• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Zapomniane książki dla dzieci

  • IP: 195.187.102.* 22.01.03, 09:42
    Zainspirował mnie wątek o "Małpeczkach z naszej
    półeczki" oraz moje wcześniejsze poszukiwania autorki
    "Czarki"... Pamiętacie jeszcze jakieś książki z
    własnego dzieciństwa, które zrobiły na was wrażenie i
    jakoś w was "siedzą", a dawno ich nie wznawiano i
    popadły w zapomnienie? Nie z takiego podstawowego
    "kanonu", ale też warte przypomnienia i ew. wyszukania
    w antykwariacie?
    Ja zaczynam:
    L. Woźnicka "Czarka" (cała seria)
    M. Kownacka "Wiatrak profesora Biedronki"
    M. Kruger "Dar rzeki Fly"
    J. Grabowski "Puc, Bursztyn i Goście" tudzież wszystkie
    inne jego książki o zwierzętach
    A. Fiedler "Mały bizon"

    I co dalej?
    Edytor zaawansowany
    • 22.01.03, 11:27
      Nie pamiętam autora ani tytułu, ale książka była o cudaczku-wyśmiewaczku, co to nie je i nie pije tylko wyśmiewaniem
      żyje. Ukochana książka wczesnego dzieciństwa.
      • 22.01.03, 13:07
        tosia_ napisała:

        > Nie pamiętam autora ani tytułu, ale książka była o cudaczku-wyśmiewaczku,
        > co to nie je i nie pije tylko wyśmiewaniem żyje. Ukochana książka wczesnego
        > dzieciństwa.

        To jest Julii Duszyńskiej, tytuł „Cudaczek wyśmiewaczek”. I chyba wciąż jest
        w ofercie, w każdym razie widziałem jakieś wydanie z nowomodnymi ilustracjami.


        --
        Tędy
        Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
        • Gość: serwal IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 20:29
          O Boże, pamietam tą książkę!U mnie w szkolnej bibliotece była tak popularna ,że
          trzeba się było zapisac jakiś miesiąc przed, żeby móc ją dostać.
          • 30.01.06, 13:22
            Gość portalu: serwal napisał:

            > O Boże, pamietam tą książkę!U mnie w szkolnej bibliotece była tak
            popularna ,że
            >
            > trzeba się było zapisac jakiś miesiąc przed, żeby móc ją dostać.
            "Na Jagody" Konopnickiej , czytam swojemu maluchowi, uwspółcześniając trochę
            słownictwo.

            --
            Ksiegarnie
            • 03.09.06, 20:00
              Najlepszy był Miś świata - bogato ilustrowana książeczka; wartkim wierszem :)

              --
              Brutalna prawda:
              osiagacz.info/artykuly/zarzadzanie-czasem/zwlekanie---dlaczego-tak-robimy.html
            • 08.06.15, 09:46
              Fajny temat - przypomniało mi się dzieciństwo i moja ulubiona książka - "Dzieci z Bullerbyn".
              • 18.06.15, 16:52
                Prosze o pomoc w odnalezieniu ksiazki z roznymi historyjkami dla dzieci. Mialam ja i czytalam w II pol. lat 80. i na poczatku 90.

                Okladka miekka, bialo-zolta + rysunek trzech kotkow. W srodku historyjki: jedna na pewno cos o tych trzech kotkach, jedna o farbkach, ktore chcialy namalowac kogutka (?), i na 100 proc. jedna o tym, jak ktos najpierw rysowal domek, potem plotek, potem pieska w budzie kolo domku itd. Oraz pare innych, ale niestety nic wiecej nie pamietam. Mam nadzieje, ze ktos kojarzy te ksiazke. Pozdrawiam!
                • Gość: zgredka IP: *.ronus.pl 18.06.15, 18:18
                  " Bajeczki z obrazkami", autor: Władimir Sutiejew
                  • 19.06.15, 08:10
                    Zgadza sie! To ta ksiazka. Bardzo dziekuje :) :) :)
                    • 27.07.15, 20:55
                      Witam, naszła mnie nostalgia i przypomniałam sobie książkę, którą czytałam w dzieciństwie- lata 80-te. Miała chyba niebieską okładkę i opowiadała o dziewczynce, którą bardzo pragnęła mieć psa. Co wieczór we śnie przenosiła się do krainy psów, gdzie przeżywała różne przygody w towarzystwie czworonożnych przyjaciół , m.in. psa Tarzana. W końcu jej marzenia się spełniły i otrzymała swojego pieska. Może ktoś pamięta tytuł?
                      • 27.07.15, 20:56
                        Witam, naszła mnie nostalgia i przypomniałam sobie książkę, którą czytałam w dzieciństwie- lata 80-te. Miała chyba niebieską okładkę i opowiadała o dziewczynce, którą bardzo pragnęła mieć psa. Co wieczór we śnie przenosiła się do krainy psów, gdzie przeżywała różne przygody w towarzystwie czworonożnych przyjaciół , m.in. psa Tarzana. W końcu jej marzenia się spełniły i otrzymała swojego pieska. Może ktoś pamięta tytuł?
                      • 05.11.16, 01:54
                        al.74,
                        minęło już sporo czasu odkąd umieściłaś swój post. Jednak dopiero teraz na niego trafiłam. Ja również szukam tej książki! Od lat, bezskutecznie.

                        Niewiele pamiętam. Mam wrażenie, że książeczka była zbiorem kilku opowiadań o dzieczynce ( Joasi?) którą co noc ( we śnie właśnie?) spotykały rozmaite przygody. Pamiętam wspomniany przez ciebie sen o krainie psów i Tarzanie, pamiętam niejasno, że zawędrowała do krainy słodkości, gdzie była rzeka z czekolady, któreś opowiadanie traktowało o tym, jak zabawki dziewczynki opowiadały, że o nie nie dba?
                        Przypominam sobie, że w sennych podróżach miała przewodnika ( cały czas we wspomnieniach widzę go jako korpulentnego skrzata (?)) w jednym opowiadaniu tenże przewodnik przechadzał się z innymi mu podobnymi, podczas gdy dzieci się bawiły. Zapadło mi to w pamięć, bo odziany był w tym opowiadaniu w staroświecki męski kostium kąpielowy - w paski.

                        Czy ktoś sobie przypomina tytuł książeczki i autora?

                        • Gość: Mumu IP: *.6-2.cable.virginm.net 05.11.16, 16:02
                          Bajki mistrza Gadułki
                          • 08.11.16, 14:30
                            Bardzo dziękuję, Mumu!
        • 15.11.04, 23:32
          W tej chwili jest to obowiazkowa lektura szkolna (2 klasa)
      • Gość: Jagoda IP: *.map.com 23.04.03, 22:00
        Przede wszystkim wielkie brawa! Doskonaly pomysl! W ogole uwazam, ze ksiazki
        dla dzieci sa w Polsce traktowane po macoszemu!!! Czas To zmienic. A dodajac
        swoje trzy grosze to "Godzina Pasowej Rozy" Marii Kruger i "Najcudniejsza
        Pieknosc"; niestety nie pamietam nazwiska autora (autorki?) moze nawet bylo
        kilku bowiem byl to zestaw slicznych basni. Z ilustracjami czarno-bialymi
        (bardzo pieknymi) Moze ktos z Was pamieta autora, to prosze mi przypomniec. A
        moze ktos wie, gdzie mozna te ksiazke kupic??? Pozdrawiam zza oceanu
        Jagoda
      • Gość: Kłódka IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 10:13
        "Cudaczek Wyśmiewaczek" to ukochana ksążka mojej córki. Jest teraz w drugiej
        klasie, a czyta ją namiętnie od zerówki.
        Ja pamietam ze swojego dzieciństwa "Jak diabeł szukał dziury do piekła" Vaclava
        Ćtvrtka i "Belfegor z Drewnianej Górki" nie pamiętam niestety autora. Obie te
        ksiązki straciłam bezpowrotnie dawno temu, a moja siostra odkryła je na nowo
        dla swojego chorego synka w bibliotece Centrum Zdrowia Dziecka. Brawo!
        • 18.09.03, 10:53
          O Niefortunnym Diable i inne baśnie - nie pamiętam autora
          Bolesław Leśmian - Klechdy Sezamowe, Sindbad Żeglarz
          • Gość: Piciu IP: *.icpnet.pl 27.09.04, 20:39
            "O niefortunnym diable i inne baśnie" - Autor B.M. Długoszewski. Mama wydała
            dzieciom znajomej, jak dorośliśmy.... echhhh, moja ulubiona ksiażka. Od razu bym
            kupił, gdyby się dało. Pozdraiwam :)
        • 31.01.10, 13:51
          Gość portalu: Kłódka napisał:

          > "Cudaczek Wyśmiewaczek" to ukochana ksążka mojej córki. Jest teraz w drugiej
          > klasie, a czyta ją namiętnie od zerówki.
          > Ja pamietam ze swojego dzieciństwa "Jak diabeł szukał dziury do piekła" Vaclava
          >
          > Ćtvrtka i "Belfegor z Drewnianej Górki" nie pamiętam niestety autora. Obie te
          > ksiązki straciłam bezpowrotnie dawno temu, a moja siostra odkryła je na nowo
          > dla swojego chorego synka w bibliotece Centrum Zdrowia Dziecka. Brawo!

          autorka Belfegora to Zinnerová Markéta
      • Gość: majla IP: *.zamek.net.pl 28.09.03, 11:57
        dla mnie ważne są:
        przygody lalki Józefiny !!!!! autor nn
        prawie wszystkie przygody Zuzanny Ada Kopcińska
        oraz seria o pożyczalskich
        oraz Pięciopsiaczki Wandy Chotomskiej
        moze to już ktoś proponował ale ciężko przedrzeć sie przez 700 wypowiedzi
        • Gość: Admete IP: *.net152.okay.pl 26.08.05, 23:57
          Książkę napisał Władysław Orłowski - uwielbiałam ją w dzieciństwie i zachowałam
          do dziś :-D
      • Gość: marajka IP: *.rzeszow.mm.pl 27.01.08, 15:27
        Też ją uwielbiałam! Dostałam w nagrodę za piękne czytanie przy
        pasowaniu na czytelnika, w pierwszej klasie, dlatego sam egzemplarz
        jest mi bardzo drogi;). "Wiatrak proferora Biedronki" tez pamiętam.
        To chyba kontynuacja "Dzieci z Leszczynowej Górki"?
      • 04.02.08, 22:29
        Roalda Dahla "Jakubek i brzoskwinia olbrzymka|w polskim wydaniu, a także
        "Przygody lalki Józefiny". Jeżeli ktoś wie gdzie można dostać te książki proszę
        o wiadomość
      • 10.11.12, 00:38
        Cudo wątek !
        Ileż książek sobie przypominam :)

    • 22.01.03, 12:41
      Nie pamiętam autorki, ale książki były dwie: "Dom pod kasztanami" i "Za złotą
      bramą"
      --
      Życie jest formą istnienia białka,
      ale w kominie coś czasem załka...
      • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 22.01.03, 13:16
        Helena Bechlerowa! Mnie się bardzo podobały także jej
        wierszyki dla dzieci, np. o kotkach, które wybrały się po
        mleko z koszykami. Mama mi to zawsze czytała, kiedy byłam
        chora...
        • Gość: sanna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 11:00
          A"tajemniczy ogrod'?
          "opowiesci z narni"?
          "hobbit"?

          "porwanie w tiuturlistanie"?
          "godzina pąsowej rózy"
          Bromba i inni"
          "Dzikuska"( pierwszy romans jaki przeczytalam, lol)
          A ksiązki Jurgielewiczowej?

          z wczesniejszych"Nasza mama czarodziejka"
          z najwczesniejszych "jak kogut gospodarował"
          no i Muminki i dzieci z Bullerbyn.

          • Gość: Olga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 10:10
            Tylko jak zmusisz dziecko,żeby przeczytało jakieś starocie?
            • 27.10.05, 10:30
              A Ty sama tylko nowości? Lista bestsellerów Empiku? Współczuję.
          • Gość: marajka IP: *.rzeszow.mm.pl 27.01.08, 15:29
            Wymienione tytuły nie należą raczej do zapomnianych...
          • 16.05.08, 11:35
            O tak!Porwanie w Tiutiurlistanie.
            Najlepsze:) Czy dzieci to jeszcze czytają?
            • 12.11.09, 09:22
              To chyba była jedna z niewielu książek z dzieciństwa, któej nie lubiłam:)) A
              czytalam bardzo duzo:)
              --
              Nocka i jej książeczka
              Lilianna 12.04.2007
              Mateusz 03.07.2009
      • Gość: venus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.03, 18:10
        o tak "Za Zlota Brama" i "Dom Pod Kasztanami" to rewelacja ,ale polowa sukcesu
        to byly wspaniale ilustracje Szancera - absolutnego idola mojego dziecinstwa.



        kicia7 napisała:

        > Nie pamiętam autorki, ale książki były dwie: "Dom pod kasztanami" i "Za złotą
        > bramą"
      • Gość: makary IP: 212.191.169.* 24.03.03, 16:38
        kicia7 napisała:

        > Nie pamiętam autorki, ale książki były dwie: "Dom pod kasztanami" i "Za złotą
        > bramą"
        Kiciu7 wielkie ucałowania za przypomnienie tych cudownych książek. Co jakiś
        czas przypominałem sobie o nich (zaginęły przy kolejnych przeprowadzkach) i nie
        pamiętałem ani tytułów ani autora. Teraz chociaż wiem czego szukać w
        bibliotekach dla mojego dzieciaka. Ach te ilustracje! Do dziś mam dreszcze jak
        je sobie przypominam. Wielkie dzięki jeszcze raz. Makary
      • 24.03.03, 22:12
        kicia7 napisała:

        > Nie pamiętam autorki, ale książki były dwie: "Dom pod kasztanami" i "Za złotą
        > bramą"

        Pamiętam "Za złotą bramą"! Tej drugiej niestety nie znam. Chyba byłam wtedy za
        mała, żeby zwracać uwagę na autorów, więc też nie pamiętam autorki.
      • Gość: anna IP: *.centrum.proszowice.pl 29.02.08, 15:28
        Helena Bechlerowa,
    • 22.01.03, 13:21
      Zapomniane książki dla dzieci - świetny temat. Może uda się odnaleźć kilka
      informacji...

      1) „Toszko małpka afrykańska”. Tylko tytuł i ilustrator: Bohdan Butenko, autor
      zaś gdzieś się zapodział, pamiętam tylko, że Bułgar. Toszko był zielony i
      pierwszy raz w tej książce spotkałem się ze słowem „tykwa”.

      2) Książeczka o dwóch niedźwiadkach, z których jeden wciąż powtarzał „Hop dziś
      dziś”, a drugi chyba „Tralala”. Ilustracje Kiliana (czyżby? czyżbym rzeczywiście
      to pamiętał?). Ostatnio w jakiejś migawce telewizyjnej widziałem aktorów
      recytujących fragment z tego. Brak autora, brak tytułu.

