Dodaj do ulubionych

Najsmutniejsze ksiazki dziecinstwa

08.10.04, 19:44
Pamietam, ze plakalam przy "Chlopcach z placu broni" kiedy umieral Nemeczek.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Myszor IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 08.10.04, 20:39
    Płakałam i płaczę do dziś przy śmierci Mateusza z Ani z Zielonego Wzgórza.
  • Gość: dodo IP: *.36.11.vie.surfer.at 08.10.04, 21:28
    Wylam a nie tylko plakalam czytajac"O psie ktory jezdzil koleja".Jestem
    pewna,ze gdybym przeczytala ja teraz to tak samo rozczulilaby mnie do lez.Stoi
    na polce i jakos brak mi odwagi,zeby dac ja do czytania mojej 9-letniej
    corce.Jest taka jak i ja i tak samo bedzie przezywac.........
  • 11.10.04, 15:43
    To tak jak ja... To pierwsza książka przy której płakałam!!!
  • 11.10.04, 17:47
    Boże, zastanawiałam się, czy ktoś poza mną pamięta te książki! Czytałam je
    masochistycznie i do dziś uważam za najsmutniejsze (i straszne) książki dla
    dzieci...
  • Gość: fiołek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 11:56
    Ja też pamiętam właśnie tę książkę....
    I jeszcze Antka jak mu siostrę w piecu upiekli.
  • Gość: kaktu IP: *.icpnet.pl 19.10.04, 21:16
    " O psie..."płakałam oj płakałam...kocham zwierzaki i nadal płacze jak jakies
    umiera...nawet w ksiązkach::(
  • Gość: Cloe IP: 81.210.16.* 20.10.04, 21:46
    ja tez wylam rzy czytaniu "o psie,ktory jezdzil koleja"
    i przy "Malym Ksieciu"
  • Gość: poblenou IP: 5.5.* / 80.58.33.* 20.10.04, 22:00
    A kto napisal 'O psie, ktory jezdzil koleja'?
  • Gość: muuu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 21:13
    Plakalam na tym strasznie i placze za kazdym razem. Czasami robie test przy
    znajomych i zaczynam im czytac newralgiczny fragent i natychmiast zaczynam
    plakac az dostaje spazmow. A oni maja polewke. heheh A stara baba jestem ;)
  • 20.10.04, 16:46
    Gość portalu: Myszor napisał(a):

    > Płakałam i płaczę do dziś przy śmierci Mateusza z Ani z Zielonego Wzgórza.

    Ja też!A najdziwniejsze że zdarzyło mi się to dopiero podczas drugiej lektury
    tej książki.
    --
    Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność.> KONFUCJUSZ <
  • 31.03.05, 08:51
    Gość portalu: Myszor napisał(a):

    > Płakałam i płaczę do dziś przy śmierci Mateusza z Ani z Zielonego Wzgórza.

    Ja dokładnie tak samo. generalnie jak po raz n-ty zaczynam Anie to wystarczy że
    zobaczę w książce imię Mateusz i mam łzy w oczach.
    Wyłam tez na chłopcach z placu broni no i na kamieniach na szaniec - wtedy to
    jak bóbr
    jako nastolatka opłakiwałam Van Gogha w Pasji...
    --
    " Nie mówcie o mnie źle, widać chodzi nam nie o to samo "


    Moja fasolka
  • Gość: nelena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.05, 22:14
    Zdecydowanie ANIELKA
  • Gość: agga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 09:53
    "bracia lwie serce"naprawdę piękna ksiażka.Ale trudna.Przeczytałam mając 8
    lat.Z kolei z naprawdę wczesnego dzieciństwa,dwie książki Anny Kamieńskiej(kto
    jeszcze o niej pamięta?),bohaterką była Marianna...pierwsza z serii "Wielkie
    małe rzeczy" a druga "Świat się ciagle zaczyna". czy jest tu ktoś kto zna te
    ksiażki? moja mama czytała mi je,do tej pory pamiętam wszystkie dramatyczne
    szczegóły...
  • 19.10.04, 10:07
    ja dobzre pamietam ksiazek (jedna) o Mariannie ale myslalam ze miala po prostu
    tytul "marianna"
    pamietam stamtad historyjke os licznej porcelanowej swince ktora mariannie
    pozyczyla babcia i jaka byla rozpacz kiedy marianna te swinke zgubila

    pozdrawiam serdecznie
    --
    Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
    pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
  • Gość: Olut IP: *.itl.waw.pl 20.10.04, 00:13
    Znam, znam, mam na półce. Miały niesamowity klimat!Ale jako smutnych ich jakoś
    nie kojarzę. Były smutne?
  • Gość: eza IP: *.aster.pl 09.10.04, 10:44
    Zdecydowanie "O psie...". Ja tez przy niej wylam. I nigdy potem nawet nie
    odwazylam sie jej dotknąć...
  • Gość: noida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 11:10
    O psie, który jeździł koleją! Chyba nigdy potem nie płakałam tak nad żadną
    książką.
    Przy Chłopcach z Palacu Broni też płakałam, ale nie aż tak jak przy psie.
  • 09.10.04, 12:53
    Dla mnie miejsce numer jeden w kategorii książek smutnych i nieco
    traumatycznych to baśnie braci Grimm. Szczególnie ta o dziecku Matki Boskiej.
    Czytaliście może? Straszliwie ponura opowieść.
  • 09.10.04, 19:52
    dafni napisała:

    > Dla mnie miejsce numer jeden w kategorii książek smutnych i nieco
    > traumatycznych to baśnie braci Grimm. Szczególnie ta o dziecku Matki Boskiej.
    > Czytaliście może? Straszliwie ponura opowieść.

    Czytalam basnie w orginale-naprawde niezly horror. Smutne i przerazliwie
    pesymistyczne, miejscami wrecz straszne.
  • 09.10.04, 23:38
    "Malowany Ptak" Kosińskiego, przeraziła mnie i zasmuciła, chociaż byłam takim
    kurduplem, że niewiele zrozumiałam z książki. Kiedy wróciłam do niej jako
    nastolatka, tylko mnie wkurzyła, nie spodobała mi się.

    sushimba napisała:

    > Pamietam, ze plakalam przy "Chlopcach z placu broni" kiedy umieral Nemeczek.


    --
    Ju Venerabilis

    Tylko płytcy ludzie nie sądzą według pozorów. Prawdziwa tajemnica życia kryje
    się w widzialnym, a nie niewidzialnym.
  • 10.10.04, 01:47
    "Serce" Amicisa, przy "Chłopcach z placu broni" też płakałam, "O psie, który
    jezdzł koleją"-również,a nawet "Pokój na poddaszu" łzy mi wyciskał, ale ja
    często płaczę czytając-chyba z dzieciństwa mi zostało;)
    --
    wyszłam za mąż, zaraz wracam
  • 18.10.04, 21:01
    Kolorko, wymieniłaś cały mój zestaw wyciskaczy łez, przy czym najulubieńszym
    był chyba jednak "Pokój na poddaszu"
  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:12
    Andersen :Opowiadanie o matce, Dziewica lodow, Opowiadanie z diun
    Prus:Antek/fu!/,Anielka Franciszek Fenikowski :Zegar z Mariackiegi Kościola
  • 11.10.04, 09:20
    O tak "Anielka" Prusa i jeszcze "Dziewczynka z zapałkami" Andersena!
    --
    wyszłam za mąż, zaraz wracam
  • 11.10.04, 09:47
    Moje drzewko pomaranczowe.....
  • Gość: finka IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 21:47
    beczalam jak bobr...w autobusie w domu wszedzie...smarkula bylam bo mialam z 12
    lat ale ksiazka perelka i co najwazniejsze...zdobylam ja po latach!
  • 29.10.04, 17:52
    Kochałam tę książkę autorstwa chyba Vasconselosy (?). Była jedną z
    najważniejszych książek mojego dzieciństwa. Pozdrawiam
  • Gość: Finka IP: *.acn.waw.pl 02.11.04, 08:01
    ...a moja biblioteka wystawila ostatnio egzemplarz do sprzedania bo nikt jej
    nie chcial czytac...mmmmmm
  • 18.10.04, 16:56
    Miałam napisać o Opowiadaniu o matce, ale mnie juz wyręczono. Czytałam we
    wczesnym dzieciństwie i bardzo płakałam. Dziś jestem matką, dawno tego nie
    czytałam i raczej nie będę, byłoby jeszcze gorzej...
  • 11.10.04, 09:19
    sushimba napisała:

    > Pamietam, ze plakalam przy "Chlopcach z placu broni" kiedy umieral Nemeczek.

    'Bracuie Lwie Serce" - wszyscy umierają ale jak pieknie....I to wcale nie jest
    jeszcze koniec a raczej początek :)



    --
    "Paszczak ma olbrzymie stopy i brak mu poczucia humoru. Ma wystający, trochę
    przypłaszczony nos i włosy rosna mu w bezsensownych kępkach.Paszczak nigdy nie
    robi czegoś dlatego, że to zabawne, a tylko dlatego, ze to powinno byc
    zrobione."
  • 11.10.04, 10:24
    dla mnie najgorsze byly ksiazki, gdzie krzywda dziala sie zwierzetom
    wiec oprocz wspomnianego wyzej kolejowego psa pamietam, ze ogromna trauma byla
    dla mnie ksiazeczka pt. "Kocia mama i jej przygody" i zbiór opowiadań o
    zwierzetach pt. "Włóczęga"
  • Gość: owca IP: *.zab.zigzag.pl 15.10.04, 09:59
    dokładnie !!!książka o "kociej mamie" była straszna!!zawsze szerokim łukiem
    omijałam straszne fragmenty!!
  • 19.10.04, 16:42
    Ojej ja tak samo miałam jeśli chodzi o zwierzęta... Zawsze mi łzy ciurkiem
    leciały gdy czytałam o biednych zwierzętach :( "O psie...", "Włóczęga",
    pamiętam, pamiętam, nadal mam te książki. I jeszcze dzieci - też mi się smutno
    robiło gdy w książkach krzywda działa się moim (wtedy) rówieśnikom...
  • 15.10.04, 11:06
    Stanowczo "Serce" Amicisa. Na samą myśl robi mi się smutno i ponuro.
  • 15.10.04, 17:34
    Kocia mama i jej przygody zdecydowanie. Nigdy nie wzielam po raz drugi do reki. I o psie ktory jezdzil koleja> Z serii strasznnie smutnych ksiazek o zwierzetach byla jeszcze taka ksiazka o psie, ktory nazywal sie KArmelek i jakos tak zostal pochopnie wziety dla dzieci, potem sie zgubil, albo go porzucili... Szczegolow nie pamietam, ale byla bardzo przygnebiajaca.
    Jak Nemeczek umieral, tez plakalam.
    I jeszcze zawsze mi bylo strasznie zal wielkiego podmorskiego slimaka od doktora Dolittle (nie pamietam tytulu, drugi tom z serii) i plakalm, kiedy sie rozstawal z nim dr Dolittle, ale juz nie pamietam czemu. Chyba dlatego, ze ten slimak byl sam jeden na swiecie.
  • Gość: karmelkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 18:37
    Wracaj do domu Karmelku (Meidert De Jong) - ryczałam jak bóbr, nie mogłam
    czytać bo łzy leciały mi na kartki, zamykałam książkę i dalej ryczałam. Mam tą
    książke do dziś.
  • Gość: karmelek IP: *.intertele.pl 20.10.04, 15:18
    Przegladalem, patrzac, czy ktokolwiek napisze o Karmelku, chyba jedynej
    ksiazce, przy ktorej w dziecinstwie plakalem. Pamietam, ze rozryczlem sie przy
    niej i stwierdzilem, ze jej nie dokoncze i tak tez sie stalo. Nie wiem, jak sie
    skonczyla, ale do tej pory pamietam ja, jako te ksiazke, przy ktorej plakalem,
    wspominajac ja teraz z usmiechem na twarzy. :)
  • 22.10.04, 17:42
    Niesamowite, myślałam, że tylko ja płakałam, ryczałam jak bóbr przy przygodach
    Karmelka. PRzeczytałam tę książkę kilka razy i za każdym razem we fragmencie,
    kiedy dzieci zgubiły Karmelka, była chyba burza, tatuś kazał im wracać, i one
    bez pieska wsiadły od samochodu... zawsze miałam nadzieję, że stanie się cud i
    tym razem przeczytam, że dzieci poczekały jeszcze chwilę i KArmelek wrócił z
    nimi...
    Ech, to były czasy...
  • 15.10.04, 17:37
    No więc wielokrotnie wymieniana książka "O psie ,który jeździł koleją"...jest
    też kilka opowiadań Andersena, prym w smutku wiedzie "Dziewczynka z zapałkami"
    i takie opowiadanie (tytułu teraz nie pamiętam) , "Stokrotka i
    słowik"? "Słowik"? W każdym razie jedno z najbardziej przygnębiających, jakie
    miałam okazję czytać.
    --
    Kabaty-Moczydlo
    Portugalia i portugalski
    Japonia
  • 15.10.04, 18:01
    Z NAdersena dla mnie najsmutniejsza i zupelnie niezrozumiala jednoczenie byla bajka o cynowym zolnierzyku...
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.10.04, 00:15
    Tak, z tym Psem to prawda. Nienawidziłam bachora, za którego piesek zginął;)
    Oprócz nieszczęsnego Psa.. i Braci Lwie Serce, moje serce:)cierpiało przy
    andersenowskiej Małej Syrence. Boże, jakiego miałam doła - syrenka poświęciła
    swój głos i oddała się potwornemu cierpieniu tylko po to, by być z księciem, a
    ten ożenił się z inną...te chłopy, nawet chłop Andersen znał ich zagrywki;)
    Do tych, którzy wahają się, czy dać dzieciom do czytania wyżej wymienione przez
    forumowiczów książeczki: nie karmić pociech tylko łagodnym i ckliwym obrazkiem
    Krainy Wiecznego Szczęścia! One także mają prawo poznać smutek i śmierć, a np.
    Bracia Lwie Serce wspaniale to przedstawiają. To może być pierwsza pozycja z
    tej serii, bo najmądrzej opracowuje ten temat - pokazuje, że śmierć to nie
    ostateczność...w ten sposób łatwiej z nią oswoić dzieciaka. Pozdrawiam:)
  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 08:30
    Tak, ale w niektórych z tych ksiązek jest Nadzieja i jakies pocieszenie, ale ja
    czytałam wiele bajek, gdzie sadyzm niestety dominował nad morałem. Tytulów nie
    pamietam, ale nieprzyjemny osad w duszy został. Teraz moze te ksiazki
    powyrzucano, wiecej dba sie o psychike dzieci. Tej "Kociej mamy" chyba nie
    czytałam, ale moge sobie wyobrazic...No a Antka Prusa z historią o Rozalce to
    bym zrobiła "dozwolone od 18 lat" pozdr.
  • Gość: kinga IP: *.dsl.pipex.com 17.10.04, 01:12
    Dokladnie pamietam pierwsza ksiazke, przy ktorej zanosilam sie od placzu! To byl
    Janko Muzykant!!! Mialam 4 lata, a ksiazke czytala mi moja siedmioletnia wtedy
    siostra!! Krol Macius I tez byl smutny....
  • Gość: kinga IP: *.dsl.pipex.com 17.10.04, 01:42
    Nad Bułeczką płakałam, gdy ją tak niegodziwie traktowali!! I z tego samego
    powodu nad Słoneczkiem...
  • 22.10.04, 15:26
    jejku , Bułeczka to ksiązka mojego dziciństwa , zawsze było mi tak smutno jak
    ja czytałam, tak bardzo załowałam tej biednej dziewczynki :-(
  • Gość: jolka IP: 81.219.224.* 18.10.04, 18:37
    z młodszego dzieciństwa pamiętam łzy nad Janko Muzykantem, Bułeczką, Konikiem
    Garbuskiem, a z nieco późniejszego "Pamiątka z celulozy" Igora Newerlego -
    budziłam się w nocy z krzykiem i miałam szlaban na czytanie - mama sprawdzała
    czy nie czytam czegoś smutnego, w ogóle książki o wojnie mnie przerażały. Do
    dzisiaj ich nie cierpię, także filmów o wojnie i obozach koncentracyjnych nie
    oglądam.
  • 18.10.04, 19:55
    Nie wiem czy pamiętam dokladnie tytul o psie ale płakałam okropnie...
    Wzruszało mnie to bardziej niż Janko Muzykant. Moze dlatego że ja wrażliwiec na
    krzydę zwierząt jestem...

    --
    "Ci, którzy kochają sami sobie kształtują sny."
    Wergiliusz

    Czy ta sygnaturka lepsza?
  • Gość: magdalino IP: *.kalisz.mm.pl 18.10.04, 20:04
    tez plakalam na "chlopcach z placu broni" /byla to zreszta moja ulubiona
    ksiazka/ plakalm tez jak wkladali Rozalke do pieca , i czytajac "kwiaty na
    poddaszu" ryczalam jak bobr
  • 18.10.04, 20:57
    ja z kolei płakałam nad losem biednego lotnika któremu amputowali dwie nogi a
    on oczywiście chciał latac dalej - i doszło do tego że na tych protezach
    tańczył na zabawie żeby przekonać lekarzy - oczywista lotnik był rdzennie
    radziecki nazywał się Miersiejew chyba .... o Matko Boska kto mi to dał do
    czytania ?????
  • 19.10.04, 10:11
    ale o lotniku Mariesiewie to JEST PRAWDZIWA historia
    --
    Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
    pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
  • 21.10.04, 13:08
    hihihi tez to czytałam, "powieść o prawdziwym człowieku" i tez ryczałam, teraz
    sie śmieje
    --
    I wanna be somebody's baby doll...
  • Gość: hm IP: *.dynamic.chello.pl 29.10.13, 08:46
    ale czemu się "śmiejesz"??? bo "ruski" lotnik??
    dla mnie to niepojęte, przecież to piękna historia i sile człowieka, krzepiąca, wspaniała.
    strasznei wam te pisuary serca zatruły, dzieci...
  • Gość: :) IP: *.aster.pl 08.11.04, 00:16
    "O chłopcu który szukał domu"

    :(:( Mam ta ksiazke.. Stara, trochę zniszczona i patrzę na nia czasem, ale nie
    odważam isę poczytać.
  • Gość: smutna IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.04, 22:19
    Mnie jako 12 latce dano do przeczytania opowiadanie Reymonta Tomek baran,
    chłop, który walczyl na polu z psami o zagryziona owce bo jego dzieci były
    głodne, gdy je tym mięsem nakarmil poumierały w męce bo mięso było zatrute.Ci
    dorosli nie mieli wyobraźni, wciąz to opowiadanei pamiętam , plakałam strasznie
    nad tym,ze miłosc ojcowska nie zdała się an nic, dzieci umarły nie z głodu lecz
    przez pomyłke..
  • Gość: Syska IP: 83.168.96.* 18.10.04, 22:51
    Płakałam strasznie przy książce "Nigdy Cię nie opuszczę" Działo się to po
    drugiej wojnie światowej. Główny bochater stracił wzrok gdy jego brat bawił się
    niewybuchami.
  • Gość: aloalo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 23:08
    "Jaś nie doczekał:... Nie mogę...
  • 18.10.04, 23:15
    Wszystkie Antki i Jankomuzykanty jakos nigdy mnie nie ruszaly. Natomiast
    plakalam potwornie nad zwierzetami.

    Psa, ktory jezdzil koleja nie ma co nawet wymienac, widze, ze wszysycy
    przezywali;)

    'Roczniak', pamietam tylko imie autotki: Marjorie i inicjaly K.R.;) Oho... juz
    niemal mam lzy w oczach. Potworne. Ale ksiazka rewelacyjna.

    Plakalam tez na pewno nad innymi... pamietam jakas historyjke z ksiazki dla
    dzieci, gdzie piesek mial sznurek na szyi i sie dusil, ale tatus zauwazyl ten
    sznurek i rozcial itp. 'Roczniak' to byla jednak 'prawdziwa' ksiazka, nie
    historyjka dla dzieci, i moze dlatego tak mnie zasmucila.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • 19.10.04, 10:15
    historyjka o piesku (Azorek) ktory zlapal sie we wnyki i mial zaciskajacy sie
    supelek na szyi to "Dzieci z Leszczynowej Górki"
    --
    Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
    pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
  • Gość: Slotna IP: *.dsl.pipex.com 19.10.04, 11:28
    Tak! Teraz pamietam, Leszczynowa Gorka... ;)

    No i 'Zew Krwi' i 'Bialy kiel'. Zwlaszcza 'Zew krwi' - uwielbiam, kocham te
    ksiazke. I placze, do dzis.

