Zapomniane książki dla dzieci Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Gość: mamajagody IP: *.eckrakow.pl 01.12.04, 13:46
      P.S.
      Przypomniała mi się jeszcze baśń o Bieżygroszku i "Oto Bajka" Brzechwy, który
      to zbiorek pochłonęłyśmy ostatnio z Jagódką. Ja najbardziej lubiłam z tego
      zbioru "Kanato", "Pchłę szachrajkę", ale wszystkie bajeczki są wyśmienite!
      Polecam!
      • Kochani-juz od jakiegos czasu wsciubiam nos na to forum. Jezeli powiem, ze
        jestescie cudowni-nie bedzie to nic odkrywczego !!! :-))))))
        Znalam odpowiedz na pare pytan--a teraz z kolei ja potrzebuje Waszej pomocy.
        Moze kochana Kawka :-)))) (Chyle czolo!!! Od niepamietnych czasow uwazalam sie
        za speca od literatury dzieciecej--a teraz musze ze wstydem przyznac, ze Kawce
        nie dorastam do piet nawet :-) bedzie znala odpowiedz na gnebiace mnie
        pytanie??? Otoz: wiele, wiele lat temu w spadku po dzieciach znajomej
        odziedziczylam przecudna ksiazke o 2 zabach : Chlupie i Chlapie. Autorem jej
        byl bodajze Wegier--ale-- o rozpaczy!- nie pamietam ani tytulu-ani tym bardziej
        autora. Ksiazka byla wydana w latach 60-lub koncu 50. Miala przepiekne
        ilustracje--a traktowala o rodzinie pana Kumkumka i jego leniwym synu, ktory
        nie mial ochoty nauczyc sie plywac :-) Do dzisiaj pamietam slowa: " Ja nie
        jestem zaden plywak,
        Chlap Kumkumek sie nazywam"!

        Czy ktos z Was zna tytul tej ksiazki i jej autora????????????

        Pozdrawiam wszystkich serdecznie ! :-)
        • Gość: asica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:23
          Oczywiście Brzechwa!!! kocham, kocham, kocham: " Pchła szachrajka":
          Chcecie bajki, oto bajka,
          była sobie pchła Szachrajka..."
          " Szelmostaw Lisa Witalisa" i reszta mniejszych form wierszowanych. Jestem
          fanką i wielbicielką.
          W późniejszym wieku 9- 12 lat z namaszczeniem wielbiłam książkę pt. " Szkoła
          pod baobabem"- rewelacja, o przygodach dziewczynki, która okres wojny spedziła
          w Afryce. Przeczytałam to około 30 razy...
        • Pamiętam , tę bajkę. Miałem książkę. To była pierwsza połowa lat 60-tych, więc książka mogła pojawić się w księgarniach już w latach 50-tyck. Piękne ilustracje. Niestety, w trakcie licznych przeprowadzek książka zaginęła
    • Prostuję ... "Puc, Bursztyn.." nadal są czytane, nawet są w kanonie lektur
      tylko nie pamiętam czy obowiązkowych czy dodatkowych.
      Polecam pamięci:
      "Śpiewającą lipkę",
      "Malutką czarownicę" ale w starym wydaniu NK a nie w nowym tłumaczeniu z
      wrocławskiego Wyd.Siedmioróg,
      "Małą złą czarownicę" V.Ćtvrteka,
      "Ośmioro małych, dwoje dużych i ciężarówkę" A.C. Vestly,
      cykl przygód niesamowitej baśniowej niani - Mary Poppins...

    • Dobry start. "Puc , Bursztyn i Goscie" , "Wiatrak Profesora Biedronki", "Dar
      rzeki Fly" to brzmi jak dobry sen. A jeszcze byla Wieksza,Wielka i Najwieksza"
      chyba A.Bahdaja no i seria Nienackiego z " Panem Samochodzikiem. A czy ktos
      pamieta " Nie ma ceny na Miod Akacjowy"?A co z Krystyna Siesicka? Jej "Zapalka
      na Zakrecie", to chyba dla starszych dzieeci.A byla ,czy moze jest ksiazka "
      Bal u Zegarmistrza Teofila" z moja ukochana Przedrzezniaczka ? Jak ja Wam
      zazdroszcze. Od pietnastu lat jestem na wygnaniu. Nie mam dosteou do wszystkich
      tych dobr. Chyle czola przed Kawka,widac wszyscy Ja kochaja.
      • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:44
        Poprawka : Wielką,wiekszą i najwieksza napisał Jerzy Broszkiewicz. Także "Dlugi
        deszczowy tydzień" z tymi samymi bohaterami.
        • 1. w Świerszczyku była kiedyś bajka o dwóch siostrach, macocha wysłała jedną do
          czarownicy, która zamieniła głowę dziewuszki na kozią, a druga siostra wzięła
          nieboraczkę za rękę, owinęła jej oczy włóczką (albo zrobiła coś zgoła innego, a
          ja, pięcioletnia, źle zrozumiałam...) i poszły tak w świat, przyjęto je w zamku
          gdzie był chory królewicz - a nikt rzecz jasna nie wiedział, co mu jest, ale ta
          siostra niekoza p r z y c u p n ę ł a za nim na siodle, gdy potajemnie jechał
          nocą gdzieśtam i wykradła od jakiegoś dzieciaka ptaszka którego należało
          ugotować i podać królewiczowi, żeby wyzdrowiał. co uczyniono. czy ta opowieśc
          jest gdzieś dostępna? bardzo chciałabym ją przeczytać na nowo.

          2. byłam wielbicielką "radio dzieciom". kiedyś pan czytał tam powiesć
          detektywistyczną dla dzieci (w odcinkach) i pamiętam jeno, że dwaj detektywi
          przebrali się za drzewa (chyba były to bzy)i stali przed jakimś budynkiem. po
          jakimś czasie jedno drzewo wyjęło bułkę i ją jadło, a drugie paliło fajkę. co
          za ksiazka to mogła być?

          wyrazy wdzięczności za odpowiedź na któreś z postawionych pytań.
          wyrazy zachwytu nad żywotnością niniejszego wątku.
          • Gość: gardiner IP: *.pomorzany.v.pl 02.03.05, 22:05
            >w Świerszczyku była kiedyś bajka o dwóch siostrach, macocha wysłała jedną do
            >czarownicy, która zamieniła głowę dziewuszki na kozią, a druga siostra wzięła
            >nieboraczkę za rękę, owinęła jej oczy włóczką (albo zrobiła coś zgoła innego,
            >a ja, pięcioletnia, źle zrozumiałam...) i poszły tak w świat, przyjęto je w
            >zamku
            >gdzie był chory królewicz - a nikt rzecz jasna nie wiedział, co mu jest, ale
            >ta
            >siostra niekoza p r z y c u p n ę ł a za nim na siodle, gdy potajemnie jechał
            >nocą gdzieśtam i wykradła od jakiegoś dzieciaka ptaszka którego należało
            >ugotować i podać królewiczowi, żeby wyzdrowiał. co uczyniono. czy ta opowieśc
            >jest gdzieś dostępna? bardzo chciałabym ją przeczytać na nowo.

            Jest to angielska bajka.Niestety nie znam polskiego tytuBu.Oryginalny to 'Kate
            Crackernuts' Czy jest dostepna- nie wiem. Ja znalazlam ja w tomie angielskich
            basni 'Fairy tales from the British Isles' w biliotece.
            Tez bardzo lubilam Radio dzieciom. Pozdrowienia
      • Pamiętam , tę bajkę. Miałem książkę. To była pierwsza połowa lat 60-tych, więc książka mogła pojawić się w księgarniach już w latach 50-tyck. Piękne ilustracje. Niestety, w trakcie licznych przeprowadzek książka zaginęła
    • Gość: bonzo IP: 150.254.85.* 31.01.05, 09:47
      Głupio by było nie wymienic takich książek z dziecinstwa jak "Mały
      książe" "Kubuś Puchatek" oraz "Chatka Puchatka"
      ale poza tą klasyka człowiek dużo innych rzeczy "łyknął"

      "Wakacje z duchami" "Do przerwy 0:1" Adama Bahdaja
      "Nad czarną wodą płócienny nasz dom"
      Seria przygód Pana Samochodzika Zbigniewa Nienackiego
      kryminał dla dzieci "Detektyw Nosek, czarna broda i porywacze" Mariana Orłonia
      "Tajemnica szyfru Marabuta"
      "Detektyw Tutam"
      Nie pamietam dokładnego tytułu ale było coś o "Baltazarze Gąbce i tajemniczym
      UFO"
      Seria przygód Dzikiej Mrówki "Dzika mrówka i tam tamy" "Dzika mrówka pod
      żaglami" "Podwodny swiat dzikiej mrówki" i dalsze pana Andrzeja Perepeczki
      "Lew czarownica i stara szafa" czyli seria o Narnii C.S. Lewis
      No i wszystko co sie da Juliusza Verne'a ja zacząłem od
      pasjonującej "Tajemniczej wyspy" - choć powinno się wpierw przeczytac "Dzieci
      Kapitana Granta" i "20tysiecy mil podmorskiej zeglugi" :-)
      Po drodze były "Dzieci z Bulerbyn" "Karolcia" "Ten obcy" "O psie który jeździł
      koleją" "Czuk i Hek" "Puc Bursztyn i Goście"
      Tom wierszy "Brzechwa dzieciom" , Seria bajek "Poczytaj mi mamo" w
      charakterystycznych kwadratowych ładnie wydanych książeczkach.

      jak sobie cos jeszcze przypomne to dopisze :-)
      pozdrawiam wszystkich
      • Gość: yayo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:55
        moze ktos wie jaki to byl tytul-ksiazka byla o stlowym jezu, ktory na koncu
        zmienil sie w dziewczyne, ilustrowal J.M.Szancer
        • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 02.03.05, 16:16
          Witam . Jest to "Baśń o Stalowym Jeżu" autorstwa Jana Brzechwy . Ja miałam
          kiedyś właśnie takie wydanie z ilustracjami J.M.Szancera,cienka,formatu A4.
          Tytułowy Jeż po lewej stronie okładki dumnie prężył się, podobny do brązowego
          kasztana.W ręku trzymał bodajże halabardę albo dzidę długaśną.
          Niestety,pożyczłam komuś na wieczne nieoddanie.Książka ta czasami pojawia się
          na Allegro (sprawdż) ,ale z ilustracjami innych autorów.A to juz nie to samo!!!
          Pozdrawiam.
          • Gość: yayo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 10:23
            dzieki!!!:))mój egzemplarz został chyba zaczytany na smierć, bo pamiętam, ze
            okładka się zagubiła
            poszukam w antykwariacie, np. w "Chimerze ", oni mają 2 byłe mieszkania
            wypełnione ksiązkami po sufit!
            pozdrawiam
    • Gość: archi-joa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:46

      Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

      Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

      lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.