Dodaj do ulubionych

Zapomniane książki dla dzieci

  • resuomi 06.06.12, 00:17
    Witajcie!

    Usiłuję zidentyfikować książkę, którą czytałem w dzieciństwie (lata 80-te) - co nie jest proste, jako że pamiętam niewiele :-) Rzecz była (bodajże oczywiście) książką fantastyczną dla dzieci, niestety nie pamiętam czy polskiego autora, czy też tłumaczoną. Głównym "plot device" był zaś rodzaj eksperymentalnego mikroskopu, którego użytkownicy mogli kontrolować pojazdy wielkości bakterii w sposób, który dziś określalibysmy jako rzeczywistość wirtualną (czyli de facto mieli wrażenie zmniejszenia do wielkości bakterii). Rzecz była potencjalnie niebezpieczna, ponieważ jeśli taki pojazd zostałby zniszczony, to kontrolujący go użytkownik mógł umrzeć (a z pewnością zostałby poturbowany - już nie pamiętam :-). W książce dzieci (bodajże bez pozwolenia dorosłych) korzystają z tego mikroskopu, "pływają" wokół toczka (taki organizm wielokomórkowy), zaś jeden z pojazdów zostaje "pożarty" (czy też wchłonięty poprzez wodniczkę) przez pantofelka, na szczęście bez konsekwencji o których wspomniałem powyżej.
    No właśnie - i to właściwie wszystko co pamiętam! Może ktoś skojarzy - cóż to mogłaby być za książka???

    Wszelkie pomysły mile widziane!

    Rei
  • gazeta_mi_placi 11.06.12, 22:41
    Darzę sentymentem książkę (ale już taką raczej dla starszych dzieci, nie malutkich) "Bal u zegarmistrza Teofila".
  • ka-ma77 24.08.12, 16:01
    Witam serdecznie,właśnie skończyłam czytać wszystkie zamieszczone tu posty.Fajna sprawa,taki wątek.Ja również od około 20 lat poszukuję,jak narazie bezskutecznie,pewnej książeczki.Dostałam ją od mojej babci,gdy miałam kilka lat i (będąc dzieckiem o dobrym serduszku) podarowałam ją dziecku koleżanki mojej mamy,gdy byli u nas z wizytą.Po jakimś dłuższym czasie jednak zatęskniło mi się za tą książką.Mówię tu o KOŁACZYKU (chyba taki był tytuł,nie KOŁACZ,który już kilkakrotnie widziałam na Allegro).Była to bajka ludowa rosyjska lub ukraińska,a książeczka miała na okładce właśnie tego uśmiechniętego kołaczyka i była na górze zaokrąglona.Wydana pewnie w latach 80-tych,podobnie jak inne piękne książki z Wydawnictwa Małysz Moskwa.Bardzo chciałabym ją odnaleźć i nabyć.

    Kolejną książką,której namiętnie poszukuję jest tytuł dla starszych już czytelników,a są to KOCIE OPOWIEŚCI James'a Herriota.Może nie tyle zapomniane ile nieznane.Polecam też jego cały cykl WSZYSTKIE STWORZENIA MAŁE I DUŻE-w sumie 8 tomów.Coś przecudownego!!!
    A tak w ogóle,to czy wszyscy Forumowicze wyjechali na wakacje?Bo coś tu pusto ostatnio.
    Pozdrawiam.
    ka-ma77
  • 0mirka2 24.08.12, 16:43
    Ja też byłam pod wielkim wrażeniem, gdy odkryłam ten wątek, ba, gdy odkryłam to forum! :) "Kocie opowieści" czytałam nie tak dawno, miałam je pożyczone od koleżanki - wielkiej wielbicielki kotów (sam też jestem kociarą, choć kota niestety nie mam:))
    Cyklu Herriota nie czytałam, choć wiem o nim od dawna. Gdy tylko uda się mi go zdobyć, przeczytam z przyjemnością. :)
    Bajki "Kołaczyk" nie kojarzę zupełnie, ale życzę Ci, abyś zdobyła tę bliską sercu książeczkę. Mnie, dzięki Internetowi i dzięki Allegro, udało się odnaleźć sporo książek z dzieciństwa. :)
    Pozdrawiam.
  • ka-ma77 24.08.12, 17:04
    Witam Cię serdecznie i dziękuję za odpowiedź.Ja z kolei jestem psiarą (i szczęśliwą właścicielką kilku przedstawicielek tego gatunku),ale kocham i pomagam wszystkim żywym stworzeniom,które tego potrzebują.A czytać o zwierzętach po prostu uwielbiam.Na Allegro udało mi się kupić wiele starych,wspaniałych książek poświęconych braciom mniejszym.I całe szczęście,że jest takie Allegro,bo w moim mieście nie ma antykwariatu,ani nawet jakiejś giełdy ze starymi książkami,więc pozostaje tylko internet (ale to potężne zaplecze książkowe).
    Nawet dziś przyszła pocztą zakupiona na Allegro książka,a jest to:WRACAJ DO DOMU KARMELKU Meinderta de Jonga.

    Serdecznie pozdrawiam.

    ka-ma77
  • ka-ma77 24.08.12, 18:45
    Witam,to znowu ja.Po przeczytaniu tych wszystkich postów odczuwam ogromną potrzebę podzielenia się ze wszystkimi Forumowiczami wspomnieniami książeczek ze swojego dzieciństwa.Wydaje mi się,że nie było o nich jeszcze mowy,a warto je przypomnieć.Czy ktoś z Was pamięta,te pieknie wydawane w latach 80-tych,kolorowe książki Wydawnictwa Małysz Moskwa?Moją pierwszą książką,którą również dostałam od babci była książka ZAPIAŁ KOGUCIK L.Jelisjejewej(z ilustracjami jej męża)-była to pierwsza książka,jaką dostałam w życiu(we wczesnym dzicięctwie).Z tego Wydawnictwa pamiętam i posiadam również:JAK LISICA UCZYŁA SIĘ LATAĆ;MIAŁA BABUNIA WNUCZĄT CZTERDZIEŚCIORO i NIEDŹWIADEK Agniji Barto;WĄSATY,PRĘGOWATY i WCZORAJ I DZIŚ Samuela Marszaka,czy BYŁ SOBIE JEŻ Igora Akimuszkina i wiele,wiele innych.Muszę przyznać,że w Związku Radzieckim mieli dobrych ilustratorów,jak chociażby Włodzimierz Sutiejew-PRZYGODY PIFA;NOWE PRZYGODY PIFA;BAJECZKI Z OBRAZKAMI;SZCZENIAK(chyba nieprzetłumaczona na polski);podobnie KOT RYBAK(dosłownie 'rybołów'),NIEDŹWIADEK,czy wspomniana już na tym wątku KAPRYSNA KOTKA.A propos wspaniałych ilustratorów polecam genialnego angielskiego ilustratora Erica Kincaida(on ilustruje,a jego żona pisze książeczki dla dzieci,podobnie jak Jelisjejewowie).Ostatnio dorwałam na Allegro PRZYGODY MISIA MAURYCEGO I JEGO TATY Z z ilustracjami Kincaida.Coś cudownego.Polecam!

    ka-ma77
  • ka-ma77 25.08.12, 17:37
    Witam raz jeszcze,przypomniała mi się dziś jeszcze jedna książka,o której nie było jeszcze mowy w tym wątku,a która absolutnie zasługuje na ODŚWIEŻENIE,gdyż jest przeurocza i niepowtarzalna.Zresztą jest to książka nie tyle zapomniana,co słabo znana w naszym pięknym kraju.A mowa tu o pozycji literackiej zatytułowanej OLGA DAPOLGA autorstwa znanego w Polsce pisarza angielskiego Michaela Bonda(tego od serii o MISIU PADDINGTONIE).Książeczka została wydana w Polsce w 1980 roku przez NASZĄ KSIĘGARNIĘ i niestety nie było wznowień.Zresztą stanowi ona jedynie pierwszy tom całego cyklu książek o przezabawnej i przedsiębiorczej śwince morskiej Oldze Dapoldze,bardzo popularnego w Anglii.Ale coż zrobić.Paddington doczekał się wznowień,to może i Olga się doczeka.Polecam miłośnikom świnek morskich i NIE TYLKO!

    Pozdrawiam.

    ka-ma77
  • 0mirka2 25.08.12, 20:34
    Witam.
    Oj, to musi być fajna książeczka! :) Z chęcią przeczytałabym nie tylko wnuczkowi, ale i dla własnej przyjemności.
    Jest w tej chwili na Allegro, ale cena straszna (jak dla mnie) - ponad 55 złotych. :(
    No nic, może jeszcze kiedyś się pojawi nie w tak drastycznej cenie... Jestem cierpliwa. :)
  • ka-ma77 25.08.12, 21:06
    Witam serdecznie,książeczka ta ("Olga Dapolga")pojawia się na Allegro średnio co kilka tygodni,czasem jest dłuższa przerwa.Ja nabyłam mój egzemplarz za 10zł.Cena tego egzemplarza,który jest obecnie wystawiony jest rzeczywiście wysoka (jeszcze tyle nie kosztowała).Źle to wróży na przyszłość,bo ceny starych książek rosną (książki te są coraz rzadziej spotykane),a nasze portfele chudną (kryzys gospodarczy).Może za jakiś czas pojawi się tańszy egzemplarz.Pisząc o tej książeczce zapomniałam dodać,że ma bardzo fajne czarno-białe liczne ilustracje.Wykonał je Hans Helweg.

    Pozdrawiam.

    ka-ma77
  • tamaras69 26.08.12, 18:53
    Też z chęcią przeczytam tę książeczkę. Ja z mojego dzieciństwa najbardziej wspominam książki Kubasty. Do dzisiaj śnią mi się ciasteczka z okładki Jasia i Małgosi:) Mam nadzieję, że pojawi się ona na Allegro... A jeśli chodzi o poszukiwanie zapomnianych książek - może ktoś mi pomoże: w dzieciństwie miałam książkę, która w tytule miała bańki mydlane ( a przynajmniej tak mi się wydaje). Z pewnością były one na okładce,książeczka była kwadratowa i miała chyba kolor szarawo-różowy. Wiem,że to niewiele,ale może ktoś ją kojarzy.

    pozdrawiam wszystkich Forumowiczy.
    --
    tamaras69
  • ka-ma77 26.08.12, 19:15
    Witam,sprawdziłam w swojej biblioteczce,bo pamiętałam,że miałam jedną książeczkę KUBASTY,ale jest to "Mamusiu,opowiedz mi bajeczkę",a książeczki z 'bańkami mydlanymi' w tytule narazie nie kojarzę.

    Pozdrawiam.

    ka-ma77
  • ka-ma77 26.08.12, 19:27
    A to przypadkiem nie jest bajka O ZACZAROWANEJ BAŃCE MYDLANEJ?

    Pozdrawiam.

    ka-ma77
  • tamaras69 26.08.12, 22:08
    Książka z bańkami na okładce nie była Kubasty. Nie wiem, niestety, czy jej tytuł to "O zaczarowanej bańce mydlanej",bo jedyna bajka o tym tytule jaką znalazłam po mailu od Ciebie, to bajka do wyświetlania na rzutniku.
    --
    tamaras69
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.com.pl 27.08.12, 12:06
    Witam,
    Książka , którą wspominasz, to najprawdopodobniej "Kolorowa bajka - niebajka" Hanny Łochockiej, z ilustracjami Jerzego Flisaka. Wydana w 1987 r. Mniejszego formatu, kwadratowa, na zielonym tle duża ,mieniąca się tęczowo bańka mydlana, a w niej -główka dziewczynki z warkoczykami ( skan okładki mogę Ci przesłać na maila ; na Allegro jest jeden egzemplarz, ale bez okładki). Jest to historia dziewczynki, która -znużona codziennymi obowiązkami domowymi - zapragnęła zamieszkać w domku z bańki mydlanej. Pomógł jej w tym tęczowy Duszek - Koloruszek....
    Pozdrawiam.
  • tamaras69 27.08.12, 12:40
    Niestety, to nie ta książka. Moją pamiętam z przedszkola, więc musiała być wydana w latach 60-tych lub na początku 70-tych. Wydaje mi się, że opowiada o wydarzeniach w jakimś miasteczku,ale nie jestem pewna.
    --
    tamaras69
  • mkw98 27.08.12, 13:01
    Może "Bańkowice Mydlane" Wandy Chotomskiej? Rok pierwszego wydania to 1961.


    "W Bańkowicach straż pożarna stoi nad sadzawką
    Każdy strażak puszcza bańki strażacką sikawką" : )
  • tamaras69 27.08.12, 13:12
    Tak,tak,tak!!! To właśnie ta książka! Już widzę, że było wznowienie,ale ja poczekam sobie na moje ukochane, z dzieciństwa.Może kiedyś pojawi się w sprzedaży. Dziękuję!!!
    --
    tamaras69
  • zona_mi 28.12.12, 16:38
    śpiewali pan Zygmunt, Telesfor i Teodor :)
    encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR2E-aIBX-9nJJN_BaGuHOaSa3lEOWUZ-yJM7vAMHQy8oQyq6EyMg
    i na cd:
    www.bajki-grajki.pl/sklep/bajki-muzyczne/90/47-pora-na-telesfora-span-stylecolor-000080strong23-zlstrongspan
    Jedna z ulubionych bajek mojego synka.

    --
    - Umyłeś zęby, Kacper?
    - Byłaś cały czas w łazience. Widziałaś, żebym wchodził? Nie - czyli znasz odpowiedź. Ty mi tak w matematyce, to ja ci tak w pytaniach domowych!
  • Gość: endorfinka IP: *.mmpnet237.tnp.pl 28.08.12, 13:25
    Polecam poszperać tutaj - www.kumiko.pl/oferta/dziecko/?utm_source=dziecko&utm_medium=karuzela
    Bardzo ciekawe pozycje.
  • Gość: ulo IP: 89.171.136.* 02.12.12, 19:42
    Bociany i żaby chyba z lat 60
  • Gość: Wero IP: *.dynamic.chello.pl 25.12.12, 13:30
    Witam i dziękuję na wstępie za świetny i pomocny wątek.
    Poszukuję książki, z której nie pamiętam ani tytułu ani autora. Tajemnicza sprawa, że jako dziecko dostałam ją 2 razy i 2 razy zgubiłam.
    Jest to dosyć cieńki zeszyt formatu A4 lub nieco mniejszego niewymiarowego. Na okładce namalowany delikatnie, artystycznie i pastelowo smutny Arlekin. Cała opowieść jest bardzo smutna i nostalgiczna, raczej w sumie nie dokońca dla dzieci i opowiada o Arlekinie a może raczej Pierrocie, tudzież Smutnym Pajacu. Moja mama dożuca jeszcze że kojarzą się jej z nią jeszcze jakieś anioły i kolor błękitny.
    Kupiona była zapewne ok roku 1995/97, myślę, że było to raczej niewielkonakładowe wydawnictwo, na pewno nie z żadnej dużej oficyny wydawniczej. Raz kupiłyśmy w Gdańsku, raz w Krakowie.
    Pomocy!
    pozdrawiam serdecznie
  • Gość: JK IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.13, 00:18
    Czy ktoś pamięta, co to za książka / autor, cokolwiek:

    ...Tola ma alikopter, a Ela heligatora...

    ....Zięć i ojciec robili zdjęcia i mieli zrobić ich 16....

    ....I był taki pan co miał nawyk i śmiał się: hahah....

    Zielona twarda okładka, lata 60-te. Ktoś kojarzy?
  • armacost 25.01.14, 17:39
    Nawet nie potrafię określić od ilu lat szukam tej książki, zero rezultatów. Pamiętam tylko tyle że główną bohaterką była kilkuletnia dziewczynka o dość paskudnym charakterze, rozpieszczona i samolubna, prawdopodobnie nie miała rodzeństwa, tylko bardzo bogatych rodziców, którzy spełniali większość jej zachcianek - te z kolei dotyczyły głównie domowych zwierzątek - raczej na pewno były wśród nich kanarek i (na sto procent) mały kotek. I tutaj najważniejsze: małolata (nie pamiętam imienia, ale przez dłuższy czas wydawało mi się że coś w rodzaju 'Katia') była sadystką - nie pamiętam w jaki sposób wykończyła kanarka, ale na 90% z jej winy kot wpadł do wiadra z wrzątkiem i zginął w okropnych męczarniach (wciąż pamiętam tę traumę), co z kolei tak nią wstrząsnęło że postanowiła się zmienić. Objętościowo raczej cienka książka, miała jasną (żółtawą?) okładkę i format zbliżony do A4, może większy. Mam dziwne przeczucie że to jakiś skandynawski autor, ale to może być tak samo mylne jak z imieniem bohaterki, zbyt dużo czasu minęło.
    Będę OGROMNIE wdzięczna za odpowiedź ;)
  • echo1111 28.12.12, 14:57
    Poszukuję tytułu książki dla dzieci w której występowała Zimnica-Poczwara, nie jestem pewna ale bajka opowiadała chyba o matce która kołysała chore dziecko i to dziecko zabrała Zimnica - Poczwara, książka była dużego formatu i pamiętam że był portret tego monstrum
  • Gość: filip IP: *.work.xdsl-line.inode.at 02.01.13, 13:54
    Brzmi jak Andersen, albo wzorowane na Andersenie.
  • Gość: Langwedocja IP: *.zax.pl 06.01.13, 20:59
    Bardo proszę o przypomnienie autora i tytułu książeczki, w której zwierzątka leśne chowają się przed deszczem pod grzybka.

    Niestety nic więcej nie pamiętam :-(
  • fraaszka 06.01.13, 21:18
    "Pod grzybem" w zbiorze "Bajeczek z obrazkami" Sutiejewa.
  • Gość: Langwedocja IP: *.zax.pl 12.01.13, 20:42
    Bardzo dziękuję za podpowiedź:-)
  • symona 17.01.13, 09:34
    Ja również poszukuje ksiązek ze swojego dzieciństwa przypominam sobie dwie. Jedna wydaje mi się że wydana jakoś w latach 70 (pewna nie jestem) opowiada o dzieciach których rodzice mieli dość zachowania swoich pociech i uciekają z miasta. Dzieci zostają same pamiętam jeszcze że później chyba jeden z chłopców szukał rodziców... lecąc trzymając się latawca???? Druga książka wydana znacznie później jakoś w latach 90 może nawet druga połowa to zbiór historyjek z których jedna utknęła mi w pamięci że była o dużej rodzinie myszek. Jeżeli dobrze pamiętam to czerwona okładka?? Szukam jeszcze książek typu Mała Księżniczka i Tajemniczy Ogród (starszych i nowszych chociaż z nowszymi to chyba może być ciężko).
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.13, 10:13
    "Druga książka wydana znacznie późni
    > ej jakoś w latach 90 może nawet druga połowa to zbiór historyjek z których jedn
    > a utknęła mi w pamięci że była o dużej rodzinie myszek. Jeżeli dobrze pamiętam
    > to czerwona okładka?? "

    skojarzyło mi się z "Zaczarowaną wioską" (aukcja nie moja:-)
    allegro.pl/poncelet-zaczarowana-wioska-il-busquets-i2823758204.html
  • symona 17.01.13, 11:34
    Dziękuję ale to nie ta. To wygląda na jedną bajkę tamta książka była zbiorem historyjek.
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.com.pl 17.01.13, 12:13
    Witam,

    Ta pierwsza książka, którą wspominasz - to - prawie na pewno - "Święto Nieposłuszeństwa" Sergiusza Michałkowa. Na Allegro jest kilka egzemplarzy, ale z inną okładką, niż ja miałam ( właśnie w latach 70-tych). Podaję link do streszczenia: ryms.pl/ksiazka_szczegoly/528/index.html.
    Drugiej książki nie kojarzę. Pozdrawiam.
  • Gość: eva IP: *.pool.mediaWays.net 09.04.14, 12:41
    Szukajac mojej ulubionej ksiazki trafilam na to forum i mam ogramna prosbe.
    Tytul i autor wylecialy mi z glowy. Glowna bohateraka Krystyn ma bardzo silnie rece. Przestawia bez problemu ogromny swiecznik( normalnie potrzeba do tego 3 sluzacych) jej ojciec strofuje ja i przypomina ze swoja sile musis utrzymac w tajemnicy.
    Czy ktos to zna ????
  • jot6 23.04.14, 09:56
    pozdrawiam, szukasz książki a właściwie cyklu pt Miecz Kagenowy,tomy pt armia milcząca i Dni chwały, czasy walk polsko-krzyżackich na Pomorzu Zachodnim.A w zachowaniu tajemnicy nt siły Krystyny - chodziło o to,by nie została oskarżona o wpływ sił nieczystych - przecież kobieta nie moż4e być tak silna! W dzieciństwie zaczytywałam się książkami Mrówczyńskiego na temat sławnych Polaków i ich wpływu na rozwój różnych krajów,np o Ignacym Domeyce i Erneście Malinowskim (Ameryka Płd). Szkoda,że - o ile wiem - nie są wznawiane...
  • Gość: jot6 IP: *.pool.mediaWays.net 23.04.14, 10:23
    Bardzo, bardzo, bardzo dziekuje !!!!!!!!!!!!!!!
    I serdecznie pozdrawiam :))

    Eva
  • Gość: jot6 IP: *.pool.mediaWays.net 23.04.14, 11:33
    ...tak sie ucieszylam, ze dobiero po dluzszej chwili skojarzylam Boleslawa Mrowczynskiego.
    Ja tez kochalam jego ksiazki. Wznowien nie bylo ale mozna dostac na Allegro albo w bibliotece (Katalog: www.makplus.pl/search/index.html )
    Chyba powinnam zaprzestac wizyt na tym forum bo coraz wiecej ksiazek musze koniecznie miec;))
    Eva
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.com.pl 17.01.13, 12:13
    Witam,

    Ta pierwsza książka, którą wspominasz - to - prawie na pewno - "Święto Nieposłuszeństwa" Sergiusza Michałkowa. Na Allegro jest kilka egzemplarzy, ale z inną okładką, niż ja miałam ( właśnie w latach 70-tych). Podaję link do streszczenia: ryms.pl/ksiazka_szczegoly/528/index.html
    Drugiej książki nie kojarzę. Pozdrawiam.
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.13, 12:47
    W książce "Małym nieposłusznym" jest także opowiadanie " Święto Nieposłuszeństwa".
    Wydana o wiele ładniej.
  • Gość: mamapo IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.13, 23:57
    Hej witam wszystkich szperaczy ksiazkowych!

    ja równiez poszukuje ksiązki z dzieciństwa, nie pamietam tytułu ani autora.
    Wiem tylko, że była to książka czeskiego (czechosłowackiego?) autora, opowiadała o kilku chłopakach z małego miasteczka (lub wioski), którzy jak to chłopcy przezywali wielkie przygody i wpadali do tarapaty. Pamiętam jedną przygodę - gdy łapali żmije używając do tego patyków z widełkami na końcu. Była jakas aferka bo jedna żmija im uciekła gdzies u kogoś w domu.
    Było tez coś o przesiadywaniu nad stawem na wielkim kamieniu, czy skale...
    Był tam chyba jakis Zdenek (choc może to pamięć płata mi figle, może tak mi się tylko teraz wydaje, bo chyba wiele książek czeskich miało Zdenków:)
    Pamiętam jeszcze że to była nieduża książeczka, jakaś czerwono-zielona okładka chyba...

    Kojarzy Wam sie cos takiego?
    Dzięki z góry
  • symona 18.01.13, 04:35
    Tak to właśnie ta książka gdy przeczytałam tytul przypomnialo mi się. Dzisiaj się dowiedzialam ze ta książka powinna jeszcze gdzies lezec schowana więc chyba czas zaczac poszukiwania.
  • Gość: kocisko IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 23:06
    Jezeli o przygodach chłopaków z czeskiego miasteczka , to może to być jakaś powieść
    Jaroslava Foglara - napisał ich kilka , ja czytałam tylko" Chatę nad jeziorem'' , gdzie były podobne klimaty , ale nie pamiętam wątku ze żmijami .Wiem natomiast , że był tam jakiś Antoś , Ludwik i Lojza, szukali jakiegoś planu , komuś zginęły skrzypce Stradivariusa , w ogóle roiło się tam od zgadek i tajemnic .Jeżeli nie to , to może inna powiesc tego autora ?
  • supolo 05.11.13, 17:24
    A pamiętacie książkę Góra czterech wiatrów ?Ale nie pamiętam autora
  • ada08 05.11.13, 17:43
    supolo napisał(a):

    > A pamiętacie książkę Góra czterech wiatrów ?Ale nie pamiętam autora

    Maria Kann
    a.
  • morgen_stern 18.01.13, 14:44
    Szukam tej książki wszędzie, na książkach dziecięcych i młodzieżowych nie pomogli, ale może tu się uda...

    Czytałam jako dzieciak książkę, która mi bardzo zapadła w pamięć. Narratorem był chłopiec, akcja działa się podczas wojny. Chłopak chyba mieszkał na wsi. Książka była świetnie ilustrowana w rysunki tego chłopca na papierach kancelaryjnych, formularzach biurowych etc; rysował głównie wojnę, powstańców, czołgi, śmierć. Na ogół realistyczna, ale zdarzały się fragmenty z pogranicza magii, czy zjawisk paranormalnych. Książka oczywiście polska.

    --
    No jak coś jest mniejsze od świnki morskiej to nie może być psem. Ani to poklepać ani kazać coś zrobić. Poklepiesz i mu oczy wypadną / triss_merigold6
  • leepka 31.01.13, 17:37
    A moze komus skojarzy sie ksiazka ktora pochlonelam bedac wczesna nastolatka :), poczatek lat 80-tych.
    Akcja rozgrywa sie we Francji albo Belgii przed i podczas pierwszej wojny swiatowej. Historia opowiadana przez dziewczyne, ktora w pewnym momencie poznaje i zakochuje sie w chlopaku o imieniu Lucien. Historia milosci itd. Idylla trwa krotko bo chlopak zostaje powolany do wojska i ginie. Zapadl mi w pamiec krotki fragment, juz po smierci chlopaka: dziewczyna nie moze pozbyc sie obrazu/wyobrazenia rozkladajacego sie ciala chlopaka, gdzies na polu bitewnym, blekitnych oczu, zapadajacych sie coraz glebiej... Dosc to makabryczne, wiem...
    Dziekuje za pomoc!
    J
  • kubara1 01.02.13, 09:54
    to i ja z pytaniem
    wspominam książkę- pamiętnik spisywany przez dziewczynę, nastolatkę o imieniu chyba Alina
    W tytule tej książki na pewno był "Reptularz". Może ktoś kojarzy?
    --
    Basia, mama Marysi, Hani i Stefanka:-))
  • Gość: kocisko IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 00:29
    Jasne że kojarzy - ''Córki chcą inaczej'' Eugenii Kobylinskiej-Masiejewskiej , z tym , że Alina była jedną z wielu bohaterek powieści ,nie narratorką - powiesć opowiadała o pewnej klasie jednego z gdańskich liceów której Alina była przewobniczącą
  • kubara1 04.02.13, 08:51
    aaa, tak to to:-))))) ale się cieszę, już kupiłam na Allegro. Dzięki wielkie!!!!
    --
    Basia, mama Marysi, Hani i Stefanka:-))
  • Gość: sara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.13, 17:46
    Czarodziejskie słowo-Osiejewa
  • jaga_nj 12.03.13, 00:50
    Cudny watek...w miescie, w ktorym mieszkalam byla biblioteka dla dzieci gdzie uwielbialam przebywac. Mam w glowie jedna ksiazke, byla chyba bardziej dla mlodziezy niz dla dzieci. Byla o dziewczynie chorej na serce, ktora poznala chlopaka, przeszla operacje i chyba wszystko dobrze sie skonczylo. Na okladce bylo chyba niebieskie serce. Kojarzy ktos z was ta ksiazke?

    --
    If you want to borrow money, borrow it from the pesimist.
    They don't expect it back.
  • Gość: edi IP: *.eimperium.pl 14.04.13, 01:00
    Witam, nie wiem, czy to tą książkę chodzi, ale coś mi się kojarzy: operację dziewczynie (Uli?) załatwił chłopak, którego rodzice byli "ustosunkowani". Tata słynny lekarz? Utkwiło mi w pamięci, że dziewczyna leżąc w tym elitarnym szpitalu, rozmawiała ze swoją towarzyszką z sali, i ona twierdziła, że jej tata musi być dużą szyszką, na co otrzymała odpowiedź, że nie, jest niskiego wzrostu. To ta książka??
    Przy okazji pytanie o inną książkę. Pamiętam mało. Czytana w 1 poł. lat 80-tych. Dla takiej młodszej młodzieży. 10-11 latków. Bohaterka przebywa z mamą i wujkiem na wczasach w górach. Okolice Zakopanego? Jadą na wycieczkę na Słowację. Wujek próbuje "przemycić" do Polski jakąś zabytkową (w jego mniemaniu) szablę. Wcześniej na Słowacji jedzą knedliki. Pamiętam, że byłam ich bardzo ciekawa, jak smakują.... Nic więcej nie pamiętam. Może ktoś będzie wiedział więcej ... pozdrawiam
  • Gość: edi IP: *.eimperium.pl 14.04.13, 02:23
    I jeszcze pytanie o książki Barbary Nawrockiej Dońskiej; "Przed godziną W", "Powszedni dzień dramatu", "Złota czara" , "Stolik z fotografią", 3 pierwsze książki dotyczą okupacji i Powstania, czwarta - okresu powojennego. Bohaterka jest młodą dziewczyną, dzisiaj powiedzielibyśmy - nastolatką. To Anastazja (pseudonim wojenny), książki mówią o jej życiu w okupowanej W-wie. Inni bohaterowie to jej matka, przyjaciółki Lena i Anka, koleżanki, chłopak Gabriel. Na ślad Anastazji trafiłam również w "Prywatnym pamiętniku", wspomnieniach przedwojennych tej autorki. Zawsze mam wrażenie, że Anastazja to właśnie Autorka, choć ginie ona po Powstaniu. Czy ktoś natrafił w innych książkach Autorki na tych bohaterów? Mam wrażenie, że w jakiejś innej, nie wymienionej tu książce jest wzmianka o Gabrielu, że przeżył wojnę, Ale nie wiem, czy to na pewno?
  • leepka 15.04.13, 15:20
    To chyba "Mama ja i łazigóry" Honoraty Chróścielewskiej. Przypomnialam sobie niedawno i swietnie sie czyta nawet po tylu latach :)
    J
  • agnieszka_azj 30.08.13, 21:10
    jaga_nj napisała:

    > Cudny watek...w miescie, w ktorym mieszkalam byla biblioteka dla dzieci gdzie u
    > wielbialam przebywac. Mam w glowie jedna ksiazke, byla chyba bardziej dla mlodz
    > iezy niz dla dzieci. Byla o dziewczynie chorej na serce, ktora poznala chlopaka
    > , przeszla operacje i chyba wszystko dobrze sie skonczylo. Na okladce bylo chyb
    > a niebieskie serce. Kojarzy ktos z was ta ksiazke?

    To serce na okładce było zabandażowane ? Jesli tak, to jest to "Reszta świata" Marii Nurowskiej.
    Dziewczyna chora na serce, której matka boi sie wyrazić zgodę na operację. Wspólnie z chłopakiem, korzystając z wyjazdu matki na stypendium, mozna powiedzieć, że podstepem nakłaniają ojca, żeby sie zgodził.
    Nie wiadomo, jak się skonczyło - konczy się sceną, w której ojciec spotyka tego chłopaka pod salą operacyjną i dowiaduje się, że go oszukali, że ten chłopak wcale jej nie zostawił ze strachu przed chorobą.
    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • Gość: belinda IP: *.static.tpgi.com.au 20.07.13, 13:35
    To jedyne, co pamiętam z tej książeczki dla dzieci. Zapewne chodziło o przedszkolaki idące na spacer z panią, które miały się trzymać owej wstążeczki. Sytuacja wygląda mi na lata 50. Czy komuś z Was coś świta na ten cytat?
  • squirk 24.07.13, 18:31
    Podpinam się pod wątek bo szukam książki z dzieciństwa a niewiele o niej pamiętam i liczę na to,że może ktoś skojarzy, poda mi tytuł.
    Chodzi o książkę o małej myszce która znalazła się na łódce, nie pamiętam dlaczego, była roztrzęsiona, na łódeczce znajdowała się torebka cukierków, myszka zjadła sporo i zasnęła - i tyle pamiętam :-/ Chciałabym znów tę książkę dostać w ręce i przeczytać ją zaprzyjaźnionym maluchom - oczywiście po tym jak się nią sama nacieszę, pamiętam, że ogromnie mi się podobała.
    Jeśli ktoś kojarzy tę książkę (cienka, dość duża, na okładce - chyba? - szuwary i łódka - będę bardzo wdzięczna.

    PS. Do zapomnianych książek dorzucam "Jerutte z Lisiej Polany".
    :-)


    --
    Chaotyczna neutralna.
  • Gość: majolika2 IP: *.avamex.com.pl 24.07.13, 19:53
    A czy nie była to może książka "Myszka Pik" (autor Witalij Bianki) allegro.pl/myszka-pik-w-bianki-1955-i3411097459.html?. To opowiadanie było tez w książce "Tajemnica nocy lesnej" i tam właśnie jest na okładce ( dużego formatu) myszka na łódce i wokolo szuwary. Pozdr.
  • squirk 24.07.13, 21:49
    Gość portalu: majolika2 napisał(a):

    > A czy nie była to może książka "Myszka Pik" (autor Witalij Bianki) allegro.pl/myszka-pik-w-bianki-1955-i3411097459.html?.

    Jeśli jest tam mysz opychająca się na łódce cukierkami z torebki/woreczka to raczej tak ale nie mam pewności, wydaje mi się że w tytule mogło być cos o podróży czy wyprawie ale po latach nie pamiętam po prostu. Przypomniałam sobie jeszcze że myszka zasnęła a wtedy wiatr popchnął łódkę na jezioro, potem pewnie przybiła gdzieś do brzegu i miała przygody, jak to książkowa mysz. Poszukam recenzji "Myszki Pik", może ktoś napisał coś konkretnego o treści. Dziękuję za pomoc :-)


    --
    Chaotyczna neutralna.
  • Gość: belinda IP: *.static.tpgi.com.au 05.04.14, 13:42
    > Chodzi o książkę o małej myszce która znalazła się na łódce, nie pamiętam dlacz
    > ego, była roztrzęsiona, na łódeczce znajdowała się torebka cukierków, myszka zj
    > adła sporo i zasnęła - i tyle pamiętam

    To pewnie będzie "Podróż w nieznane", ilustracje: Maria Mackiewicz, autor: Adam Bahdaj. Ilustracje z tej książki do obejrzenia na blogu
    pstrobazar.blogspot.com
    Widzę na nich mysz koło torby z cukierkami. :-)
  • tucyk 24.07.13, 23:29
    Witam serdecznie jako nowa na tym forum:-)
    Wcześniej to forum tylko czytałam, ale teraz nie mogę się powstrzymać, bo to przecudny wątek. Moje ukochane pozycje z dzieciństwa:
    - "Słoneczny koń" - zbiór baśni, nie pamiętam, skąd...
    - "Babcia na jabłoni",
    - "U złotego źródła",
    - "Tajemnica orzechowego tortu",
    - "Rozalka Olaboga",
    - "Polyanna",
    - "Królestwo Baśni",
    - "Mary Poppins" i następne,
    - "Kasia cała z czekolady, a z cukierków ma rękawy",
    - "Klehdy sezamowe",
    - "Winnetou",
    - "Old Sutherland" (sorry, jeśli niepoprawnie"),
    - "Wielka, większa i największa",
    - "Adelo, zrozum mnie",
    - "Mówiący dąb" G. Sand (autorkę pamiętam, co do tytułu nie jestem pewna),
    - "Baśnie" braci Grimm (zawsze lubiłam makabreski)...
    - Król kruków (opowiadanie),
    - wszelkie Samochodziki,

    wiem, że niektóre z w/w pozycji zostały już wymienione, ale to moje ukochane...
    Z wątku się cieszę tym bardziej, że stanowi dla mnie inspirację; już nie wiem, co dzieciom wynajdywać:-)
    Jeśli mi sie przypomni coś jeszcze, dopiszę.
    Pozdrawiam wszystkie mole książkowe:-)
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.com.pl 25.07.13, 09:22
    Witam,
    Książka, ktorej poszukujesz, to Adama Bahdaja "Podroż w nieznane ": allegro.pl/podroz-w-nieznane-a-bahdaj-1972-i3415300949.html. Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.com.pl 25.07.13, 09:24
    Tamten link się nie otwiera, więc może ten...allegro.pl/podroz-w-nieznane-bahdaj-1972-i3386965881.html
  • squirk 25.07.13, 13:10
    Gość portalu: Kawka napisał(a):

    > Witam,
    > Książka, ktorej poszukujesz, to Adama Bahdaja "Podroż w nieznane ": allegro.pl/podroz-w-nieznane-a-bahdaj-1972-i3415300949.html. Pozdrawiam serdecznie.

    Bardzo, bardzo Ci dziękuję - właściwie to Wam, Majolice także, za pomoc i inspirację, bo tę "Myszkę Pik" też sobie kupię, książek o myszach nigdy za wiele :-))


    --
    Chaotyczna neutralna.
  • herbusas 20.09.13, 12:16
    Przypadkowo natrafiłem na Forum i jestem nim zafascynowany. Przeczytałem je od " deski do deski " . O tylu zapomnianych książkach sobie przypomniałem, o wielu się dowiedziałem :) przypomniałem je sobie dzięki Forum. Jeżeli powiem, ze jesteście wyjątkowi-nie będzie to nic odkrywczego :-))))))
    Kawciu droga (wybacz, proszę tą poufałość  ale nie potrafię zwracać sie do Ciebie inaczej  podbiłaś mój rozum i serce :-))) Urodziła się Pani w 1950? Ja w 1948!
    POMÓŻ Kawko ! bo już straciłem nadzieję.
    Pomóżcie mi odnaleźć tytuł i autora męczącej mnie książki z dziecięcych lat.
    Ta książka była oniryczna, dużo atmosfery ze złego snu, chłopiec ma gorączkę, zapada w sen i śni mu się, że trafił do świata ptaków (być może za karę, bo ich nie karmił albo rzucał w nie kamieniami- tego już nie pamiętam) Staje się gilem z czerwonym brzuszkiem, ma różne przygody. Kiedy byłem na studiach, lata 1966÷71. Mama oddała moje dziecinne książki do domu dziecka, nie mogę mieć o to pretensji.
    Część utraconej biblioteki udało mi się odkupić, ale ta książka męczy mnie od wielu lat.
    Pozdrawiam Jan
  • jot6 27.01.14, 11:25
    trudno chyba będzie odzyskać tę książkę - autor (lub autorka B. Buyno, tytuł "Przygody w krainie ptaszków" Wydanie,które mam pochodzi...z 1943 roku. wydane przez Gebethnera i Wolffa, z ilustracjami Szancera. Tego samego autora, -ki i z tego samego wydawnictwa "Poselstwo z krainy czarów". Urocze książeczki. W latach 45 - 50 można było zdobyć takie białe kruki, bo i wydawnictwa i księgarnie jeszcze prosperowały jako prywatne, a później...
  • Gość: Zgredka IP: *.elc.uni.wroc.pl 28.01.14, 09:17
    Pod koniec lat pięćdziesiątych na ostatniej stronie Świerszczyka ukazywał się przez pewien czas rodzaj komiksu - cztery obrazki i pod każdym czterowiersz, tworzące krótką historyjkę. Wtedy byłam w odpowiednim wieku, czytałam Świerszczyk, i nie zwróciłam wówczas uwagi na to, że autorką wierszy jest Wanda Chotomska, a rysunków Bohdan Butenko. Najpierw była to Panna Kreseczka, a później Pan Motorek. Do dziś pamiętam niektóre fragmenty tych wierszy i tematy niektórych przygód bohaterów (prawda, że nieliczne). Całkiem niedawno usłyszałam w II programie radia, że wydano "Pannę Kreseczkę" w formie książkowej! Od razu pogalopowałam do księgarni i udało mi się tę książkę kupić, z myśla o wnuczku, ale przede wszystkim o sobie. "Pan Motorek" także się ma ukazać. Gdyby nie pamięć o Świerszczyku, pewnie bym na to wydawnictwo nie zwróciła uwagi. Polecam dla dzieci ok. 4 - 6 lat - na stronach internetowych można znaleźć nawet fragmenty, ilustracje i wiersze - każdy może się przekonać, czy zechce zapoznać dziecko z bohaterami i ich przygodami, czy woli "inne klimaty".
  • herbusas 01.02.14, 18:51
    Dzięki to chyba to może mógłbym choć wypożyczyć w celu zkserowania? proszę o informację
    Z poważaniem
    Jan
  • jot6 07.02.14, 11:52
    czy to do mnie pytanie? jeśli tak, proszę o kontakt na priv ,poczta gazetowa
  • herbusas 12.02.14, 19:54
    Wielkie dzięki! to jest Ta książka, już udało mi się kupić ją na Allegro za piorunującą cenę, ale cóż się nie robi dla marzeń dziecinnych. Teraz została tylko jedna ale jej autora i tytuł znam, jest to Panie profesorze...Frigyes Karinthy obrazki z życia ucznia (Tanár úr kérem).
    1916, przekład na polski pt. Panie profesorze..., 1959 Warszawa : "Nasza Księgarnia", 1959.
    Może ktoś ma tę książkę i mógłby ją zeskanować lub pożyczyć do zeskanowania, byłbym niezmiernie wdzięczny.
    Z poważaniem
    Jan
  • jot6 13.02.14, 10:00
    bardzo się cieszę, że udało się zdobyć taki rarytas...A
    - "Szabli z perłą" wciąż nie ma...nie mogę zrozumieć,dlaczego - przecież np z okazji rocznicy powstania warszawskiego mogliby...
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.14, 21:28
    Aukcja " Szabli z ..." zakończyła się 22 stycznia. Chętnych na nią nie było. Pisz do sprzedawcy :-)
  • Gość: anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.14, 15:36
    Czy ktoś zna tytuł i autora baśni - której bohaterami byli Ib i Iwetta. Było tam jedenastu braci, olbrzym, czarodziejska woda. Bardzo zależy mi na odnalezieniu tej książki, a niestety, nikt, z kim rozmawiałam jej nie zna.
  • ewa9717 08.03.14, 21:05
    Gość portalu: anna napisał(a):

    > Czy ktoś zna tytuł i autora baśni - której bohaterami byli Ib i Iwetta.

    A nie "Iv i Finetta" Natalii Gałczyńskiej?
  • 0mirka2 22.08.13, 07:42
    Witaj :)
    To prawda, ten wątek jest bardzo inspirujący - ile ja już tutaj książek odnalazłam i ile kupiłam (najczęściej na allegro) dla wnuczka... i dla siebie ;) to szok!
    Zainteresował mnie nieznany mi tytuł "Tajemnica orzechowego tortu", ale nigdzie nie trafiam na ślad tej książki. Może pamiętasz, kto ją napisał?
    Pozdrawiam ciepło.
  • mkw98 22.08.13, 09:22
    To byli "Zdobywcy orzechowego tortu" :-) Autorem jest Piotr Wojciechowski. W moim wydaniu są ilustracje Julitty Karwowskiej-Wnuczak.
  • Gość: Zgredka IP: *.azylnet.com 12.02.14, 22:03
    Czy ktoś pamięta może książkę, powieść dla młodzieży, której bohaterem był chłopiec, jakaś postać spośród znanych twórców polskiego renesansu. Zdaje mi się, że Mikołaj Gomółka, kompozytor (później oczywiście) psalmów do przekładów Jana Kochanowskiego. W książce jest chłopcem, wyrusza do Krakowa aby się uczyć, niewiele niestety pamiętam akcji, za to sporo szczegółów: dla ojca miał postarać się kupić instrument muzyczny o nazwie symfonalik; dla macochy chciał przywieźć "gościniec": próbował kupić materiał na suknię, ale zupełnie nie wiedział, ile trzeba i prosił o dwa łokcie... sprzedawca powiedział, mu, że na paradną suknię z trenem (?) nabywają białogłowy łokci trzydzieści. Zamiast materiału kupił więc medalion, na którym miał być święty Marcin, patron macochy o imieniu Marcjanna, ale w domu okazało się, że jest tam wizerunek całkiem inny... Przyrodnia siostra chciała dostać wstążkę, która była własnością królowej czy królewny, i to z pomocą chłopcu przyszedł Stańczyk, który podarował mu dla siostry cały pęk wstążek, ozdabiających niegdyś jego lutnię czy coś innego; były to wstążki, o ile pamiętam, Elżbiety Rakuszanki. Siostra zarzucała potem tym wstążkom, że nie są nowe. Nie mogę sobie przypomnieć ani autora (autorki?) ani tytułu, a chętnie bym sobie przypomniała tę książkę.
  • Gość: me IP: *.centertel.pl 30.08.13, 19:58
    "Głos Przyrody"
  • knihowa 13.10.13, 22:38
    A ja szukam takiej książki:
    Wszystko, co pamiętam, to:
    - była to grubsza książka, zdaje mi się, że na okładce było albo drzewo na łące, albo coś czerwono-czarnego, cjoć możliwe, że to drugie znajdowało się na karth okładki od wewnątrz
    - była to opowieść o przyjaźni i poświeceniu, bohaterami były zwierzęta
    - i teraz fabuła, czy raczej to, co z niej pamiętam: na polanie rosło wielkie drzewo; pewnego razu busza a może wichura obaliła je i od tej pory zwierzęta zaczęły się czegoś bać. Mam wrażenie, że spod korzeni tego drzewa coś je straszyło, czy może jakieś inne niebezpieczeństwo im zagrażało, nie pamiętam już tego, istotne dla fabuły było to, że grupa zwierząt postanowiła powędrować w podziemia i znaleźć "zło" i je zniszczyć? zabić? Zdaje mi się, że większość książki (a może ja to tylk tak pamiętam...) to własnie ta wędrówka. Najbardziej dla mnie-dziecka przejmujący był moment, kiedy jedno ze zwierzątek, jeż lub kret, oddaje swoje życie za resztę zwierząt, pozostając w tunelach i ginąc. takie mam wrażenie, że został zamieniony w kamień... ale mogę mylić to czymś innym. Pewne jest, ż ginie, ale dzięki temu reszta może wrócić już bezpiecznie.
    - w książce znajdowała się mapa ich wędrówki
    - książka została kupiona na przełomie lat 80 i 90. Nie wiem gdzie, bo osoba, która ją kupiła nie pamięta tego, a podróżowała po całej Polsce. Pewna pani z księgarni w poznaniu, która się tym zainteresowała i zaczęła poszukiwania, przypuszczała, że to będzie książka niemieckiego autora
    - książka miała ilustracje, robiły na mnie niezwykłe wrażenie, właśnie ta szczególnie, gdzie jeden z bohaterów zostaje w tunelach; była utrzymana w ciemnej i mrocznej kolorystyce, po lewej u góry znajdowało się wejście do tunelów i były tam ledwie zauważalne schody, które ginęły gdzieś daleko po prawej stronie w głębi, a na środku stała malutka kamienna, samotna postać (a może jeszcze nie kamienna?). Ilustracje były oczywiści tworzone na długo przed efektami komputerowymi :)
  • Gość: michasia IP: *.blokowe.pl 02.11.13, 19:52
    Znalazłam właśnie fajny blog z recenzjami starych książek dla dzieci. No w sumie dla młodzieży też:
    ksiazkiprzygodowe.blogspot.com/
  • Gość: Slomkaa IP: *.icpnet.pl 28.11.13, 22:47
    fitnesscookmadame.blogspot.com/ Bardzo fajny blog potwierdzam...
  • great_librarian 12.11.13, 11:13
    a ja mam bardzo, baaardzo nieznaną pozycję - taki albumik dla dzieci, które dopiero co poznały literki: Panda lekarz i inne opowiadania. To była moja nagroda za ukończenie zerówki ;) Śliczne i proste ilustracje, duże litery, ciekawe opowiadanka w kilku zdaniach... po prostu genialna pozycja :)
    --
    O książkach, nowościach, zapowiedziach... Do poczytania
  • klymenystra 08.12.13, 19:42
    Pomocy! Pytałam o to już w różnych miejscach - zero odpowiedzi. Może ktoś skojarzy taką książkę - dziewczynka ma odrobić zadanie z matematyki - nie wiadomo, jakim cudem, udaje się w podróż kosmiczną, która jest dokładnym odzwierciedleniem jej zadania domowego (prędkość z punktu a do punktu b, czas przelotu itp.) Wiem, że występował tam muchomor Amanita Muscaria. I że tytuł mógł być "W Królestwie Matematyki", ale google nic takiego nie znajduje. Ktoś kojarzy?
  • Gość: p. IP: *.static.chello.pl 08.03.14, 20:04
    Książka o matematyce - "Zadanie domowe"? :-)
  • klymenystra 23.09.14, 14:20
    Zadanie Domowe Radowicza! Dzieki :)
  • vivyan 25.01.14, 19:31
    Ponieważ najwyraźniej wiecie po prostu wszystko, i ja poproszę o pomoc w zidentyfikowaniu książki. Rzecz była węgierskiej (?) autorki/autora, o dwóch siostrach, na pewno obydwie były blondynkami, jedna uchodziła za ładniejszą, druga uważała się za gorszą, na pewno pojawiał się wątek podróży, na pewno pojawiał się motyw niebieskiej sukienki robionej na szydełku! Ciekawe czy coś się komuś kojarzy, byłoby cudownie, bo od lat mnie to męczy. :)
  • Gość: zgredka IP: *.azylnet.com 25.01.14, 20:27
    Całe życie mnie uczono, że robi się na drutach i szydełkiem... nie NA szydełku, zresztą to jest rzeczywiście zgodne z "procesem technologicznym", ponieważ podczas robienia szydełkiem znajduje się na nim zaledwie kilka pętelek, a nie, jak w przypadku robienia na drutach, wszystkie...
    Z taką książką się niestety nie zetknęłam, szkoda, bo ciekawa jestem czy rzeczywiście i tam jest mowa o robieniu "na szydełku". Ten błąd w języku pojawił się niedawno, za mojej młodości, o ile pamiętam, ludzie mówili prawidłowo...
  • vivyan 25.01.14, 21:14
    Pewnie, że "szydełkiem", głupi błąd, ale wiadomo o co chodzi. Szczerze mówiąc miałam nadzieję na odpowiedź dotyczącą książki, której szukam, a załapałam się na wykład o produkcji dzianin. Dziękuję uprzejmie i dalej czekam na właściwy trop. :)
  • armacost 25.01.14, 23:05
    Nawet nie potrafię określić od ilu lat szukam tej książki, zero rezultatów. Pamiętam tylko tyle że główną bohaterką była kilkuletnia dziewczynka o dość paskudnym charakterze, rozpieszczona i samolubna, prawdopodobnie nie miała rodzeństwa, tylko bardzo bogatych rodziców, którzy spełniali większość jej zachcianek - te z kolei dotyczyły głównie domowych zwierzątek - raczej na pewno były wśród nich kanarek i (na sto procent) mały kotek. I tutaj najważniejsze: małolata (nie pamiętam imienia, ale przez dłuższy czas wydawało mi się że coś w rodzaju 'Katia') była sadystką - nie pamiętam w jaki sposób wykończyła kanarka, ale na 90% z jej winy kot wpadł do wiadra z wrzątkiem i zginął w okropnych męczarniach (wciąż pamiętam tę traumę), co z kolei tak nią wstrząsnęło że postanowiła się zmienić. Objętościowo raczej cienka książka, miała jasną (żółtawą?) okładkę i format zbliżony do A4, może większy. Mam dziwne przeczucie że to jakiś skandynawski autor, ale to może być tak samo mylne jak z imieniem bohaterki, zbyt dużo czasu minęło.
    Będę OGROMNIE wdzięczna za odpowiedź ;)
  • Gość: kki13 IP: *.trzebinia.mm.pl 28.01.14, 07:52
    A czy to nie jest czasem "Morderstwa przedszkolaka" Barbary M. Gill?
  • armacost 31.01.14, 23:21
    Gość portalu: kki13 napisał(a):

    > A czy to nie jest czasem "Morderstwa przedszkolaka" Barbary M. Gill?

    Nie, niestety nie. Dziękuję za odp, mimo wszystko ;)
  • Gość: Ja IP: 83.1.94.* 11.02.14, 17:49
    Poszukuję następujacych książek:

    1. Jedna z nich jako główną bohaterkę miała dziewczynkę imieniem Magda, lecz każdy nazywał ją Maga - pamiętam, ze w pewnej chwili ktoś żartuje:"Maga? A może magini?". Ma ona dwóch kolegów, z których jeden ma ksywkę Odjabłka. Dziewczynka ma jakieś tajemnicze moce, a w każdym razie każdy tak myśli bo w pewnym momencie zyczy ona ludziom (jedym z nich jest listonosz) żeby przydarzyło im się cos zlego, np. życzy kobiecie zeby oślepła i faktycznie - coś jej sie dzieje z okiem (nie pamietam co). Ksiazka jest gruba i ma granatowa okładke z wizerunkiem ogrodu i chyba ma nawet słowo ogród w tytule.

    2. Ksiazka z niebieska okładką z głową dziewczynki. Bohaterką jest mała, a potem nastoletnia Lila żyjaca podczas drugiej wojny. Rzecz dzieje sie w Rumunii(?). Pamiętam scene ze zgubieniem przez nią kupioną u rzeźnika baraniej głowy podczas bombardowania i inna, w której Lila chce pisać na maszynie, zarabiajac tym na życie.

    3. Trójka dzieci podczas wojny: jeden z nich ma ksywkę Mały Puc, jeszcze inny chłpiec to Michaś, mają tż siostrę. Jeden z chłopców ginie podczas wojny. Mieszkaja sami po śmierci matki.
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.pl 11.02.14, 18:21
    Witam,
    Ksiązka o Michasiu, Malym Pucu i ich siostrze Kozie - to "Kwiaty matki" Krystyny Dębskeij. Pozycja wydana w latach piećdziesiatych i nigdy później nie wznawiana. Czasem bywa na Allegro -ale bardzo rzadko. Ja dostałam ją niedawno w prezencie od pewnej przemiłej znajomej.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Ja IP: 83.1.94.* 11.02.14, 18:29
    Dziękuję :)

    A czy ktoś wie jakie to były ksiażki dla dzieci? Czytałam je w póznych latach 80 - ich fragmenty były drukowane w Misiu. Jedna książka była o małym chłopcu chorym na serce, który przebywa w szpitalu i ma tam zabawkę - hipopotama. Nazywa się on (hipopotam) chyba Robert, ale nie jestem pewna.

    Inna opowiada o chłopcu, który poznaje krasnoludka, który ma siostrę Honoratkę.

    To wszystko co pamiętam.
  • jad.ba 17.02.14, 13:17
    Może ktoś pamięta książkę dla dzieci, ktorą czytałam w latach osiemdziesiątych - szukam jej bezskutecznie i nie daje mi to spokoju:) Dzieci w tej krótkiej powieści spędzały lato w okolicach Sejn czy Puńska nad jeziorami. Zbierały (chyba z mamą) jeżyny i inne leśne owoce, mama robiła z nich przetwory. Nie treść ale atmosfera w tej książce była niezwykła. Tęsknię za nią, chciałabym przeczytać jeszcze raz, a nie potrafie jej znaleźć, bo nie pamiętam ani autorki ani tytułu. Może ktoś również ją pamięta?
  • Gość: Rafrog IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.14, 01:10
    Tytuł "Poziomkowe lato". Autora nie pamiętam.
  • Gość: Rafrog IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.14, 01:14
    ... i jej Autorka, po sprawdzeniu w necie: Dorota Lubomirska Hosowicz.
  • inka.0202 09.02.16, 21:36
    Judit G. szabo " Czy można mnie pokochać?"
  • sekely 08.04.14, 22:28
    Typuję "Czy można mnie pokochać" Judit Szabo.
  • Gość: sonia IP: 85.28.178.* 31.03.14, 22:14
    Od dłuższego czasu przeglądam wątek z wielką przyjemnością, i może wreszcie uda mi się odnaleźć dawno czytaną książkę? Była napisana chyba w latach 60-tych lub wczesnych 70-tych,jej akcja toczy się wśród młodszych nastolatków. Jedną z głównych bohaterek jest Beata, nowa uczennica w klasie, która urodziła się we Francji, a w polskiej szkole jej zachowania przysparzają jej kłopotów wśród nauczycieli - ma bardzo długie włosy, których nie chce zaplatać w warkocze, zamiast zwykłej szkolnej torby nosi kolorową, uszytą z koca, na lekcjach stawia sobie na ławce śmieszną ukochaną maskotkę (którą potem chyba komuś oddaje na znak wielkiej przyjaźni). Była tam wycieczka rowerowa, która chyba rozwiązała jakieś kłopoty między Beatą a jej rówieśnikami, poza tym dużo perypetii w szkole i poza nią... Tak naprawdę pamiętam głównie Beatę i tych kilka szczegółów. Może ktoś pamięta?... :)
  • chaber69 04.04.14, 15:38
    Witam serdecznie
    Dziś bladym świtem obudził mnie telefon od koleżanki, której nie widziałam lat więcej niż 20, ale pozostajemy w kontakcie mailowym. Ponieważ rzecz męczy ją od jakiegoś czasu, postanowiła zasięgnąć u mnie języka, ale nie mogłam jej pomóc. Może Wam coś się przypomni? Chodzi o książkę najprawdopodobniej z pierwszej połowy lat 70-tych (mogła być wydana wcześniej, ale nie później), w której były wiersze i opowiadania polskie m. in wiersze "Wąż", "Idzie Grześ przez wieś" i był też "Pilot i ja" Bahdaja w odcinkach. I to wszystko co wiem. Książka chyba była formatu większego niż zeszyt, ale czy taka duża czy A4, to chyba nie. Koleżanka nie kojarzy ani okładki, ani chociażby fragmentu tytułu, ani jakie były ilustracje. Może to były jakieś wypisy, nie mam pojęcia, w ogóle czegoś takiego nie kojarzę. W każdym razie nie pamiętam czegoś, gdzie byłby "Pilot i ja" w odcinkach.
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.pl 04.04.14, 18:13
    Witam,
    Najprawdopodobniej był to podręcznik do szkoły podstawowej. Na pewno nie "Pierwsza czytanka".Bbyć może "W szkole i na wakacjach" - allegro.pl/w-szkole-i-na-wakacjach-slonska-i-i4115996668.html -z takiego uczyła się moja córka). Był tam własnie wiersz o wężu (Kerna?), w którym zdania ułożone były własnie w w kształt tego gada , a tekst brzmiał:" Idzie wąż wąską dróżką, nie porusza żadną nóżką. Poruszałby, gdyby mogł, lecz wąż przezcież nie ma nóg." I były fragmenty "Pilota ..". Był jeszcze jeden podręcznikdo języka polskiego, ale w tym momencie nie przypomne sobie. tytułu.
  • Gość: Zgredka IP: *.ronus.pl 05.04.14, 14:34
    Wiersz o wężu jest z całą pewnością Kerna.
  • autumna 07.04.14, 08:59
    Jeszcze to mogło być "Umiemy czytać":
    mojeksiazeczki.blox.pl/2012/01/Umiemy-czytac.html
    --
    Robótkowe ADHD
    Planeta Berlin
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.pl 07.04.14, 12:43
    O, własnie o te pozycję mi chodziło. Ale moja miała inną okładkę -szafiriwą , z dzięcięcymi postaciami.
  • chaber69 09.04.14, 06:58
    Dziękuję bardzo za podpowiedzi - rzeczywiście to było "Umiemy czytać" . Koleżanka już czeka na przesyłkę z allegro bardzo wdzięczna. Ja też bardzo dziękuję
  • autumna 09.04.14, 12:13
    Nie ma za co, miałam tę książeczkę, zaczytałam ją na śmierć. W ostatniej fazie występowała jako luźne kartki związane do kupy sznurkiem.

    --
    Robótkowe ADHD
    Planeta Berlin
  • Gość: bibik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.14, 00:18
    witam a taka ksiazke o chłopcu który potrafił sie przenosić w czasie ,miedzy innymi do Średniowiecza:wział miedzy innymi garnki i przeniósł w czasie gdyż garnki cynowe były warte majątek wtedy ,aresztowano go bo myślano że ukradł te garnki
  • blackfalcon 07.05.14, 12:10
    Coś kojarzę...Czy to nie miało czasem brązowej okładki? A raz chciał się przenieść i mu się nie udało, prawda?
    --
    Czy masz lepsze, czy gorsze dni -
    ja zawsze bede wiernie kibicowac Ci.
  • Gość: bibik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.14, 23:58
    tak mi się wydaje
  • Gość: belinda IP: *.static.tpgi.com.au 05.04.14, 13:12
    Czy ktoś kojarzy książkę, w której główna bohaterka lub jej siostra miała domową ksywkę "Prażucha" (od takich klusek - prażuchy). Dzięki!
  • jacklosi 22.04.14, 14:57
    książkę dla nieco starszych, główną postacią był stryj (chyba stryj) Onufry, który opowiadał ciekawe historie, łgając przy tym potężnie. Jedno, co pamiętam, to "tam gdzie Dunajec wpada do Popradu". Może teraz więcej łgarstw bym wychwycił.
    --
    JK
  • jacklosi 22.04.14, 15:01
    Emil i Detektywi. Erich Kästner.
    Kiedy to dostałem, myslałem, że Detektywi to jakieś nazwisko.
    Wątek chyba rekordowy, nie da się go ogarnąć.
    --
    JK
  • Gość: Zgredka IP: *.elc.uni.wroc.pl 23.04.14, 09:25
    Ogarnąć rzeczywiście trudno, szczególnie przez to, że nowe wpisy znajdują się nie na końcu, ale w różnych miejscach... nie ogarniam sposobu działania tego forum. Pewnie tak jest lepiej, jeśli"dopisuję" coś na temat wcześniejszej wypowiedzi, ale nie zawsze tak jest. Czasem trzeba by przejrzeć kilkanaście stron, żeby znaleźć nowy "post".
  • Gość: bagienka IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.14, 19:14
    Też nie wiem gdzie powinnam się wpisać żeby mój wpis był widoczny na koncu wątku ale zobaczymy, może się uda :)
    Poszukuję tytulu książki o dziewczynce o imieniu Dzidzia, co było skrótem od Zdzisławy lub Wacławy. Jej ojciec przywiózł jej z podroży służbowej dwa szczeniaki, z których jeden (biały) był strasznym tchórzem, a drugi rezolutnym rozrabiaką. Pamiętam tylko, że pieski zostały zapakowane do kartonu razem z talerzem zupy pomidorowej, która przeciekła na bagaże innych pasażerów pociągu. Prawdopodobnie była to książka z konca lat '80, a przynajmniej wtedy ją czytałam.
  • mkw98 23.04.14, 20:00
    >Prawdopodob
    > nie była to książka z konca lat '80, a przynajmniej wtedy ją czytałam.

    Oj, dużo starsza. :-) To "Finek" Jana Grabowskiego.
  • Gość: bagieka IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.14, 20:02
    DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!
    poryczałam się z radości :D nawet nie wiesz jak strasznie się cieszę :D
  • mkw98 23.04.14, 20:04
    Cieszę się, że mogłam pomóc. :-)
  • Gość: Zgredka IP: *.elc.uni.wroc.pl 24.04.14, 09:05
    To "Finek" Jana Grabowskiego. Ten drugi piesek, spokojny i bojaźliwy, miał na imię Bielasek.
  • Gość: Zgredka IP: *.elc.uni.wroc.pl 24.04.14, 09:08
    No tak, sprawdziłam starsze i nowsze "posty", ale poprzez strzałki przy tekście... i nie doprowadziły mnie one do udzielonej już wcześniej odpowiedzi. Przepraszam.
  • Gość: bagienka IP: *.tktelekom.pl 24.04.14, 09:10
    No coś Ty, nie masz za co przepraszać bo jeszcze bardziej mi odświeżyłaś pamieć podając imię drugiego pieska :) Zamówiłam na allegro i książka już do mnie leci :)
  • sekely 24.04.14, 21:04
    Należy użyć funkcji "sortuj - od najnowszego", zamiast "drzewko". Najnowsze posty znajdą się wtedy na początku. Czuwaj.
  • Gość: Zgredka IP: *.elc.uni.wroc.pl 25.04.14, 06:42
    O, dziękuję bardzo, Wielki Człowieku! Nie miałam pojęcia, że w ogóle coś takiego jest możliwe.
  • kubara1 25.04.14, 12:59
    to ja jeszcze raz poproszę o rozszyfrowanie książeczki
    autor radziecki według m,nie, rysunki czarno białe
    treść; mama ma urodziny, gromadka dzieci wstaje bladym świtem, leci do kuchni i sprząta aż się kurzy, zwłaszcza fascynujący jest opis szorowania rondli które potem błyszczą i zachwycają mamę
    może ktoś pamięta????
    --
    Basia, mama Marysi, Hani i Stefanka:-))
  • Gość: Zgredka IP: *.elc.uni.wroc.pl 25.04.14, 14:56
    To pewnie coś innego, ale motyw podobny: wszystkie garnki wymyła z okazji imienin mamy Taiska w książce Woronkowej "Dziewczynka z miasta". Nie było opisu tych lśniących garnków, rzecz się działa rano, ale nie skoro świt, a sama Taiska była wybrudzona m.in. sadzą (w rosyjskim piecu gotuje się wsuwając garnki w palenisko, toteż musiały być zakopcone). Syn Romanek wymalował na ścianie dla mamy czołgi, a przybrana córka Wala - czerwone kwiaty na obrusie, farbą olejną, co było powodem satysfakcji dla przybranego rodzeństwa - dzieci oczekiwały, że zostanie ona porządnie zbesztana.
  • Gość: bibik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.14, 21:04
    witam a taka ksiazke o chłopcu który potrafił sie przenosić w czasie ,miedzy innymi do Średniowiecza:wział miedzy innymi garnki i przeniósł w czasie gdyż garnki cynowe były warte majątek wtedy ,aresztowano go bo myślano że ukradł te garnki
  • korolla-x 28.04.14, 23:41
    Witam wszystkich. Często tu zaglądam, chociaż nie piszę. Ale teraz muszę. Oto mje cudownosci z tamtych lat:
    F. Molnar -"Chłopcy z Placu Broni"
    A. Gajdar- "Timur i jego drużyna"
    .............. - 'Dziewczynka z miasta"
    Jurgielewiczowa - "Ten obcy"
    Jan Brzechwa - "Od baśni do baśni"
    J.Tuwim - "Lokomotywa"
    Jan Grabowski - "Reksio i Pucek" i pozostałe
    Ewa Szelburg - Zarembina - "Królestwo baśni" (mam i często czytam)
    Astrid Lindgren - "dzieci z Bullerbyn"(czytam do poduszki)
    wszystkie części "Ani z Zielnego Wzgórza"
    ................... - "Jacek, Wacek i Pankracek'
    J. POrazińska - "Plastusiowy pamiętnik"
    ................... - "Co słonko widziało"
    M.Kownacka - "Rogaś z Doliny Roztoki"
    "Pierwsza czytanka", "Elementarz" Falskiego.

  • jaszczurek1 30.04.14, 15:11
    Szukam ksiażki, którą czytałem na początku lat 80-tych.
    Była to opowieść o chłopcu, który próbował się wyprawić przez jakieś bagna pokonać jakiegoś „Onego”.
    Chłopcu nie udała się pierwsza wyprawa, rozchorował się i postanowił przygotować się lepiej przed następną próbą. W międzyczasie poznał dwa latające stworzenia (ptaki?), które potrafiły rozmawiać i wręczyły mu nóż, który ciął drewno jak marchewkę. Chłopak zbudował jakąś drabinkę czy tratwę, która pomogła mu przejsć przez bagna.
    Doszedł w tajemnicze miejsce gdzie mieszkaniec jakiejś chatki pozwolił mu wpatrywać się w płomieni ogniska. Zobaczył w nich przeszłość swoich rodziców, których wcześniej nie szanował i zauważył co spowodowało że są według niego dziwni. Zrozumiał , że dawniej byli inni a winny był czarny charakter – ON.

    Kojarzę, że imiona bohaterów były łacińskimi nazwami ptaków (Larus, Fulica).
    Bardzo podobała mi się ta książka ale niewiele pamiętam ponieważ czytałem ją mając 10-12 lat.
    Pozdrawiam.
  • blackfalcon 07.05.14, 11:54
    Była kiedyś książka, gdzie bohaterami było dwóch chłopców, możliwe, że gdzieś spędzających swoje wakacje. Pamiętam kilka scen:

    a) Jeden z nich budzi drugiego w namiocie i mówi "Carpe diem", a tamten na to "Jakiego karpia zjem"?

    Mam teraz wrażenie, że ten namiot stał na czyimś podwórku O.o.

    b) Na końcu była chyba jakaś scena z policją w zamku.

    c) Miało to mieć kilka części, ale nigdy dalsze nie wyszły ;/.

    d) Była jakaś dziewczyna, która im pomagała (nie wiedzieli, że to dziewczyna, bo chodziła chyba w kapturze, czy coś takiego, jak się zapytali, jak ma na imię, to machnęła ręką i odpowiedziała: "Czy to ważne?", ale w końcu się dowiedzieli). Jej pseudonim to była Cisza (bodajże)

    e) Coś tam chyba było o pękaniu ze śmiechu na okładce.

    f) Autor polski, albo francuski.

    Czytałam to, jak byłam mała, czyli jakieś 20 lat temu, help :D.
    --
    Czy masz lepsze, czy gorsze dni -
    ja zawsze będę wiernie kibicować Ci.
  • leepka 15.05.14, 16:25
    Witam,

    Wielokrotnie korzystalam ze strony www.zapomniane.lanet.wroc.net jako sciagawki przy zakupach :D i coz, nagle sie okazalo ze strona juz nie istnieje :(
    Nie wpadlam oczywiscie na to zeby ja zarchiwizowac czy zrobic zrzut z ekranu. I co teraz...? Czy ktos sobie taka sciagawke zrobil czy musze sie przekopywac przez 1810 postow ;) ?? Bede wdzieczna oczywiscie :)

    Pozdrawiam
    Joanna
  • Gość: Zgredka IP: *.ronus.pl 15.05.14, 20:33
    Ja sobie te tabele zapisałam, nieco zmieniając... mam cztery pliki, po kawałku, i piąty, z informacjami, które doszły później i zamierzam kiedyś sprawdzić, czy te tytuły znajdują się w "starych" informacjach. Jeśli podasz jakiś adres e-mail, to Ci wyślę. Może być jednak pewien problem: są zapisane w formacie odt, dla systemu operacyjnego Linux. Mogę je zapisać w formacie doc, ale to może trochę zmienić tabele, może też nastąpić "przekłamanie" polskich znaków.
  • leepka 16.05.14, 11:25
    Naprawde?! Z nieba mi spadasz dobra kobieto bo wielkich nadziei nie mialam :D
    W formacie odt jak najbardziej, mam OpenOffice.
    Moj mail to jlklarinette@gmail.com
    Slicznie dziekuje :) :)
  • mkw98 16.05.14, 13:43
    Czy ja też bym mogła prosić? Na gazetowy adres.


    --
    Polska w Europie - Łacina w szkole
  • Gość: Zgredka IP: *.ronus.pl 17.05.14, 09:06
    Chętnie poślę, ale nie umiem zgadnąć jaki to adres. Żaden mi się nigdzie nie wyświetla.
  • mkw98 17.05.14, 10:58
    Chodziło mi o adres przypisany do konta w portalu, czyli mkw98 (małpa) gazeta.pl :-)
  • Gość: Redshoes7 IP: *.30.15.240.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.04.15, 21:16
    Cześć, mam nadzieję, że o książki młodzieżowe też można tu dopytywać:)
    Bardzo proszę o pomoc, ponieważ nie pamiętam tytułu książki młodzieżowej, którą przeczytałam przed wieloma laty. Główny wątek: nastolatka jest chora na raka - akcji nie pamiętam, pewnie była banalna, ale jeden wątek był przeuroczy: chłopak, w którym się zakochała, zabrał ją na wycieczkę pociągiem do Nowego Jorku, gdzie kupił jej czerwone buty:) Ze względu na ten wątek bardzo chciałabym przypomnieć sobie tę książkę. Możliwe, że to właśnie od tamtej pory datuje się moja chęć zobaczenia NY:)
    To była chyba książka amerykańskiej autorki (ale nie jestem pewna), nie wiem, z jakiego wydawnictwa, ale to była raczej taka szmirowata seria powieści dla młodzieży.
    Może ktoś z Was jakimś cudem pamięta tytuł albo autorkę? Będę ogromnie wdzięczna za pomoc!:) Męczy mnie to już od bardzo dawna, wielokrotnie przeszukiwałam Internet i nic:(
  • Gość: Ajlo IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.05.14, 14:23
    ja też poproszę o przesłanie tabelki darana1@o2.pl
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.pl 22.05.14, 13:45
    Do Wszystkich Forumowiczów,
    Miałam zaszczyt i przyjemnośc poznać Autorkę tej znakomitej strony. Zaprzyjaźniłysmy się i utrzymywałyśmy tę serdeczną znajomosc przez kilka lat - aż do Jej odejścia na zawsze. Sądzę( a nawet jestem pewna), że nie miałaby nic przeciwko temu, żeby teraz ujawnić jej tożsamość. Stronę tę stworzyła Wspaniała Forumowiczka Lubomira Ząbek (nick Ninira), kobieta kochająca ludzi i książki. Pamiętajcie o Niej, gdy będziecie korzystać z tej strony.

    nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,90995,Lubomira-Ząbek-nekrolog.html
  • ploniekocica 22.05.14, 13:53
    to zajrzyj w swej łaskawości tutaj
    forum.gazeta.pl/forum/w,151,151074449,151074449,Zapomniany_tytul_ksiazki.html
    bo ty o tym Golicynie pisałaś w tym wątku i na pewno pamiętasz więcej niż ja. Ale to się zmieni, bo idę kupić!
    --
    "Kocice nie grzeszą rozumem a płonące używają go bardzo rzadko." made by człowiek radziecki
  • Gość: Ja IP: 83.1.94.* 26.05.14, 01:02
    Poszukuję nastepujacych książek dla dzieci:

    - książka (chyba jedna z cyklu "seria z krasnoludkiem"), w której mały chłopiec jest nauczany przez kogoś o naturze czasu, o tym jak upływa czas - pamietam, że w pewnej chwili ktoś tłumaczy mu poszczególne miary czasu na przykładzie monet; chłopiec rozłamuje monetę - ta moneta reprezentuje chyba godzinę i widzi jak wysypuje sie z niej chyba 60 mniejszych monet - są to minuty, potem rozłamuje jedna z nich i wysypują się z niej jeszcze mniejsze monetki - są to sekundy, po czym malec pyta czy nie dałoby sie rozłamać także i takiej mini-monetki, a jego rozmówca na to, ze dałoby sie, ale kolejne monetki byłyby tak małe, ze nie warto bo nawet by ich nie utrzymał w palcach.

    - książka (chyba radziecka, ale pewna nie jestem), której nastoletni zegarek dostał zegarek i może go cofać co daje mu możliwość wcielenia sie w swe młodsze/starsze ja. Pamiętam, ze np. przeniósł sie w przyszłość i natknał sie na chłopca (swego bratanka?), który spozywa posiłek z tubki i mówi mu, ze "ta tuba jest lewa". Przenosi sie też w przeszłosc gdy jest małym dzieckiem i panie przedszkolanki odkrywają w nim małego geniuszka - wszyscy myslą, ze nim w istocie jest, a tak naprawde jest to nastolatek w ciele malucha i w miarę upływu czasu (jako, że chłopak wcale nie był geniuszem, ot, zwykły nastolatek) jego "geniusz" coraz bardziej go opuszczał. Wydaje mi sie, ze ksiazka mogła mieć w tylule słowo zegar lub godzina.

    - książka, w której dziadek zapoznaje wnuki z matematyka, składa sie ona z łamigłówek i zagadek matematycznych. Zdaje sie, ze akcja rozgrywa sie w Piotrkowie Trybunalskim.
  • Gość: 2-mika88 IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.14, 22:27
    Kawko, dziękuję za ten wpis, przykro bardzo, że twórczyni tej strony nie ma już z nami. Ale na pewno byłaby szczęśliwa, widząc, że wątek dalej się rozwija i żyje swoim życiem.
    Pozdrawiam serdecznie
  • 0mirka2 01.06.14, 16:18
    Musiała być dobrym, serdecznym Człowiekiem.
    Tak bardzo żal...
    [*]
  • magdalenka79k 26.05.14, 08:52
    Ja też poproszę na magdalenka79k@gazeta.pl
    --
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 10:48
    czy możecie przestać zaśmiecać wątek prośbami typu "ja też poproszę"?
    już i tak trudno przez niego przebrnąć
    zgredka - daj publicznie adres @ albo wypowiedz się jakoś coby nie robić w wątku prywaty
  • Gość: babsi IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.14, 07:36
    Jeśli to cudem przeczytasz ZGREDKO to i ja poproszę o ściągawkę (www.zapomniane.lanet.wroc.net) w odt na mail babsi1@gazeta.pl
    Z góry dziękuję za pomoc...
  • Gość: Balbina IP: *.static.tpgi.com.au 01.06.14, 13:30
    Czy ktoś pamięta tytuł książeczki dla dzieci, z lat 70tych lub 80tych, o sztywnych stroniacach, o kurzej fermie? Były tam kury z czerwonymi grzebieniami, kurczęta i jajka. Nie wiem czy był jakiś tekst czy same obrazki. Być może tytuł to "Witajcie na kurzej fermie", ale nic nie mogę znaleźć w necie pod tym tytułem. Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi. Nie mam też pojęcia czy była to książka polska, rosyjska czy inna.
  • Gość: czytuś IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.14, 21:18
    Leonek i lew
    Przygoda z małpką
    Pan Motorek
    Panna Kreseczka
  • Gość: prztymucel IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.14, 21:26
    Była taka książka o małpce, jej dziennik tłumaczony z zapisków, które najpierw wydrapywała paznokciem w korze, a potem chyba dostała od człowieka, który ją przygarnął zeszyty i ołówek. Pamiętam tylko, że opisywała swoje życie na wolności, chyba ktoś ją złapał i tak trafiła pod opiekę ludzi, do miasta?
  • Gość: lika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.14, 19:38
    Cudowny jest ten wątek, przypominałam sobie o tylu książkach, o których prawie zapomniałam. Aż żałuję, że większości z nich nie mam już na półkach, bo powędrowały w świat.
    Mam pytanie, czy ktoś z was przypomina sobie książkę o czwórce dzieci - był tam bodajże Jerry albo Jimmy, Mabel i chyba Kitty, czwartego imienia nie pamiętam - które miały różne przygody. Pamiętam, że znalazły jakiś pierścionek, który spełniał życzenia, pamiętam też jakieś ożywione manekiny, przed którymi uciekali bohaterowie. Pamiętam też scenkę, chyba z początku książki, gdzie trójka bohaterów poznaje Mabel, która przebrana w balową sukienkę udaje śpiącą księżniczkę w ogrodowym labiryncie, a ścieżkę do wnętrza labiryntu oznacza kolorowa nitka. Czytałam tę ksiązkę tylko raz, pod koniec lat 80, wypożyczoną z jakiejś biblioteki na wakacjach, i potem nigdy nie mogłam jej odnaleźć.
  • viridiana73 09.07.14, 23:24
    Hej, lika, chyba mogę Ci pomóc. Książkę tę napisała Edith Nesbit, ta od "Pięcioro dzieci i coś". Tytułu nie pamiętam, ale znajdziesz w bibliotece po autorce. Pozdrowienia!
  • pinkink3 05.06.14, 01:13
    Gość portalu: prztymucel napisał(a):

    > Była taka książka o małpce, jej dziennik tłumaczony z zapisków, które najpierw
    > wydrapywała paznokciem w korze,<<

    Oczywiscie, pamietam bo to byla moja ukochana ksiazeczka. I chyba pierwsza, ktora zrobila na mnie piorunujace wrazenie. I w jakis sposob wplynela na moje zycie.

    To : "Zycie i przygody malpki" Ferdynanda Ossendowskigo.
    Przetrwala wojne i do moich rak trafila juz bardzo 'zaczytana'. Mama mi ja czytala opuszczajac smutne kawalki, a kiedy umialam juz czytac ryczalam przy niej jak bobr. Miala czarne ilustracje, ktore do dzis pamietam.
    Widze, ze zostala wydana
    lubimyczytac.pl/ksiazka/174858/zycie-i-przygody-malpki
  • Gość: prztymucel IP: *.tktelekom.pl 05.06.14, 07:28
    dziękuję serdecznie :D
  • pinkink3 05.06.14, 17:30
    Bardzo mi milo, ze znalazlas czego szukalas. I ze ktos kochal malpke Ket tak samo jak ja.:)
  • toanita 15.06.14, 21:32
    Próbuję przeczytać wszystkie wątki, ale trochę tego jest :) Mam więc pytanie, czy ktoś pamieta polską książkę dla młodzieży, chyba, o chłopcu podróżującym...kojarzy mi się balaton i wrzosowiska w Anglii. Zgubione dokumenty i chyba to była podróz do jakiejś rodziny, w Anglii??? Nie pamietam, a książka mi się bardzo podobała :)

    --
    - A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść.? - spytał Krzyś, ściskając misiową łapkę. - Co wtedy.? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika...
  • toanita 15.06.14, 21:33
    Oczywiście BALATON :)

    --
    - A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść.? - spytał Krzyś, ściskając misiową łapkę. - Co wtedy.? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika...
  • agnieszka_azj 16.06.14, 13:41
    toanita napisała:

    > Próbuję przeczytać wszystkie wątki, ale trochę tego jest :) Mam więc pytanie, c
    > zy ktoś pamieta polską książkę dla młodzieży, chyba, o chłopcu podróżującym...k
    > ojarzy mi się balaton i wrzosowiska w Anglii. Zgubione dokumenty i chyba to był
    > a podróz do jakiejś rodziny, w Anglii??? Nie pamietam, a książka mi się bardzo
    > podobała :)

    Balatonu tam nie było, za to chłopiec podróżujący do Anglii, który się zgubił (w związku z zamachem bombowym o ile pamiętam) to był "Daniel w paszczy lwa" Danuty Bieńkowskiej.

    Wikipedia mówi, że był jeszcze "Daniel na Saharze", ale tego w ręku nie miałam ;-)
    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • toanita 16.06.14, 19:46
    Dziękuję, ale to chyba nie to :) Chociaż spróbuję przeczytać. Szukam dalej...
    --
    - A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść.? - spytał Krzyś, ściskając misiową łapkę. - Co wtedy.? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika...
  • Gość: AniAni IP: *.ajc.com.pl 17.06.14, 10:44
    I ja szukam książki, ale to trudne zadanie :(
    Była kwadratowa z opowiadaniami, ale jej cechą wyróżniającą były niezwykłe ilustracje, jakby w stylu hippie, kolorowe, obłe, przepiękne. W książce były opowiadania - to co pamiętam, to o różanym ogrodzie, o jakiejś lalce z porcelany. Stara książka, czytałam ją jakieś 25 - 30 lat temu. Może ktokolwiek coś skojarzy?
  • Gość: JustynaW IP: 5.174.111.* 17.06.14, 14:22
    Kochani, szukam... Chyba 2 książek, ale moze mi się coś kręci i była to tylko 1? Czytałam je około 1990 roku. Pierwsza opowiada o rodzeństwie, które gdzieś się przeprowadzali, a dziewczynka po przeprowadzce musiała usadowić na półce swoje wszystkie lalki, jedna z nich chyba miała na imię Elwira, ale najukochańsza była i tak lalka szmacianka uszymarzez babcię, która miała w plecy wszyty patyk...
    Druga opowiada o chłopcu na wakacjach u cioci, który radzi sobie z nudą bawiąc się figurami znalezionymi w kredensie.
  • Gość: Balbina IP: *.static.tpgi.com.au 22.06.14, 10:24
    > Pierwsza opowiada o rodzeństwie, które gdzieś si
    > ę przeprowadzali, a dziewczynka po przeprowadzce musiała usadowić na półce swoj
    > e wszystkie lalki, jedna z nich chyba miała na imię Elwira, ale najukochańsza b
    > yła i tak lalka szmacianka uszymarzez babcię, która miała w plecy wszyty patyk.
    "Za złotą bramą" Heleny Bechlerowej

    > Druga opowiada o chłopcu na wakacjach u cioci, który radzi sobie z nudą bawiąc
    > się figurami znalezionymi w kredensie.
    Może "Dom pod kasztanami" Heleny Bechlerowej? To perypetie tego samego rodzeństwa co w "Za złotą bramą" tylko, że u cioci na wsi.
  • agnieszka_azj 18.06.14, 21:57
    Gość portalu: AniAni napisał(a):

    > I ja szukam książki, ale to trudne zadanie :(
    > Była kwadratowa z opowiadaniami, ale jej cechą wyróżniającą były niezwykłe ilus
    > tracje, jakby w stylu hippie, kolorowe, obłe, przepiękne. W książce były opowia
    > dania - to co pamiętam, to o różanym ogrodzie, o jakiejś lalce z porcelany. Sta
    > ra książka, czytałam ją jakieś 25 - 30 lat temu. Może ktokolwiek coś skojarzy?

    "Mały pokój z książkami" Eleanor Farjeon z ilustracjami Bożeny Tru...owskiej ?
    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • agnieszka_azj 18.06.14, 21:58
    Tr.uch.anowskiej :-)
    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • Gość: xyz IP: *.icpnet.pl 09.07.14, 13:07
    Może ktoś kojarzy - czytałem w końcu lat 80. O chłopcu, który złamał nogę i wakacje spędzał w szpitalu. Był też drugi chłopiec, który dostał gałęzią w oko (albo oba?) i musiał nosić opatrunek.
  • Gość: kasia.06 IP: *.hortex.pl 08.07.14, 08:42
    Bardzo proszę o pomoc w poszukiwaniu książki... pamiętam bardzo mgliście tylko parę szczegółów... czytałam ją ok 1990 roku ale ksiażka była ściągnięta z półki mojego ojca wiec na pewno starsza :) najprawdopodobniej radzieckiego autora o nastoletnim chłopcu z domu dziecka/sierocińca, który zaczął trenować akrobtatykę/gimnastykę...? i chyba się dostał się do cyrku? albo najpierw uciekł (?) z sierocińca(?), znalazł się w cyrku a dopiero potem zaczął trenować...? Miał brata młodszego którego chyba zostawił w tym sierocińcu ale obiecał że kiedyś po niego wróci... coś mi jeszcze jak przez mgłę się jawi że w końcu zrobił nawet jakąś karierę...w cyrku(?)
    Męczę się strasznie od wielu lat próbując przypomnieć sobie tytuł, autora czy choćby imię bohatera i nic... :(
    Błagam pomózcie :)
  • mutant12 08.07.14, 11:24
    Być może chodzi o Artiomkę w cyrku Iwana Wasilenki. Ja czytałam inną książkę z tej serii, Artiomka i uczniowie - opowiada o chłopcu Artiomce, który jest szewcem, mieszka w budce na targowisku i uczy się czytać i pisać od uczniów. Nie pamiętam, żeby coś pisano o jego rodzinie, ale czytałam to dawno.

    --
    mutancikowy blog
  • Gość: kasia.06 IP: *.hortex.pl 08.07.14, 11:46
    Dziękuję za szybki odzew :)
    ale to chyba nie to... :(
    nie mogę póki co znaleźć nigdzie dokładniejszego opisu "Artiomka" ale okładka nic mi nie mówi - tamta, jak mi świta, miała chyba zarys postaci chłopca w jakieś figurze gimnastycznej (?)... była bardzo małego formatu (15x10) w twardej okładce i dosyć gruba (ok cm)

    Kasia :)
  • Gość: Ja IP: 83.1.94.* 10.07.14, 21:00
    A co to za cykl trzech książek dla młodzieży? Rzecz dzieje się podczas wojny i tuż po - nastolatek zajmuje się bratem po śmierci matki; w pewnej chwili traci wzrok po wybuchu niewypału. Bierze lekcje spiewu upatrujac w nich szansy na lepszą przyszłość i nauczycielka mu mówi po pierwszej z nich, ze głos ma dobry tylko "bardzo, bardzo surowy".


    Jeszcze inna opowieść o niewidomych: jest mała dziewczynka ze wsi, która nie widzi i rodzice wysyłaja ją do szkoły dla niewidomych, ale rychło ja zabierają bo ta łamie ręke wyskakując przez okno, Ta zapomina wkrótce o tym czego się nauczyła w szkole i jest nieszczęsliwa. Jest to opowiadanie, nie powieść.
  • Gość: kki13 IP: *.trzebinia.mm.pl 11.07.14, 07:49
    Pierwsza to "Tarnina", "Ziemia bez słońca", "Nigdy cię nie opuszczę", "Po kocich łbach" Jerzego Szczygła.
  • Gość: Ja IP: 83.1.94.* 22.07.14, 17:47
    Dziekuję :)

    A co to były za książki: cykl cienkich książeczek (ale o dużym formacie, książki były spore mimo swej cienkosci) zawierajace baśnie polskie. Pamiętam, ze jedna z nich była o "grodzie wsród głogów" (ewentualnie grodzie wsród jarzębin?).
  • Gość: Gość IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.15, 20:27
    Też poszukuję tej książki "gród wśród głogów". Pamiętam, że na okładce była dziewczyna, stojąca w bramie. Brama zdaje się była porośnięta krzewami.
    Udało Ci się ją odszukać?
  • Gość: Gość IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.15, 20:33
    Zdaje się, że o to chodzi "Marianna oraz inne podania i legendy lubuskie"
  • agnieszka_azj 24.03.15, 10:09
    Gość portalu: Ja napisał(a):

    > A co to za cykl trzech książek dla młodzieży? Rzecz dzieje się podczas wojny i
    > tuż po - nastolatek zajmuje się bratem po śmierci matki; w pewnej chwili traci
    > wzrok po wybuchu niewypału. Bierze lekcje spiewu upatrujac w nich szansy na le
    > pszą przyszłość i nauczycielka mu mówi po pierwszej z nich, ze głos ma dobry ty
    > lko "bardzo, bardzo surowy".
    >

    Nie wiem, czy ktoś już odpowiedział, pogubiłam się w meandrach tego wątku, ale chodzi o wojenno - tużpowojenne książki Jerzego Szczygła, w sporej części autobiograficzne. Cykl składał się z czterech części: "Tarnina", "Ziemia bez słońca", "Nigdy cię nie opuszczę" i "Po kocich łbach".
    W trzeciej z nich bohater stracił wzrok, a do szkoły dla niewidomych, gdzie rozpoczął lekcje śpiewu, trafił w czwartej.

    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • Gość: ja IP: *.197.121.5.threembb.co.uk 13.07.14, 10:28
    Czy ktos pamieta ksiazke dla dzieci dziejaca sie w przedszkolu? Bohater-Piortus mial magiczna kuleczke,rozmawial z zabawkami, format A4,twarda okladka,ilustracje kolorowe. Niestety tylko tyle pamietam. Wydano pod koniec lat 70-tych...
  • leepka 22.07.14, 15:08
    To "Drugi Wojtus" Mieczyslawy Buczkownej. Byla cala seria tych ksiazek o Piotrusiu, Piotrus zuch, Piotrus pierwszak, Bajki dla Ewy.
  • Gość: babsi IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.14, 07:38
    Jeśli to cudem przeczytasz ZGREDKO to i ja poproszę o ściągawkę (www.zapomniane.lanet.wroc.net) w odt na mail babsi1@gazeta.pl
    Z góry dziękuję za pomoc...
  • hania_jk 25.07.14, 12:35
    Kto pomoże?

    Książka wydana najprawdopodobniej w latach 80. Format kwadratowy, nieco większy, w twardych okładkach. Dużo stron. Opowiadała o otaczającym nas świecie, miała dużo ilustracji. Na pewno był w niej rozdział poświęcony Państwowemu Gospodarstwu Rolnemu ;), rozdział o dzieciach na świecie (w tym rysunek Ivanki z Czech/Bułgarii?), i rozdział zdaje się o statkach ze zdjęciem Daru Młodzieży.

    Chyba pojawiła się już raz w tym wątku, ale szukam i nie mogę znaleźć, a tytuł uleciał mi w pamięci.
  • bookworm 25.07.14, 13:49
    Ksiązka nazywała się "Poznaję Świat".

    Tak mi się wydaje.
  • hania_jk 25.07.14, 14:08
    O tak, to jest właśnie to! Bardzo dziękuję :)
  • bookworm 25.07.14, 14:21
    hania_jk napisała:

    > O tak, to jest właśnie to! Bardzo dziękuję :)

    Nie ma sprawy.
    Pamiętam ją ze swojego dzieciństwa - pierwsze źródło wiedzy o świecie. Swój egzemplarz mam do dzisiaj.
  • kubara1 31.07.14, 11:06
    kocham ten wątek wiecie, ile ja jużksiążek sobie przypomniałam, odnazłam
    szkoda tylko, że moje dzieci nie podzielają moich wszystkich fascynacji z dzieciństwa i niektóre książki są dla nich nudne i albo brzydkie;(
    --
    Basia, mama Marysi, Hani i Stefanka:-))

    www.nawojnie.wordpress.com
  • kalllka 31.07.14, 12:28
    Stare - młodzieżowe książki, to nieco zdeaktualizowany termin. Zwłaszcza treściwie;
    Dzisiejszy Tomek na tropach.., byłby raczej tomem-hipsterem, wylajkowanym przez niszowe portale podróżnicze blogerem albo fociujacym for national.geografic.
    Zawsze mnie interesowało jak, Fiedler czy Szklarski opisywaliby współczesność; jakim językiem poslugiwali by się lub czy, byłoby możliwym do przełknięcia przez młodych, kontynuować starych "serie" zaaktualizowane i w stuningowanym języku:/
    Remastery Biblii, Na tropach smetka, itd
  • yosolka 18.08.14, 00:52
    Przypadkiem trafiłam na ten wątek i ... przepadłam :)
    I zwracam się z prośbą o podpowiedź. Szukam od dawna bajki z której pamiętam tylko tyle, że jakaś biedna lub zgubiona dziewczynka chodziła po lesie i w drzewach znajdowała ubranie, jedzenie i potem chyba nawet łóżko do spania a na końcu bajki odczarowała królewicza zaklętego w ... no kompletna pustka.
    Mogę się od razu odwdzięczyć jedną z wielu moich ulubionych książek z dzieciństwa: Magda Szabo Tajemnica Abigél.
  • Gość: Asia IP: *.globalconnect.pl 22.09.14, 18:10
    O matko!! Pamietam te bajke i rowniez bede wdzieczna za tytul. Nie wiem czy byla taka ksiazka ale ja mialam ja nagrana na kesecie video..potym jak znajdowala wszystko w drzewie, trafila to jakiego strasznego zamku i w pewneym momencie uciekala korytarzem w strone drzwi a te drzwi sie oddalaly albo za nimi pojawialy sie nastepne, cos w tym stylu. Pozniej jak odczarowala ksiecia , nie wiem jak , to wrocili wszyscy inni dworacyktorzy chyba tez byli bzakleci..moze ktos kojazy?!
  • yosolka 08.06.15, 00:08
    Spróbuję jeszcze raz...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.