Dodaj do ulubionych

mało znane książki, które uwielbiacie...

12.01.05, 15:25
...i dziwicie się, że nie jest o nich głośno
Jeśli chodzi o mnie - wszystkie książki Connie Willis, z moim ukochanym "Przewodnikiem stada" na czele, szkoda, że kiepsko przetłumaczonym.

--
"Proszę na przyszłość nie wrzucać tutaj śmieci – To jest kosz profesorski!"
Albert Sowa, Filozofia w Depresji
Edytor zaawansowany
  • Gość: AK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 16:25
    A.J. Cronin "Zielone lata", "Doktor Robert Shannon"
    T. Mann "Pan i pies" (opowiadanie)

  • 17.01.05, 09:05
    Gość portalu: AK napisał(a):

    > T. Mann "Pan i pies" (opowiadanie)
    ja też to czytałam i byłam zachwycona! :)

    --
    src="lilypie.com/days/050721/1/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • 18.01.05, 17:42
    Jak daleko do Betlejem - Nora Lofts
  • 12.01.05, 16:28
    no prosze, ale trafiłam
    oczywiscie Connie Willis, ale może niekoniecznie z "Przewodnikiem" (choc
    przemiany kafejki sa znakomite), ale z "Nie licząc psa"!!!!!!!
  • 12.01.05, 16:33
    Ja wielbię "Przewodnika..." bo obracam się w podobnym środowisku (w sygnaturce jeszcze jedna książka o naukowcach z cyklu mało znanych-uwielbianych)i wypełnianie kilometrowych formularzy, przerost biurokracji oraz modę na określone, niekoniecznie sensowne tematy w nauce znam z autopsji...

    --
    "Proszę na przyszłość nie wrzucać tutaj śmieci – To jest kosz profesorski!"
    Albert Sowa, Filozofia w Depresji
  • 12.01.05, 17:25
    Jestem początkujacą wielbicielką Connie Willlis (zaczęłam własnie "Przejscie").
    Zauroczenie jest tak nagłe i uporczywe, że "Przewodnika stada" polecałam prawie
    kazdemu napotkanemu znajomemu (nie wspominając o mailach).
    :-)
    Czy jednak jest to tak mało znana autorka? W bibliotece publicznej bez problemu
    mozna pozyczyc kilka jej książek, widac, że sa czytane (bo raz nie ma jednej,
    raz innej). Ja zresztą z "przewdonika..." bardzo lubię ten motyw wprowadzania
    książek bibliotecznych w obieg;-)
    --
    Ukłucie Pinezki
  • 16.01.05, 22:33
    oryginalny "Przewodnika stada"?
    --
    ------------------------------- ---
    Bo ten tylko, kto nie zna rozmiarow podjetego dziela, moze tak kopac bez leku przed lawina dalszych
    powinnosci, ktora nieuchronnie wyzwoli.
    nie klikaj tutaj!!!
  • 17.01.05, 21:12

  • 17.01.05, 21:50
    Dzieki. Jest w bibliotece :-))
    --
    ------------------------------- ---
    Bo ten tylko, kto nie zna rozmiarow podjetego dziela, moze tak kopac bez leku przed lawina dalszych
    powinnosci, ktora nieuchronnie wyzwoli.
    nie klikaj tutaj!!!
  • 12.01.05, 18:11
    Marek S. Hubertah, zgadzam sie też z "Pan i pies" Manna i dodam do
    tego "Królewską wysokość" tego samego autora, oraz książki Williama Morrisa -
    szczególnie "The Well at the World's End" (nie wiem czy jest przetłumaczona na
    polski - ale byłoby "Studnia na końcu świata"), a także twórczość George'a
    MacDonalda, w tym na pewno "Na skrzydłach północnej wichury".
    --
    ------------
    Zapraszam na forum poświęcone podróżom po Azji (tylko od Was zależy, czy
    podzielicie się z innymi wiedzą) :-)
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24082
  • 12.01.05, 18:36
    o czym jest "Przewodnik stada" ?
  • 12.01.05, 20:09
    hm...
    to trudne pytanie ;-)
    o zmianach?
    szaleństwie i metodzie w zmianach?
    przeczytaj, warto
  • 30.01.05, 03:25
    George'a
    > MacDonalda, w tym na pewno "Na skrzydłach północnej wichury".

    To wywoluje we mnie jakies magiczne skojarzenia, na pewno czytalam to jako
    dziecko. Ktos pamieta, o czym to jest? Tytul brzmi pieknie.
  • 12.01.05, 18:51
    Absurd i czarny humor w wydaniu brytyjskim, czyli Robert Rankin i Tom Sharpe. A
    zwłaszcza seria o Wilcie tego ostatniego. I "Grantchester Grind" tegoż samego
    autora. Mniam!
  • 12.01.05, 20:08
    Wilt?
    absolutnie!!!
    żona, bliźniaczki i te upojne klasy zawodowe...
    MNIAM
    --
    khy, khy, khy...
    kłaczek...
  • 12.01.05, 20:35
    Owszem... ale do kwadratu. Bo to czworaczki przecież są;-0
  • 12.01.05, 20:40
    donatta napisała:

    > Owszem... ale do kwadratu. Bo to czworaczki przecież są;-0

    chryste, oczywiście, ze czworaczki
    jakoś mnie zamuliło, bo MjM oglądam i iq spadło ;-)))))


    --
    khy, khy, khy...
    kłaczek...
  • Gość: maracuja IP: *.chello.pl 12.01.05, 20:11
    Mihaly Babits-"Kalif Bocian"=cos dla wielbicieli "Portretu Doriana Graya" (ale
    bez porownania bardziej pasjonujaca). Goraco polecam!!!
  • 12.01.05, 21:04
    Ostatnio spodobal mi sie Pat Conroy ("Beach Music", mam zamiar siegnac po inne jego ksiazki, ale nie
    wiem, czy to tak nieznane, bo podobno zekranizowano jego trzy powiesci).
    Nieustannie polecam malo reklamowana Simone Popescu - "Wylinka" (wyd. Czarne), piekna ksiazka o
    dziecinstwie, napisana wlasnie tak, jak sama chcialabym swoje dziecinstwo opisywac.
    I Liviu Rebreanu.
    --
    ----------------------------------
    Bo ten tylko, kto nie zna rozmiarow podjetego dziela, moze tak kopac bez leku przed lawina dalszych
    powinnosci, ktora nieuchronnie wyzwoli.
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: noida IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 22:41
    A ja uwielbiam "101 Reykiavik", który z jakiegoś nieznanego mi powodu jest
    powszechnie nieznany, a przecież to świetna książka, znacznie lepsza (moim
    zdaniem) od np. Generation "P" Pielewina, a znana właściwie wyłącznie w formie
    ekranizacji (której ja z kolei nie widziałam).
  • 13.01.05, 21:53
    "Wylinkę" popieram!!!

    Z mało znanych dorzucam jeszcze "jeźdźca miedzianego" Pauliny Simons, która w
    kategorii czytadło bije na głowę niejedną powieść. :D Ot, taka moja mała
    zbrodnia wobec umiłowania kultury wyższej....
  • Gość: wied IP: 195.205.51.* 14.01.05, 10:58
    jeśli już Pat Conroy, to polecam "Conracka"
  • 15.01.05, 04:56
    Tzn, uazasz, ze to jest najlepsza jego ksiazka? W takim razie siegne po nia najpierw (mialam zamiar
    przeczytac jego "The Prince of Tides", a "Conracka" nie bylo na liscie na koncu "Beach Music", moze
    zostal wydany pozniej)
    --
    ------------------------------- ---
    Bo ten tylko, kto nie zna rozmiarow podjetego dziela, moze tak kopac bez leku przed lawina dalszych
    powinnosci, ktora nieuchronnie wyzwoli.
    nie klikaj tutaj!!!
  • 13.01.05, 09:51
    Tim Powers - "Ostatnia odzywka" - świetne, przejmujące, bardzo ciekawe
    spojrzenie na otaczającą rzeczywistość - nic nie jest tym czym sie
    wydaje, "Data ważności"
    są też przefatalnie tłumaczona "Groza jej spojrzenia" i "Sejsmiczna pogoda".
    Czasem naprawdę lepiej nie brać się za wydanie książki niż ją tak spartolić
    (tłumaczenie), mniejsze to zło.
  • Gość: AK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:52
    Dodałabym jeszcze "Człowieka śmiechu" W. Hugo
  • Gość: AK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 13:31
    Dodam jeszcze "Nowelę szachową" S. Zweiga.
  • 13.01.05, 14:18
    Lundqvist konie nocy
    Schneider brat snu
    wszystkie hosrta bienka
  • Gość: czarek IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.05, 12:47
    William Bramley - "Bogowie Edenu"
    Alec Newald - "Koewolucja"
    Mikołaj Notowicz - "Nieznane życie Jezusa"
    Ryszard Winer - "Rozbitkowie z Arki Noego"
  • 07.07.05, 12:54
  • Gość: hanuka IP: *.adsl.tele2.no 13.01.05, 15:57
    "Wielki Meaulnes"- autor Alain-Fournier- jedyna powiesc jaka zdazyl ukonczyc,
    umarl mlodo(1886-1914) na 1*wojnie-ksiazka z "klimatem"

    "O bohaterach i grobach"- Ernesto Sabato
  • 30.01.05, 03:28
    > "Wielki Meaulnes"- autor Alain-Fournier- jedyna powiesc jaka zdazyl ukonczyc,
    > umarl mlodo(1886-1914) na 1*wojnie-ksiazka z "klimatem"

    Malo znana to ona jest w Polsce. We Francji to dzielo kultowe, lektura szkolna
    absolutnie obowiazkowa i pomnik kultury.
  • 13.01.05, 19:30
    "Trzeci policjant" Flenna O'Briena
    "Ostatnie solo Antona L." A.Rosendorfa bodajże
    obie rewelacyjne, utrzymane w klimatach absurdu i chyba szerzej nieznane?
  • Gość: pani_ka IP: *.suwalki.hnet.pl / 217.98.101.* 13.01.05, 20:21
    Nie należy do moich ulubionych, ale jedno jest pewne - nigdy jej nie zapomnę :-
    ) :-)
  • Gość: Ulik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:30
    A to nie jest "Wielkie solo Anotna L"? W każdym razie to powieść, której się
    nie zapomina. Chociaż podejrzewam, że siła wstrząsu jest odwrotnie
    proporcjonalna do wieku (świeżość spojrzenia). Ja czytałam ją wiele lat temu.
    Później spotkałam się z niemal identyczną powieścią, Włocha, chyba Gido
    Moriselli, albo jakoś tak. Tytułu nie pamiętam. Dobra, ale efekt już nie ten...
    Coś podobnego napisał chyba również Słonimski.
  • Gość: mix IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.01.05, 11:03
    Herbert Rosendorfer.
    Autor cudownej książki Budowniczy ruin.
  • Gość: leonia IP: *.ar.szczecin.pl 17.01.05, 20:06
    strzal w dziesiatke - popieram!!!: budowniczy ruin:))
    opowiadania cortazara (bestiarium, opowiesci o lukaszu itd. przeklad oczywiscie
    Zofii Chądzyńskiej)
    proste modlitwy - michael golding
  • 05.08.05, 16:34
    Budowniczy ruin jest, moim zdaniem, nie do strawienia!!! Popłuczyny po
    Potockim. Ostatnie solo - tak, ale najlepsze są Cierpienia Ballmana.
  • Gość: pani_ka IP: *.suwalki.hnet.pl / 217.98.101.* 13.01.05, 20:17
    Tytuł z lekka harlequinowy, ale okładka i treść już nie ;-))).
    Lubię książki, które, poza wszystkimi innymi, mają też tę zaletę, że poszerzają
    horyzonty. Ta jest właśnie taka :-) Przybliża postać rzeźbiarza Michała Anioła
    i, siłą rzeczy, epokę w której żył. Irving Stone stworzył niezwykłe dzieło i,
    cholera jasna, warto je przeczytać :-)
    www.biblionetka.pl/ks.asp?id=1205
  • 15.01.05, 04:57
    Mialam zawsze wrazenie, ze to bardzo znana ksiazka...
    --
    ------------------------------- ---
    Bo ten tylko, kto nie zna rozmiarow podjetego dziela, moze tak kopac bez leku przed lawina dalszych
    powinnosci, ktora nieuchronnie wyzwoli.
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: albertina IP: 195.205.189.* 17.02.05, 11:05
    Polecam inne ksiązki Irvinga Stone. Nie pamietam tytolow poszczegolnych, ale
    napisal podobna biografie Lincolna, Jacka Londona, van Gogha, Freuda. Super sie
    to czyta.Polecam z calego serca!
  • Gość: piazza IP: *.chello.pl 13.01.05, 20:28
    "Stąd do Tartaru" hiszpańskiej autorki Rosy Montero. Mało kto zna, a szkoda. O
    dorastaniu do siebie, o szukaniu, leciutko podlane elemntami niepewności i
    thrillera. Piękna treść ubrana w piękną konstrukcję powieści - do tego
    znakomity polski przekład (brawa dla Agnieszki Mazuś). Aż dziwne, że prawie
    nikomu nazwisko tej autorki nic nie mówi (chociaż inna jej książka wydana w
    Polsce, "Córka kanibala", jest już słabsza i w ogóle inna klasa, bliższa
    czytadłu)
  • Gość: monika_kot IP: 81.219.184.* 14.01.05, 09:44
    Witam! A ja czytałam jak na razie tylko "Córkę kanibala" Montero ale "Stąd do
    Tartatu" idzie juz paczką z merlina. Słyszałam że ta powieśc jest o wiele lepsza
    niz "Córka" a skoro tamta mi sie podobała to tutaj powinnam się zachwycić. A
    będąc przy literaturze z kręgu j. hiszpańskiego to mnie zachwyca chyba mało
    popularny w Polsce pisarz Javier Marias, każda ksiązka to zupełnie inne dzieło
    ale łaczy je przepiekny język i w ogole jest to dobra litertura. Wydano
    dotychczas "Martwe dusze" (Rebis), "Męzczyznę sentymentalnego" (Prószyński),
    "Jutro w czas bitwy o mnie myśl" (Muza) i "Serce tak białe" (Muza). Pozdrawiam!:)
  • 14.01.05, 12:17
    Grzegorza Fedorowskiego
    wspomnienia lekarza warszawskiego pogotowia ratunkowego z lat 20-30. ubieglego
    wieku.
    Ksiazka mojego dziecinstwa.
    Jakby sie komus na półce poniewierala, chetnie się nią zaopiekuję.
  • 26.01.05, 16:15
    Mam, ale za skarby świata nie odstąpię, bo też za nią przepadam.
    Druga pozycja - zbliżona tematycznie, ale w odróżnieniu od "Dziadka..." czysta
    beletrystyka - to "Ciała i dusze" Maxence van der Meerscha, opowieść obyczajowa
    przedstawiająca środowisko francuskich lekarzy (I poł.XX wieku), ich postawy i
    wybory życiowe.
  • Gość: iontichy IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 17:00
    "Dzienniki Hadriana" Marguerite Yourcenar (nie jestem pewien tytułu, na pewno
    był Hadrian ;-) - życie cesarza Hadriana - świetny temat, ale przede wszystkim
    świetnie napisana LITERATURA. Czytałem daaaaawno teeeeemu, ale to było
    przeżycie! Muszę znowu pogrzebać w pudłach w piwnicy i ją znaleźć.
  • 14.01.05, 18:10
    ja polecam mniej znane powiesci bardzo znanych autorow. j. london'a "elam harnish" i l.tolstoja "zmartwychwstanie"
  • Gość: Szpaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 19:30
    dostala mi sie w rece ksiazka (a raczej zbior opowiadan) tego autora Jezdziec na
    niebie..szukam moze jakiegos polskiego tlumaczenia innej jego ksiazki "Slownik
    Szatanski"czy jakos w tym rodzaju.
    a wsrod troche zapomnianych ksiazek polecam Mika Waltari Egipcjanin Shinue :)
  • Gość: retor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 19:43
    Ephraim Kishon: W tył zwrot pani Lot.
  • Gość: Krzysiu Jarzyna IP: 83.238.175.* 07.06.05, 11:59
    Rewelacja! Czytałem chyba ze 20 razy. Tak zabawnych opowiadan nie czytalem juz
    potem nigdy. Pozyczalem ja wielu znajomym i kazdy byl zachwycony! Pozyczalem,
    pozyczalem i ............. nie wrocila do mnie :(
  • Gość: anika IP: *.chello.pl 14.01.05, 21:17
    "Powtórka" autor Ken Grimwood
    Polecam, temat niby banalny aczkolwiek intersująco przedstawiony: 43 letni
    bohater umiera i... budzi się jako nastolatek, w swoim akademickim pokoju. Ma
    szanse przeżyć swoje życie jeszcze raz, tylko czy to naprawdę będzie takie
    proste...?
    Pozdrawiam,
    A.
  • 15.01.05, 11:13
  • Gość: beta IP: *.man.bydgoszcz.pl 17.01.05, 22:02
    Tak!
  • 15.01.05, 14:52
    bret easton ellis, less than zero
    elizabeth graver, unravelling
    wally lamb, she's come undone + i know this much is true
    --
    "Why doesn’t Darth Vader drink milk? Because he’s galactose intolerant." (R.A.)

    www.jinderonline.co.uk/home.htm
    www.ryanadams.org
  • 16.01.05, 16:07
    a ja baaardzo lubię:
    Pedro Berroeta - Salamandra

    --
    "We are what we pretend to be, so we must be careful about what we pretend to
    be..."
  • 16.01.05, 20:48
    Juz kilka lat minęło odkąd ją przeczytałam, a nadal mam w pamięci... dla mnie
    rewelacja
    --
    www.sandomierskie.com

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.