Dodaj do ulubionych

Zapomniane książki dla dzieci

  • pabloha 30.09.04, 20:36

  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 09:24
    mikolaj Dubow Wyspa strachów.Raz chyba tylko wydane, może nie do konca "w
    duchu"Bohater negatywny był w obozie.Dziwiłam sie, dlaczego negatywny
    akurat,przecież w obozach byli tylko porządni, a to chodziło o inny obóz / o
    matko, w tych byli też sami porządni, ale chodzi o przeslanie książki/ I
    jeszcze Janiny Porazińskiej cos o wojnie bolszewickiej. Dziewczynka miała tam
    lalki o imionach Czerwonka i Zółtaczka. ha ha .Pozdrawiam zwłaszcza Kawkę,
    chyba ty sporo tego czytałaś, a moze zawodowo sie parasz literaturą dla dzieci ?
  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 15:10
    Jak cudne sa wspomnienia! Jeszcze Porazinskiej "Pan Nobo".Nigdzie tego nie
    ma,ale ja miałam i oddałam komuś, o zgrozo. Dość dziwna rzecz, padaja słowa jak
    deflacja.Bohaterka:Poziomka, Pan Nobo-dziwny stworek/bo Poziomka sie
    tlumaczy"no..bo../I słowko,ktoreptakiem wylecialo, a wrociło wołem z wielka
    kupą w przedpokoju.I Rózia,która chce byc buchalterem.Kawko,pamietasz ?
    Pozdrowienia.
  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 07:50
    Pan Nobo uwielbiał chalwę i piwo.Pa.
  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 04.10.04, 12:37
    Witam. I "w pierwszych słowach mojego postu" przepraszam za weekendowe
    milczenie.Niestety,nasz domowy komputer znowu grymasił i kaprysił ,a kiedy juz
    się wreszcie odwiesił, to moja druga połowa "bez której jestem zaledwie połową
    siebie" (kto wie,skąd ten cytat?) musiała zabrać się za nadrabianie swoich
    rysunkowych zaległosci .W związku z tym wykorzystuję swój służbowy komputer i
    do tego-o zgrozo!- w godzinach pracy . Gwoli usprawiedliwienia : teraz mam
    swoją "przerwę śniadaniową " (lub "przerwę na lunch",jak kto woli) .
    A teraz - informacje o Panu Nobo,przepadającym za chałwą (iramską w
    szczególności) i piwem SŁODOWYM (tak więc,Mirko,chyba nie reklamujemy tu
    napojów alkoholowych ?). Może ucieszy Cię wiadomośc,że książkę o tym
    osobniku ,o Poziomce,Rózi z liczydłem ,Hani Wezyrównie i innych -z pewnością
    znajdziesz w jakiejś bibliotece. Ale autorką nie jest J.Porazińska ,ale duet:
    Julia Hartwig i Artur Międzyrzecki ,zaś książka nosi tytuł "Przygody Poziomki" i
    składa się z dwóch części :"Pierwsze przygody Poziomki " i "Pan Nobo".Wydaje
    mi się,że wcześniej te części były wydane oddzielnie i dlatego pamiętasz "Pana
    Nobo " jako odrębną pozycję .
    A teraz - o "Wyspie Strachów". Nie czytałam, tylko o niej słyszałam ,za to
    Nikołaja Dubowa znam jako autora innej powieści dla młodzieży - "Sierota".
    Czytałam ja,gdy miałam osiem lat ,na wczasach w Płocicznie.Wypożyczyłam ją z
    biblioteki Domu Wczasowego i mam ją nawet uwiecznioną na fotografii !!!Siedzi
    sobie Kawka na leżaku ,długi ,jasny warkocz przerzucony ma przez ramię ,lewa
    ręka na temblaku ( za grzeczność i dzielność przy zabiegu chirurgicznym
    dostałam wymarzoną ,wypatrzoną w kiosku "Ruchu" książkę "Przygody srebrnej
    piłki "Adama Bahdaja ), na kolanach siedzi miś Jacek ,a obok leży
    książka "Sierota" .Przez szkło powiększające widać nawet rysunek na okładce, ha!
    A teraz jeszcze książka Porazińskiej o wojnie bolszewickiej- nijak czegoś
    takiego przypomnieć sobie nie mogę . I te lalki : Czerwonka i Żółtaczka...Coś
    mi majaczy w pamięci , ale niezbyt jasno. Najsłabiej pamiętam
    książkę "Borówka " ,więc może tam ...Jeszcze się nie poddałam! Pozdrawiam.
  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 04.10.04, 12:58
    Witam. O przyczynach mojego weekendowego milczenia piszę w poście do Mirki.Do
    Ciebie mam juz w głowie ułożony dłuuugi list ,ale z przyczyn ,o których wyżej,
    wciąż to się odwleka . A teraz króciutko : autorką "Przygody z małpką " jest
    Stefania Szuchowa .Ja też miałam ukochaną pluszową małpkę( znalezioną na
    krakowskich Błoniach) -nie wiem ,dlaczego-mimo licznych prań jej futerko zawsze
    rozkosznie pachniało miodem .A jeśli chodzi o inne utwory S.Szuchowej- to
    kiedys przepadałam za "Mateuszkiem na Zaczarowanej Wyspie" (kto pamięta trzy
    siostry :Proszę,Przepraszam i Dziękuję? ) - czytałam to
    w "Świerszczyku" .Lubiłam też jej wersję legendy o smoku wawelskim (nie
    szewczyk ,a młody junak Krak "zabił barana,wypchał go siarką; Dobrą ci
    oddam,potworze,miarką " ...I został królem junak z junaków.Lud swój
    ocalił.Zbudował Kraków . Takie to były wawelskie dzieje.').
    a ponieważ moje wnuki ogromnie lubiły wiersz "Kotek się uczy",więc i ja
    pamiętam go do tej pory.Pozdrawiam.
  • yanga 04.10.04, 13:47
    No nareszcie! A ja tylko chciałam się pochwalić, że odkupiłam sobie "Skrzydlate
    przyjaciółki" - w moim ukochanym wydaniu! W tym samym Wspaniałym Antykwariacie
    (założyłam na jego temat oddzielny wątek, którym jednak bardziej zainteresowano
    się na forum "Koty")widziałam też oprawione rocznik przedwojennych czasopism
    dla dzieci - "Mojego Pisemka" (uczyłam się na tym czytać!) i "Płomyka".
    Wykazałam się jednak zdrowym rozsądkiem - kiedy to wszystko czytać i gdzie
    trzymać?!
  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 05.10.04, 15:18
    Yango,serdecznie gratuluję Ci sukcesów w antykwarycznych zakupach ! I rozumiem
    Cię doskonale ;pamiętam swoją radość (ba,ekstazę wręcz) ,kiedy po latach
    bezskutecznych poszukiwań udało mi się znależć "Hamiduru" Alicji Romaszkan i -w
    innym czasie-"Dytyramby dionizyjskie " Nietzchego(biały kruk,wydany na
    czerpanym papierze )-poszukiwane przez mojego znajomego ,a kupione przeze mnie
    i wręczone mu jako prezent po habilitacji.
    Ja z kolei poszukuje wciąż dwóch książek : Maria Terlikowska "Awantura o lemura"
    i Ericha Kastnera "Kruszynka i Antoś " .I jeszcze wszelkie numery
    czasopisma "Juz czytam ".Kiedyś 60 numerów umknęło mi na ALlegro ,o włos (a
    raczej kilka minut)przez moje zagapienie się. Tak to bywa ...Pozdrawiam.
  • yanga 05.10.04, 21:13
    Przy najbliższej bytności w owym przybytku rozkoszy (żebys wiedziała, jaki tam
    jest nastrój! Te pudła pełne starych kryminałów i różnych innych skarbów!)
    zapytam o to, czego szukasz. Nawiasem mówiąc o "Już czytam" pamiętałam, ale nie
    było. Natomiast kupiłam jeszcze "Gniazdo książąt Dżawacha" Czarskiej. W
    naiwności myślałam, że w czeluściach siedziby mojego przodka
    spoczywa "Księżniczka Dżawacha", ale i to mi wyprowadzono.
    Mam kolejne pytanie: pod koniec lat czterdziestych miałam książeczkę -
    wierszowaną - o dziewczynce imieniem Fucinka vel Funia. Bardzo ją lubiłam, ale
    nie mogłam się nadziwić, czemu na ilustracjach dziewczynka ma głowę jak księżyc
    w pełni (z dwoma warkoczykami i przedziałkiem pośrodku), a reszta postaci jest
    nieproporcjonalnie mała. Myślałam, że ona naprawdę taka była... Ot, i masz głos
    w kwestii percepcji dziecka. Z tej książeczki został mi w głowie czterowiersz:
    "Na dworze zimno i wicher dmucha
    Niejedno dziecko w rączęta chucha,
    A w domku Funi światło się pali,
    Będą wieczerzę wnet podawali".
  • Gość: Kruszynka IP: *.adsl.tele2.no 16.10.04, 14:57
    Witam wszystkich milosnikow literatury dla dzieci. Dawno juz na forum nie bylam.
    Mam wydanie "Kruszynki i Antosia" z 1957 roku. Jeszcze cale. A oprocz tego
    oczywiscie "Emila i detektywow", "Latajaca klase" i "Manie czy Anie".
    "Kruszynka i Antos" to historia pelna moralu (sama w sobie) i
    przeplatana "rozmyslaniami" autora na tematy moralne, np. o obowiazku. W dniu
    dzisiejszym malo kto docenia tego rodzaju filozofowanie ze strony autora.
    Pamietam, ze kiedy czytalam te ksiazke, po prostu "rozmyslania" opuszczalam. A
    sama historie bardzo lubilam.
    Ale najwspanialsza ksiazka Ericha Kästnera jest "35 maja". Mam wydanie takze z
    1957 roku z wspanialymi ilustracjami Butenki. Opowiesc ta jest zupelnie
    absurdalna, o podrozy Konrada, jego wuja i spotkanego na ulicy konia nad morza
    poludniowe. A udaja sie tam, bo nauczycielka kazala Konradowi napisac
    wypracowanie o morzach poludniowych.
    "35 maja" polecam wszystkim.
  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:55
    Och, dzieki za tworcow Poziomki, umrę madrzejsza. Szkoda, że tak sobie wbilam
    do glowy tę Porazinską,niestety mieszkam z daleka od sensownych bibliotek.No,
    moze jeszcze kiedys...Chciałabym to przeczytać w doroslym wieku. Aha, ale
    chyba kazde piwo jest słodowe, może chodzi o karmelowe ? A co do drugiej
    ksiażki, to chyba nie była "Borówka", tak mi się
    wydaje.Pozdrowienia.
  • punia68 14.10.04, 09:27
    Witam i proszę ponownie o pomoc.
    W dzieciństwie czytałam książkę "Ten z piegami, tamten z nosem" - to rodzaj
    powieści (no, powiastki raczej) sensacyjno-kryminalnej dla dzieci jak np.
    Laleczka i tajemnica, Kropla deszczu na dłoni, Romek i tajemnice... Nie była
    moją własnością (to tłumaczy dlaczego jej nie mam w swoich zbiorach),
    pożyczałam ją wielokrotnie od koleżanki - może dlatego tak zachowałam ją w
    pamięci.
    Odkąd mam dzieci, które próbuję zachęcać do czytania przez podsuwanie im
    lektur łatwych i przyjemnych, poszukuję tej pozycji bezskutecznie.
    Czy ktoś z Was mógłby mi pomóc w poszukiwaniach, przypomnieć nazwisko autora,
    pożyczyć do przeczytania i/lub przepisania, może ktoś widział ją w jakimś
    antykwariacie...
    Pozdrawiam i czekam na pomoc.
  • Gość: kleo IP: 212.160.130.* 15.10.04, 12:07
    moja ulubiona książeczka to była histori cebulka, takiego chłopca (cebulą on
    był) i w ogóle występowały tam same warzywa, i on walczył czy szukał swojej
    narzeczonej...., bardzo proszę o pomoc w zidentyfikowaniu książki i autora.]

    Dzieki
  • Gość: jot6 IP: *.chello.pl 15.10.04, 17:14
    Gianni Rodari: Opowieść o Cebulku. Tłumaczenie i opracowanie Hanna Ożogowska.
    Wydane przez Naszą Księgarnię w 1954. Chyba nie było innych wydań,bo pozycja
    kontrowersyjna - z jednej strony walka z uciskiem kapitalizmu w osobie księcia
    Cytryny,imć Pomidora,z drugiej strony bez wyciągnięcia "właściwych" wniosków
    prokomunistycznych.Wspominam tę książkę jako dobrze napisaną,z ciekawymi
    postaciami uczłowieczonych warzyw,a i zwierzęta interesujące - Pająk-
    Listonosz,pies detektywa Marchewki Gończy i cała galeria innych.
  • tygrysek100 17.10.04, 18:52
    A ja ostatnio znalazlam "Przygody kota kacpra i myszki Lulu" . To taki kryminal
    gangsterski dla dzieci...Czytalam go juz chyba milion razy i wciaz do niego
    wracam:)))))))))))))
  • echo1111 27.12.12, 19:55
    Taka dosyć nietypowa pozycja, tez lubiłam tą książkę.
  • Gość: assal IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 20:47
    Moje ukochane książki z dzieciństwa:

    na 1. miejscu ZDECYDOWANIE "Baśnie Andersena" (ulubione "O dziewczynie która
    podeptała chleb"; za każdym razem, gdy czytał mi ją brat, zanosiłam się od
    płaczu :(((; oprócz tego "Czerwone trzewiczki", "Brzydkie kaczątko" i nie
    pamiętam już tytułu, ale chyba "Dzikie gęsi" (bohaterką była Eliza i jej
    bracia, którzy za dnia zmieniali się w gęsi), zresztą wszystkie zrobiły na mnie
    OGROMNE wrażenie i jeżeli kiedykolwiek będę mieć dziecko, to zaczniemy właśnie
    od Baśni :))

    ponadto:
    "Przygody osła Teofila" - ktoś zna autora?
    "O Muszce Złotobrzuszce" (a może po prostu "Muszka Złotobrzuszka"?)
    "Złota kula" i "Tajemnica zielonej pieczęci"
    "O psie który jeździł koleją"
    i... "Sztuka kochania" Wisłockiej...
  • Gość: assal IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 20:53
    Aaaa!! Jeszcze "Pożyczalscy" i "Misja profesora Gąbki" :)))
  • Gość: assal IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 20:55
    ... oraz "Podróże Doktora Dolittle" :)))
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 17.10.04, 21:59
    Witam.
    "Przygody osła Teofila" napisał Adam Gruszka,a autorem "Muszki Złotobrzuszki"
    jest Korniej Czukowski.Pozdrawiam.
  • Gość: assal IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 22:00
    Ojej, dziękuję :)))
  • Gość: assal IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 22:03
    Niesamowite, wciąż mi się coś przypomina... Tym razem legenda o Popielu, nie
    pamiętam dokładnego tytułu :)
  • Gość: gdur IP: *.potulicka.v.pl 17.10.04, 22:30
    Może Stara baśń Kraszewskiego :)
  • Gość: Scribs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 23:44
    Może już ktoś wpisal tą książkę, wśrod tych ośmiuset odpowiedzi, ale myślę, że
    nic się stanie jeśli sie powtórzy
    "Momo" Michael Ende
  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 18.10.04, 13:43
    Witam. Autorką tej książki jest Maria Terlikowska . Niestety,nie mam jej w
    swoich zbiorach (czego bardzo żałuję).Od dawna też poszukuję innej książki
    tejże autorki "Awantura o lemura ".Niegdyś pozyczyłam ją" na wieczne
    nieoddanie"-a mam do niej wielki sentyment; dostałam ją na 6 urodziny i wtedy
    właśnie -w przeciwieństwie do głównej bohaterki Joasi- marzyłam o posiadaniu
    młodszego braciszka (miałam "tylko" starszą siostrę). No i ten uroczy psotny
    lemur zawładnął moim sercem ,podobały mi się jego (i misia)pomysłowe zabawy
    zabawy (chyba m.in.kolejka linowa).Pamiętam też ilustracje : Joasię z wielkimi
    oczami ("jak u lemura" -co stwierdził tato ,a Joasia wtedy zapytała "A co to
    jest lemura?") i braciszka w beciku ,leżącego na dwóch zsuniętych fotelach ,
    no i lemura uszytego przez mamę ,zdesperowaną brakiem lemurów w sklepach...
    A jeśli chodzi o "Laleczkę i tajemnicę" Sławomira Kryski - to wreszcie ją
    dopadłam : jest w zbiorze "Trzęsienie ziemi,pożar i tajemnica"(a w
    nim :Trzęsienie ziemi w Pakułowicach,Pożar,Laleczka i tajemnica).
    Książkę "Romek i czarownice" mam własną .Pozdrawiam.
  • punia68 18.10.04, 19:40
    Dziękuję Ci, Kawko, serdecznie za podanie nazwiska autorki poszukiwanej przeze
    mnie książki. Będę miała drugi punkt zaczepienia. Szukam dalej. Mam nadzieję,
    że dzieci mi nie wyrosną zanim ją zdobędę. Co tam, dla wnuków będzie jak
    znalazł :)
  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 10:00
    Tytuł "Sam". Chodzi o self-made-mana. Miejsce akcji - Lwów,Zamarstynow chyba.
    Bohater - Wicek.Zdolny robotnik, sam zrobil tokarkę, dzieki ktorej
    zarabia.Opiekuje się młodszym chlopcem, kształci go. Sam uczy się od
    niego.Chłopiec chyba Karolek, potem mieszka z nimi jeszcze nieco lekkomyslny
    chlopiec z bogatszej rodziny /Michał?/ i pudel. Taka pochwała zaradności,
    pracowitości, odpowiedzialności. Kto pamieta ?
  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 12:58
    Wicek Siekierski ,pudel - Kich, bo kichnal,pytany o imie.
  • rekwizytornia 11.11.04, 21:33
    Widzę, że tu można odświeżyć pamięć :) Ostatnio koleżanka uświadomiła mi, jaką
    to książką męczyłam dziecięciem będąc mojego ojca - to była Bromba! A że znów
    ją wydali, więc książka stoi na półce, aż miło do niej wrócić.

    Za to nie pamiętam tytułów dwóch książek, które kiedyś miałam i zaczytywałam na
    śmierć, a które, niestety, gdzieś przez ostatnie 10-15 lat przepadły. Pamiętam
    mniej więcej co w nich było, może ktoś zna tytuły?

    1. Rzecz była o dwóch smokach i żabie. Jeden smok grał na saksofonie, drugi
    nosił termos z zupą, a żaba nosiła trampki i czerwoną sukienkę. Książka miała
    format bodajże A4 i cudowne ilustracje - żabę nadal pamiętam :)

    2. Dwoje dzieci trafiło na wieś, do domu jakiejś krewnej. Mieszkał tam dziwny
    kot, który mówił i wprowadzał dzieci do różnych zaczarowanych krain. Pierwsza z
    nich była krainą postaci z pieca, druga - krainą ludzi z kukurydzy, a trzecia -
    krainą kropel wody. Książka wyszła w Naszej Księgarni w serii zatytułowanej
    "Kolekcja jubileuszowa", ale i tak nie mogę jej nigdzie znaleźć.

    Może ktoś z Was kojarzy, co to za książki?

    A ze swojego dzieciństwa najmilej wspominam "Braci Lwie Serce", "Ferdynanda
    Wspaniałego", serię o Panu Samochodziku, Winnetou, Tomka Wilmowskiego, "Puca,
    Bursztyna i Gości", "Opowieści z Narni"... Ech, długo by wymieniać :)

    Pozdrawiam wszystkich

    Rekwizytornia
  • kolorko 11.11.04, 22:33
    Rzecz o zabie i smokach- "Sceny z zycia smoków" Beaty Krupskiej;) - na allegro
    osiągają zawrotne kwoty;), ja kupiłam w punkcie skupu makulatury za 3 zł;)
    --
    wyszłam za mąż, zaraz wracam
  • Gość: busio IP: 202.181.206.* 12.11.04, 08:00
    a czy ktos pamieta "Brat milczacego wilka" jakiegos czeskiego pisarza, a moze
    slowackiego...
    Rzecz dzieje sie w gorach i bohater opisuje przygody, min. sercowe, swojego
    starszego brata.
    Byl tam taki wiersz ktory on przesmiewczo ulozyl na temat obiektu westchnien
    brata Jozka: "wiatr mnie owial w wozku, nie czekaj na mnie Jozku, nos mam mokry
    troszczeke, daj mi Jozku chusteczke".
  • Gość: luli_l IP: *.microsoft.com 15.11.04, 15:28
    Potrzebuję pomocy w rozszyfrowaniu tytułu i autora książki, którą miło
    wspominam z dzieciństwa, ale pamiętam jedynie mgliście treść - rzecz dzieje się
    w szkole dla dziewcząt, jest to swego rodzaju kryminał, bo w szkole grasuje
    osoba, dybiąca na życie uczennic(lub nauczycielek). Pamiętam że jedna z
    dziewcząt zostaje zamordowana ćwicząc na jakimś przyrządzie gimnastycznym (ktoś
    w nim coś poluzował). Może ktoś kojarzy ten kryminał? Będę wdzięczna za
    sugestie, z chęcią bym do tego wróciła.. Pozdrawiam
  • jot6 15.11.04, 15:41
    Josephine Tey: Trudna decyzja panny Pym. Tłumaczone przez Zofię Uhrynowską i
    wydane w 197o roku przez Iskry. Polecam też inne kryminały tej
    autorki,zwłaszcza świetną Córkę czasu. Pozdrawiam - J
  • Gość: luli_l IP: *.microsoft.com 15.11.04, 16:21
    oo, dzięki :)
  • nchyb 21.09.06, 18:51
    > a czy ktos pamieta "Brat milczacego wilka" jakiegos czeskiego pisarza, a moze
    > slowackiego...
    To Klara jarunkova, ta od Jedynaczki...
    --
    Kryminały i sensacje
  • knomir 30.11.04, 17:48
    Ta druga ksiazka, ktorej szukasz to "Dom pod kasztanami" Heleny Bechlerowej. To
    ukochana ksiazka mojego dziecinstwa--a podobnie jak Ty nie umialam sobie
    przypomniec tytulu-nie mowiac juz a autorze!. Wiesz, jak sobie poradzilam??
    Sprawdzilam na Allegro fotografie okladek ksiazek dla dzieci :-)))))
    I .......hop!!!! JUZ TA CUDOWNA KSIAZKA BYLA MOJA!!!!!!! (w starym, oczywiscie
    wydaniu!!!) Sprawdz na Allegro--na pewno ja kupisz!!!!!!!!:-)
  • wierzba_b 24.08.05, 16:52
    > 2. Dwoje dzieci trafiło na wieś, do domu jakiejś krewnej. Mieszkał tam dziwny
    > kot, który mówił i wprowadzał dzieci do różnych zaczarowanych krain. Pierwsza z
    >
    > nich była krainą postaci z pieca, druga - krainą ludzi z kukurydzy, a trzecia -
    >
    > krainą kropel wody. Książka wyszła w Naszej Księgarni w serii zatytułowanej
    > "Kolekcja jubileuszowa", ale i tak nie mogę jej nigdzie znaleźć.

    To "Dom pod Kasztanami", autorką jest chyba Halina Bechlerowa, ale głowy nie dam. Rodzeństwo to Kasia i Piotruś, a kot miał na imię Tymonek. Ale nie mówił, tu chyba źle Ci się zapamiętało. Była też część druga, "Za Złotą Bramą".
  • Gość: olcha IP: *.bsk.vectranet.pl / 81.15.236.* 26.11.04, 13:03
    W czasie wakacji u rodziców mój ośmiolatek dorwał wydaną przed dwudziestu chyba
    laty książkę Marii Kowalewskiej "Po nitce do kłębka". Bardzo mu się spodobała
    (mi zresztą dawno, dawno temu też). No i zrodziło się w mojej głowie pytanie:
    czy Kowalewska napisała jeszcze jakieś książki dla dzieci? Chciałoby się, gdyby
    to było możliwe, je odszukać. Będę wdzięczna za pomoc.
  • Gość: pessa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 16:02
    ksiązki Marii Kowalewskiej - Dla młodszych: Sapcio i Pufcio ze stromego brzegu
    ucieczka z Pudełkowa,
    Kawka Pafka,
    spioszka Popielica,
    Tajemniczy olbrzym,
    Dla starszych: Czarny pazur z dzikiej dżungli,
    Goście,
    Góry,
    Mały to ja,
    Chciałam być gwiazdą, Dziwne sprawy Zawodzia, Zwariowane podwórko
    życzę owocnych poszukiwań w antykwariatachi bibliotekach...
  • Gość: olcha IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 27.11.04, 16:07
    Dziękuję :-)
  • Gość: mamajagody IP: *.eckrakow.pl 01.12.04, 13:43
    Dacie wierę, że od rana przeczytałam (mniej lub bardziej dokladnie) wszystkie
    870 postów?! Jestem pod wielkim wrażeniem, znalazłam informacje o niemal
    wszystkich nie do końca zapomianych przeze mnie książkach dla dzieci i tych dla
    młodziezy (wygrzebana wśród babcinych ksiązek "Dorota i jej
    towarzysze", "Kocha, lubi, szanuje". Własnie zapisałam się do osiedlowej
    biblioteki i mam zamiar dokładnie ją "przekopać" w poszukiwaniu wszystkich
    interesujących mnie pozycji, które sobie skrzętnie zapisalam czytając Wasze
    posty. Potem będzie wspólne czytanie z 7-letnią Jagodzią. Teraz
    czytamy "Cudaczka-wyśmiewaczka"!
    Nie znalazłam tylko informacji o książce, której bohaterką była dziewczynka
    imieniem Libusza. Rzecz była chyba o górach, pasieniu owiec, kojarzy mi się
    słowo "koliba" (które zreszta poznałam dzięki tej ksiązce). Inna przezabawna
    ksiązeczka to opowieść o przygodach dziewczynki (chyba z rodziny mieszczuchów),
    która wyjechała na wakacje w góry i tam spotykaly ją różne przygody. Pamiętam
    tylko jedną z przygód, kiedy to wyjechala na wycieczkę do (wtedy)
    Czechosłowacji i mama jej koleżanki kupowała perfumy firmy Coty, jechali
    autobusem i przemycali chyba te perfumy ... nic więcej nie kojarzę. Może ktoś
    pamięta tytuł i autora którejs z książek?
    Czy zdajecie sobie sprawę, że ten wątek zyje od 22.01.2003 roku? Niedługo minie
    2 lata ...
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 02.12.04, 14:45
    Witam.Pierwsza z książek , o których wspominasz , to "Libusza" Krystyny Boglar
    (wydana była chyba gdzieś pod koniec lat siedemdziesiątych ,w 1978 lub 79
    roku ).Pamiętam to dośc dobrze ,bo wtedy zdobyłam dla mojej córki "Nie głaskać
    kota pod włos" i "Każdy pies ma dwa końce" ,o których marzyła po obejrzeniu
    serialu "Rodzina Leśniewskich" ( nawiasem mówiąc :kto pamięta,że w tym serialu
    w roli Agnieszki zadebiutowała -kilkunastoletnia wówczas- Agata Młynarska?
    Dziś w południe Tv2 nadawała odcinek "Skok").Wczesniej były ukochane
    książeczki o Guciu i Cezarze,a potem - "Klementyna lubi kolor czerwony" ,"Żeby
    konfitury nie latały za muchą...", "Gdzie jest zegar Mistrza Kukulki?"itd.,itp.
    Jeśli chodzi o drugą ksiązkę,to coś majaczy w głębinach mej pamięci ,ale
    jeszcze "odpowiednia szufladka mi się nie otwarła "-jak mówi mój średni wnuczek.
    Gdy się otworzy- natychmiast się odezwę.Pozdrawiam.
  • knomir 02.12.04, 16:51
    A ja?????????? kochana Kawko????? A JA?????????? :-((((((((

    chlip, chlip..... :-(
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 02.12.04, 18:09
    Witam.I bardzo dziękuję za przemiłe słowa pod moim adresem (czy widzisz,jak nie-
    panieńskim rumieńcem pałam?).Przepraszam ,że nie od razu napisałam do
    Ciebie,ale w domu na ogół działam niejako z doskoku i zasiadam do komputera
    wtedy, kiedy mąż robi sobie przerwę w pracy. Hmmm,muszę przyznać,ze zabiłaś mi
    klina swoim pytaniem.Bo o żabkach Chlupie i Chlapie słyszałam na pewno.Ten
    tekst zacytowany przez Ciebie też nie jest mi obcy.Ale w ogóle "nie
    wyswietlają" mi się żadne obrazki (a piszesz,że były duże i piękne ).Więc moze
    ktoś mi tę opowieść czytał? Na przykład pani w przedszkolu ( bo w 1956 roku
    miałam 6 lat i od roku juz sama czytałam i strrrasznie wyraznie większość
    ilustracji z książek pamiętam).Tak więc ,proszę, uzbrój się w cierpliwość ,
    może coś mi sie przypomni.Tak we mnie wierzysz,że muszę trafić na jakiś ślad
    (przyjaciele nazywają mnie Tropicielem Śladów ...).Pozdrawiam bardzo
    serdecznie.
  • knomir 02.12.04, 20:39
    Dziekuje Kawko!!!!!!!!!!!!! Jestes naprawde K O C H A N A!!!!!!!!!!!!! :-)
  • knomir 29.01.05, 13:21
    Kawko kochana:-))) Juz nie zagladasz na to forum:-((( Ale...byc moze jeszcze
    przeczytasz moj post. OTOZ:

    Juz zanam autora Chlupa i Chlapa!!!!!!!Ksiazke napisal Lajosz Ihasz, przelozyl
    Stanislaw Srednicki, ilustrowal Laszlo Csajaghy--a wydano ja na Wegrzech(dobrze
    pamietalam!!!:-)))) w 1958 roku.

    I.......UDALO MI SIE JA ZDOBYC DO MOJEJ BIBLIOTEKI!!! :-D Oczywiscie--na
    Allegro:-)
  • mamajagody 03.12.04, 08:38
    dziękuję serdecznie nieoceniona Kawko! Wczoraj miałam okazję pogrzebać u
    krakowskich bukinistów ;-) w przejściu podziemnym dworca kolejowego. Mam
    wrażenie, ze podnieśli ceny?! Wyszukałam sporo pozycji z cytowanych tutaj.
    Bardzo mnie to cieszy, szkoda tylko, że książki, które niedawno można było
    kupic u nich za 2-3 zł kosztują teraz 7, 8 i więcej!!!
    Pozdrawiam,Joanna
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 03.12.04, 15:35
    Witam.A to niemiła niespodzianka! Dawno tam nie byłam i własnie w najblizszych
    dniach( gdy wyzdrowieję), szykowałam się do pobuszowania wśród książek w
    ulicznych księgarniach.Muszę się pochwalić :ostatnio na Allegro udało mi się
    kupić zbiór baśni "Bajarka opowiada" (osoba sprzedająca była z Krakowa,więc
    odpadły koszty transportu ).A od pewnego czasu poluję na pewne pozycje
    ksiązkowe ;jak na razie bez rezultatu (Marii Terlikowskiej "Awantura o
    lemura" , Benedykta Herzta "Przygody Magdusi " i "Opowiadania babuni").No,ale
    cóż-wciąż nie tracę nadziei.W końcu kiedyś ,po kilku latach poszukiwań w
    antykwariatach ( bo nie było wtedy Allegro ani nawet giełdy )-
    upolowałam "Hamiduru" Alicji Romaszkan ,wspaniałą,fantastyczną ,mądrą i zabawną
    opowieść o pewnym starym,złośliwym czarodzieju ,który porwał małą
    księżniczkę ,a potem zgubił różdżkę czarnoksięską i musiał bez jej pomocy
    borykać się nie tylko z codziennością ale-co najwazniejsze -z wychowaniem
    małej dziewczynki. Pozdrawiam serdecznie.
  • knomir 03.12.04, 19:26
    Kawciu kochana(wybacz, proste ta poufalosc--ale nie potrafie zwracac sie do
    Ciebie inaczej--kompletnie podbilas moje serce :-))) musze sie TEZ pochwalic!
    Otoz udalo mi sie upolowac w internetowym Antykwariacie Literackim jedne z
    ksiazek, ktore darze najwiekszym sentymentem--"Pampilio" I. Tuwim i na
    Allegro "Olowek opowiada" P.Korcsmarosa. KTO MA TAKIE SKARBY JAK JA???????? :-
    ))))
    Moja biblioteka z klasyka literatury dzieciecej zaczyna powoli przyberac ludzki
    ( czytaj: dawny:) wyglad ! :-)))))))
  • hamiduru 04.12.04, 22:41
    Witaj znowu na forum droga Kawko!

    Hamiduru bardzo się cieszy, że go tak polubiłaś. Dzieki Tobie powoli zaczyna
    być coraz szerzej znany. Chociaż nie marzy mu się taka sława jaką mają Muminki
    czy Puchatek, a i czasu nie ma na tyle, żeby doczekać takich laurów, bo jest
    już bardzo stary, to jednak zaprasza do stworzenia swojego Fan-Klubu.
    Hamiduru kupił ostatnio na Allegro "Dziewczynkę z miasta" Woronkowej, co
    potwierdza jego sympatię do małych dziewczynek.

    Hamiduru bardzo serdecznie Cię pozdrawia i napisze do Ciebie prywatnie przed
    Świętami.
  • Gość: adbus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:11
    Ta druga ksiązka to "Mama, ja i łazigóry" Honoraty Chróścielewskiej.
  • Gość: mamajagody IP: *.eckrakow.pl 01.12.04, 13:46
    P.S.
    Przypomniała mi się jeszcze baśń o Bieżygroszku i "Oto Bajka" Brzechwy, który
    to zbiorek pochłonęłyśmy ostatnio z Jagódką. Ja najbardziej lubiłam z tego
    zbioru "Kanato", "Pchłę szachrajkę", ale wszystkie bajeczki są wyśmienite!
    Polecam!
  • knomir 01.12.04, 18:13
    Kochani-juz od jakiegos czasu wsciubiam nos na to forum. Jezeli powiem, ze
    jestescie cudowni-nie bedzie to nic odkrywczego !!! :-))))))
    Znalam odpowiedz na pare pytan--a teraz z kolei ja potrzebuje Waszej pomocy.
    Moze kochana Kawka :-)))) (Chyle czolo!!! Od niepamietnych czasow uwazalam sie
    za speca od literatury dzieciecej--a teraz musze ze wstydem przyznac, ze Kawce
    nie dorastam do piet nawet :-) bedzie znala odpowiedz na gnebiace mnie
    pytanie??? Otoz: wiele, wiele lat temu w spadku po dzieciach znajomej
    odziedziczylam przecudna ksiazke o 2 zabach : Chlupie i Chlapie. Autorem jej
    byl bodajze Wegier--ale-- o rozpaczy!- nie pamietam ani tytulu-ani tym bardziej
    autora. Ksiazka byla wydana w latach 60-lub koncu 50. Miala przepiekne
    ilustracje--a traktowala o rodzinie pana Kumkumka i jego leniwym synu, ktory
    nie mial ochoty nauczyc sie plywac :-) Do dzisiaj pamietam slowa: " Ja nie
    jestem zaden plywak,
    Chlap Kumkumek sie nazywam"!

    Czy ktos z Was zna tytul tej ksiazki i jej autora????????????

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie ! :-)
  • Gość: asica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:23
    Oczywiście Brzechwa!!! kocham, kocham, kocham: " Pchła szachrajka":
    Chcecie bajki, oto bajka,
    była sobie pchła Szachrajka..."
    " Szelmostaw Lisa Witalisa" i reszta mniejszych form wierszowanych. Jestem
    fanką i wielbicielką.
    W późniejszym wieku 9- 12 lat z namaszczeniem wielbiłam książkę pt. " Szkoła
    pod baobabem"- rewelacja, o przygodach dziewczynki, która okres wojny spedziła
    w Afryce. Przeczytałam to około 30 razy...
  • kozibrodek 11.12.14, 17:03
    Pamiętam , tę bajkę. Miałem książkę. To była pierwsza połowa lat 60-tych, więc książka mogła pojawić się w księgarniach już w latach 50-tyck. Piękne ilustracje. Niestety, w trakcie licznych przeprowadzek książka zaginęła
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.14, 19:24
    ale o co pytasz?
    dlaczego wołasz POMOCY!!!! ?
    szukasz jakiejś książki?
  • pinkink4 13.12.14, 19:46
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > ale o co pytasz?
    > dlaczego wołasz POMOCY!!!! ?
    > szukasz jakiejś książki?

    Pomocy wolano 10 lat temu. - O tytul ksiazki.
    Pomoc przybyla. - To byl Brzechwa.

    Ale skad to zdziwienie i wybor tego wlasnie postu, skoro caly watek sklada sie z blisko 2 tysiecy(!) wpisow o podobnej tresci?;)
    To prawdziwa zagadka.
  • makusia_p 29.01.05, 22:18
    Prostuję ... "Puc, Bursztyn.." nadal są czytane, nawet są w kanonie lektur
    tylko nie pamiętam czy obowiązkowych czy dodatkowych.
    Polecam pamięci:
    "Śpiewającą lipkę",
    "Malutką czarownicę" ale w starym wydaniu NK a nie w nowym tłumaczeniu z
    wrocławskiego Wyd.Siedmioróg,
    "Małą złą czarownicę" V.Ćtvrteka,
    "Ośmioro małych, dwoje dużych i ciężarówkę" A.C. Vestly,
    cykl przygód niesamowitej baśniowej niani - Mary Poppins...

  • mica1 30.01.05, 06:12
    Dobry start. "Puc , Bursztyn i Goscie" , "Wiatrak Profesora Biedronki", "Dar
    rzeki Fly" to brzmi jak dobry sen. A jeszcze byla Wieksza,Wielka i Najwieksza"
    chyba A.Bahdaja no i seria Nienackiego z " Panem Samochodzikiem. A czy ktos
    pamieta " Nie ma ceny na Miod Akacjowy"?A co z Krystyna Siesicka? Jej "Zapalka
    na Zakrecie", to chyba dla starszych dzieeci.A byla ,czy moze jest ksiazka "
    Bal u Zegarmistrza Teofila" z moja ukochana Przedrzezniaczka ? Jak ja Wam
    zazdroszcze. Od pietnastu lat jestem na wygnaniu. Nie mam dosteou do wszystkich
    tych dobr. Chyle czola przed Kawka,widac wszyscy Ja kochaja.
  • Gość: mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:44
    Poprawka : Wielką,wiekszą i najwieksza napisał Jerzy Broszkiewicz. Także "Dlugi
    deszczowy tydzień" z tymi samymi bohaterami.
  • pampelune 30.01.05, 15:26
    1. w Świerszczyku była kiedyś bajka o dwóch siostrach, macocha wysłała jedną do
    czarownicy, która zamieniła głowę dziewuszki na kozią, a druga siostra wzięła
    nieboraczkę za rękę, owinęła jej oczy włóczką (albo zrobiła coś zgoła innego, a
    ja, pięcioletnia, źle zrozumiałam...) i poszły tak w świat, przyjęto je w zamku
    gdzie był chory królewicz - a nikt rzecz jasna nie wiedział, co mu jest, ale ta
    siostra niekoza p r z y c u p n ę ł a za nim na siodle, gdy potajemnie jechał
    nocą gdzieśtam i wykradła od jakiegoś dzieciaka ptaszka którego należało
    ugotować i podać królewiczowi, żeby wyzdrowiał. co uczyniono. czy ta opowieśc
    jest gdzieś dostępna? bardzo chciałabym ją przeczytać na nowo.

    2. byłam wielbicielką "radio dzieciom". kiedyś pan czytał tam powiesć
    detektywistyczną dla dzieci (w odcinkach) i pamiętam jeno, że dwaj detektywi
    przebrali się za drzewa (chyba były to bzy)i stali przed jakimś budynkiem. po
    jakimś czasie jedno drzewo wyjęło bułkę i ją jadło, a drugie paliło fajkę. co
    za ksiazka to mogła być?

    wyrazy wdzięczności za odpowiedź na któreś z postawionych pytań.
    wyrazy zachwytu nad żywotnością niniejszego wątku.
  • Gość: gardiner IP: *.pomorzany.v.pl 02.03.05, 22:05
    >w Świerszczyku była kiedyś bajka o dwóch siostrach, macocha wysłała jedną do
    >czarownicy, która zamieniła głowę dziewuszki na kozią, a druga siostra wzięła
    >nieboraczkę za rękę, owinęła jej oczy włóczką (albo zrobiła coś zgoła innego,
    >a ja, pięcioletnia, źle zrozumiałam...) i poszły tak w świat, przyjęto je w
    >zamku
    >gdzie był chory królewicz - a nikt rzecz jasna nie wiedział, co mu jest, ale
    >ta
    >siostra niekoza p r z y c u p n ę ł a za nim na siodle, gdy potajemnie jechał
    >nocą gdzieśtam i wykradła od jakiegoś dzieciaka ptaszka którego należało
    >ugotować i podać królewiczowi, żeby wyzdrowiał. co uczyniono. czy ta opowieśc
    >jest gdzieś dostępna? bardzo chciałabym ją przeczytać na nowo.

    Jest to angielska bajka.Niestety nie znam polskiego tytuBu.Oryginalny to 'Kate
    Crackernuts' Czy jest dostepna- nie wiem. Ja znalazlam ja w tomie angielskich
    basni 'Fairy tales from the British Isles' w biliotece.
    Tez bardzo lubilam Radio dzieciom. Pozdrowienia
  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 03.03.05, 14:01
    Witam. Baśń ,o którą pytasz ,to "O Kasi,co orzechy łuskała" (Ani odpadła
    główka ,a na to miejsce wskoczył łeb owcy)- opowieść ta znajduje się w
    zbiorze "Baśnie angielskie" ; autor-Joseph Jacobs.Pozdrawiam.
  • pampelune 04.03.05, 15:46
    bardzo dziękuję obu Ratowniczkom! Kawce zaś dodatkowo dedykuję w
    podzięce "Toast" Tori Amos, którego sobie właśnie słucham, a jak tylko skończę,
    to pędzę do biblioteki na Rajskiej szukać. och, och, jak się cieszę!
  • pampelune 04.03.05, 15:46
    bardzo dziękuję obu Ratowniczkom! Kawce zaś dodatkowo dedykuję w
    podzięce "Toast" Tori Amos, którego sobie właśnie słucham, a jak tylko skończę,
    to pędzę do biblioteki na Rajskiej szukać. och, och, jak się cieszę!
  • kozibrodek 11.12.14, 17:02
    Pamiętam , tę bajkę. Miałem książkę. To była pierwsza połowa lat 60-tych, więc książka mogła pojawić się w księgarniach już w latach 50-tyck. Piękne ilustracje. Niestety, w trakcie licznych przeprowadzek książka zaginęła
  • Gość: bonzo IP: 150.254.85.* 31.01.05, 09:47
    Głupio by było nie wymienic takich książek z dziecinstwa jak "Mały
    książe" "Kubuś Puchatek" oraz "Chatka Puchatka"
    ale poza tą klasyka człowiek dużo innych rzeczy "łyknął"

    "Wakacje z duchami" "Do przerwy 0:1" Adama Bahdaja
    "Nad czarną wodą płócienny nasz dom"
    Seria przygód Pana Samochodzika Zbigniewa Nienackiego
    kryminał dla dzieci "Detektyw Nosek, czarna broda i porywacze" Mariana Orłonia
    "Tajemnica szyfru Marabuta"
    "Detektyw Tutam"
    Nie pamietam dokładnego tytułu ale było coś o "Baltazarze Gąbce i tajemniczym
    UFO"
    Seria przygód Dzikiej Mrówki "Dzika mrówka i tam tamy" "Dzika mrówka pod
    żaglami" "Podwodny swiat dzikiej mrówki" i dalsze pana Andrzeja Perepeczki
    "Lew czarownica i stara szafa" czyli seria o Narnii C.S. Lewis
    No i wszystko co sie da Juliusza Verne'a ja zacząłem od
    pasjonującej "Tajemniczej wyspy" - choć powinno się wpierw przeczytac "Dzieci
    Kapitana Granta" i "20tysiecy mil podmorskiej zeglugi" :-)
    Po drodze były "Dzieci z Bulerbyn" "Karolcia" "Ten obcy" "O psie który jeździł
    koleją" "Czuk i Hek" "Puc Bursztyn i Goście"
    Tom wierszy "Brzechwa dzieciom" , Seria bajek "Poczytaj mi mamo" w
    charakterystycznych kwadratowych ładnie wydanych książeczkach.

    jak sobie cos jeszcze przypomne to dopisze :-)
    pozdrawiam wszystkich
  • Gość: yayo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:55
    moze ktos wie jaki to byl tytul-ksiazka byla o stlowym jezu, ktory na koncu
    zmienil sie w dziewczyne, ilustrowal J.M.Szancer
  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 02.03.05, 16:16
    Witam . Jest to "Baśń o Stalowym Jeżu" autorstwa Jana Brzechwy . Ja miałam
    kiedyś właśnie takie wydanie z ilustracjami J.M.Szancera,cienka,formatu A4.
    Tytułowy Jeż po lewej stronie okładki dumnie prężył się, podobny do brązowego
    kasztana.W ręku trzymał bodajże halabardę albo dzidę długaśną.
    Niestety,pożyczłam komuś na wieczne nieoddanie.Książka ta czasami pojawia się
    na Allegro (sprawdż) ,ale z ilustracjami innych autorów.A to juz nie to samo!!!
    Pozdrawiam.
  • Gość: yayo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 10:23
    dzieki!!!:))mój egzemplarz został chyba zaczytany na smierć, bo pamiętam, ze
    okładka się zagubiła
    poszukam w antykwariacie, np. w "Chimerze ", oni mają 2 byłe mieszkania
    wypełnione ksiązkami po sufit!
    pozdrawiam
  • Gość: archi-joa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:46
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 25.02.05, 11:33
    Witam.bardzo długo mnie nie było na naszym forum (na innych zresztą też),ale
    teraz nareszcie wracam ,z radością i zapałem.Oj,długo trwało u mnie
    przewietrzanie pamięci (pamiętałam świetnie okładkę ,wygląd Chlapa i Chlupa -
    ale nazwiska autora - za nic nie mogłam sobie przypomnieć.Az do dziś! Bowiem
    dzisiejszego ranka ,kiedy to buszowałam na Allegro w poszukiwaniu potrzebnych
    mi książek ( próbuję uzupełnić swój księgozbiór z dawnych lat) i....wzrok mój
    natrafił na wspomnianą wyżej zapamiętaną okładkę!!!I teraz podaję nazwisko
    autora : LAJOS IHACZ ,autor ilustracji -Laszlo Csajadky >Książka jest do
    kupienia w Krakowie ,za -bodajże - 4 złote.Spróbuj odszukać tę pozycję -Chlap
    przeskakuje przez Chlupa ! Cudenko! Pozdrawiam!.
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 25.02.05, 15:05
    Witam ponownie.Ot,i spóżniony zapłon .Dopiero teraz przeczytałam poprzednie
    posty(ze stycznia i lutego) i już wiem,że książeczkę odnalazłas dużo
    wcześniej.Gratuluję! Ja - usiłując przypomnieć sobie tytuł-kiedyś
    nagle "zobaczyłam" te żaby w kąpielówkach .Ale i wtedy -nazwisko autora mi
    sie "nie wyswietliło' . Ja od niedawna poszukuję też na Allegro rozmaitych
    ukochanych moich książek z dawnych lat ;tych ,do których mam wielki
    sentyment.Na moje szczęście współmałżonek dzieli ze mną tę pasję i dzielnie mi
    sekunduje .Muszę przyznać jednak,że czasem muszę -ze względów oczywiatych-
    rezygnować z podbijania ceny.i wtedy mi trochę żal. Pozdrawiambardzo,bardzo
    serdecznie.
  • rist1 25.02.05, 16:18
    Czy ktos pamięta książeczkę "Żółty balonik". Książke pamietam jak przez mgłę,
    była to chyba jedna z pierwszych książęk, którą przeczytałam samodzielnie. I
    nigdy jej później nie spotkałam. Niewielki format, okładka chyba niebieska.
    Dzieci znalazły balonik i potem szukały osoby, która ten balonik wypuściła. Był
    też chyba sparaliżowany chłopczyk, który nie wychodził z domu i nie wiem czy to
    nie on wypuścił ten balonik.Potem chyba te dzieci zaprzyjaźniły sie z tym
    chłopczykiem. naprawdę niewiele pamietam, bo to prawdziwie zapomniana książka
    mojego dzieciństwa.
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 27.02.05, 10:01
    Witam.Książka "Żółty balonik " (autorką jest Nicole Lesuer ,ilustracje -Marii
    Orłowskiej-Gabryś) leży właśnie przede mną.Książkę tę kupiłam w 1969 roku na
    poczet przyszłej kolekcji dla mojej córeczki (byłam wtedy w stanie
    błogosławionym).Ciekawe :choć nie było wóczas badań USG ,ja i tak byłam
    pewna,że urodzę dziewczynkę( tak też się stało).Dziś moja córka jest juz
    baardzo dorosła ,sama ma trójkę dzieci (najstarsza wnuczka w kwietniu skończy
    16 lat) - a ksiażeczka wciąż jestw moich zbiorach ,lekko tylko sfatygowana( na
    skutek wielokrotnego czytania).Rzeczywiście dobrze zapamiętałaś :mały
    format,błękitne tło ,na balkonie dziewczynka (Dorotka) w różowej pidżamie
    wyciaga ręce w stronę żółtego balonika.Do tegoż balonika wstążeczką był
    przyczepiony list od jedenastoletniej Heluni (sparaliżowanej, jak się póżniej
    okazało).Poszukiwania tej dziewczynki -proszącej o przyjażń -są treścią
    książki.Helunia bowiem nie podała dokładnego adresu,a jedynie informację,że
    mieszka w Plessis. Wszelkie detektywistyczne działania organizuje brat
    Dorotki,Michaś ,kórego idolem jest książkowy detektyw Samuel Uszaty.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • anchan 02.03.05, 09:47
    Mam tę książkę. Biedna Dorotka, usiłując ustalić gdzie kupiono wstążkę
    dowiązaną do balonika, wydała mnóstwo pieniędzy na koszmarne kokardy. Michaś
    przebrany za szukającą pracy dziewczynę ze wsi... Ech.
  • rist1 02.03.05, 11:31
    Kawko miła,

    Bardzo dziekuję za odświeżenie pamieci i powrót do dzieciństwa. Okazuje się, że
    pamietałam tylko sam klimat książki i okładkę, a niewiele więcej.
    Zastanawia mnie też, jak widzicie różnice w ulubionych ksiazkach swoich i
    swoich dzieci.
    Ja zaczytywałam się "Anią z Zielonego Wzgórza" i ona była bohaterką mojego
    dzieciństwa, natomiast moja córka uwielbiała Fizię Pończoszankę - taki tytuł
    miała wtedy książka Astrid Lindgren o przygodach Pippi.
    Anię, dzięki której ma zresztą swoje imię, przeczytała, ale pasjonowała się
    właśnie przygodami Pippi i czytała ja do zdarcia.
    Pamiętam jeszcze jedną książkę z jej dzieciństwa, gdy sama nie umiała czytać.
    Upiorną książeczkę o trzech groszkach, która była tak napisana, że można było
    samemu wybierać, czy się chce czytać rozdział czy mozna go opuścić.
    Ja zawsze miałam nadzieję, że moja córeczka powie w końcu , że nie chce
    wiedzieć co się stało, gdy groszki zrobiły sobie kąpiel, i gładko przeskoczymy
    na stronę 37, a ona za kazdym razem twierdziła, że chce wiedzieć.
    A czytałam jej tę książeczkę codziennie. Wyparłam ją chyba z pamieci dokładnie,
    bo nie pamietam już autora, poza znowu pomarańczową okładką i oczywiście
    zielonymi groszkami na niej.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 17:11
    Poszukuję tej książki o trzech groszkach. też ją pamiętam:) była świetna i bardzo bym chciała ją jakoś zdobyć ale nie wiem kto był autorem ani jaki miała tytuł!
    pozdrawiam
    K
  • knomir 06.03.05, 13:49
    :-)))))))

    Och!!!!!!!!!!KAWCIU!!!!!!! :-))) Znowu jestes z nami:-))) Hurra!!!!!!!!! To
    niewatpliwy znak--nawiasem mowiac--ze wiosna idzie!!! :-D Tak-mam juz "Chlupa i
    Chlapa" w swoich zbiorach:-))))))) Tzn. jeszcze niezupelnie-bo obydwie Zaby
    grzecznie czekaja na Swieta Wielkanocne, kiedy to przyjade do Polski je
    odebrac :-) Ale najwazniejsze-ze juz sa!!! Moja biblioteka zaczyna juz prawie
    przypominac ta, ktora mialam w dziecinstwie--oczywiscie dzieki Allegro.
    Kochani Forumowicze!!! Mam do Was prywatna prosbe--pomozcie mi, prosze, znalezc
    adresy antykwariatow w Katowicach, gdzie przykryte kurzem i pajeczyna czekaja
    smutno na nowego wlasciciela zapomniane smakowite skarby- ksiazki naszego
    dziecinstwa :-)))
    Bardzo bylabym Wam wdzieczna za pomoc!
    Serdecznie pozdrawiam:-))))
  • ninira 25.02.05, 23:34
    Witaj znowu Kawko,

    Chyba zimowalaś i drzemałas gdzieś na zacisznym poddaszu, choć zima była
    całkiem ciepła? A teraz mimo okrutnych sniegów i mrozów, jak skowronek - już
    zwiastujesz wiosnę na naszym wspaniałym forum.
    Witamy Cię serdecznie i szykujemy pytania do Zapomnianych Książek z
    Dzieciństwa, czyli do ... Ciebie.

    Bądz zdrowa, a takze pozdrowienia dla Wszystkich Forumowiczow - Ninira
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 27.02.05, 10:03
    Witaj,Niniro.Jeszcze dziś napiszę do Ciebie na priva.Pozdrawiam.
  • czekolada72 01.03.05, 18:29
    Witajcie po przespanej zimce ;)!
    Czy wspomniał ktos "Kłopoty z prababką" Eugenii Kobylińskiej Masiejewskiej?
    Cieplutka, milutka, taka wlasnie na przedwiosnie, do tego goraca herbatka,
    ciasteczka, i pod kocyk. A jak ktos ma jeszcze kresowe korzenie....
    Taka do czytania z coreczka, kiedy jeszcze ostatkiem chce, zeby mama jej
    czytala :)
  • kasiulek1976 23.11.06, 01:11
    Eugenia Kobylińska-Masiejewska napisała jeszcze co najmniej jedną książkę pod
    tytulem "Córki chcą inaczej" (o ile dobrze pamietam). Fabuły nie pamiętam, ale
    pamiętam, że czytało się całkiem przyjemnie. Natomiast nie czytałam "Kłopotów z
    prababką" - szukam już od pewnego czasu.
  • mathias_sammer 02.03.05, 16:48
    Bracia Grimm, moze nie tyle zapomniani, co nie zawsze utozsamiani ze swoimi
    dzielami, ktore przypisuje sie innym autorom.

    M.S.
  • Gość: Zuzza IP: *.polkomtel.com.pl 02.03.05, 16:58

    Hej !!

    Mam wielką prośbę, Kiedyś czytałam książkę, przygodową, młodzieżową.
    To była chyba książka francuska? Wiem że bohaterowi jedli jakies pigułki czy
    proszek, który mógł ich postarzać, odmłodniac, pogrubiac itp.
    Pamiętam tylko imie jednej z postaci: to bokser o pseudonimie Tygrys z
    Wogezów.
    Bardzo bym chciała odnaleźć tę książkę dla mojej córki..

    Może ktoś z was pamięta tytuł lub autora???


    Pozdrawiam,


    Zuzza


  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 03.03.05, 14:23
    Witam.Odpowiedziałam Ci na poprzedniej stronie,ale i tu powtórzę : baśń ,o
    którą pytasz,to "O Kasi,co orzechy łuskała ". Znajduje się w książce "Baśnie
    angielskie" ,autor Joseph Jacobs.Pozdrawiam.
  • pampelune 04.03.05, 15:54
    Dziękowałam Ci już na poprzedniej stronie, nawet niechcący wysłałam się 2x, ale
    i tu powtórzę, bo radość moja nie zna miary... Ogromniem wdzięczna! Pozdrawiam
    i życzę pięknej wiosny!
  • pampelune 04.03.05, 15:54
    Dziękowałam Ci już na poprzedniej stronie, nawet niechcący wysłałam się 2x, ale
    i tu powtórzę, bo radość moja nie zna miary... Ogromniem wdzięczna! Pozdrawiam
    i życzę pięknej wiosny!
  • pampelune 04.03.05, 16:01
    i znowu x2. komp mi dęba staje. phy. pardon.
  • g3p4rdzik 30.03.05, 04:00
    pamiętam, czytałam w dzieciństwie taką książeczkę...nie pamiętam autora, a tytuł
    brzmiał "wspomnienia chłopca okrętowego (...)" czy jakoś tak... Czy ktoś to
    pamięta??
  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 30.03.05, 15:08
    Witam. Chodzi Ci pewnie o książkę "Wspomnienia chłopca okrętowego Zachara
    Zagadkina" .Jej autorem jest Michaił Iljin ( pseudonim ) czyli Ilja
    Marszak ,brat znanego poety i tłumacza Samuela Marszaka (niedawno przesyłałam
    mailem jeden z jego wierszy pt."Bagaż"(ten o "malusieńkiej psince").
    Tę książkę czytałam jeszcze w szkole podstawowej ,wypozyczyłam ją chyba ze
    szkolnej biblioteki , bogato wyposażonej w rosyjska literaturę dla dzieci.
    Książki były znakomite ;wspominam "z łezką" "Białego pudla", "Staruszka
    Hassana","Czarodziejskie słowo","Kwiatka siedmiopłatka" (DO DZIŚ GO,
    POSZUKUJĘ) "Złoty kluczyk czyli przygody pajacyka
    Buratino", "Siostrzyczkę","Wesołą rodzinkę","Dziewczynkę z miasta" ,"Tanię i
    skarb" ,"Przygody Nieumialka i jego przyjaciół""Sieriożę" ,"Tarasika" (niedawno
    odkupiłam sobie na Allegro) itd.,itp.
    Niestety,treść "Wspomnień..." pamiętam ją jak przez mgłę - taka "geograficzno-
    przygodowa" .Jeśli przypomni mi się coś więcej-napiszę.Pozdrawiam.
  • Gość: Kawka IP: *.avamex.krakow.pl 02.04.05, 08:09
    Witam. Forumowiczki z Forum "Książki dla dzieci " bezskutecznie poszukiwały
    tej książki w bibliotekach i wśród swoich znajomych .Ponieważ jestem dumną
    posiadaczką tej pozycji dzisiaj wieczorem będę przesyłać jej skan osobom
    zainteresowanym. Tak więc jeśli ktoś z tego Forum tez miałby na nią chętkę -
    zapraszam ;"Palec pod budkę , bo za minutkę..." .
    Pozdrawiam.
  • Gość: gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 19:55
    Witam serdecznie,
    od jakiegoś czasu poszukuję dla mojego maleńkiego wnuczka książeczki "Mateuszek na zaczarowanej wyspie" Stefanii Szukowej i natrafiłam na ten post. Wiem, że minęło już kilka ładnych lat od kiedy został umieszczony na forum, ale może jeszcze mogłabym otrzymać ten tekst, może będę mogła zrewanżować się jakąś inną książeczką,

    Serdecznie pozdrwiam
    małgorzata motylewska
    mmotylewska@gmail. com
  • Gość: Słowik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.13, 20:05
    Witam! Bardzo zależy mi właśnie na pozycji Szuchowej "Mateuszek na zaczarowanej wyspie". Jeśli mogłabym prosić o jej zeskanowaną treść będę niezmiernie wdzięczna.
  • tamaras69 08.10.13, 22:57
    Witam,

    w tej własnie chwili jest do kupienia na allegro. Co prawda, podobno w kiepskim stanie, ale może warto kupić;) wpisz sobie dokładnie tak ( z błędem, który popełnił wystawiający):
    Matuszek na Zaczarowanej Wyspie - St.Szuchowa
    --
    tamaras69
  • Gość: FK IP: *.hist.uj.edu.pl / *.hist.uj.edu.pl 10.06.05, 12:24
    Z dzieciństwa pamiętam książkę o teatrzyku kukiełkowym, który ożywał nocą.
    Pamiętam, że ktoś został chyba pomalowany farbą cytrynowo-zieloną.
    Wydaje mi się, że książka nosiła tytuł "Mój przyjaciel Tulli, ale nie moge jej
    znaleść pod tym tytułem, wiec chyba się mylę.

    Pozdrowienia,
    FK
  • Gość: mila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 19:57
    Rany Boskie! Łaże po różnych forach i podczytuję sobie już jakiś czas - ale tak
    wspaniałego wątku jeszcze nie widziałam. Myślałam, że ze mnie infantylna baba,
    a teraz widzę że jestem całkiem normalna (chyba). Parę słów o mnie: dwoje
    dorosłych dzieci, na stoliczku nocnym "normalne" książki, a ja właśnie nabrałam
    ochoty na "Heidi". Na szczęście mam tego w domu dużo: po mamie, po mnie,
    siostrze i dzieciach. Tylko rodzina mi co jaiś czas wynosi część na strych. A
    ja po trochu znoszę. I tak w kółko. Jeszcze mam apetyt na "Zuzię"
    (Grzybowskiej?), "Bellę i Sebastiana", "Sam Small znowu lata czyli dziwne
    przyggody latającego ....". Było już o tym?
    A przy okazji podzielę się problemem: w moim miasteczku jest biblioteka.
    Właśnie odkryłam na korytarzu stojące kartony (ze 6) z książkami dziecinnymi -
    na makulaturę!!! Książki są z lat 60 - 70-tych, głownie wierszyki, też
    bajeczki. Różnie zaczytane, ale nie najgorszy stan - całe, kompletne.
    Biblioteka nie ma miejsca na nowe więc się pozbywa starych. Dzieci już ich
    podobno nie wypożyczają. Panie już się prawie na mnie obraziły, jak
    wspomniałam, że już się kiedyś książki paliło. Powiedziały jednak, że mogę
    sobie wziąść co chcę - ale nie wezmę 6 kartonów - rodzina mnie zabije.
    Poradźcie.
  • thym 03.04.05, 17:42
    BRAĆ BRAĆ BRAĆ:))))żeby później,np. dzielić się z tymi, co je docenią:))) a
    jeśli nawet nie, to od czego jest strych:)))
  • Gość: Abra IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 03.04.05, 19:44
    O, jaki fajny wątek!Od wielu lat mnie męczy i nigdy już nie spotkałam tej
    bajki.Może ktoś pomoże mojej pamięci.Bajka była cieniutka, gazetowe
    wydanie.Treść:ludzka matka z dzieckiem i potwór (zwierzę?)z dzieckiem.Doszło
    do zgubienia i zamiany dzieci.Matka ludzka musiała zbierać dla tego obcego
    dziecka żaby, jaszczurki-z obrzydzeniem-a wtedy tamta druga matka , mająca jej
    ludzkie dziecko, dawała mu zamiast żab chleb i inne ludzkie jedzenie.Gdy tamta
    matka robiła krzywdę nie swojemu dziecku, robiona była krzywda jej
    dziecku.Potem był hepy end-matki odzyskały swoje dzieci.Czytałam to na początku
    60-tych lat, nigdy się więcej nie spotkałam z tą bajką, a czytałam dużo.Może
    ktoś wie, a może już było w wątku, ale nie jestem w stanie przeczytać całośći.
  • spokokoles 04.04.05, 10:09
    ja natomiast od jakiegos czasu poszukuje usilnie serii o borze i gaiku. moze
    ktos pamieta takie ksiazki jak "bór i gaik w barwach jesieni"? autora niestety
    nie pamietam
  • spokokoles 04.04.05, 11:07
    dzieki. juz licytuje. a gdzie reszta ksiazek z serii? moze ktos wie??
  • Gość: Kawka IP: 212.244.186.* 05.04.05, 10:49
    Witam. Autorem książek z serii "Bór i Gaik " jest Jerzy Michał Czarnecki.A to
    ich tytuły : "Bór i Gaik w wiosennym lesie","Bór i Gaik w letnim słońcu",
    "Bór i Gaik w barwach jesieni" i "Bór i Gaik w zimowej szacie". Książki te
    ukazywały się w latach osiemdziesiątych i powinny jeszcze być w bibliotekach
    (tych dla dzieci).Życzę owocnych poszukiwań.Pozdrawiam.
  • rotkaeppchen1 06.04.05, 18:07
    A kto czytal i pamieta "Słoneczko" Marii Buyno Arctowej? Nie wiem czy nie
    przekrecilam nazwiska, ale jako dziecko zastanawialm sie "jak to sie wymawia" i
    stad zapamietalam pisownie - mam nadzieje ze poprawna.
    To byla historia dziewczynki przygarnietej przez rodzine, ktora dzieki swojej
    radosci zycia i optymizmowi naprawia stosunki panujace w tej rodzinie oraz
    pomaga jej sie wydzwignac z finansowego kryzysu... Naprawde piekna ksiazka
  • meduza7 07.04.05, 14:34
    ...jedną z książek mojego dzieciństwa - "Sadako chce żyć" Karola Brucknera, o
    dziewczynce z Hiroszimy. Jak to dobrze czasem wracać przez Dworzec Wschodni w
    Warszawie...
  • Gość: Monika34 IP: 217.153.83.* 24.04.05, 00:06
  • Gość: Julia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 09:38
    znam, ale nie wiem gdzie mozna ja kupić.
  • ninira 17.12.08, 23:17
    Jak słusznie napisała kiedyś mama_kasia - Pani Łyżeczka jest
    postacią z ekranizacji książki o Pani Flakonik. Cytuję: „Ekranizacja
    książki norweskiego autora, Alfa Broysena. Pani Łyżeczka wiedzie
    spokojne życie ze swoim mężem w małej wiosce. Jednak cierpi na dość
    niespotykaną przypadłość - od czasu do czasu zmniejsza się do
    wielkości łyżki i zaczyna rozumieć mowę zwierząt. Z tego powodu ma
    często wiele kłopotów, ale przeżywa też dużo ciekawych przygód.”
    Zobacz to na stronie www.zapomniane.lanet.wroc.net gdzie
    zebrałam większość wypowiedzi z tego Forum. Przygody Pani Łyżeczki
    znajdziesz w książkach: "Maleńka Pani Flakonik" "Znowu Pani
    Flakonik". Ta druga często jest na Allegro, a o wznowienie części
    pierwszej radzę molestować Naszą Księgarnię.
  • Gość: ninira IP: *.core.lanet.net.pl 19.05.05, 23:29
  • ninira 19.05.05, 23:55
    Witam Wszystkich,
    Od miesiąca nikt tu nie zajrzał, czyli nikt nie miał problemów z sięgnięciem do
    tajemnej pamięci z lat dziecinnych i do "tych" książek, z których czasem kilka
    zdań zapadło nam w serce?

    Ale ten wątek nigdy nie zaginie! Starsi i młodsi, którzyście tu jeszcze nie
    byli, przeczytajcie kilka stron tego wątku i piszcie. Może KAWKA znowu się
    odezwie?
    Pozdrawiam ;))

  • czekolada72 20.05.05, 00:14
    Watek cudowny, mam go w ulubionych :)
    Poki co ja czytam kolejne tomy Dzikiej Mrówki, a moje Dziecko - współczesne
    Bezsenniki :)
    Pzdrawiam!
    --
    FELKA

    "Bez względu na to, gdzie człowiek patrzy, zawsze coś widzi"
  • Gość: luli_l IP: *.microsoft.com 20.05.05, 15:24
    Oj, tak, tak, ja też tęsknie za Kawką :-) A wątek należy do jednego z
    przyjemniejszych :-)
  • marmelada 20.05.05, 10:32
    Dla takich troszke starszych, nastoletnich dzieci:
    Zapach rumianku
    Zapałka na zakręcie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.