Dodaj do ulubionych

Książka, która zmieniła wasze życie

04.06.06, 10:33
Książka, która zmieniła wasze życie, w pozytywnym znaczeniu tego słowa to...?
Edytor zaawansowany
  • justine4 04.06.06, 11:58
    "Weronika postanawia umrzec" wywarla na mnie wielkie wrazenie i mogla zmienic
    mohje zycie, gdyby bylo we mnie wiecej wiary w siebie.
  • Gość: Toy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 15:00
    Na mnie też. Wspaniał książka... I jeszcze "Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i
    płakałam" tego samego autora. On po prostu chyba coś w sobie ma, że pisze
    takie 'głębokie' książki
  • natku 04.06.06, 19:53
    Coelho? Przeciez to ksiazki dla dzieci/mlodziezy. To ja w takim razie
    proponuje 'O dwoch takich co ukradli ksiezyc'. Tez glebokie.
  • Gość: sadman IP: *.icpnet.pl 06.06.06, 10:31
    nie zgodziłbym się że "głębokie" są utwory coelho. ten autor nie ma żadnych
    nowatorskich, ambitnych zapędów. ale jeszcze bardziej nie zgodzę się z tymi
    którzy postrzegają jego książki jako książki dla "dzieci i młodzieży". bardzo
    fajnie że dzieci to czytają. ale jeśli dorosły człowiek twierdzi, że to nie dla
    niego bo jak ktoś pisze "bajeczki" o miłości, spełnianiu marzeń i poszukiwaniu
    sensu to nie ma sensu czytać bo to tylko bajeczki, "zycie jest trudniejsze,
    bardziej złożone, to znaczy tylko że taki czytelnik jest niereformowalny. i za
    późno przysiadł do tej książki. bo stracił płomień który się w nim palił kiedy
    był dzieckiem. płomień nadziei i świadomości siły własnych marzeń. i nie ma z
    czego być dumnym że jest się w tym sensie "dorosłym". bo jesli tak jest5 to
    zostana juz tylko utarte schematy i samotność. oczywiście pomijajac ludzi ktorzy
    nie potrzebuja coelho do wlasciwego toku myslenia. ale oni raczej uwazaja coelho
    za sprzymierzenca niz bajkopisarza.
  • Gość: ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 11:32
    Jak dla mnie to książki Coelho to taka filiozofia dla kucharek domowych
  • tikki-koko 08.06.06, 10:20
    Coelho to trochę szmira, taki pop w literaturze. Lekkie książki do pociągu i
    przeciągu.
    --
    Come on you miner of truth and delusion, and shine...
  • Gość: Gulasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 16:11
    Zgadzam się zupenie
  • Gość: spitfire IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 21:19
    wydaję mi się, że nie jest to dyskusja na temat tego, czy książki Coelho są
    głębokie czy nie. Nie zmieniaj, proszę, tematu i nie wymądrzaj się na inny!
  • Gość: wiktoria IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 13:06
    Ja myslę, że "O dwóch takich..." jest znacznie lepszą książką niż książki
    Coelho (którego zresztą dzieci również mogą czytać). Jak się pierwszy raz czyta
    Coelho to się myśli "rany, posiadałam/-em wielką tajemnicę świata, życia,
    cholera wie czego jeszcze", ale to mija. Bo Coelho taki właśnie jest - jak
    jasna gwiazda, której moc po jakimś czasie gaśnie. Wtedy ma się już wrażenie
    ciągle tego samego farmazonienia typu "bądź wojownikiem światła", "podnieś się
    z upadku" etc. Jest po stokroć monotematyczny.
    A książka, która zmieniła moje życie to NĘDZNICY. Nauczyła mnie dostrzegać
    dobro. I choć nie przeprowadzam jeszcze staruszek przez ulicę, to coś się we
    mnie zmieniło. To książka o tym jak wielka jest przewaga dobra nad złem i jak
    warto w ruletce życia obstawić to pierwsze. Brzmi patetycznie, ale to
    niepodważalna prawda. Mistrz Hugo jest WIELKI.
  • Gość: eva IP: *.cnb.com.pl 17.06.07, 19:45
    Jezdziec miedziany - Paullina Simons
    Julita i hustawki - nie pamietam
    Na poludnie od granicy na zachod od slonca - Haruki Murakami
    Mistrz i Malgorzata - wiadomo
  • girl89 11.06.06, 13:51
    "Poczwarka" , "Tam gdzie spadają Anioły" "Ono" Doroty Terakowskiej, "Weronika
    postanawia umrzeć", "Jedenaście minut" Coelho, "Słoneczniki" i "Zapałka na
    Zakręcie" :) Polecam.
  • Gość: mika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 23:59
    "Śmiertelni nieśmiertelni" Kena Wilbera - otworzyła oczy na wielość poglądów i
    możliwości ich godzenia lub przynajmniej próby robienia tego. Przeczytałam potem
    całego Wilbera dostępnego w po polsku, i choć nie jestem juz tak nim
    zafascynowana, bardzo dużo zawdzięczam jego poglądom. www.worldofkenwilber.com
  • Gość: x IP: *.crowley.pl 05.06.06, 23:16
  • Gość: Hans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:09
  • Gość: lilith666 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 15:09
    a skad masz ta ksiege????????????????????????? odpiusz na maila
    sabinasdk@interia.pl
  • cmk 05.06.06, 20:26
    ktos kto czyta jedna ksiazke rocznie mysle ze nie powinien sie wypowiadac w tej
    sprawie. no i właściwie choc mógłbym się zgodzić z porównaniem coehlo do
    romansideł to jednak nie o to chodzi na tym forum.kazdy jest na innym poziomie w
    danej chwili życia i zmienia sie pod wplywem innych książek. jezyk i pismo to
    piekne rzeczy towarzyszace nam od tysięcy lat.nie kazdy jest jednak w stanie
    mowic językiem skomplikowanym i pięknym i w związku z tym nie każdy jest w
    stanie przeczytac cos innego niz coehlo-literatura lekka do czytania na relax.
    chociaż to niepohamowana przyjemność dla wszystkich nas, nie warto jednak z
    nikogo szydzic publicznie...
  • Gość: Teem IP: *.stg.pl 01.04.07, 18:47
    "Elementarz" - pozwolił nauczyć mi się czytać!
  • Gość: Blanka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.06, 10:54
    Nie zauwazylam, aby ta ksiazka komus zmienila zycie, a mi tak!
    Wprawdzie dla jednych jest to romansidlo, ja jednak chyba odczytuje te ksiazke
    inaczej.
    Dla mnie jest to historia dziewczyny bardzo dzielnej, ktora nigdy sie nie
    poddaje. Wie co chce osiagnac i osiaga to. Jej slynne "pomysle o tym jutro"
    wprowadzilam w zycie i dzieki temu do wielu spraw podchodze z dystansem.
    Czesto jest tak, ze z gory martwimy sie o cos, co jednego dnia jest
    dramatem, a nastepnego sam sie rozwiazuje.
  • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 15:42
    "weronika..." naprawde świetna książka, bardzo mnie wciągneła i czytałam ją
    naprawde z dużym zainteresowaniem. może nie zmieniła ona mojego życia ale
    skłoniła do przemyśleń i zastanowień nad własnym życiem. jedna z najlepszych
    książek Coelho w przeciwieństwie do alchemika który tak mnie nudził że nigdy
    nie udało mi się doczytać go do końca. pozdro :))))
  • Gość: anulka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.06, 12:22
    "Samotność w sieci" - ech, gdybym i ja mogła poznac takiego Jakubka..
  • jakorny 04.06.06, 14:49
    Fryderyk Nietzsche "Tako rzecze Zaratustra"
  • Gość: gamoń IP: *.chello.pl 04.06.06, 15:14
    kolejni maniacy grafomana Coelho, "gratuluję gustu"
  • Gość: Myszor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 15:21
    Gamoniu,znów muszę się z Tobą zgodzić. Dobre na etapie dojrzewania.

    A na mnie ogromny wpływ wywarła Biblia i "Szata".
  • Gość: cyberchmura IP: *.chello.pl 04.06.06, 17:35
    hehe zawsze mam wrażenie,że jak ktoś mówi,że jego ulubiona książką jest któraś z
    książek kucharskich(bo inaczej tego nazwać nie mozna) P. Coelho to mam
    wrażenie,że żadnej innej nie czytał,ale jak ktoś lubi zbiór pseudo porad na
    życie w pigułce to go ahead. Co do mnie "Grona gniewu" "Auto da fe" "Inny
    świat", cały Kapuścinski trylogia Dos Passosa, Faulkner i tak dalej i tak dalej
    po prostu nie mam jednej ksiązki która by zmieniła moje zycie i podejrzewam,że
    jak ktoś duża czyta to pewnie ma podobnie, ale głowy nie dam.
  • Gość: head IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 22:58
    Pewnie, że głowy szkoda; może się przydać do myślenia albo innego zbożnego celu
    - kapelusz? nowa fryzura?
  • Gość: Xtrania IP: 81.219.148.* 06.06.06, 08:22
    Biochemia "Stryer'a" choć zmieniła negatywnie:) ogólnie większość ksiazek
    zmienia mnie w ten sposób, że przestaje wierzyć w ludzi i sens zycia. Tak
    zmieniłam mnie literatura wojenna, "Biały Hotel" Thomasa (wiem, zadne to dzieło,
    ale mną wstrząsnęła, jak żadna inna), ksiażki Vonneguta też działają na mnie
    dziwnie przygnębiajaco.
  • an.a 07.06.06, 18:23
    na mnie też.i jeszcze Wielki Rybak, ale to dopiero jak czytałam go drugi raz
  • Gość: gocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 19:11
    Gość portalu: gamoń napisał(a):

    > kolejni maniacy grafomana Coelho, "gratuluję gustu"


    święte słowa Gamoń, kiedy czytam, że jego książki są "głębokie" to mi się
    wszystko w środku buntuje!
    nigdy nie czytałam nic bardziej banalnego, żerujacego na ludzkich uczuciach
    w najbardziej prymitywny sposób przez powiedzenie wszystkiego,
    te książki są jak gazeta "Fakty", żadnego przekazu, czcza paplanina

  • Gość: xxx IP: *.mynow.co.uk 05.06.06, 10:58
    Ty gocha, a alchemika czytalas?.... coelho jest dla ludzi wrazliwych, jeli nie
    rozumiesz przeslan w jego ksiazkach to widocznie nie jestes w grupie docelowej.
    Nie czytaj
  • Gość: sonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 13:25
    brazylijskie telenowele też są dla ludzi wrażliwych. Jak Coello...
  • Gość: Myszor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 16:50
    Czytałam Alchemika. Gdy miałam 12 lat - zachwycał. Teaz niemiłosiernie nudzi.
    Płycizna.
  • Gość: gocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 21:53
    xxx sięgnij czasem po jakąś książkę a nie zaczytuj się w tej brukowej prasie:P
  • Gość: left IP: 62.29.168.* 05.06.06, 22:48
    "Alchemik" i "Piąta góra" to niezłe książki. Problem w tym, że w późniejszych
    dziełach Coelho się powtarza, nie jest w stanie wykrzesać z siebie nic nowego.
  • agnieszka_k86 08.06.06, 10:56
    Zgadzam sie z opinia lefta, ze w pozniejszych dzielach Coelho sie poprostu
    powtarza. Byc moze ten czlowiek ma cos do powiedzenia, ale sposob w jaki chce
    to przekzac jest nieco grafomanski. Za wiele pieknych, gornolotnych slow.
    Mojego zycia nie zmienila zadna ksiazka, ale wiele mnie poruszylo i mna
    wstrzasnelo. Jeda z nich sa "Medaliony".
  • choinka333 08.06.06, 12:45
    A co powiecie o ,,11 minut" P.Coehlo?????????????????dla mnie
    zajebista:):):)polecam.
  • Gość: Kate IP: 213.17.162.* 09.06.06, 11:02
    "11 minut" - przeczytałam w 3 godziny i jest tylko fajna,nic więcej, dobra dla
    zabicia wolnego czasu, a historia raczej wzięta z filmu "Pretty woman" a nie z
    życia.. a szkoda. :-(
  • Gość: wit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 13:16
    co chcesz przekazać mówiąć "zajebista"????? że jest dobra by zabić nudę "dużej
    przerwy"? czy dobra, bo sie czyta szybko? czy może dlatego jest taka zajebista,
    ze nie skłania do żadnych przemyśleń; ot, tak się ją czyta i odkłada na półkę?
    moim zdaniem wszystkie wytłumaczenia są a Twoim przypadku prawdziwe. Coelho to
    grafoman od "zajebistych" książek dla nie lubiących się wysilac myśleniem
    czytelników, którym się wydaje, że oto przeczytali coś głębokiego. Żenada.
  • Gość: ski IP: 62.93.49.* 04.06.06, 21:33
    Gość portalu: gamoń napisał(a):

    > kolejni maniacy grafomana Coelho, "gratuluję gustu"
    gamoń (ciekawe co na to freud?), chłopie, to nie jest wątek pt."jaki jestem wielki, oczytany i inteligentny".
    Sporo ksiązęk zrobiło na mnie wrażenie, ale niestety, żadna nie zmieniała mojego zycia. Piszcie szczęściarze i nie przejmujcie się.....
    pozdrówka
    j
  • Gość: Kolejny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.06.06, 11:38
    Gamonie i inni Goscie! Problem dotyczy nie NAJLEPSZEJ ksiazki jaka ktos
    przeczytal, a takiej ktora zmienila czyjes zycie... Moje zycie, dla Was
    niestety,odmienil wlasnie Cohelo, a raczej Jego "Alchemik". Przywrocil on moje
    marzenia z dziecinstwa, z ktorych zrezygnowalam. Okazuje sie, ze mozna je
    realizowac wbrew rzeczywistosci dnia codziennego. Udaje sie od 4 lat. Teraz
    robie cos co kocham, a jak sie lubi to co sie robi, to mozna nie pracowac cale
    zycie. Poza tym pamietajcie, ze kazdy jest inny a nie koniecznie wszyscy
    czytajacy Waszego "ulubionego" autora sa polglowkami. Pozdrawiam
  • Gość: Myszor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 16:52
    Drogi Kolejny - wiesz, skoro dopiero po przeczytaniu Alchemika dotarło do
    Ciebie, że w życiu należy iść własną drogą to pozostaje tylko chyba współczuć.
  • Gość: minog IP: *.139.3.213.cust.bluewin.ch 05.06.06, 22:30
    Gość portalu: Myszor napisał(a):

    > Drogi Kolejny - wiesz, skoro dopiero po przeczytaniu Alchemika dotarło do
    > Ciebie, że w życiu należy iść własną drogą to pozostaje tylko chyba współczuć.

    Aha, Myszor wiedział o tym od urodzenia, wybraniec.
    I śmieje się z maluczkich którzy do odkrycia pewnych prawd potrzebują coś
    przeczytać od czasu do czasu...
  • Gość: ja IP: *.hobbyt.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 22:21
    Jedni lubią Coelho, drudzy Steel, a jeszcze inni Kapuścińskiego, więc uważam,
    że ironizowanie typu : "gratuluję gustu" niezbyt dobrze świadczy o autorze tych
    słów (bądź człowieku bardziej tolerancyjny). Do mnie osobiście Coelho również
    nie trafia, ale to chyba nie znaczy, że jest grafomanem. Skoro tylu ludzi to
    czyta i podoba im się?
  • Gość: tubi IP: 217.17.32.* 05.06.06, 16:41
    też się zgadzam z Gamoniem! Nie rozumiem sukcesu naiwnego słowotoku autorstwa
    Coelho, choć - Bog mi świadkiem - próbowałam.
    A ja jestem za "Rozmową w katedrze" - generalnie tamtymi klimatami z Ameryki
    Południowej. Ostatnio wróciłam do Ernesto Sabato. Uczta!!!
    Tubi
  • Gość: kat.ia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 17:09
    ja też chciałam dołączyć do nierozumiejacych zachwytu nad Cohelo, który miesza
    chrześcijaństwo z zabobonami i kreuje się na mędrca rzucając te
    swoje "głębokie" i tajemnicze sentencje o zyciu. Autor wykreowany przez media.

    Ksiażką, która wiele mnie nauczyła i zwrócila uwagę na delikatnosć ludzkich
    uczuć to Saga rodu Forsyteów Galsworthego. Nie dziewię się, że ta książką
    ksiażkę nagrodzino Noblem.


    Nie ma ksiażek, które zmieniają zycie - bez przesady.

    Kat.
  • borys90 05.06.06, 15:08
    Napiszę
  • Gość: OO! IP: *.net-serwis.pl 05.06.06, 21:48
    to była druga książka po "Przebudzeniu" de Mello, która dała mi do myślenia -
    zresztą 10 lat po Przebudzeniu.
  • Gość: Lucius Snow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.06, 15:21
    jedno z opowiadań Hłaski odwiodło mnie od popełnienia błędu, któy położyłby się
    cieniem na moim obecnym i przyszłym życiu.

    btw - Coelho to straszny grafoman
  • Gość: andrzej IP: *.echostar.pl 04.06.06, 15:39
    Waldemar Łysiak :"Rzeczpospolita kłamców.Salon"
  • urszula.slo 04.06.06, 16:05
    Przepraszam, ale książki Coelho są na niskim literackim poziomie. Coelho ma zbyt
    prosty styl,a wysokie (czyli "głębokie") tematy w takim stylu - grzech.
    Ale to tylko opinia literaturoznawcy (trudno mi oceniać książki (niby literatura
    piękna) z innego punktu widzenia).
    Książki, które - każda w swój sposób - zmieniły moje życie:
    W szkole podstawowej:
    Herman Hesse: Demian
    Herman Hesee: Wilk stepowy
    Później:
    Andre Gide: Pokarmy ziemskie (rewelacja!!!!)
    Andre Gide: Jeśli nie umiera ziarno
    Nietzscze: Antychryst
    Dostojewski: Bracia Karamazow

    I jeszcze wiele innych. Każda dobra książka zmienia ...
  • Gość: gagaunia 74 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:48
    I jeszcze koniecznie NARCYZ I ZŁOTOUSTY HESSEGO i MISTRZ I MAŁGORZATA
  • czesc_gewara 06.10.06, 12:39
    Popieram. Dostałem młotkiem w łeb.
  • Gość: Zelig IP: *.il.pw.edu.pl 12.06.06, 12:41
    Które?
  • Gość: giebe IP: *.acn.waw.pl 04.06.06, 15:52
    "Przebudzenie" de mello.Trzeba podejsc do tej ksiazki z dystansem ale bez uprzedzen.
  • Gość: OO! IP: *.net-serwis.pl 05.06.06, 21:47
    Dla mnie też "Przebudzenie" de Mello było ważne - to było objawienie,
    kilkanaście lat temu, w liceum. Nie wiem, jak teraz zareagowałabym na tę
    książkę. Kiedyś próbowałam do niej wrócić, ale nie dałam rady. Ale wtedy dała
    mi ogromnego kopa, nauczyła zupełnie nowego spojrzenia.
  • Gość: feelipe IP: *.london.02.net 04.06.06, 15:55
    , Robert M.Pirsig
  • Gość: a2na IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.06, 16:16
    Maria Nemirow-Ziólkowska "Esperanto dla wszystkich"
    Otworzyła mi oczy na piękno i prostotę jezyka który otworzył mi okno na świat
    :))

    kore salutas vin
    a2na
  • Gość: guertt IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.06.06, 23:18
  • Gość: kzrider IP: *.pwn.net.pl 05.06.06, 10:24
    Ja właśnie ją czytam i zdecydowanie to jest to!
  • Gość: umpapa IP: 199.2.128.* 05.06.06, 17:34
  • Gość: kikka IP: *.autocom.pl 04.06.06, 16:13
    "Pustynia Tatarów" Buzzatiego

  • Gość: Emigrant IP: *.47.115.83.adsl.nextra.cz 04.06.06, 16:27
    Biblia
    "Siedem filarów mądrości" Lawrence'a
    "Mistycy i narkomani" autora nie pamiętam
  • Gość: as IP: *.rybnet.pl 04.06.06, 16:52
    Beata Pawlikowska- "W dżungli życia"
  • Gość: galois IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 04.06.06, 16:54
    po zapoznaniu sie z trescia ksiazki Modular Forms and Fermat's Last Theorem postanowilem zostac matematykiem
  • kmiec86 04.06.06, 22:01
    tak powaznie to chyba ,,sto lat samotnosci'' , ale i tak jak pisał orwell
    lubimy te ksiazki ktore mowia o tym co juz sami wiemy doskonale, to tak jak z
    lubiniem filmow ktore sie juz widziało:) chodz nie zaprzeczam ze sa takie ktore
    daja impuls od myslenia do działania
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 10:24
    Cieszę się, że kogoś też powaliło na kolana "Sto lat samotności". Niesamowite,
    gorąco polecam.
  • Gość: Wernyhora IP: *.eranet.pl 05.06.06, 10:27
    Dla mnie to były wszystkie książki Prentice'a Mulforda, a zwłaszcza "Przeciw
    śmierci".
  • Gość: Vito IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.06, 13:37
    Dla mnie też, bomba!! Może ktoś wie gdzie je można kupić? Najlepiej cały komplet.
  • Gość: Pati IP: *.stg.pl 05.06.06, 17:59
    "Nieznośna niepodległość" i "Zagmatwane zabory" z serii "Strrraszna histora"
    sprawiły, że zainteresowałam się historią.

    PS Mam 12 lat :)
  • mister1 10.06.06, 10:27
    " Sto lat samotnosci" powalilo na kolana ? Jezu !
  • Gość: jolietjakeblues IP: *.olsztyn.mm.pl 05.06.06, 18:20
    Wojciech "Tarzan" Michalewski
    Dostępne jego wiersze w tomiku "Życie w drodze. Antologia poezji hippisów".
  • Gość: palyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 16:57
    "Ferdydurke" Gombrowicza
  • Gość: jarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 17:34
    Ferdydurke.
    Szewcy Witkacego
  • get.up.stand.up 04.06.06, 18:14
    I u mnie też "Ferdydurke" :-)
  • prussian_junker 04.06.06, 17:04
    "Ekonomiczne skutki pokoju" John Maynard Keynes
    "Bogactwo narodow" Adam Smith

    Na pewno kolejna ksiazka ktora wplynie na moje zycie, bedzie ta mowiaca o
    upadku rzadu kaczorow i moherowych beretow, wraz z nastaniem nowej epoki w RP w
    duchu szlachetnego i prawego liberalizmu oraz rzeczowego kapitalizmu.
  • Gość: pl IP: *.chello.pl 04.06.06, 17:13
    Wilk Stepowy
  • Gość: agatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 17:16
    "Król Szczurów" James'a Clavell'a
  • Gość: pami0 IP: *.aster.pl 10.06.06, 22:13
    popieram:) "Król szczurów: rewelacja
  • Gość: Gość1 IP: *.4web.pl 05.06.06, 18:05
    Wilk stepowy!!! I Zabić drozda.
  • Gość: Lądowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 17:18
    Jastrzębski, Orłowski, Muttermilch "Wytrzymałość materiałów"... ;)
  • monia145 04.06.06, 17:37
    " Świat bez kobiet" Agnieszki Graff
    --
    "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
  • mister1 04.06.06, 18:20
    Slonimski, Wankowicz i Marek Hlasko
  • Gość: trill IP: 82.148.96.* 04.06.06, 18:50
    Juliette i Filozofia w buduarze - de Sade'a
  • Gość: dziwisze IP: 82.148.96.* 04.06.06, 23:34
  • ania_klara 04.06.06, 19:20
    może to się wyda śmieszne w porównaniu z tymi wszystkimi
    dobrymi książkami, które wymieniacie, ale u mnie było
    to "Z kranców Azji" - zbiór wypisów z literatury chińskiej,
    koreańskiej i japońskiej; te japońskie zainteresowały mnie na tyle,
    że zaczęłam czytać wszystko z literatury japońskiej, co znalazłam,
    a teraz jestem japonistką?
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 04.06.06, 19:30
    "Mala ksiezniczka". Mialam wtedy 11 lat ;)
  • Gość: Atojaxxl IP: *.is.net.pl 04.06.06, 19:43
    Taką książką była autobiografia Haliny Lilpop-Rodzińskiej "Nasze wspólne życie".
    Autorka była żoną wybitnego dyrygenta pochodzenia polskiego Artura Rodzińskiego,
    ucznia Emila Młynarskiego - pierwszego po odzyskaniu niepodległości dyrektora
    Filharmonii Warszawskiej. Halina towarzyszyła Arturowi w jego artystycznej
    karierze, podporządkowała mu swoje życie, znosiła jego artystyczne kaprysy,
    wybaczała zdrady, a jednocześnie budowała podstawy do decyzji o rodzicielstwie.
    Artur nie chciał dzieci, ponieważ nie widział dla nich miejsca w swoim życiu i
    nie chciał, by Halina obdarzała swoim uczuciem kogoś więcej niż tylko jego. A
    jednak postawiła na swoim, urodziła syna, udowodniła mężowi, że życie bez dzieci
    jest niekompletne nawet gdy jest się podziwianym i wręcz rozrywanym artystą. A
    ja zrozumiałam, że warto walczyć o swoje racje nawet, gdy miłość podpowiada, by
    ustąpić... Jak widzicie, moja ważna książka nie jest z najwyższej półki, gdzie
    tam jej do Bułhakowów, Coelhów (akurat nie znam), Gombrowiczów i innych :)
  • bluejay262626 04.06.06, 20:04
    L.M Montgomery i jej Anie, Doktor Dolittle, Noce i Dnie, Cały Hesse, Cały Mann:)
  • Gość: annnnn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:12
    Mały Książe
  • lemonna 04.06.06, 20:24
    Witold Horwath "Seans" fajna szalenie dziwna opowiesc. nna niz wszystko co czytalam.
  • gherarddottir 22.03.07, 10:32
    Zdecydowanie Seans Witold Horwatha. moze dlatego ze opowiada o moim mokotowie i
    dzieje sie w moich klimatach
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • Gość: jorge IP: *.man.rsk.pl 04.06.06, 20:45
    Ksiazki, ktore w najbardziej namacalnym sensie zmienily moje zycie to
    "Angielska gramatyka na wesolo" oraz "Angielskie czasy" Walta Warena :P
  • oza74 04.06.06, 20:49
    antony de mello "śpiew ptaka" a konkretnie przypowieść o mleczach w ogrodzie
  • Gość: MaciekGdynia IP: 193.138.110.* 07.06.06, 13:24
    "Rozmowa w Katedrze" M.V. L.
  • Gość: NW IP: *.pulsar.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 17:44
    Przebudzenie i Wezwanie do miłości A. de Mello
  • szklany.czlowiek 04.06.06, 20:55
    Któraś z twórczości Gombrowicza ;], np. 'Ferdydurke' albo 'Kosmos'.
  • serwal 04.06.06, 21:04
    Zdecydowanie "Solaris" Stanisława Lema.
  • Gość: WolałabymNIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 21:24
    Mały Książe, Dżuma, Nieznosna lekkosc bytu. Bezapelacyjnie. Mistrzostwo!
  • Gość: 4 aniołek IP: *.met.pl / 217.153.134.* 04.06.06, 21:29
    "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" Lisy See
  • charia 04.06.06, 22:00
    Rok 1984-George'a Orwell'a
  • Gość: shakina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 13:26
    na mnie bardzo wpłynęly i wywarły wrażenie ksiązki Jerzego Kosinskiego.
    zaczęlam od "Malowanego ptaka"-uczta, wstrzasająca1 a potem zabralam sie za
    inne (Diabelskie drzewo, Pasja,przechodzac obok itd)- cala reszta tez ma
    prawdziwy smaczek, no moze z wyjątkiem "pustelnika z 69 ulicy"..wg mnie-proza
    przez duże P.mam wszystkie w swojej biblioteczce!
  • kmiec86 04.06.06, 21:57
    nasza szkapa, fajna bo krotka od tej pory nic nie czytam dalo mi to do myslenia
    ze literatura to syf

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka