Dodaj do ulubionych

Smutek Podróżnika w Czasie

31.05.05, 23:38
Analogia z dzisiejszym społeczeństwem konsumpcyjnym jest jak najbardziej na
miejscu bo punktem wyjściowym prowadzącym do opisanej w "Wechikule Czasu"
degeneracjii człowieka jest właśnie cywilizacja konsumpcyjna kapitalizmu a
konkretnie powodowane przez nią nierówności społeczne.To stwierdzenie brzmi
jak komunistyczna propagandówka ale jest prawdziwe...W wizjii Wellsa kastowe
podziały na konsumpcyjną klasę średnią i wyższą oraz upośledzoną społecznie
ploretariacką biedotę doprowadzają do powstania dwóch gatunków człowieka o
krańcowo różnych cechach.Czy ta wizja nie jest niepokojąco aktualna..?
Jeszcze 20 lat temu możnaby to spokojnie wyśmiać bo kontrast pomiędzy
dobrobytem w krajach o rozwiniętej gospodarce rynkowej a biedą i zacofaniem w
innych (także komunistycznych) był tak ogromny że nikt trzeżwo myślący nie
miał wątpliwości gdzie ludzi czeka optymistyczna,szczęśliwa przyszłość.Teraz
kiedy komunizm zdechł a globalizacja święci triumf na tym świetlanym
wizerunki widać coraz więcej plam.Społeczeństwa rozwinięte stopniowo
rozwarstwiają się na tych co się powoli bogacą i tych co powoli biednieją.Ten
sam proces dotyczy krajów biednych i bogatych.Ani w USA ani w UE nie będzie
wprawdzie XIX wiecznych podziałów na bogaczy ze złotym zegarkiem i biedaków
przymierających głodem bo na to jesteśmy za bardzo rozwinięci,ale nierówności
będą się pogłębiać a wraz z nimi dostępność niektórych przywilejów.Tym
przywilejem mogą być np.kosztowne zabiegi biotechnologiczne poprawiające
kondycję organizmu i umożliwiające projektowanie cech psychofizycznych
własnego potomstwa w/g modnych wzorców.Tymi modnymi wzorcami mogą być
lukrowane lalki typu "Barbie" nastawione na bezmyślny hedonizm i
konsumpcję.Nie będzie ani krzywych czy garbatych ale też nie będzie ludzi o
skomplikowanej,twórczej psychice ze wszystkimi jej zwichrowaniami i
ułomnościami.Z drugiej strony "wiecznie biedniejący" mogą być ustawicznie
spychani na margines,pozbawieni możliwości awansu i zdobywania pozycjii
skazani na otępiającą wegetację w socjalnych gettach.Takie wizje przyszłości
snują niektórzy socjobiolodzy.Czy mogą być punktem wyjścia do podziału
na "Elojów" i "Morloków"-moim zdaniem jak najbardziej.U Wellsa widzimy tylko
końcowy rezultat tego procesu a jak przebiegał możemy się tylko domyślać.W
XIX stuleciu nie znano ani inżynierii genetycznej ani socjobiologii więc to
co mógł wyobrazić sobie autor różniło się pewno od tego co moglibyśmy sobie
wyobrazić dzisiaj jednak końcowy rezultat bylby tragicznie podobny do tego
ukazanego w "Wechikule Czasu".Naiwne wizje futurystów(utopijne i anty-
utopijne) z przed 100,50,czy nawet 30 lat budzą dziś uśmiech politowania tak
jak dzecięce marzenia w rodzaju "zostanę kosmonautą i polecę na inną
planetę".Wizja Wellsa jest wręcz PRZERAŻAJĄCO aktualna i zamiast uśmiechu
budzi dreszczyk przerażenia.To właśnie świadczy o klasie autora bo fantastyka
naukowa bardzo kiepsko znosi próbę czasu i szybko wietrzeje.
Wellsowi nieraz udawało się celnie przewidzieć przyszłośc.Bodaj najlepiej mu
wyszło z koncepcją wojny przyszłości przedstawionej w "Wojnie Światów".Wojna
błyskawiczna z użyciem mobilnych pojazdów bojowych i broni masowego
rażenia,taktyka głębokich punktowych uderzeń w czułe punkty przeciwnika
obliczona na dezorganizację jego zaplecza i sianie paniki na zapleczu
przeciwstawienie przewadze ilościowej druzgocącą przewagę techniczną...To co
zaprezentowali Marsjanie stało się realne już pół wieku póżniej i pozostaje
aktualne do dzisiaj.Ciekawe czy podobnie będzie z przyszłością ludzkości
pokazaną w "Wechikule Czasu"-osobiście nie dałbym głowy że tak nie będzie...
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.