      3) „Opowieści z mojej polany” - tytuł prawie pewny, choć mogło być nie „mojej”,
      ale jakoś tak. Skrzat pisał kronikę polany sokiem z traw (?) na pniu brzozy,
      lecąc po spirali. Najgroźniejsze chwile były wtedy, gdy polanie zagrażał turkuć
      podjadek.

      4) Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były pardwy.
      Tutaj, jak widzicie, niepamięć poczyniła największe szkody.

      5) Iwan - chłopiec chodzący z tornistrem do szkoły. Ilustrował Jerzy Flisak.
      Tytuł był długi, a autor znowu chyba Bułgarem. Książka miała białą, miękką i
      śliską okładkę, a format bardziej kwadratowy, dość duży (może ze 20x20 cm).
      Kiedy to czytałem, był rok 1975.


      Jeśli ktoś wie, bardzo proszę...


      --
      Tędy
      Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
      • 22.01.03, 13:32
        reptar napisał:


        > 3) �Opowieści z mojej polany� - tytuł prawie pewny, choć mogło być
        > nie �mojej�,
        > ale jakoś tak. Skrzat pisał kronikę polany sokiem z traw (?) na pniu brzozy,
        > lecąc po spirali. Najgroźniejsze chwile były wtedy, gdy polanie zagrażał turkuć
        >
        > podjadek.
        >
        To i tak więcej pamiętasz niż ja, wiedziałam że gdzieś był ten turkuć tylko nie pamiętałam gdzie

        > 4) Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były pardwy.
        > Tutaj, jak widzicie, niepamięć poczyniła największe szkody.

        Dixie, taki był tytuł. Autora nie pamiętam. Była podróż samochodem, Szalony Kelner i Wpółdopiątak. Ale o co dokładnie
        chodziło?
        >
        • 22.01.03, 14:30
          "Tajemnica Szyfru Marabuta" Wojtyszki
          I dwie, z ktorych bardzo malo pamietam.
          W jednej tylko bohatera, ktory nazywal sie Mu-Cho (na pewno!). Ale nie wiem
          nawet, o co chodzilo.
          Druga byla pozniej, polskiego autora (chyba na imie mial Jacek) chodzilo o
          jakas kraine, gdzie wszyscy bardzo lubili pieniadze. Byl tam profesor, ktory
          tam sie wybral.
          Zabawne, jakie strzepki przywoluje z pamieci.
          Ale moze ktos zna te ksiazki...
          --
          --------------------------
          Hotul se teme sa fie furat
          • Gość: fiszka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 19:12
            staua napisała:

            > "Tajemnica Szyfru Marabuta" Wojtyszki
            > I dwie, z ktorych bardzo malo pamietam.
            > W jednej tylko bohatera, ktory nazywal sie Mu-Cho (na pewno!). Ale nie wiem
            > nawet, o co chodzilo.
            > Druga byla pozniej, polskiego autora (chyba na imie mial Jacek) chodzilo o
            > jakas kraine, gdzie wszyscy bardzo lubili pieniadze. Byl tam profesor, ktory
            > tam sie wybral.
            > Zabawne, jakie strzepki przywoluje z pamieci.
            > Ale moze ktos zna te ksiazki...

            To było "A w Patafii nie bardzo"! Świetna książeczka, nie pamietam niestety
            czyja. Jedyna znana mi książka dla dzieci w tak fajny sposób opisująca
            uzależnienie od pieniędzy. Doskonała.
            Fiszka
            • 26.01.03, 21:22
              Jasne, dzieki.
              Fajna byla ksiazeczka.
              Moze ktos bedzie znal tez te druga...
              --
              --------------------------
              Hotul se teme sa fie furat
            • Gość: Ania IP: *.pl 18.09.04, 18:55
              A w Patafii nie bardzo napisał Jacek Nawrot.
          • 04.04.03, 15:03
            Ha! Mu-Cho, tak? Taki strasznie kolorowy komiks? I ciasteczka nasenne tam były?
            I Glinianie?

            Mam to, mam na pewno, chociaż nie pamiętam tytułu! Poszukam i Wam powiem, bo to
            kiedyś był mój ukochany komiks.
            • Gość: myszfila IP: 217.153.35.* 06.08.03, 14:26
              Kazdy kto czytal ten komiks pewnie pamieta : Nudasa i jego kolorowe ciasteczka,
              myszke File no i ptaka - pomocnika Nudasa który nazywał się Naganiacz
              Nagabywacz. Byli tez Flanelkowie i Glinkowie, ktorzy mieszkali w Dolinie
              Ciekawosci.Niesamowicie kolorowe byly ciasteczka ktore jadl Nudas.Mam te
              ksiazke do tej pory.
              Pozdrawiam FILA
              • Gość: jvjv IP: *.icpnet.pl 14.12.11, 21:11
                A jak się nazywał ten komiks, kto jest autorem? Ja go pamiętam, szkoda, że już go nie mam, był bardzo charakterystyczny, pucułowaty Nudas i jego ciasteczka, klimat niezapomniany.
                • Gość: Kawka IP: *.avamex.com.pl 15.12.11, 11:16
                  Witam,
                  Autorami komiksu są Magdalena i Andrzej Dudzińscy, a tytuł to "Codziennie jest ten sam dzień w Dolinie Ciekawości".komiks.polter.pl/Codziennie-jest-ten-sam-dzien-w-Dolinie-Ciekawosci-n30577 Pozdrawiam.
          • 18.09.03, 11:07
            staua napisała:

            > Druga byla pozniej, polskiego autora (chyba na imie mial Jacek) chodzilo o
            > jakas kraine, gdzie wszyscy bardzo lubili pieniadze. Byl tam profesor, ktory
            > tam sie wybral.
            > Ale moze ktos zna te ksiazki...

            a w Patafii nie bardzo, autora nie pamiętam
        • 22.01.03, 21:50
          tosia_ napisała:


          > Dixie, taki był tytuł. Autora nie pamiętam. Była podróż samochodem, Szalony
          Kel
          > ner i Wpółdopiątak. Ale o co dokładnie
          > chodziło?
          > >

          Też to pamietam! I też nic więcej, niestety :-(
          Ten Wpółdopiątak mnie męczy... Może moja mama pamięta :-)), zapytam przy okazji.
        • Gość: ** IP: proxy / *.ptr.dia.nextlink.net 06.02.03, 16:53
          tosia_ napisała:

          > reptar napisał:
          >
          >
          > > 3) �Opowieści z mojej polany� - tytuł prawie pewny, choć mogło być
          > > nie �mojej�,
          > > ale jakoś tak. Skrzat pisał kronikę polany sokiem z traw (?) na pniu brzoz
          > y,
          > > lecąc po spirali. Najgroźniejsze chwile były wtedy, gdy polanie zagrażał t
          > urkuć
          > >
          > > podjadek.
          > >
          > To i tak więcej pamiętasz niż ja, wiedziałam że gdzieś był ten turkuć tylko
          nie
          > pamiętałam gdzie
          >
          > > 4) Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były par
          > dwy.
          > > Tutaj, jak widzicie, niepamięć poczyniła największe szkody.
          >
          > Dixie, taki był tytuł. Autora nie pamiętam. Była podróż samochodem, Szalony
          Kel
          > ner i Wpółdopiątak. Ale o co dokładnie
          > chodziło?
          > >
          Pamietam, ze Szalony Kelner mial rogi i ogon i wiezil bohaterow ksiazki w
          piwnicy, ale pozniej zrobil sie dobry i rogi mu odpadly. Autorka byka Agnieszka
          Osiecka(tak, to ta), i to byla chyba jej jedyna ksiazeczka dla dzieci(choc tak
          calkiem dla dzieci to tez nie bylo).
          • 03.11.04, 15:24
            Gość portalu: ** napisał(a):

            > Osiecka(tak, to ta), i to byla chyba jej jedyna ksiazeczka dla dzieci(choc tak
            > calkiem dla dzieci to tez nie bylo).


            Natknąłem się na coś takiego - "Pani Marimba", opera dla dzieci z librettem
            Agnieszki Osieckiej: www.teatrwielki.pl/repertuar.php?action=det&id=374
            • 28.06.06, 23:34
              Osiecka napisała dla dzieci także książkę "Ptakowiec" polecam ;)
              --
              Ela Smoczyk
              Klub Książki Smoczykówka - zapach kawy i książki
              www.smoczykowka.osdw.pl
              • 05.11.06, 14:00
                Dixie!!! O matko, co ja bym dała, żeby to przeczytać jeszcze raz... Może
                upoluję na Allegro, bo na wznowienia raczej nie liczę :-\

                Mnie z Dixie zapadły w pamiąć Siódmaki i jeden chyba Wpółdoósmak, czy jakoś
                tak. A jak biegam cały dzień głodna, bo nie mam czasu zjeść, to mówię, że się
                żywię powietrzem i kiszonymi ogórkami...
                Acha, i jeszcze strasznie trudna nazwa samochodu, który stał na tej samej ulicy
                co Dixie. Za chiny ludowe nie wiedziałam jak to przeczytać. Nazzywał się -
                Peugeot ;-D
                • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 17:29
                  jak ktoś chciałby sobie odświeżyć pamięć i obejrzeć wszystkie
                  odcinki ''Dixie'' to zapraszam na bajki.coje.pl/lista/dixie/
                  proszę zjechać troszkę paskiem na dół tam sa wszystkie
                  odcinki,miłego oglądania
                • 19.11.10, 13:04
                  mela_bruxa napisała:

                  > Dixie!!! O matko, co ja bym dała, żeby to przeczytać jeszcze raz... Może
                  > upoluję na Allegro, bo na wznowienia raczej nie liczę :-\


                  No i proszę, wystarczyło poczekać cztery lata i wznowienie jest:
                  merlin.pl/Agnieszka-Osiecka-dzieciom_Agnieszka-Osiecka/browse/product/1,819080.html

                  --
                  Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
              • 29.12.12, 22:39
                Osiecka napisała genialną książeczkę "dla młodzieży" - Wzór na diabelski ogon". Prawa fizyki satyrycznie
                --
                11.07.2008 - and the Oskar goes to...Ewa!
          • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 13:42
            Autorką książki o tym samochodziku ''Dixie'' była Agnieszka Osiecka.
        • Gość: jot6 IP: 87.207.242.* 05.04.06, 16:03
          autorką "Dixie" jest Agnieszka Osiecka,urocza książeczka
      • Gość: aga IP: *.crowley.pl 22.01.03, 16:52
        reptar napisał:

        > 5) Iwan - chłopiec chodzący z tornistrem do szkoły. Ilustrował Jerzy Flisak.
        > Tytuł był długi, a autor znowu chyba Bułgarem. Książka miała białą, miękką i
        > śliską okładkę, a format bardziej kwadratowy, dość duży (może ze 20x20 cm).
        > Kiedy to czytałem, był rok 1975.
        >
        >
        > Jeśli ktoś wie, bardzo proszę...
        >

        "Wielce nieszczesliwe, pelne niepowodzen i niebezpieczenstw zycie drugoklasisty
        i drugoroczniaka Iwana Siemionowa... opisane na podstawie licznych obserwacji
        autora i opowiesci zaslyszanych od uczestnikow przedstawionych tu wydarzen, a
        takze zabarwione pewna doza fantazji" autor - Lew Dawydyczew, Rosjanin a nie
        Bulgar:) Superksiazka, czytuje do teraz;)

        Kto mi przypomni (mniej wiecej) tresc ksiazek "ucho dynia 125" i "ucho od
        sledzia" bo nie pamietam o czym byly :((??
        • 22.01.03, 18:21
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > "Wielce nieszczesliwe, pelne niepowodzen i niebezpieczenstw zycie
          > drugoklasisty i drugoroczniaka Iwana Siemionowa... opisane na podstawie
          > licznych obserwacji autora i opowiesci zaslyszanych od uczestnikow
          > przedstawionych tu wydarzen, a takze zabarwione pewna doza fantazji"
          > autor - Lew Dawydyczew


          Jasne! Lew Dawydyczew. Kiedy to napisałaś, od razu zaskoczyłem, że tak własnie
          brzmiało nazwisko autora - a szukałem tego nazwiska w zakamarkach pamięci
          bardzo, bardzo długo, i poniosłem sromotną klęskę. A teraz - proszę - jest ;-)
          Wielkie dzięki!!!


          --
          Tędy
          Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
        • 29.01.03, 17:11


          > Kto mi przypomni (mniej wiecej) tresc ksiazek "ucho dynia 125" i "ucho od
          > sledzia" bo nie pamietam o czym byly :((??
          Ucho dynia 125 to o chłopcu, Jacku Kosmali, który został zamieniony w zółtego
          jamnika:)
        • Gość: Maciek Op IP: 188.33.31.* 05.04.09, 22:27
          Wielce bylbym wdzieczny za moznosc skserowania tej ksiazeczki,niestety moja
          zjadl czas,to skarb ,jesli tp Pani przeczyta prosze o kontakt sacreble1@o2.pl,dzieki
      • Gość: Ania IP: *.pl 18.09.04, 18:52
        Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były pardwy.

        Autorką Dixie jest Agnieszka Osiecka - mam tę książkę w domu na półce...
      • Gość: NITA IP: *.waldex.net 10.02.08, 20:06

        Przypomniały mi się książki z dzieciństwa, min historia Iwana
        Siemionowa -autor Lew Dawydyczew, nie pamiętałam tytułu (teraz już
        wiem!), ale przypomniał mi się autor! To książka przy której
        zaśmiewałam się do łez. Pragnęłabym jeszcze ją przeczytać (także
        swojej córeczce), czy ktoś może wie jak ją zdobyć . Pozdrawiam NITA
        • Gość: ML IP: *.dainet.pl 07.02.09, 12:54
          Witam,no tak Iwan Siemionow,jego "dzwig" Adelajda ze złotym
          zębem,Kola Wietkin,Sasza Sołowiow.Pamietam dobrze,po przeczytaniu
          tej doskonalej ksiazki,niestety zaczalem miec klopoty z nauka,hehe!
          Szukalem jej ostatnio,bo przeciez nigdy,ale to przenigdy bym jej nie
          wyrzucil,niestety zaginela.Pozdrawiam serdecznie.


          • Gość: ninira IP: *.lanet.net.pl 08.02.09, 22:47
            do ML
            O jaki tytuł i autora chodzi w Twojej wypowiedzi?
            • Gość: ML IP: 188.33.31.* 05.04.09, 22:31
              Tytul jak wyzej dot Iwana Siemionowa,drugoroczniaka,a autor Lew Dawyczew,gore
              zlota temu kto ma ta ksiazeczke i pozwolilby zrobic ksero!
              • 06.04.09, 22:54
                Ale Chaos, Nie moglam sie zorientowac, ze chodzi o ksiazke
                Dawyczewa, bo czytam tylko ostatnie posty z tego Forum, wiec jesli
                ktos wrzuci swoj post w "drzewko z zeszlego roku", to juz go nie
                przeczytam. Ale cos mi dzwonilo... Szykuj wiec gore zlota - chyba
                mam te ksiazke i ksero dostaniesz za friko. Napisz do mnie na adres
                gazetowy lub ninira@interia.pl.


                • 06.04.09, 22:58
                  Poprawiam się! Autor Lew Dawydyczew
      • 03.12.11, 11:03
        Dixie naisała o Osiecka.
        Iwan, cudowna książka, to "Wielce nieszczęśliwe, pełne niepowodzeń i niebezpieczeństw życie drugoklasisty i drugoroczniaka Iwana Siemionowa opisane na podstawie licznych obserwacji autora i opowieści zasłyszanych od uczestników przedstawionych tu wydarzeń, a także zabarwione pewną dozą fantazji". Autor - Lew Dawydyczew.
        --
        Życie w Zatoce Perskiej
    • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 22.01.03, 14:35
      Edith Nesbith. Pamiętacie Pięcioro dzieci i coś, Historięamuletu oraz Feniks i
      dywan?
      Może to nie Harry Potter, ale ileż uroku. Mój synek teraz czyta i zachwyca się
      tak, jak kilkanaście :-) lat temu ja
      • Gość: mema IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 15:06
        e. nesbith- baaardzo lubiłam jej ksiązki.
        A pierwszą książką , jaką przeczytałam samodzielnie była "Ściana zaczarowana" a
        potem "Płynie Wisła, płynie"- autorów nie pamiętam, ale sentyment mi do nich
        pozostał, bo zwłaszcza do tej pierwszej wracałam często.
        A Brombą i innymi zachwycam się teraz, bo jak byłam małą dziewczynką, to mnie
        to nudziło :)

        mema
      • Gość: ewa IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 15:11
        A oto moje propozycje:

        Klimek i Klementynka- chyba Kruger
        Farfurka królowej Bony- ??
        Ucho,dynia 125-??
        Wielka, większa i największa-??
        Szklana kula-??
        cdn.
        • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 22.01.03, 15:23
          "Klimek i Klementynka" oraz "Ucho dynia..." to Maria
          Kruger, "Farfurka..." Anna Świrszczyńska (też lubiłam
          książki historyczne - a "Paziów króla Zygmunta"
          Domańskiej pamiętasz?), "Wielka, większa i największa" to
          Jerzy Broszkiewicz
          • 22.01.03, 15:31
            Maria Kruger, to jeszcze "Godzina pasowej rozy". A przypomniala mi sie tez
            Hanna Ozogowska "Tajemnica zielonej pieczeci", "Ucho od sledzia"...
            A jeszcze czytalam Stanislawe Platowne (tam bylo sporo pro - socjalistycznej
            propagandy). Np. "Chlopiec na polnej drodze".
            Dla mniejszych dzieci - podobala mi sie bardzo "Buleczka", nie pamietam
            autorki, i "Majka ze Slonecznego Brzegu" Miry Jaworczakowej.
            --
            --------------------------
            Hotul se teme sa fie furat
            • 22.01.03, 15:37
              „Bułeczka” jest Jadwigi Korczakowskiej, a jeśli chodzi o Ożogowską, to moja
              córka przeczytała niedawno „Złotą kulę”, czym mnie bardzo podbudowała.
              Myślałem, że większość tamtych lektur dziś już jest nie do wskrzeszenia...

              --
              Tędy
              Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
              • 08.08.03, 15:43
                reptar napisał:

                > „Bułeczka” jest Jadwigi Korczakowskiej, a jeśli chodzi
                o Ożogowską,

                >
                Bułeczka, to jedna z pierwszych ksiązek które
                przeczytałam. Lubiłam ją tak bardzo, że cytowałam z
                pamięci całe rozdziały :)
            • Gość: julka IP: 217.11.133.* 26.03.03, 14:41
              Maria Kruger napisała też dwie, albo trzy książki o Karolci. Dziewczynka miała
              magiczny paciorek i dzięki niemu robiła zachwycające czary.
              A kto mi przypomni autora "35 maja"? O koniu który jeździł na wrotkach i
              zdobywaniu równika i wielu innych przygodach, które trafiają się tylko 35 maja
              • Gość: monstr IP: *.wszif.wroc.pl / 192.168.131.* 28.03.03, 17:48
                Gość portalu: julka napisał(a):

                > Maria Kruger napisała też dwie, albo trzy książki o Karolci. Dziewczynka
                miała
                > magiczny paciorek i dzięki niemu robiła zachwycające czary.

                "Błękitny Koralik" ! super książka :-)

                • 04.04.03, 13:46
                  Książka o Karolci z błękitnym koralikiem miała tytuł po prostu "Karolcia"
                  natomiast druga częśc to "Witaj Karolciu" i tam główna bohaterka miała
                  błękitną kredkę (coś jak w bajce rysunkowej "Zaczarowany ołówek")

                  Pozdrawiam

                  --
                  MKatarynka


                  gg 2285781
                  Moje pokojowe nastawienie objawia się tym, że nie reaguję na zaczepki ;)
                  • Gość: em. IP: *.net.autocom.pl 17.09.05, 11:36
                    do dzis te ksiazki stoja na mojej polce, bardzo je lubilam no a "Pan
                    Samochodzik" - tez genialne
              • 31.03.03, 13:15
                Autora nie przypomnę. Ale był to jakiś Niemiec. Koń nie tylko, że jeżdził na
                wrotkach, to jeszcze mówił ludzkim głosem. I jeszcze jedno - do 35 maja można
                było wejść przez szafę.
              • Gość: Kruszynka IP: *.adsl.tele2.no 13.06.03, 19:31
                Gość portalu: julka napisał(a):

                > Maria Kruger napisała też dwie, albo trzy książki o Karolci. Dziewczynka
                miała
                > magiczny paciorek i dzięki niemu robiła zachwycające czary.
                > A kto mi przypomni autora "35 maja"? O koniu który jeździł na wrotkach i
                > zdobywaniu równika i wielu innych przygodach, które trafiają się tylko 35 maja

                "35 maja" to wspaniale dzielo Ericha Kästnera (tego od "Emila i detektywów"
                i "Mani czy Ani" nie mówiac juz o "Kruszynce i Antosiu" lub "Latajacej klasie".
                Dalej jest znany i ceniony w Niemczech.
              • 11.07.05, 15:03
                To byla chyba Ericha Kastnera
                • 11.07.05, 15:07
                  Mowa o 35 maja.Erich Kastner autor ten sam co napisal cudna Anie czy Manie i
                  Emil i dedektywi
              • Gość: Chirac IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 12.04.06, 19:44
                35 maja to Erich Kastner. ten od Emila i detektywi
            • 27.03.03, 08:59
              Z Ożogowskiej to moją ulubiona była "Głowa na tranzystorach" :D
            • Gość: Aste IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 11:35
              staua napisała:

              > Maria Kruger, to jeszcze "Godzina pasowej rozy". A przypomniala mi sie tez
              > Hanna Ozogowska "Tajemnica zielonej pieczeci", "Ucho od sledzia"...
              > A jeszcze czytalam Stanislawe Platowne (tam bylo sporo pro - socjalistycznej
              > propagandy). Np. "Chlopiec na polnej drodze".
              > Dla mniejszych dzieci - podobala mi sie bardzo "Buleczka", nie pamietam
              > autorki, i "Majka ze Slonecznego Brzegu" Miry Jaworczakowej.

              Tajemnicę zielonej pieczęci czytam co jakiś czas do dziś (a lat to już trochę
              mam ) namiętnie-chyba nigdy mi sie nie znudzi- książka która najczęściej
              wypożyczałam z biblioteki.
              • Gość: ate IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.03, 11:40
                Tajemnica zielonej pieczęci-kultowa książka. Czytał ją mój tata, czytałam ja i
                śmialam sie do łez. Po za tym Podroż za jeden uśmiech i Alfred Hitchcock- seria
                Trzej Detektywi, wszystko Niziurskiego, Nienackiego, no i oczywiscie moja
                ulubiona autorka L.M. Montgomery
              • 12.10.05, 13:33
                A pamiętacie taką książkę "wakacje nad morzem "? Bardzo fajna kojarząca mi się
                z bardzo wczesnym dzieciństwem a potem bylo " Do przerwy 0:1" , i "Ten obcy" -
                bardzo super książeczki
        • 07.04.03, 21:22
          Wybaczcie ze wracam do prehistorycznych watkow, ale wlasnie trafilam na to
          forum i zaczelam je czytac od poczatku, i nie moge sie powstrzymac!
          Farfurka krolowej Bony - to ksiazka, na ktorej nauczylam sie czytac uczac sie
          jej na pamiec gdy w kolko czytala mi ja babcia. Do tej pory pamietam: Jejmosc
          pani Bona, Zygmuntowa zona, od samego rana chodzi zagniewana...
          Dixie Osieckiej - gdzies wyplynelo - teraz jest w postaci fajnego serialu
          rysunkowego, a wlasciwie malowanego, dla dzieci. Ksiazki w dziecinstwie nie
          czytalam, ale film ogladany z synem kupil mnie natychmiast. Szczegolnie smutny
          smok Belfegor czyli pusty sloj po ogorkach, ktory spiewal piosenke: Kariera
          moja kariera podobna jest dzisiaj do zera... - od tej pory jest to nieformalny
          hymn mojego domu :)
          • 10.05.11, 07:14
            nie mam teraz czasu, żeby przeczytać Wasze wszystkie tytuły, ale na pewno tu wrócę! :) moje książki z dzieciństwa to m.in. Babcia na jabłoni, Księga papugi, Kapelusz za 100 tysięcy i Czarny parasol [Bahdaja o ile dobrze pamiętam...], Bułeczka, Bracia Lwie Serce, oczywiście Dzieci z Bulerbyn. Godzinę pąsowej róży czytałam kilkanaście razy. pamiętam cos takiego jak Szkolny Lud Okulla i ja... czy coś w tym stylu ;) pozdrawiam serdecznie
        • 17.04.03, 21:33
          "Wielka, wieksza i największa" - tak!! Ale lepszy był "Długi deszczowy tydzień"
          tego samego autora. A poza tym przypomina mi się "Coś ci powiem, Stokrotko",
          mam to gdzieś schowane:) tak samo "Cudaczek - wyśmiewaczek". "Plastuś" pewnie
          był wznawiany, ale też bym doliczyła. (czytam dalej forum, pewnie niejedno
          jeszcze mi sie przypomni:))
      • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 22.01.03, 15:29
        Też bardzo lubiłam książki Nesbit (kompletnie "zaczytane"
        egzemplarze jeszcze gdzieś leżą w domu), ale one chyba
        nie są tak do końca zapomniane (na szczęście). Zupełnie
        niedawno kupowałam na prezent wznowienie "Pięciorga
        dzieci..." wydane bodaj przez Prószyńskiego. Inna sprawa,
        że dalsze części cyklu są zdecydowanie mniej znane...
      • 05.02.03, 10:01
        Nesbit najbardziej kocham cykl o przygodach młodych Bastablów.
        Szukałam długo dla mojej córki, w końcu znalazłam wydane w serii bodajże
        klasyka dla młodzieży, kupilismy przez merlina
        pierwsza "Poszukiwacze skarbów"
        "Złota księga Bastablów"
        potem "Przygody młodych Bastablów" lub "Nowi poszukiwacze skarbów"
        Te dwie ostatnie się dublują, jedna z nich (chyba "Nowi poszukiwacze" jest
        rozszerzona o kilka opowiadań).
        Aga
      • Gość: kacha IP: 195.245.213.* 21.05.03, 10:09
        długo próbowałam przypomnieć sobie tytuł książek o Piaskowym Ludku.wielkie
        dzięki. Fakt, że to nie Potter jest tylko zaletą. nie tak drapieżne a jednak
        trzymające małego człowieka w dużym napięciu. bardzo dziękuję, jedna dziurka w
        pamięci zaklejona.:))
      • 03.04.07, 12:40
        > Edith Nesbith. Pamiętacie Pięcioro dzieci i coś, Historięamuletu oraz Feniks i
        > dywan?
        Tak. Ale przede wszystkim: "Poszukiwaczy skarbu" oraz "Przygody młodych Bastablów".
    • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 16:02
      A co to byl "Kichus majstra Lepigliny"? To jakis polski Pinokio? Nic nie pamietam procz tytulu.
      • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 22.01.03, 16:16
        "Kichuś..." był Janiny Porazińskiej. Też słabo go
        pamiętam, faktycznie było to coś podobnego do "Pinokia",
        tyle, że chłopczyk był z gliny i o ile pamiętam rzecz się
        działa w Krakowie. W oczach mi stoi ilustracja do tej
        książki przedstawiająca tego Kichusia jak biegnie przez
        targ z czymś pod pachą przewracając stragan po drodze...
        Niestety egzemplarz udało mi się zgubić, czego bardzo
        żałuję, bo było to przedwojenne wydanie (możliwe nawet,
        że pierwsze) z dzieciństwa mojej babci - dostała to w
        nagrodę w szkole...
        • Gość: jamajka IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 18.09.04, 22:24
          Kichuś miał dobre serduszko i "zorganizował" pomoc dla biednej wdowy-
          komornicy.Biegł przez rynek zdaje sie z jakimś jedzeniem dla niej i jej
          głodnych dzieci.Byl tam też wóz z grochowinami,-duze wrażenie na mnie zrobił..
        • 26.09.05, 20:33
          Mam w oczach powojenne wydanie "Kichusia" - ilustracja: majster Lepiglina przy
          kole garnacarskim wstawiony do fotografii wnętrza przejazdu bramy Floriańskiej -
          w bruku tkwią jeszcze szyny tramwajowe wąskiego toru, po którym jeździła
          kiedyś "1" od Dworca gł. na Kazimierz przez Floriańską, Rynek i Grodzką - czego
          ja już nie pamiętam.
    • 22.01.03, 16:39
      A mi utkwiły w pamięci (bez autorów, bo nie mam do nich pamięci):

      - Bajki Śląskie
      - O psie, co jeździł koleją

      • 22.01.03, 18:27
        „O psie, który jeździł koleją” napisał Roman Pisarski. To jest teraz szkolna
        lektura (kiedyś chyba zresztą też była).

      • 29.07.15, 11:33
        a łysek z pokładu idy?
    • 22.01.03, 18:37
      BArdzo fajny wątek! :-)

      No tez mam pytanie: moze ktos z Was kojarzy taka ksiazke, w ktorej 2 chlopcow
      zostalo przniesionych w przyszlosz(??)/do innego swiata(??) i tam dostali
      bardzo inteligentnego robota, ktory poilczyl ile jest pi (hmmm taka grecka
      literka powinna byc ;-) )razy drzwi... ?

      A do ksiazek nieslusznie zapomnianych/nieznanych dorzucam wszystkie utwory
      Marty Tomaszewskiej (i te dla dzieci i dla doroslych) - zwlaszcza "Tapatiki"!

      pozdrawiam
      • 22.01.03, 18:59
        maarys napisała:

        > A do ksiazek nieslusznie zapomnianych/nieznanych dorzucam wszystkie utwory
        > Marty Tomaszewskiej (i te dla dzieci i dla doroslych) - zwlaszcza "Tapatiki"!


        Czy zapomniane? Zajrzyj na listę propozycji Gazety Wyborczej do Kanonu książek
        dla dzieci i młodzieży. „Wyprawa Tapatików” (ku mojej również uciesze) jest!
        www2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1192457.html

        Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarownica”
        www2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1265982.html


        --
        Tędy
        Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
        • 22.01.03, 21:55
          reptar napisał:

          > Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarownica&

          Prawda, że Malutka Czarownica to świetna książeczka? Czytałam ją setki razy,
          dopóki nie 'dorosłam' i nie oddałam komuś - a teraz żałuję.
          • 23.01.03, 13:17
            martolka napisała:

            > reptar napisał:
            >
            > > Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarow
            > nica&
            >
            > Prawda, że Malutka Czarownica to świetna książeczka? Czytałam ją setki razy,
            > dopóki nie 'dorosłam' i nie oddałam komuś - a teraz żałuję.

            Faktycznie rewelacja. Jako dziecko na nią nie trafiłam,czytałam tylko niektóre
            rozdziały drukowane w jakimś pisemku dla dzieci, zupełnie nie pamiętam
            jakim.Ale nie tak dawno kupiłam książkę w księgarni (chyba
            wydawnictwo "Siedmioróg"), teraz czytam córce i obie się świetnie bawimy.


            --
            Życie jest formą istnienia białka,
            ale w kominie coś czasem załka...
        • 24.01.03, 10:43

          > Czy zapomniane? Zajrzyj na listę propozycji Gazety Wyborczej do Kanonu
          książek
          > dla dzieci i młodzieży. „Wyprawa Tapatików” (ku mojej również ucies
          > ze) jest!
          > <a
          href="http://www2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1192457.html"target="_blank">www
          > 2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1192457.html</a>
          :-)
          ok! Fajnie :-)

          pozdrawiam
      • 25.01.03, 23:06
        maarys napisała:

        > BArdzo fajny wątek! :-)
        >
        > No tez mam pytanie: moze ktos z Was kojarzy taka ksiazke, w ktorej 2 chlopcow
        > zostalo przniesionych w przyszlosz(??)/do innego swiata(??) i tam dostali
        > bardzo inteligentnego robota, ktory poilczyl ile jest pi (hmmm taka grecka
        > literka powinna byc ;-) )razy drzwi... ?
        >
        Czy w tej książce był motyw ludzi, którzy trafili na obcą planetę, gdzie była
        bardzo odżywcza woda i przyswajali składniki odżywcze przez skórę (każdy
        domownik miał swoją wannę i ze dwie w domu były dla gości, spędzali w nich po
        kilka godzin) i przez pokolenia stracili zdolność do normalnego spożywania
        pokarmów ? To na tę planetę trafili bohaterowie...
        • 26.01.03, 15:18
          mika_p napisała:

          > Czy w tej książce był motyw ludzi, którzy trafili na obcą planetę, gdzie była
          > bardzo odżywcza woda i przyswajali składniki odżywcze przez skórę (każdy
          > domownik miał swoją wannę i ze dwie w domu były dla gości, spędzali w nich po
          > kilka godzin) i przez pokolenia stracili zdolność do normalnego spożywania
          > pokarmów ? To na tę planetę trafili bohaterowie...

          hmmm - przyznam, ze nie kojarze czegos takiego... :-( Ale to nie znaczy, ae tak
          nie bylo ;-)
          ten robot mi utkwil w pamieci, jak stoi i liczy, liczy az wreszcie podaje jakas
          liczbe, chlopcy sie dziwia co to jest, a on mowi, ze musi umiec policzyc
          wszystko, nawet "drzwi razy pi"...
          pozdrawiam
      • Gość: th IP: *.biol.us.edu.pl 25.03.03, 14:56
        maarys napisała:

        > BArdzo fajny wątek! :-)
        >
        > No tez mam pytanie: moze ktos z Was kojarzy taka ksiazke, w ktorej 2 chlopcow
        > zostalo przniesionych w przyszlosz(??)/do innego swiata(??) i tam dostali
        > bardzo inteligentnego robota, ktory poilczyl ile jest pi (hmmm taka grecka
        > literka powinna byc ;-) )razy drzwi... ?
        >
        > A do ksiazek nieslusznie zapomnianych/nieznanych dorzucam wszystkie utwory
        > Marty Tomaszewskiej (i te dla dzieci i dla doroslych) - zwlaszcza "Tapatiki"!
        >
        > pozdrawiam

        Ja tam kojarze tylko "wyprawe Tapatikow" ale byla swietna
      • Gość: ts IP: 195.94.204.* 28.03.03, 10:56
    • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 22.01.03, 19:20
      Witam. Agnieszka Osiecka jest autorką tej opowieści .W latach osiemdziesiątych
      (1979 lub 1980 r.) powstał film krótkometrażowy "Łatwizna" o przygodach tego
      niezwykłego samochodu . Pozdrawiam serdecznie .Radośc moja jest ogromna, że
      wreszcie mogłam się zrewanżowac za "Kwiatka-Siedmiopłatka ".
      • 23.01.03, 07:16
        Dzięki Kawko, dzięki wszyscy, którzy podpowiadacie i odpowiadacie na
        poszukiwania innych forumowiczów. Szczerze mówiąc jestem zaskoczony,
        przynajmniej w przypadku tych pięciu książek, o które ja pytałem - znikły mi
        z oczu, wydawało mi się, że to całkiem efemeryczne twory, które gdzieś tam w
        pamięci zostawiły przypadkowy ślad, i raczej wątpiłem, czy ktokolwiek to będzie
        pamiętał. Tymczasem nie trzeba było dwunastu godzin, żeby odzew przekroczył
        najśmielsze oczekiwania. Cieszą również głosy tych, którzy wprawdzie podobnie
        jak ja nie pamiętają nazwiska autora czy tytułu, ale piszą, że znają, że też
        kojarzą. Jeszcze raz dzięki.

        --
        Tędy
        Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
      • Gość: margo IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.10, 21:14
        Dixi i inne opowiadania właśnie wróciły:) Wydano cały zbiór opowiadań Osieckiej zatytułowany "Agnieszka Osiecka dzieciom":) ja się cieszę niezmiernie
    • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 22.01.03, 19:33
      Przypomniały mi się jeszcze ukochane: Tumbo z Przylądka Dobrej Nadziei oraz
      Tumbo nie zazna nigdy spokoju Centkiewiczów. Do tego jeszcze nie wznawiane od
      lat 80tych książki Perepeczko (chyba Andrzeja) o Dzikiej Mrówce: tzn. Dz.M i
      Tam tamy, Pod żaglami, Podwodny Świat, Jezioro Żłotego Lodu i Tajemnica U2002.
      Wydawnictwo Literackie wznowiło nie dawno Baltazara Gąbkę Pagaczewskiego. Tego
      samego autora szukałam długo Gospody pod Upiorkiem (rzecz dzieje się na
      zjeździe upiorów i diabłów w Zamku w Wiśniczu). Niestety, nikt tego od lat nie
      wznawiał, dopiero w jednej bibliotece, w najciemniejszym kącie trafiłam na
      zaczytany egzemplarz. Tak cudownie wrócić do ksiązek dzieciństwa :-)))!
      • Gość: rafalpp IP: 195.117.40.* 19.09.03, 22:25
        Dzika Mrówka i jego brat to moi ulubieni bohaterowie z czasów chłopiectwa!
        • 30.03.05, 03:07
          Oł jeeeeee ;-) Nie tylko ja pamiętam o Marku i Jarku ;-) coś nieprawdopodobnego ;-)
          Ze swojej strony polecam książki Nienackiego, Szklarskieo i "Chłopców ze
          Starówki" Haliny Rudnickiej!!!
        • 30.03.05, 03:08
          Oł jeeeeee ;-) Nie tylko ja pamiętam o Marku i Jarku ;-) coś nieprawdopodobnego ;-)
          Ze swojej strony książki Nienackiego, Szklarskieo i "Chłopców ze Starówki"
          Haliny Rudnickiej!!!
    • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 22.01.03, 19:41
      Witam ponownie. Ach,tyle mam ulubionych książek z lat dziecinnych ...

      Alicja Romaszkan -"Hamiduru "( o czarowniku ,który porwał mała księżniczkę ,a
      poniewaz zgubił różdżkę ,musiał się nią zająć bez pomocy czarów i ...)

      Irena Jurgielewiczowa -" O chłopcu,który szukał domu " i "O czterech
      warszawskich pstroczkach "

      Maria Kędziorzyna -"Czar Wielkiej Sowy "

      Zofia Kossak -"Przygody Kacperka ,góreckiego skrzata "

      Benedykt Hertz -"Przygody Magdusi"

      Mary Norton -"Gałka od łóżka" i cykl o rodzinie Pożyczalskich

      Ewa Szelburg-Zarembina _-"Cudowne okulary"
      "Przez różowa szybkę


      A pamiętacie "Przygody młodych Bastablów" i "Poszukiwacze skarbów" Edith
      Nesbit ?
      I jeszcze "Przygody Meliklesa Greka" I "Diossos" W.Makowieckiego ?


      I "Niezwykle przygody Michasia Pogody" Bogdana Brzezińskiego{broszurowe
      wydanie, po dwa obrazki na stronie ,a pod kazdym czterowiersz).Michaś miał
      czapkę niewidkę i dzięki niej "znikał jak kamfora" .Myślałam ,że jak poleję
      siebie i siostrę olejkiem kamfprowym, to może nam tez uda sie
      zniknąć...Ech,stare dobre czasy...Pozdrawiam.
      • Gość: Ewa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.03.03, 02:34
        Gość portalu: Kawka napisał(a):

        > Witam ponownie. Ach,tyle mam ulubionych książek z lat dziecinnych ...
        >
        > Alicja Romaszkan -"Hamiduru "( o czarowniku ,który porwał mała księżniczkę ,a
        > poniewaz zgubił różdżkę ,musiał się nią zająć bez pomocy czarów i ...)
        >
        > Irena Jurgielewiczowa -" O chłopcu,który szukał domu " i "O czterech
        > warszawskich pstroczkach "
        >
        > Maria Kędziorzyna -"Czar Wielkiej Sowy "
        >
        > Zofia Kossak -"Przygody Kacperka ,góreckiego skrzata "
        >
        > Benedykt Hertz -"Przygody Magdusi"
        >
        > Mary Norton -"Gałka od łóżka" i cykl o rodzinie Pożyczalskich
        >
        > Ewa Szelburg-Zarembina _-"Cudowne okulary"
        > "Przez różowa szybkę
        >
        >
        > A pamiętacie "Przygody młodych Bastablów" i "Poszukiwacze skarbów" Edith
        > Nesbit ?
        > I jeszcze "Przygody Meliklesa Greka" I "Diossos" W.Makowieckiego ?
        >
        >
        > I "Niezwykle przygody Michasia Pogody" Bogdana Brzezińskiego{broszurowe
        > wydanie, po dwa obrazki na stronie ,a pod kazdym czterowiersz).Michaś miał
        > czapkę niewidkę i dzięki niej "znikał jak kamfora" .Myślałam ,że jak poleję
        > siebie i siostrę olejkiem kamfprowym, to może nam tez uda sie
        > zniknąć...Ech,stare dobre czasy...Pozdrawiam.

        Dziekuje! Myslalam, ze jestem jedyna osoba na swiecie, ktora pamieta "Przygody
        Meliklesa Greka". A moze jeszcze ktos pamieta tytul i autora ksiazki o
        Nieumialku (dla troche mlodszych dzieci). Pamietam ilustracje, rozkoszne
        kreskowki i zabawne historyjki o Nieumialku i jemu podobnych stworkach.
        Pekalismy z bratem ze smiechu!
        • 17.04.03, 21:48
          Gość portalu: Ewa napisał(a):


          >
          > Dziekuje! Myslalam, ze jestem jedyna osoba na swiecie, ktora
          pamieta "Przygody
          > Meliklesa Greka". A moze jeszcze ktos pamieta tytul i autora ksiazki o
          > Nieumialku (dla troche mlodszych dzieci). Pamietam ilustracje, rozkoszne
          > kreskowki i zabawne historyjki o Nieumialku i jemu podobnych stworkach.
          > Pekalismy z bratem ze smiechu!

          Ja znam Nieumiałka z "Geometrii dla najmłodszych" ale nie jestem pewna czy o to
          chodzi... Był tam jeszcze Buratino i Samoradzik, a autorzy to Władimir G.
          Żytomirski i Lew. N. Szewrin. A narysował ich Bohdan Butenko!!!:)
        • Gość: c.! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 21:51
          a propos nieumiałka:
          "Przygody Nieumiałka" Mikołaj Nosow
          cud miód i orzeszki, wspaniaaaała księga!!!
          prócz tego
          -"Złoty Kluczyk, czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino" wyd. Raduga Moskwa
          i Współpraca Warszawa :) 1988, z pięknymi, nieco psychodelicznymi ilustracjami
          (Buratino i mrówki...brrr..)
          -"Bardzo dziwne opowieści" Ewa Szelburg-Zarembina i ilustracje Mistrza
          Szancera, któremu zawdzięczam najpiękniejsze chwile z książkami. W tym zbiorze
          opowiadanie "Wodne baby i leśne dzieciątko" - potężnie zadziałało mi na
          wyobraźnię.
      • Gość: kacha IP: 195.245.213.* 21.05.03, 10:27
        Czar Wielkiej Sowy - niestety nie widziałam wznowienia, ale mam stare wydanie z
        lat 40 tych, mojej mamy. wyobraźcie sobie że zrobiła w szkole u syna furorę.
        • 21.08.13, 16:41
          Czy to w Czarze Wielkiej Sowy był chłopiec, który w gorączce snił, że jest Gilem. Miał przygody wświecie ptaków? Czytałam tę książkę jak byłam bardzo mała i byłam chora. okładka była brązowa z małym gilem.
      • Gość: BOGDAN L. IP: *.autocom.pl 10.05.08, 21:23
        Hmmm... "Niezwykłe Przygody Michasia Pogody" ... Moje "niesamowite"
        zaszyciki z dzieciństwa. Do dziś pieczołowicie przechowuję (tylko)
        trzy zachowane egzemp. Kiedyś ich teksty znałem na pamięć. Nie
        miałem wszystkich zeszytów "Michasia", a zawsze chciałem poznać jego
        poprzednie losy. Pomimo, że jestem zaawansowanym
        czterdziestolatkiem, to chciałbym mieć dziś pozostałe zeszyty. Można
        je kupić na Allegro czasami... Pozdrawiam Wszystkich Miłośników
        Książek z Dzieciństwa,
        Bogdan
    • 22.01.03, 22:00
      Dorzucę jeszcze do tej listy trochę zapomnianych takie fajowe książki (każda
      zaczytana na wiórki papierowe):
      - 'Tydzień z Godziną Zero' Alicji Niedźwieckiej
      - 'Długi Deszczowy Tydzień' Jerzego Broszkiewicza
      - 'Dwoje w Buszu' Tadeusza Ziemieckiego

      Pamiętam jeszcze coś, co nazywało się 'Ciepła, Zimna, Srebrna, Złota', tyczyło
      się historii kryminalnej, rozwikłanej przez dzieci oczywiście, a działo w
      Warszawie na ulicach jak w tytule. Kto napisał, nie pamiętam.
      • 06.04.03, 23:27
        "Tydzień z godziną zero"??? Czy to ta książka o Arice i Todiku, mamie aktorce
        wyjeżdżającej na festiwal do Ochrydu, dziadku kapitanie i babci, chcącej
        adoptować Krzysia???? Parę dni temu usiłowałam sobie przypomnieć tytuł i w
        głowie pustka, a tu proszę, podane na tacy - dzięki!
        --
        byle do wakacji...
      • Gość: trawka IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.05.03, 15:04
        "Dlugi Deszcowy tydzien" o Ice i Groszku? to niesamowite
      • 18.09.03, 15:08
        Jak Jerzy Broszkiewicz to jeszcze "Mister Di", świetna rzecz.
        jeszcze sf Bohdana Peteckiego, juz nawet nie pamietam wszystkihc tytułów
    • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 14:17
      Mam jeszcze dwie propozycje:
      Astrid Lingren to oczywiscie nie jest zapomniana autorka. Ale jej powiesc "Mio, mój Mio" troszke zapomniana jest, ktos pamieta?

      A druga to prawdziwa zagwozdka - "Poza modremi górami" - kto to napisal nie wiem, bo egzemplarz (przedwojenny), ktory czytalem, nie mial okladki i kilku rozdzialow w srodku. Niesamowita symboliczna historyja o dzieciach, ktore wedrowaly (dokad?), bo rodzice odeszli (umarli?), a po drodze przezywaly pelne grozy przygody, pokusy itd. Czy ktos w ogole zna???
      • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 23.01.03, 14:48
        Coś mi się z tymi Modrymi Górami kojarzy... Czy te dzieci
        nie miały przypadkiem takich "kwiatowych" imion? Goździk,
        Różyczka, Stokrotka? U mojej babci chyba też się coś
        takiego poniewierało i czytałam, ale kojarzy mi się inny
        tytuł - "Podróż do Zagórskiej Krainy"? Albo "Wędrówka do
        Zagórskiej Krainy"? Autora nie pamiętam...
        • 23.01.03, 15:36
          Były też takie baśnie, chyba Janiny Porazińskiej - "Za trzydziewiątą rzeką."
          --
          Życie jest formą istnienia białka,
          ale w kominie coś czasem załka...
          • 24.03.03, 22:18
            kicia7 napisała:

            > Były też takie baśnie, chyba Janiny Porazińskiej - "Za trzydziewiątą rzeką."

            To były (są) bajki, mój egzemplarz jest zczytany do granic możliwości, a
            należał jeszcze do mojej mamy.
        • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 20:53
          Te kwiatowe imiona to jest to! Styl toto mialo jakis naiwny straszliwie, ale urokliwe bylo. Nawet nie wiem, czy to polskie, czy tlumaczenie. Tytul, to chyba jednak byly te gory modre.
          • Gość: Rowena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 13:19
            tak. Pamiętam książkę Poza modremi górami. Pytałam nawet o nią w osobnym wątku
            bo nie pamiętałam ani tytułu ani autora. Pamiętam, że byla strasznie nastrojowa
            i urokliwa. Czy ktoś pamięta autora?
            • Gość: Klaudia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.14, 23:58
              l.t meade - beyond blue mountains - angielska autorka - oryginaly w anglii około 100 funtow. Jak ktoś slyszal o polskiej wersji - proszę, proszę, proszę mi powiedzieć!
        • Gość: lionella IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.14, 13:51
          Przedwojenna książka ma tytuł: " Poza Modrymi Górami " ( autorka: L. Meade ) i jest alegoryczną opowieścią o ludzkim życiu , opowiedzianą na przykładzie losów czwórki ( 14 - 6 lat ) , które różnymi - prostymi i krętymi drogami wędrowały do swego celu - Zagórskiej Krainy, aby spotkać się z rodzicami, którzy wyprzedzili je w tej drodze. Na swój sposób mądre i wzruszające.
      • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 18:27
      • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 18:59
        Książka nosi tytuł"Drobne ustroje",a autorką jest Maria Zientarowa( czyli Mira
        Michałowska ,ta od " Z kuchni i od frontu").Pisała najpierw cotygodniowe
        felietony o swych dzieciach,a potem wydano jej to jako ksiażkę.Ja mam
        egzemplarz z ilustracjami Zbigniewa Lengrena .Uwaga! Pytajcie w
        bibliotekach,bo były wznowienia!
        "Rogaś z Doliny Roztoki "- napisany został przez Marię Kownacką.Podobała mi
        się też jej "Szkoła nad obłokami" i " Kajtkowe przygody", a "Dzieci z
        Leszczynowej Górki" (takie polskie "Dzieci z Bullerbyn") czytałam wiele,bardzo
        wiele razy.Do dziś pamiętam rymowane tytuły rozdziałów np."Ewa lalkom śpiewa"
        czy"Dalej ,łebki, do przyczepki"
        "O szczęśliwym chłopcu " napisała Helena Bobińska .Mam bardzo stary
        egzemplarz tej książki ,wznowień chyba nie było.Jej inna książka "Lipniacy"
        była w latach pięćdziesiatych szkolna lekturą .

        "Za trzydziewiątą rzeką" (ilustrował Ludwik Maciąg) i "Za górami, za
        lasami"(ilustrował J.M.Szancer) - to zbiór PRZEPIĘKNYCH baśni polskich Janiny
        Porazińskiej.Ja mam wydanie "NK" z 1956 roku, z serii "Biblioteka
        Płomyczka".Papier gazetowy,ale co za baśnie! I ,co najdziwniejsze, choć wiele w
        nich wyrażeń gwarowych ,oczytane dzieci współczesne
        świetnie je odbierają,Moje przepadają za "Olbrzymoludami","Ptakiem Cezariuszem"
        i "Pasterzem tysiąca zajęcy".A ze zbioru "Za górami,za lasami" najczęsciej
        wybierają "Owczaryszka", "O dwunastu miesiącach" i "Czarodziejska księgę".

        Acha!W swoim poprzednim poście pomyliłam autora."Cudowne okulary " napisała
        Lucyna Krzemieniecka,a nie Ewa Szelburg-Zarembina.Pozdrawiam.
        • Gość: trawka IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.05.03, 15:16
          Ewa Szelburg-Zarembina to raczej "Dary Czterech Wróżek", "Idzie Niebo Ciemną
          Nocą", "O trzech Braciach i O Żywej Wodzie"
      • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 19:01
        Książka nosi tytuł"Drobne ustroje",a autorką jest Maria Zientarowa( czyli Mira
        Michałowska ,ta od " Z kuchni i od frontu").Pisała najpierw cotygodniowe
        felietony o swych dzieciach,a potem wydano jej to jako ksiażkę.Ja mam
        egzemplarz z ilustracjami Zbigniewa Lengrena .Uwaga! Pytajcie w
        bibliotekach,bo były wznowienia!
        "Rogaś z Doliny Roztoki "- napisany został przez Marię Kownacką.Podobała mi
        się też jej "Szkoła nad obłokami" i " Kajtkowe przygody", a "Dzieci z
        Leszczynowej Górki" (takie polskie "Dzieci z Bullerbyn") czytałam wiele,bardzo
        wiele razy.Do dziś pamiętam rymowane tytuły rozdziałów np."Ewa lalkom śpiewa"
        czy"Dalej ,łebki, do przyczepki"
        "O szczęśliwym chłopcu " napisała Helena Bobińska .Mam bardzo stary
        egzemplarz tej książki ,wznowień chyba nie było.Jej inna książka "Lipniacy"
        była w latach pięćdziesiatych szkolna lekturą .

        "Za trzydziewiątą rzeką" (ilustrował Ludwik Maciąg) i "Za górami, za
        lasami"(ilustrował J.M.Szancer) - to zbiór PRZEPIĘKNYCH baśni polskich Janiny
        Porazińskiej.Ja mam wydanie "NK" z 1956 roku, z serii "Biblioteka
        Płomyczka".Papier gazetowy,ale co za baśnie! I ,co najdziwniejsze, choć wiele w
        nich wyrażeń gwarowych ,oczytane dzieci współczesne
        świetnie je odbierają,Moje przepadają za "Olbrzymoludami","Ptakiem Cezariuszem"
        i "Pasterzem tysiąca zajęcy".A ze zbioru "Za górami,za lasami" najczęsciej
        wybierają "Owczaryszka", "O dwunastu miesiącach" i "Czarodziejska księgę".

        Acha!W swoim poprzednim poście pomyliłam autora."Cudowne okulary " napisała
        Lucyna Krzemieniecka,a nie Ewa Szelburg-Zarembina.Pozdrawiam.
      • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 19:05
        Książka nosi tytuł"Drobne ustroje",a autorką jest Maria Zientarowa( czyli Mira
        Michałowska ,ta od " Z kuchni i od frontu").Pisała najpierw cotygodniowe
        felietony o swych dzieciach,a potem wydano jej to jako ksiażkę.Ja mam
        egzemplarz z ilustracjami Zbigniewa Lengrena .Uwaga! Pytajcie w
        bibliotekach,bo były wznowienia!
        "Rogaś z Doliny Roztoki "- napisany został przez Marię Kownacką.Podobała mi
        się też jej "Szkoła nad obłokami" i " Kajtkowe przygody", a "Dzieci z
        Leszczynowej Górki" (takie polskie "Dzieci z Bullerbyn") czytałam wiele,bardzo
        wiele razy.Do dziś pamiętam rymowane tytuły rozdziałów np."Ewa lalkom śpiewa"
        czy"Dalej ,łebki, do przyczepki"
        "O szczęśliwym chłopcu " napisała Helena Bobińska .Mam bardzo stary
        egzemplarz tej książki ,wznowień chyba nie było.Jej inna książka "Lipniacy"
        była w latach pięćdziesiatych szkolna lekturą .

        "Za trzydziewiątą rzeką" (ilustrował Ludwik Maciąg) i "Za górami, za
        lasami"(ilustrował J.M.Szancer) - to zbiór PRZEPIĘKNYCH baśni polskich Janiny
        Porazińskiej.Ja mam wydanie "NK" z 1956 roku, z serii "Biblioteka
        Płomyczka".Papier gazetowy,ale co za baśnie! I ,co najdziwniejsze, choć wiele w
        nich wyrażeń gwarowych ,oczytane dzieci współczesne
        świetnie je odbierają,Moje przepadają za "Olbrzymoludami","Ptakiem Cezariuszem"
        i "Pasterzem tysiąca zajęcy".A ze zbioru "Za górami,za lasami" najczęsciej
        wybierają "Owczaryszka", "O dwunastu miesiącach" i "Czarodziejska księgę".

        Acha!W swoim poprzednim poście pomyliłam autora."Cudowne okulary " napisała
        Lucyna Krzemieniecka,a nie Ewa Szelburg-Zarembina.Pozdrawiam.
        • 23.01.03, 19:10
          Nie zauważyłam, że się tu dopisałaś i sama przypomniałam sobie tytuł, ale
          dzięki wielkie za autora; tego był nie wygrzebała z pamięci.:-))
      • Gość: aga IP: *.crowley.pl 23.01.03, 19:11
        Gość portalu: staruch napisał(a):

        > Mam jeszcze dwie propozycje:
        > Astrid Lingren to oczywiscie nie jest zapomniana autorka. Ale jej
        powiesc "Mio,
        > mój Mio" troszke zapomniana jest, ktos pamieta?
        >

        Ja pamietam!!:)) Zly rycerz Kato; na dzwiek jego imienia drzala ziemia i
        chlopiec szukajacy swego ojca, porwanego przez tegoz Kato. Albo dwoch
        chlopcow..?
        • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 15:05
          Natychmiast poszukuje i czytam znow, bo nic nie pamietam. Jakas czarodziejska lyzeczka??? Jakies ptaki krazace wokol wiezy??? A chlopcow rzeczywiscie chyba bylo dwoch. Jeden byl zdrajca??? Nie pamietam. Swoja droga dziwne, jakie obrazy zostaja w glowie po lekturach z dziecinstwa. Pamieta sie glownie, czy zrobilo dobre, czy zle wrazenie. "Mio" - zdecydowanie dobre.
          • Gość: aga IP: *.crowley.pl 24.01.03, 19:56
            Ptaki i owszem, lyzeczki nie pamietam. W kazdym razie "mio, moj mio" mowil ten
            zaginiony ojciec do syna (oczywiscie zanim jeszcze zaginal:). Ksiazka bardzo
            ponura i przerazajaca, ale bardzo fajna. Kiedys nawet byl film lub serial na
            jej podstawie, dlatego tak "duzo" ostalo mi sie w pamieci.
        • 29.03.03, 14:35
          Ci chłopcy to bracia Lwie Serce - jeden umarł (ależ płakałam) i stał się
          gołębicą i potem obaj wędrowali przez kolejne piętra zaświatów - po każdej
          śmierci trafiali gdzie indziej? Był też most cienki jak włos i smok, z którym
          trzeba było walczyć? O to chodzi?
        • 09.12.05, 13:45
          "Na wyspie Umpli-Tumpli"M.Stecewicz
          "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa"E.Niziurski
          "Przez dziurke od klucza"K.Siesicka
          "Sloneczniki"autorka chyba Snopkiewicz
          "Dziewczyna i chlopak czyli heca na 14 fajerek"Ozogowskiej
          "Zielona dziewczyna"czy jakos tak nie pamietam autora
          "Feniks i dywan","Historia amuletu"E.Nezbith
          "Janka z Latarniowego Wzgorza","Emilka ze Srebrnego Nowiu"L.M.Montgomery
          "Timur i jego druzyna"
          "Sobowtor profesora Rawy"Szklarskiego
          ponadto cala seria "Tomkow"i "Pan samochodzik"Nienackiego.



          --
          "Człowiek, który dwa razy w życiu się kaja, jest strasznym obłudnikiem"
      • 24.01.03, 10:49
        A druga to prawdziwa zagwozdka - "Poza modremi górami" - kto to napisal nie wie
        > m, bo egzemplarz (przedwojenny), ktory czytalem, nie mial okladki i kilku
        rozdz
        > ialow w srodku.

        Pewnie, ze znamy :-)
        autor: L.T. Meade i dzieci nazywaja sie Goździk, Różyczka, Stokrotka i
        Jaskierek :D

        A znacie ksiazke tego samego autora/tej samej autorki pt. "Zwycięstwo Polly"? :-
        )
        • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 24.01.03, 11:53
          Coś mi się kojarzy to "Zwycięstwo Polly"... O jakiejś
          dziewczsynce z internatu, czy pensji... Coś z gatunku
          takiej XIX wiecznej (albo początku XXw.) literatury dla
          dziewcząt? Ale okropnie mętnie, zdaje się, że też było w
          kolekcji książek mojej babci.
          • Gość: babciaa IP: *.chello.pl 25.09.03, 11:39
            To nie jest o dziewczynce z internatu. Polly mieszka wraz ojcem i siedmiorgiem
            rodzeństwa w wiejskiej posiadłości w Anglii. Dzieci właśnie straciły matkę,
            która umarła przy porodzie najmłodszej Perełki. Domem zajmuje się
            szesnastoletnia Ellen, a Polly próbuje odebrać jej część "władzy". Niebawem do
            rodziny trafia jeszcze para dzieci z Australii. Polly nie umie dogadać się z
            bardzo impulsywną Florą, zreszta i tak ciagle wpada w jakieś tarapaty. Cudna
            książeczka, była parę lat temu wznowiona przez wyd. Graf.
        • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 14:58
          Ten wštek to rewelacja! Lobelia, to sie nazywa pomysl! Myslalem, ze w zyciu sie nie dowiem, kto to napisal. Dzieki!
      • Gość: matra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.03, 21:14
        Gość portalu: staruch napisał(a):

        > Mam jeszcze dwie propozycje:
        > Astrid Lingren to oczywiscie nie jest zapomniana autorka. Ale jej
        powiesc "Mio,
        > mój Mio" troszke zapomniana jest, ktos pamieta?
        >
        > A druga to prawdziwa zagwozdka - "Poza modremi górami" - kto to napisal nie
        wie
        > m, bo egzemplarz (przedwojenny), ktory czytalem, nie mial okladki i kilku
        rozdz
        > ialow w srodku. Niesamowita symboliczna historyja o dzieciach, ktore
        wedrowaly
        > (dokad?), bo rodzice odeszli (umarli?), a po drodze przezywaly pelne grozy
        przy
        > gody, pokusy itd. Czy ktos w ogole zna???

        JA pamiętam "Mio,mój Mio",bardzo pociągały mnie takie tro chę mroczne bajki.Do
        ulubionych zaliczyłabym jeszcze opowiadania z książeczki z Nilsem paluszkiem w
        tytule -szczególnie tą o lalce co wyrosła z ziarenka,i jeszcze "Braci Lwie
        Serce".
      • Gość: m. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.03, 22:48
        o rany, nigdy nie przypuszczałam że trafię kiedykolwie na kogoś kto zna tę
        książkę!!! nie pamiętam niestety ani autora ani tytułu ale na 100% mam to na
        półce więc jeżeli komuś zależy to mogę sprawdzić.
        to jedna z moich ulubionych- teraz czytam ją czteroletniej siostrze
        a co do książek: koniecznie patricia st. john (jeżeli czegoś nie pokręciłam)
        i "skarby śniegu" oraz wszystko co jest a. lindgren ("rasmus rycerz białej
        róży")
        • Gość: nasse IP: *.telia.com 05.04.03, 03:22
          Astrid Lindgren - coz to byla za kobieta! Z jej zdaniem liczyli sie tu w
          Szwecji nawet rzadowi. Ale ona nigdy nie miala co do nich zludzen. Nie
          pasowala im jej bezkompromisowosc, szczerosc i nieustanna ufnosc, ze mozna
          stworzyc dziecku lepszy swiat niz ten, ktory serwuja tutaj socjalisci. Oni
          chca wychowac poslusznych konsumentow, Astrid chciala dla nich wolnosci. Czesc
          jej pamieci...
    • 23.01.03, 16:14
      A była też taka ładna książka o Jelonku Rogaczu (czy jakoś tak). Pamiętam tylko
      okładkę.
      I jeszcze Perepeczki: "Wielka stopa" (też pewnie przekręciłam).
      • 23.01.03, 16:30
        a ja pamietam jeszcze książkę, która być może zatytułowana była "4 Łapy", a
        zawierała sympatyczną historię o psie Lejku i dwóch braciszkach - świetny
        język, zabawna i ciekawa rzecz. Nie wiem kto napisał, jakaś kobieta chyba.
        • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 23.01.03, 17:27
          Tytułu zupełnie nie kojarzę, te 4 łapy mi nie podchodzą, ale książkę pamiętam.
          A z niej zabawne absurdy Polski socjalistycznej - np. nie robiono w przedszkolu
          łańcuchów na choinkę - "gdyż już zrzuciliśmy okowy niewoli", za to wieszano na
          choince 6, jako pochwałę planu sześcioletniego :-)!
          Z chęcią przeczytałabym, ale ten nieszczęśny tytuł i autor...
          Pamiętam jeszcze, że piesek Lejek, gdy któregoś razu kulał, był nazywany
          Kulejkiem
          • 23.01.03, 18:21
            Masz rację, żadne 4 łapy - tytuł był jakąś kombinacją na słowie bakteria albo
            wirus :-)

            Pamiętam uczenie psa podnoszenia tylnej łapki przy wiadomej funcji i hasło "na
            gazetę!"
            • 23.01.03, 18:59
              martolka napisała:

              > Masz rację, żadne 4 łapy - tytuł był jakąś kombinacją na słowie bakteria albo
              > wirus :-)
              >

              Hihi, nie do końca. Przypomiało mi się - 'Drobne Ustroje'!

              Autora wciąż brak.
              • Gość: ** IP: proxy / *.ptr.dia.nextlink.net 06.02.03, 17:10
                martolka napisała:

                > martolka napisała:
                >
                > > Masz rację, żadne 4 łapy - tytuł był jakąś kombinacją na słowie bakteria a
                > lbo
                > > wirus :-)
                > >
                >
                > Hihi, nie do końca. Przypomiało mi się - 'Drobne Ustroje'!
                >
                > Autora wciąż brak.

                Maria Zientarowa - ona chyba tez napisala "Wojne Domowa"?
                • Gość: antante IP: 83.1.48.* 21.01.10, 11:47
                  A ja tej książki szukałam 100 lat ani tytułu ani autora nie znając, jak się
                  cieszę, że tu weszłam, ten watek jest super.
              • Gość: pamiętliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 20:05
                Bahdaja. Pierwszy kryminał, który przeczytałem w wieku 10 lat. Przyjemna
                lektura.
        • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.03, 05:46
          Czy ktoś pamięta wzruszającą, dowcipną i mądrą książeczkę
          polską (którą obecnie zaliczylibyśmy do gatunku SF) pod
          tytułem "Nie warto być psem"?
          Albo zaskakująco solidne i miłe powieści Ewy Nowackiej:
          "Śliczna Tamit" i "Ursa z krainy Urartu"?
          A może "Małgosia kontra Małgosia"?
          • Gość: ** IP: proxy / *.ptr.dia.nextlink.net 06.02.03, 17:15
            Gość portalu: Ewa napisał(a):

            > Czy ktoś pamięta wzruszającą, dowcipną i mądrą książeczkę
            > polską (którą obecnie zaliczylibyśmy do gatunku SF) pod
            > tytułem "Nie warto być psem"?
            Nie pamietam autora- ale czy nie bylo to o cybernetycznym psie, ktorego
            zbudowal profesor Klapka? Piesek uciekl od profesora i mial rozne przygody,
            poznal duzo dobrych i zlych ludzi(z tych zlych byl m.in. Urodzony w Niedziele)
            i innego psa.
            > Albo zaskakująco solidne i miłe powieści Ewy Nowackiej:
            > "Śliczna Tamit" i "Ursa z krainy Urartu"?
            > A może "Małgosia kontra Małgosia"?

          • Gość: monstr IP: *.wszif.wroc.pl / 192.168.131.* 02.04.03, 12:33
            Gość portalu: Ewa napisał(a):

            > Czy ktoś pamięta wzruszającą, dowcipną i mądrą książeczkę
            > polską (którą obecnie zaliczylibyśmy do gatunku SF) pod
            > tytułem "Nie warto być psem"?
            > Albo zaskakująco solidne i miłe powieści Ewy Nowackiej:
            > "Śliczna Tamit" i "Ursa z krainy Urartu"?
            > A może "Małgosia kontra Małgosia"?

            "Małgosia kontra Małgosia" - jasne! dziewczyna przenosi się w czasie...
            bardzo miło wspominam :-)
            a o podróżach w czasie też b.ciekawa - "Godzina Pąsowej Róży" - nie mogłam się
            oderwać tak mnie wciągnęło!!!
            zaczyna się jak główna bohaterka (która potem wyląduje w przeszłości odległej)
            jedzie tramwajem
            w świetnych super-rajtuzach(nie swoich zresztą; pożyczonych)
            i jakaś baba jej te rajtuzy zachacza
            i rwie w strzępy...
            później jest jeszcze fajniej :-)
      • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 23.01.03, 16:59
        Może to był "Eogaś z Doliny Roztoki"? Na okładce sympatyczny brążowy jelonek?
        • 23.01.03, 17:05
          Tak, to był Rogaś z Doliny Roztoki. Dzięki.
      • Gość: aga IP: *.crowley.pl 23.01.03, 19:08
        givenchy napisała:

        > A była też taka ładna książka o Jelonku Rogaczu (czy jakoś tak). Pamiętam
        tylko
        >
        > okładkę.

        Ja tez tylko okladke pamietam:)) MOze ta ksiazka nie byla wiec wcale taka
        fajna, skoro najbardziej zapada w pamiec zolto-czarna okladka, na dobrym,
        sliskim papierze, prawda?;))
        • Gość: aga IP: *.crowley.pl 23.01.03, 19:19
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > givenchy napisała:
          >
          > > A była też taka ładna książka o Jelonku Rogaczu (czy jakoś tak). Pamiętam
          > tylko
          > >
          > > okładkę.
          >
          > Ja tez tylko okladke pamietam:)) MOze ta ksiazka nie byla wiec wcale taka
          > fajna, skoro najbardziej zapada w pamiec zolto-czarna okladka, na dobrym,
          > sliskim papierze, prawda?;))

          Aha, givenchy miala na mysli "rogasia z doliny roztoki" - mnie chodzilo o inna
          ksiazke. W tytule na pewno byl jelonek a nie rogas, bajka raczej zagraniczna;)
          • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 21:03
            To mogl byc "Roczniak". Mam to gdzies na polce. Amerykanska opowiesc o chlopcu, synu farmera z poczatku XXw., ktory znalazl, wyleczyl i dbal o jelonka, ale musial go zastrzelic, bo niszczyl uprawy. Niezle.
            • Gość: aga IP: *.crowley.pl 25.01.03, 23:01
              Gość portalu: staruch napisał(a):

              > To mogl byc "Roczniak". Mam to gdzies na polce. Amerykanska opowiesc o
              chlopcu,
              > synu farmera z poczatku XXw., ktory znalazl, wyleczyl i dbal o jelonka, ale
              mu
              > sial go zastrzelic, bo niszczyl uprawy. Niezle.

              ja juz sama nie wiem, ta ksiazka byla zolta - to jedyne co pamietam:)
            • 11.07.05, 16:23
              Albo Bambi
          • 24.01.03, 10:35
            aga:
            > Aha, givenchy miala na mysli "rogasia z doliny roztoki" - mnie chodzilo o
            inna
            > ksiazke. W tytule na pewno byl jelonek a nie rogas, bajka raczej zagraniczna

            Hej!
            A moze chodzilo Ci o ksiazke "Jelonek Ronni", autor: Jo Elsendoorn ? - to
            Holender jakowys? :-) Ronni chodzi za mama rozpoznajac ja po bialej plamie
            wokol ogona...

            pozdrawiam
          • Gość: ZZ3 IP: *.physics.uoguelph.ca 06.03.03, 18:02
            Jelonek Ronni?
            To bylo na pewno tlumaczenie, chyba z holenderskiego?
      • 18.10.03, 23:04
        Może "Rogaś z doliny Roztoki",tak mi się jakoś skojarzyło:))
      • 11.07.05, 16:20
        Rogas z doliny Roztoki Kownackiej jak mniemam
      • 09.08.06, 15:09
        To chyba Kownackiej "Rogaś z Doliny Roztoki"...
    • 23.01.03, 17:07
      To było chyba Heleny Babińskiej (pewności nie mam)ale czy gdzieś mozna to
      zdobyć?
      Pamiętam tylko, że ów chłopiec był naprawdę szczęśliwy
      pozdrowka
      • 23.01.03, 18:32
        Mialam tego szczęśliwego chłopca, ale w spadku po mamie, chyba z lat
        pięćdziesiątych wydanie albo coś koło tego. Bardzo ładna książka.
        Czy to w ogóle jeszcze poźniej było wznawiane?
        A taka staroć "Za rozbitą szybką", o jarzynach zimujących w piwnicy, zna ktoś?
    • 23.01.03, 18:56
      Jakieś pół roku temu na wątku „Wasza pierwsza książka” podałem pewien link,
      który może się przydać wszystkim, którzy szukają jakiejś książki z dzieciństwa.
      Żeby już nie odsyłać, powtórzę ten link tutaj:
      www.embl-hamburg.de/~Wojtek/nowa-grupa-faq.html

      Znajdziecie tam wykaz naprawdę wielu książek, głównie polskich autorów.
      Automatyczne wyszukiwanie (Ctrl-F) trochę utrudnia inna notacja polskich liter,
      np.: Tomek w\sr\od \lowc\ow g\l\ow


      --
      Tędy
      Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
    • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 19:17
      Gość portalu: Lobelia napisał(a):

      > Zainspirował mnie wątek o "Małpeczkach z naszej
      > półeczki" oraz moje wcześniejsze poszukiwania autorki
      > "Czarki"... Pamiętacie jeszcze jakieś książki z
      > własnego dzieciństwa, które zrobiły na was wrażenie i
      > jakoś w was "siedzą", a dawno ich nie wznawiano i
      > popadły w zapomnienie? Nie z takiego podstawowego
      > "kanonu", ale też warte przypomnienia i ew. wyszukania
      > w antykwariacie?
      > Ja zaczynam:
      > L. Woźnicka "Czarka" (cała seria)
      > M. Kownacka "Wiatrak profesora Biedronki"
      > M. Kruger "Dar rzeki Fly"
      > J. Grabowski "Puc, Bursztyn i Goście" tudzież wszystkie
      > inne jego książki o zwierzętach
      > A. Fiedler "Mały bizon"
      >
      > I co dalej?
      Nie wiem ,co się stało ,że moja wypowiedż sklonowala się kilkakrotnie i
      przesunęła się w górę ,zamiast grzecznie czekac na swoją kolej. Jest tam oprócz
      informacji o "Drobnych ustrojach" Marii Zientarowej także informacja o Helenie
      Bobińskiej i jej "O szczęśliwym chłopcu".Zapraszam do góry ,do "Hej,Martolka,to
      nie 4 łapy"
    • Gość: karpik IP: 212.182.91.* 23.01.03, 21:24
      Absolutnie ukochana była "Małpka Fiki-Miki" Makuszyńskiego, "Gdzie mieszka
      bajeczka" - nie pomne autora, troche pozniej "Wspomnienia niebieskiego
      mundurka" Gomulickiego (zawsze czytana w czasie wkacji na wsi)i "Jak zbudowany
      jest atom" jakowychś rosyjskich panów.A od dluzszego czasu szukam - i za nic
      sobie nie moge przypomniec autora ani tytulu - ksiazki, ktorej bohaterowie
      zrobili sobie wycieczke po Polsce i spotkali czlowieka, ktory opowiadal im
      historie z bledami, zeby sprawdzic ich wiedze.Na pewno pojawialo sie tam miasto
      Biecz. Gdyby ktos przypomnial sobie taka ksiazke, to niech da znac, bardzo
      prosze....
      • 24.01.03, 10:15
        Gość portalu: karpik napisał(a):

        > Absolutnie ukochana była "Małpka Fiki-Miki" Makuszyńskiego, "Gdzie mieszka
        > bajeczka" - nie pomne autora, troche pozniej "Wspomnienia niebieskiego
        > mundurka" Gomulickiego (zawsze czytana w czasie wkacji na wsi)i "Jak
        zbudowany
        > jest atom" jakowychś rosyjskich panów.A od dluzszego czasu szukam - i za nic
        > sobie nie moge przypomniec autora ani tytulu - ksiazki, ktorej bohaterowie
        > zrobili sobie wycieczke po Polsce i spotkali czlowieka, ktory opowiadal im
        > historie z bledami, zeby sprawdzic ich wiedze.Na pewno pojawialo sie tam
        miasto
        >
        > Biecz. Gdyby ktos przypomnial sobie taka ksiazke, to niech da znac, bardzo
        > prosze....

        To pewnie "Zielone awantury" S. Broniewskiego. Po Polsce podróżowali w drugiej
        części, pierwsza dzieje się w Krakowie przed wybuchem I wojny światowej i już w
        trakcie wojny. Zabawy podwórkowe, inscenizacja "Zemsty", eksperymenty chemiczno-
        magiczne. Bardzo dużo humoru i piękny obraz młodości z tamtych lat.
        • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 24.01.03, 20:53
          Witam."Imieniny..."i "Zemsta rodu Sawanów" napisała Ewa Lach. Przepadałam za
          jej książkami.Zadebiutowała w wieku 14 lat (ewenement w historii PRL-u ! )
          powieścią "Zielona banda" .Na okładce-jak dziś pamiętam- zdjęcie
          skromnej,uśmiechniętej uczennicy z warkoczami.A potem byli;"Kosmohikanie" ,"Na
          latającym dywanie"(kilkoro przyjaciół przenosiło się w czasie),chyba
          też "Romeo,Julia i błąd szeryfa "było jej autorstwa, Potem długo nic(ja
          przynajmniej sobie nie przypominam) ,no a potem
          wspomniane :"Zemsta..."i "Imieniny>>>" z ilustracjami niejakiej Bereniki-
          WSPANIAŁE !!!
          "Wielka,większa i największa" -to trzy przygody Iki i Groszka (przyjaciół z
          jednego domu).Ich przyjacielem był stary samochód Opel Kapitan.Przygoda nr 1-
          odnalezienie porwanego chłopczyka (pamietam ,że kidnaper nazywał się Eustachy
          Kurzewik). Nr 2-odszukanie pilotów zabłąkanych na pustyni.Pomagal im w tym
          samolot Jak ,.Nr 3- wyprawa w Kosmos ,na obca planete.
          Jak wspaniae jest wracac pamiecią do tych lektur ...
        • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 24.01.03, 20:53
          Witam."Imieniny..."i "Zemsta rodu Sawanów" napisała Ewa Lach. Przepadałam za
          jej książkami.Zadebiutowała w wieku 14 lat (ewenement w historii PRL-u ! )
          powieścią "Zielona banda" .Na okładce-jak dziś pamiętam- zdjęcie
          skromnej,uśmiechniętej uczennicy z warkoczami.A potem byli;"Kosmohikanie" ,"Na
          latającym dywanie"(kilkoro przyjaciół przenosiło się w czasie),chyba
          też "Romeo,Julia i błąd szeryfa "było jej autorstwa, Potem długo nic(ja
          przynajmniej sobie nie przypominam) ,no a potem
          wspomniane :"Zemsta..."i "Imieniny>>>" z ilustracjami niejakiej Bereniki-
          WSPANIAŁE !!!
          "Wielka,większa i największa" -to trzy przygody Iki i Groszka (przyjaciół z
          jednego domu).Ich przyjacielem był stary samochód Opel Kapitan.Przygoda nr 1-
          odnalezienie porwanego chłopczyka (pamietam ,że kidnaper nazywał się Eustachy
          Kurzewik). Nr 2-odszukanie pilotów zabłąkanych na pustyni.Pomagal im w tym
          samolot Jak ,.Nr 3- wyprawa w Kosmos ,na obca planete.
          Jak wspaniae jest wracac pamiecią do tych lektur ...
          • Gość: Al Bundy IP: *.acn.pl 13.04.03, 21:53
            Ja to chciałbym powiedzieć, że jestem sobie studentem i to już niby nie mój
            wiek, ale ostanimi czasy czytałem genialną i fantastyczną książkę dla dzieci (a
            może i nie tylko) autorstwa niepamiętam kogo, ale tytuł nosiła "Bromba i inni"
            i nie wiem tez czy nie była ostatnio wznawiana i w ogóle nic w tej materii nie
            wiem, ale jedno co wiem, to że była absolutnie fantastyczna i polecam ją
            każdemu,bez względu na wiek i płeć, bo przyznam, że w moim studenckim
            środowisku zrobiła niemałą karierę.
            • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:58
              Maciej Wojtyszko.Także Tajemnica szyfru Marabuta.
              • Gość: bruksia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 13:46
                Wojtyszki to jeszcze "Sagę rodu Klaptunów" polecam. Może mniej dzieciom
                (chociaż czemu nie?) a bardziej studentom...
          • 05.11.03, 10:23
            On sie nazywal Kużewik chyba jednak...?
        • Gość: karpik IP: 212.182.91.* 25.01.03, 22:27
          Wielkie dzieki! Juz myslalam, ze ta ksiazka to wytwor mojej fantazji, a tu
          prosze: ktos ja jeszcze pamieta! Pomykam w poniedzialek do biblioteki dla
          dzieci, to sobie przypomne...
    • Gość: daner IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 21:36
      Moje książki dzieciństwa to powieści Adama Badaja typu "Wakacje z
      duchami", "Kapelusz za 100 tysięcy","Czarne sombrero"i wiele wiele innych.
      Zaczytywałam się powieściami W.Wernica-westerny dla dzieci-kto pamięta?
      "Dzieci z Bullerbyn" to niezmiennie pierwsza piątka ulubionych.Do dziś często
      wracam do cyklu o przygodach Mikołajka,a czy ktoś słyszał jak czytała to w
      radiu Irena Kwiatkowska?-mistrzostwo świata.
      Uwielbiam "Długi deszczowy tydzień"-może dlatego że moja mama czytała to tuż
      przed moim urodzeniem-mój absolutny faworyt to Pacułka.

      • Gość: givenchy IP: proxy / 212.76.35.* 24.01.03, 09:58
        Jako dziecko bardzo lubiłam wszelkie bajki, baśnie. Z tych znanych do Braci
        Grimm oraz Baśnie Andersena, a szczególnie Calineczka, Królowa Śniegu i
        Świniopas.
        Pamiętam też bajkę, która mocno zapadła mi w pamięć (ale nie wiem jakiego
        autorstwa) o dwóch łabędziach: czarnym i białym - to byli bracia) i o
        księżnicce, która była zła i jednego z tych łabędzi zabiła, a potem jego brat
        porwał tę księżniczkę na ogromną lodową góre i miał ją zabrać z powrotem
        dopiero wtedy, jak swoimi łzami stopi cały lód. Potem ta księżniczka płakała
        latami, góra się topiła, a jak się stopiła ona już była dobra i wtedy ten
        łabędź po nią wrócił. Następnie zamienił się w pięknego księcia i się z nią
        ożenił.
      • 17.04.03, 22:15
        O, czyżby pokrewna dusza?:)"Dzieci z Bullerbyn" - absolutnie i do teraz.
        Słyszałam Mikołajka w radiu, a jakże:) No i "Długi deszczowy tydzień" -
        zawsze!!!! Ale ja wolę Groszka;)
      • 23.05.03, 11:50
        > Zaczytywałam się powieściami W.Wernica-westerny dla dzieci-kto pamięta?

        Pamiętamy, pamiętamy... do tej pory mam na półce, jeśli dobrze
        pamiętam "Colorado"
    • 24.01.03, 13:01
      1. "Imieniny Haneczki" - niestety nie pamiętam czyje to...
      2. "Panna Irka" - Ireny Zarzyckiej
      3. "Godzina pąsowaj róży" - Marii Kruger
      4. "Małgosia contra Małgosia" - ktoś pamięta kto był autorem???
      5. "Szkoła narzeczonych" - chyba też Marii Kruger...
      6. "Wielka, większa i największa" - zazytywałam sie tym przez bardzo długi czas
      - dzisiaj zupełnie nie mogę sobie przypomnieć o czym to było... Zdaje się,
      że jednym z bohaterów była samochód... Ale moze się mylę.... :)
      7. "Księga strachów" - Nienackiego

      Wtedy to sie czytało... :)
      Pozdrawiam nostalgicznie.
      awnee.
      • Gość: Lobelia IP: 195.187.102.* 24.01.03, 13:06
        "Małgosia contra Małgosia" jest Ewy Nowackiej. "Wielką,
        większą i największą" Broszkiewicza też lubiłam, ale
        wolałam "Długi deszczowy tydzień"...
        • 24.01.03, 13:46
          Gość portalu: Lobelia napisał(a):

          > "Małgosia contra Małgosia" jest Ewy Nowackiej.

          Dzięki wielkie!

          Pozdrawiam
          awnee.
          • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 24.01.03, 21:09
            Witam.Autorką tych dwóch powiesci jest Ewa Lach. Kontynuacja ich -to "Zielona
            gwiazdka pomyślnosci".A Ewa Lach zadebiutowała w PRL-u mając zaledwie 14 lat(!)
            _ powieścią "Zielona banda">Napisałam dokładniej o tym przed chwilą,ale mój
            post przeskoczył 8 miejsc do góry> Wymienię raz jeszcze inne jej książki ,
            które czytałam przed laty : Kosmohikanie ,Na latającym dywanie(moja
            ulubiona) ,Klub Kosmohikanów, Andrzejki,Pępek węża,Przygrywka,Romeo,Julia i
            błąd szeryfa. No i potem wspaniała trylogia o rodzinie Sawanów, konsekwentnie z
            ilustracjami "Bereniki".Pozdrawiam "starucha" - Kawka(też niemłoda)
            • Gość: monstr IP: *.wszif.wroc.pl / 192.168.131.* 02.04.03, 12:52
              pamiętam, że bajki braci Grimm na mnie i na mojej
              siostrze zawsze robiły wrażenie jakichś tajemniczych
              mrocznych, trochę też przerażających historii...
              taki klimat zostawiły też "Bromba i inni" -to chyba tam był Fluś?
              "O czym szumią ...(wierzby? topole?)"
              jakkaś niesamowita tajemnica, czerwona kotary (jak w Twen Peaks)
              za którymi jest jakiś inny wymiar...
              dziwne postacie, niepokojący nastrój...
              (tak nawiasem mówiąc podobne odczucia miałam
              też trochę po takiej bajce w tv "Fraglesy")
              bałyśmy się ale zrzerająca ciekawość rzucała nas codziennie
              do tych książek... brrr jeszcze teraz przebiegł mi dreszcz po plecach na
              wspomnienie...

              pamiętam też i miło wspominam "Wakacje na Guziku" -dzieci spędzające wakacje na
              wsi na jakiejś wyspie
              oraz "Tańczący Słoń" Adama Bahdaja-kryminalna zagadka którą rozwiązują
              sympatyczne dzieciaki
              :-)
      • Gość: N.C. IP: *.satkabel.com.pl 24.01.03, 13:43
        Nienackiego wszystkie P. Samochodziki uwielbiam, te obecne ciągi dalsze nie są
        już w takim klimacie, chociaż też wciągają. Wszystkich nowych nie czytałam,
        ponoć jest już ich dobrze ponad 20
    • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 15:09
      Konik Garbusek, obowiazkowo z Szancerem.
      "Zemsta rodu Sawanow" i "Imieniny babci Jozefiny" - autora/ki nie pomne. Wylem ze smiechu swojego czasu.
      • Gość: Venus IP: *.pkobp.pl 01.04.03, 11:18
        Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy na półce w księgarni zobaczyłam
        Elementarz. Szukałam tylko bajeczek dla mojego niemal 2-letniego synka, a
        tutaj taaaaki bestseller!
        Kupiłam natychmiast i schowałam do szafy. Poczeka, aż mały podrośnie, bo nigdy
        nie wiadomo, czy wznowienia jeszcze będą i czy akurat wtedy, kiedy malec
        będzie się uczył literek.
        A tak poza tym, to najfajniejsze były bajki z serii "poczytaj mi, mamo".
      • 05.11.06, 14:17
        Gość portalu: staruch napisał:

        > Konik Garbusek, obowiazkowo z Szancerem.

        Ja mam wydanie w twardej oprawie z ilustracjami niejakiego Mikołaja Koczergina
        i też nie narzekam ;-)

        A przy okazji - pamiętacie księgarnie z książkami radzieckimi. Boże, jakie tam
        były pięknie wydane książki dla dzieci... Twarde oprawy, piękne ilustracje, aż
        się oczy śmiały...
        Do dziś mam takie tytuły jak "Konik Garbusek" właśnie, "Bajki" Puszkina, kilka
        tomów "Baśni narodów ZSRR", "Piórko Finista jasnego cud sokoła" z takimi
        archetypicznymi rosyjskimi baśniami jak "Wasylisa Pięknolica" (to tu jest
        prawdziwa Baba Jaga, a nie w Jasiu i Małgosi), czy "Maria Mariewna" (o Kościeju
        Nieśmiertelnym). Do dziś jak je czytam, to ciarki mi chodzą po plecach...
    • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 24.01.03, 21:44
      Witam. Baśń ,o której wspomniałaś to"O kólewnie Marysieńce " Kornela
      Makuszyńskiego. Znajdowała się w zbiorze "Bardzo dziwne bajki"(niedawno było
      wznowienie).Oprócz tej przepięknej i wzruszającej historii(biały łabędż
      umarł,gdyż zaśpiewał dla tej królewny bez serca ,a jego brat,czarny łabędż
      wyznaczył jej pokutę ;rozpuszczenie łzami góry)-były tam jeszcze trzy opowieści;
      "Szewc Kopytko i kaczor Kwak",*O tym,jak krawiec Niteczka został królem"
      i "Dzielny Janek i jego pies"(pamiętam ,że w tej ostatniej historii Janek
      wykorzystał pęczniejące drożdże do pokonania złego czarodzieja)Pozdrawiam
      serdecznie.
      • 25.01.03, 17:57
        Gość portalu: Kawka napisał(a):

        > "Szewc Kopytko i kaczor Kwak",*O tym,jak krawiec Niteczka został królem"


        Te dwie bajki znajdują się też w zbiorze „Woda żywa” (Nasza Księgarnia, 1971).
        Jest tam ok. 30 bajek różnych autorów. Między innymi:

        - „Baśń o pięknej Parysadzie i o ptaku Bulbulezarze” Bolesława Leśmiana
        - „Kwiat ametystu” Haliny Górkiej
        - „Pan Rozpędek” Włodzimierza Perzyńskiego
        - „O kołku do wieszania odzieży” Aleksandra Szczęsnego
        - „Szklana góra” Bronisławy Ostrowskiej


        „Woda żywa” przetrwała w moich zbiorach. Przy okazji chciałem spytać, czy ktoś
        zna inny zbiór bajek, niestety zapodziany, a noszący tytuł „Śpiewająca lipka”?


        --
        Tędy
        Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
        • Gość: Kawka. IP: *.avamex.krakow.pl 25.01.03, 19:00
          Witaj, REPTARZE.Ja też mam egzemplarz "Wody żywej" , a bliskie mi dzieci
          przepadają nie tylko za Panem Rozpędkiem ,ale także za basniami "Byś i Dyś"
          i "Syn boginki"(ze zbioru "Cudowne bajki " Adolfa Dygasińskiego) ,a także
          opowiadaniem(wyjatek z "Faraona" ) ""Psujaczek". Baśń B.Leśmiana "O pieknej
          Parysadzie..." jest w zbiorze "Klechdy sezamowe ",a "Kwiat ametystu" to
          fragment jednej z ulubionych książek mojego dzieciństwa "O księciu
          Gotfrydzie,rycerzu Gwiazdy Wigilijnej" Haliny Górskiej.
          "Śpiewajacą lipkę " na pewno czytałam ,ale nie bardzo mogę sobie
          przypomnieć ,jakie w niej były opowiesci . Mam natomiast w swym ksiegozbiorze
          przepiękne dwa zbiory baśni.Jedna to "Najcudniejsza piekność " ;format A
          4 ,rewelacyjne ilustracje Antoniego Uniechowskiego.Jest w oprawie
          introligatorskiej i brakuje w niej strony tytułowej.Nie mam więc żadnych
          informacji dotyczących zarówno autora(czy też autora wyboru) ,jak i roku
          wydania .Moze ktoś coś wie na ten temat?
          Druga książka -to "Złota jabłoń" Hanny Januszewskiej .Też brak strony tytułowej
          i bliższych informacji tym razem o ilustratorze.A ilustracje sa jakby Olgi
          Siemaszko.Czarno - białe ,stylizowane na drzeworyty.bardzo piekne.Kto wie cos
          na ten temat? Proszę o pomoc.
        • 25.01.03, 19:02
          reptar napisał:

          >Przy okazji chciałem spytać, czy ktoś
          > zna inny zbiór bajek, niestety zapodziany, a noszący tytuł „Śpiewająca
          lipka”?

          Czytałam, ale nie pamiętam nic więcej :-(

          Natomiast czy ktoś wie coś więcej o jeszcze innym zbiorze bajek - to była
          książka z różnymi historyjkami/ legendami polskimi, dużo z rejonu Mazur i
          Kaszub, o przeróżnych diabełkach, duszkach i innych straszydełkach. Autor był
          raczej zbiorowy jakiś (ale nie dam głowy uciąć). Tytuł???
          • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 20:12
            Czerwona plocienna okladka. W srodku miedzy innymi "O madrym chlopku i glupim diable"?
            • 25.01.03, 22:29
              Gość portalu: staruch napisał(a):

              > Czerwona plocienna okladka. W srodku miedzy innymi "O madrym chlopku i glupim
              diable"?

              moja była wznowieniem z późnych lat 70-tych - chyba biała okładka z jakimś
              rysunkiem (diabełka?) w kolorze zielono-niebieskim (?)
          • Gość: bajka IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 28.03.03, 23:29
            Ja mam wciąż egzemplarz z roku 1980. Okładka jest zielona, płócienna w
            wytłoczone listki, ale pamiętam że była obwoluta (z diabłem cgyba. Jest to
            zbiór bajek Słowian zachodnich, czyli bajki polskie, słowackie, łużyckie i
            czeskie. Uwielbiałam te bajki. Ten zachowany egzemplarz, to drugi który
            posiadam, pierwsz rozpadła się od czytania jeszcze w moim dzieciństwie.

            Pamiętam i mam wciąż inne bajki i baśnie: Woda żywa, Baśnie Fińskie, U złotego
            żródła ...
          • 23.05.03, 12:01
            > Natomiast czy ktoś wie coś więcej o jeszcze innym zbiorze bajek - to była
            > książka z różnymi historyjkami/ legendami polskimi, dużo z rejonu Mazur i
            > Kaszub, o przeróżnych diabełkach, duszkach i innych straszydełkach. Autor był
            > raczej zbiorowy jakiś (ale nie dam głowy uciąć). Tytuł???

            A czy ten tytuł nie był też taki trochę po kaszubsku??? Bo mnie się coś
            przypomina, ale chyba muszę przekopać domową biblioteczkę, jak znajdę to
            napiszę.
            Za to przypomina mi się zbiór baśni "Bursztynowe drzewo", gdzie na pewno była
            legenda o tym jak powstały bałtyckie bursztyny: nieszczęśliwa księżniczka,
            która płakała nad brzegiem i jej łzy zamieniały się w jantary (bursztyny)...
            Życzę miłej lektury
          • Gość: bruksia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 13:40
            Legendy z regionu Mazur i Kaszub? To może "Nad jeziorem bajka śpi"?
        • Gość: Mema IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 19:40
          O, mój bolku... (jak wzdycha moja kumpela-ateistka).. Śpiewajaca Lipka...
          ech... piękne wspomnienie z dziecinstwa... niestety, nie spełnione do konca, bo
          w mojej wiejskiej bibliotece był tylko wybrakowany egzemplarz, w którym
          brakowało kilkunastu kartek... głownie z zakonczeniami jakichs baśni..
          A Zamek soria-Moria i "krew płynie z trzewiczka Kari Trestak"??

          mema
          • Gość: Trotula IP: *.ilabs.pl / 212.244.142.* 02.02.03, 12:06
            Kari Trestak - ja pamiętam! To był zbiór baśni norweskich "Księżniczka na
            szklanej górze" i "Król Valemon zaklęty w białego niedźwiedzia", mam te książki
            do dziś :-)
            A pamięta ktoś może "Serce z kartonu" Konstantego Sergienki? Pamiętam, że
            czytałam to jak byłam chora, i ta książka wydała mi się strasznie smutna. Było
            coś chyba o bezdomnych psach... Można to jeszcze gdzieś kupić?
            • Gość: mamosz IP: *.acn.pl 25.03.03, 21:59
              a "Przygody młodych Bastablów" i druga część tegoż (nie pamiętam tytułu)
              Harry Potter niech sie schowa tam to było pole do wyobrażni!!!!!
        • 02.04.03, 16:24
          reptar napisał:

          > Gość portalu: Kawka napisał(a):
          >
          > >
          > „Woda żywa” przetrwała w moich zbiorach. Przy okazji chciałem spyta
          > ć, czy ktoś
          > zna inny zbiór bajek, niestety zapodziany, a noszący tytuł „Śpiewająca li
          > pka”?
          >
          >
          Pewnie, "Śpiewająca lipka bajki słowian zachodnich" wyd. Śląsk 1976 r.

          A przy okazji czy ktoś zna książkę "bajarka opowiada" czytałam jako dziecko
          wydan9ie przedwojenne i chetnie bym kupiła, może byłło wznawiane po wojnie??????
        • Gość: Kajka IP: *.chello.pl 13.05.03, 21:41
          . Przy okazji chciałem spyta
          > ć, czy ktoś
          > zna inny zbiór bajek, niestety zapodziany, a noszący tytuł „Śpiewająca li
          > pka”?

          "Śpiewająca Lipka" to ukochana książka moja i wszystkich dzieciaków
          spędzających wakacje u mojej babci. Zaczytywaliśmy sie w niej co roku aż do
          znudzenia i niestety do całkowitego zniszczenia książki (zielona płócienna
          oprawa). W sumie niektóre bajki znaliśmy na pamięć i mogliśmy opowiadać je
          sobie prawie z dokładnością co do jednego zdania bez zaglądania do środka.
          Niestety nikt tego zbioru nie wydał chyba od 25 lat i ja wciąż nieskutecznie
          próbuję zdobyć gdzieś w antykwariatach to cudeńko.
          A gdybym miała dodać coś jeszcze od siebie to oczywiście "Ferdynanda
          Wspaniałego". Ferdynanda wypożyczałam z biblioteki śerednio raz w miesiącu i
          zamęczałam rodziców żeby mi go ciągle czytali. W końcu chyba im sie znudziło i
          nauczyli mnie czytać jak miałam 5 lat aby mieć święty spokój. A swojego
          własnego Ferdynanda kupiłam sobie dopiero kilka lat temu i to w taniej książce
          Cieszyłam się jak głupia i zanim dotarłam do domu przeczytałam ja po raz n-ty w
          autobusie, ku wielkiej uciesze niektórych pasażerów obserwujących "starą babę"
          zaczytaną i zupełnie oderwaną od rzeczywistości za sprawą książki dla
          dzieci:)))
        • 21.08.13, 21:49
          Śpiewającą Lipkę czytałam w dzieciństwie wielokrotnie. Taki sam egzemplarz kupiłam kilka lat temu w antykwariacie, aby przeczytać ukochane bajki mojej córce. Zachwycona byłam i zachwycam się nadal nie tylko treścią ale i świetnymi ilustracjami. Moje ulubione to: Jednooczka, Dwuoczka i Trzyoczka ze Śpiewającej Lipki;Złotowłoska z bajki O Czerwonobrodym Królu czy lisek śpiący w złotej kołysce z bajki O Janku, Aniczce i o lisku.
          Zachęcona wspomnieniami, chyba poczytam sobie dzisiaj;)
          --
          tamaras69
    • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 24.01.03, 21:51
      wYBACZ,PROSZĘ ,NATARCZYWOŚC ,ALE ODPISUJĘ CI I ODPISUJĘ ,A MOJE POSTY SKACZĄ
      GDZIEŚ W GÓRĘ,ZUPEŁNIE BEZ SENSU.CHODZI O EWĘ LACH,KTÓRA JEST AUTORKĄ "ZEMSTY
      RODU..." I "IMIENIN BABCI...'.TRZECIA CZĘŚC TO"ZIELONA GWIAZDKA
      POMYŚLNOSCI".WIĘCEJ INFORMACJI CZEKA KILKA PIETER WYZEJ.POZDRAWIAM
      • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 20:09
        Dzieki, Kawka, rowniez pozdrawiam. Tej trzeciej czesci Sawanow nie czytalem.
        A "Ksiecia Gotfryda" Górskiej tez katowałem bez lito�ci. Skad ona, nawiasem mowiac, wziela te historie? Celtycka mitologia mi to pachnie dzis.
    • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 25.01.03, 19:33
      Witaj. Czy nie jest to może "Kiermasz bajek" i "Nowy kiermasz bajek" ???Byly
      tam opowiesci o kłobuku ,duchach lesnych i stworach rozmaitych, a w kilku z
      nich głównym bohaterem był stary,zrzędny ,lokalny mazurski diabeł ,zżyty z
      ludnością okoliczną do tego stopnia ,że przyjechał(chyba na kożle?) do
      miejscowego kowala ,aby ten wyrwał mu bolący ząb. Błąka mi się imię tego czarta
      po głowie,może wkrótce sobie przypomnę (czytałam to w latach
      sześćdziesiątych).Pozdrawiam.
      • 25.01.03, 20:02
        Gość portalu: Kawka napisał(a):

        > Witaj. Czy nie jest to może "Kiermasz bajek" i "Nowy kiermasz bajek" ???

        Tak!!! Miałam 'Nowy Kiermasz Bajek' i oczywiście gdzieś mi przepadł.
        Kawko, jesteś niesamowita :-)))) Dziękuję!

        Ale tego nie wznawiali raczej?
        • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 20:16
          Znow wolne skojarzenie: Fioletowa okladka, na niej diabeł czarny, zadumany. Tytuł? Cos o diable... diablach... przysłowie jakies moze? Tresc - kilka swietnych basni o diablach, piekle itp. Wlasnie (chyba) przypomnialem sobie tytul - "Z piekla rodem".
      • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 25.01.03, 20:47
        Wiem,wiem! Przypomniałam sobie! Ten diabeł miał na imię Smętek!!! Uff,jaka
        ulga... I głowa może odpocząć ....
    • Gość: staruch IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 20:06
      Tak mi sie tylko skojarzylo, ze byly rowniez mikrodramaty dla dzieci do uteatralnienia malolatow kilkuletnich. Jeden z nich to byla rzeczona "Lipka". Chyba. Jako kompletny zasmarkaniec wystawialem to dla rodzicow i sasiadow - historyja dotyczyla krakowianki, ktora nie chciala krola ani kata za meza i wlasnie miala zostac scieta (odrzuceni sie dogadali) gdy pojawial sie krakowiak i robil porzadek. Starzy mieli ubaw po pachy, bo akcje traktowalismy z siostra ze smiertelna powaga. Tych dramacikow bylo wiecej, ale "Lipka" to byl hicior!
      • Gość: aga IP: *.crowley.pl 25.01.03, 23:20
        a ktos pamieta bajke o Alboco?? Przerazliwie chudy facecik pozbawiony tulowia:)
        Uwielbialam...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.