Przez 30 lat w komunistycznej Polsce nie można było drukować jego wierszy. Dla mieszkańców III RP stał się wieszczem, jednym z największych autorytetów moralnych. O losach Czesława Miłosza pisze Roman Pawłowski.
Po pierwsze, o nieobecynch zle sie nie mowi.
Po drugie, czy uwazasz ze jak ktos sie nie szarpal i nie bil o zywnosc to juz
bohaterem byc nie moze? Czy zdajesz sobie sprawe ze napchanie brzucha nie jest
jedyna wartoscia?
Czasem trzeba dokonywac trudnych wyborow, by moc zrobic wiecej. Uwazam, ze
tworczosc Milosza wplynela na wiecej ludzi, przeciez jego wiersza sa lektura
obowiazkowa w liceum. Z tad juz kazdy moze rozwijac swoje zainteresowania jak
chce.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.