    A, jeszcze cos! 'Po rosie, po grudzie' Marii Ginter. To z kolei o koniu. Jestem
    niepoprawna;)

    Z lektur szkolnych - 'Nasza szkapa' (wymieniona) i - chyba niewymieniony LYSEK
    Z POKLADU IDY. Ale moze dlatego, ze z happy endem jednak? Niemniej w trakcie
    byl smutny.

    pozdrawiam.
  • 18.10.04, 23:33
    autora narodowości rosyjskiej, nie pamiętam nazwiska
    beczeliśmy z bratem jak bobry

    16%VOL
    22%VAT

    Takie tam... Forum homeopatia
  • Gość: ja IP: *.derkom.net.pl 18.10.13, 19:00
    to jest zielony prosiaczek
  • 18.10.04, 23:35
    "Biały Bim Czarne Ucho". Do diś nie potrafię ani tego p[rzeczytać, ani obejrzeć
    filmu.
    "O psie, który jeździł koleją" - czytałam to w bibliotece i wyłam tak, że pani
    biblio musiała dzwonić po ojca.
    "Bracia Lwie serce"- łoo, jak tylko przeczytałaM o śmierci brata w pożarze,
    natychmiast się rozbeczałam. Nadal nie sięgnęłam po tę książkę (jedyna książka
    Astrid Lindgren, której nie przeczytałam)/



    --
    Muu
  • Gość: iwona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 10:19
    Oj tak - Biały Bim....... po lekturze tej książki zrodziła się we mnie straszna
    nienawiść do Związku Radzieckiego!!! Za Bima!!!
    I jeszcze Lassie wróć. I Kazan. I Kazan i Szara Wilczyca! I Biały Kieł!
    Krzywda ludzka nigdy mnie nie ruszała.......za to zwierzęta - bardzo bardzo.
  • Gość: Trotula IP: *.koscielisko.sdi.tpnet.pl 19.10.04, 22:11
    Właśviwie to same książki o zwierzętach.
    "Roczniak" - autorką jest Marjorje Kinnan-Rawlings.
    "O psie, który jeździł koleją" też oczywiście. "Lassie, wróć", "Kocia mama".
    I jeszcze jedna, "Serce z kartonu" Konstantina Sergijenko. O trochę zagubionym
    i nieśmiałym człowieczku z kartonu, który ratuje chorą dziewczynkę. Jest
    jeszcze w tej książce opowiadanie o bezdomnych psach i kotach, które mieszkają
    w wąwozie.
    Pamiętam, że bardzo często płakałam nad książkami, raz zdarzyło mi się nawet
    płakać przy komiksie :) Jak w 'Thorgalu' zginął Tjall, to myślałam, że nie
    wytrzymam.
  • Gość: Kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 17:31
    Właśnie miałam zapytać, czy nikt nie czytał Bima? To najlepsza i najsmutniejsza
    książka mojego dzieciństwa.
  • 19.10.04, 08:50
    Podpisuje sie pod wszystkimi "zaplakanymi" tytulami, wymienionymi wyzej.
    Dopisuje kolejny: "Kamienie na szaniec" - rety, jak ja plakalam!
    A zdjecie Alka wydarlam z bibliotecznego egzemplarza i oprawilam w ramki...
  • Gość: ewa IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 19.10.04, 09:36
    Tez podpisuje sie pod wszystkimi wymienionymi tu książkami, a nad opowiadaniem
    o matce ryczałam dopiero kilka tygodni temu (znalazłam je na internecie), może
    dlatego, że tak strasznie się boje o własne dziecko. Wogóle baśnie Andersena sa
    strasznie smutne, a baśni braci Grimm nie lubiłam bo były takie okrutne.
    A co ze smutnymi filmami z dzieciństwa?
    Ja jak miałam 4 lata poszłam z mamą i starszymi siostrami do kina na Małą
    syrenkę, w którymś momencie rozpłakałam sie na cały głos, a moje sistra (wtedy
    13 letnia)lała łzy cichutko.
    pozdrawiam
    Ewa
    P.S. Jak to jest, że dorosły człowiek mimo wszystko wraca do książek, nad
    którymi płakał w dzieciństwie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.