Dodaj do ulubionych

"Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki

IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.02.05, 12:16
W ksiazce rozpoznaje sie nie tylko bohaterow i akcje czy opisy
przyrody, ale tez jej strukture.
A struktura kazdego "Tomka" byla dokladna kopia poprzedniego,
tylko wypelnienie bylo nieco inne. To tak jak na tym samym
szkielecie domu dalo by sie rozne sciany: z balkonami i bez,
z roznymi tynkami, ale dom bedzie wlasciwie taki sam, bowiem
liczy sie glownie podstawowa struktura. A ta jest
w "Tomkach" jak w produkcyjniaku: mlody pozytywny bohater
(Tomek) wykonuje plan (tym razem odlowu dzikich zwierzat),
w wykonaniu ktorego pomagaja mu mentorzy (starsi lowczy) i
przyjaciele (sympatyczny choc nieco glupawy bosman z warszawskiego
Powisla), a przeszkadzaja mu rozne czarne typy, ktorych przez
wzglad na nieletnie panienki, ktore moga czytac te slowa,
nie wymienie z nazwisk i czynow. A w nagrode za szczesliwie
wykonany (wbrew zakusom wrogich elementow) plan, Tomek dostaje
reke Sally, a po drodze autor dodaje tez mnostwo dydaktycznego
smrodku (jakby to powiedzial nieodzalowny Wankowicz) w
postaci opisow przyrody i geografii zwiedzanych egzotycznych ladow...
Pozdr. i zachecam do lektury "ksiazek o ksiazkach"...
PS: Ania z "green gables" to typowy Bildungsroman czyli powiesc
edukacyjna, zblizona w swej strukturze do produkcyjniaka.
"Pan Samochodzik" to zas skrzyzowanie Bildusngsroman z
powiescia "gotycka" i szpiegowsko-sensacyjna. "Winnetou" Maya
to tez rodzaj Bildusngsroman, ale znacznie lepszy niz
"Tomki" bo w nim jest malo owego "smrodku dydaktycznego",
ktory czyni "Tomki" nie do przelkniecia dla nieco bardziej
wyrobionego czytelnika...
Edytor zaawansowany
  • lipa55 17.02.05, 12:28
    i co z tego, skoro czyta się z wypiekami na twarzy i po latach wraca?
    patrząc w ten sposób, równiez np. Trylogia to produkcyjniak, który powiela te
    same schematy
  • Gość: magma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:42
    Szkoda, że więcej tych "produkcyjniaków" Szklarski nie zdążył napisać...
    A tak na marginesie tych powielanych "schematów" to zaledwie w trzech z
    dziewięciu Tomków bohaterowie oddają się "palnowym"łowom dzikich zwierząt...
    Treść pozostałych sześciu Tomków dotyczy zgoła innych działań bohaterów.
  • griszah 17.02.05, 16:32
    Bo też i kolega Kagan miał z góry założoną tezę, którą chciał jakoś
    uwiarygodnić. Zgodnie z przedstawionym schematem Tomek w każdej książce jako
    nagrodę dostaje rękę Sally - więc chyba musieliby się rozwodzić i na nowo
    pobierać - no takie paradoksy wychodzą jak się zanalizuje taki
    naciągany "schemat". W ten sposób każdą serię można sprowadzić
    do "produkcyjniaka" np. Sherlock Holmes, Herkules Poirot itp. - za każdym razem
    napotykają się na zbrodnie, wykrywają sprawców, pokonują ich/demaskują. No i
    jeszcze ta nazwa - produkcyjniak - mało subtelna insynuacja,że wzorem dla
    Szklarskiego były socrealistyczne produkcje.
  • lipa55 17.02.05, 16:47
    jak tak spojrzeć dokładnie to i kolega kagan jest produkcyjniakiem
    takie same komórki, taka sama budowa jak i pozostałe miliardy ludzi
  • luuzak1 17.02.05, 16:51
    lipa55 napisał:

    > jak tak spojrzeć dokładnie to i kolega kagan jest produkcyjniakiem
    > takie same komórki, taka sama budowa jak i pozostałe miliardy ludzi


    zapomnialas dodac, ze socrealistycznym
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:08
    Stac cie, "intelktualisto", tylko na atak ad personam?
  • luuzak1 18.02.05, 14:15
    niestety tylko "tak".

    Czytajac Twoje posty odnosze wrazenie, ze Ty probujesz wyrownac
    swoje "porachunki ze Szklarskim".
    Niestety wyjatkowo nieudolnie sie do tego zabrales.

    nie pozdrawiam
  • Gość: Kagan IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:02
    Zadne porachunki. Po prostu zorientowalem sie, Ze Szklarski zawsze byl
    rasista i propagandzista!
  • Gość: woj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 13:15
    po tym ostatnim "dodatku" widzę, że ta cała wypowiedż kolego to po prostu
    prowokacja, aby jakoś zaistnieć w tłumie :-(. można jeszcze oryginalniej -
    jeden taki np. puszkował swoje odchody, też nie złe, co? :-)
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:37
    Zapominasz, ze to Szklarski, a nie ja, byl kolaborantem
    i pracowal dla Goebbelsa!
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:07
    "Tomki" analuzuje jako calosc, czyli cykl powiesci, ktorych naturalnym
    ukoronowaniem musi byc, zgodnie z logika tego "genre", slub glownych
    bohaterow: Toma & Sally! Ciekawe, czy katolicki czy tez raczej anglikanski?
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:05
    Jak nie lowia, to wykonuja plan badan naukowych... ;)
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:05
    "Obywatele" to tez byla calkiem ciekawa powiesc, choc produkcyjniak...
    Podobnie Lema trylogia "Czas Nieutracony" - nawet pierwsza, wznawiana
    czesc to produkcyjniak dziejacy sie w SZPITALU PRZEMIENIENA i podstacji
    elektrycznej.
    Trylogia Sienkiewicza to zas powiesc pseudohistoryczn0o-propagandowa...
    Tam sie nie buduje, tam sie niszczy i morduje... :(
  • Gość: VIC IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:03
    Jestes slabo wyrobionym czytelnikiem!
  • braineater 17.02.05, 17:26
    „Literatura realizmu socjalistycznego pragnie przeto stworzyć typ bohatera,
    który nie tylko potrafi przezwyciężać tragizm życia i zwycięsko pokonywać
    wszystkie trudności, ale ponadto realizować z pełnym powodzeniem śmiałe i
    wielkie cele. Jest to przede wszystkim (...) nie indywidualista zamknięty w
    ciasnym kręgu spraw osobistych, lecz człowiek społeczny w pełnym znaczeniu tego
    słowa, najściślej związany ze swym narodem, z ojczyzną i proletariatem całego
    świata. Interes społeczny stawia on zawsze ponad interes osobisty, a szczęście
    własne znajduje w pracy twórczej, w budowaniu nowego ładu, w walce o lepszą
    przyszłość szerokich mas ludowych. Jest to zarazem bohater, który zamierzone i
    upragnione cele zdolny jest osiągnąć, ponieważ realizm socjalistyczny nie zna
    sprzeczności między celami, jakie stawiają sobie bohaterowie, a możliwościami
    spełnienia.” (Hutnikiewicz - od czystej formy do literatury faktu)

    Czyli jednak Kagan ma cokolwiek racji, ale tomki mimo tezy i krzewienia
    patriotycznej moralności dają się czytać do dziś bez większych problemów -
    czego o takich "Traktorach wiozących wiosnę" nie da się powiedzieć:)
    Pozdrowienia:)
    PS - pierwszym socrealistycznym bohaterem był Robin Hood i co z tego?:)
    --
    Embargo, telefonio i wy, digitale,
    sam sobie siecią, myszą i portalem.
    Kody dostępu, Klaudio Terminale.
    /Andrzej Sosnowski - poeta:)/
  • staua 17.02.05, 17:35
    Czy ta definicja nie jest bardzo podobna do def. bohatera pozytywistycznego?
    Socrealizm chyba byl bardzo naciaganym "stylem".
    Ksiazki o Tomku czytalam w dziecinstwie z przyjemnoscia, tak samo zreszta jak inne wymienione przez
    Kagana. Obecnie dla rozrywki zaczytuje sie Simenonem, Maigret to tez produkcyjniak?
    Natomiast niesmak wzbudzaja we mnie kryminaly niejakiej Barbary Wilson, feministyczne, glowna
    bohaterka, Cassandra Reilly, lesbijka, spotyka mnostwo atrakcyjnych kobiet (dziwnym trafem glownie
    lesbijki albo bi), podrozuje i ma nieustabilizowany styl zycia (to ma byc pozytywne i ciekawe, ale jej
    przygody sa schematyczne do bolu i tlo na jakich sie rozgrywaja autorka czerpie z amerykanskich
    wiadomosci o krajach, gdzie Cassandra ma sie akurat udac - smialam sie prawie placzac przy ksiazce
    dziejacej sie w Transylwanii). To jest dopiero wspolczesny produkcyjniak...
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:19
    "Kryminal" to bardzo specyficzny typ produkcyjniaka, podobnie jak powiesci SF.
    Poza tymi typu STAR WARS czyli "zabili go i uciekl", to nawet STAR TREK to
    typowy produkcyjniak "in space", wyraznie nawiazujacy do zagospodarowywania
    tzw. dzikiego zachodu w XIXwiecznym USA.
    Pozdr.
  • staua 18.02.05, 17:25
    jezeli chodzi o filmy, to zgadzam sie, ze wiele mozna podciagnac pod manipulacje nieswiadomym
    niczego widzem (ostatnio taka mysl przyszla mi do glowy podczas filmu "Aleksander". Dariusz wyglada
    jak Osama :-)
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:56
    Ciekawe, czemu nie bylo filmow na podstawie "Tomkow"? Za duzo dydaktyki czy za
    malo kasy?
  • stella25b 17.02.05, 21:31
    A ja mam duzy problem, biorac pod uwage definicje Hutnikiewicza, ze
    znalezieniem w "Tomkach" np. "czlowieka spolecznego w pelnym znaczeniu tego
    slowa, najscislej zwiazanego ze swym narodem, ojczyzna i proletariatem calego
    swiata. Interes społeczny stawia on zawsze ponad interes osobisty, a szczęście
    > własne znajduje w pracy twórczej, w budowaniu nowego ładu, w walce o lepszą
    > przyszłość szerokich mas ludowych".

  • braineater 17.02.05, 22:44
    stella - wcale się nie dziwię bo po paru przestawkach i zmianie kontextu ta
    sama definicja pasowała by do eNDeckiego patrioty, bohaterszyzny z pod znaku
    orła białego i takich tam - a pod tą definicję Tomeczek wpada, co i rusz -
    chociazby łzy ronione nad smutnym losem Polaków w ayberyjskich ostępach, jako i
    też bohaterska postawa w obliczu mapy Europy na której z uporem maniaka
    wskazywać był zwykł nieistniejącą Ojczyznę. Także tych schematów nie da się
    wykorzystać bezrefleksyjnie, jak próbował zrobic Kagan i trzeba dużą uwagę
    zwracać na kontekst textu.
    Pozdrowienia:)
    --
    Embargo, telefonio i wy, digitale,
    sam sobie siecią, myszą i portalem.
    Kody dostępu, Klaudio Terminale.
    /Andrzej Sosnowski - poeta:)/
  • stella25b 18.02.05, 09:04
    braineater napisał:

    > stella - wcale się nie dziwię bo po paru przestawkach i zmianie kontextu ta
    > sama definicja pasowała by do eNDeckiego patrioty, bohaterszyzny z pod znaku
    > orła białego i takich tam - a pod tą definicję Tomeczek wpada, co i rusz -
    > chociazby łzy ronione nad smutnym losem Polaków w ayberyjskich ostępach, jako
    i
    >
    > też bohaterska postawa w obliczu mapy Europy na której z uporem maniaka
    > wskazywać był zwykł nieistniejącą Ojczyznę. Także tych schematów nie da się
    > wykorzystać bezrefleksyjnie, jak próbował zrobic Kagan i trzeba dużą uwagę
    > zwracać na kontekst textu.
    > Pozdrowienia:)


    Oczywiscie mozna sobie deliberowac "co autor mial na mysli" i naginac wlasna
    teze do tekstu. Tylko, za ja chce uslyszec cytat, w ktorym to bedzie "czarne na
    bialym" jak to Tomek walczy i pracuje dla proletariackich mas calego swiata.
  • Gość: VIC IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:06
    "Tomki" byly produkcyjniakami z okresu Gomulki, a nie Bieruta. Nie bylo w nich
    doslownie o "masach proletariackich", niemniej fabula w dalszym ciagu krecila sie
    dookola wykonania planu!
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:59
    Nie kazdy produkcyjniak dzieje sie w Nowej Hucie! Plan mozna wykonywac i za
    granica! ;)
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:21
    To wlasnie Tomek, ktory dojrzewa do tego, aby byc "czlowiekiem spolecznym w
    pelnym znaczeniu tego slowa, najscislej zwiazanym ze swym narodem, ojczyzna i
    proletariatem calego swiata. Interes społeczny stawia on zawsze ponad interes
    osobisty, a szczęście własne znajduje w pracy twórczej, w budowaniu nowego
    ładu, w walce o lepszą przyszłość szerokich mas ludowych".
    "Tomki" to przeciez tez i Bildungsromany! ;) Nie od razu Krakow zbudowano! ;)
    Pozdr. z Melbourne
  • stella25b 18.02.05, 09:05
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > To wlasnie Tomek, ktory dojrzewa do tego, aby byc "czlowiekiem spolecznym w
    > pelnym znaczeniu tego slowa, najscislej zwiazanym ze swym narodem, ojczyzna i
    > proletariatem calego swiata. Interes społeczny stawia on zawsze ponad interes
    > osobisty, a szczęście własne znajduje w pracy twórczej, w budowaniu nowego
    > ładu, w walce o lepszą przyszłość szerokich mas ludowych".
    > "Tomki" to przeciez tez i Bildungsromany! ;) Nie od razu Krakow zbudowano! ;)
    > Pozdr. z Melbourne


    Prosze o konkretny cytat z tekstu, ktory potwierdzi Twoja teze!!
  • Gość: Kagan IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:08
    Cytaty znajdz sobie sam(a). Mnie zreszta chodzilo o wymowe calego cyklu, a nie o
    poszczegolne zdania, ktore latwo wyrwac z kontekstu!
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:58
    Staraj sie myslec bardziej holistycznie!
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:16
    "Szpital Przemienia" Lema, to tez produkcyjniak (dzieje sie w szpitalu i
    stacji transformatorow), ale da sie czytac nawet i dzis. Ja zreszta lubie
    nawet nastepne, juz w 100% soc-realistyczne czesci tej trylogii...
    Patrz:
    www.republika.pl/wkajt/solaris.htm
    www.arts.monash.edu.au/lcl/ research/pcpapers/pc_paper_keller.pdf
    www.wsp.krakow.pl/konspekt/18/lemiana.html
    mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html
  • joasia_m 21.02.05, 10:12
    Co to za roznica produkcyjniak czy nie? Ja przeczytalam ze 3 tomki dopiero w
    liceum bo czulam sie niedoedukowana i na pewno nie przeczytam juz zadnego:(
    Jaki dreswzcz emocji? Jaka przygoda?Papierowi bohaterowie schematyczne
    wydarzenia wplecione w nieustanny wyklad - nudnha lekcja geografii. TOMKI NIE
    DAJA SIE CZYTAC!!!!!!!!!!! Pozdrawiam Kagana
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:39
    A ja pozdrawiam Ciebie, Joasiu. I pomyslec, ze wciaz pokutuje,
    nawet na uniwerkach, opinia, ze kobiety nie potrafia myslec
    racjonalnie... ;)
    PS: Nie dosc, ze geografia w "Tomkach" nudna, to historia
    sfalszowana... :(
  • chaladia 17.02.05, 17:32
    Na "Tomkach" uczyłem się geografii, zoologii, biologii, także historii. I była
    to nauka efektywniejsza i przyjemniejsza niż "na podręcznikach". Nigdy nie
    doczytałem się w powieściach Szklarskiego apoteozy "stachanowszczyzny".
    Ostatecznie przecież Wilmowscy, Smuga i Nowicki w końcu dorabiają się niezłej
    fortuny - może nie jako kapitaliści i wyzyskiwacze klasy robotniczej, ale
    przecież fortuny.

    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
    Zapraszam na Forum "Home & Abroad"
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:30
    Marnej historii sie z niego nauczyles. Tomek, gdyby byl prawdziwym
    zwolennikiem niepodleglosci dla podbitych narodow, takich jak jego wlasny,
    czyli polski, w Australii zajal by sie walka o prawa tamtejszych Aborygenow, a
    nie polowaniem na kangury i inne strusie. Pamietaj, ze kiedy Tomek byl w
    Australii, to wlasnie zakonczono tam Holocaust Aborygenow z Tasmanii, a na
    "glownym ladzie" urzadzano polowania z nagonka na tamtejszych Aborygenow,
    ktorzy byli traktowani jak zwierzyna lowna...:( Ale o tym w "Tomku w krainie
    kangurow" nie bylo, za to wiele dobrego bylo o bialych najezdzcach z Wielkiej
    Brytanii. Dziekuje za takie lekcje... :( No coz, pobierales je od czlowieka
    Goebblesa: Szklarski podczas okupacji pracowal dla aparatu propagandy III
    Rzeszy, publikujac sensacyjne, odwracjace uwage od rzeczywistosci, opowiadania
    w hitlerowskich gadziniowkach... :( Nic dziwnego, ze Szklarski, czlowiek
    co milczaco popieral Holocaust zydow, milczal o Holokauscie Aborygenow. :(
  • chaladia 18.02.05, 12:18
    Szklarski opisywał atmosferę przełomu XIX/XX wieku. Poprawny politycznie według
    dzisiejszych standardów Tomek nie byłby ani wiarygodny, ani autentyczny. On i
    tak za bardzo się brata z tubylcami jak na anglosaskie standardy. Pamiętajmy,
    że to były czasy gdy pamięć o powstaniu Mahdiego w Sudnaie, wojnach z Zulusami
    w Afryce Połudbniowej czy buncie sipajów w Indiach były wciąż żywe.

    Na koniec nie należy zapominać, że "Tomki" są lekturą dla młodzieży i miały
    (wciąż mają) pokazywać młodym ludziom dobro, a nie zło...

    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
    Zapraszam na Forum "Home & Abroad"
  • Gość: Aborygen IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:04
    Tak, Chaladio. "Tomki" mialy pokazywac dobro, ale i przy okazji pietnowac
    zlo! A wybicie do nogi CALEGO NARODU (mych tasmanskich kuzynow) na pewno do
    dobra sie zaliczac nie moze. Czemu Tomek nie mogl by wyprzedzac epoki?
    Ostatecznie George Washington, badz co badz pierwszy prezydent USA byl
    wlascicielem niewolnikow, a inny bohater amerykanskiej wojny o niepodleglosc,
    Tadusz Kosciuszko (Polak, jak Tomek) byl za zniesienem panszczyzny w Polsce i
    za zniesieniem niewolnictwa w USA. Czemu Tomek wzorowal sie na Washingtonie a
    nie na Kosciuszcze?
    Pozdr. i przeprawszam za ewntualne bledy w mym polskim.
  • a_weasley 19.02.05, 16:20
    ...to Tomek w krytycznym momencie miał czternaście lat.
    A Szklarski o zagładzie Tasmańczyków pisze otwartym tekstem.
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:56
    14 lat to sporo. Widzi sie wtedy i rozroznia dobro od zla.
    I jak mogl Szklarski wyslac Tomka, badz co badz patriote,
    na kontynent, gdzie wciaz polowano na Aborygenow? Jak Tomek
    mogl utrzymywac w Australii stosunki z bialymi najezdzcami,
    czyli pochwalac brytyjski kolonializm i jego zbrodnie i
    jednoczesnie potepiac znacznie lagodniejszy kolonializm rosyjski?
  • Gość: recznik IP: 195.117.157.* 21.02.05, 13:41
    Zajmujesz, chlopie, ziemie Aborygenow w tej Australii, a na codzien poslugujesz
    sie zapewne jezykiem bialych najezdzcow ! Trzeba byc konsekwentnym w ich
    obronie... Albo nie czepiaj sie ksiazek dla mlodziezy, napisanych wiele lat
    temu, zanim Peter Weir nakrecil "Ostatnia fale" i nadeszla poprawnosc
    polityczna w temacie Aborygenow. Nawet "Ania z Zielonego Wzgorza" cie uwiera.
    Idac tokiem twojego rozumowania, nalezalo by spalic na stosie "Robinsona
    Crusoe", "W pustyni i w puszczy" i pare innych powiesci podrozniczych. Hercules
    Poirot tez musialby polec w starciu z twoja teza. Mozna by rowniez
    dorzucic "Opowiesci z 1001 nocy", chyba ze Murzynow juz tak zapalczywie nie
    bronisz... Od powietrza, glodu, ognia i fanatykow...
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:40
    A to czemu? Mam australijskie obywatelstwo i wiele do zrobienia
    w Australii w dziedzinie pomocy Aborygenom w odzyskaniu ich
    wlasnosci. Jak Aborygeni obejma rzady w Australii, to na pewno
    wyjade, jesli takie bedzie ich zyczenie!
  • chaladia 23.02.05, 17:15
    Jak Aborygeni obejmą władzę w Australii, to będziesz stamtąd uciekał tak, jak
    Biali South-arficanerzy uciekają teraz z Afryki Południowej. A kwitnący
    kontynent zamieni się w takie samo g... jak dziś robi się z Rodezji, a za
    chwilę będzie z RPA.
    Sudan też miał szansę być jednym z najbogatszych krajów świata, a jest to State
    of Under Developed African Niggers.


    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
    Zapraszam na Forum "Home & Abroad"
  • Gość: Kagan IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:23
    Stad mam wciaz polski paszport i powoli wysprzedaje swoj australijski majatek!
    Podobnie juz wyjezdzalem z RPA: bez paniki, ale na czas. Wielu mych znajomych
    albo wciaz tam siedzi za drutami kolczastymi i w permanentym strachu, albo
    ucieklo zostawiajac domy i samochody na pastwe murzynow...:(
    Be prepared! :)
  • klymenystra 26.02.05, 10:55
    jakzes taki dobry, to powinienes pisac Murzynów z wielkiej litery...
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 07:59
    Nie jestem politycznie poprawny! Nie lubie gejow, nie przepadam tez za
    muzrynami, co nie znaczy, ze popiram raszim i kolonializm, szczgolnie ten ktory
    znam najlepiej, a wiec brytyjski... :(
  • klymenystra 28.02.05, 09:15
    czlowieku, albo rybki albo akwarium- albo jestes dobry i walczysz ze wszelkimi
    przejawami dyskryminacji, zla itd albo nie prowokuj takich dyskusji! tu nie ma
    posredniosci....
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 14:20
    Skad u was ta sklonnosc do doradzania, a nawet nakazywania
    innym, gdzie maja mieszkac i co maja robic?
    I skad to czarno-biale widzenie swiata?
    Czyzby z PRLu? ;)
  • klymenystra 03.03.05, 20:07
    tak.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 05.03.05, 09:22
    Wy towarzyszko "Klemenystro" to pewnie w Polsce Ludowej
    zajmowaliscie sie zachecaniem tzw. dysydentow do wyjazdu...
    Widzisz, cwoku z b. PGRu, ja, w odroznieniu od ciebie,
    mam obok polskiego, takze obywatelstwo Australii, i takie
    goovno jak ty nie bedzie mi mowic, gdzie ja mam mieszkac.
    A glodne dzieci niech karmia, ci, co je przedtem
    zmajstrowali. Dzieci nie biora sie z niczego, ale z ru..ia...
    Niech wiec "rusajacy sie" je karmia!
  • klymenystra 05.03.05, 10:35
    nie zycze sobie, zeby mnie obrazano. troche kultury, panie obywatelu swiata.
    gwoli wyjasnienia- za prl bylam zapewne plemnikiem i komorka jajowa. zaznaczam,
    ze gdybym chciala, to juz od 3 lat moglabym mieszkac we francji i starac sie o
    obywatelstwo lub naturalizacje. Twoja opinia na temat biednych dzieci mnie
    gelboko zniesmaczyla, wierzylam, ze jakies tam resztki ludzkich uczuc masz, ale
    srogo sie zawiodlam.
    bez odbioru
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:22
    Kto tu kogo obraza, kto tu kogo poucza?
    PRL zostawil na tobie spore obciazenie - ostatecznie
    "zrobili" cie, wychowali uczyli cie ludzie wyksztalceni
    i wychowani w PRLu... "Francja" pisze sie z DUZEJ litery,
    a jak nawet gdybym mogl, to bym nigdy nie chcial mieszkac wsrod
    niemilych i ksenofobicznych zabojadow. Stad twe przechwalki
    sa nie na miejscu... :( A glodne bahory niech karmia ci, ktorzy
    dla rozrywki je zmajstrowali!
  • klymenystra 07.03.05, 09:31
    bachory pisze sie przez "ch" a duzej przez "ż".
    jestes hipokryta, bo jesli zadaje Ci sie niewygodne pytania, to mowisz, ze to
    watek o Tomkach, ale nie wahasz sie zwierzac tu nam ze swojego zycia, homo i
    ksenofobicznych pogladow. nikomu tym nie imponujesz, nikogo nie przekonales-
    reperujesz tym watkiem swoje ego? obrzucajac innych kalumniami, oskarzajac o
    najwieksze absurdy, bardzo w stylu naszych najraykalniejszych partii?
    czlowieku, nikt Cie tu nie bierze na powaznie, wiec moze na tego posta juz nie
    odpisuj, bo i tak Ci to nic nie da.
    Ciebie zapewne wychowali swiatowcy, ale prawdziwi patrioci, wychowani za
    Kazimierza Wielkiego. niczym sie nie chwale, chcialam Ci tylko udowodnic, ze
    nie tylko Ty masz monopol na widzenie Polski z zewnatrz. ale cos czuje (i
    czytam), ze Ty myslisz stereotypami (co mozesz wiedziec o Francji????), nie
    masz wrazliwosci i jestes po protu maltukim czlowieczkiem...
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:04
    Widze, ze z braku argumentow za "Tomkami", ktore sa przeciez
    100% szmira, wzielas sie, jak reszta piszaca na ten watek,
    za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
    Gdybys uczyla sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
    ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedziala, ze takowy atak
    jest niegodny i nieuczciwy. A we Francji bylem. Nie chce tam znow
    jechac: drogo, brudno i niemili tubylcy... :(
  • klymenystra 07.03.05, 21:36
    hipokryzja. sam sobie przeczysz, bo to nie ja wklejalam po 5 razy ten sam post
    z braku arguemntow i nie ja zaczelam wyzywac ludzi :/ poczytaj jeszcze raz
    swoje posty, ale naprawde- tym razem daruj sobie odpisywanie, bo rece opadaja,
    a "dyskusja" z Toba nie ma sensu.
    ps mam ciekawsze lektury.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: 203.221.209.* 10.03.05, 10:10
    Glodne dzieci niech karmia ich rodziny!
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 05.03.05, 19:46
    Niby doktoratem z lit. sie chwali ale powiazac krotka wypowiedz z autorem to
    przerasta mozliwosci? :)) Skoro pomylil sie raz to znaczy, ze nie jest
    nieomylnym :))
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 21:01
    Daj spokój z tym doktoratem, przecież widać że to jakiś sfrustrowany i
    zakompleksiony psychol ziejący nienawiścią do wszystkich.
    Przestańcie z nim dyskutować, bo nigdy się stąd nie wyniesie:(((
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 05.03.05, 21:09
    A nie lepiej go "zamknac" w jednym watku? Inaczej moze znalezc czas na tworzenie
    calej masy nowych watkow.
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 21:22
    Już działa w trzech o Szklarskim. Dwa z nich sam założył. We wszystkich pisze na
    okrągło te same bzdury. Nie wiem dlaczego admin mimo klikania w kosz nie reaguje?
    Środowisko naturalne Kagana to FPolonia, ale tam też zdaje się mają powzyżej
    uszu jego "mądrości", więc szuka nowych odbiorców swoich chorych "przemyśleń".
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:30
    Odkad to nie wolno na forum GW krytykowac kolaborantow,
    wspolpracownikow Ministra Rzeszy Goebbelsa, czyli ludzi
    takich jak Szklarski, autor tych strasznych "Tomkow"?
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 06.03.05, 14:12
    No ale to wlasnie chyba dobrze - jest tak zajety, ze innych watkow nie ma czasu
    psuc. Zas admini (ktorych moze byc raptem kilka osob) maja pewnie tysiace postow
    do czytania - no wiec skoro nie widza wyzwisk expicite to i nie kasuja.
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:44
    Pofatyguj sie osobiscie do redakcji!
  • Gość: psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 08:25
    A ja myślę, że Kagan cierpi po prostu na tzw. "kompleks kurdupla".
    Nienawidzi Szklarskiego bo zazdrości mu jego popularności. Sam pisze, ale nikt
    nie chce ani czytać, ani tym bardziej drukować jego wypocin.
    Jako chłopak przeczytał "Tomka" i też go znienawidził, bo w żaden sposób nie
    mógł się z nim utożsamić. Tomek był mądry, odważny, silny,szlachetny i
    przystojny. Kagan nie posiadał żadnej z tych cech, a wręcz odwrotnie. Był jakby
    zaprzeczeniem wszystkiego czym był Tomek Szklarskiego.
    Kagan wyrósł już z chłopięcego wieku ale tamta zadra z wczesnej młodości tkwi w
    nim nadal głęboko i boli, oj jak boli. Tak bardzo, że Kagan charczy tu nam i
    rzęzi od miesiąca, że aż żal na to patrzeć!
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:02
    Oj, "psychologu"... Widze, ze z braku argumentow za "Tomkami",
    ktore sa przeciez 100% szmira, wziales sie, jak reszta piszaca
    na ten watek, za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
    Gdybys uczyl sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
    ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedzial, ze takowy atak
    jest niegodny i nieuczciwy. No, ale ty psychologie studiowales
    pwenie w Moskwie, na uniwersytecie im. Lumumby... :(
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 13:06
    Oj zabolał ten "kurdupel" co??
    Chyba psycholog sie nie pomylił...hahaha
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:19
    Nie zabolal, ale wymagal riposty!
    Widze bowiem, ze z braku argumentow za "Tomkami",
    ktore sa przeciez 100% szmira, wziales sie, jak i prawie cala reszta piszaca
    na ten watek, za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
    Gdybys uczyl sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
    ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedzial, ze takowy atak
    jest niegodny i nieuczciwy. :(
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 13:28
    Katarynka, czy ki licho??
    Jeden tekst na okrągło...
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:39
    ... Szklarskiego. A jak chcecie mnie atakowac, to zakladam wam watek
    "A Kagan to jezd gupi", na tym forum (o ile admin go nie wyrzuci)...
    A liczy sie to, ze ten watek ("Tomki" jako produkcyjniaki)
    ma juz okolo 230 postow i wciaz rosnie. Czyli, ze trafilem w
    przyslowiowa dziesiatke, i ze mam racje, bo inaczej atakowalibyscie
    me poglady, a nie ma osobe...
    Kagan
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:21
    Bardzo proszę powtórz link bo się nie otwiera!
  • Gość: Kagan IP: 203.221.209.* 10.03.05, 10:09
    Cenzura go wywalila od razu na Osla Lawke! Nie maja za grosz poczucia humoru!
  • Gość: ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 09:22
    Pracownik Uniwerytetu w Melbourne...
    Nieważne co tam wykłada - lteraturę czy kafelki, czy np. czyści toalety.
    Tak czy inaczej władze uczelni pewnie byłyby zdziwione i zaintersowane bogatą
    "twórczością" Kagana ze służbowego sprzętu i w godzinach zajęć służbowych,jakie
    by one nie były...
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:34
    Donosic sie wam zachciewa? No coz, stare ubeckie zwyczaje
    wam sie znow odbily... :(
  • Gość: ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 15:47
    Raczej postawa obywatelska, zgodnie z anglosaskimi standardami...;)))
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:44
    Czyzbys byl niejakim "wiarusem"? Tym co donosi na Polakow w Australii?
    robertjaworski.blox.pl/html/1310721.html
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:32
    Co ci sie nie podoba w tym poscie o religiach?
    I jaki zwiazek istnieje miedzy "Kagan'em" a "editor'em_in_chief"?
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:28
    Kolejny tow. cenzor sie znalazl? Skad te ciagotki?
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 06.03.05, 14:10
    I drua pomylka w kilku raptem postach - no prosze :)
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:43
    Gdzie i jaka? Pisalem ci, ze "Tomki" to zadna literatura, a zjawisko
    socjologiczne, stad szczegoly watku nie maja tu zadnego znaczenia... :(
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 07.03.05, 11:51
    Za duzo Pan piszesz a za malo myslisz i analizujesz to co piszesz to potem sie
    Panu miesza juz wszystko - jak na razie juz trzeci blad.
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:16
    Jaki blad i gdzie, konkretnie!?
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 07.03.05, 19:59
    Jak juz pisalem - mniej Pan pisz a wiecej (i dokladniej!!!) czytaj :)
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:26
    Potrafisz tylko atakowac ad personam? Kazdy kto ma inna
    opinie niz ty, to jak za komuny od razu chory psychicznie?
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:25
    To jest watek o "Tomkach" Szklarskiego a nie o zalozycielu
    tego watku! I o jakiej wypowiedzi piszesz? Szklarski to zaden
    artysta, a marnawy wyrobnik piora, stad nie ma potrzeby podchodzic
    z nabozenstwem do jego "tfurczosci"... Jest ona ciekawa tylko
    socjologicznie, jako popularny kitch... :(
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 06.03.05, 14:09
    > To jest watek o "Tomkach" Szklarskiego a nie o zalozycielu
    > tego watku!

    Oczywiscie - ale jak autor wypowiedzi niewiarygodny to i jego wypowiedzi tez.

    > I o jakiej wypowiedzi piszesz?

    Pisac umie Pan to czytac chyba tez - prosze sobie sprawdzic odpowiedzia na co
    byla moja wypowiedz. Na razie pisze Pan zupelnie nie na temat.

  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:42
    Atakujac mnie ad personam udowadniacie tylko, ze brak wam argumentow ad rem...
  • klymenystra 07.03.05, 09:32
    hehe. i vice versa, cher Kagan.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:05
    Czemu mam karmic twoje dziecko? Nie jestem jego ojcem!
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 07.03.05, 11:56
    A to kto napisal - Swiety Mikolaj czy prostacki cham, ktory jak tylko mu brak
    argumentow to wrzeszczy na caly glos nie atakujcie mnie ad personam - atakujcie
    moje argumenty.

    > Widzisz, cwoku z b. PGRu, ja, w odroznieniu od ciebie,
    > mam obok polskiego, takze obywatelstwo Australii, i takie
    > goovno jak ty nie bedzie mi mowic, gdzie ja mam mieszkac.

    Prawda jest taka ze nie bardzo jest co atakowac, ani "ad personam", ani "ad rem" ...
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 12:06
    Tak to przypadek zdecydowanie "chorobowy" i to z gatunku najcięższych...
    Trafną diagnozę postawił "psycholog" - spójrz : "Kagan a kompleks kurdupla"
    kilka postów wyżej;)))
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:20
    No cioz... Znow widze, ze z braku argumentow za "Tomkami",
    ktore sa przeciez 100% szmira, wziales sie, jak prwie 100% piszacych
    na ten watek, za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
    Gdybys uczyl sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
    ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedzial, ze takowy atak
    jest niegodny i nieuczciwy, i jest oznaka zwyklego chamstwa... :(
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:17
    To byla konkretna odpowiedz na bardzo chamski post.
    Nie wyrywaj mej wypowiedzi z kontekstu!
    Widze, ze z braku argumentow za "Tomkami",
    ktore sa przeciez 100% szmira, wziales sie, jak reszta piszaca
    na ten watek, za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
    Gdybys uczyl sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
    ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedzial, ze takowy atak
    jest niegodny i nieuczciwy.
  • Gość: wojtek IP: *.mat.univie.ac.at 07.03.05, 19:58
    Prosze poszukac powyzej - wypowiedz ktora "zasluzyla" sobie na taki atak byla
    krotka i brzmiala "tak".
    Zas co do logiki :)) No jakby tu panu odpowiedziecie zeby nie urazic zanadto
    odczuc tego co mysli ze logike zrozumial, bo ksiazke "logika dla prawnikow"
    przeczytal ... :)) Moze nie odpowiem bo nie widze mozliwosci zeby nie urazic :)

    Ale chetnie uslysze gdzie to Prof. Kotarbinski napisal, ze nalezy wierzyc w to
    co mowi klamca?
  • Gość: Kagan IP: 203.221.209.* 10.03.05, 10:10
    Prof. Kotarbinski byl, jak ja, ateista i w nic nie wierzyl!
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:58
    I jeszcze jedno. Szklarski nie pisze nic o tym, jak sie owa
    zaglada (holocaust) Tasmanczykow odbyla, ale daje za to
    mnostwo szczegolow na inne tematy z historii i geografii
    Australii... :(
  • the_dzidka 21.02.05, 10:20
    Że w kwestii Tasmańczyków Tomek ma wyrobione zdanie. Akurat pamiętam dokładnie,
    jak ktoś z dorosłych opowiada mu o barbarzyńskim wybiciu Tasmańczyków ("w roku
    którymś tam zmarła ostatnia Tasmanka"), a młodzieniec jest wstrząśnięty i
    oburzony. Tak że dub smalonych proszę tu nie opowiadać. Cytat w pierwszym
    tomie.

    --
    Dzidka
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:46
    I co z tego? Dalej sie brata z brytyjskimi kolonialistami?
    Rodziny carskiej, ktora przy zabojcach Aborygenow byla wrecz aniolkami,
    nie chcial Tomek znac, ale z Sally, ktorej rodzina mieszkala
    na ziemii ukradzionej Aborygenom, to Tomek utrzymywal kontakt.
    Ja, jak sie dowiedzialem calej prawdy o przeszlosci Australii,
    to utrzymuje spora rezerwe w kontaktach z tutejszymi bialymi
    osadnikami pochodzenia brytyjskiego, i wszedzie gdzie sie da
    mowie i pisze o tym zapomnianym Holokauscie. A Tomek raz sie
    oburzyl, i dalej bylo wszystko jakby tego Holocaustu nie bylo.
    A to bylo w czasach, gdy Aborygenow w dalszym ciagu nie uwazali
    brytyjscy koloniatorzy za ludzi! I czemu Szklarski nie napisal
    dokladnie, jakimi to metodami wymordowano Tasmanczykow, i
    w ogole czym byla Tasmania (Van Diemen Land) w XIX wieku?
    Zbyt subtelny byl?
  • the_dzidka 21.02.05, 13:42
    Wiesz co, jezeli Ty tak wszystkie książki czytasz, jak "Tomka", to mogę Ci
    tylko szczerze współczuć. Książki są rozrywką, nie przyszło ci to czasem do
    głowy? Dam ci radę: czytaj wyłącznie książki naukowe, literaturę piekną sobie
    odpuść.

    --
    Dzidka
  • klymenystra 21.02.05, 18:40
    wiesz, przeciez pani FH Burnett popierala imperializm i koloniazlim brytyjski-
    vide chocby Mała Księzniczka i postac sluzacego wujka Toma czy tez Tajemniczy
    Ogrod i historia z Ayah....
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:44
    No coz: pod wzgledem artystycznym (estetycznym) "Tomki"
    to zupelne zero...:(
    To zadna "literatura piekna", a komercyjny chlam,
    obliczony na najmniej wyrobionego czytelnika
    i schlebiajacy niskim gustom!
  • klymenystra 23.02.05, 11:02
    jasne, ze do Carpentiera im daleko. ktos tu sie zchwycal ich pieknem ?
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:43
    Czy ty na prawde nie widszisz, ze pod wzgledem
    artystycznym (estetycznym) "Tomki" to zupelne zero?
    To zadna "literatura piekna", a komercyjny chlam,
    obliczony na najmniej wyrobionego czytelnika
    i schlebiajacy niskim gustom!
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:39
    mywebpage.netscape.com/ljkel2/timenotlost.html
    CZAS NIEUTRACONY (TIME NOT LOST):
    "Piesn buchnela z nowa sila. Szly ostatnie szeregi, nie tak rowne jak u czola.
    Spiewali bardzo glosno, tak ze nie wiadomo bylo czy graja jeszcze organy
    ksiedza Mazuly. Karol ruszyl dalej, prosto w czerwony zachod, kt6ry dlugo nie
    gasnal, choc zapadla noc. Bielunska szkola podchorazych szla do Rumunii i
    plonace wsi ukrainskie oswietlaly slady jej przemarszu."
    Wiecej:
    UNOFFICIAL PAGE OF STANISLAW LEM
    CZAS NIEUTRACONY (TIME NOT LOST)
    Stanislaw Lem Czas nieutracony - tom II Wsrod umarlych
    Krakow: Wydawnictwo Literackie, 1957 str. 215-216
    Rozdzial “Karol Wlodzimierz Wilk”
    Wrzesien trzydziestego dziewiatego roku byl niezwykle piekny. W mglach litych
    jak pary krzepnacego metalu otwieraly sie swity na niebo bez chmur i ptakow,
    naciagane basowymi strunami bombowcow. W dlugich czerwonych wieczorach
    odpelzaly wstecz dzwona pocietych arrnii, a nocami trzepotaly u horyzontow
    luny. Odwrot zlobil sobie liczne koryta w terenie podgorskim. Dniem i noca
    szosa bierzyniecka wyrzucala pospiesznie maszerujace kolumny, przemieszane z
    kuchniami, wozami wojskowymi i chlopskimi, armaty, podwody zawalone dobytkierm,
    oblepione cywilami auta i dorozki.. Rowy wokol rniasteczka wypelnily lsniace
    samochody, porzucone z braku benzyny. Jakis czas ceny nerwowym oscylowaniem
    odzwierciedlaly tempo wedrowki, ale gdy zjawily sie niepociete banknoty
    piecsetzlotowe zgubione przez jakies uciekajace mininisterstwo, prowiant znikl,
    jakby go ziemia pochlonela. Ulice kipialy od uciekinierow, w ciagu minut
    opracowujacych recepty zbawienia: marszruty na Rumunie, na Wegry, powrot na
    zachod lub dalsza wedrowke na wschod. Poszukiwano przewodnikow na szlaki
    karpackie. Od siodmego wrzesnia Wilk nie pracowal. Pan Glyga poszedl do wojska.
    Po dwu tygodniach wybral sie Karo1 do Bierzynca, zeby rozejrzec sie i
    zorientowac w sytuacji. Wracal do Nieczaw poznym wieczorem, szosa wiodaca obok
    kosciola. Na wschodzzie sciana stal las, z ktorego, wychodzila na swiat
    ciemnosc. Na zachodzie palila sie niska purpura, poprzedzielana
    bliskimi.wierzbami,.czarnymi jak nie dopalone glownie na ognistym tle.


    Z kosciola plynela muzyka. Ktos gral na organach nieumiejetnie i nierowno.
    Melodia rwala sie, miechy rzezily tracac dech. Karol mimo woli zwolnil kroku.
    Naprzeciw maszerowal zwarty oddzial wojska z glosnym spiewem. W ostatnich
    czasach byla to rzecz niezwykla. Glos organow topil sie w goracym chorze
    glosow, tylko jakas wysoka piszczalka przebijala sie'poprzez
    krzykliwe: “Maryska, moja Maryska, chodze ze mna spac do lozka!” Gdy Wilk
    zrownal sie z czolem kolumny, ktos zawolal z szeregu:
    - Hej, co, to za wies?
    Nie odpowiedzial od razu.
    - To hajdamaka! Bij cepa! - rozleglo sie w szeregach. Z boku nadchodzil oficer,
    w rzemieniach, w chropowatym helmie, wielki i ciemny na tle luny zachodu.
    - Spokoj! – krzyknal wydluzajac krok. – Polak? – spytal Karola.
    - Polak.


    Piesn buchnela z nowa sila. Szly ostatnie szeregi, nie tak rowne jak u czola.
    Spiewali bardzo glosno, tak ze nie wiadomo bylo czy graja jeszcze organy
    ksiedza Mazuly. Karol ruszyl dalej, prosto w czerwony zachod, ktory dlugo nie
    gasnal, choc zapadla noc. Bielunska szkola podchorazych szla do Rumunii i
    plonace wsi ukrainskie oswietlaly slady jej przemarszu.
    (Koniec fragmentu)


  • klymenystra 18.02.05, 11:35
    i jak, Kagan? cieszysz sie, ze obrzydziles komus ukochane ksiazki jego
    dziecinstwa? wychowalam sie na Tomkach, ale nie wyroslam ani na Panne
    Wszechpolska, ani na jednostke niewrazliwa, za to w wieku dzieciecym
    posiadajaca duze wiadomosci z geografii, zoologi czy nawet historii- ktore
    nigdy nie byly moja pasja. zacznijmy moze teraz analize propagandowa Muminkow
    (przeciez Jasson byla lesbijka!moza calkiem zgrabna teoryjke wysnuc jak ktos
    jest homofobem), Alicji w Krainie Czarow, Mary Poppins i ksiazek Lindgren.
    z gory uprzedzam atak, ze zapewne wedlug mnie ksiazek nie mozna analizowac i
    podchodzic do nich krytycznie- owszem, mozna- ale nie, na litosc boska, do
    ksiazek dla dzieci- co to daje w ogole? ksiazki byly pisane pod inna
    publicznosc, nie pod stare konie, jakimi jestesmy-i to ta publicznosc powinna
    oceniac, nam nic do tego.
    i jeszcze jedno- pisanie o pogladach politycznych Szklarskiego jest obrzydliwe-
    osobiscie mam to gdzies, podobnie jak mam gdzies fakt, ze Marquez popiera
    Fidela- to jest sprawa pisarzy, a nie nasza. przypomina to wrecz zachowanie 13-
    latki, ktora zbiera wycinki z gazet o swoim ulubionym muzyku, zeby tylko sie
    dowiedziec, co on jada na sniadanie...
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 18.02.05, 12:00
    1) Spotykam ciagle w Australii Polakow wychowanych na "Tomkach",
    ktorzy m. in. "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasistami.
    Nie chca oni nic wiedziec o Holokauscie Aborygenow australijskich,
    a szczegolnie o wybiciu do nogi Aborgenow na Tasmanii - calkiem
    sporej wyspie. Co innego bajki, ktorych sie nie bierze na serio po
    skonczeniu 10 lat, a co innego "Tomki", ktore roscily sobie
    przekazywanie faktow o geografii i historii miejsc zwiedzanych
    przez Tomka. Po lekturze "Tomka w krainie kangurow", kazdy kto
    zaczyna mowic o Holokauscie Aborygenow australijskich jest
    yraktowany jak jakis komunista czy inny wywrotowiec... Niestety,
    ksiazki Szklarskiego o Tomku narobily znacznie wiecej szkod niz
    przyniosly dobrego.
    2) Tu nie chodzi o poglady polityczne Szklarskiego, ale o fakt,
    ze byl on faszysta, kolaborantem hitlerowskim, pracownikiem
    aparatu propagandy ministra Rzeszy Goebbelsa. O tym nie mozna
    zapominac czytajac jego ksiazki. Popieranie Holocaustu to nie
    jest trywialna sprawa...
    Poczytaj:
    www.wsp.krakow.pl/Pl-asc/kbin/pracownicy/wozniakowski.html
    Krzysztof Wozniakowski "W kregu jawnego pismiennictwa literackiego Generalnego Gubernatorstwa (1939 - 1945)" Krakow 1997


  • lalka_01 18.02.05, 12:31
    skad ty wiesz, dzieki czemu ktos zostal "rasista"? Dla normalnego czlowieka
    Tomki byly jedna z wielu lektur, zadna biblia. Zeby zostac rasista "za mlodu"
    potrzeba zmasowanego ataku niosacych takie przeslanie bodzcow; i to absolutnie
    jednoznacznych.
    Kompletnie Tomkow nie pamietam, choc kilku ich przeczytalam. W tym na
    pewno "Tomka w krainie kangurow". MOzesz przy mnie spokojnie mowic
    o "holokauscie aborygenow autsralijskich" i nie nazwe cie wcale komunista,
    wiec...twoja teza ze "kazdy itp." jest chybiona.
    Wspolczuje bywalcom tego forum ze tu trafiles....
  • Gość: VIC IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:11
    Jestes wyjatkiem potwierdzajacym regule. Niestety, "Tomki" byly pisane
    przez rasiste, wspopracownika Goebbelsa, i tego sie nie da ukryc... :(
  • klymenystra 18.02.05, 14:02
    a co? powiedzieli Ci, ze sa rasistami przez Tomki? mam wrazenie, ze to jednak
    nie o to chodzi... nie jestem geografem, ale nie zauwazylam przeklaman w opisie
    miejsc, kultury, zwyczajow... wszystko bylo bardzo encyklopedyczne i rzetelne.
    uczepiles sie tych Aborygenow- rozumiem, ze to straszna sprawa, ale gdzie tu
    rasizm?????? nie zauwazylam, zeby w Tomkach opluwano Indian, Murzynow czy
    Hindusow :/ wrecz przeciwnie...
    jego poglady chyba tak bardzo nie rzutowaly na ksiazki, zeby je wyciagac na
    swiatlo dzienne...
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • luuzak1 18.02.05, 14:12
    Czy twoje opluwanie Szklarskiego i proba zdegradowania Tomkow w oczach
    czytelnikow ma na celu bojkot w kupowaniu jego ksiazek?

    Wyglada na to, ze nikt na tym forum "nie kupil" twojej tezy ukazujacej cykl o
    Tomku jako przedstawiciela literatury Socrealizmu. Proba sie nie udala wiec
    sprytnie probujesz kontynuowac dyskusje na temat "Produkcyjniakow". Tu takze
    jakos nie znajduja sie chetni do kontynuowania dyskusji wiec ostatnia deska
    ratunku jest kolejny post (kopiowany) na temat dzialalnosci literackiej
    Szklarskiego w czasie okupacji.

    Pytam co masz na celu??
  • Gość: Kagan IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:17
    Nie moja wina, ze nie potaficie rozpoznac struktury cyklu powiesci o Tomku,
    a analizujecie je tylko na poziomie fabuly. No coz, to jest wina raczej nie
    wasza, ale szkoly... A podczas okupacji Szklarski pracowal dla aparatu
    propagansy III Rzeszy, i o tym czytelnicy jego ksiazek powinni wiedziec. Nie
    moja wina, ze
    tyle osob na tym forum prezentuje myslenie zyczeniowe (wishful thinking) i boi
    sie poznac prawde...
  • klymenystra 19.02.05, 12:29
    szkoly? o ile pamietam to Tomkow sie w szkole nie przerabia... znaczy jesli
    kiedys bede miec syna, to mam mu nie pozwolic czytac Tomkow, bo zostanie
    rasista i komunista i zamiast tego mam mu podsunac kapitana Majtasa?
    wiesz, dla mnie w tych ksiazkach liczylo sie bohaterstwo, ladne, pobudzajace
    wyobraznie opisy, "czystosc" bohaterow, zaufanie, przyjazn... i takie cos
    chcialabym wpoic moim dzieciom.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:59
    Czyli ze chesz wychowac dzieci na rasistow i faszystow :(
  • klymenystra 20.02.05, 08:36
    tak. tylko o tym marze. bo wiesz- jak sie studiuje filologie i sie jezdzi za
    granice to tylko po to, zeby sobie udowodnic, ze jednak Polska jest najlepsza.
    oj czlowieku czlowieku- cale pokolenia sie na Tomkach wychowaly, a zapewniam,
    ze rasisci i faszysci raczej nie czytaja nic spoza ich "kanonu" - ktorego nie
    znam.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:25
    Marnych masz wykladowcow na tej filologii... :(
    Myslalas o studiach za granica?
  • klymenystra 20.02.05, 14:26
    co to ma do rzeczy? jasne ze tak- przede mna Rumunia, Portugalia, Francja<
    Teneryfa i Szwajcaria. w tej kolejnosci.
    moze zainteresuje Cie tez fakt, ze bedac w liceum uczylam sie rok we Francji.
    nie Tobie oceniac moich wykladowcow, czlowieczku.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:57
    Nie kraj, a szkola sie liczy...
  • klymenystra 21.02.05, 08:41
    czlowieeeeeeku....
    RATUNKU!
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:05
    Pisz na temat!
  • kubatka 20.02.05, 14:20
    Mój brat wychował sie na Tomkach (ja zresztą też) i wielu moich znajomych i
    jakoś nie widzę żebyśmy byli rasistami i faszystami. Teraz przygodami Tomka
    zaczytuje się mój 10letni bratanek a i ja jak bede kiedyś matką to swojemu
    dziecku tez podsunę Tomka.

    Nie można mowić, że ktoś jest rasistą tylko dlatego, że w dzieciństwie czytał
    Tomka. To czy ktoś jest rasistą zależy w dużej mierze od tego jak wychowali go
    rodzice a nie od tego że przeczytał sobie książki o przygodach Tomka
    Wilmowskiego. Nie są to książki edukacyjne, ale fajnie się je czyta :) Sama
    jestem własnie na etapie Tomka w Gran Chaco (i to chyba po raz 4) a jak komuś
    nie pasuje to niech po prostu nie czyta i da spokój a nie zniechęca innych do
    czytania.


    dziękuje ze wypowiedź
    --
    kubatka

    Danway & Przyjaciele
  • Gość: VIC IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:13
    Geografie trudno jest sfaszlowac, bo wystarczy zajrzec do dobrego atlasu, i
    widac gdzie sa gory, a gdzie doliny. Co innego z historia, a tu Szklarski po prostu
    sfalszowal historie Australii... :(
  • chilum 20.02.05, 15:00
    Poparcia szukasz powielając się w nicka`ch??

    Moze poleć jakś bezpieczną książkę,pisaną przez autora o nieposzlakowanej opinii(Twoim zdaniem,oczywiście),która mogłaby podziałać na młodych ludzi tak jak seria Tomków.


    PS:Zgorzkniałość bije z większości twoich postów.



    --
    "Talk is cheap"
  • orales73 18.02.05, 15:23
    1) Spotykam ciagle w Australii Polakow wychowanych na "Tomkach",
    > ktorzy m. in. "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasistami.

    Kagan, ty jakieś straszne pierdoły opowiadasz. Ochłoń, człowieku. Gdzie ty tam
    widzisz jakieś rasistowskie teksty, nie mówiąc o komunistycznych.
    bzdury na resorach

  • staua 18.02.05, 17:33
    Kagan juz sie wszystkim znudzil na innych forach, to probuje tutaj dyskutowac :-)
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: Kagan IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:18
    Zostaje wam tylko atak ad personam. Wstyd!
  • staua 20.02.05, 01:55
    Jaki atak ad personam? Przeciez napisalam tylko to, co widze na forum, nie znam
    Cie poza tym, wiec nic o Twojej osobie nie napisalam.
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • logo.vlad 21.02.05, 20:07
    Eeeee tam... na FN wciąż popularny ;)
  • staua 18.02.05, 17:32
    A ja, kiedy czytalam ksiazki Szklarskiego (8-12 lat) nie mialam pojecia, kim on byl, liczyly sie przygody
    Tomka. Czy tam gdzies jest napisane, ze Tomek bral udzial w zabijaniu Aborygenow? Nie przypominam
    sobie. Kagan, Ty piszesz sobie cos, ale nie dajesz cytatow z "Tomkow" popierajacych Twoje tezy, nie
    uwazasz, ze przydalyby sie?
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: Kagan IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:21
    A gdzie ja napisalem, ze Tomek wlasnorecznie zabijal Aborygenow? Ale rodzina
    Sally na pewno brala udzial w tym procederze! Milczenie o Holokauscie Aborygenow
    w "Tomku w krainie kangurow" to tak jakby ktos napisal powiesc o Polsce lat
    1939-1945 w ktorej nie byloby nic o Holokauscie zydow, Gestapo, SS, Oswiecimiu itd.
  • stella25b 18.02.05, 18:57
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > 1) Spotykam ciagle w Australii Polakow wychowanych na "Tomkach",
    > ktorzy m. in. "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasistami.

    tzn. ze jak za mlodu bedzie sie czytac "Czterech pancernych i psa" to sie
    zostanie Szarikiem???
    Tak wlasnie maja sie "Tomki" do rasizmu.

    > Nie chca oni nic wiedziec o Holokauscie Aborygenow australijskich,
    > a szczegolnie o wybiciu do nogi Aborgenow na Tasmanii - calkiem
    > sporej wyspie. Co innego bajki, ktorych sie nie bierze na serio po
    > skonczeniu 10 lat, a co innego "Tomki", ktore roscily sobie
    > przekazywanie faktow o geografii i historii miejsc zwiedzanych
    > przez Tomka. Po lekturze "Tomka w krainie kangurow", kazdy kto
    > zaczyna mowic o Holokauscie Aborygenow australijskich jest
    > yraktowany jak jakis komunista czy inny wywrotowiec...

    Rozumiem, ze nazwano Cie komunista i wywrtowcem!


    Niestety,
    > ksiazki Szklarskiego o Tomku narobily znacznie wiecej szkod niz
    > przyniosly dobrego.

    Komu narobilo wiecej zlego a komu wiecej dobrego???
    >

    >

    >
    >
  • stella25b 18.02.05, 19:03
    2) Tu nie chodzi o poglady polityczne Szklarskiego, ale o fakt,
    ze byl on faszysta, kolaborantem hitlerowskim, pracownikiem
    aparatu propagandy ministra Rzeszy Goebbelsa. O tym nie mozna
    zapominac czytajac jego ksiazki. Popieranie Holocaustu to nie
    jest trywialna sprawa...


    No tzn. ze Szklarski byl szpiegiem. Byl w Powstaniu i w AK, pracowal dla
    Göbbelsa i popieral Holocaust. I na dodatek swoje faszystowskie poglady zawarl
    w Tomkach.
  • staua 18.02.05, 17:29
    Masz racje, Klymenystra - pojawiajace sie na tym forum z pewna regularnoscia watki majace na celu
    wyszydzanie znanych i cenionych pisarzy i poetow, wyciagajac ich pogladny polityczne - do dno.
    Miejmy nadzieje, ze tych wspomnien z dziecinstwa nikt nam nie odbierze, Na mnie na pewno "Tomki"
    nie mialy efektu propagandowego...
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: Kagan IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:23
    Wzystko co pisal Szklarski bylo tylko lekko zawolaowana propaganda rezymow
    totalitarnych: najpierw hitlerowskiego, pozniej komunistycznego. Jesli tego nie
    widzisz, to znaczy ze czytasz litery, ale nie rozumiesz znaczenia slow... :(
  • klymenystra 19.02.05, 12:30
    ale jednego mu nie zarzucisz- ze popieral carat! :]
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 04:01
    Szklarski byl rusofobem, stad wybral Hitlera a nie Stalina... :(
  • rubeus 26.02.05, 17:29
    a czytałeś 'Zagadkę profesora Rawy' ? Spróbuj coś z jej istotnej treści ( a nie
    ulokowania w czasie) wyciągnąć 'politycznego'.
    --
    Kabaty-Foto
    Forum Kabackie
    Portal Sci-fi.pl
    Bookcrosing.pl
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 08:01
    Akurat to bylo niezle. Tyle, ze polityki tam bylo raczej malo, bardziej
    propaganda PRLu (Katowice przypminaly tam zachodnie miasto, ktorym zreszta byly
    i znow sa)...;)
    Pozdr.
  • the_dzidka 21.02.05, 10:23
    Klymenystra - nie wysilaj się. On zawsze wszystko wie najlepiej. Nie próbuj go
    nawracać.
    A jeśli chodzi o mnie, osiągnął tyle, że w piatek pójde do biblioteki i pozyczę
    sobie "pierwsze trzy Tomki" - bo te lubiłam najbardziej :)) I z przyjemnością
    je sobie poczytam :)

    --
    Dzidka
  • klymenystra 21.02.05, 18:41
    i zostaniesz rasistka i faszystka nieczula na cudza niedole- co gorsza-
    wychowasz tak Twoje dzieci !
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Immanuel Kant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 14:32
    Stary, Ty jesteś pie..ięty...
  • Gość: Aborygen IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:05
    Widze, ze rasizm w Polsce wciaz jest zywy. szkoda.
  • anonim_ka 18.02.05, 21:47
    Buuuuhahhahaha, a na starosc im przeszlo? .... na reszte rodziny !!
    Moze przeczytali "Lalke"i ... zostali prostytutkami ,,obojga plci.
    Wspolczuje .
    A lekture Tomkow kojarze sympatycznie , moi najblizsi takze.
    Pozdrawiam zwolennikow:))))
  • Gość: Aborygen IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:06
    Czemu rasisci sa tak czesto anoimowi? czyzby sie wstydzili jednak swych
    pogldow?
  • Gość: f IP: 212.87.16.* 21.02.05, 08:48
    Ty Kagan rasista nie jestes, wiec wstydzic sie nie masz czego. Smialo, podpisz
    sie imieniem i nazwiskiem!
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:36
    Dalem dosc "hintow" (doktorat z Lema w Australii), a zreszta starzy
    forumowicze dobrze wiedza kim jestem... A ty? czemu sie nie
    ujawnisz pierwszy(a)?
  • Gość: f IP: 212.87.16.* 21.02.05, 12:56
    Bo jestem rasista. ;)
  • januszyc 18.02.05, 21:49
    Ta literatura w latach 70- siątych była oknem na świat komuszego kraju i tak
    należy odczytywać te produkcje. Nauka antyrosyjskosci i anty -niemieckości a
    teraz, jakich mamy „ przyjaciół „ ze wschodu i zachodu? „ Nie mówię o USA
    Kto miał czerwone policzki przy czytaniu? (Bez PZPR ?)
  • Gość: doraa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.02.05, 01:08
    Nigdy nie czytałam takiej wykładni "Tomka", jest po prostu
    porażająca.......taka kaganiczno-komiczna!!!!!!!
  • Gość: Aborygen IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:14
    Pewnie nie masz pojecia o odleglych krajach, i o tym ile zlego wyrzadzil tam
    tzw. bialy czlowiek. Slyszalas o wybiciu do nogi przez Anglikow calego narodu
    na Tasmanii, o tym co konkwistadorzy z Hiszpanii i Porugalii zrobili w "imie
    krzyza" w Ameryce Poludniowej (zniszczyli tam kilka bogatych, antycznych kultu,
    mordujac przy okazji miliony Indian), o tym jak powtal USA (poprzez
    systematyczne uuwanie Indian z ich ziemi)? Jestem przerazony, ze rasizm jest az
    tak gleboko zakorzeniony w Polsce.
  • Gość: nesca IP: *.block.alestra.net.mx 19.02.05, 03:20
    ja tez jestem przerazona pie..mi, ktore tu wypisujesz Aborygenie-Kaganie.
  • klymenystra 19.02.05, 12:33
    czlowieku, co ma z tym wszystkim wspolnego rasizm???? rozumiesz znaczenie tego
    slowa?? nikt nie neguje faktu wybijania plemion idianskich zy afrykanskich
    przez bialego czlowieka- nie mysl sobie, ze tylko Ty masz te wiedze :/ i co? w
    zwiazku z tym Tomek nie mogl jezdzic po zwierzeta do Afryki?
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 04:04
    Zauwaz, ze jak komentuje glownie "Tomka w krainie kangurow"
    i jego bratanie sie z ludzmi, ktorzy wybli do nogi
    Aborygenow z Tasmanii i traktowali innych Aborygenow jak
    bydlo... :(
  • klymenystra 20.02.05, 08:37
    hm... zaczales od "produkcyjnosci" calego cyklu- zalozylam wiec, ze go znasz.
    chce wiecej przykladow na rasizm, faszyzm i wszystkie inny izmy Szklarskiego w
    caly cyklu. jedna jaskolka wiosny nie czyni.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:34
    Jak pisalem: kiedys przeczytalem wszystkie (no, przyznaje sie,
    ze czesto omijalem ow "dydaktyczny smrodek", bo fakty wolalem brac
    beposrednio z podrecznikow, a nie z "trzeciej reki").
    Ale dla mnie, jako rezydenta (a nawet formalnie obywatela)
    Australii, to "Tomek w krainie kangurow" jest najlepszym
    przykladem falszowania historii... :( Wyobraz sobie powiesc
    o mlodym Wlochu, ktory w roku powiedzmy 1943 przyjezdza do
    Polski, poznaje piekna Polke, zwiedza kraj, poluje na zubry
    w Puszczy Bialowieskiej, chodzi do kina, pija kawe w "Cafe
    Club", czyta sensacyjne opowiadania Szklarskiego, uczac
    sie w ten sposob polskiego, przeglada "Fale" z ciekawymi
    aktami kobiecymi, a autor tylko mimochodem wspomina, ze
    jacys tam zydzi zostali dla wlasnego bezpieczenstwa przeniesieni
    do swoich wlasnych dzielnic, gdzie maja swoj wlasny samorzad,
    wlasna policje itp. Bo taka prawde o Australii przelomu XIX
    i XX wieku przedstawil wlasnie Szklarski... :(
  • klymenystra 20.02.05, 14:27
    piszesz w kolko o tym samym. nie nudzi Ci sie? przedstawiasz poraz enty te same
    fakty, argumenty, opinie- nikogo nie przekonales. nie dasz sie namowic na
    opuszczenie tego forum?
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:59
    Nikt cie tu na sile nie trzyma! ;)
  • klymenystra 21.02.05, 08:42
    totez chyba dam spokoj z tym watkiem _-_ przypomina to rozmoway na forum muzyka
    o p2p i mp3...

    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:06
    Po co piszesz, jak nie masz nic do powiedzenia?
  • Gość: Kagan IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:10
    "Tomki" to pochwala anglosaskiego raszimu i kolonializmu, przy pietnowaniu
    kolonializmu rosyjskiego i niemieckiego. No coz, Szklarski, jako byly czlowiek
    Goebbelsa musial byc w "Tomkach" antyniemiecki, aby cenzura go dopuscila do
    druku. Antyrosyjslosc jakos mu uszla, bo byla raczej antycarska niz
    antyrosyjska. A brak potepienia Holokaustu tasmanskich Aborygenow mowi sam za
    siebie.
  • klymenystra 19.02.05, 12:34
    wyglada na to, ze czytales tylko "Tomka w Krainie Kangurow", bo jakos nie
    umiesz odniesc sie do innych czesci :/
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:24
    Czytalem wszystkie, ale poniewaz obecnie mieszkam w Australii,
    to ten pierwszy jest dla mnie najbardziej istotny... I czemu
    znizasz sie do ataku ad personam?
  • klymenystra 20.02.05, 08:38
    gdzie niby ?????? ze domniemuje ze zes nie czytal?????
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:36
    Wyobraz sobie powiesc o mlodym Wlochu, ktory w roku powiedzmy
    1943 przyjezdza do Polski, poznaje piekna Polke, zwiedza kraj,
    poluje na zubry w Puszczy Bialowieskiej, chodzi do kina, pija kawe
    w "Cafe Club", czyta sensacyjne opowiadania Szklarskiego, uczac
    sie w ten sposob polskiego, przeglada "Fale" z ciekawymi
    aktami kobiecymi, a autor tylko mimochodem wspomina, ze
    jacys tam zydzi zostali dla wlasnego bezpieczenstwa przeniesieni
    do swoich wlasnych dzielnic, gdzie maja swoj wlasny samorzad,
    wlasna policje itp. Bo taka prawde o Australii przelomu XIX
    i XX wieku przedstawil wlasnie Szklarski... :(
  • larss 19.02.05, 12:47
    a ja sie zgadzam z kaganem. tomki to dosyc obrzydliwy przyklad literatury dla
    mlodziezy ktora oficjalnie ma "bawic i uczyc" ale w rzeczywistosci "bawi i
    indoktrynuje". poza tym, a moze przede wszystkim, jest to literatura wyjatkowo
    podlej jakosci. kicz straszliwy jednym slowem. szklarski znalazl zloty srodek
    na pisanie harlekinow dla dorastajacych chlopcow - wymyslil kiczowatych,
    cukierkowo-mdlych bohaterow, zawsze szlachetnych i bohaterskich, wyslal ich w
    egzotyczne miejsca, a potem wystarczylo wypelnic powiesc cytatami z
    encyklopedii, zeby gowniarze sie czegos nauczyli, historycznymi wstawkami
    propagandowymi, no i pozostawalo jeszcze wymyslenie akcji - przewaznie ktos
    ginal w tajemniczych okolicznosciach, a reszta spieszyla mu z pomoca. moim
    zdaniem jedyna powiesc z serii ktora pod wzgledem konstrukcji i oryginalnosci
    fabuly wybija sie ponad reszte to tajemnicza wyprawa tomka. zawsze mi sie
    zdawalo ze na wspanialosc tomkow moga sie nabrac dzieci, ale dorosli ludzie
    dostrzega cala beznadziejnosc tej serii. ja sam tez w wieku 12 lat czytalem
    tomki z wypiekami na twarzy ale kilka lat pozniej ich nachalnosc,
    schematycznosc i kicz staly sie dla mnie nie do zniesienia. wtedy zaczalem
    czytac fiedlera. dziwi mnie ze dorosli ludzie bronia gniotow o tomku.
  • klymenystra 19.02.05, 13:54
    bronia, bo pamietaja tamte emocje. to chyba jasne, ze teraz patrze na Tomki
    inaczej niz patrzylam majac 10 lat... ale na tej podstawie mozna deprecjonowac
    cala literature dziecieca :/ chyba nie bedziesz wymagal od 12 latka
    zaczytywania sie Kafka, bo niebanalny :///
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • stella25b 19.02.05, 15:41
    To podstawowe pytanie. W koncu seria o Tomku to literatura dla dzieci i w
    takiej kategorii nalezy ja rozpatrywac. Tomki sa skierowane do dzieci dla nich
    zostaly napisane i nie rozumiem ludzi typu Larss, ktorzy po latach, jako
    dorosli ludzie pragna powrocic do ksiazek z dziecinstwa i z ogromnym
    rozczarowaniem i niesmakiem rozpoczynaja krytyke. Dla mnie to samo, jak
    przeczytanie najpierw artykulu w GW a potem w "Plomyczku" lub "Misiu" i
    irytowanie sie nad lektura, ze taka banalna i do bani.
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:36
    Znow: nie rozrozniacie dobrej i zlej literatury dla dzieci.
    Wierszyki Tuwima czy bajki Brzechwy czytam wciaz z przyjemnoscia.
    Fiedlera i Maya tez. Ale nie tandetne powiescidla Szklarskiego.
  • logo.vlad 21.02.05, 20:11
    Maya i Fiedlera? Które tytuły? I czy aby w niektórych przynajmniej
    Mayach "smrodku" nie ma w dawkach "Tomki" przewyższających?
  • Gość: hajota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:21
    > Maya i Fiedlera? Które tytuły? I czy aby w niektórych przynajmniej
    > Mayach "smrodku" nie ma w dawkach "Tomki" przewyższających?

    Poza tym Hitler lubił powieści Maya ;-)
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:47
    Hitler lubil tez opery i dramaty muzyczne R. Wagnera!
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:34
    Nie masz racji. Przygody Alicji, bajki Andersena, czy np ksiazki
    Maya moze czytac i to z przyjemnoscia, tez dorosly. "Tomki" zas to
    literatura bardzo podla, nie do strawienia dla czytelnika na poziomie
    srednio rozwinietego 15 latka i powyzej...
  • klymenystra 20.02.05, 08:39
    aa w takim razie np "Na jagody" to jaka literatura? bo dla mnie w tej chwili
    nie do strawienia...
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:37
    Nie schodzmy z tematu!
    Wyobraz sobie lepiej powiesc o mlodym Wlochu, ktory w roku powiedzmy
    1943 przyjezdza do Polski, poznaje piekna Polke, zwiedza kraj,
    poluje na zubry w Puszczy Bialowieskiej, chodzi do kina, pija kawe
    w "Cafe Club", czyta sensacyjne opowiadania Szklarskiego, uczac
    sie w ten sposob polskiego, przeglada "Fale" z ciekawymi
    aktami kobiecymi, a autor tylko mimochodem wspomina, ze
    jacys tam zydzi zostali dla wlasnego bezpieczenstwa przeniesieni
    do swoich wlasnych dzielnic, gdzie maja swoj wlasny samorzad,
    wlasna policje itp. Bo taka prawde o Australii przelomu XIX
    i XX wieku przedstawil wlasnie Szklarski... :(
  • klymenystra 20.02.05, 14:28

    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:00
    Jests pilna czytelniczka! ;)
  • klymenystra 21.02.05, 08:43
    nie- myslalam, ze napiszesz cos nowego.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:07
    Kolejny idiotyczny post "klemenystry"...;(
  • joasia_m 21.02.05, 10:38
    Czyli uwazasz ze dzieci powinny czytac wszystkie ksiazki dla nich napisane bez
    wzgledu na ich tresc? Przeciez tomki nie maja zadnej tresci oprocz
    zmodyfikowanych na wlasne potrzeby podrecznikow, a ich bohaterowie to
    personifikacje okreslonych cech! A nic tak nie zostaje w pamieci jak to, czego
    dowiedzielismy sie w dziecinstwie.czesto nie potrafimy tego od nowa
    zweryfikowac, co zreszta doskonale tu widac;)dlatego mysle ze kagan moze miec
    sporo racji, chociaz nie zetknelam sie z tym problemem osobiscie, a moja
    pierwsza ksiazka o autralii opisala problem kolonizacji z obu stron
  • klymenystra 21.02.05, 18:47
    ??? a czymze innym maja byc bohaterowie ksiazek dla dzieci niz "personifikacja
    okreslonych cech"??? dzielami psychologicznymi czy moze strumieniem swiadomosci
    a la Ulisses, ktory daje pelny obraz czlowieka ?? Tomki, chcialam zauwazyc,
    tesc jednak maja i to dosyc wciagajaca- dla mnie porownywalna z powiesciami np
    Maya. naprawde jestem osoba otwarta, nie czuje raczej do nikogo nienawisci, jak
    rowniez nie wywyzszam sie, bo ktos jest inny :/ a Kagan snuje tu teroie jakoby
    tak mialo byc po przeczytaniu serii Szklarskiego, czym mnie obraza :/ a z
    ksiazek o Tomku - tych podrecznikowych modyfikacji- pamietam duzo na temat
    historii, geografii, do konca zycia bede pamietac nazwisko Strzeleckiego i czym
    jest skrub. pozwol, ze to dzieci beda oceniac, jakie ksiazki sa dla nich dobre.
    Tomki nie utrzymalyby sie tyle czasu na liscie klasykow polskiej litertury
    dzieciecej, gdyby te 9,10- latki za nimi nie przepadaly...
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:31
    Dzieki za (niestety) rzadki glos rozsadku na tym watku...
    Niestety, "czym skorupka za mlodu nasiaknie"...:(
    Poza tym:
    - primo: moi adwersarze przejawiaja tzw. myslenie zyczniowe
    (wishful thinking), i bardzo by chcieli, aby "Tomki" byly
    dobra literatura, ktora, niestety, nie sa i nigdy nie byly;
    - secundo: wydaje mi sie, ze oni nigdy nie dorosli, i sa
    wciaz nastolatkami, i to nieletnimi;
    - tertio: na ogol uciekaja sie oni do ataku ad personam, ktory
    jest unfair - p. T. Kotarbinski "Zarys logiki dla prawnikow",
    rozdzial o erystyce.
    Pozdr. z Melbourne
  • griszah 21.02.05, 10:40
    larss napisał:

    >Ja sam tez w wieku 12 lat czytalem
    > tomki z wypiekami na twarzy ale kilka lat pozniej ich nachalnosc,
    > schematycznosc i kicz staly sie dla mnie nie do zniesienia. wtedy zaczalem
    > czytac fiedlera. dziwi mnie ze dorosli ludzie bronia gniotow o tomku.

    Tych kilka cytatów poniżej pochodzi z książki "Dzikie banany" A. Fiedlera
    (zapis podróży do komunistycznego Wietnamu)- pisałem już kiedyś o tym w starym
    wątku "Zaskakujący Fiedler". A pisał to Fiedler nie dla młodzieży jak Szklarski
    ale dla dorosłych. Jak chcesz za wszelką cenę wyrokować o wyższości Fiedlera
    nad Szklarskim (co wg mnie jest zajęciem kompletnie jałowym)to przeczytaj coś
    więcej niż "Dywizjon 303". A teraz cytaty:
    (...) Tu w Lai Chau, na krańcach republiki ludowej, za górami, za lasami,
    pełni zapału śmiałkowie dzierżący władzę, urzeczywistniali słowa Gorkiego z
    takim rozmachem i w taki sposób, że nawet zagorzali wrogowie ustroju musieli
    odnieść się do ich czynu z uznaniem(...),
    (...) Wyzwolenie kraju przez Wietminh od razu zmieniło ich warunki. Władze
    ludowe energicznie i rozumnie pośpieszyły im z ratunkiem(...).
    (...) - Co one śpiewają? – kazałem zapytać Kujena.
    Śpiewały pieśń wyuczoną w szkole:
    My kochamy pokój,
    kochamy naszą ojczyznę,
    zawsze połączymy się i staniemy
    ramię przy ramieniu
    w obronie ojczyzny
    do ostatniej kropli krwi.
    My kochamy pokój!...
    Kujen i Tung bacznie się we mnie wpatrywali, oczekując jakiegoś stosownego
    słowa. Byłem wciąż jeszcze wzruszony, więc serdecznie dzieci pochwaliłem(...).
    (...) Na to drugi Taj odpowiedział śpiewnie o prezydencie Ho Szi Minh, o
    Partii Pracujących i rządzie Republiki Demokratycznej, o ufności we wspólne
    siły, o wierze we wszystkie narody Wietnamu(...).
    (...) Gdzie indziej w Wietnamie Północnym widziałem podobne rzeczy i nie
    ulegało wątpliwości, że Wietnamczycy w budzeniu do życia swych najbardziej
    zacofanych szczepów górskich wyciągnęli należytą naukę z przykładu Związku
    Radzieckiego, niosącego tak skutecznie oświatę między pierwotne plemiona
    syberyjskie(...)
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:57
    Ty nic nie rozumiesz... Po pierwsze, to Fiedler znal dobrze
    kapitalizm: czytales jego opis bezrobotnych w KANADZIE PACHNACEJ
    ZYWICA? Po drugie, to komunisci zdobyli wladze w Wietnamie bez
    obcej pomocy, walczac z najezdzcami z Francji i USA. Ho Szi Minh
    to ich wlasny przywodca, przez nikogo z zewnatrz nie narzucony,
    jak Fidel Castro na Kubie, stad ustroj socjalistyczny przetrwal w
    Wietnamie i na Kubie nawet upadek ZSRR. Widziales film THE QUIET
    AMERICAN wedlug powiesci Grahama Greena, a wiec na pewno nie "komucha"?
    www.imdb.com/title/tt0258068/fullcredits#writers
    The Quiet American (2002)
    Directed by Phillip Noyce
    Writing credits (WGA) Graham Greene (novel)
    Christopher Hampton (screenplay) and Robert Schenkkan (screenplay)
    Cast (in credits order)
    Michael Caine .... Thomas Fowler
    Brendan Fraser .... Alden Pyle
    Polecam. Po tym filmie patrzysz inaczej na Wietnam,
    Wietnamczykow i wojne w Wietnamie...
    Wiec uwazaj, zanim potepisz Fiedlera, bo akurat w Wietnamie
    to bylo zupelnie inaczej niz w Polsce ze zdobyciem wladzy przez
    komunistow...
  • griszah 21.02.05, 16:38
    Nie potępiam Fiedlera tylko mnie zastanawia ta książka ("Dzikie banany")z
    takimi "kwiatkami" jak ten poniżej (już cytowany przeze mnie):
    (...) Gdzie indziej w Wietnamie Północnym widziałem podobne rzeczy i nie
    ulegało wątpliwości, że Wietnamczycy w budzeniu do życia swych najbardziej
    zacofanych szczepów górskich wyciągnęli należytą naukę z przykładu Związku
    Radzieckiego, niosącego tak skutecznie oświatę między pierwotne plemiona
    syberyjskie(...)
    ... do którego nie byłeś łaskaw się odnieść, a który jest chyba przyznasz dosyć
    szokujący jeśli się wie jakimi metodami w ZSRR niesiono "oświatę". A co do
    Wietnamu , o którym rzeczywiście nie wiem zbyt wiele to istota realnego
    komunizmu nie zależy od tego czy został narzucony z zewnątrz. Pytanie brzmi:
    czy utrzymałby się w Wietnamie i na Kubie warunkach demokracji tzn. z systemem
    wielopartyjnym, wolnością słowa, wolnym przepływem informacji, podróżowania
    itp. Ja myślę że nie. To tyle o Fiedlerze, którego książki cenię - chociaż
    myślę tu raczej o tych sprzed II wojny.
    A wracając do Szklarskiego - myślę, że rzeczywiście jak to ktoś na tym wątku
    trafnie zauważył, chcesz załatwić swoje porachunki ze Szklarskim - tylko po co
    ta przykrywka w postaci pseudoanalizy cyklu o "Tomku"? Ja także zaczytywałem
    się w "Tomkach" w odpowiednim wieku tzn. mając lat 11-13. Próba czytania serii
    po latach skończyła się sporym rozczarowaniem ale swojemu dziecku z czystym
    sumieniem polecę ją (jeśli tylko będzie chciało czytać). Nie jestem rasistą,
    informacje o sytuacji Aborygenów i ich eksterminacji zdobyłem później ( i byłem
    tym wstrząśnięty)- w wieku kiedy ta wiedza rzeczywiście jest potrzebna i można
    z niej wyciągnąć szersze wnioski. Czy wiedzę o tym co działo się w Oświęcimiu
    też chciałbyś przekazać kilkunastoletniemu dziecku? Myślę, że Szklarskiemu
    chodziło o napisanie po prostu powieści podróżniczej dla młodzieży a nie
    wykładu o tragicznej historii Australii i jej rdzennych mieszkańcach -
    zakładając oczywiście ponadto, że miał o tym rzetelne informacje. Jeśli lubisz
    jednak takie analizy to podsunę ci jeszcze "W pustyni i w puszczy" - tam też
    powstanie Mahdiego przeciwko Anglikom było ukazane w zupełnie innym świetle -
    tak więc analizuj, analizuj, analizuj....
  • staua 21.02.05, 18:42
    Nawet muzeum w Alei Szucha jest dostepne od 14 lat, a tam przeciez duzo mniej drastycznie niz w
    Oswiecimiu... Tomki czytalam wczesniej.
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • klymenystra 21.02.05, 18:52
    bardzo rozsadny post. ciekawe, czy doczekasz sie odpowiedzi.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:57
    Bardzo glupi post. Dzieci nie musza ogladac narzedzi zbrodni,
    wystarczy ze sie dowiedza ze Niemcy Polakow torturowali w
    Gestapo! A w "Tomku w krainie kangurow" o zagladzie Tasmanczykow
    bylo napisane tak "na okraglo", ze nie bylo wiadomo nawet jak doszlo
    do tej zaglady - czy ich wystrzelano, czy potopiono czy tez
    zamorzono glodem. A kazde dziecko w Polsce chyba wie, jak
    pojdzie do szkoly, jak zginal w Oswiecimiu O. Kolbe...
  • griszah 22.02.05, 16:06
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Bardzo glupi post. Dzieci nie musza ogladac narzedzi zbrodni,
    > wystarczy ze sie dowiedza ze Niemcy Polakow torturowali w
    > Gestapo!
    To ty swoim małoletnim dzieciom będziesz tłumaczył co to znaczy torturować - ja
    moim tego chcę oszczędzić jeśli pozwolisz.
  • Gość: Kagan IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:16
    Dowiaduja sie o tym dosc szczegolowo, a Szklarski pisal bardzo ogolnikowo o
    zniknieciu tasmanskich Aborygenow, i to tak, ze sie szybko o tym zapominalo, a
    pamietalo tylko przygody Tomka i Sally... ;(
  • klymenystra 28.02.05, 09:16
    no jasne. bo przeciez ksiazki dla dzieci maja tymi dziecmi wstrzac i sprawic,
    ze beda sie baly :/
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:53
    Po dwuletnim pobycie w Afryce tez inaczej spojrzalem na "W pustyni
    i w puszczy". Zreszta nigdy za Sienkiwiczem nie przepadalem.
    Jestem chlopak z Woli, wiec dla mnie raczej "Lalka" Prusa
    i "Ziemia obiecana" Reymonta...
    A czy USA uda sie narzucic model burzuzazyjnej ("liberalnej")
    demokracji Irakowi? Raczej nie. Poczytaj sam, jakimi metodami
    sie wprowadza owa demokracje w Iraku:
    theage.com.au/news/Iraq/Howard-sends-more-troops-to-Iraq/2005/02/22/1108834773245.html?oneclick=true
    Zostawmy kazdy kraj samemu sobie!
  • griszah 22.02.05, 16:24
    Gość portalu: Kagan napisał(a):


    > A czy USA uda sie narzucic model burzuzazyjnej ("liberalnej")
    > demokracji Irakowi? Raczej nie. Poczytaj sam, jakimi metodami
    > sie wprowadza owa demokracje w Iraku:
    > theage.com.au/news/Iraq/Howard-sends-more-troops-to-Iraq/2005/02/22/1108834773245.html?oneclick=true

    Mocno zjechałeś z tematu Szklarskiego i te manifesty antyamerykańskie właściwe
    byłyby na forum polityka.

    > Zostawmy kazdy kraj samemu sobie!
    Czy z równym zaangażowaniem jak Aborygenów broniłbyś irackich Kurdów gazowanych
    przez ludzi Saddama? A czy głodujący, jedzący trawę Koreańczycy z Północy nie
    są jednak warci cienia twojego zainteresowania? Jeśli tzw. "imperializm
    amerykański" rozprawi się z tym czerwonym zbrodniczym reżimem to ja temu gorąco
    przyklasnę.
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:09
    Oburzasz sie jak Saddam zle traktowal Kurdow, ale nic nie mowiles, jak
    sojusznik USA, czlonek NATO, mordowal Kurdow w tej czesci Kurdystanu,
    ktora nielegalnie okupuje Turcja... :(
  • braineater 19.02.05, 13:32
    proponuję zestaw lektur, które zrobiły z nas kryptofaszystów, homofobów i
    antysemitów:
    Murzynek Bambo, Awantury i wybryki Małej Małpki F.M. - negatywne stereotypy
    rasowe, degradacja zwierząt do roli przekaźników wątpliwych treści moralnych
    Pan Samochodzik - po tym jak machnięciem lizakiem zatrzymał niemieckie bmw i
    postawił się Niemcowi, co polskich znaków respektować nie chciał, duża częśc
    mich roczników zapragnęła służyć w ORMO
    Trylogia i Krzyżacy - same bezeceństwa, nastawienie antyniemieckie,
    antyukraińskie, antyrosyjskie i antywszystko co nie polskie
    Żeromski - propaganda komunizmu, rewolucyjnych figli i ogólnego debilizmu
    politycznego
    Tytus Romek i A'Tomek - syndrom Pawki Morozowa - wszytsko by służyć ojczyźnie i
    wychwalać jej zalety - negatywne stereotypy obcokrajowców zestawione z
    bohaterstwem polskich harcerzy
    I tak można przelecieć wszystko co w języku polskim napisano, tylko że na usta
    ciśnie się pytanie - kogo to obchodzi? i czy kogokolwiek musi to obchodzić?
    Pozdrowienia:)

    --
    Embargo, telefonio i wy, digitale,
    sam sobie siecią, myszą i portalem.
    Kody dostępu, Klaudio Terminale.
    /Andrzej Sosnowski - poeta:)/
  • staua 20.02.05, 01:56
    No wlasnie, kogo to -i to na tym forum - obchodzi? Poprosilam o skasowanie tego
    watku, ale dziwnym trafem zamiast tego zostal umieszczony na pierwszej stronie
    forum. Chyba po prostu trzeba przestac cokolwiek dopisywac.
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:47
    Jak widac po liczbie postow - obchodzi! I skad u ciebie te
    cenzorskie zapedy? Z pracy w urzedzie na ul. Mysiej? ;)
  • staua 21.02.05, 18:44
    Ja jestem za mloda nawet na to, zeby pamietac, co bylo na Mysiej. Przykro mi, jesli spotkaly Cie wielkie
    przykrosci i traume po nich wylewasz teraz na forum o ksiazkach. Dziwne, ze Twoje zainteresowanie
    tym forum ogranicza sie do zalozonego przez Ciebie watku, ktory tylko powierzchownie dotyczy
    ksiazek.
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:58
    Bo tez interesuje mnie niedola Aborygenow australijskich a nie
    marnej jakosci, choc popularne, wypociny Szklarskiego!
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:45
    Braineater napisał: proponuję zestaw lektur, które zrobiły z nas kryptofaszystów, homofobów i antysemitów:
    Murzynek Bambo
    - Bzdura! To byl b. sympatyczny murzynek, obym tylko takich spotykal
    w Johannesbutgu albo NY...

    Awantury i wybryki Małej Małpki F.M.
    - jak wyzej! Bardzo sympatyczna malpka, dowod (kolejny) na ewolucje!

    negatywne stereotypy rasowe, degradacja zwierząt do roli przekaźników wątpliwych treści moralnych
    - Zle przyklady wybrales!

    Pan Samochodzik - po tym jak machnięciem lizakiem zatrzymał niemieckie bmw i
    postawił się Niemcowi, co polskich znaków respektować nie chciał, duża częśc
    mich roczników zapragnęła służyć w ORMO
    - I slusznie! Niemcy powinni w Polsce zachowywac sie przykladnie!

    Trylogia i Krzyżacy - same bezeceństwa, nastawienie antyniemieckie,
    antyukraińskie, antyrosyjskie i antywszystko co nie polskie
    - Tu sie zgadzam! Sienkiewicz byl rasista, i falszowal historie
    na potege, szczegolnie w Quo Vadis...

    Żeromski - propaganda komunizmu, rewolucyjnych figli i ogólnego debilizmu
    politycznego
    - Wara chamie od Żeromskiego!

    Tytus Romek i A'Tomek - syndrom Pawki Morozowa - wszytsko by służyć ojczyźnie i
    wychwalać jej zalety - negatywne stereotypy obcokrajowców zestawione z
    bohaterstwem polskich harcerzy
    - To bylo zartem, zas "Tomki" byly przerazliwie wrecz na serio...
    Gdzie u cibie poczucie humoru?

    I tak można przelecieć wszystko co w języku polskim napisano, tylko że na usta
    ciśnie się pytanie - kogo to obchodzi? i czy kogokolwiek musi to obchodzić?
    - "Tomek w krainie kangurow", jak pisalem, strasznie falszuje
    historie: to jakby napisac powiesc o Polsce lat 1939-1945 bez
    SS, Gestapo, kacetow i zydowskiego holocaustu... :(
  • Gość: ocelot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:11
    Trylogia i Krzyżacy (+ Quo Vadis) to jeszcze przerażliwy schematyzm (to już mój
    komentarz serio): dzielnemu chłopakowi porwali pannę, on jej szuka, przechodząc
    sobie po drodze przemianę moralno-patriotyczną
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 12:00
    Na dodatek "verbose", czyli pisane przewleklym stylem, ktory
    mnie usypia juz po kilku stronach... ;)
  • andapka 19.02.05, 21:34
    No dobra z ,,Tomnkami" moge sie zgodzic ale w sumie Anie z zielonego zostaw w
    spokoju byla spoko i nawet dalsze czesci nie sa nudne;)
    --
    lepiej być nie może...
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:48
    Przeciez ja tylko napisalem, ze "Ania" to Bildungroman.
    Wiec o co chodzi?
  • blueflower 19.02.05, 22:56
    jak Ci się nie podobają Kagan - to nie czytaj. Wychowałam się
    na "Tomkach", "Złocie gór czarnych". Może to i produkcyjniaki, ale za to jak
    pobudzały wyobraźnię w mało barwnych czasach ( połowa lat 80-tych). I czasami
    sobie do nich wracam, jak też do kryminałów Chmielewskiej, trylogii Grzesiuka,
    książek M. Musierowicz, Kamiennych tablic Żukrowskiego, Podróży bez biletu
    Kisielewskiego, Mistrza i Małgorzaty, książek Kirsta i ..... jeszcze wielu
    innych, chociaż lubię też przeczytać coś nowego. pozdrawiam wszystkich
    sympatyków Tomka - ja osobiscie jestem fanką Jana Smugi ;).
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:51
    Ja zas uwazam, ze w odroznieniu od ksiazek Grzesiuka czy Zukrowskiego,
    "Tomki" nie wytrzymaly proby czasu i ze raza mnie w nich rasistowskie
    wrecz przemilczenia zbrodni bialego czlowieka w krajach III swiata
    i w b. dominiach W. Brytanii! A szczegolnie w Australii, skad pisze...
  • klymenystra 20.02.05, 08:41
    uwazaj, bo Ci napisze, ze zes wyrosla na rasistke i faszystke...
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:23
    To nie jest watek o kaganie ale o "Tomkach" Szklarskiego!
  • klymenystra 20.02.05, 14:29
    no popatrz... to czemu piszesz tak namietnie o sobie, swoim pobycie w
    Australii, swoich obserwacjach ?
    i jeszcze- o Tomkach? a nie o Szklarskim-faszyscie?
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:10
    Zazdroscisz?
  • Gość: Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:39
    Wyobrazmy sobie powiesc o mlodym Wlochu, ktory w roku powiedzmy
    1943 przyjezdza do Polski, poznaje piekna Polke, zwiedza kraj,
    poluje na zubry w Puszczy Bialowieskiej, chodzi do kina, pija kawe
    w "Cafe Club", czyta sensacyjne opowiadania Szklarskiego, uczac
    sie w ten sposob polskiego, przeglada "Fale" z ciekawymi
    aktami kobiecymi, a autor tylko mimochodem wspomina, ze
    jacys tam zydzi zostali dla wlasnego bezpieczenstwa przeniesieni
    do swoich wlasnych dzielnic, gdzie maja swoj wlasny samorzad,
    wlasna policje itp. Bo taka "prawde" o Australii przelomu XIX
    i XX wieku przedstawil wlasnie Szklarski... :(
  • klymenystra 20.02.05, 14:29

    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:01
    Chyba z zawodu jestes glowna ksiegowa! ;)
  • klymenystra 21.02.05, 08:43
    ehe.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:09
    Kolejny idiotyczny post wiadomo czyj...;(
  • Gość: ABW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 13:00
    Moim skromnym zdaniem kolega Kagan swoją ocenę "Tomków" zbyt mocno wiąże z
    oceną postawy autora w czasie okupacji ("człowiek Goebbelsa" itd). Myślę, że
    warto przytoczyć kilka faktów z biografii Alfreda Szklarskiego, które wpływają
    na taką, a nie inną ocenę. Otóż rzeczywiście w grudniu 1939 roku Szklarski
    podjął trwającą do końca 1944 roku współpracę z jawną prasą polskojęzyczną
    wydawaną przez niemców. W okresie od grudnia 39' do listopada 44' ogłosił 125
    nowel, humoresek, opowiadań (pod pseudonimami: Alfred Murawski, A. Murawski, A.
    Mur., A.M.). Był pracownikiem "Fali" i tygodnika "7 dni". Za tę działalność
    został przez władze podziemne w 1942 roku napiętnowany karą infamii. W czasie
    Powstania Warszawskiego zgłosił się jako strzelec ochotnik do
    batalionu "Piorun", Po upadku Powstania przebywał krótko w obozie w Pruszkowie
    i Starachowicach. W 1945 zamieszkał w Katowicach, kontynuował działalność
    pisarską pod pseudonimami Alfred Bronowski, Fred Garland. W 1949 został s k a
    z a n y za współpracę z prasą jawną podczas okupacji i do 1953 roku odbywał
    karę więzienia. Od 1957 publikował powieści dla młodzieży. Otrymał dwukrotnie
    nagrodę "Orle Pióro", a także m.in. medal "Człowiekowi Szlachetnemu - Dzieci"
    (1974). Zmarł 9 kwietnia 1992 w Katowicach.
    Tak więc już ta krótka biografia świadczy o trudnych wyborach życiowych, o
    próbie odkupienia win i o pokucie za nie. Ale czytając jako dziecko "Tomki" nie
    myślałem o tym. Bylem pełen podziwu dla bohaterów cyklu i ceniłem autora jako
    pisarza. I niech tak zostanie...
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:05
    Gdyby Hitler wygral, to "Tomki", tyle ze minus polski patriotyzm, byly by
    lektura obowiazkowa w Generalnej Guberni. Szklarski byl taka sama swinia jak
    np. Wegrzy, ktorzy wypowiedzieli wojne Niemcom dopiero kiedy kleska III Rzeszy
    byla pewna na 100%+ (kleska pod Stalingradem i Kurskiem, drugi front w
    Zachodniej Europie, obalenie Mussoliniego przez Wlochow). To tyle o postawie
    etycznej kolaboranta Szklarskiego...:(
  • klymenystra 21.02.05, 08:43
    drugi Nostradamus nam sie objawil ?
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 12:02
    Nie trywializuj hitleryzmu!
  • klymenystra 23.02.05, 06:45
    .................... ratunku.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:17
    Jest caly subgenre w SF na ten temat, lacznie z doskonala powiescia PK Dicka...
  • Gość: Kagan IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:18
    A glodne dziecko nich nakarmia ci, co je "wyprodukowali"!
  • Gość: kolles IP: *.lublin.mm.pl 20.02.05, 18:21
    Tos się rozpisał. Ja jednak stanę w obronie książek, na których się wychowałem. Nie będę tutaj próbował katalogowac ich do literatury dla koneserów. Były to książki popularne i czytało się je jednym tchem. Nie wymagaj od nastolatków, do których były adresowane, aby byli wyrobionymi czytelnikami. Seria "Tomków" czy trylogia "Złoto Gór Czarnych" były to pozycje, które lansowały uniwersalne wartości jak honor i przyjażń czego niestety często brakuje w obecnych, jak to nazwałeś "produkcyjniakach".
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:07
    W produkcyjniakach tez byla np pochwala etosu pracy czy kolezenstwa!
    A "Tomek w krainie kangurow" wypacza historie Australii... :(
  • Gość: beldin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 08:27
    Człowieku Ty to wiesz co to sa kompleksy.
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:32
    Znow ad personam?
  • klymenystra 21.02.05, 08:46
    dobrze. WYPACZA WYPACZA WYPACZA. WYPACZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ale Kaganie swiata nie zmienisz i tak czy tak ludzie beda podsuwac dzieciom
    Tomki, z tych dzieci faszysci i rasisci nie wyrosna, a ksiazki beda milo
    wspominac- dziewczyny beda kochac sie w Tomku i marzyc, zeby byc takie jak
    Sally czy Natasza, chlopcom sie beda snily polowania i bohaterstwo Tomka- i na
    szczescie- Ty sposobu patrzenia na te powiesci nie zmienisz. amen.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:35
    A czy ja chce zmieniac odbior "Tomkow" przez mlodz? Ja tylko
    analizuje ich strukture i ideologiczna wymowe! Reszta to wasze
    domysly i wymysly! ;)
  • klymenystra 21.02.05, 18:49
    hm.. taaaak... analiza struktury... fsacynujaca- a w ilu postach byla? w jednym
    czy dwoch? wymowa Tomkow???? a gdzie? ja widze "wymowe" tylko pierwszej czesci
    i to robiona tendencyjnie. widze takze (i to nie oczyma duszy) oskarzenia tych,
    ktorzy Tomki czytaja, ich sposobu wychowania, dzieci i cholera jeszcze wi co...
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 12:03
    Tak sie ten watek bowiem rozwinal, m. in. dzieki tobie! ;)
  • klymenystra 23.02.05, 06:46
    vive moi.
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:10
    Nie marnuj mego czasu!
  • mika_forum 22.02.05, 11:28
    "Bracia Karamazow", i "Zbrodnia i kara" - kryminaly gesto podlane
    psychologicznym sosem.
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 12:05
    Ale dobrze napisane, i z ciekawymi, "pelnowymiarowymi",
    nieschematycznymi bohaterami. Pisal o tym dobrze Lem...
  • Gość: grzenio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 16:53
    Skoro tyle wiesz o wszystkich tomach "Tomka" to musiałeś je wszystkie przeczytać. Chciało Ci się skoro każdy jeden jest taki sam?.....
  • Gość: Kagan IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:20
    Jak to dobrze powiedzial kiedys HG Wells gdy go zapytano o swe wczesne ksiazki:
    "pisal je pol wieku temu czlowiek o tym samym imieniu i nazwisku co ja, ale jak
    rozny od obecnego HG Wellsa"...
    pozdr.
  • Gość: marcinlet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 09:32
    Nie wspominam o tym, że bosmana Nowickiego można dziś spokojnie oskarżyć o
    molestowanie seksualne (ciągle nazywa Sally "sikorką"). Książki promują
    alkoholizm (bosman stale popija rum), oni beztrosko polują na różne zwierzęta,
    nawet na zagrożone gatunki, można też znaleźć elementy rasistowskie (znów
    bosman i jego wypowiedzi).
  • Gość: Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 07:58
    Staroc i tyle... :(
  • Gość: sympatyk "Tomków"" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 09:31
    Proponuję zamknąć wątek. Zawiść jak głupota - jest niereformowalna!
  • Gość: magma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 19:21
    Amen!
    A Kagan niech odpłynie do swojego bajorka pt. "Forum Polonia" i tam pozostanie!!!
  • Gość: enter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 10:12
    Nizależnie od wiader pomyj wylanych przez Kagana na Szklarskiego i jego książki,
    przygody Tomka były czytane, są czytane i sądzę że jeszcze długo będą czytane...
    Parafrazując powiedzenie o karawanie i szczekających psach można rzec, że Kagan
    pluje jadem i nienawiścią do autora i jego bohatera, a "Muza" wznawia kolejne
    wydania Tomków. I tak trzymać!
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 14:24
    Za Stalina wznawiano, i to w jakich poteznych nakladach
    przygody Pawlika Morozowa. Niestety, obecnie literatura
    bezwartosciowa ma najwyzsze naklady, jak to w kapitalizmie
    bywa... :(
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 14:22
    Kolejny cenzor czy raczej moze inkwizytor?
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 14:21
    A tu znow sie cenzor od zamykania watkow odezwal.
    Kolejna pozostalosc z PRLu... :(
  • akondze 07.03.05, 10:46
    Cóż... muszę przyznać, że dość rozbawił mnie ten wątek...

    Tomki bardzo lubiłem, chociaż tak naprawdę wolałem powieści Karola Maya.

    P.S.
    Nie wstyd ci Kaganie mieszkać w tej Australii, gdzie wyrzynano Aborygenów?
    Przecież na codzień spotykasz się (moze też przyjaźnisz) na pewno z potomkami
    tych, którzy zabijali autochtonów...

    Cytat z przypadkowej stronki:
    "OUTHUMANACT: ludobójstwo i dyskryminacja Aborygenów
    Pod koniec 18-go stulecia rozpoczęła się europejska kolonizacja Australii.
    Przybysze z Europy nazwali kontynent - Terra Nullis
    ( Ziemia Niczyja), a Aborygenów rasą prymitywnych dzikusów
    przeznaczoną do wymarcia. Owe „dzikie bestie“
    (tak m.in. nazywano Aborygenów),stały się wkrótce zwierzyną łowną dla „białych
    myśliwych“.
    Z początku wypierano Aborygenów na złe, nieurodzajne tereny,
    tak więc ich sytuacja życiowa (ekonomiczna) ustawicznie się pogarszała.
    Rok 1806 zapoczątkował planowy mord w wielkim wymiarze :
    kobiety gwałcono, torturowano i truto, mężczyzn brano do niewoli
    lub rozstrzeliwano, dzieci w najlepszym przypadku
    odbierano rodzicom i przeznaczano do adopcji, umieszczając je
    w misjonarskich sierocińcach i poddając procesowi „u c y w i l i z o w a n i a“.
    W 1824 r. europejscy osadnicy otrzymują pozwolenie na strzelanie do Aborygenów.
    Wyznaczano nawet premie za zabicie Aborygena, a panowie z “lepszych kręgów“,
    traktowali owe polowania, jako rodzaj sportu i zabawy towarzyskiej.)
    W 1828 r. Gouverneur powołuje prawo wojenne (STAN WOJENNY).
    Zmilitaryzowane jednostki osadników oraz wojsko
    rozpoczęły regularną rzeź miejscowej ludności.
    W okresie pomiędzy 1803 a 1825 r. ludność zamieszkująca Tasmanię
    została prawie całkowicie wymordowana. Jest to jeden
    z najbardziej brutalnych okresów w historii kolonizacji w ogóle.
    Między 1824 – 1908 r. na terenie kolonii Queensland
    zamordowano ok.10.000 miejscowej ludności tubylczej.
    Dopiero masakra w okolicy Forrest River (1926) wzbudziła
    u opinii publicznej głosy protestu i stonowala w pewnym stopniu
    eskalację mordu i gwałtu dokonywanego na Aborygenach.
    Brytyjska kolonizacja doprowadziła w trakcie 120 lat
    do prawie całkowitej likwidacji miejscowej ludności.
    Ideologicznie tłumaczono ów proces wyniszczenia
    i podporządkowania Aborygenów rasistowskimi
    i pseudosocjalno-darwinistycznymi teoryjkami.
    Wraz z fizyczną zagładą nastąpiło wyniszczenie
    kulturowej tożsamości Aborygenów.
    Bez dostępu do miejsc sakralnych, ścisle powiązanych z mitologią i wiarą,
    wymierały rytuały, na których opierał się ich światopogląd i religia:
    wartości, które dla Aborygenów były nie do zastąpienia.
    Brak orientacji w nowym porządku, zatracenie sensu
    oraz brak perspektyw życia manifestuje się do dzisiaj totalną rezygnacją,
    której rezultatem m.in. jest wysoki stopień bezrobocia i przestępczości,
    rozpowszechniona konsumpcja alkoholu i nadużywanie narkotyków.
    Powierzchownie wydaje się, że rząd i organizacje z nim związane,
    angażują się w normalizację sytuacji Aborygenów, jednakże
    proces ten – niejasny i niezdefiniowany do końca, przeprowadzany
    w mało konsekwentny i pozbawiony stanowczości sposób,
    oddala i wyklucza prawo Aborygenów do sprawiedliwości,
    równości i fundamentalnych podstaw normalizacji ich życia.
    1961 – Aborygeni otrzymują prawo wyborcze.
    1967 – założenie Referatu do spraw Aborygenów
    (efektywność działania tej instytucji jest ciągłym podłożem
    do kontrowersyjnych dyskusji na temat australijskiej polityki wewnętrznej).
    1980 – zniesiono segregację rasową w szkołach i niektórych okręgach miejskich
    1993 – ustawa Mabo – Aborygeni mogą starać się o zwrot swojej ziemi.
    Obecni użytkownicy nie mogą zostać przesiedleni, jednak Aborygeni mają prawo
    do kultywowania religijnych obrzędów, polowań
    i swobodnego przemierzania owych terenów.
    Warunkiem było udowodnienie setek lat trwającej więzi z danym rejonem.
    Ludność tubylcza zgłosiła roszczenia do prawie 40% ogólnej powierzchni
    Australii.
    1996 – liberalno-konserwatywny rząd Australii postanowił
    drastycznie ograniczyć środki finansowe przeznaczone do dyspozycji
    najważniejszej organizacji Aborygenow – ATSIC.
    Obrońcy praw obywatelskich oceniają, że w związku z tym,
    2000 instytucji dla Aborygenów musi zawiesić swoją działalność:
    mówi się o tzw., « zinstytucjonalizowanym mordzie ».
    1998 – Ustawa W.I.K. ogranicza zdanie Aborygenów:
    nie mogą oni rościć sobie praw do ziem wydzierżawionych przez państwo
    rolnictwu i przemysłowi wydobywczemu.
    Rekompensatę stanowią finansowe odszkodowania pochodzące z podatków.
    1999 – wstęp do konstytucji zawierający klauzulę:
    ...uznaje się Aborygenów za pierwszych,
    prawowitych mieszkanców kontynentu australijskiego, został odrzucony."
    www.artalfa.com/outhumanact-pol.htm
    --------
    Należy wziąć pod uwagę, że pierwski kolonizatorzy Australii byli przestępcami,
    skazanymi na wygnanie z Europy.
    Jeżeli teoria o dziedziczności genetycznej cech kryminogennych jest chociaż po
    części prawdziwa, to kontynent ten jest w dużej części zamieszkany przez ludzi,
    bardziej niż inni skłonnych do..... (no właśnie, czego?)..

    JA tam bym się zastanowił, czy dobrze jest mieszkać w takim towarzystwie...

    ;)
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:14
    No coz, jadac do Australii bylem wychowany m. in. na "Tomkach", stad
    mialem dosc wyidealizowane wyobrazenie o tym kontynencie i jego
    mieszkancach. Myslalem tez, ze ci skazancy, pierwsi biali w Australii,
    to byli biedni ludzie, ofiary wiktorianskiego i wczesniejszego
    brytyjskiego kapitalizmu. Dopiero po wyladowaniu w Australii
    otworzyly mi sie oczy, i to nie od razu. Zaczalem studiowac
    historie Australii, i wtedy zdalem sobie sprawe, jak mnie
    Szklarski oszukal w mlodosci... A teraz nie jest mi tak
    latwo wyjechac: dzieci, dom itd. Ale powoli sie wysprzedaje
    i szykuje do powrotu do Europy. Dzieki za informacje po
    polsku o niechlubnej przeszlosci Australii, bo znam tylko
    zrodla angielskojezyczne na ten temat.
    Pozdr.
    kagan
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:55
    Niestety, ale cenzura zdjela watek do krytykowania Kagana.
    Widac, ze zyczy sobie aby pomyje wylewano na moj leb na tym
    watku :(
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:57
    A KAGAN NO TO JEZD GUPI!
    Autor: Gość: ANTYKAGANISTA IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au
    Data: 07.03.2005 13:43
    a na tem wontku no to sie niby mogum fpisywac te ludzie,
    co to nie lubiejom tego tam "kaganca" co to szkaluje pana
    Szklarskiego co to takom piknom ksiunzkie "tomek w krajinie
    kanguruf" napisol:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=20700718
  • akondze 07.03.05, 15:03
    Nie podzielam twojej teorii co do Szklarskiego, że z rozmysłem fałszował
    historię Australii.... tak naprawdę australijski epizod Tomka to tylko jeden z
    wielu - w 'Tomku na wojennej ścieżce' przyjaźni się, a przynajmniej zadaje z
    Indianami, którzy przecież - podobnie jak australijscy Aborygeni, byli spychani
    na bok i zmuszani do udostępnienia przestrzeni życiowej kolonizatorom...

    Ale faktem jest, że Aborygeni przeżyli swój holocaust.
    Nie znam dobrze ich historii i nie umiem ocenić wiarygodności informacji
    przedstawionych na stronce, którą zacytowałem w poprzednim poście.

    Historia jest strasznie zagmatwaną rzeczą i trzeba na nią patrzeć z wielu stron.
    Czy to, że przodkowie obecnych mieszkańców Australii wyrzynali jej mieszkańców
    pierwotnych, dyskwalifikuje ich automatycznie?
    Raczej nie - podobnie jak ma się sprawa z tzw. dziećmi potępionych, czyli
    dziećmi nazistów podczas II wojny.

    Jak spojrzymy na Szwecję - niby super państwo dobrobytu, z nieco krytykowanym,
    rozbudowanym systemem socjalnym...
    Ale także Szwedzi, nawet nie tak dawno - robili doświadczenia medyczne na
    osobach upośledzonych umysłowo - parę lat temu wyszły te historie....

    Norwegia - kolejne państwo dobrobytu, chyba najwyżej usytuowane w tej kategorii
    na świecie.
    I co?
    Ofiarą tego państwa stali się po wojnie potomkowie żołnierzy niemieckich i
    Norweżek (Hitler uznał naród norweski za dobry rasowo i 'nakazał' swoim
    żołnierzom robić dzieci z norweskimi kobietami).
    Takie potępione dzieci były dość poważnie prześladowane, z zamykaniem zdrowych
    osób w szpitalach psychiatrycznych włącznie.

    Podobno to anglicy założyli pierwsze obozy koncentracyjne podczas wojen
    burskich w obecnej RPA..... a sami Burowie?
    Nie zgadzali się na zniesienie niewolnictwa, uważali, że Murzyni są rasowo
    niżej itd.

    Ale mniejsza z tym -- historia jest rzeczą zbyt pokręconą, żeby na podstawie
    jakiegoś niedopowiedzenia stawiać krzyżyk na sporej części literatury
    młodzieżowej, jaka była kiedyś dostępna w Polsce.

    Poza tym nie wiem, czy historia Australii pod kątem zabijania autochtonów, była
    tak dobrze znana, jak Szklarski pisał swe książki.
    Nie można być politycznie poprawnym na wszystkie dostępne fronty...

    Z innej beczki - mieszkańcy Oświęcimia też mają prawo do zabawy i radości
    życia...

  • Gość: Kagan IP: 203.221.209.* 10.03.05, 10:08
    Czesciowo masz racje, ale Tasmanscy Aborygeni to chyaab jedyny narod
    w historii wybity dokladnie do nogi. Ani zydow, ani Ormian, ani nawet
    Prusow (zostali ci ostatni w 100% zasymilowani, ale nie wybici) nie udalo sie
    najezdzcom czy innym rasistom zniszczyc w 100%, a nieszczesnych Tasmanczykow
    tak... Stad ten australijski holocaust jest tak wazny, i stad nie mozna nad
    nim przejsc do porzadku dziennego...
    Pozdr.
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 13:19
    No coz, Szklarski byl bylym czlowiekiem Goebbelsa, stad
    wiadomo, ze jego sympatie byly po stronie aryjczykow a nie
    czarnuchow... :(
  • Gość: Kagan IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 11.04.05, 11:48
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: enter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:15
    Niestety nie znikają, a wielka szkoda.
    Mimo częstego klikania w kosz na śmieci, bo tam miejsce Twoich "przemyśleń"
    Kaganie:((((((
  • Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 19.04.05, 12:18
    Twe miejsce jako milosnika cenzury jest w sredniowieczu albo
    w Korei Pln... :(
  • Gość: enter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:33
    Dla mnie kasowanie Twoich postów to nie cenzura tylko proste usuwanie śmieci;)))
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.04.05, 12:03
    Dokladnie tak samo tzw. komuna tlumaczyla ob. PRLu
    koniecznosc cenurowania prasy i innych mediow...
    Wlasnie konecznoscia usuwania tzw. smieci.
    Tyle, ze co dla jednego jest smieciem dla
    innego jest skarbem,
    np na tzw. trash & treasure markets...
  • Gość: ja czyli nie ty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.05, 22:36
    Tylko że ja tomka czytałam w wieku, w którym nie zwracało się uwagi na styl,
    bardzo mi się ta seria podobała, była ciekawa!!!
  • Gość: T. K. IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.05, 21:14
    Ja czytalem jako dziecko "Tomkow" nie zwracalem, wtedy uwagi na styl ( ale
    fakt, styl to dno).
    Ale napewno nie byla to propagandowa "literatura"

    Natomiast"Samochodziki" Nienackiego, to juz komunistyczne dno.
    ( Nie wolno bylo mi ich czytac w domu.Robilem to w szkolnej biblio.)
    Ultra propagandowe.Mysle, ze Nienacki pracowal dla UB, i robil to znacznie
    dluzej niz Szklarski, ktory przynajmniej sie do Powstania Warszawskiego
    przylaczyl i do NSDAP nie nalezal.
    Nienacki nalezal do PZZPR i nie byl w Solidarnosci.

    Czyli Szklarski gora.

    Natomiast najbardziej niepolityczny byl Niziurski moim zdaniem.
    Pisal w stylu 'amerykanskim', ze tak sie nie stylistycznie wyraze.
    Nie dydaktycznie-poznawczo, tylko rozrywkowo dla mlodziezy.
    Napewno w Stanach jego powiesci bylyby takze filmowane dla mlodziezy.
    Najbardziej brukowe byly ultra komunistyczne "Tygryski'wydawane przez Armie PRL.
    Dlatego mysle, ze Kagan,zbyt krytycznie ocenia Szklarskiego.
    Chciaz logicznie to uzasadnia, a argument z Wlochem w Biesczadach w 1943 jako
    przyklad jest wiecej anizeli dobry.
    Po prostu dopiero to porownanie przekonalo mnie, ze ma Kagan racje.
    Ale przeciez nieznamy kulisow.Moze cenzura zabronila jemu to opisac.Moze nie
    chcial Angoli przedstawiac negatywnie, wiedzac ze w Polsce jest wielu
    fanow 'Dumnych Synow Albionu', chociazby z racji pilki noznej, muzyki, albo
    Alfreda Hitchocka?
    Nie ma sensu interpretowac zycia ideologicznie i za historycznie.Na szczescie
    czasy narodowego socjalizmu, komunizmu i kolonializmu (...chyba na nieszczescie
    dla Afrykanczykow, obserwujac co sie wyprawia na tym kontynencie)minely.
    Kazdy chce zyc na luzie.
    A polityka to nieciekawa i niedobra sprawa; prowadzi nawet amatorow=np
    forumowiczow do braku kultury w polemice.

  • Gość: T. K. IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.05, 21:18
    Napiszcie moze, czy jestescie takze zdania, ze Nienacki to smiec? A co sadzicie
    o Niziurskim?
    Jakie ktos ma zdanie co do tych dwoch autorow w porownaniu ze Szklarskim?
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.04.05, 12:16
    Nienacki pisal o wiele ciekawiej niz Szklarski, i np.
    dzieki Nienackiemu zainteresowalem sie Templariuszami,
    i dalej poszukiwaniem Arki Przymierza, ktora podobno
    do dzis znajduje sie w ukryciu w Etiopii.
    Nienacki pisal zreszta pozniej dosc odwazne powiesci dla
    doroslych, tyle ze dla mnie raczej nudnawe, no ale
    w Australii nawet panstwowa TV (SBS) nadaje filmy niemalze
    X-rated...
    A Niziurski byl b. dobrym pisarzem: mimo iz znam tylko
    jego ksiazki dla mlodziezy (nie wiem, czy pisal inne),
    to twierdze, iz "Xiega Urwisow" to najlepsza polska powiesc
    przygodowa XX wieku, i najlepsza polska powiesc dla mlodziezy
    z tego samego okresu.
    Pozdr.
  • Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.04.05, 12:10
    Niziurski pisal tez w stlu soc-real, ale przyznaje, ze jego "Xiege
    Urwisow", gdzie wlasciwie opisal walke z wrogiem klasowym, czytalem
    kilka razy, ostanio po 50ce, tak dobrze jest napisana. Nienacki pisal
    wyraznie pod zamowienie wladzy, ale to, ze nie byl w "S" raczej dobrze o nim
    swiadczy, bo primo nie zmienial pogldow jak choragiewki a secundo
    nie ma na sumieniu np. msowego bezrobocia, jak solidaruchy, do
    ktorych ja tez sie w latach 1980/81 zaliczalem...
    Co do polityki, to od niej nie uciekniemy, a pisal juz o niej
    tysiace lat temu sam Arystoteles...
    Zas tragedie Holocaustu Tasmanczykow zrozumialem dopiero po
    wielu latach pobytu w Australii. Stad to me oburzenie na
    Szklarskiego, ktory opisal Australie tak, jakby owego
    Holocustu wlasciwie tam nigdy nie bylo...
    Pozdr.
  • Gość: T. K. IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.05, 13:01
    Jestem przekonany, ze bezrobocie, albo ogolnie kryzys spoleczno-gospodarczy nie
    tylko w Polsce ( w bloku wschodnim tak extremalnie gdyz komunistyczna
    gospodarka byla groteskowa, tzn. nie dazyla do zysku i byla planowana, tj
    ignorowla podstawy logiki, nie kierujac sie oferta i zapotrzebowaniem.Dlatego
    miala w nosie koszta.Czy jeden pracownik, czy 10ciu niewazne), ale w calym
    swiecie (wiadomo, panstwa najbogatsze odczuwaja to mniej bolesnie, ale tylko w
    tym momencie)jest nieunikniony.
    Powiem krotko: globalizacja ( ktorej jestem zwolennikiem, jak i leseferysta) i
    rozwoj technologii.I chociaz jestem mega optymista, to prawde mowiac, to wole
    nie myslec co przyniesie przyszlosc.

    Ok, wracam do naszego"pupila" Szklarskiego.
    Jesli nie chce sie trywializowac nazizmu, to takze nie wolno komunizmu(notabene
    systemu wielokroc zbrodniczego).
    Co mam na mysli, to ze Nienacki nie "byl choragiewka" to w tamtym momencie zle
    o nim swiadczylo.
    To tak jakbysmy gloryfikowali obywateli zrzeszonych w NSDAP, ktorzy w 1945, nie
    zrozumieli swojej blednej drogi.Czyli de facto ludzi z NPD,albo
    oddzialy 'Wolf', ktore jeszcze po kapitulacji mordowali " kolaborantow"(tych
    ktorzy pracowali z aliantami,ktorzy tworzyli struktury demokratycznych Niemiec).

    Przeciez sa prawdy bezwzgledne, ktore mowia nam co jest dobre, a co zle.I
    Nienacki jako czlowiek inteligentny powinien to wiedziec.Czujesz?
    Jak humanista moze miec dylemat, czy byc za zniesieniem cenzury, czy nie?
    Jak humanista moze stawiac interes klasowy ponad interes jednostki?
    Jak humanista moze w ogole spekulowac, czy Porozumienia Gdanskie, to COS
    dobrego, czy nie?
    Jaki humanista "kolaboruje" po 13.Grudnia,a w Polsce bylo wtedy jak w Koreii
    Polnocnej?

    Szklarski sie "nawrocil" przystapil do Powstania Warszawskiego.
    A Nienacki nie wyslal nawet jednego protestu.Mysle, ze to nie fair.


  • Gość: T. K. IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.05, 13:32
    Poniewaz lewica uwielbia relatywizowac, to wpada w polapki."Hanba Domowa" Jacka
    Trznadla to m.in 'spowiedz' takze stalinowcowych intelektualistow.
    Ale oni podobnie jak Szklarski, zrozumieli swoj blad i po 56 odwrocili sie od
    systemu komunistycznego.

    Dlatego morale Szklarskiego cenie bardziej.Napewno fauxpas, to przemilczenie
    tematu holocaustu.
    Za to Nienacki nie przemycil nawet zdania, na temat wykradania i wywozenia na
    Zachod dziel sztuki przez "ubezpieczalnie"(glosna afera zelazo?).Celebrowal w
    powiesciach dziwakow i freakow, gardzac ludzmi przedsiebiorczymi.
    Hmm, ale za jedno duze Dzieki dla Nienackiego
    Jakby nie on nie byloby 'Panow Samochodzikow'; sfilmowana byla tylko jedna
    "P.Sam. i Templariusze" ogladalem przypadkowo jedna czesc przed 3, 4 laty chyba.
    Przyznaje, ze Panna Peterssen, bardzo ponetna, super sexy.

    PS
    wszystkie bylyby dobrymi action, w stanach bylyby takze hitami filomwymi dla
    mlodziezy
    chyba "Ksiega Strachow" najbardziej
    1byla "Wyspa Zloczyncow" a ostatnia ?( cos o rekopisach znanej osoby,
    Samochodzik pojechal do Niemiec i poznal Hilde?, shit, nie pamietam)

    Pozdrawiam
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.04.05, 13:41
    1. Bezrobocie dowodzi, ze kapitalizm jest takze systemem
    NIEracjonalnym, co gorsza marnotrawi on najwazniejszy
    czynnik produkcji, czyli LUDZI! Jest wiec takze systemem
    NIEludzkim, antyhumanitrarnym...
    2. NIE ma prawd bezwzglednych, szczegolnie w spoleczenstwie
    i naukach spolecznych (humanistycznych).
    3. Cenzure mamy i dzis. Zobacz ile postow mi ostanio skasowano,
    a ile zniknelo wrecz bez sladu.
    4. "Solidarnosc" zdradzila swe idealy z sierpnia, wiec nie ma co
    na ten temat wiecej mowic.
    5. Szklarski zdradzil Hitlera gry bylo oczywiste, ze ten ostatni
    przegral...
    Pozdr.
  • meduza7 23.04.05, 14:19
    Jeeeezu, a ja myślałam, że to dyskusja literacka....
    --
    To mówiłem ja, Jarząbek!
  • delfinee 25.04.05, 12:01
    Pewnie ze "literacka", bo przy uzyciu LITER! ;)
  • Gość: T. K. IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.05, 15:32
    ad1. fakt, ale nie ma systemu lepszego.Napewno Smith dawal w konsekwencji
    wiecej radosci czlowiekowi, jak Marx i Engels.Bardziej humanitarny, a napewno
    logiczny w przeciwienstwie do komunizmu, ktory juz ideowo wykluczal pluralizm i
    podwazal interes jednostki.

    ad2. Bzdure napisalem, sorry.WIADOMO.Sam fakt istnienia kierunku relatywizmu a
    takze caly postep, rozwoj wiedzy, nauki, swiadomosci kaze i zmusza do
    rewidowania i podwazania np doktryn i zasad.Czyli to co zwiazane z logika i
    etyka w zaleznosci od kultury, religii, systemu politycznego,przedzialu czasu,
    etc.
    Sorry, wyrazilem sie nie precyzyjnie.Tzn sie myslalem piszac o Nienackim i
    Szklarskim w konetekscie interpretacji etyki przez Europejczyka wychowanego w
    kulurze opartej na zasadach chrzescijanskich, bazujacej na prawie rzymskim,
    majacego swiadomosc, wynikajacej z rozwoju cywilizacyjengo tej wlasnie kultury.
    Czyli plus minus odnosi sie, wiadomo, nie tylko do Europy, ale takze do
    kontynentow generalnie amerykanskich(ze wskazaniem na polnocnoamerykanski) a
    takze Australia i Ocenia.
    Tzn sie, ze instynktownie, nierelatywizujac, potrafimy odroznic dobro od zla.
    Naturalnie, dowiadujac sie w pierwszym momencie, ze jakis X zamordowal cala
    swoja rodzine i sosiadow.Powiemy " bestia i zwyrodnialec, psychopata"I mysle,
    ze to prawidlowa reakcja.
    Natomiast poznajac niuanse, kulisy mozemy byc w kosekwencji zmuszeni
    stwierdzic, ze X postapil slusznie, albo przynajmniej dzialal w obronie
    wlasnej, albo byl mega psychicznie chory= niepoczytalny.
    Dlatego obiektywnie oceniajac, wg w.o. norm etycznych i Nienacki i Szklarski
    postapili nie fair.
    ALE, chodzi mi o fakty,a nie pobudki jakimi sie Szklarski kierowal, on byl
    powstancem i dostal kare za kolaboracje.
    Nienacki malo,ze nie oponowal, nie byl kontestatorem, to z uporem maniaka,
    podwazal sens POROZUMIEN GDANSKICH, ktore byly ZACNE ( wg etyki,swiadosci
    spolecznej nawet Europejczyka z IQ ok 110)

    ad3.cenzura, ktora nie ogranicza swobod obywatelskich, ale wplywa negatywnie na
    jednostke i zagraza jej ksztaltowaniu jest definitywnie sluszna ( wg etyki
    wyzej opisanej)
  • Gość: T.K. IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.05, 15:58
    zle wyrazilem sie.tzn Cenzura, ktora nie ogranicza swobod obywatelskich i
    potrzeb jednostki, np. prawa do edukacji, wiedzy, informacji(wiem, wiem, to
    takze realywne, jest niezbedna.
    To co kloci sie z normami etycznymi, prawem dobrze, ze jest
    eliminowane.Przeciez forum "okupuja" dzieci i mlodziez.To chyba wystarczajacy
    argument.Oczywiscie, ze sa adminy, ktorzy naduzywaja cenzury, ale ja nie
    demonizuje tych przypadkow.Obiektywnie, albo statystycznie bowiem, ilosc
    usuwanych postow jest naprawde znikoma, a z kontekstu mam wrazenie, ze chodzi
    najczesciej o wulgaryzmy

    ad4. Idee Solidarnosci pozostaly, byly i maja znaczenie nie tylko symboliczne,
    ale daly niesamowitej wiary ludziom w wolnosc i uswiadomily ich co to
    wolnosc.Staly sie nieodlacznym atrybutem codziennego funkcjonowania, nawet
    jesli w minimalnym stopniu, ze czlowiek w prl,sobie mowil" moment,jestem
    przeciez czlowiekiem.Moja wolnosc to nie laska ze strony komuny, tylko moje
    prawo do niej"
    A obiektywnie i hisorycy i politolodzy, oceniaja je jako szczegolne dla ruchow
    wolnosciowych i tak bedzie takze za 100 lat.
    ad5
    tak jak wspomnialem, faktycznie Szklarski byl powstancem.A pobudki?No wlasnie,
    tutaj mozna polemizowac.Tak jak Kuklinski,pracowal dla CIA i obiektywnie
    przekazal duzo cennych informacji dla destrukcji Ukladu W.Dlaczego?

    Pozdrawiam

    PS.
    mysle, ze nie problem jest bronic np kobiety, ktora zabila( niezamordowala)w
    afekcie swojego gwalciciela.
    Ale mistrzostwem jest obrona zabojcy i gwalciciela np 20 kobiet.
    Dobrze jest widziec w ludziach ich pozytywna strone, nawet jesli ona minimalna.
    Dobrze jest chociaz probowac ich rozumiec ( dlatego probowalem bronic i
    Nienackiego i Szklarskiego)
  • delfinee 25.04.05, 12:22
    Gość portalu: T.K. napisał(a):
    zle wyrazilem sie.tzn Cenzura, ktora nie ogranicza swobod obywatelskich i
    potrzeb jednostki, np. prawa do edukacji, wiedzy, informacji(wiem, wiem, to
    takze realywne, jest niezbedna.
    K: Kazda cenzura ogranicza wolnosc jednostki oraz jej wiedze.
    Jest wiec zla z def. Chyba, iz uwazamy iz "cel uswieca srodki",
    i w imie poprawy zdrowotnosci spoleczenstwa i poprawy
    budzetu panstwa mordujemy chorowite noworodki...

    To co kloci sie z normami etycznymi, prawem dobrze, ze jest
    eliminowane.Przeciez forum "okupuja" dzieci i mlodziez.To chyba wystarczajacy
    argument.Oczywiscie, ze sa adminy, ktorzy naduzywaja cenzury, ale ja nie
    demonizuje tych przypadkow.Obiektywnie, albo statystycznie bowiem, ilosc
    usuwanych postow jest naprawde znikoma, a z kontekstu mam wrazenie, ze chodzi
    najczesciej o wulgaryzmy
    K: A co powiesz, jak wszystkie me posty, po kilkanascie na watek,
    znikaja, bo osmielilem sie napisac cos o kulisach smierci Jana
    Pawla PIERWSZEGO? Bez wulgaryzmow, i cytujac powaznych autorow?

    ad4. Idee Solidarnosci pozostaly, byly i maja znaczenie nie tylko symboliczne,
    ale daly niesamowitej wiary ludziom w wolnosc i uswiadomily ich co to
    wolnosc.Staly sie nieodlacznym atrybutem codziennego funkcjonowania, nawet
    jesli w minimalnym stopniu, ze czlowiek w prl,sobie mowil" moment,jestem
    przeciez czlowiekiem.Moja wolnosc to nie laska ze strony komuny, tylko moje
    prawo do niej"
    K: I co z tego mamy? Jaka wolnosc maja w obecnej Polsce te ponad 3 miliony BEZrobotnych? To tez "zasluga" Solidarnosci, i nie zapominajmy o tym!

    A obiektywnie i hisorycy i politolodzy, oceniaja je jako szczegolne dla ruchow
    wolnosciowych i tak bedzie takze za 100 lat.
    K: Skad ta pewnosc? Mysle, ze historia negatywnie oceni zmiany
    w Polsce po roku 1989, szczegolnie ostro oceni masowe bezrobocie, problem, z ktorym zaden rzad od roku 1990 nie dal sobie rady...

    ad5 tak jak wspomnialem, faktycznie Szklarski byl powstancem.A pobudki?No wlasnie, tutaj mozna polemizowac.Tak jak Kuklinski,pracowal dla CIA i obiektywnie przekazal duzo cennych informacji dla destrukcji Ukladu W.Dlaczego?
    K: Kuklinski robil to dla pieniedzy, wiedzac, ze i tak dni komuny
    sa policzone. I byl zdrajca, jak Szklarski...
    >
    > PS.
    > mysle, ze nie problem jest bronic np kobiety, ktora zabila( niezamordowala)w
    > afekcie swojego gwalciciela.
    > Ale mistrzostwem jest obrona zabojcy i gwalciciela np 20 kobiet.
    > Dobrze jest widziec w ludziach ich pozytywna strone, nawet jesli ona minimalna.
    > Dobrze jest chociaz probowac ich rozumiec ( dlatego probowalem bronic i
    > Nienackiego i Szklarskiego)
  • delfinee 25.04.05, 12:13
    Gość portalu: T. K. napisał(a):
    ad1. fakt, ale nie ma systemu lepszego.Napewno Smith dawal w konsekwencji
    wiecej radosci czlowiekowi, jak Marx i Engels.Bardziej humanitarny, a napewno
    logiczny w przeciwienstwie do komunizmu, ktory juz ideowo wykluczal pluralizm i
    podwazal interes jednostki.
    K: W starozytnym Rzymie filozofie tez twierdzili, ze nie masz
    lepszego ystemu niz niewolnictwo, a wlasciciele niewolnikow im
    przytakiwali. Niewolnikow nikt sie zas o opinie nie pytal, bo ich
    za ludzi nie uwazano... A interes jednostki nie moze byc sprzeczny
    z interesem spoleczenstwa, bo wtedy zaczyna sie anarchia, czyli
    logiczna konsekwencja liberalizmu...

    ad2. Bzdure napisalem, sorry.WIADOMO.Sam fakt istnienia kierunku relatywizmu a
    takze caly postep, rozwoj wiedzy, nauki, swiadomosci kaze i zmusza do
    rewidowania i podwazania np doktryn i zasad.Czyli to co zwiazane z logika i
    etyka w zaleznosci od kultury, religii, systemu politycznego,przedzialu czasu,
    etc. Sorry, wyrazilem sie nie precyzyjnie.Tzn sie myslalem piszac o Nienackim i
    Szklarskim w konetekscie interpretacji etyki przez Europejczyka wychowanego w
    kulurze opartej na zasadach chrzescijanskich, bazujacej na prawie rzymskim,
    majacego swiadomosc, wynikajacej z rozwoju cywilizacyjengo tej wlasnie kultury.
    Czyli plus minus odnosi sie, wiadomo, nie tylko do Europy, ale takze do
    kontynentow generalnie amerykanskich(ze wskazaniem na polnocnoamerykanski) a
    takze Australia i Ocenia. Tzn sie, ze instynktownie, nierelatywizujac, potrafimy odroznic dobro od zla.
    K: Tak, tyle ze co dla jednego jest instyktownie dobre (np. dla
    wlasciciela kapitalu wolnosc gospodarowania) nie jest instyktownie
    dobre dla tego, ktory nie majac kapitalu, nie ma z czego zyc, bo nawet
    nie ma dla niego pracy w tym najlepszym z mozliwych systemow...
    A co do reszty to oczywiscie zgoda!

    Naturalnie, dowiadujac sie w pierwszym momencie, ze jakis X zamordowal cala
    swoja rodzine i sosiadow.Powiemy " bestia i zwyrodnialec, psychopata"I mysle,
    ze to prawidlowa reakcja.
    K: Niekoniecznie. Moze ta rodzina i sasiedzi byli jeszcze gorszymi
    bestiami. Zlo nie zna granic, dobroc niestety tak...

    Natomiast poznajac niuanse, kulisy mozemy byc w kosekwencji zmuszeni
    stwierdzic, ze X postapil slusznie, albo przynajmniej dzialal w obronie
    wlasnej, albo byl mega psychicznie chory= niepoczytalny.
    K: To mialem wlasnie na mysli...

    Dlatego obiektywnie oceniajac, wg w.o. norm etycznych i Nienacki i Szklarski
    postapili nie fair.
    K: Ja tez tak uwazam. Nie pochwalam bowiem ani ekscesow prawicy
    (Szklarski) ani lewicy (Nienacki). Tyle, ze Szklarski mial na
    sumieniu kolaboracje z Hitlerem, Nienacki zas z Gierkiem i Jaruzelskim,
    a chyba nie porownasz ich do Hitlera, ani do Stalina...

    ALE, chodzi mi o fakty,a nie pobudki jakimi sie Szklarski kierowal, on byl
    powstancem i dostal kare za kolaboracje.
    K: Jak pisalem, gdyby Adolf wygral pod Stalingradem, to Szklarski
    mogl rownie dobrze wstapic do planowanej przez Adolfa polskiej
    dywizji Waffen SS, aby np. podbic Indie via Afganistan i
    sowiecka Azja Srodkowa...

    Nienacki malo,ze nie oponowal, nie byl kontestatorem, to z uporem maniaka,
    podwazal sens POROZUMIEN GDANSKICH, ktore byly ZACNE ( wg etyki,swiadosci
    spolecznej nawet Europejczyka z IQ ok 110)
    K: Dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane. Dekalog tez jest nader
    zacny, a w jego imie Sw. Inkwizycja palila ludzi na stosach,
    nawet przyszlych swietych...

    ad3.cenzura, ktora nie ogranicza swobod obywatelskich, ale wplywa negatywnie na
    jednostke i zagraza jej ksztaltowaniu jest definitywnie sluszna ( wg etyki
    wyzej opisanej)
    K: ???? Sluszna jak negatywnie wplywa na jednostke? Skad u
    ciebie ten totalitaryzm?

  • Gość: naprawdę_nie_wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 14:21
    Naprawdę nie wiem dlaczego ten wątek jak magnes przyciąga psychpatycznych
    popaprańców? A może to Kagan w n-tych wcieleniach??:((((
  • Gość: Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.05.05, 12:14
    Jak na razie, to me posty znikaja w "cudowny" sposob z tego watku,
    wiec nie widze sensu dalej na nim pisac... :(
  • Gość: T.K. IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.05, 02:51
    Nastepny post, ten dluzszy jest do poprzednika.
  • Gość: T.K. IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.05, 03:38
    Zle sie zalogowalem.Jeden z postow, o tolernacji jest do "naprawde nie wiem"

    Apropos Stalina, Hitlera i Jaruzela z Gierkiem.Oczywscie, ze nie ma
    porownania.Ma sie rozumiec zkorzyscia dla tych 2 ostatnich.Gierek byl w dodatku
    w pewnym stopniu demokrata, tylko nie mial odwagi jak Nogy( Wegry 56 premier)
    oglosic neutralnosci, ktora w latach 70tych nie zakonczylaby sie
    interwencja.Moim zdaniem doktryna Brezniewa byla juz wtedy na papierze tylko.
  • Gość: T.K. IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.05, 02:50
    Dlaczego taki brak tolerancji?Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i
    tolerancji.To, ze ktos, czy jego temat wzglednie post jest kontrowersyjny, a
    przy tym uargumentowany, i to logicznie, czyni forum ciekawszym.Uczy bowiem
    alternatywnego myslenia, albo moze uczyc.
    Przeciez nie potrzebujesz czytac wszystkich postow.Mozesz podejsc
    restryktywnie; wprowadzajac "autocenzure".
  • Gość: T.K. / do Kagana IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.05, 03:19
    Jesli chodzi o cenzure, to skorygowalem, zle sformulowane zdanie.W tym drugim
    poscie z przed tygodnia ( napisalem 2 w jednym momencie)tlumacze na poczatku.Co
    chcialem wyrazic jesli chodzi o moja obrone slusznosci cenzury.

    Jesli chodzi o instynktowne odroznianie dobra i zla.To wlasnie edukacja,
    wiedza, powinny jednostce bez wzgledu na status spoleczny i materialny na tzw (
    celowo pisze tzw)obiektywna ocene.
    Tzn jakby X nie byl zdeterminowany; jest zebrakiem ( eliminuje "z wyboru"), to
    i tak powinien miec swiadomosc, ze luxus, to fajna sprawa.To wlasnie komfortowy
    tryb zycia goscia, ktory rzuca mu pare groszy do kapelusza, powinien jego
    dopingowac, aby zmienic swoj status.
    Bledem jest, gdy ma pretensje do tego zamoznego goscia i jemu podobnych, i do
    politykow.Jego motto moim zdaniem powinno byc"licz na siebie"

    Takze bogaty typ, jesli widzi zebraka,nie powinien nim gardzic.

    Dlatego zdanie"byt ksztaltuje swiadomosc"jest populistyczne, bardzo
    powierzchowne,etc
    .Moim zdaniem to Nauka, Wiedza i Wolnosc Jednostki ( dla mnie takze Wiara )
    ksztaluje swiadomsc, gdyz dzieki niej niezaleznie od statusu spolecznego i
    ekonomicznego potrafi sie byc szczesliwym.

    Pozdrawiam
  • Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 04.05.05, 10:06
    Starasz sie za wszelka cene udowodnic, ze kapitalizm
    jest dobry i ze skrajne roznice majatkowe sa OK.
    Ale niezaleznie co bys mowil, to byt jednak ksztaltuje
    swiadomosc. Zobacz co mowia bogaci, a co biedni,
    czym sie interesuja jedni a czym drudzy. Oczywiscie,
    ze mozna byc bogatym i nieszczesliwym (w Australii
    niedawno np. popelnil samobojstwo multimilioner niejaki
    Ryfkin, ale po tym jak wpadl na oszustwach gieldowych)
    oraz biednym a szczesliwym, jak np. niektorzy wyspiarze
    na Pacyfiku. Ale na ogol to samobojstwa popelniaja
    bezrobotni, a nie milionerzy...
    Pozdr.
  • Gość: T.K. IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.05, 02:15
    Fakt.Mysle, ze wolnosc ekonomicza, to dobry system.Rzeczywistosc potwierdza,ze
    obecnie, wszelkie experymenty z kapitalizmem jak niemiecka tzw. socjalna
    gospododarka rynkowa, jak i system skandynawski nie zdaly egzaminu.Czyli tzw
    kapitalizm socjalny powoli pada.A amerykanski wlasnie nie.Konjunktura tipp-
    topp.Produkt Narodowy Brutto wysoki, to mowi za siebie.
    Wystarczy porownac sile nabywcza dolara, i wiesz,ze tam zarobisz najwiecej i
    najszybciej,ze tak sie prosto wyraze.
    To nie przypadek,ze codziennie laduje w Stanach tysiace imigrantow, legal i
    nielegal, w realizacji American Dream.Nie ma chyba panstwa, gdzie tylu ludzi z
    nedzarzy staje sie ludzmi sukcesu(przyklady aktorek i aktorow, i ludzi pop-
    muzy: wiekszosc to byli pracownicy(e) fizyczni a nawet z przeszloscia
    kryminalna, w Europie nie mieliby szans).Czyli COS W TYM JEST? JAK MYSLISZ?
    Po wprowadzeniu w Polsce Gospodarki Wolnorynkowej poziom zycia osiagnal juz
    prawie 50% tego w starych panstwach Uni...i tylko przez 15 lat.Mysle, ze to
    rowniez potezny sukces?
    "Apetyt" konsumpcyjny i intelektualny przecietnego Polaka, Czecha, Wegra
    wzrosl.
    Mysle, ze kapitalizm w parze z parlamentaryzmem, sa obenie nieodlaczna potrzeba
    przecietnego Europejczyka, czlowieka z Australii i Ameryki(w konekscie
    swiadomosci i interpretacji swiadomosci, ktora chyba w drugim moim poscie
    opisalem).Poczucie wolnosci ekonomicznej i politycznej lezy w naturze ludzkiej.
    Czyli czlowiek, chce posiadac ( kapitalizm) i byc wolnym (parlament).

    Pro i contra, ze wskazaniem na pro.Nie jestem bezkrytyczny i takze widze minusy.
    Ale wiesz Kagan, to tak, jak poznaje sie jakas panne.

    Jest np imteligentna, ladna, zgrabna.ALE ma maly biust ( ok, gustibus non
    dispuntatum est, ale to tylko przyklad wg jakiegos maskulinum X).A X preferowal
    wieksze.Czy to znaczy, ze X ma sie z nia nie pobrac?Kocha ja i ten szczegol dla
    niego nie stanowi.
    Pozdro.
  • Gość: Kagan IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.05.05, 11:41
    Zauwaz, ze USA ledwo ciagnie, ze zyje od lat na kredyt,
    ze rzad i firmy anmerykanskie zadluzaja sie w kraju i za granica,
    stad tez olbrzymi deficyt budzetu i wymiany z zagranica. W ten
    sposob USA dlugo nie pociagna, bo coraz wiecej konsumuja,
    a coraz mniej produkuja. Aby podtrzymac koniunkture, USA
    sprowadzaja coraz wiecej ludzi i toleruja nielegalna imigracje,
    bo kazdy imigrant zwieksza popyt, a w kapitalizmie wlasnie
    niedostatek popytu jest glownym problemem. Aby zwiekszyc popyt
    prowadzi tez USA wojny (popyt na uzbrojenie zwieksza tez
    popyt na polfabrykaty i surowce). A Polska tez zyje na kredyt,
    i ten wzrost poziomu zycia (ale nie do 50%, a gora 20-30%
    poziomu zachodu) byl tez na kredyt, glownie z Unii, ktora
    boi sie najazdu Polakow i innych Wschodnich Europejczykow do
    Niemiec, Francji czy W. Brytanii. Problemem dla Polski
    jest na jak dlugo starczy Unii funduszy na owa pomoc dla
    Polski? Na szczescie, UE, jak dotychczas, w odroznieniu od
    USA, wiecej produkuje niz konsumuje. Ale jak Chiny zniszcza swa
    konkurencja najpierw przemysl w USA, a pozniej w Europie Zachodniej,
    to skad Polska wezmie te pomoc? A wtedy moze byc zle... :(
    Pozdr.
  • Gość: inaa IP: *.hist.uj.edu.pl 01.07.05, 09:25
    w książkach dla młodzieży trochę ,,dydaktycznego smrodku" nie zaszkodzi. Po
    latach też się to czyta z sentymentem... A Tomki powstawały w czasach, kiedy
    nie było powszechnie dostepnego kanału Dicovery czy National Geographic, więc
    opisy przyrody czytało się z zapartym tchem...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka