Dodaj do ulubionych

Kartka z kalendarza

10.04.05, 21:01
10 kwietnia 1920 roku urodził się Maciej Słomczyński, wybitny pisarz i poeta,
tłumacz literatury anglosaskiej; jako jedyny tłumacz na świecie przełożył
wszystkie dzieła Szekspira; autor poczytnych kryminałów wydawanych pod
pseudonimem Joe Alex. Zmarł w 1998r.


P.S Niektórzy uczyli się czytać na jego kryminałach, w dodatku wcale nie
wiedząc , że pisze je Polak:) (tak mi się przypomniało, gdy popatrzyłam na
mojego brata).



--
"Piszę,że to w głowie się nie mieści jak prześlicznie jesz naleśnik lub sok
sączysz swój co dzień"
Edytor zaawansowany
  • braineater 10.04.05, 22:36
    Ave więc największemu z tłumaczy
    Pozdrowienia:)
    P.S. Hrabalku, kim do cholery był kapitan Kropotkin????
    --
    This is what I have instead of a life.
  • braineater 11.04.05, 08:41
    Teraz świtem bladym widzę - pytanie brzmieć powinno - kim do cholery był
    kapitan Kopiejkin???:)
    Pozdrowienia:)
    --
    This is what I have instead of a life.
  • hrabalek 11.04.05, 15:12
    Ja, Hrabalek zeznaję z wszelką odpowiedzialnością , co do konsekwencji, że
    niejakiego kapitana Kropotkina nie znam , jedyną wiedzę jaką na ten temat
    posiadam -przyznaję bez bicia-posiadłam po szybkim zapoznaniu z
    niejakim "Gogglem", który wyświetlił mi ,że niejaki Kropotkin - to ponoć
    anarchista. Po kilku godzinach o wodzie i chlebie, nadal taką wersję
    podtrzymuję .


    Natomiast co do osobiście mi znanego Kopiejkina oświadczam , co następuje:
    poznałam zainteresowanego zimą tegoż roku przez wstawiennictwo niejakiego
    Mikołaja Gogola(przez jedno l), jako dowód załączam "Martwe dusze" przez tegoż
    Gogola wymyślone- rozdział X.
    Dokładnie zaś, rzeczy stoją tak , iż owego Kopiejkina wyciągnął na światło
    dzienne niejaki poczmistrz na spotkaniu u niejakiego policmajstra.
    Donoszę, iż wtedy to "dudy smalone zebrani zaczęli bredzić" kim jest niejaki
    Cziczikow.
    Poczmistrz- jak to w miejscowej tradycji bywa- chcąc nawiązać do tematu -zaczął
    od niego odbiegać-opowiadając niestworzone rzeczy własnie o Kopiejkinie,
    którego to -nikt z zebranych nieznający - z wielką egzaltacją słuchali - kto
    zacz?
    Z uzyskanych informacji wiem ,że był to weteran wojny z Napoleonem, który
    kaleką w wyniku tej wojny zostawszy- ubiegał się w samym Petersburgu u samego
    naczelnika generała-zadośćyczynienia w rubelkach. Pozbyto się go w "trimiga",
    bo którzby sobie takim głowę zawracał.Kopiejkin wściekł się był i powiedział,
    że sam sobie środki utrzymania znajdzie. Nie minęły chyba dwa miesiące, jak się
    w riazańskich lasach pojawiła szajka rozbójników i hersztem tej szajki był, nie
    kto inny, tylko....(mówili,że właśnie Kopiejkin).
    Takie ruskie bajanie w domu policmajstra doprowadziło do tezy, że wspomniany
    wcześniej Cziczikow jest Kopiejkinem, albo odwrotnie(przepraszam ,że tak plączę
    się w zeznaniach), albo ,że Cziczikow to Napoleon, albo odwrotnie, nie pamiętam
    już, bo zaduch w chałupie był niemiłosierny a i gorzałka swoje zrobiła.
    Przysięgam ,że Kopiejkina w życiu na oczy nie widziałam, nic wspólnego z jego
    zbójowaniem nie miałam.
    Szanowny Braineaterze, przewodniczący komisji śledczej ,proszę o nie wiązanie
    tegoż Kopiejkina i mojej osoby, przyznaję ,że z nieznanego mi przypływu głupoty
    umieściłam owego Kopiejkina w swojej sygnaturce, bo chociaż tak chciałam mu
    wynagrodzić to ,że generał naczelnik tak go do wiatru wystawił. Nie są mi znane
    również powiązania Kopiejkina z aferą Rywina , Orlena i kogo tam jeszcze, choć
    bajania tam prowadzone, nie odbiegają od gogolowskich. Z wyrazami szacunku i
    przestrachem w duszy , co na ramieniu siedzi -w związku z użyciem przez Pana
    Braineatera słów"do cholery".


    --
    "Piszę,że to w głowie się nie mieści jak prześlicznie jesz naleśnik lub sok
    sączysz swój co dzień"
  • braineater 11.04.05, 15:42
    Ja, wyżej i niżej podpisany, braineater, oświadczam, w najlepszej rosyjskiej
    tradycji, żem idiota i biesy chyba jakieś we łbie mi namieszały, by tego
    cholernego Kopiejkina tak nie pamietać a w dodatku po nietrzeźwemu pomylić go z
    całkiem dobrze nam znanym Kropotkinem.
    Zamięszanie owo umysłowe tłumaczyć mogę jedynie poważnymi brakami w lekturze
    przesłuchań imć Gogola, ale wytłumaczeni to miałkie i mnie samego jakoś nie
    przekonuje.
    Cóż, przyjdzie mi się truć chyba, by z Komisji odium głupoty opadło.
    Ninejszym Hrabalek jest wolna i powrócić do swych zajęć może.
    braineater
    Dano w Stalinogrodzie A.D. 2005
    --
    This is what I have instead of a life.
  • hrabalek 13.04.05, 14:57
    Dziś rocznica śmierci wyżej wymienionego,poety i bajkopisarza francuskiego
    baroku.Wydał swoje "Bajki" w 12 księgach.

    P.S.
    Melchior Wańkowicz napisał kiedyś prozą(bo nie inaczej) "Karafkę La Fonteinea".
    nie miałam tego nigdy w rękach, ciekawe o co" tam" idzie?



    --
    "Piszę,że to w głowie się nie mieści jak prześlicznie jesz naleśnik lub sok
    sączysz swój co dzień"
  • hrabalek 17.04.05, 11:27
    120 lat temu urodziła się Karen Blixen


    "Miałam w Afryce farmę u stóp gór Ngong.Sto sześćdziesiąt kilometrów bardziej
    na północ wyżynę przecinała linia równika, farma zaś leżała prawie dwa tysiące
    kilometrów nad poziomem morza. W południe odczuwało się wysokość tak, jak gdyby
    człowiek znalazł się blisko słońca. Ranki i wieczory były jednak przejrzyste i
    orzeźwiające, a noce chłodne."





    --
    "Piszę,że to w głowie się nie mieści jak prześlicznie jesz naleśnik lub sok
    sączysz swój co dzień"
  • Gość: Zdanka IP: *.4web.pl 17.04.05, 11:35

    Prof. Artur Hutnikiewicz, wybitny historyk literatury polskiej, zmarł w sobotę
    wieczorem w wieku 89 lat - poinformowali w niedzielę jego współpracownicy.
    Naukowiec był od 1946 roku związany z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w
    Toruniu.
    dalej


    Urodzony we Lwowie w 1916 r. prof. Artur Hutnikiewicz mieszkał w Toruniu od
    1946 r., kiedy to objął stanowisko starszego asystenta w Katedrze Teorii
    Literatury i Literatury Porównawczej na UMK. Przeszedł wszystkie szczeble
    kariery uniwersyteckiej: doktoryzował się w 1948 r. rozprawą o twórczości
    Żeromskiego, w 1962 r. został mianowany profesorem nadzwyczajnym, a w 1973 r.
    profesorem zwyczajnym.

    W swoim dorobku miał ponad 200 rozpraw i esejów, m.in. studium "Żeromski i
    naturalizm", rozprawę "Twórczość literacka Stefana Grabińskiego (1887-1936)",
    wielokrotnie wznawianą monografię "Stefan Żeromski" oraz kompendium wiedzy o
    literaturze XX wieku. "Od czystej formy do literatury faktu". Kilka lat temu
    ukończył książkę o literaturze polskiej w latach 1918-1945.

    Naukowiec, krytycznie nastawiony do rzeczywistości powojennej, nie był
    ulubieńcem peerelowskich władz. Kilkakrotnie zabierano mu paszport, odmawiano
    prawa wyjazdu z kraju, cenzurowano teksty.

    Na toruńskiej uczelni kierował Katedrą Literatury Polskiej XX wieku, Zakładem
    Historii Literatury Polskiej i Instytutem Filologii Polskiej. Przez wiele lat
    działał w Towarzystwie Naukowym w Toruniu, w Radzie Naukowej Instytutu Badań
    Literackich oraz w Komitecie Nauk o Literaturze PAN.

    Prof. Hutnikiewicz był też członkiem honorowym Towarzystwa Literackiego im.
    Adama Mickiewicza oraz Towarzystwa im. Stefana Żeromskiego. W 1993 r. wstąpił
    do reaktywowanej Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.

    Wykształcił w Toruniu ponad 400 magistrów filologii polskiej, 12 doktorów i 8
    doktorów habilitowanych. Uwielbiał uczyć: jeszcze do 2001 roku, mimo przejścia
    na emeryturę, prowadził wykład monograficzny dla studentów.

    Nazwisko prof. Hutnikiewicza wymienił wśród najbardziej znaczących dla polskiej
    nauki papież Jan Paweł II podczas pobytu na toruńskim UMK w czerwcu 1999 r.
    Honorowy obywatel Torunia, zmuszony po studiach do opuszczenia ukochanego
    Lwowa, zawsze podkreślał swoje ogromne przywiązanie do Torunia, o którym
    mawiał "moje małe miejsce na ziemi, mój dom". (PAP)

    Co tu dużo mówić, pisał sporo o Młodej Polsce:)))))) w tym o Grabińskim...Znów
    kogoś brak.
  • makusia_p 19.04.05, 08:36
    Przed 17 lat zmarł Jonasz Kofta poeta, satyryk i aktor kabaretowy. Swym piórem
    wyczarował teksty nucone i recytowane bez względu na upływ czasu "Pamiętajcie
    o ogrodach", "Jej portret", Wakacje z blondynką", "Kwiat jednej nocy".

    "Trzeba marzyć"


    Żeby coś się zdarzyło
    Żeby mogło się zdarzyć
    I zjawiła się miłość
    Trzeba marzyć
    Zamiast dmuchać na zimne
    Na gorącym się sparzyć
    Z deszczu pobiec pod rynnę
    Trzeba marzyć

    Gdy spadają jak liście
    Kartki dat z kalendarzy
    Kiedy szaro i mgliście
    Trzeba marzyć
    W chłodnej, pustej godzinie
    Na swój los się odważyć
    Nim twe szczęście cię minie
    Trzeba marzyć

    W rytmie wietrznej tęsknoty
    Wraca fala do plaży
    Ty pamiętaj wciąż o tym
    Trzeba marzyć
    Żeby coś się zdarzyło
    Żeby mogło się zdarzyć
    I zjawiła się miłość
    Trzeba marzyć
  • makusia_p 20.04.05, 10:21
    W 1988 r. zmarł jeden z bardziej cenionych iberystów, meksykański laureat
    literackiej nagrody Nobla z 1990 roku - Octavio Paz, autor m.in. "Labiryntu
    samotności" , "Wokół kamienia słońca", "Wciąż tych samych widzeń".

    Jak pisał:
    "Każdy wiersz spełnia się kosztem poety"...
  • hrabalek 20.04.05, 15:20
    100 lat temu urodziła się Hanna Januszewska, pisarka, tłumacz, autorka książek
    dla dzieci i młodzieży m.in.:

    "Pyza na polskich dróżkach",
    "O fisaku i przydróżce",
    "Baśnie polskie",
    "Lwy";

    Jej książka "Bajki o czterech wiatrach" wpisana została na Listę Honorową im.
    Hansa Christiana Andersena.



    www.groteska.pl/tygrysekpietrek.htm
    www.teatrandersena.pl/repertuar.php?op=spektakl&id=22



    --
    "Piszę,że to w głowie się nie mieści jak prześlicznie jesz naleśnik lub sok
    sączysz swój co dzień"
  • hrabalek 21.04.05, 00:20
    95 lat temu zmarł Mark Twain-amerykański pisarz relista,cięty satyryk i
    humorysta.

    "Królewicz i żebrak",
    "Jankes na dworze króla Artura"
    "Przygody Tomka Sawyera",
    "Przygody Hucka Finna"........

    i Jego myśli:

    "Klasyka to to, co wszyscy chcieliby przeczytać i czego nikt nie czyta",

    "Wiadomość o mojej śmierci była przesadą"

    serwisy.gazeta.pl/ksiazki/1,49560,2396542.html



    --
    "Piszę,że to w głowie się nie mieści jak prześlicznie jesz naleśnik lub sok
    sączysz swój co dzień"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.