• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

pierwsza książka jaką przeczytaliście w życiu Dodaj do ulubionych

  • IP: 62.29.248.* 08.08.06, 12:31
    a przynajmniej pierwsza którą pamiętacie.....?

    u mnie to byli "Bracia Lwie Serce"
    ciągle mam do niej sentyment
    :))
    Zaawansowany formularz
    • Gość: mamrotanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:54
      "Domek na prerii" wzruszająca historia prowincjonalniej amerykańskiej
      rodziny, teraz jak próbuje sobie ja przypomnieć, to nie mogę się oprzeć
      wrażeniu, że miała tam miejsce jakaś patologia.
      • 07.09.06, 08:14
        "Księga strachów" Nienackiego
        potem czytałem ją jeszcze z 7-8 razy
        :-)

        --
        wakacje 2006
        • Gość: samson IP: *.gl.digi.pl 07.09.06, 15:28
          ;]
          • Gość: bydz IP: *.aster.pl 16.03.07, 19:25
        • Gość: maja IP: *.elsnerow.waw.pl 09.09.06, 16:20
          "Dzieci z Bullerbyn" nie pamiętam autorki
      • Gość: bianca IP: *.icpnet.pl 07.09.06, 17:58
        Hm...Pamiętam to dokładnie:)Pierwsza książka, którą przeczytałam sama od
        początku do końca:)To była nie za długa, ale bardzo wzruszająca opowieść- "O
        psie, który jeździł koleją"...pozdrowionka dla wszystkich
    • 08.08.06, 13:16
      Chatka Puchatka.
      Gdy byłam w przedszkolu, mama czytała mi "Kubusia", potem wyjechała gdzieś na
      wakacje z koleżanką, no i "Chatkę" musiałam już sobie przeczytać sama :)

      --
      Szukasz znajomych z podstawówki?
    • 08.08.06, 13:36
      Wydaje mi sie, ze byla to "Kjersti" - taka naprawde "gruba" ksiazka (mialam 5-6
      lat). Wczesniej tez czytalam jakies, ale one mialy wiecej obrazkow i byly
      ciensze. Natomiast "Kjersti" byla ksiazka dla - jak uwazalam - "doroslych
      dzieci".
      --
      If it has a face, I don't want to eat it.
      • Gość: zoe17 IP: *.drzewna / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.06, 10:20
        Czytalas Kjersti????To byla moja ulubiona ksiazka. To i "Oto jest Kasia"
        przeczytalam setki, doslownie setki razy! Mam te ksiazeczki do dzis - twarde
        wydanie. Relikwie dziecinstwa. Jezu, ale fajnie:)))))pzdr.
        • Gość: joanna35 IP: *.atol.com.pl 02.09.06, 23:44
          Gość portalu: zoe17 napisał(a):

          > Czytalas Kjersti????To byla moja ulubiona ksiazka. To i "Oto jest Kasia"
          > przeczytalam setki, doslownie setki razy! Mam te ksiazeczki do dzis - twarde
          > wydanie. Relikwie dziecinstwa. Jezu, ale fajnie:)))))pzdr.
          Kjersti to również była moja ulubiona książka. A pierwszą przeczytaną była
          chyba "Basia" Ireny Landau. Pozdrawiam
      • Gość: Wendy IP: *.u.mcnet.pl 07.09.06, 10:16
        Och, ja też czytałam Kjersti! Ale jako jedną z pierwszych, bo naprawdę pierwsze
        były "Baśnie Braci Grimm". Ciągle nie pojmuję jak udało mi się przeczytać 2
        grube tomy mając chyba 5 czy 6 lat :-)
    • 08.08.06, 14:39
      Chyba Plastusiowy pamiętnik. Albo Pyza.

      --
      O bogowie moi, trucizny, trucizny!
      Forum Książki
      • Gość: herman IP: *.ipt.aol.com 07.09.06, 01:33
        Przygody Filonka bez ogonka - babcia mi to czytala jak bylem maly a potem sam juz sie nauczylem i czytalem... rrany ale sie wspomnienia obudzily... a te ksiazke chyba jeszcze gdzies w szafie mam...
    • 08.08.06, 15:25
      "Kolorowy świat"
    • 08.08.06, 15:44
      Kubuś, Kubuś!!!!
      --
      Czy się stoi, czy się leży - matura się należy
      (R. Giertych, minister edukacji)
    • 08.08.06, 19:15
      "Jacek,Placek i Pankracek"




      --
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Zmiana formy powoduje zmiane mentalnosci.
      Noam Chomsky ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      • 08.08.06, 20:41
        mimbla.londyn napisała:

        > "Jacek,Placek i Pankracek"
        >
        >
        Książka miała tytuł "Jacek, Wacek i Pankracek"
        Jacek i Placek to bohaterowie zupełnie innej ksiązki, filmu i nie tylko
        niestety :(
        >
        >


        --
        Idę się zabić! Nawet stary góral z Apallachów - dłubacz łupka - wie więcej o
        poezji chińskiej niz ja.
        • Gość: zaba_pelagia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 20:51
          Jacek i Placek to bohaterowie zupełnie innej ksiązki, filmu i nie tylko
          > niestety :(



          co chcesz? prawidłowo myśli dziewczyna
          wszedzie widzi Wodzów Narodu ;-))))))
          • 08.08.06, 21:04
            Gość portalu: zaba_pelagia napisał(a):

            > > co chcesz? prawidłowo myśli dziewczyna
            > wszedzie widzi Wodzów Narodu ;-))))))

            Moje mocno nieletnie dziecię stwierdziło ostatnio: "A własciwie to dlaczego oni
            nie zostali aktorami? Mogliby na przykład zagrac tych bliźniaków w MjakM."
            Piłam właśnie kawę i oplułam dziecko :)


            --
            Idę się zabić! Nawet stary góral z Apallachów - dłubacz łupka - wie więcej o
            poezji chińskiej niz ja.
            • Gość: zuza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 21:10
              wiesz, ja sie od pewnego czasu zastanawiam, jak dalej potoczy sie kariera braci
              M...........
              albo zostaną wiecznymi szansonistami albo prezydentami (aczkolwiek jest szansa
              na ładniejszą PD)
              • 08.08.06, 21:15
                Łomatko, myslicie, że u nas juz na zawsze prezydentem i premierem będą
                jednojajowi?
                Wpiszemy sobie to w PiAr kraju - jedyne pństwo na świecie, gdzie premiera
                odróżnia sie od prezydenta za pomoca pieprzyków?

                --
                Idę się zabić! Nawet stary góral z Apallachów - dłubacz łupka - wie więcej o
                poezji chińskiej niz ja.
                • Gość: zzzzzzzzz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 21:18
                  nowa świecka tradycja...
            • 16.08.06, 16:59
              mamarcela napisała:

              >
              > Moje mocno nieletnie dziecię stwierdziło ostatnio: "A własciwie to dlaczego
              oni
              >
              > nie zostali aktorami?

              Bo mają wady wymowy :-)
              a.
          • 08.08.06, 21:23

            Uh,robie przerwe w czytaniu i pisaniu o polityce,bo od Kaczorow i innych panow
            ministrow nie dosc ,ze cisnienie sie podnosi ,to jeszcze glupoty plote(na takim
            cudnym i przyjaznym forum).

            (Czy przyslowie Z kim przestajesz -takim sie stajesz ma zastosowanie do
            tych ,ktorzy zbyt dlugiego podczytywania o politycznych wyczynach Kuprow
            Wielkich doswiadczyli ostatnio?)

            Nie pamietam kto (ostatnio na forum)napisal:
            Jak kaczka -to tylko pieczona.
            (od siebie dodam,ze w burakach to ona juz jest cala)





            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Zmiana formy powoduje zmiane mentalnosci.
            Noam Chomsky ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      • 03.09.06, 21:14
        jacek...Wacek i...
    • 09.08.06, 12:59
      "Mały pingwin Pik - Pik", gdy miałem 3 lata.
      • 16.08.06, 12:12
        pingwin się nazywał Pik-Pok
        :)
        --
        "Uśmiech to pół pocałunku."
        • 18.08.06, 14:02
          eva.68 napisała:

          > pingwin się nazywał Pik-Pok
          > :)

          Wybacz, ale to był imprezowy okres w moim życiu i nieco mi to osłabiło
          pamięć. ;-)
          --
          I've been waiting for this so long time, my little green friend!
          • 18.08.06, 20:35
            waldemar_batura napisał:
            > Wybacz,

            Wybaczam. ;)

            A off zupełnie, Twój literacki "imiennik" zawsze mnie intrygował. Byłam grzeczną
            dziewczynką i wiedziałm, że złe jest to, co robi ale trochę się buntowałam,
            dlaczego on może być przystojny i inteligentny a Tomasz tylko inteligentny być
            musi.
            P:)
            --
            "Uśmiech to pół pocałunku."
            • 21.08.06, 11:35
              Mnie z kolei zawsze fascynowały czarne charaktery (patrz sygnaturka), a
              ponieważ te w książkach dla dzieci w 99,9% przypadków przegrywają, często
              bywałem sfrustrowany ich zakończeniami. :-) Szczególnie frapujący był typ
              czarującego łajdaka (Batura), którym w przyszłości chciałem zostać. Niestety,
              jak dotąd wychodzi mi co najwyżej ten drugi element. ;-)
              --
              I've been waiting for this so long time, my little green friend!
          • 16.03.07, 16:34
            Był też Pingwin Pik (pojedyncze). "Pingwin Pik, pełen fantazji, jedzie poznać
            (zwiedzać?) kraje Azji". "Pingwin Pik w Kraju Kwitnącej Wiśni".
    • 09.08.06, 13:47
      ten temat juz był!
      • Gość: blesia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 14:09
        dzieci z bullerbyn
        • 03.09.06, 21:18
          ja też i wszystko inne Astrid
    • 16.08.06, 08:47
      Wstyd sie przyznac - W pustyni i w puszczy. Bylam takj zafascynowana
      opowiesciami mojego taty, ktory wieczorami opowiadal mi o przygodac Stasia i
      Nel, ze ledwie przebrnelam przez Co statek wiezie, na ktorym nauczylam sie
      alfabetu i przy okazji sterte poczytaj mi mamo, ze dorwalam sie do
      Sienkiewicza. Mialam wtedy 4 lata... wiele lat pozniej w podstawowce juz ledwo
      przebrnelam przez to... ale z sentymentem wspominam niedzielne poranki, kiedy
      wykradalam sie po cichu z lozka by za chwile znow zakopac sie pod koldra i z
      wypiekami sledzic perypetie bohaterow.. oczywiscie czytanie zajelo mi kilka
      dobrych miesiecy...
      • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 07.09.06, 13:05
        Dlaczego wstyd sie przyznac? Ja przyznaje, ze przeczytalam (kontem oka z
        internetu, w biurze ;) jak bylam juz dorosla...(w ramach podrozy
        sentymentalnej).W dziecinstwie czytal juz ojciec, w szkole chyba nie
        przeczytalam.
        Dla mnie pierwsza samodzielna ksiazka byl Odarpi syn Egigwy (chyba
        Centkiewiczow). Ale wczesniej (bardzo dlugo mialam problemy z czytaniem)
        zaliczylam z ojcem Krzyzakow i Potop. (Ogniem i mieczem nie przeszlo bo mi sie
        Azja na palu snil ;). Ojciec w ogole mial dosc specyficzne podejscie do dziecka
        (czyli do mnie). Usypial mnie, recytujac np. Mickiewicza. (Potem w szkole
        okazywalo sie, ze potrafie wyrecytowac np. Redute Ordona, chociaz nigdy sie nie
        uczylam:).
        • Gość: baśka IP: 81.15.189.* 09.09.06, 21:53
          to tak,jak ja znam chyyba całego "Brzechwę dzieciom"-od czytania oczywiście.
    • Gość: marta 354 IP: 80.50.86.* 16.08.06, 11:15
      Nie pamiętam, ale które pamiętam z tamtych lat, bo zrobiły na mnie jakieś tam
      wrażenie to "Dzieci z Bulerbyn Astrid Lindgren i "Zapałka na zakręcie" (autora
      nie pamiętam. Ta druga już może nie z całkowitego dzieciństwa.
      • Gość: Paula IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 16.08.06, 17:29
        Jedna z pierwszych jakie pamiętam ,,Bułeczka'' Korczakowskiej bodajże.
    • 16.08.06, 16:52
      Albo 'Karolcia i blekitna kredka', jakos tak. Druga ksiazka po 'Karolci i
      blekitnym koraliku'.
      Koszmarnie sie splakalam, jak sie kredka wyrysowala do konca. Zreszta szlochy
      byly tez przy koraliku.
      --
      Nagle Buka zaczela spiewac.
      • 16.08.06, 17:12
        Ksiazka byla podluzna, okladka wyrysowana jak domek z piernika. Bajka byla
        rymowana i miala piosenki. Mozna tez bylko kupic plyte z tymi piosenkami do tej
        bajki. Tak samo byl chyba wydany Kopciuszek. My jestesmy dzieci drwala - tata
        jesc nas nie pozwala!
        • Gość: lol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 10:51
          joj, ja ta bajke mialam na kasecie, razem z kotem w butach i spiaca krolewna :)
          i sluchalam zawsze do snu mimo, ze juz na pamiec znalam
    • 17.08.06, 10:00
      Nie pamiętam która była pierwsza, ale albo "O psie, który jeździł koleją", po
      której się strasznie spłakałam albo "Plastusiowy pamięnik":)
      • 17.08.06, 10:04
        "Na jagody"
      • 03.09.06, 21:20
        moje dziecko miało to jako lektórkę.Tak plakał,że aż rozmawiałam z
        wychowawczynią,żeby złagodziła dramat tego pieska.
        • 07.09.06, 09:14
          bszalacha napisała:

          > moje dziecko miało to jako lektórkę.Tak plakał,że aż rozmawiałam z
          > wychowawczynią,żeby złagodziła dramat tego pieska.



          !!! lekturę!!!
    • 17.08.06, 10:51
      Też chyba czytałem 'O psie, który jeździł koleją' jako pierwszą... i bardzo
      miło wspominam... :)

      ----------
      ...skwak?
    • 18.08.06, 19:22
      Plastusiowy pamiętnik
    • 18.08.06, 20:12
      mialam 8 lat, bylam chora i marudzilam o cos do czytania - tata dal mi 'tomek
      na tropach yeti' - nawet jeszcze nie wiedzialam jak sie czyta ksiazki z
      przypisami, wiec juz prolog mnie znudzil (zdaje sie, ze duzo przypisow o
      himalajach tam bylo, a czytalam od gory do dolu nie rozrozniajac)... wrocialam
      do tomka bodaj z dwa lata pozniej i sie zakochalam ;)
      --
      "Life is what happens to you when you are making other plans"
      • Gość: happyco IP: 80.68.236.* 21.08.06, 16:49
        Dzieci z Bullerbyn

        pierwsza i najukochańsza - wciąż mam ten egzemplarz

        dorastałam razem z Lisą :)
      • Gość: Justyna IP: 83.70.167.* 07.09.06, 10:02
        Mnie tata dal "Przygody Tomka na Czarnym Ladzie", z autografem Szklarskiego. Do
        tej pory ta ksiazka stoi u mnie na polce i do tej pory wspominam ja z sentymentem :)
    • 21.08.06, 11:55
      ale za to pamiętam pierwszą samodzielnie wypożyczoną książkę. To było Na
      jagody, a więcej napisałam na ten temat tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=40677401&a=40740738
      --
      Kryminały i sensacje
      • 21.08.06, 14:03
        hehe, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=40677401&a=40757927
        'ogolnopolski spisek pan bibliotekarek'.. chyba jednak ogolnopolski.
        niezle, kto by pomyslal?? trzeba by wrocic do tej ksiazki, moze ona ma jakies
        ukryte przeslanie wkradajace sie w podswiadomosc 7-latka?
        pozdrawiam.
    • 21.08.06, 22:55
      Jasne, że pamiętam. Jan Brzechwa, "Bajka o królu", książeczka z serii "poczytaj
      mi, mamo". Miałam wtedy trzy lata. Pewnie ani ja, ani mama, nie wiedziałybyśmy,
      że potrafię czytać, gdyby nie "stolica". Nie znałam tego wyrazu, więc zapytałam
      mamy, co znaczy, ta wytłumaczyła (dokładnie pamiętam to tłumaczenie, że stolica
      to Warszawa, albo Londyn czy Paryż - te stolice znałam osobiście wraz z zamkami
      królewskimi) i zapytała dlaczego pytam. Pokazałam książeczkę i w
      niej "stolicę", poprosiła, żebym czytała dalej. Przeczytałam.

      Pamiętam cichy dom, wieczór musiał być jesienny albo wiosenny, bowiem papy
      jeszcze nie było, a już był mrok, ciepłe światło lampki nocnej i kształt samej
      książeczki. Słowa też pamiętam, jak wczoraj:

      Daleko stąd, daleko,
      W stolicy, lecz nie w naszej,
      Był król, co pijał mleko
      I jadał dużo kaszy.

      Martwili się kucharze:
      "O, rety! Co się dzieje?
      Król kaszę podać każe,
      Król nic innego nie je! ...
      --
      ja uwazam ze to wybitny pisarz...a mam wyzsze wyksztalcenie (karola, f. Książki)
      • 24.08.06, 07:22

        Pamietam jako pierwsza ksiazke przygody pingwina Kleofasa.
        Mialam 5 latek i tak sie zaczelo.

        pozdr
        • Gość: agacia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 16:29
          Ja nauczylam sie czytac dosc wczesnie(4 lata)i dziadek pozyczal mi ksiazki na
          swoje konto w bibliotece.Czytalam bardzo duzo i juz nie pamietam tej pierwszej
          ksiazki,ale moja ulubiona byla "Karolcia" i "Powrot Karolci".Czytalam je bardzo
          duzo razy i jeszcze czasem lubie sobie do nich wracac w ramach relaksu:)
        • 07.09.06, 09:20
          Taa..."O pingwinie Kleofasku" to zdaje się miało tytuł. Byłem pod takim
          wrażeniem, że zacząłem pisać o jakichś jego dalszych przygodach. Mama była
          bardzo dumna z moich talentów literackich.
      • 03.09.06, 21:23
        cudowne wspomnienie.
    • 02.09.06, 16:40
      taki czarno-biały komiks Tarzan, potem Tytus, Romek i Atomek > pamiętam, że
      składałam już literki w słowa, a zapominałam ciągle o Y, więc czytałam Ttus:)
      itd. (około 4 lat)

      pierwsza w całości przeczytana książeczka to "Na jagody" - nienawidziłam jej i
      do dziś mam uraz, pani przedszkolanka wyręczała się mną i kazała czytać
      starszakom (to była cena za to, że nie musiałam jak inni leżakować)

      z dłuższych - pamietam, że w 1. klasie przeczytałam całą serię o Dorotce w
      krainie OZ, do dziś lubię i niedługo przeczytam córce (4,5 roku, ale do literek
      i cyferek ma na razie wstręt:P)
      --
      °°°chwila światła między wschodem a zachodem°°°
      °°°wobec której trudno tak po prostu przejść°°°
      °°°mimochodem mimochodem°°°trudno tak po prostu przejść°°°
    • 02.09.06, 21:26
      Gość portalu: booboo napisał(a):

      > a przynajmniej pierwsza którą pamiętacie.....?
      >
      > u mnie to byli "Bracia Lwie Serce"
      > ciągle mam do niej sentyment
      > :))

      Tuwim.
      --
      .
      @ Nie chce mi się @
      • 02.09.06, 22:28
        Pierwsza to " Dzieci z Bullerbyn". Pierwsza porządna, bo wcześniej czytałam te z
        serii "poczytaj mi mamo" i inne krótkie
        --
        Zasada Falklanda:
        Kiedy nie ma potrzeby podejmowania decyzji, jest potrzeba nie podejmowania
        decyzji.
    • 02.09.06, 22:28
      "Dzieci z Bullerbyn"

      --
      aisablri:)
      • 03.09.06, 21:31
        ja pamiętam ksiązkę z twardymi kartkami ,obrazki zwierząt i wiersze typu:dzik
        jest dziki,dzik jest zły dzik ma bardzo ostre kły.Kto spotyka w lesie dzika te
        na drzewo szybko zmyka/zoo brzechwa/.Potem była cała seria Wernego od Dzieci
        kapitana granta do nautilusa przez tajemnicza wyspę,10000 mil... itd.
        Następny etap:ksiazki o zwierzetach Coorwoda-Bari,syn szarej wilczyycy,szara
        wilczyca,zew krwi,...bardzo uwrazliwiejące.Przez nie nie nadaję się do zycia
        cywilizowanego.Potem dopiero ksiazki dla dziewczat i oczywiscie literatura
        Astrid.
        • 04.09.06, 00:45
          wszystkie Makuszyńskiego. a Brzechwę już czytam mojej Kasi, a ma dopiero dwa
          miesiące z kawałkiem!!!!!!!!!!
    • 04.09.06, 08:56
      chyba "pies, ktory jezdzil koleja"....jaka jest pierwsza lektura w pierwszej
      klasie?
    • Gość: EB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 10:35
      to znaczy wcześniej czytałam jakieś bajki i gazetę ojcu, bo tak
      lubił. "Ferdynada" dostałam właśnie od niego. leżałam wtedy chora w łóżku,
      miałam straszną anginę z powikłaniami (zastrzyki dwa razy dziennie i pupa
      podgrzewana elektryczną poduszką brrrrr...) pamiętam tę książkę doskonale.
      później był chyba Filonek Bezogonek i Pierścień i Róża :):)
    • 05.09.06, 11:25
      Moją pierwszą, samodzielnie przeczytaną książką była " W pustyni i w puszczy".
      Dzięki niej nauczyłam się czytać, uwielbiałam ją, mama chrypła czytając mi ja
      na głos kolejny raz, nawet próbowała robić skróty, ale tekst znałam praktycznie
      na pamięć i nie ze mną były takie numery :D. Ponieważ jednak mama zaczeła się
      trochę buntować, musiałam sama zacząć czytać, miałam chyba niecałe 5 lat. No i
      od tego czasu wpadłam w ciężki nałóg :)
      • Gość: viola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 16:22
        moją pierwszą książką, jaką przeczytałam była "biblia dla dzieci".
        Do dziś jestem wdzięczna mojej mamie, która juz nie żyje, że w ten sposób
        zainwestowała w moje życie. Przyczyniła się do tego że po zbuntowanych
        nastoletnich latach, nadszedł czas, kiedy oddałam moje życie w Jego ręce:)dziś
        mogę znać Boga osobiście i mieć w Nim najbliższego przyjaciela.
        • Gość: The Emigrant IP: *.apha.cz 07.09.06, 16:33
          Dzieki, Viola :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.