Dodaj do ulubionych

Targi Książki w Warszawie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 22:12
:-)))
To już niedługo przecież!
Ktoś z was się wybiera? Na co? Na "kogo"?
Jakieś plany? Nadzieje?
Podzielcie się nimi.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • makusia_p 04.05.05, 10:28
    Witaj Kwiecieńko :)
    jadę, jak co roku :),
    ale jeszcze nie znalazłam kalendarium na stronach Ars Polony...
    Data znana 19-22.05, gościem honorowym ma być Szwajcaria - jeżeli dobrze
    pamiętam, lada chwila zostaną podane szczegóły...
    Wybiersz się?
    pozdrawiam :)
  • Gość: kwiecienka IP: *.cafekontakt.pl 04.05.05, 14:46
    :-)
    tak, wybieram się
    do Warszawy po raz pierwszy - do tej pory obstawiałam targi krakowskie ze
    względu na odległość
    też nie znam jeszcze programu :-(((
    nic to, jadę na żywioł!
    pozdrawiam
  • makusia_p 04.05.05, 15:30
    Kwiecieńko,
    też bywam na krakowskich, zdominowały już Krajowe T.K. warszawskie.
    Jeżeli będę mieć program - obiecuję, że Ci prześlę.
    pozdrawiam :)
  • Gość: talia IP: *.eltronik.net.pl 04.05.05, 16:20
    Cześć,ja troche wiem,ma przyjechać Nick Hornby promować swoją nową książkę,bo
    przecież czyta się tę jego prozę miło.Już jest w Polsce przetłumaczona.Podobno
    zawita też Amos Oz.To juz duzo,a zawsze jest wielu intresujących,bywam czasami
    jak czas pozwoli,w tym roku mam zajęcia,niestety.Do zobaczenia za rok.Czas
    szybko mija,zwłaszcza przy czytaniu.Hej
  • hrabalek 04.05.05, 16:34
    Gość portalu: talia napisał(a):

    > Cześć,ja troche wiem,ma przyjechać Nick Hornby promować swoją nową książkę,bo
    > przecież czyta się tę jego prozę miło.Już jest w Polsce
    przetłumaczona.Podobno
    > zawita też Amos Oz.To juz duzo,a zawsze jest wielu intresujących,bywam
    czasami
    > jak czas pozwoli,w tym roku mam zajęcia,niestety.Do zobaczenia za rok.Czas
    > szybko mija,zwłaszcza przy czytaniu.Hej


    odnośnie Amosa ,którego książki bardzo lubię...

    tvp.pl/1290,20050429200491.strona





    --
    "Piszę,że to w głowie się nie mieści jak prześlicznie jesz naleśnik lub sok
    sączysz swój co dzień"
  • makusia_p 06.05.05, 09:34
    Już jest troszkę wiecej informacji na temat MTK, kalendarium jeszcze nie wpadło
    mi w ręce, ale lada chwila ... ;-)
    Dzielę się tym co jest:

    "19 maja rozpoczynają się 50. Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie.
    Jubileuszowa edycja potrwa do 22 maja. Gościem honorowym jest w tym roku
    Szwajcaria, która zaprezentuje literaturę swego kraju pod hasłem „Strona po
    stronie”. Na targi przyjedzie 10 pisarzy szwajcarskich, którzy będą promować
    swoje książki i wezmą udział w spotkaniach literackich.

    Dodatkową atrakcją 50. Międzynarodowych Targów Książki będzie wystawa komiksu
    szwajcarskiego, który jest jednym z filarów komiksu europejskiego oraz wystawa
    poświęcona twórczości sławnego dramaturga szwajcarskiego Friedricha
    Dürrenmatta.
    W jubileuszowej edycji weźmie udział rekordowa liczba wystawców: ponad 580 z 27
    krajów, m.in: Szwajcarii, Watykanu, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii,
    Izraela, Japonii, Kanady, Włoch. Dla porównania w zeszłym roku było ich 485
    Targi zajmą ogromną powierzchnię w Pałacu Kultury i Nauki. Organizator imprezy
    ARS POLONA S.A. wynajął ponad 10 tysięcy 270 metrów kwadratowych.

    Program jubileuszowej edycji zapowiada się w tym roku niezwykle interesująco.
    Oprócz promocji książek i spotkań z autorami przewidziane są panele, dyskusje,
    konferencję, wystawy.

    Jednym z najważniejszych wydarzeń będzie zapewne ekspozycja, którą
    organizatorzy chcieli uczcić pamięć Papieża Jana Pawła II. Ars Polona, Polska
    Izba Książki i Stowarzyszenie Wydawców Katolickich planują na 19 maja o godz.
    11 w Sali Gagarina otwarcie wystawy dzieł Ojca Świętego i o Ojcu Świętym pod
    tytułem "....i odnowił oblicze ziemi. Tej ziemi".

    Nie zabraknie światowej czołówki pisarzy. Na 50. Międzynarodowe Targi Książki
    przyjadą m.in: Amoz Oz, znakomity pisarz izraelski, Ken Follet, autor książek
    sensacyjnych m.in.: „Zabójczej pamięci”, „Lotu ćmy”, Kryptonimu Kawki”. Gościem
    targów będzie także Hennig Mankell, znany w Polsce szwedzki autor kryminałów,
    m.in.:”Fałszywego tropu”, „Piątej kobiety”, „Białej lwicy”.

    Do Warszawy przyjedzie także znany brytyjski pisarz Tony Parsons,
    autor „Mężczyzny i chłopca”, „Mężczyzny i żony” i „Za moje dziecko”. W sobotę
    21 maja o 13.00 pisarz będzie podpisywał swoją najnowszą książkę „Kroniki
    rodzinne”.

    Z pisarzy polskich warto wymienić: Julię Hartwig, Kirę Gałczyńską , Hannę
    Krall, Katarzynę Grocholę, Joannę Szczepkowską, Joannę Chmielewską, Agatę
    Tuszyńską, Wojciecha Kuczoka, Dawida Bieńkowskiego, Jóżefa Hena, prof.
    Władysława Bartoszewskiego. Miłośnicy książek Doroty Masłowskiej będą mieli
    okazję zdobyć jej autograf na najnowszej książce pisarki pt: „Paw Królowej”.
    Swoją najnowszą powieść „(Intymną) teorię względności” będzie promował Janusz
    L.Wiśniewski. Na targach będzie można spotkać się także z Grażyną Szapołowską,
    autorka tomiku opowiadań „Pocałunki”.

    Czas trwania 50.MTK: od 19 maja do 22 maja 2005

    czwartek 19.05.2005 od 10.00 do 18.00 (dzień dla profesjonalistów) piątek
    20.05.2005 od 10.00 do 20.00 (dzień otwarty) sobota 21.05.2005 od 10.00 do
    20.00 (dzień otwarty)
    niedziela 22.05.2005 od 10.00 do 17.00 (dzień otwarty)

    Sprzedaż biletów i kart – przed Targami:
    ul. Obrońców 25
    w godzinach: 11.00-15.00

    Ceny biletów:
    normalny – 5 zł
    ulgowy - 2 zł
    Karta wstępu – ważna przez cały czas trwania targów – 10 zł Katalog - 19 zł "


    pozdrawiam serdecznie :)
  • makusia_p 06.05.05, 09:39
    I jeszcze coś a propos gościa honorowego - Szwacjarii:

    "Szwajcaria jest Gościem Honorowym tegorocznych Międzynarodowych Targów Książki
    w Warszawie. Szwajcarskie Stowarzyszenie Księgarzy i Wydawców (SBVV)
    zaprezentuje bogactwo i różnorodność literatury szwajcarskiej, której
    wyjątkowość jest efektem przenikania się czterech obszarów kulturowych i
    językowych: niemieckiego, francuskiego, włoskiego i retoromańskiego.


    W ramach Targów fundacja Pro Helvetia przygotowała cykl spotkań literackich, na
    które zaproszeni zostali wybitni przedstawiciele współczesnej literatury
    szwajcarskiej, m.in.: Sylvianne Dupuis, Zsuszanna Gahse, Jürg Halter, Hugo
    Loetscher, Dubravko Pusek, Fabio Pusterla, Raphael Urweider oraz Peter Weber.
    Dodatkową atrakcją 50. Międzynarodowych Targów Książki będzie wystawa komiksu
    szwajcarskiego, który jest jednym z filarów komiksu europejskiego oraz wystawa
    poświęcona twórczości sławnego dramaturga szwajcarskiego Friedricha Dürrenmatta.
    Szwajcaria zaprezentuje również obszerny program towarzyszących imprez
    kulturalnych, m.in. wystawę sztuk wizualnych w Centrum Sztuki Współczesnej na
    Zamku Ujazdowskim w Warszawie oraz przegląd szwajcarskich filmów dokumentalnych
    w Warszawie, Krakowie i w Gdańsku. 20.04.05 roku odbędzie się, zorganizowana
    przez Instytut Goethego i Ambasadę Szwajcarii, moderowana przez Janusza Reitera
    dyskusja panelowa na temat tożsamości europejskiej, w której wezmą udział:
    Adolf Muschg, jeden z najwybitniejszych, współczesnych pisarzy szwajcarskich,
    niemiecki filozof Jürgen Habermas oraz Aleksander Smolar, prezes Fundacji
    Batorego.
    Podczas uroczystego otwarcia Targów, 18.05.05, w Teatrze Dramatycznym, zostanie
    zaprezentowany oryginalny i zaskakujący program artystyczny z udziałem Dietera
    Meiera, twórcy zespołu Yello.

    (...)Współczesna literatura szwajcarska
    Generacja pisarzy szwajcarskich, którzy w następstwie ruchu z 1968 roku silnie
    przeciwstawiali się izolacji Szwajcarii stała się obecnie nie tylko starsza,
    ale i spokojniejsza; niektórzy zupełnie zrezygnowali z pisania, inni osłabli w
    zapale. Przez wiele lat, autorzy tacy jak Peter Bichsel, Jörg Steiner, Adolf
    Muschg, Niklaus Meienberg, Franz Hohler, Otto Marchi, Paul Nizon, Otto F.
    Walter, Rolf Niederhauser, Walter Matthias Diggelmann, Werner Schmidli, Urs
    Jaeggi, Reto Hänny, Kurt Marti czy Hugo Loetscher mieli ogromny wpływ na
    literaturę szwajcarską poświęcając swoje utwory głównie zagadnieniom związanym
    z polityką. Ambiwalentny stosunek do ojczyzny był siłą napędową ich twórczości
    i należał do żelaznego repertuaru utworów.


    Powiązanie polityki z literaturą było dla tej generacji autorów rzeczą
    oczywistą. Jednakże z wolna bastion "littérature engagée" zaczął upadać w
    krajach europejskich, w tym również w Szwajcarii. Pod koniec lat 80. młode
    pokolenie pisarzy, wychowane już w zupełnie odmiennej rzeczywistości
    politycznej i ekonomicznej, stanęło w centrum uwagi publiczności. Nie jest
    zaskoczeniem, że to właśnie germanista i pisarz Hermann Burger przewidział
    zmianę paradygmatu, która miała miejsce w szwajcarskiej literaturze pod koniec
    XX wieku. Nikt tak dobrze jak on nie znał się na helweckich tabu, trendach i
    tradycji. Jego utwory: "Schilten. Schulbericht zuhanden der
    Inspektorenkonferenz (1976), "Die Künstliche Mutter (1982) oraz "Brenner"
    (1989) wywarły ogromny wpływ na całokształt literatury szwajcarskiej. W swoich
    rozprawach Burger, wychowanek Karla Schmida i Emila Staigera, regularnie
    komentował architekturę szwajcarskiej sceny literackiej. Jego esej "Schweizer
    Literatur nach 1968" ("Literatura szwajcarska po roku 1968), który ukazał się w
    1987 roku w tomie "Als Autor auf der Stör", kończy się słowami, które dzisiaj
    brzmią wyjątkowo proroczo: "Uczucie, że jednostka nie może już oddychać, nie ma
    wystarczająco przestrzeni, aby się rozwijać i realizować, jest głównym zarysem
    tej nowatorskiej literatury szwajcarskiej. Pisać w strefie pod ochroną? Ochroną
    przed czym? Przeciwnie: niezbędna jest otwartość, helwecka w swojej istocie,
    rozsadzająca granice, daleka od szowinistycznego kultu wyspy".



    Ta nowa otwartość, więcej: "rozsadzanie granic", pojawiła się znienacka w
    formie bardziej radykalnej, niż się tego ktokolwiek spodziewał. Na początku w
    ogóle nie dostrzegana, później jednak coraz bardziej pewna siebie, pojawiła się
    w ostatnich latach nowa generacja pisarzy. Tematyką utworów młodych
    szwajcarskich pisarek i pisarzy nie jest już Szwajcaria, ani ta zła ani ta
    dobra. Literackie serce nowej generacji pisarzy nie bije już dla ojczyzny, ale
    dla własnych doznań, dla miłości, dla seksu i kłopotów z partnerem. Zoë Jenny,
    Peter Weber, Ruth Schweikert, Perykles Monioudis, Aglaja Veteranyi, Peter
    Stamm, Raphael Urweider czy Silvio Huonder odwracają się w swoich książkach od
    przodków i obierają własną drogę. Szwajcaria interesuje ich co najwyżej jako
    miejsce pochodzenia, które stanowi część ich tożsamości.



    Na początku lat 90. nie doszło więc do zwykłej zmiany warty następujących po
    sobie generacji pisarzy, jednak do znaczącego i głębokiego przełomu. Na
    przykładzie szczególnych debiutów można łatwo zilustrować, jak dzięki własnemu
    stylowi na scenie literatury szwajcarskiej pojawiła się nowa generacja pisarzy:
    Zoë Jenny, Peter Weber i Peter Stamm. Cechą wspólną tych pisarzy jest to, że
    swoje pierwsze książki napisali w stosunkowo młodym wieku.



    Peter Weber, dzięki opublikowanej w 1993 roku powieści "Wettermacher"
    ("Zaklinacz pogody"), stał się z dnia na dzień literackim idolem młodzieży. We
    wszystkich radiach, programach telewizyjnych i magazynach pojawiły się
    komentarze, reportaże, wywiady, których głównym bohaterem był debiutujący
    pisarz: Peter Weber. Czy w swojej powieści Weber pisze o Szwajcarii? Ojczyzna
    nie interesuje go w żaden sposób w kategoriach politycznych. Za pomocą
    narodowych znaków szczególnych pisarz przybliża czytelnikom swój własny
    mikrokosmos.
    Jeszcze bardziej spektakularne było odkrycie przez krytykę literacką Zoë
    Jenny. Ta pochodząca z Bazylei, 23-letnia pisarka w swojej debiutanckiej
    powieści "Das Blütenstaubzimmer"(1997) w chłodnym tonie opowiada o dorastaniu.
    Jednocześnie spokojnie aczkolwiek radykalnie pisze o uczuciach, które
    zdominowały jej pokolenie, pokolenie dzieci urodzonych po 1986 roku: strach,
    nietrwałość i brak zaufania. Jej powieść to rodzaj rozliczenia z
    wyemancypowanymi rodzicami, których celem było przede wszystkim własne
    szczęście i samorealizacja. Krytycy byli zachwyceni nowym stylem pisarskim, a
    publika oszalała na punkcie dziewczęcej autorki. Debiut Jenny okazał się
    niespotykanym dotąd w dziejach literatury szwajcarskiej sukcesem handlowym. Do
    2003 roku sprzedano ponad 250 tysięcy egzemplarzy powieści "Das
    Blütenstaubzimmer", która dodatkowo została przetłumaczona na 26 języków, w
    tym: chiński, japoński, turecki, rosyjski i albański. Dla porównania: pisarz
    szwajcarski, który sprzedał 3 - 5 tys. egzemplarzy był uważany do tej pory za
    odnoszącego sukces.



    Również urodzony w 1968 roku Peter Stamm mógł od samego początku liczyć na
    międzynarodowe uznanie, na które wielu starszych pisarzy szwajcarskich czekało
    całe życie. Kiedy Peter Stamm, pochodzący z Wintertuhr dziennikarz, opublikował
    w 1998 roku "Agnes" krytycy nie mogli wyjść z podziwu, że jest to powieść
    debiutancka. Wydany rok później zbiór opowiadań "Blitzeis" uczynił ze Stamma
    niekwestionowaną gwiazdę. Hubert Spiegel, szef działu literatury "Frankfurter
    Allgemeine Zeitung", porównał jego opowiadania to dzieł wielkich amerykańskich
    pisarzy: Raymonda Carver i Richarda Forda. Do początku 2003 roku sprzedano 60
    tysięcy egzemplarzy powieści "Agnes", do czego trzeba jeszcze doliczyć liczne
    tłumaczenia. Sprzedaż zbioru opowiadań "Blitzeis" osiągnęła w 2003 roku liczbę
    55 tysięcy egzemplarzy.



    Sukces handlowy jest jedną z oznak zewnętrznych przełomu.
  • makusia_p 06.05.05, 09:42
    Sukces handlowy jest jedną z oznak zewnętrznych przełomu. Fenomenu nowego
    samookreślenia młodego pokolenia pisarzy szwajcarskich nie da się jednak
    wyjaśnić bez uporządkowania historycznego i literackiego tła. Powstaje pytanie:
    od jakich to przykładów tak skutecznie odżegnują się młodzi szwajcarscy pisarze
    i pisarki? Być może, nie tyle odżegnują, lecz myślą po prostu w zupełnie w
    innych kategoriach - kategoriach odmiennej socjologicznej, politycznej i
    społecznej rzeczywistości. Z jakiego to powodu czytelnicy z takim entuzjazmem
    przyjęli debiutanckie powieści nowego pokolenia szwajcarskich pisarzy?



    Literatura jest zawsze odzwierciedleniem zmian zachodzących w społeczeństwie.
    Odzwierciedlenie zmian literackich można ustalić w oparciu o trzy hasła. Po
    pierwsze: zawirowania roku '68 i ich wpływ na literaturę; po drugie: topos
    szwajcarskiej "ciasnoty przestrzeni" i uwarunkowany przez to niedostatek
    materiału literackiego i ruch emigracyjny; po trzecie: Szwajcaria jako
    więzienie.



    "littérature engagée"



    Charakterystyczny dla lat 60-tych XX wieku był - w następstwie paryskich
    zamieszek - wzrost zainteresowania pisarzy problemami społecznymi i
    politycznymi. Nastąpiło przewartościowanie literatury pięknej: na jej miejsce
    pojawiła się współczesność, zaangażowanie polityczne, podkreślenie
    autentyczności i rozprawa z faktami codziennej rzeczywistości.



    Jean-Paul Sartre w swojej opublikowanej w 1947 roku książce "Qu'est-ce que la
    littérature?", domagał się "littérature engagée". Jego żądanie stało się jednym
    z haseł przewodnich końca lat 60-tych. Proces upolitycznienia literatury w
    Szwajcarii nie przebiegał tak gwałtownie, jak we Francji czy w Niemczech.
    Slogany, takie jak "Śmierć literatury" odbiły się tutaj ledwie echem, ale
    doszło jednak do znaczących przemian.


    Znacząco przyczynił się do tego spór zurychskich kręgów literackich o
    germanistę Emila Staigera, który w swoim przemówieniu podczas rozdania
    Zurychskich Nagród Literackich zaatakował "littérature engagée" i zaczął
    nawoływać do przewartościowania współczesnej literatury szwajcarskiej, przez co
    zniechęcił do siebie większość pisarzy. Jedną z zaatakowanych przez Staigera
    książek była powieść Waltera Matthiasa Diggelmanna "Die Hinterlassenschaft"
    (1965) stawiająca pod znakiem zapytania szwajcarską politykę wobec uchodźców w
    czasach Drugiej Wojny Światowej. Dodatkowo, w opublikowanym w 1968 roku na
    łamach tygodnika "Weltwoche" stanowisku, tacy pisarze jak Max Frisch, Peter
    Bichsel i Hugo Loetscher poparli międzynarodowe protesty przeciwko wojnie w
    Wietnamie. Silne zaangażowanie emocjonalne w debatę wymogło na pisarzach
    określenie ich pozycji: Walter Matthias Diggelmann, Max Frisch, Adolf Muschg,
    Walter Vogt, Peter Bichsel i Kurt Marti zajęli się publicystyką, Friedrich
    Dürrenmatt symbolicznie przekazał przyznaną mu w 1969 roku Berneńską Nagrodę
    Literacką dwóm dziennikarzom i politykowi, którzy otwarcie wspierali cele ruchu
    studenckiego. W 1970 roku, w czasie Dni Literatury w Oltener ("Oltener
    Literaturtage") stosunek pomiędzy literaturą a społeczeństwem był głównym
    tematem rozmów. Stanowiska pisarzy zostały zebrane i opublikowane w
    dokumencie "Der Schriftsteller in unserer Zeit. Schweizer Autoren bestimmen die
    Rolle in der Gesellschaft" (Pisarz w naszych czasach. Autorzy szwajcarscy
    określają swoją rolę w społeczeństwie). Wydarzenia tamtych lat podsumował
    Dieter Bachmann w posłowiu "Schreiben in der Schutzzone" (Pisanie w strefie pod
    ochroną) do swojej wydanej w 1997 antologii "Fortschreiben": "nie można się
    dziwić, że w tych latach literatura szwajcarska była bogata w nazwiska, acz
    uboga w wielkie dzieła" .

  • makusia_p 06.05.05, 09:43
    "Dyskurs w ciasnocie"



    W 1970 roku Paul Nizon z zamiarem opisania sztuki szwajcarskiej użył
    sformułowania "Ciasność ciasnoty" (Engnis der Enge). U jednych wywołał
    oburzenie, inni przyjęli opis ze zrozumieniem - nikt nie pozostał jednak wobec
    niego obojętny. Do dnia dzisiejszego podczas każdej debaty na temat kultury
    helweckiej powraca zdanie Nizona: "Do podstawowych warunków, jakie muszą
    spełniać szwajcarscy artyści należy "ciasnota", i to co ona powoduje -
    ucieczkę" . Nie chodzi tu jednak o fizyczne ograniczenia przestrzeni. Jako
    reakcję na ciasnotę wskazuje Nizon na emigrację lub przewyższenie, ucieczkę w
    uduchowienie. Jako przykłady podaje samobójstwo liryka Alexandra Xavera
    Gwerder, uzależnienie Friedricha Glausera od środków odurzających czy podziemną
    egzystencją w Genewie Ludwiga Hohl. Aczkolwiek przykłady podane przez Nizona są
    trochę przesadzone, prawdą jest, że współczesnej literaturze
    szwajcarskiej "brakuje materiału". W uszach szwajcarskich pisarzy, zarówno tych
    na emigracji, jak i pozostałych w Szwajcarii, teza ta brzmiała nieco krnąbrnie.
    Wkrótce po publikacji "Dyskursu w ciasnocie" Paul Nizon przeniósł się na stałe
    do Paryża, aczkolwiek od czasu do czasu pojawia się w swojej ojczyźnie, aby nie
    dać o sobie zapomnieć.



    "Szwajcaria jako więzienie"



    Zagadnienie "braku materiału" zostało poruszone przez Friedricha Dürrenmatta
    już sześć lat wcześniej. W jednej ze swoich prac, pt.: "Zur Dramaturgie der
    Schweiz" (O dramaturgii Szwajcarii) zadaje pytanie: "Czy Szwajcaria posiada
    obecnie, jak i w swojej bezpośredniej przeszłości, teatr na światowym
    poziomie?". Od razu daje też odpowiedź: "Teatr musi być rozumiany wszędzie. Bez
    zamiaru stworzenia sztuki na światowym poziomie, dramaturgia pozostaje niczym
    innym jak zbiorem teatralnych przepisów kuchennych".


    Zdaniem kluczowym, które podsumowuje i wyjaśnia zmiany, jakie zaszły w
    szwajcarskiej literaturze w latach 90-tych jest kolejne twierdzenie
    Dürrenmata: "W dramaturgii nośne jest to, co można pokazać na przykładzie, coś
    porównywalnego etc., problematyczne i niepewne jest w dramaturgii wszystko to,
    co jest zrozumiałe tylko regionalnie, to co jest zanadto odrębne, osobliwe."
    Być może formuła przykładu "das Exemplarische" i porównywalności "das
    Gleichnishafte" jest odpowiedzią na pytanie o przyczynę międzynarodowego
    sukcesu pisarzy takich jak Zoë Jenny czy Peter Stamm, których książki
    zrozumiałe są niezależnie od kulturalnego czy społecznego kontekstu.



    Friedrich Dürrenmatt wywołał skandal swoim przemówieniem, w którym porównał
    Szwajcarię do więzienia: "więzienia, do którego uciekli Szwajcarzy. Gdyż poza
    murami więzienia wszyscy na siebie napadają i tylko w więzieniu mogą czuć się
    bezpiecznie, tam gdzie nikt na nich nie napadnie Szwajcarzy mogą czuć się
    wolni, bardziej wolni od innych ludzi, wolni jak więzień w więzieniu
    neutralności. (…) Każdy więzień jest też swoim strażnikiem i dzięki temu
    dowodzi swojej wolności. Szwajcar ma przez to tę dialektyczną zaletę, że
    równocześnie jest wolny, jest więźniem i jest strażnikiem.



    Być może ta śmiała diagnoza pozwoli pojąć, dlaczego nowa generacja
    szwajcarskich pisarzy takich jak Milena Moser, Ruth Schweikert, Perykles
    Monioudis, Peter Stamm, Lukas Bärfuss, Matthias Zschokke, Sabina Nef czy
    Raphael Urweider, pomimo iż mieszka w Szwajcarii, odwraca się od niej w swoich
    utworach.


    Polityka we współczesnej literaturze szwajcarskiej zeszła na margines, do głosu
    doszła teraz generacji pisarzy urodzonych i wychowanych w latach 60. i 70..
    Podczas gdy pokolenie pisarzy "'68 roku" widziało swoich mentorów
    intelektualnych w takich postaciach jak Herbert Marcuse, Teodor W. Adorno,
    Jürgen Habermas, Sigmund Freud, Wilhelm Reich czy Alexander Mitscherlich i
    czytywało "Spiegel", "Zenit" czy "konkret" - światem młodej generacji pisarzy
    jest telewizja satelitarna, Internet, laptop, poczta elektroniczna i telefon
    komórkowy. To dzieci procesu globalizacji, społeczeństwa informacyjnego i
    medialnego, gdzie liczą się imprezy i "fun".


    Obok czatownia, smsowania i mailowania pisanie jest dla nich jedną z form
    wyrazu i komunikacji. Indywidualność i elastyczność są wyznacznikami kultury
    młodzieżowej. Młoda generacja określa się poprzez marki, modę i styl. Absolutna
    mobilność jest rzeczą oczywistą. Te wpływy w oczywisty sposób określają też
    literaturę, jej postrzeganie, pozycjonowanie i tematykę - od formy poprzez
    treści aż do marketingu książki, profesjonalnego lansowania produktu i public
    relations pisarza. Nowe trendy kultury młodzieżowej w oczywisty sposób znajdują
    swoje odzwierciedlenie w literaturze, w eksperymentowaniu z różnymi jej formami
    i skupieniu się na przeżyciach osobistych. Kwestie tożsamości narodowej i
    ideologie polityczne zostały zepchnięte na margines, a w ich miejsce pojawiły
    się książki traktujące o prawie autystycznym sposobie postrzegania świata.


    Istnieje z pewnością wiele złożonych i różnorodnych powodów do ograniczenia się
    w twórczości do własnej biografii - jednym jest reakcja ochronna na permanentny
    i wszechogarniający natłok informacji. Niezwykłe jest jak często młodzi pisarze
    w swoich debiutanckich książkach eksploatują osobiste historie rodzinne i
    tworzenie własnej osobowości. Jednakże podczas gdy starsi pisarze rozwijają się
    nadal korzystają ze znanych przykładów i bezbłędnie poruszają się na polu
    tradycji literackiej młodzi autorzy szybko osiągają granicę własnych możliwości
    i zbyt często powtarzają się w kolejnych książkach. W większości przypadków
    zaczęli pisać w bardzo młodym wieku i brak im niezbędnego doświadczenia
    życiowego, które mogłoby rekompensować braki. Młodzi pisarze podchodzą do
    pisania jak do procesu produkcyjnego - zupełnie inaczej niż generacja pisarzy
    takich jak np. Gerhard Megier, który przez długie lata zbierał pomysły, ćwiczył
    się w sztuce pisania i opublikował w końcu jedną, jedyną książkę.
  • makusia_p 06.05.05, 09:44
    Niebezpieczeństwo przyniósł też charakterystyczny dla lat 90. rozpad więzi i
    struktur nie tylko regionalnych, ale i rodzinnych. Dzieci generacji mediów i
    zabawy myślą, co prawda w kategoriach globalnych jednakże wciąż muszą się
    zmagać z poczuciem zagubienia. Reakcją jest ograniczenie się w swojej
    twórczości do wycinków z życia prywatnego. Za pomocą literatury autorzy
    rozwiązują prywatne problemy czyniąc z własnej biografii przejrzyste pole do
    eksperymentów. Jak już to zostało wspomniane charakterystyczne jest
    odpolitycznienie literatury młodych pisarzy. Pisarze pokolenia "'68" byli
    uważani za narodowych myślicieli, do których można się było zwrócić w godzinie
    potrzeby. Wielcy politycy w kwestiach spornych zwracali się po radę do pisarzy
    i intelektualistów. Pisarz Peter Bichsel był doradcą oraz pisał przemówienia
    dla przewodniczącego Bundesratu - Willy'ego Ritscharda. Pod koniec XX wieku
    miejsce literackiego dyskursu politycznego zajęli felietoniści i komentatorzy
    polityczni.



    Podstawową zasadą jaka kierują się młodzi pisarze w swojej pracy literackiej
    jest różnorodność. Granice krajowe nie odgrywają już żadnej roli, tożsamość
    szwajcarska pozostawia po sobie w tekście coraz mniejsze ślady. Pisarki chętnie
    podejmują w swoich książkach tematykę kobiecej tożsamości, ale w bardziej
    radykalny i bezwzględny sposób niż ich poprzedniczki: Helen Meier, Erica
    Pedretti, Laure Wyss czy Silja Walter. Wartości uniwersalne zawarte w tekstach
    powodują, że kiedy tylko pisarz młodej generacji wyda swoją pierwszą książkę
    rozpoczyna się jego międzynarodowa odyseja, odczyty, stypendia. Niektóre
    szwajcarskie pisarki i pisarze przez dłuższy czas pozostają za granicą bądź w
    ogóle nie wracają do ojczyzny. Książki tego pokolenia można określić
    jako "globalne", - mimo iż ich główną tematyką jest prywatny wszechświat.
    Znacząca dla tej "młodej literatury" jest mieszanka tymczasowości i szybkich
    zmian: ten kto wydał jedną lub dwie książki nie decyduje się na bycie pisarzem
    do końca życia. Pisanie jest dla większości jedną z form wyrazu własnych uczuć.



    Pierwszą i znamienną oznaką zmiany pokoleniowej pisarzy szwajcarskich było
    utworzenie na początku lat 90-tych Netz-Gruppe (Grupa - Sieć). Jej twórcą był
    Peter Weber, a wokół niego zebrali się Urs Rychle (ur. 1965), Perikles Moniudis
    (ur. 1966), Tim Krohn (ur. 1965), Felix Kauf (1968) i Ruth Schweikert (ur.
    1965). Głównym celem grupy było udowodnienie opinii publicznej poprzez wspólne
    występy i wzajemne wsparcie, że istniej młoda literatura szwajcarska. NETZ
    definiuje się jako grupa samopomocowa młodych pisarzy, którzy regularnie
    zbierają się na odczytach i dyskusjach o swoich tekstach. W gazetce NETZPRESS
    młodzi pisarze mają możliwość publikowania swoich opowiadań, słuchowisk czy
    dramatów. Punktem kulminacyjnym istnienia Netz-Gruppe był zorganizowany w
    Bernie w 1991 roku trzydniowy festiwal "Stadtverkehr" (Komunikacja miejska). Na
    program festiwalu składały się zarówno wieczorki poetyckie, koncerty jazzowe
    jak i wystawy obrazów. Celem było zbudowanie wśród młodych artystów
    szwajcarskich poczucia wspólnoty i odróżnienie się od "zaśniedziałej"
    helweckiej sceny literackiej.



    Młode pokolenie szwajcarskich pisarzy jest w ostatnich latach coraz bardziej
    zauważane i docenianie przez czytelników. Sukces debiutanckiej powieści Ruth
    Schweikert "Erdnüsse. Totschlagen" (1994) zdominował 16. Dni Literatury w
    Solurze, a Schweikert została obwołana gwiazdą na helweckim niebie literackim.
    Pisarka podejmuje pomijaną dotąd tematykę AIDS. Schweikert potwierdziła swój
    talent literacki wydaną cztery lata później powieścią "Augen zu" (1998).
    Urodzona w 1964 roku Milena Moser również odcisnęła trwały ślad na kartach
    literatury szwajcarskiej. Jej "książki dla kobiet": "Gebrochene Herzen"
    (1990), "Die Putzfraueninsel" (1991) i "Das Schlampenbuch" (1992) odniosły
    ogromny sukces wśród czytelniczek - jej rówieśniczek, które doskonale
    identyfikowały się z bohaterkami książek - wychowane w tradycyjny sposób
    radykalnie przeciwstawiają się zwyczajowej roli kobiety: nie chcą dłużej być
    ofiarami, ale sprawczyniami.
  • makusia_p 06.05.05, 09:46
    Do generacji piszących 30 - 40 latków należy również Tim Krohn. Jego
    powieść "Der Schwan in Stücken" opublikowana w 1994 roku stawia pytanie na
    temat sensu życia: aczkolwiek w nieco radykalny sposób. Bohater powieści,
    kucharz chce się dowiedzieć czy człowiek jest więcej wart niż suma jego części.


    Tak jak Ruth Schweikert czy Milena Moser, również Aglaja Veteranyi, urodzona w
    1962 roku w Bukareszcie, a od 1977 roku mieszkająca w Szwajcarii pisarka,
    porusza w swoich książkach tematykę kształtowania się kobiecej tożsamości w
    oparciu o wątki autobiograficzne. Wydana w 1999 roku debiutancka
    powieść: "Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze" sprawiła, że Veteranyi stała
    się z dnia na dzień znana i niesłychanie popularna wśród szwajcarskich
    czytelników. Urodzony w 1996 roku Perikles Monioudis należy do tych, którzy
    opuścili Szwajcarię. Monioudis od 1995 roku mieszka i pisze w Berlinie. Podczas
    gdy jego dwie pierwsze powieści: "Eis" (1997) i "Deutschlandflug" (1998)
    zawierają jeszcze mikroskopijne ślady szwajcarskości autora, tak już jego
    nadzwyczajna książka "Palladium" (2000) zaliczana jest już do
    prawdziwie "europejskiej" literatury.

    Zmiana generacji pisarzy jest zauważalna nie tylko w ich twórczości. Dni
    Literatury w Solurze, które w tym roku będą obchodzone już po raz 27,
    są "dzieckiem" roku '68, a pierwsze skrzypce grało na nich całe pokolenie
    pisarzy takich jak Peter Bichsel, Rolf Niederhauser, Otto F. Walter, Adolf
    Muschg czy Jörg Steiner. W Solurze zawsze prezentowano bogaty przegląd
    literatury szwajcarskiej. Pierwsze zmiany nastąpiły w 1991 roku, dwa lata po
    upadku muru berlińskiego. W odpowiedzi na proces jednoczenia się społeczności
    europejskiej, na Dni Literatury zaczęto zapraszać autorów ze wszystkich krajów
    i kontynentów. Granica szwajcarska została przekroczona dosłownie i w
    przenośni - "ciasnota" została pokonana również w tekstach.



    W ostatnich latach Solurze wyrósł konkurent: Leukerbaad; spotkania literackie
    które z roku na rok przyciągają coraz więcej uznanych pisarzy i miłośników
    literatury. Spotkania literackie zostały powołane do życia w 1996 roku przez
    wydawcę Ricco Bilgera oraz konsultanta ds. PR René Grüningera. Jest to jedna z
    bardziej widocznych zmian, jakie zaszły w literaturze szwajcarskiej. Podczas
    gdy nad Dniami Literatury w Solurze ciągle jeszcze wisi duch dydaktycznego
    pouczania, spotkania literackie Leukerbaad to odnoszące coraz większy sukces
    komercyjny przedsięwzięcie, przyciągające z równą siła zarówno międzynarodowe,
    jak i helweckie gwiazdy literatury. Program festiwalu zawiera zarówno
    romantyczne czytania o północy, występy przy wodospadzie, ogrodach, urokliwych
    starych hotelach jak i spacery po łąkach i wypady w góry. Znak, że nowa
    generacja konsumuje literaturę w zupełnie nowym stylu.



    Przełom w literaturze charakteryzuje się również marketingowym podejściem
    pisarzy do swoich książek. Można tutaj podać trzy przykłady: Simone Meier, Gion
    Mathias Cavelty i Zoë Jenny. Wszyscy piszą książki - między innymi.
    Dziennikarka kulturalna Simone Meier, przedstawicielka szwajcarskiego "cudu
    dziewczęcego" opublikowała w 2000 roku powieść "Mein Lieb, mein Lieb, mein
    Leben". Każdy, kto chce uzyskać więcej informacji na temat tej autorki może je
    zdobyć na stronach www.simonemeier.ch, które w profesjonalny sposób sprzedają
    ego-produkt młodziutkiej pisarki. Każdy zainteresowany twórczością Meier
    prędzej czy później zostanie też przelinkowany na stronę www.hanebuechlein.de,
    na których pisarka prowadzi swój pamiętnik. Pisanie, stylizacja i lansowanie
    samego siebie jest również widoczne u Gion'a Mathias'a Cavelty. Po publikacji
    przyjętej z entuzjazmem przez krytykę trylogii "Quifezit - oder die Reise im
    Geigenkoffer" (1997), "ad absurdum - oder eine Reise im buchlabyrinth" (1997),
    tabula rasa - oder eine Reise ins Reich des Irrsinns" (1998) zorganizował w
    modnym klubie jazzowym "Moods" w Zurychu "Cavelty's Literaturshow". Pod adresem
    www.nichtleser.com na każdego chętnego czeka "Gion Mathias Cavelty's Uniwersum".



    Niewątpliwym fenomenem jest jednak Zoë Jenny - przedstawicielka pokolenia
    młodych pisarzy szwajcarskich, która odniosła najbardziej spektakularny sukces.
    W 2002 roku, pięć lat po debiutanckiej powieści "Das Blütenstaubzimmer", wydała
    trzecią książkę: "Ein schnelles Leben", uznaną przez krytykę za kompletnie
    nieudaną. Publika jednak oszalała na jej punkcie, ale na ten sukces zapracował
    już sztab stylistów, fotografów i producentów telewizyjnych, dla których twarz
    Jenny była bardziej interesująca niż jej książka. Tygodnik "Der Spiegel"
    skomentował jej występ na Frankfurter Buchmesse jednym artykułem, którego
    tematem nie była literatura, lecz "Fenomen Zoë". We wszystkich pismach
    kobiecych można było przeczytać wywiady z Jenny lub obejrzeć sesje
    fotograficzne młodej pisarki ubranej w rzeczy od najsławniejszych projektantów
    mody. Zoë Jenny jest idealną przedstawicielką swojego pokolenia, któremu brak
    czasu i miłości rodzice starali się wynagrodzić pieniędzmi.



    Nowe gwiazdy literatury szwajcarskiej bez wątpienia znajdują się pod olbrzymią
    presją i wpływem opinii publicznej - konsumentów i konsumentek. W połowie lat
    90. nastąpiła znacząca zmiana wewnątrz wydawnictw. Proces koncentracji i
    globalizacji doprowadził większość wydawców do sytuacji, w której najważniejsze
    są wyniki finansowe. Sukces osiąga się wtedy, gdy książkę można sprzedać na
    całym świecie. To znaczy, że również w interesie pisarzy leży poddanie się
    zasadom wolnego rynku i "wyprodukowanie" książki, która będzie jednakowo
    odbierana na całym świecie. Zmiany zachodzące w przemyśle wydawniczym na całym
    świecie nie ominęły też rynku literatury szwajcarskiej, aczkolwiek znajduje się
    ona w szczęśliwym położeniu, gdyż jej wyjątkowość jest efektem przenikania się
    czterech obszarów kulturowych i językowych: niemieckiego, francuskiego,
    włoskiego i retoromańskiego. Literatura szwajcarska pisana jest w czterech
    językach, które są wspólne dla niej i dla jej sąsiadów w Austrii, Francji,
    Liechtensteinie, Niemczech i we Włoszech. Tak więc kiedy Szwajcar pisze
    książkę, to krąg czytelników jego dzieła jest z założenia znacznie szerszy, niż
    wspólnota jego rodaków".

    koniec, ze strony - www.szwajcaria.ksiazki.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.