Zapomniane książki dla dzieci Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zainspirował mnie wątek o "Małpeczkach z naszej
    półeczki" oraz moje wcześniejsze poszukiwania autorki
    "Czarki"... Pamiętacie jeszcze jakieś książki z
    własnego dzieciństwa, które zrobiły na was wrażenie i
    jakoś w was "siedzą", a dawno ich nie wznawiano i
    popadły w zapomnienie? Nie z takiego podstawowego
    "kanonu", ale też warte przypomnienia i ew. wyszukania
    w antykwariacie?
    Ja zaczynam:
    L. Woźnicka "Czarka" (cała seria)
    M. Kownacka "Wiatrak profesora Biedronki"
    M. Kruger "Dar rzeki Fly"
    J. Grabowski "Puc, Bursztyn i Goście" tudzież wszystkie
    inne jego książki o zwierzętach
    A. Fiedler "Mały bizon"

    I co dalej?
  • Nie pamiętam autora ani tytułu, ale książka była o cudaczku-wyśmiewaczku, co to nie je i nie pije tylko wyśmiewaniem
    żyje. Ukochana książka wczesnego dzieciństwa.
  • Nie pamiętam autorki, ale książki były dwie: "Dom pod kasztanami" i "Za złotą
    bramą"
    --
    Życie jest formą istnienia białka,
    ale w kominie coś czasem załka...
  • tosia_ napisała:

    > Nie pamiętam autora ani tytułu, ale książka była o cudaczku-wyśmiewaczku,
    > co to nie je i nie pije tylko wyśmiewaniem żyje. Ukochana książka wczesnego
    > dzieciństwa.

    To jest Julii Duszyńskiej, tytuł „Cudaczek wyśmiewaczek”. I chyba wciąż jest
    w ofercie, w każdym razie widziałem jakieś wydanie z nowomodnymi ilustracjami.


    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
  • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 22.01.03, 13:16
    Helena Bechlerowa! Mnie się bardzo podobały także jej
    wierszyki dla dzieci, np. o kotkach, które wybrały się po
    mleko z koszykami. Mama mi to zawsze czytała, kiedy byłam
    chora...
  • Zapomniane książki dla dzieci - świetny temat. Może uda się odnaleźć kilka
    informacji...

    1) „Toszko małpka afrykańska”. Tylko tytuł i ilustrator: Bohdan Butenko, autor
    zaś gdzieś się zapodział, pamiętam tylko, że Bułgar. Toszko był zielony i
    pierwszy raz w tej książce spotkałem się ze słowem „tykwa”.

    2) Książeczka o dwóch niedźwiadkach, z których jeden wciąż powtarzał „Hop dziś
    dziś”, a drugi chyba „Tralala”. Ilustracje Kiliana (czyżby? czyżbym rzeczywiście
    to pamiętał?). Ostatnio w jakiejś migawce telewizyjnej widziałem aktorów
    recytujących fragment z tego. Brak autora, brak tytułu.

    3) „Opowieści z mojej polany” - tytuł prawie pewny, choć mogło być nie „mojej”,
    ale jakoś tak. Skrzat pisał kronikę polany sokiem z traw (?) na pniu brzozy,
    lecąc po spirali. Najgroźniejsze chwile były wtedy, gdy polanie zagrażał turkuć
    podjadek.

    4) Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były pardwy.
    Tutaj, jak widzicie, niepamięć poczyniła największe szkody.

    5) Iwan - chłopiec chodzący z tornistrem do szkoły. Ilustrował Jerzy Flisak.
    Tytuł był długi, a autor znowu chyba Bułgarem. Książka miała białą, miękką i
    śliską okładkę, a format bardziej kwadratowy, dość duży (może ze 20x20 cm).
    Kiedy to czytałem, był rok 1975.


    Jeśli ktoś wie, bardzo proszę...


    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
  • reptar napisał:


    > 3) ?Opowieści z mojej polany? - tytuł prawie pewny, choć mogło być
    > nie ?mojej?,
    > ale jakoś tak. Skrzat pisał kronikę polany sokiem z traw (?) na pniu brzozy,
    > lecąc po spirali. Najgroźniejsze chwile były wtedy, gdy polanie zagrażał turkuć
    >
    > podjadek.
    >
    To i tak więcej pamiętasz niż ja, wiedziałam że gdzieś był ten turkuć tylko nie pamiętałam gdzie

    > 4) Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były pardwy.
    > Tutaj, jak widzicie, niepamięć poczyniła największe szkody.

    Dixie, taki był tytuł. Autora nie pamiętam. Była podróż samochodem, Szalony Kelner i Wpółdopiątak. Ale o co dokładnie
    chodziło?
    >
  • "Tajemnica Szyfru Marabuta" Wojtyszki
    I dwie, z ktorych bardzo malo pamietam.
    W jednej tylko bohatera, ktory nazywal sie Mu-Cho (na pewno!). Ale nie wiem
    nawet, o co chodzilo.
    Druga byla pozniej, polskiego autora (chyba na imie mial Jacek) chodzilo o
    jakas kraine, gdzie wszyscy bardzo lubili pieniadze. Byl tam profesor, ktory
    tam sie wybral.
    Zabawne, jakie strzepki przywoluje z pamieci.
    Ale moze ktos zna te ksiazki...
    --
    --------------------------
    Hotul se teme sa fie furat
  • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 22.01.03, 14:35
    Edith Nesbith. Pamiętacie Pięcioro dzieci i coś, Historięamuletu oraz Feniks i
    dywan?
    Może to nie Harry Potter, ale ileż uroku. Mój synek teraz czyta i zachwyca się
    tak, jak kilkanaście :-) lat temu ja
  • Gość: mema IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 15:06
    e. nesbith- baaardzo lubiłam jej ksiązki.
    A pierwszą książką , jaką przeczytałam samodzielnie była "Ściana zaczarowana" a
    potem "Płynie Wisła, płynie"- autorów nie pamiętam, ale sentyment mi do nich
    pozostał, bo zwłaszcza do tej pierwszej wracałam często.
    A Brombą i innymi zachwycam się teraz, bo jak byłam małą dziewczynką, to mnie
    to nudziło :)

    mema
  • Gość: ewa IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 15:11
    A oto moje propozycje:

    Klimek i Klementynka- chyba Kruger
    Farfurka królowej Bony- ??
    Ucho,dynia 125-??
    Wielka, większa i największa-??
    Szklana kula-??
    cdn.
  • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 22.01.03, 15:23
    "Klimek i Klementynka" oraz "Ucho dynia..." to Maria
    Kruger, "Farfurka..." Anna Świrszczyńska (też lubiłam
    książki historyczne - a "Paziów króla Zygmunta"
    Domańskiej pamiętasz?), "Wielka, większa i największa" to
    Jerzy Broszkiewicz
  • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 22.01.03, 15:29
    Też bardzo lubiłam książki Nesbit (kompletnie "zaczytane"
    egzemplarze jeszcze gdzieś leżą w domu), ale one chyba
    nie są tak do końca zapomniane (na szczęście). Zupełnie
    niedawno kupowałam na prezent wznowienie "Pięciorga
    dzieci..." wydane bodaj przez Prószyńskiego. Inna sprawa,
    że dalsze części cyklu są zdecydowanie mniej znane...
  • Maria Kruger, to jeszcze "Godzina pasowej rozy". A przypomniala mi sie tez
    Hanna Ozogowska "Tajemnica zielonej pieczeci", "Ucho od sledzia"...
    A jeszcze czytalam Stanislawe Platowne (tam bylo sporo pro - socjalistycznej
    propagandy). Np. "Chlopiec na polnej drodze".
    Dla mniejszych dzieci - podobala mi sie bardzo "Buleczka", nie pamietam
    autorki, i "Majka ze Slonecznego Brzegu" Miry Jaworczakowej.
    --
    --------------------------
    Hotul se teme sa fie furat
  • „Bułeczka” jest Jadwigi Korczakowskiej, a jeśli chodzi o Ożogowską, to moja
    córka przeczytała niedawno „Złotą kulę”, czym mnie bardzo podbudowała.
    Myślałem, że większość tamtych lektur dziś już jest nie do wskrzeszenia...

    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
  • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 16:02
    A co to byl "Kichus majstra Lepigliny"? To jakis polski Pinokio? Nic nie pamietam procz tytulu.
  • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 22.01.03, 16:16
    "Kichuś..." był Janiny Porazińskiej. Też słabo go
    pamiętam, faktycznie było to coś podobnego do "Pinokia",
    tyle, że chłopczyk był z gliny i o ile pamiętam rzecz się
    działa w Krakowie. W oczach mi stoi ilustracja do tej
    książki przedstawiająca tego Kichusia jak biegnie przez
    targ z czymś pod pachą przewracając stragan po drodze...
    Niestety egzemplarz udało mi się zgubić, czego bardzo
    żałuję, bo było to przedwojenne wydanie (możliwe nawet,
    że pierwsze) z dzieciństwa mojej babci - dostała to w
    nagrodę w szkole...
  • A mi utkwiły w pamięci (bez autorów, bo nie mam do nich pamięci):

    - Bajki Śląskie
    - O psie, co jeździł koleją

  • Gość: aga IP: *.crowley.pl 22.01.03, 16:52
    reptar napisał:

    > 5) Iwan - chłopiec chodzący z tornistrem do szkoły. Ilustrował Jerzy Flisak.
    > Tytuł był długi, a autor znowu chyba Bułgarem. Książka miała białą, miękką i
    > śliską okładkę, a format bardziej kwadratowy, dość duży (może ze 20x20 cm).
    > Kiedy to czytałem, był rok 1975.
    >
    >
    > Jeśli ktoś wie, bardzo proszę...
    >

    "Wielce nieszczesliwe, pelne niepowodzen i niebezpieczenstw zycie drugoklasisty
    i drugoroczniaka Iwana Siemionowa... opisane na podstawie licznych obserwacji
    autora i opowiesci zaslyszanych od uczestnikow przedstawionych tu wydarzen, a
    takze zabarwione pewna doza fantazji" autor - Lew Dawydyczew, Rosjanin a nie
    Bulgar:) Superksiazka, czytuje do teraz;)

    Kto mi przypomni (mniej wiecej) tresc ksiazek "ucho dynia 125" i "ucho od
    sledzia" bo nie pamietam o czym byly :((??
  • Gość portalu: aga napisał(a):

    > "Wielce nieszczesliwe, pelne niepowodzen i niebezpieczenstw zycie
    > drugoklasisty i drugoroczniaka Iwana Siemionowa... opisane na podstawie
    > licznych obserwacji autora i opowiesci zaslyszanych od uczestnikow
    > przedstawionych tu wydarzen, a takze zabarwione pewna doza fantazji"
    > autor - Lew Dawydyczew


    Jasne! Lew Dawydyczew. Kiedy to napisałaś, od razu zaskoczyłem, że tak własnie
    brzmiało nazwisko autora - a szukałem tego nazwiska w zakamarkach pamięci
    bardzo, bardzo długo, i poniosłem sromotną klęskę. A teraz - proszę - jest ;-)
    Wielkie dzięki!!!


    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
  • „O psie, który jeździł koleją” napisał Roman Pisarski. To jest teraz szkolna
    lektura (kiedyś chyba zresztą też była).

  • BArdzo fajny wątek! :-)

    No tez mam pytanie: moze ktos z Was kojarzy taka ksiazke, w ktorej 2 chlopcow
    zostalo przniesionych w przyszlosz(??)/do innego swiata(??) i tam dostali
    bardzo inteligentnego robota, ktory poilczyl ile jest pi (hmmm taka grecka
    literka powinna byc ;-) )razy drzwi... ?

    A do ksiazek nieslusznie zapomnianych/nieznanych dorzucam wszystkie utwory
    Marty Tomaszewskiej (i te dla dzieci i dla doroslych) - zwlaszcza "Tapatiki"!

    pozdrawiam
  • maarys napisała:

    > A do ksiazek nieslusznie zapomnianych/nieznanych dorzucam wszystkie utwory
    > Marty Tomaszewskiej (i te dla dzieci i dla doroslych) - zwlaszcza "Tapatiki"!


    Czy zapomniane? Zajrzyj na listę propozycji Gazety Wyborczej do Kanonu książek
    dla dzieci i młodzieży. „Wyprawa Tapatików” (ku mojej również uciesze) jest!
    www2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1192457.html

    Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarownica”
    www2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1265982.html


    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 22.01.03, 19:20
    Witam. Agnieszka Osiecka jest autorką tej opowieści .W latach osiemdziesiątych
    (1979 lub 1980 r.) powstał film krótkometrażowy "Łatwizna" o przygodach tego
    niezwykłego samochodu . Pozdrawiam serdecznie .Radośc moja jest ogromna, że
    wreszcie mogłam się zrewanżowac za "Kwiatka-Siedmiopłatka ".
  • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 22.01.03, 19:33
    Przypomniały mi się jeszcze ukochane: Tumbo z Przylądka Dobrej Nadziei oraz
    Tumbo nie zazna nigdy spokoju Centkiewiczów. Do tego jeszcze nie wznawiane od
    lat 80tych książki Perepeczko (chyba Andrzeja) o Dzikiej Mrówce: tzn. Dz.M i
    Tam tamy, Pod żaglami, Podwodny Świat, Jezioro Żłotego Lodu i Tajemnica U2002.
    Wydawnictwo Literackie wznowiło nie dawno Baltazara Gąbkę Pagaczewskiego. Tego
    samego autora szukałam długo Gospody pod Upiorkiem (rzecz dzieje się na
    zjeździe upiorów i diabłów w Zamku w Wiśniczu). Niestety, nikt tego od lat nie
    wznawiał, dopiero w jednej bibliotece, w najciemniejszym kącie trafiłam na
    zaczytany egzemplarz. Tak cudownie wrócić do ksiązek dzieciństwa :-)))!
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 22.01.03, 19:41
    Witam ponownie. Ach,tyle mam ulubionych książek z lat dziecinnych ...

    Alicja Romaszkan -"Hamiduru "( o czarowniku ,który porwał mała księżniczkę ,a
    poniewaz zgubił różdżkę ,musiał się nią zająć bez pomocy czarów i ...)

    Irena Jurgielewiczowa -" O chłopcu,który szukał domu " i "O czterech
    warszawskich pstroczkach "

    Maria Kędziorzyna -"Czar Wielkiej Sowy "

    Zofia Kossak -"Przygody Kacperka ,góreckiego skrzata "

    Benedykt Hertz -"Przygody Magdusi"

    Mary Norton -"Gałka od łóżka" i cykl o rodzinie Pożyczalskich

    Ewa Szelburg-Zarembina _-"Cudowne okulary"
    "Przez różowa szybkę


    A pamiętacie "Przygody młodych Bastablów" i "Poszukiwacze skarbów" Edith
    Nesbit ?
    I jeszcze "Przygody Meliklesa Greka" I "Diossos" W.Makowieckiego ?


    I "Niezwykle przygody Michasia Pogody" Bogdana Brzezińskiego{broszurowe
    wydanie, po dwa obrazki na stronie ,a pod kazdym czterowiersz).Michaś miał
    czapkę niewidkę i dzięki niej "znikał jak kamfora" .Myślałam ,że jak poleję
    siebie i siostrę olejkiem kamfprowym, to może nam tez uda sie
    zniknąć...Ech,stare dobre czasy...Pozdrawiam.
  • tosia_ napisała:


    > Dixie, taki był tytuł. Autora nie pamiętam. Była podróż samochodem, Szalony
    Kel
    > ner i Wpółdopiątak. Ale o co dokładnie
    > chodziło?
    > >

    Też to pamietam! I też nic więcej, niestety :-(
    Ten Wpółdopiątak mnie męczy... Może moja mama pamięta :-)), zapytam przy okazji.
  • reptar napisał:

    > Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarownica&

    Prawda, że Malutka Czarownica to świetna książeczka? Czytałam ją setki razy,
    dopóki nie 'dorosłam' i nie oddałam komuś - a teraz żałuję.
  • Dorzucę jeszcze do tej listy trochę zapomnianych takie fajowe książki (każda
    zaczytana na wiórki papierowe):
    - 'Tydzień z Godziną Zero' Alicji Niedźwieckiej
    - 'Długi Deszczowy Tydzień' Jerzego Broszkiewicza
    - 'Dwoje w Buszu' Tadeusza Ziemieckiego

    Pamiętam jeszcze coś, co nazywało się 'Ciepła, Zimna, Srebrna, Złota', tyczyło
    się historii kryminalnej, rozwikłanej przez dzieci oczywiście, a działo w
    Warszawie na ulicach jak w tytule. Kto napisał, nie pamiętam.
  • Dzięki Kawko, dzięki wszyscy, którzy podpowiadacie i odpowiadacie na
    poszukiwania innych forumowiczów. Szczerze mówiąc jestem zaskoczony,
    przynajmniej w przypadku tych pięciu książek, o które ja pytałem - znikły mi
    z oczu, wydawało mi się, że to całkiem efemeryczne twory, które gdzieś tam w
    pamięci zostawiły przypadkowy ślad, i raczej wątpiłem, czy ktokolwiek to będzie
    pamiętał. Tymczasem nie trzeba było dwunastu godzin, żeby odzew przekroczył
    najśmielsze oczekiwania. Cieszą również głosy tych, którzy wprawdzie podobnie
    jak ja nie pamiętają nazwiska autora czy tytułu, ale piszą, że znają, że też
    kojarzą. Jeszcze raz dzięki.

    --
    Tędy
    Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
  • martolka napisała:

    > reptar napisał:
    >
    > > Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarow
    > nica&
    >
    > Prawda, że Malutka Czarownica to świetna książeczka? Czytałam ją setki razy,
    > dopóki nie 'dorosłam' i nie oddałam komuś - a teraz żałuję.

    Faktycznie rewelacja. Jako dziecko na nią nie trafiłam,czytałam tylko niektóre
    rozdziały drukowane w jakimś pisemku dla dzieci, zupełnie nie pamiętam
    jakim.Ale nie tak dawno kupiłam książkę w księgarni (chyba
    wydawnictwo "Siedmioróg"), teraz czytam córce i obie się świetnie bawimy.


    --
    Życie jest formą istnienia białka,
    ale w kominie coś czasem załka...
  • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 14:17
    Mam jeszcze dwie propozycje:
    Astrid Lingren to oczywiscie nie jest zapomniana autorka. Ale jej powiesc "Mio, mój Mio" troszke zapomniana jest, ktos pamieta?

    A druga to prawdziwa zagwozdka - "Poza modremi górami" - kto to napisal nie wiem, bo egzemplarz (przedwojenny), ktory czytalem, nie mial okladki i kilku rozdzialow w srodku. Niesamowita symboliczna historyja o dzieciach, ktore wedrowaly (dokad?), bo rodzice odeszli (umarli?), a po drodze przezywaly pelne grozy przygody, pokusy itd. Czy ktos w ogole zna???
  • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 23.01.03, 14:48
    Coś mi się z tymi Modrymi Górami kojarzy... Czy te dzieci
    nie miały przypadkiem takich "kwiatowych" imion? Goździk,
    Różyczka, Stokrotka? U mojej babci chyba też się coś
    takiego poniewierało i czytałam, ale kojarzy mi się inny
    tytuł - "Podróż do Zagórskiej Krainy"? Albo "Wędrówka do
    Zagórskiej Krainy"? Autora nie pamiętam...
  • Były też takie baśnie, chyba Janiny Porazińskiej - "Za trzydziewiątą rzeką."
    --
    Życie jest formą istnienia białka,
    ale w kominie coś czasem załka...
  • A była też taka ładna książka o Jelonku Rogaczu (czy jakoś tak). Pamiętam tylko
    okładkę.
    I jeszcze Perepeczki: "Wielka stopa" (też pewnie przekręciłam).
  • a ja pamietam jeszcze książkę, która być może zatytułowana była "4 Łapy", a
    zawierała sympatyczną historię o psie Lejku i dwóch braciszkach - świetny
    język, zabawna i ciekawa rzecz. Nie wiem kto napisał, jakaś kobieta chyba.
  • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 23.01.03, 16:59
    Może to był "Eogaś z Doliny Roztoki"? Na okładce sympatyczny brążowy jelonek?
  • Tak, to był Rogaś z Doliny Roztoki. Dzięki.
  • To było chyba Heleny Babińskiej (pewności nie mam)ale czy gdzieś mozna to
    zdobyć?
    Pamiętam tylko, że ów chłopiec był naprawdę szczęśliwy
    pozdrowka
  • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 23.01.03, 17:27
    Tytułu zupełnie nie kojarzę, te 4 łapy mi nie podchodzą, ale książkę pamiętam.
    A z niej zabawne absurdy Polski socjalistycznej - np. nie robiono w przedszkolu
    łańcuchów na choinkę - "gdyż już zrzuciliśmy okowy niewoli", za to wieszano na
    choince 6, jako pochwałę planu sześcioletniego :-)!
    Z chęcią przeczytałabym, ale ten nieszczęśny tytuł i autor...
    Pamiętam jeszcze, że piesek Lejek, gdy któregoś razu kulał, był nazywany
    Kulejkiem
  • Masz rację, żadne 4 łapy - tytuł był jakąś kombinacją na słowie bakteria albo
    wirus :-)

    Pamiętam uczenie psa podnoszenia tylnej łapki przy wiadomej funcji i hasło "na
    gazetę!"
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 18:27

    Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

    Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

    lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.