• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Książki fantasy dla nastolatków

  • IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 19:17
    Jakie książki fantasy dla młodzieży polecacie?
    Uważam, że ten gatunek jest w sam dla nastolatków, ponieważ idealnie ich zachęca do rozpoczęcia przygody z literaturą, jeśli tylko wcześniej jeszcze tego nie zrobili. Fantastyka wpływa na wyobraźnię, przenosi w niezwykły świat a to najbardziej nęci młodych czytelników. Jakie tytuły tego gatunku będą dobre dla ludzi w tym wieku? Miło byłoby gdyby jednocześnie jeszcze czegoś uczyły. Może więc to być coś z fantastyki naukowej, ale oczywiście nie jest to wymóg konieczny.
    Edytor zaawansowany
    • 19.04.11, 19:41
      Mądra jestem w tym temacie bo nie tak dawno zdawałam taki przedmiot Literatura dziecięca i młodzieżowa i nareszcie wiem sporo o fantastyce :)
      Fantasy a fantastyka naukowa to co innego - fantastyka naukowa czyli science-fiction zawiera elementy ogólnie pojętego postępu technicznego lub powiedzmy ataku innej wyższej cywilizacji, lub podróży w przyszłość itp. Fantazy to takie troche baśnie np. z gadajacymi zwierzętami, artefaktami i magią.
      Temat rzeka generalnie.
      Fantasy - podstawa to Władca Pierścieni i np. Czarnoksiężnik z Archipelagu. Fantasy zwierzęce, wybitne to: Wodnikowe Wzgórze i Las Duncton.
      Science-fiction - na chybił daję: Cieplarnia (Alsiss), Daleka Tęcza (Strugaccy), Limes Inferior (Zajdel), Pomnik (Bigle), Opowiadania Bułyczowa, Diuna (Herbert).
      Jeżeli chodzi o Lema, który jak wiadomo do łatwych nie należy, podobno trzeba zacząć od "Edenu".

      --
      Purysto językowy! Piszę 60 słów na minutę i zdarzają mi się błędy. Rzeczowych nie popełniam ;)
      • Gość: Kiperek IP: *.aster.pl 03.05.11, 19:09
        Tak, czepiam się, ale: Bułyczow pisał także powieści ;). A co do wspomnianych Strugackich, to oni mają świetną przewagę nad innymi autorami w dziedzinie zachęcania młodzieży do czytania: na podstawie ich książki "Piknik na skraju drogi" powstała gra Stalker. Wprawdzie związki gry z fabułą książki są znikome, ale zawsze jest jakiś argument, żeby nastolatek oderwał się od komputera i poczytał. A książkę naprawdę warto polecić. W ogóle rosyjska SF z okresu poprzedniego ustroju ma jakiś niezrozumiały urok.
        • Gość: Zzegarkiem IP: *.181.126.2.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.12.11, 22:26
          Jedną z najlepszych, jakie czytałam ostatnio jest "Nevermore", autorstwa Kelly Creagh. Mimo tego, że to debiut autorki, to książka jest niesamowicie dobra! polecam, szczególnie dziewczynom gustującym w paranormal romance :)
      • 10.11.15, 11:49
        Kiedy miałam 13 lat, pochłonęłam całą sagę "Wiedźmin" w krótkim czasie, tak bardzo wciągała. Nie mam pojęcia, czy dziś też chciałoby mi się? Jeśli chodzi o wartośc edukacyjną tej sagi, to jest niewielka.

        "Domofon" Miłoszewskiego czytałam, kiedy miałam 16 lat. To nei do końca taka fantastyka, o którą Ci byc moze chodzi, chyba bardziej horror. Ale też spodoba sie nastolatkom.



        --
        mój blog o książkach: to-nie-do-konca-recenzje.eu
    • Gość: midi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.11, 10:58
      Absolutnie polecam steampunkowego "Lewiatana" Scotta Westerfelda. Niedawno skończyłam czytać tę książkę i jestem pod olbrzymim wrażeniem tego, jak podczas lektury zafunkcjonowała moja wyobraźnia. Kształcące dla młodzieży mogą być także fantastyczno-historyczne realia, w których jest osadzona powieść. Nie jest to banalny, wampirzy rodzaj fantasy, lecz coś o wiele bardziej ambitnego.
      • 20.04.11, 11:53
        Z fantastyki polecam:
        - "Nakręcana dziewczyna" Bociagalupi. Zdobywczyni nagrody Cambella; książka jest gdzieś pomiędzy cyberpunkiem a fantastyką ekologiczną;
        - "Statki czasu" Baxter. Autoryzowana kontynuacja Wehikułu czasu Wellsa
        - Lem również jest obowiązkowy:)

        Lewiatana nie czytałam więc trudno mi się do tego odnieść, ale jestem ciekawa tego - jak to ujęła midi - kształcącego aspektu powieści:)

        Jeśli chodzi o fantasy to polecam, podobnie jak shiva, "Władcę pierścieni" i "Hobbita"; raczej nie poleciłabym Le Guin, ale to moje osobiste sympatie (a właściwie ich brak); warta uwagi jest trylogia "Jonathan Strange i Pan Norrell" - znakomity angielski humor, błyskotliwy i ciekawy język, wciągająca fabuła. Do Pottera nikogo nie trzeba przekonywać; warto też sięgnąć po "Opowieści z Narni".
        • Gość: midi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 00:51
          Iom, uważam, że kształcące mogą być historyczno-fantastyczne realia, w których ta powieść jest osadzona. Bo, jeśli książka trafi do młodego człowieka, który na historii przerabia bądź przerabiał temat I Wojny Światowej, to będzie on mógł splatać wątki rzeczywiste z książkowymi, "Lewiatan" utrwali w jego świadomości np. takie fakty historyczne, jak zamach w Sarajewie , w czerwcu 1914r. Porównania z materiałem historycznym, kojarzenie faktów rozwinie inteligencję młodzika. Założyciel tematu zaznaczył, że "miło byłoby, [gdyby proponowane przez nas pozycje] jeszcze czegoś uczyły". Dlatego poleciłam tę steampunkową (a może bardziej dieselpunkową) pozycję.
          • 28.04.11, 07:25
            Wydaje mi się, że dieselpunk to raczej lata 30. i 40., a tymczasem wspominałaś o roku 1914. A może się mylę?
            • Gość: midi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 22:22
              No tak, choć dodałabym jeszcze lata 20. Ale zważ, że steampunk to epoka wiktoriańska (lata 1837-1901). Zatem akcja "Lewiatana" rozgrywa się pomiędzy tymi dwoma gatunkami. Mnie się bardziej kojarzy z dieselpunkiem, bo
              1/. panuje w nim nastrój epoki wynalazków (m.in. maszyny napędzane silnikami diesla);
              2/. pojawia się kobieta wyzwolona z wiktoriańskiego gorsetu (sfeminizowana bohaterka książki). Myślę, że Westerfeld celowo połączył te dwa gatunki. I zawiesił czas akcji w terminie, w którym ścierają się czasy dwóch gatunków literackich. Ostatecznie- i dieselpunk, i steampunk są odłamami jednej gałęzi- cyberpunku, więc nic się nie dzieje, wszystko zostaje w rodzinie;).
              • 29.04.11, 08:43
                Oczywiście, że zostaje w rodzinie;) Ostatecznie, to jest najmniej ważne. Zaciekawiło mnie to, stąd pytanie:)
                • Gość: midi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 17:42
                  Polecam się na przyszłość:)
              • Gość: Kiperek IP: *.aster.pl 02.05.11, 21:46
                Nie wiem, po co tak się uparcie spierać o gatunek. Grunt że książka jest świetnie napisana. I że trzeba czekać na pozostałe tomy!! Kiedyś (a dokładnie przy trylogii husyckiej Sapkowskiego) postanowiłem, że nie będę zaczynał trylogii, dopóki nie będę miał wszystkich tomów na półce. Przez "Lewiatana" złamałem to postanowienie (bo jak tu się oprzeć machinom kroczącym podczas I wojny światowej).
                • Gość: midi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.11, 22:16
                  "Uparcie spierać o gatunek"? Hmmmm... Muszę to przemyśleć...
                  Anyway- Kiperek, to odtąd razem czekamy na wydanie "Behemota" ? ;)
        • Gość: Laryssa IP: *.microchip.net.pl 12.12.11, 19:40
          Fantasy dla nastolatka?:) Zdecydowanie "Nevermore", Kelly Creagh. Właściwie bardziej powinna spodobać się żeńskiej części nastolatków. Dlatego, że jednym z wątków, jest wątek miłosnym. Alee wątek paranormalny jest jednak dużo bardziej rozległy ;)
    • 20.04.11, 11:54
      Dawca Lois Lowry
      Igrzyska śmierci Collins
      Dywan, Księgi nomów, Nacja Pratchetta i inne tego autora
    • 20.04.11, 13:09
      Chłopców czy dziewczynek?
      I w jakim wieku? Co innego jednak będzie czytać 12-letnia dziewczynka, a co innego 19-letni chłopiec :-)

      Jako nastolatka lubiłam i fantasy i SF, mój syn nastolatek też lubi.

      Oprócz wspomnianych powyżej - dołożyłabym cały cykl fantasy Andre Norton o Świecie czarownic.
      Również seria Martina Pieśń lodu i ognia (teraz na HBO leci serial Gra o tron), wart jest uwagi. Dodatkowo mój prywatny nastolatek bardzo sobie chwali - cykl o Enderze Carda oraz tomy cyklu Hyperion Simmonsa.
      • 21.04.11, 10:02
        Faktycznie, wiek dzieciaka jest istotny. Chociaż (to moje osobiste wrażenie) trudno traktować dziewiętnastolatków jako młodzież, przynajmniej jeśli idzie o literaturę. Fajnie, że ktoś przywołał Partchetta - jest znakomity, zwłaszcza w Trzech wiedźmach, np.
        "Babcia Weatherwax nie lubiła zaglądać w przyszłość, ale teraz czuła, że przyszłość gapi się na nią. I Babci wcale się nie podobała jej mina."
        • 21.04.11, 12:05
          > Faktycznie, wiek dzieciaka jest istotny. Chociaż (to moje osobiste wrażenie) tr
          > udno traktować dziewiętnastolatków jako młodzież, przynajmniej jeśli idzie o li
          > teraturę

          16 i 15 latka raczej też, ja w tym wieku czytywałam już książki dla dorosłych normalnie.

          A co do książek, moje dziecię wspomniało, ze nie wolno zapomnieć o Sapkowskim, a także dla ciut młodszych nastolatków - serii Zwiadowcy.

          Dodatkowo Funke i jej Atramentowe serce itp...
        • 21.04.11, 12:59
          Dziękuję za Nakręcaną dziewczynę:)
          dziś miałam ją w ręku w Matrasie - żeby nie obowiązek dotarcia do pracy, zostałabym tam i czytała:)
          kupię córce na Dzień Dziecka i sama też przeczytam:)
        • 18.11.14, 10:13
          Pratchett jest genialny. Niezależnie od wieku czytelnika. :D

          --
          Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
      • Gość: Karola IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.11, 11:31
        Właśnie chodzi o to, żeby zaproponować coś i dla chłopców i dla dziewczynek w różnym wieku. Fajnie, że zauważyliście, że dziewczynki też czytają fantasy. Może więc coś z jakąś sympatyczną bohaterką?
        • 21.04.11, 12:01
          > óżnym wieku. Fajnie, że zauważyliście, że dziewczynki też czytają fantasy.

          ja bym powiedziała, że jednak chyba dziewczynki częściej sięgają po fantasy niż chłopcy :-)

          A z ciekawości zapytam, po co Ci te dane? Jesteś nastolatką/nastolatkiem w różnym wieku? Bibliotekarką? Nauczycielką? Studentką?
          • 21.04.11, 13:31
            Ja też nie mam poczucia, że chłopcy czytają częściej fantastykę niż dziewczynki. To jakieś okropne stereotypy.

            Kasiu_piet - do usług:)

            nchyb - masz rację, właśnie przypomniałam sobie, że właśnie w wieku 16 lat czytałam, między innymi, "Wstęp do psychoanalizy" Freuda i "Kwiaty śliwy w złotym wazonie" (chińska powieść erotyczna z XVI w.). Markiza chyba też w tym czasie zaliczyłam;). Bywa;)
            • Gość: midi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 01:23
              Ja w podstawówce zaliczyłam Freuda i "Narkotyki- niemyte dusze" Witkacego :). I cieszę się, bo mam wrazenie, że wtedy więcej było z tego czytania pożytku niż dzisiaj...
          • Gość: Karola IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.11, 13:41
            Ja osobiście poszukuje prezentu urodzinowego dla 14-letniego chłopca.

            Myślałam o Tolkienie. Wiem też, że młodzież lubi "Trylogię Czego Maga" autorstwa Trudi Canavan, a mój brat polecał, żeby kupić "Trylogię Nocnego Anioła" Brenta Weeksa. Ale chciałam poszukać jeszcze, jakichś innych, może ciekawszych tytułów.

            Nie jestem ani nauczycielką, ani bibliotekarką:) Po prostu założyłam wątek, na którym chciałabym, żeby skorzystali wszyscy więc nie będę go ograniczać co do płci czy wieku przeznaczenia takiej literatury. Niektóre książki fantasy, mimo, że są przeznaczone dla młodzieży czytają też dorośli więc to chyba bardzo uniwersalny gatunek.
            • 21.04.11, 17:47
              powiem (a raczej napiszę) szczerze, że nie romumiem, skąd Twoje przekonanie, że fantasy jest dla młodzieży. Dorośli też je czytają i to wcale nie mało.

              14-latek - jeżeli lubi czytać, może sięgnąć po sagę rodu Otori, świetna seria, osadzona w fantastyczym świecie japońskim, mój syn w wieku wspomnianego przez Ciebie nastolatka takie właśie coś czytywał. I Sapkowskiego z Wiedźminem i Nauretum też właśnie mniej więcej wtedy.
              O, i Eragon, fantasy pełną gębą, idealne dla takiego 14-latka. Kilka grubych tomów, na czasie, o ile nie czytał, a lubi fatasy, to powinno się spodobać.

              W tym też wieku mój sy pozał całą Diunę, ja byłam chyba w podobym wieku...


              A co do wątku, to jednak moim skromnym zdaniem zbyt rozległy temat, jak na jeden wątek...
            • 21.04.11, 22:30
              Skoro mowa o Tolkienie to można tutaj wspomnieć o "Ternie" Pierumowa , która to książka jest obecnie z jedną ciekawszych pozycji fantasy i moim zdaniem idealnie pasuje jako książka dla nastolatków.
              • 21.04.11, 22:40
                Podobno... gdy ktoś wkroczy na drogę fantastyki w wieku nastoletnim...to nie ma z niej odwrotu. Ale lepiej czytać fantastykę niż nic ;)
                Fantastyka sama w sobie jest polecana od 12ego roku życia.
                Ja wymieniłam pozycje klasyczne i uznawane za wartościowe za to czytelne i bardzo wciagające...Nastolatki zaczytuja się teraz Pilipiukiem czy tego chcemy czy nie. Sama jestem wielką fanką Oka Jelenia i śmiało mogę ten cykl polecić, i dla chłopca i dziewczynki - hmmm od 13-14 (?) roku życia.
                --
                Purysto językowy! Piszę 60 słów na minutę i zdarzają mi się błędy. Rzeczowych nie popełniam ;)
                • 22.04.11, 10:57
                  nchyb - poważnie możesz z czystym sumieniem polecić Eragona? Rozumiem, że Paolini był bardzo młody i książka była bestsellerem, ale wybacz - dla mnie ta książka jest potwornym, grafomańskim bełkotem, który składa się z klisz językowych, gotowych, a co za tym idzie, łatwych do przewidzenia rozwiązań w warstwie fabularnej, i grzech popełniłaby ta osoba, która podejrzewałaby bohaterów Eragona o jakiekolwiek prawdopodobieństwo psychologiczne.
                  Z Sapkowskim zgodzę się - Wiedźmin znakomity, a Narrenturm nieco gorszy, z większą ilością potknięć niż Wiedźmin, ale również bardzo dobry.
                  Diuna to absolutna klasyka literatury science fiction, którą po prostu trzeba przeczytać.

                  duch-87 - kiedyś sięgnęłam po Terna i muszę przyznać, że nie dałam rady tego przeczytać (poddałam się po ok. 100 stronach). Przede wszystkim przez wzgląd na język - napuszony, z wieloma potknięciami i stylistycznymi, patosiasty. Generalnie ta książka była dla mnie niestrawna.

                  A jeśli chodzi o Pilipiuka to bardzo go cenię przede wszystkim za warsztat językowy i poczucie humoru. Wielki ukłon dla tego pana:)
                  • 22.04.11, 22:56
                    Oczywiści rozumiem. wiesz ja tez nie mówię , ze było łatwo ale dla mnie np język jakim był napisany "Tern" po pewnym czasie sprawił , ze się przekonałem do lektury i ogólnie nie żałuję :)
                    • 22.04.11, 23:01
                      Seria "Zwiadowcy", właśnie jest 8 tom, mój czytał jeszcze "Zlodziej Pioruna" Rick Riordan, ale to chyba dla trochę młodszych, lubi też cykl Kosika Felxź, Net i Nika.
                  • 25.04.11, 08:36
                    iom napisała:

                    > nchyb - poważnie możesz z czystym sumieniem polecić Eragona? Rozumiem, że Paoli
                    > ni był bardzo młody i książka była bestsellerem, ale wybacz - dla mnie ta książ
                    > ka jest potwornym, grafomańskim bełkotem

                    dla młodych nastolatków, w przeciwieństwie od tych ich rodziców dbających by książki uczyły i rozwijały - zdecydowanie bardziej ważne od formy bywa treść. Takiego kilkunastolatka ma pełne prawo pociągnąć fabuła, która wciąga, i ma pełne prawo nie zważać na język. Tu działają podobne siły jak przy Zmierzchu... :-)

                    Tak, uważamże fabularnie godna jest to polecenia książka dla dzieciaków zaczynających przygodę z fantasy...
                    Pozdrawia
                    • 26.04.11, 10:24
                      Jasne, historia jest bardzo ważna, czasem - zwłaszcza dla młodszych czytelników - ważniejsza niż forma. Ale tu jest wybór pomiędzy: fajną, wciągającą historią, która jest dobrze napisana a fajną, wciągającą historią, która jest napisana źle. Wybieram tę pierwszą opcję. I nie chodzi o to, by ta powieść uczyła, ale o to, że nie widzę powodu, dla którego mam polecać dzieciakowi coś, co, według mnie, jest kiepskiej jakości.
                      • 26.04.11, 11:12
                        Widzisz Iom, a ja Eragona nie uważam za kiepskiego, także językowo. Moim zdaniem nie jest wybitny, tylko poprawny, ale za to ciekawy fabularnie, przyzwoity i co najwazniejsze - dla wielu mi znanych dzieciaków wciągający.

                        Wybierać najlepsze z najlepszych można, gdy czytanych jest kilka sztuk w roku, przy większych ilościach czytanych przez dziecko, nie wystarczy Ci tych najlepszych :-)
                        Ale to oczywiście moje zdanie.
                        Pozdrawiam



                        • 26.04.11, 11:43
                          Jak mawiano za króla Świeczka: de gustibus non est disputandum:)

                          Pozdrawiam również:)
                          • 26.04.11, 19:24
                            hm, o królu Świeczku nie słyszałam...
                            • 27.04.11, 14:03
                              bo to dawno było;)
                              • 28.04.11, 07:03
                                ale w moich książkach, także tych ciut mniej genialnie pisanych, jak byk stało, że onwcale nie Ś-wieczek był... :-)
                                • 28.04.11, 07:19
                                  Rany boskie! To kto - ten un - był?! A może ten podręcznik, który posiadam, został spreparowany przez wrogów, którzy naród polski chcą trzymać w ciemnocie i zakłamaniu?!
                                  • 28.04.11, 09:03
                                    C-wieczek, nie S-wieczek
                                    • 29.04.11, 08:41
                                      z tego, co wiem - obie formy funkcjonują, ale nie nie będę o to kruszyć kopii;)
                                      • 29.04.11, 09:32
                                        funkcjonują na podobnej zasadzie jak chociażby formy TĄ i TĘ (tĄ książkę)...
                                        To nie znaczy, ze są prawidłowe, ci co nie wiedzą, że on od ćwieka, a nie świeczki, to i nieprawidłowo używają i tyle...
                                        • 02.05.11, 15:47
                                          W takim razie, nieprawidłowo użyłam i tyle...
                                          • 04.05.11, 08:26
                                            Iom, mam nadzieję, że się nie obraziłaś?
                                            To w sumie drobiazg i głupotka.
                                            Pozdrawiam
                                            • 04.05.11, 09:29
                                              Oczywiście, że nie. Miłego dnia:)
                • 16.12.12, 11:41
                  > Fantastyka sama w sobie jest polecana od 12ego roku życia.

                  przypadkiem na wątek się natknęłam (innego szukając) i to własnie zdanie jakoś mi się w oczy rzuciło.
                  A dlaczego dopiero 12-latkom? Tak mi się Karolcia Kruger przypomniała, fantastyka pełną gębą dla dużo mniejszych dzieci...

                  Czy to jakies badanie pseudonaukowców?
              • Gość: mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 00:47
                "Tern" jest świetny, ale znacznie lepsza jest "Aliedora" czyli niby-kontynuacja rozgrywajaca sie w tym samym swiecie, ale skupiajaca sie na zupelnie nowej bohaterce
      • 11.05.11, 14:27
        > Również seria Martina Pieśń lodu i ognia (teraz na HBO leci serial Gra o tron),
        > wart jest uwagi.

        Ja właśnie niedawno zaczęłam czytać i zatonęłam dokumentnie :-) Jestem na początku czwartego tomu i nadal jest super. Ale zdecydowanie bardziej odpowiednie dla starszych nastolatków, dwunastolatkowi sama bym do ręki nie dała, chociaż wyrywać bym nie wyrywała, mimo całej tej brutalności. Za dobra książka na wyrywanie.

        --
        Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
    • 24.04.11, 20:44
      bardzo polecam. Ostatnio głośny był film, zresztą całkiem udana ekranizacja, ale książki, cała trylogia Mroczne materie jest też znakomita. Dla nastolatków i nie tylko.
      Trochę rozczarowało mnie zakończenie, ale może romantycznie nastawionym młodziakom się spodoba. Poza tym książka to prawdziwy fajerwerk pomysłów fantasy.
    • 25.04.11, 21:09
      Z nadchodzących książek dobrym punktem wyjścia dla nastolatków mogą być "Pieśni Umierającej Ziemi" do której rękę przykładał sam George R.R Martin a w której to książce pojawia się m.in takie nazwiska jak Cook czy Gaiman :)
      • Gość: wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 00:45
        zgadzam sie - "Piesni o umierajacej Ziemi" to bedzie coś niesamowitego. MArtin, Gaiman i mnóstwo innych mistrzow w jednym tomie!
        • 30.04.11, 22:21
          Dlatego już teraz odkładam sobie pieniądze na zakup bo to będzie naprawdę uczta czytelnicza :)
    • Gość: ad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 00:44
      Nie zawiedzie nikogo saga "Siedem zwierząt Rejlegu". PRzygody Terna i Aliedory to przyklad niezlego, napisanego z rozmachem fantasy, ktore nie zapomina o tym ze najciekawsze sa dobrze opisane postaci
    • 29.04.11, 20:27
      Dlaczego poznikala czesc postow?
      • 30.04.11, 08:08
        odnoszę wrażenie, że admin gazetowy (nade mną) "poznikł" posty reklamowowe dotyczące jeszcze nie wydanej książki...
        • 30.04.11, 08:55
          czy ja wiem, czy one byly reklamowe?
          Sporo osob juz ja czytalo, wiec moze sie wypowiedziec.
          • 30.04.11, 10:41
            szczerze mówiąc, nie wiem o co chodzi. Na biblionetce sporo jej recenzji, znaczy się, już czytana :-)
            A w sprzedaż dopiero ma być za kilka dni...
            Dlaczego usunięto wpisy, nie wiem...
            może jednakn ie była czytana jeszcze, a te wpisy to marketingowe zabiegi reklamowe?
            • 30.04.11, 12:25
              Ksiazka jest juz wydana, mozna ja juz zamawiac chociazby w Merlinie czy w Empiku.
              A czytana byla, wystarczy przejrzec blogi ksiazkowe.
              Uwazam, ze to bylo troche bez sensu - usuniecie postow o ksiazce bez sprawdzenia.
              • 30.04.11, 14:08
                Bez sensu to jest, kiedy ktoś zakłada nick po to, by zareklamować darmowo na forum książkę - wszyscy, co najmniej trzy osoby, piszący o tym konkretnym tytule, zjawili się tu nagle, jednego dnia - przypadek? Na moje oko zabieg marketingowy.

                --
                - Zbliżamy się do skrzyżowania... Bardziej Elizy, czy bardziej Bolesława? A może Aleksandra, bo Bolesław Prus naprawdę nazywał się Aleksander Głowacki, wiesz, tatusiu?
                • 30.04.11, 15:31
                  No nie wiem, bo kojarze tylko dwa posty o tej ksiazce.
                  Zreszta ja tez ja czytalam :) i wlasciwie tez ja moge polecic bo mi sie bardzo podobala. I co - tez reklama? Czy to, ze jestem tu wiecej niz kilka miesiecy ( wlasciwie to juz pewnie lat), w jakis sposob sprawia, ze moja wypowiedz jest bardziej powazna?
                  • 30.04.11, 16:28
                    Moderator z doświadczeniem, a przede wszystkim z narzędziami moderatorskimi, ma większą możliwość oceniać takie rzeczy, więc pozostawilabym to jemu, bo możemy sobie tutaj tylko gdybać.
                    Ale tak - osoba z dorobkiem forumowym, która nie trudni się jedynie zachwalaniem publikacji jednego wydawnictwa lub autora (a spotykaliśmy nachalną autopromocję twórców tutaj wszak) budzi większe zaufanie, niż 2-3 nowe nicki z pomysłem podzielenia się w jednym dniu, na jednym forum, wrażeniami z książki, która ma się ukazać i sprzedawać, czemu promocja służy.

                    --
                    - Zbliżamy się do skrzyżowania... Bardziej Elizy, czy bardziej Bolesława? A może Aleksandra, bo Bolesław Prus naprawdę nazywał się Aleksander Głowacki, wiesz, tatusiu?
                    • 30.04.11, 16:53
                      zona_mi napisała:

                      > Moderator z doświadczeniem, a przede wszystkim z narzędziami moderatorskimi, ma
                      > większą możliwość oceniać takie rzeczy, więc pozostawilabym to jemu, bo możemy
                      > sobie tutaj tylko gdybać.

                      Ok.

                      > Ale tak - osoba z dorobkiem forumowym, która nie trudni się jedynie zachwalanie
                      > m publikacji jednego wydawnictwa lub autora (a spotykaliśmy nachalną autopromoc
                      > ję twórców tutaj wszak) budzi większe zaufanie, niż 2-3 nowe nicki z pomysłem p
                      > odzielenia się w jednym dniu, na jednym forum, wrażeniami z książki, która ma s
                      > ię ukazać i sprzedawać, czemu promocja służy.

                      Naprawde sadzisz, ze komus z wydawnictwa zalezaloby na tak marnym sposobie reklamy, jakim bylby wpis tu na forum, ktore raczej nie jest bardzo popularne? Zwlaszcza, ze dla tej ksiazki jest prowadzona duza kampania promocyjna, m.in. na FB, wydaje mi sie, ze to byl albo przypadek, albo ktos zrobil wydawnictwu niedzwiedzia przysluge.
                      • 30.04.11, 22:38
                        Spotykałam się już z tak różnymi sposobami reklamowania się przez producentów, sprzedawców, wydawców i autorów, że mało co na forum może mnie zdziwić w tym temacie :)

                        --
                        - Zbliżamy się do skrzyżowania... Bardziej Elizy, czy bardziej Bolesława? A może Aleksandra, bo Bolesław Prus naprawdę nazywał się Aleksander Głowacki, wiesz, tatusiu?
                        • 25.05.11, 12:13
                          A ja przez te wszystkie lata, jak tu siedzę, niejednokrotnie widziałam reklamodawców tu zaglądających - i otwarcie, i marketingiem szeptanym.

                          --
                          It is our choices that show what we truly are, far more than our abilities.
                          • 25.05.11, 12:20
                            O, na przykład w tym wątku na dole mamy forumowiczkę gruszka_2, która powtórzyła tę samą reklamę już w czterech postach, z linkiem, żeby się ładnie podświetlało ;-)

                            --
                            Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
                          • 25.05.11, 19:01
                            eeela napisała:

                            > A ja przez te wszystkie lata, jak tu siedzę, niejednokrotnie widziałam reklamodawców tu zaglądających - i otwarcie, i marketingiem szeptanym.

                            Zgadzam sie, tez to widzialam,
                            ale z drugiej strony na tym forum do granic absurdu i paranoi prawie posuniete jest tropienie "trolli" - wystarczy napisac, ze podobala mi się ksiazka wydawnictwa X, zeby byc posadzona o prace dla tego wydawnictwa. Sama pamietam (do odszukania w archiwum watek "Swiat ksiazki") jaka dyskusje stoczylam, zeby udowodnic , ze nie jestem wielbladem :)
                            Moze dlatego jestem wyczulona na takie "blyskawiczne" akcje nozyczkowe?


                            --
                            Maniaczytania - blog
                            • 25.05.11, 19:35
                              Też mnie raz oskarżono o szeptany marketing, ale to był jeden przeczulony forumowicz, nie administracja. Administracja mnie zna jak zły szeląg, ale wie, że nie param się marketingiem ;-)


                              --
                              Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
    • Gość: Kiperek IP: *.aster.pl 03.05.11, 18:57
      Moim zdaniem w tym wieku warto czytać dobre SF. Dlaczego? Bo to naprawdę poszerza horyzonty. Poza tym często pisarze SF są doskonałymi obserwatorami społeczeństwa. Ja sam zaczytywałem się w liceum książkami Clarke'a, Bułyczowa czy Zajdla (do dzisiaj pamiętam, gdzie leżały w bibliotece:D). Polecam także Dicka, ale to już specyficzna literatura.
      • 05.05.11, 08:51
        Ale chyba to samo można powiedzieć o pisarzach, którzy z SF nie mają nic wspólnego? Wydaje mi się, że to różnica dotyczy jakości literatury, a nie preferowanych gatunków.
        • Gość: Kiperek IP: *.aster.pl 05.05.11, 22:19
          Po części masz rację, ale wyjaśnię dokładnie, o co mi chodzi. Po pierwsze, w książkach sensacyjnych i romansach niewiele znajdziesz o społeczeństwie ;). A SF ma świetne - moim zdaniem - narzędzie opisywania społeczeństwa: zmianę jakiegoś fragmentu tej skomplikowanej układanki. Dzięki temu, poprzez pokazanie czegoś zupełnie innego, patrzymy w nowy sposób na to, co nas otacza. Wystarczy, że wprowadzisz w książce/opowiadaniu roboty i masz ogromne pole do popisu w kwestii np. niechęci do obcych. W dodatku można to bardzo wyraźnie zarysować.
          • 06.05.11, 15:03
            Ale przecież literatura nie ogranicza się do: romansów, sensacji i SF;) Z pewnością znajdziesz w niej coś poza tym. A już literatury pokazującej, w rozmaity sposób, społeczeństwa, jest bardzo dużo.
            • Gość: Kiperek IP: *.aster.pl 07.05.11, 13:34
              Tak, jasne. Dałem tylko przykład, że są gatunki beznadziejne w tym względzie. Ale to oczywiste, że wiele rodzajów książek poza SF świetnie opisuje społeczeństwo, chociażby książki historyczne. Wiem, że młodzież ciężko byłoby zmusić do ich czytania, ale tu znowu jest szansa dla fantasy/SF. Może po przeczytaniu czegoś o alternatywnej rzeczywistości, sięgną po książki o tej prawdziwej. Kto wie, czy po przeczytaniu wspomnianego wyżej "Lewiatana" Westerfelda, albo "Człowieka z wysokiego zamku", Philipa K. Dicka, ktoś nie sięgnie po trudniejsze książki.
    • 05.05.11, 19:14
      Jako, ze dzis premiera, to chyba mozna juz polecic ksiazke "Z ciemnoscia jej do twarzy" Kelly Keaton? Swietna rozrywka, wartka akcja, calkiem niezle sie czyta :)
    • Gość: sfnapoziomie IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.11, 22:27
      ja natomiast polecam Pratchetta. Fajne opowieści fantasy. Dobrze się to czyta. Przy Tolkienowym Hobbicie odpadłem, do połowy dojechałem reszty nie czytałem, ale nie neguję, może komuś podszedł.
      • 06.05.11, 08:42
        > Przy Tolkienowym Hobbicie odpadłem, do połowy dojechałem reszty nie czytałem, a
        > le nie neguję, może komuś podszedł.

        mi podszedł znakomicie :-)
        Jako dziecię małe przeczytałam, dopiero potem Władcę Pierścieni, już jako nastolatka. Podobnie mój syn miał. Dla nas jako dzieci, właśnie Hobbit był świetnym wstępem do dalszych dziejów Śródziemia...
    • 06.05.11, 11:43
      Czytałam wersję angielską. Dal mnie bomba. Niedługo ma wyjść podobno u nas

      news.o.pl/2011/04/26/basniobor-1-miejsce-na-liscie-bestellerow-dla-dzieci-the-new-york-timesa/
      • 08.05.11, 15:40
        slyszalam o tej ksiazce, ze jest ciekawa i mega wciagajaca:D sama czekam na premier, bo chce sobie kupic:)
        • Gość: limetka IP: 85.222.78.* 12.05.11, 11:46
          już jest dostępna, w salonach relay widziałam:) sama okładka zachęca do czytania, wiedźma genialna, a byliście już na ich stronie?
          • 13.05.11, 10:24
            nie mogę znaleźć :(
      • 17.02.12, 12:41
        Basniobór świetny, ale raczej dla młodszych - moja dziewięciolatka własnie pochłonęła pierwszą część i błaga o drugi tom:)
        --
        76/105
        mail gazetowy mi nie działa
    • Gość: Motning_Coffe IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.11, 15:58
      Ostatnio do sklepów weszła druga część książki "Piękne Istoty", "Istoty Ciemności". Ja niedawno ją kupiłam i stwierdzam że jest to idealna seria dla młodzieży i dla dorosłych. Więc polecam!
    • 09.05.11, 09:43
      Zdecydowanie polecam Wiedźmina Sapkowskiego. Wspaniała lektura, głębokie postacie oraz fabuła. Świat jest świetnie przedstawiony, łatwo jest go sobie wyobrazić. Sama postać Wiedźminów jest czymś nowym. Motywy mniejszego zła są jednym z wielkich plusów tych książek.
      --
      _...
      A

      B
    • Gość: kaka IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.11, 15:14
      Podpisuję się pod tą wypowiedzią, a od siebie mogę polecić książki Trudi Canavan do poczytania. Najnowszą "Łotr" czyta sie wyśmienicie;-)
      • 28.05.11, 11:46
        A ja mam wrażenie, że z książki na książkę płody Canava są gorsze. Ostatniej książki, którą miałam w ręce już nie byłam w stanie przeczytać.
    • 24.05.11, 19:55
      może nie tylko dla nastolatków :P ja, mimo mało młodzieżowego wieku, czytałam "Baśniobór" Brandona Mull'a i od razu odpłynęłam w zaczarowany świat wróżek i czarownic ;) Same wróżki może mało zachęcają, ale książka jest jeszcze wyjątkowa, bowiem ma jakieś przesłanie i daje do myślenia. Mogłaby to być nawet lektura szkolna, bo na końcu ma pytania odnoszące się do tekstu, ale nie w stylu "podaj cechy osobowości głównego bohatera" tylko "co byś zrobił na miejscu tego i tego" :) Dla mnie super, bo uczy analitycznego myślenia. Zresztą, co ja będę się rozpisywać - jest nawet strona książki :) basniobor.pl/
      czytaliście tę książkę? bo jestem ciekawa Waszej opinii :D
    • 25.05.11, 10:24
      Wiedźma jest super! Jak już pisałam czytałam to w oryginalnej wersji i bardzo mi się podobało. Fajnie, że wyszła tez u nas. Kupię siostrzenicy!
      • 25.05.11, 10:35
        Taka postać z charakterem - spryciula ;) Ja też sobie zakupiłam, ale chyba dobry pomysł, że na Dzień Dziecka sprawić prezent młodszym członkom rodziny :D
        • 26.05.11, 12:14
          Łojejku, no przecież.... Zapomniałam o dniu dziecka! :P Nie ma co dobra ze mnie ciocia :/ Prezent jak znalazł i na szczęście łatwo dostępny:P
    • Gość: dux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 23:52
      Niezla fabula jest w "Aliedorze". W sumie nie wiem czy to ksiazka dla mlodziezy czy dla doroslych, ale bohaterka jest ciekawie opisana i bardzo latwo sie czyta.
    • Gość: Teri IP: *.one.greendata.pl 26.05.11, 21:56
      Ja polecam "Wybrańców" Kristin Cashore. Właśnie ją czytam i muszę powiedzieć, że książka jest naprawdę świetna. Interesująca fabuła, świetne postaci i wartka niczym górska rzeka fabuła nie pozwalają się od niej oderwać. Nie ma też w niej zbyt dużo brutalnej przemocy, seksu (ten pojawia się w umiarkowanych ilościach i jest bardzo subtelnie opisany), przeklinania itp., więc dla nastolatków nadaje się doskonale.
    • Gość: pchełka IP: *.microchip.net.pl 08.08.11, 11:05
      Karola, z jednej strony masz rację - dzięki takiej serii, jak chociażby Zmierzch, sporo nastolatków zaczęło swoją przygodę z czytaniem. Choćby z ciekawości, żeby sprawdzić co inni tak zachwalają. Ale z drugiej strony nie wszyscy lubią ten gatunek literacki, a do tego, ostatnio wychodzi tyle książek, że trzeba przebierać, w poszukiwaniu tych dobrych. Ktoś pisał o Ternie, mnie nie przekonał, zupełnie.
      Z książek typowo dla nastolatków zajrzyj może do serii Tunele, oceniam je pozytywnie.
      Warta uwagi jest też seria Strażnicy Veridianu, mówię cała seria, ale póki co, przeczytałam pierwszą cześć "Straż". Jest dość zaskakująca, bo też inna od tych, które ostatnio są na topie.
      Pozdrawiam.
    • 13.12.11, 10:58
      Dla takich młodszych to dobre są powieści Piersa Anthonego, zwłaszcza pierwsze tomy (reszta niestety już dla kasy pisane), starsi mogą sięgać już po wszystko, Tolkiena, Sapkowskiego, Martina, Wolfe, Le Guin
    • 16.12.11, 00:52
      Czytam fantastyki bardzo dużo i widzę, że w wątku o literaturze z założenia lekkiej, łatwej i przyjemnej polecane są książki, przez które nie udało mi się przebrnąć latami (mimo czasem kilkukrotnych prób). Tym bardziej ciężko wyobrazić mi sobie nastolatka, którego wciągają niektóre, zapewne świetne, ale raczej dla dorosłych, pozycje. Przecież mówimy o czytaniu dla rozrywki.

      Hyperion, Lem, Diuna, Jonathan Strange? Hmm. Wg mnie dla większości nastolatków będą to książki na zniechęcenie.

      Patrzę na moją córkę (14 lat, czyta bardzo dużo) i widzę, że ona lubi po prostu książki, w których 'się dzieje'.

      Nie przebrnęła np. przez Hobbita (mimo mojego namawiania, bo zgadzam się, że bez tego nie ma co zaczynać Władcy).

      Za to hitem okazały się:
      - Kłamstwa Locke'a Lamory (cała rodzina się zaczytywała, jest to jedna z najlepszych książek fantastycznych, jakie czytałam)
      - Grzędowicza Pan Lodowego Ogrodu
      - Pullman
      - Achaja Ziemiańskiego (bardzo zła literatura ;-))
      - Eragon
      - Eon
      - cały Wiedźmin (pilnowałam kolejności - najpierw opowiadania i one się najbardziej podobały)
      - Trudi Canavan (choć ostatnich książek nie zdołała przeczytać, zaczęły ją nudzić, może się dziewczyna wyrabia)
      - Białołęcka z cyklem o Tkaczu Iluzji

      Z fantastyki bardziej 'hard' polecałabym może Pozytronowego detektywa Asimova (?), ale na córce nie sprawdzałam jeszcze.

      Pieśń Lodu i Ognia jest świetna - młoda wzięła ją do czytania, choć nastawiona jestem nieco sceptycznie ze względu na sporą ilość seksu (w tym kazirodczego ;-)), krwi i brudu życiowego.
      • 16.12.11, 00:56
        A. I na plus również:
        - Goodkind cały (ja dotarłam do 50 strony, grafomanią mi zalatuje)
        - Gra Endera
        • Gość: Hermilion IP: *.bnpparibas.pl 14.06.13, 10:03
          OMG kobieto czy ty te książki które polecasz czytałąś?

          Goodkind - "Pierwsze prawo magii" - pierwszy tom jego najlepszej serii - książka w której głównego bohatera torturują seksualnie przez mniej więcej 20% treści?

          Achaja - książka w której główna bohaterka jest zbiorowo gwałcona w pierwszym rozdziale a potem jest tylko gorzej?

          Dla nastolatka?

          Wychodzi na to że zapytałaś w bardzo złym miejscu - patrząc się na odpowiedzi otrzymujesz albo nie na temat albo takie jakich na pewno nie chciałabyś kupić.

          Kup coś następujących autorów:
          - wyższych lotów: Tolkien, LeGuin, Farmer, Vinge, Bradley, Białołęcka
          - czytadła seryjne: Norton, Eddings, Canavan, Novik, Salvatore, Howard, McCaffrey, Feist (omijając serię sługa imperium), Watt-Evans , Morressy, Paolini, Weber, Pilipiuk , Pratchett,

          Omijać ze względu na wulgarność/seks/przemoc: Goodkind, Cook, Donaldson, Erikson, Martin oraz zdecydowana większość autorów polskich i rosyjskich zaczynając od Ziemiańskiego (Achaja), Piekary, Kozak, Szmidta, w mniejszym stopniu Sapkowskiego którzy generalnie lubują sie w postaciach sadystycznych i wulgarnych

          bestfantasybooks.com/top25-fantasy-books.php
          - to dobra lista książek które bym właśnie ze względu na powyższe omijał (z wyjątkiem Tolkiena)
          • 14.06.13, 14:06
            > Omijać ze względu na wulgarność/seks/przemoc:

            A dlaczego twoim zdaniem należy je omijać?

            --
            Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
    • Gość: scianka13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.11, 23:19
      Na dobry początek polecam Ci sage o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego.
      Saga zachwyca klimatem(troche mrocznym, czasami barnym, nieco baśniowym) i realizmem(świetnie opisane sceny walki Geralta, jak i bitwy).
      Świat wiedźmina nie jest ani troche cukierkowy, jest bardziej taki"prawdziwy" tzn troche w nim plugastwa;)
      Krótko mówiąc Sapkowski napisał świetne książki w których jest troche intryg politycznych, sensacji, masa przygód i jedyny w swoim rodzaju humor.

      Kilka wątków z sagi poruszonych jest w poprzedzających sage zbiorach powiadań (Ostatnie życzenie, Miecz przeznaczenia) i mysle że od nich zacznij bo są świetnym wprowadzeniem do Sagi właściwej:)

      Wiecej możesz pzeczytać na stronie andrzejsapkowski.pl
    • Gość: Marika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 15:23
      Myślę, że książka otwierająca serię Dzieci Cienie "Wśród ukrytych. Wśród oszustów", jest dobrą propozycją dla nastolatka. Jest antyutopią, która przedstawia wizję świata w przyszłości. Kontrola narodzin - podobna do tej, którą znamy z Chin. Wizja głodu. I walka o dobro.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.