Dodaj do ulubionych

co to za książka???

IP: *.unknown.vectranet.pl 09.03.18, 18:51
Od kilku lat nie daje mi spokoju wspomnienie książki czytanej bodajże w latach 80-tych czy wczesnych 90-tych. Traktowała o Polce i jej wyjeździe na Bałkany (?). W jednej ze scen bohaterkę odwiedził w hotelu muzułmanin, a że padał deszcz, poprosił o suszarkę, aby nie sprawiać wrażenia, że po seksie dokonał rytualnego obmycia. Spytał "Imate fen?", a kobieta na to, że to po polsku suszarka. Mężczyzna skręcał się ze śmiechu, bo w jego języku oznaczało to pstrokatą kurę albo inkrustowaną strzelbę. Pamiętam jeszcze, że kobieta była po rozwodzie, a jej mąż znalazł sobie nową rodzinę na Węgrzech. Córka bohaterki pojechała do ojca w odwiedziny.
Obserwuj wątek
    • Gość: dorka Re: co to za książka??? IP: *.bialystok.vectranet.pl 29.11.18, 12:49
      Nie wierzę, naprawdę nie wierzę, że nikt tego nie czytał, nie ma w swoich zbiorach, nie widział jej u babci, cioci, etc... Na zewnętrznej papierowej okładce ma bodajże m.in. rysunek pomadki, ale nie daję głowy. "Choruję" na tę książkę, czyli próbuję ją odnaleźć, od jakichś 20 lat. Bardzo cierpię. Pomocy!!!
        • autumna Re: co to za książka??? 30.11.18, 20:46
          Absolutnie niemożliwe. Czytałam, treści nie pamiętam, ale "Kocha, lubi, szanuje" to typowa książka da nastolatek z czasów PRL, gdzieżby w niej rozmowa na temat rytualnego obmywania muzułmanina po seksie.

          --
          Robótkowe ADHD
          • kalllka Re: co to za książka??? 01.12.18, 10:16
            Kurde do głowy by mi nie przyszło, ze jakiś polski autor w latach 80, mógłby pisać o seksie, muzułmańskim seksie/ z suszarka jako symbolem rytualnego obmywania!/ na dodatek umiescic akcje na płonących już wtedy Bałkanach..
            Strasznie to pokręcone, strasznie dorciu.
              • kalllka Re: co to za książka??? 02.12.18, 10:13
                dorka, owszem płonęły.. tyle, autorzy polskich książek o tym nie pisali.
                Właśnie! do seksu nie doszło/ na dodatek muzułmańskiego jak się wyraziłas/ zaś lapsus z suszarka, autorowi(?) posłużył za pretekst do posejdualnych muzułmańskich ablucji... weird.
                ani Kofta ani ta od Piaseckiego, Miłosza i Marii.. ani Szwaja.. ani tym bardziej pisarze dla młodzieży.. żaden z nich nie mogłby pokręcić akcji tak żeby wsadzić muzułmaninowi suszarkę w .., rzetelnym warsztatem pisarskim, pisarz dysponujący, na łatwiznę nie idzie.
                więc najbardziej prawdopodobnym
                ze to ty pokręciłas- zmieszalas różne książki. Albo może jakieś zagraniczne- harlequiny, tłumaczone od metro-godziny?
                Ludzka pamięć jest zawodna, zwłaszcza po tylu latach, i zwłaszcza gdy dotyczy rzeczy nie istotnych..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka