Dyskusja o ACTA omijała dotąd to forum, więc zacznę:
jak widzicie przyszłość książki i ochrony (lub nie) praw autorskich? Uważacie, że wszystkie książki powinny być nieodpłatnie dostępne w Internecie?
Pisarze powinni żyć z „normalnej pracy”, a książki pisać hobbystycznie? Tłumacze – tłumaczyć hobbystycznie? Redaktorzy – redagować? Tradycyjne wydawnictwa – zniknąć albo utrzymywać się wyłącznie ze sprzedaży „papierowej”, akceptując natychmiastowe pirackie wycieki nowych tytułów do sieci?
Na naszych oczach wraz z popularyzacją tanich czytników zachodzi rewolucja na rynku książki: e-ink plus pirackie e-booki sprawiają, że bez skutecznej ochrony praw autorskich wkrótce wydawcom nie opłaci się inwestować w edycję.
Jak odbije się to na jakości tekstów (publikowanych w Internecie bez kosztownej redakcji merytorycznej i technicznej, porządnego tłumaczenia itd.)?
Jak zmieni się model promocji nowych autorów i tytułów, dotąd oparty na decyzji inwestycyjnej (i guście) wydawnictw? Czy recenzje na blogach i portalach społecznościowych zastąpią empikową „półkę na wysokości oczu”?
Czy macie jakiś pomysł na finansowanie pracy profesjonalnych „obrabiaczy” książki w świecie całkowitego uwolnienia praw autorskich?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.