Dodaj do ulubionych

czym się różni egzemplarz żeński od męskiego ...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 14:42
..."Słownika Chazarskiego" M. Pavicia?
g.
Obserwuj wątek
    • Gość: arnika konkretna odpowiedź :) przytoczenie fragmentów IP: *.punkt.pl 04.09.07, 11:44
      Różni się jednym akapitem. Zobacz w Księdze Żółtej, Szulc, dr
      Dorota, listy, list 11, str zalezy od wydania. Po słowach: "I podał
      mi tych kilka odbitek kserograficznych, które przed nim leżały." :))

      Tekst jest czcionką pochyłą napisany: w egzemplarzu żeńskim:

      "Mogłam w tej chwili nacisnąć spust. Lepszy moemnt trudno byłoby
      sobie wyobrazić: w ogródku tylko jedn świadek, i to dziecko. Lecz
      stało się inaczej. Wyciągnęłam rękę i wzięłam tych kilka tak ważnych
      stron, które załączam do listu. Zamiast strzelać patrzyłam na palce
      Saracena z paznokciami jak orzechy laskowe i myślałam o drzewie, o
      którym wspomina Halevi w swej książce o Chazarach. Myślałam o tym,
      że każdy z nas jest takim drzewem: im wyżej rośniemy ku niebu, przez
      deszcze i wiatry ku Bogu, tym głębiej musimy zapuszczać korzenie,
      przez błoto i podziemne wody ku piekłu. Z tymi myślami przeczytałam
      odbitki, które podał mi Saracen o zielonych oczach. Wprawiły mnie w
      zdumienie i z niedowierzaniem zapytałam doktora Mu'awiję, skąd je
      ma."

      W egzemplarzu męskim w tym miejscu jest:

      "Na ułamek sekundy dotknął przy tym kciukiem mojego kciuka, a mnie
      ścierpła skóra od tego dotyku. MIałam wrażenie, że nasza przeszłość
      i przyszłość są w naszych palcach i że się dotknęły. Dlatego
      właśnie, gdy zaczęłam czytać tekst, w pewnej chwili zatonąwszy we
      włąsnych uczuciach zgubiłam wątek. W tym momencie nieobecności i
      samozapomnienia z każdym, przeczytanym, ale nie pojętym i nie
      przyswojonym wersem mijały wieki, a gdy po pewnym czasie ocknęłam
      się i wróciłąm do treści, wiedziałam, że czytelnik wracający z
      przestrzeni włąsnych uczuć nie jest już tym, który niedawno
      poszybował w owe przestrzenie. Więcej zyskałam i dowiedziałam się
      nie czytając, niż gdybym przeczytała te stronnice. A kiedy zapytałam
      doktora Mu'awiję skąd je ma, powiedział coś, co mnie jeszcze
      bardziej zdziwiło."

      Po każdym z fragmentów napisanych czcionką pochyła następuje już to
      samo:

      "-Nie trzeba o to pytać." itd

      :))
        • ada08 A co Wy tak z tym jednym akapitem?! 05.09.07, 19:26
          A okładki?!
          Okładki też się różnią i to bardziej niż jakieś akapity!

          Egzemplarz żeński ma okładkę ciemnoniebieską, męski ma okładkę w
          kolorze buraczkowym.

          Ponadto cienkie białe marginesy z prawej pierwszej strony obu
          okładek też się różnią:
          w żeńskim, na białym marginesie, są ciemnobiebieskie litery w górnym
          rogu, raz tylko występują;
          w męskim, na białym marginesie, litery buraczkowe występują
          trzykrotnie, tak mniej więcej co kilka centymetrów;

          ponadto jest różnica w prawym dolnym rogu pierwszej strony okładek:
          w męskim jest tylko "tchu", a w żeńskim jest "tch" i jeszcze jakieś
          trzy albo cztery znaczki;

          no i jeszcze to, że obie okładki na pierwszej stronie są zapisane
          jakimś obcym pismem, z tym, że o ile na tle ciemnoniebieskim
          (żeńskim) jest ono widzialne, o tyle na buraczkowym (męskim) jest
          bardzo niewyraźne.

          To są ogromne różnice, a Wy wcale ich nie zauważyliście, tylko się
          dopytujecie w kółko o jakiś akapit.

          A ja zauważyłam te różnice okładkowe, uważam więc, że należę do
          spostrzegawczych i pilnych czytelników, a Wy - nie.
          Zatem gratuluję sobie i jestem z siebie dumna!
          A o Was to już nawet nie chce mi się mówić!!!
          :-(((
          a.
          • brun_11 oni tak z tym akapitem wiesz czemu 07.09.07, 16:10
            droga ado? bo pewnie przypatruja sie wydaniu
            tCHu z roku 1993,
            a ono bylo wsio czerwone ze zlotymi
            literami
            i na okladce roznilo sie tylko slowami "meski" "zenski",
            a Ty z bystroscia Chazarskiej Ksiezniczki,
            chwalebna zreszta, widzisz wydanie najmarniej z 2004
            i faktycznie mnostwo roznic, jak je opisujesz;
            albo moze widza wydanie amerykanskie
            i one tez byly identyczne w kolorze s...czkowatym,
            by tak rzec, na okladkach,
            w tym - jesliby zaistnial - przypadku
            chyba pochwalisz szybkosc przekladu,
            ale moze nie zaistnial..........
            a w ogole to taki watek juz byl
            i dopytywania podobne,
            wiec gdy za trzy, cztery lata nowi czytacze
            sie wlacza omamieni tajemnica chazarska
            to tez Ci sie nie bedzie chcialo o Nich mowic?
            nie wierze,
            nie wierze w niechcenie owo przyszle takiej gadule
            jak Ty;
            no a poza tym sciski i ciumasy z nieustajaca atencja,
            brun
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka