Dodaj do ulubionych

Seria "Mity"

11.10.05, 08:04
Witam!Wydawnistwo Znak dołączyło do 34 wydawnictw z całego świata; rozpoczyna
się wydawanie serii "MIty", do udziału w tym projekcie zaproszono m.in.:
J.M. Coetzeego, Gabriela Garcię Marqueza, Toni Morrison, Isabel Allende,
Zadie Smith i Johna Irvinga. Z polskich pisarzy włączą się: Olga Tokarczuk,
Paweł Huelle, Jacek Dukaj. Ostatnia książka z tego cyklu ma się ukazać w 2038
roku. Krótko mówiąc, chodzi o nowe wersje, reinterpretacje, nowe wcielenia
mitów starożytnych. Co sądzicie o tym pomyśle? Czy pisnie "na zamówienie" nie
okaże się literackim kiczem?
Oto szczegóły:
www.instytutksiazki.pl/index.php?id=42&tx_ttnews%5Btt_news%5D=439&cHash=82275c7c3a
Edytor zaawansowany
  • Gość: czytelnik IP: *.acn.waw.pl 22.10.05, 13:44
    piterek_82 napisał:

    > Co sądzicie o tym pomyśle? Czy pisnie "na zamówienie" nie
    > okaże się literackim kiczem?

    Pomysł jak pomysł, zależy jak zostanie na naszym poletku zrealizowany. A kicz
    też może z tego wyjść, to prawda. Takie inicjatywy lepiej sprawdzają się w
    literaturze popularnej, autorzy są po prostu przyzwyczajeni do pisania na
    zadany temat.Ale kto wie? Pożyjemy, zobaczymy.
  • Gość: libi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 13:46
    Mnie się ten pomysł podoba. Nazwiska pisarzy zaproszonych do projektu -
    imponujące. Ciekawi mnie, czy jest jakaś ustalona liczba pozycji, które będą
    publikowane rocznie i czy jeden autor ma napisać tylko jedną książkę.

    >Czy pisnie "na zamówienie" nie okaże się literackim kiczem?
    Pewnie jak zawsze przy takich przedsięwzięciach będą i niewypały, i arcydzieła.
    Ale w końcu nie wybrano przecież pierwszych lepszych, lecz ważne dla literatury
    nazwiska.
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.10.05, 00:25
    Może robię się wybredna, ale fragmenty Penelopiady, które można było przeczytać
    w Gazecie, jakoś nie brzmią zachęcająco, niestety...
  • Gość: niezrównoważona IP: *.aster.pl 25.10.05, 00:15
    o, jak dobrze, ze ktoś jest podobnego zdania ;). Bo mi też się nie pdobało,
    niestety, choć czekałam na tę książke z wypiekami! I jakoś jeszcze nie
    kupiłam...
    Bo:
    - chciałam czytać o tej wiernej Penelopie, co mi ją kazdy męzczyzna za wzór
    podaje. I miałam nadzieję, że ona taka bardziej zmyślna będzie. No, a tu ma być
    o służkach! (chyba, ze się mylę)
    - No i nie podobały mi się odniesienia do teraźniejszości, że niby wtedy było
    tak, a teraz doping mamy np. Chciałam się wczuć w kilmat cudownych mitycznych
    czasów, a tu mi takie wstawki nie pozwalają :(
    A to wszystko na podstawie fragmentów, więc mam nadzieję, że się myle. Bo
    książke kupię i tak, tyle tylko, że się nie rzucam.
    No i czekam na Tokarczuk! :)
  • yanga 23.10.05, 09:14
    Mnie się ten pomysł podoba, lubię książki w klimacie "Herkulesa z mojej załogi"
    i "Córki Homera" Gravesa, ale oczywiście każdą trzeba oceniać indywidualnie.
    Nazwiska wróżą wiele dobrego, "Penelopiadę" - choć tytuł uważam za niefortunny -
    na pewno przeczytam.
  • Gość: Zdanka IP: *.4web.pl 23.10.05, 23:34
    Tutaj fragment:
    www.merlin.com.pl/HTML/83-240-0591-9.html
    W zasadzie nawet "przyjemne" -kapitalny pomysł, żeby opowiedzieć tę historię od
    drugiej strony, bo przez setki lat ta druga strona zawsze jest , a jedyne co
    robi " to skromnie spuszcza oczy rumieniąc się" ...ugh... Niemniej jednak
    obawiam się, że Atwood nie przypadnie mi dogustu - wiem , jak pisze...To nieco
    mądrzejdsze wcielenia mojej antypatii - Winterson...
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.10.05, 00:13
    O kurczę, właśnie miałam napisać, że mi niestety, Winterson przypomina...
  • akondze 24.10.05, 09:00
    Czy ja wiem?? Lepiej przecież poczytać sobie Odyseję niż np. te odgrzewane
    kotlety x lat później... przedsięwzięcie bardziej wygląda marketingowo niż
    kulturalnie, no ale z drugiej strony nic złego z tego raczej nie wyniknie...
    ----------
    ...skwak?
  • kawa_malinowa 24.10.05, 13:53
    Wiesz, ale czemu nie spróbować?
    Z resztą czytanie Atwood (zaraz idę do Empiku...) nie wyklucza czytania Homera
    (lista lektur...). A może nawet przeciwnie? MOże kogoś zachęci to własnie do
    sięgnięcia po Homera? Na mnie często takie współczesne wersje mitów działają
    zachęcająco :)


    --
    "Je suys celluy au cueur vestu de noir...."
  • sobiepanna 25.10.05, 09:48
    Na mnie zachęcająco podziałało słuchanie fragmentów w Trójce i głos katarzyny
    Figury :) Sam pomysł też mi się podoba. Chyba żeby docenić uwspółcześnioną
    wersję należy znać oryginał, więc ta seria żadnym zagrożeniem dla np. Homera nie
    jest :)

    Natomiast Armstrong mnie rozczarowuje. Spodziewałam się czegoś innego. Jestem w
    połowie i w większości to przepisywanie z Eliadego. Miał być błyskotliwy esej, a
    to bardziej przypomina bryk :/ Mam nadzieję, że ostatni rozdział zatrze to wrażenie.
    --
    "biegnij biegnij, tyle twojego co zakłuje w piersiach"
  • Gość: jo-asiunka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 21:30
    A skąd wiesz, ze aż tyle czasu ma być wydawana seria? Napisz, proszę albo rzuć link.
  • piterek_82 25.10.05, 08:19
    Nie moge w tej chwili znaleźć informacji, co do planowanej daty zakończenia
    wydawania serri, ale zdję się ,że taką datę podała Gazeta Wyborcza zapowidając
    serię, oto kolejne linki dotyczące tematu:
    ww2.tvp.pl/1290,20051020258686.strona
    www.empik.com/event.jsp?a=10&objectId=349482
    www.culture.pl/pl/culture/artykuly/wy_in_mity_znak
    serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2968500.html
    ksiazki.wp.pl/wiadomosci/wiadomosc.html?id=30761
    www.amazon.com/gp/product/1841957178/103-0729214-7863067?v=glance&n=283155&v=glance
  • kubissimo 28.10.05, 16:37
    PENELOPIADA znakomita
    polknalem za jednym zamachem i wlasciwie to chetnie bym juz czytal kolejne tomy
    z tej serii
    Margaret Atwood do tej pory byla dla mnie autorka, o ktorej wiedzialem, ze
    istnieje, ale czytanie odkladalem na blizej nieokreslona przyszlosc
    i ta przyszlosc to chyba wlasnie teraz :)
  • jo-asiunka 07.11.05, 19:05
    i jak po lekturze? Napiszcie cos. Bo ja byłam rozczarowana, moim zdaniem
    infantylna, ale moze to wina tłumaczenia. I te pieśni - zupełnie mi to nie grało...
  • kubissimo 07.11.05, 19:10
    infantylna?
    hesus marija!
    no ale ok, skoro mowisz, ze piesni Ci nie pasowaly, to chyba po prostu nie
    zrozumialas
    ufff :)
  • Gość: jo-asiunka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 21:00
    ja rozumiem, ze to odwołania do tragedii greckiej, kobiecy punkt widzenia itd
    itp. Może rzeczywiście nie zrozumiałam, ideę uwazam za świetną, ale wykonanie
    kojarzy mi się z Whartonem, którego czytałam w podstawówce, niczego mu nie
    ujmując. Serio. Ale chyba w takim razie jeszcze raz przeczytam, zaćmienie umysłu
    może miałam?:)
  • Gość: jo-asiunka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 21:03
    aha, infantylna na poziomie języka, a nie idei, taka nieporadna, niezręczna
    językowo, nie wiem, jak to ująć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka