Dodaj do ulubionych

co to jest "powieść cyberpunkowa"?

18.11.05, 13:00
Zetknęłam się z tym określeniem parę razy. "Cyber" to jeszcze rozumiem, ale co ma do tego "punk"? Z tegoż nurtu czytałam "Neuromancera" Gibsona (pierwowzór "Matrixa"), jak dla mnie nudne jak flaki z olejem, ale ciekawa jestem, co jeszcze pod ten gatunek podpada.

--
Hip! hip! rozumowanie! i chłodna logika!
Dokładnie trzeba sprawdzić, co z czego wynika.
(Kajetan Chrumps)
Edytor zaawansowany
  • gudz666 18.11.05, 13:26
    "punk" ponieważ dowołuje się do tradycji buntu,tutaj nie tyle przeciw spoleczeństwu,co przeciw wielkin korporacjom.
    Inne utwory: "Harwired"Walter John Williams
    "Synners"Pat Cadigan
    "Vacuum Flowers" Michael Swanwick
  • formaprzetrwalnikowa 18.11.05, 13:52
    ja tam uwielnbiam ten gatunek. zdecydowanie krolem 'cyberpunku' jest gibson
    (Johny Mnemonic i inne opowiadnia, Neuromancer, Graf Zero, Rozpoznanie wzorca,
    Idoru, Wszystkie jutra - to te ktore przeczytalam i podobaly mi sie0> ja pod
    ten gatunek 'podciagam' jeszcze Ph. K. Dicka z - chociazby: 'Ubik', Czas poza
    czasem', 'Czlowiek z wysokiego zamku', opowiadania..
  • braineater 18.11.05, 13:54
    Zestaw lektur podstawowych:
    Neal Stephenson - Diamentowy wiek, Zamieć, Cryptonomicon (dwie pierwsze
    cyberpunk w krystalicznej formie, z wszystkimi cechami dystynktywnymi gatunku,
    trzecia - po prostu arcydzieło)
    Pat Cadigan - Wzory (zbiór opowiadań) i Wgrzesznicy - powieść uznawana za
    najważniejszą (tyle, że jak padłaś przy Gibsonie, to tu możesz polec na
    pierwszych 50 stronach)
    Kathe Koja - Skóra (punk, bez cyber mimo, że chodzi o mechaniczne modyfikacje
    ciała, starsznie dołerska opowieś o kobiecie, która za pomocą przyspawywania
    sobie róznych metalowych częsci do ciała, ma zamiar przemienić się w rzeźbę)
    Robert Morgan - Modyfikowany węgiel, Upadłe Anioły (cyberpunk w wersji soft,
    czyli akcja, akcja, akcja i gołe panny - ale miło się czyta:)
    John Courtenay Grimwood - Trylogia Arabesek (alternatywna historia świata w
    którym Imperium Osmańskie nie upadło, I-wsza wojna światowa skończyła się
    remisem, drugiej nie było, plus cały cyber entourage - bardzo miłe czytadło
    mimo 1500 stron objętości:)
    Walter John Wiliams - Aristoi i pochodne ksiązki z tego cyklu (space opera vs
    cyberpunk - bardziej nudne niż smieszne, ale klasyka w końcu:)
    Bruce Sterling - Schizmatrix, Wieczny płomień (drugi najwazniejszy guru
    cyberpunka, z ciekawszymi pomysłami niz Gibson i koszmarnym warsztatem
    pisarskim - potrafi pisząc o bardzo ciekawych rzeczach niemiłosiernie zanudzić
    czytelnika)
    Gibson & Sterling - Maszyna Róznicowa (tu masz modyfikację, bo to funkcjonuje
    jako steam-punk, czyli opisywanie alternatywnej rzeczywistości, w ktorej
    komputry wymyslono duzo wcześniej - w tym wypadku XIX wieczna Anglia)
    no i oczywiście obie Gibsonowskie trylogie i zbiory opowiadań

    A z klasyki, czyli tekstów na które powołują się cyberpunkowcy:
    Alfred Bester - Gwiazdy, Moje przeznaczenie (krąży tez pod tytułem 'Tiger,
    Tiger' - wersja skrócona i przemontowana)
    Samuel R. Delany - cokolwiek, po polsku wyszły dwie powieści, tytuły skleroza
    zeżarła
    Frederick Pohl - Getaway - szczególnie tom pierwszy, ale wszystkie 4 warte sa
    przeczytania.
    A po polsku możesz spróbowac Ziemkiewicza 'Pieprzony los kataryniarza' ale
    raczej odradzam z odrazą:)

    A czemu punk - bo panowie i panie wzieli sobie za cel opisywanie ludzi poza
    sytemem (lub Systemem), żyjących na marginesie wielkich cywilizacji
    korporacyjnych, próbujących życ nonkonformistycznie i inne tego typu pierdołki:)
    'Neo-noire' jako druga nazwa tego podgatunku pasuje mi jakby lepiej:)

    Pozdrowienia:)
    --
    "From be my daddy's sperm
    To being packed in an urn
    I'm a child"
  • autumna 18.11.05, 14:03
    Braintrenerze miły, czuję się lekko wstrząśnięta... Czy ty wiesz wszystko o wszystkich książkach na świecie?

    --
    Hip! hip! rozumowanie! i chłodna logika!
    Dokładnie trzeba sprawdzić, co z czego wynika.
    (Kajetan Chrumps)
  • braineater 18.11.05, 14:18
    dobrze, że nie zmięszana:)
    Nie wiem
    nie chcę wiedzieć
    nie będę wiedział
    ale jakos tak samo przychodzi:)
    A po prowdzie to cyberpunka, jak i wszelakie odmiany fantastyki (poza fantasy)
    bardzo lubię i duzo czytam:)

    P:)
    --
    "From be my daddy's sperm
    To being packed in an urn
    I'm a child"
  • ben-oni 18.11.05, 14:39
    Mam wrażenie, że z tymi nazwami robi się zadyma jak w muzyce. Ktoś coś napisze
    i żeby to łatwiej sprzedać zaraz buduje wokół tego cały system nazw, norm,
    teorii i filozofii. Powiedzenie o jakiejś muzyce "hard rock" lub "heavy metal"
    trąci zaściankiem i wstecznictwem. "Black metal", "Gotic metal", "Speed" itd.
    Z czsem TO rośnie i puchnie aż do karykatury. Na końcu czeka przystanek o
    nazwie KABARET. Coraz słabsi twórcy i coraz słabsze utwory i wtedy czas na
    wymyślenie nowej nazwy.
    A teraz pytania:
    1. Jak się TO ma do antyutopii?
    2. Jak się TO ma do "Mechanicznej pomarańczy", "Wielkiego sola Antona L."?
    3. Jak się To ma do Kafki?
    Pytam, bo chcę się orientować.
    --
    Żeby się śmiać
    trzeba mieć twarz .
  • braineater 18.11.05, 14:52
    Nazwa jak nazwa, pomaga w redagowaniu katalogów.
    ben-oni napisał:


    > A teraz pytania:
    > 1. Jak się TO ma do antyutopii?
    Nijak w sumie. Niby tez jest wskazanie na zagrożenia cywilizacyjne (Sterling,
    Stephenson, Cadiganowa), ale generalnie nikt z nimi nie walczy. Bohaterowie nie
    zmagają się ze światem okrutnym a niebezpiecznym, tylko go olewają starając się
    znaleźć jakąs wygodną niszę. Można dookreslic, że rzeczywistośc cyberpunkowa,
    to koszmarny sen alterglobalisty, bo nie dośc że wszystko opanowane jest przez
    korporacje, to jeszce, na domiar złego, nikogo to nie obchodzi:)
    > 2. Jak się TO ma do "Mechanicznej pomarańczy", "Wielkiego sola Antona L."?
    Do Burghesa ewentualnie nawiązania w formie, w przekształcaniu języka -
    najmocniej w Wgrzesznikach Cadigan, do Rosendorfera zupełnie nijak - opowieść w
    stylu Wielkiego sola mogła powstać w kazdym gatunku - najbliższy był chyba na
    terenie SF James Ballard w jednym z opowiadań z Ogrodu Czasu. Też samotny
    człowiek w pustym mieście, tyle, że ten miał misję - szukał czasu (dosłownie).
    Tytułu nie pomnę.
    > 3. Jak się To ma do Kafki?
    Wyalienowana jednostka umieszczona w sytuacji której nie zna i nie rozumie. I
    to tyle chyba, ale dośc naciągnięte, bo w cyberpunku to nie powód do depresji,
    tylko do rozwalenia konstrukcji, której nie sposób zrozumieć - przykład:
    Wintermute z Neuromancera Gibsonowego

    > Pytam, bo chcę się orientować.
    Lepiej poczytaj a nie bazuj na odpowiedziach z drugiej ręki. Tam jest naprawde
    kilka godnych zauwazenia tekstów:)

    Pozdrowienia:)


    --
    "From be my daddy's sperm
    To being packed in an urn
    I'm a child"
  • zdanka1 18.11.05, 14:49
    Kathe Koja - Skóra (punk, bez cyber mimo, że chodzi o mechaniczne modyfikacje
    > ciała, starsznie dołerska opowieś o kobiecie, która za pomocą przyspawywania
    > sobie róznych metalowych częsci do ciała, ma zamiar przemienić się w rzeźbę)

    Bardzo mi się spodobał opis:)Szczególnie:
    >starsznie dołerska opowieś o kobiecie,

    Hmm, jak dołerska to trza popytać. Naprawdę takie dobre? Bo ja czytałam dotąd
    tylko o niej co pewien czas gdzieś, a nigdy żadnej z jej ksiązek.
  • braineater 18.11.05, 14:55
    Jak sobie zmieszasz Franza Kafkę z Sylwią Plath i dołożysz do tego talent do
    opisywania rozwlekłego psychicznych zawirowań bohaterów i praktycznie kompletne
    olanie takich rzeczy jak akcja, dynamika opowieści itd, plus uwielbienie tanich
    horrorkowatych schematów to wyjdzie Ci Kathe Koja. Taki literacki odpowiednik
    filmów Cronnenberga:)
    Uwaga: polskich wersji nie tykać nawet kijem:)
    P:)
    --
    "From be my daddy's sperm
    To being packed in an urn
    I'm a child"
  • autumna 28.11.05, 12:28
    > A czemu punk - bo panowie i panie wzieli sobie za cel opisywanie ludzi poza
    > sytemem (lub Systemem), żyjących na marginesie wielkich cywilizacji
    > korporacyjnych, próbujących życ nonkonformistycznie i inne tego typu pierdołki:

    Hmmm, no to wychodzi na to, że mój ukochany "Nowy wspaniały świat" to cyberpunk w czystej postaci! Autor by się chyba zdziwił...

    --
    Hip! hip! rozumowanie! i chłodna logika!
    Dokładnie trzeba sprawdzić, co z czego wynika.
    (Kajetan Chrumps)
  • braineater 28.11.05, 12:38
    raczej nie bardzo by się zdziwił.
    Ale też do końca nie pasuje w schemat cyberpunkowy, chyba, że się go czyta
    przez Postmanowskie 'Zabawić się na śmierć' - wtedy staje się tekstem
    wypełniającym 'filozoficzne' założenia cyberpunka i da się go umieścić wśród
    protoplastów - tak jak Bestera czy Zamiatina.

    P:)

    --
    "Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.