Dodaj do ulubionych

Śmierć dziecka i poronienie

16.02.08, 01:54
Witajcie!
Piszę pracę dotyczącą śmierci i żałoby.
Mam duży kłopot ze znalezieniem książek które opisują poronienie,
śmierć dziecka (i matki) w czasie porodu i śmierć małego dziecka.
Jeżeli przypominacie sobie takie pozycje to proszę wpiszcie!
Znalazłam nst. ksiązki:
-L.M.Montgomery - umiera pierwsza córka Ani tuż po porodzie
(Wymarzony Dom Ani), osieroconym noworodkiem zajmuje się córka Ani
(Dolina Tęczy)
-Barbara i Bogumił tracą pierwszego synka (Noce i Dnie)
-w Kaśce Kariatydzie jest "fabryka aniołków" ale tu smierć nie jest
naturalna
-dziecko traci Krystyna córka Lawransa, pózniej takze umiera jej
pasierb
- Andersen ,przejmująca baśń "Dziecko umarło"
- mamę ( i tatę)traci Marysia zwana póznie (słusznie zresztą)
sierotką
- u Amy Tan bohaterka traci dwoje dzieci (jedno rodzi martw, drugie
umiera w wieku ok. 3-4 lat)
- w rodzinie Budenbroków przy porodzie bliżniąt umiera matka
( ojciec na pytanie lekarza kogo ratować: synów czy żonę, wybiera
dzieci, co kończy się śmiercią matki)
Niewiele tego, może pamietacie coś jeszcze?
Mogą być także przykłady z "niższej półki" np. z harlekinów itp.
powieści.
Wiem, że temat trudny i niekoniecznie chce się takie
wątki "zatrzymać" w pamięci - tym bardziej dziękuje i pozdrawiam K.
Edytor zaawansowany
  • Gość: jagfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 04:58
    na merlinie kupowałam i Ty możesz mieć super dziecko - super Niani i zobaczyłam
    co jeszcze kupują Ci, którzy zamawiali tą książkę
    merlin.pl/frontend/browse/product/1,493828.html... przykre... a z
    bohaterek literackich, które poroniły hmm najpierw bym mitologie i biblie
    przegrzebała czy są jakieś "archetypy"
  • Gość: mika_p IP: *.191.c68.petrotel.pl 16.02.08, 13:46
    Chciałam ci polecic twój własny wątek na Książkach dziecięcych i młodzieżowych ;)

    "Medicus" Noaha Gordona zaczyna się właściwie od śmierci w połogu.

    W jednej z książek Pearl S.Buck jest opisany trudny porod zakonczony śmiercią
    dziecka. Nie pamiętam, która to książka - na pewno nie "Cesarzowa". Patrząc po
    znajomych tytułach myslę, że mogło to być "MOje różne światy", ale głowy nie
    dam. W każdym razie chyba to była ksiażka z motywami autobiograficznymi raczej,
    niż powieść.

    Śmierć dziecka w czasie porodu to także sensacyjna powieśc "NIedźwiedź i smok"
    Toma Clancy'ego. W ramach chińskiej polityki demograficznej.

    O ile się nie mylę, matka bliźniąt umiera w trakcie porodu i wie, że umrze -
    albo w "Diunie", albo w "Mesjaszu Diuny".

    Kilka dni temu na TVN Style była powtórka 22. odcinka "Miasta kobiet" o
    poronieniach. Jedna z zaproszonych pań napisała książkę o swojej stracie, nie
    pamiętam tytułu ani nazwiska autorki, ale w programie padło.
    To był odcinek,w którym w II częsci gościem był Makłowicz.
  • 16.02.08, 13:51
    Z rzeczy które mam "na świeżo":

    śmierć Nemeczka w "Chłopcach z Placu Broni";

    śmierć Fryderyka - przyrodniego brata głównej bohaterki "Pozłacanej
    rybki" Barbary Kosmowskiej;

    mama bohaterów ksiązki "Sara wysoka, zwyczajna" Patricii MacLachlan
    umarła przy porodzie synka - jest tam scena, w której starsza
    dziewczynka wspomina moment, kiedy ostatni raz widziała mamę;

    śmierci dzieci poświęcona jest też książka Astrid Lindgren "Bracia
    Lwie Serce" (oraz baśń o grającej lipce, ale ta nie była chyba
    jeszcze wydana po polsku).

    Na razie więcej nie pamietam.
    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • 16.02.08, 14:36
    Dorzucę "Strachy" Marii Ukniewskiej, wprawdzie nie poronienie, tylko
    skutek u fabrykantki aniołków...
  • 16.02.08, 14:39
    A, jeszcze Dafne Manners z któregoś tomu "Kwartetu radży"/"Kwatretu
    angloindyjskiego" Paula Scotta umiera podczas porodu.
  • 16.02.08, 17:17
    z tego co czytałam ostatnio i ciągle przeżywam:
    "Wojna i pokój":
    - śmierć Lizy Bołkońskiej podczas porodu;
    - śmierć hrabiny Bezuchow na skutek nieudanego spędzania płodu za pomocą
    medykamentów.

    "Cichy don":
    - śmierć matki Panteleja (ojca Griszy Melechowa) - zlinczowana rodzi wcześniaka
    i umiera;
    - śmierć dziecka Darii;
    - śmierć dzieci Aksinii;
    - śmierć Natalii Melechowej (po aborcji);
    - śmierć Poluszki, córki Griszy.

  • 16.02.08, 17:24
    aha, oczywiście z lżejszego kalibru "Przeminęło z wiatrem": umiera Bonnie, córka
    Scarlett i Rhetta; Scarlett przed jej śmiercią roni; umiera też Melanie Wilkes -
    po poronieniu.
  • 16.02.08, 17:27
    z książek dla dzieci: jeśli się nie mylę, matka Sary Crewe, "Mała ksieżniczka"
    Frances H. Burnett zmarła "przy jej urodzeniu".
  • 16.02.08, 19:09
    Polecam ksiazke Anny Janko "Dziewczyna z zapalkami". Trzecie dziecko bohaterki
    rodzi sie martwe.

    Pozatym ciekawy blog na temat:
    zuzia-odziomek.blog.onet.pl/
  • 16.02.08, 22:34
    Z Andersena to jeszcze "Opowiadanie o matce", "Dziewczynka z zapałkami"
  • 17.02.08, 13:49
    Wiersz Roberta Frosta "Home Burial" (w przekładzie S. Barańczaka "Domowy pochówek").
  • 18.02.08, 11:03
    FIlary ziemi Folleta, chyba I tom, matka umiera przy porodzie
  • 18.02.08, 12:36
    Wprawdzie tu nie było poronienia tylko aborcja, ale piszę, bo mam na świeżo - w
    "Pod osłoną nocy" Sary Waters Viv omal nie umarła na skutek komplikacji
    poskrobankowych.
    A przy porodzie zmarła matka Sue w "Złodziejce" S. Waters
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • 18.02.08, 12:51
    Przychodzi mi do głowy Fastryga g Plebanek, Krystyna rodzi martwe
    dziecko na posadzce w kuchni jak dobrze pamietam
    --
    Grodzisk Maz
    ...
  • 18.02.08, 14:47
    Może jeszcze "O dziecku, które odwróciło się na pięcie"?
  • 18.02.08, 15:30
    Szukasz tylko prozy? A treny Kochanowskiego?

    --
    www.pajacyk.pl i www.okruszek.org.pl: klikajcie - to NIC nie kosztuje!
  • Gość: Justyna IP: 83.141.66.* 18.02.08, 17:40
    Judi Picoult - Po polsku chyba "bez mojej zgody" - bohaterka
    zostaje powolana do zycia jako "czesci zastepcze" swojej siostry
    chorej na raka (ma oddawac jej szpik, nerke itd). Wytaca proces
    swoim rodzicom, a na koncu ksiazki ginie.
    Zadna tam literatura wysokich lotow, ale poruszone ciekawe problemy
    moralne
  • 18.02.08, 17:43
    Thomas Hardy "Z dala od zgiełku".
  • 19.02.08, 12:59
    Klasyka : Juliusz Śłowacki "Ojciec zadżumionych"
    Bolesław Prus"Lalka" (nie żyje córeczka baronowej
    Krzeszowskiej - z jej to pokoiku dziecinnego, traktowanego przez
    matkę niczym sanktuarium "zginęła" tytułowa lalka)
    Henryk Sienkiewicz "Rodzina Połanieckich" (umiera chora na
    serce Litka)
    Bolesław Prus"Placówka' - zamarza dziewczynka
    zwana "znajdą"
    Pozdrowienia.
  • 19.02.08, 13:19
    Serdecznie dziękuje wszystkim za pomoc i inspiracje!
    Moje pierwsze wrażenie (jeszcze "niepoliczalne")jest takie,
    że najmniej w literaturze jest tematyki poronienia,
    a autorzy "najchętniej" uśmiercają matki i małe dzieci-
    ale takie powyżej 2-3 roku życia, może z powodu stereotypu,
    że mała strata krótki żal, ładnie o tym pisał Aries w "Historii
    dzieciństwa".
    Jeszcze raz serdecznie dziękuje za pomoc i pozdrawia :-)
  • 19.02.08, 13:25
    a mnie się teraz przypomniało jedno z opowiadań Anny Gavaldy w takim małym
    zbiorku, "Chciałabym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał", tytułu opowiadania nie
    pamiętam, ale był tam motyw kobiety, która będąc w piątym zdaje się miesiącu
    ciąży, dowiaduje się, że dziecko umarło i idzie na jakieś rodzinne przyjęcie w
    weekend poprzedzający wizytę w szpitalu a tam rodzina, która oczywiście nic o
    tym nie wie, rozprawia z nią o tym nieżyjącym już dziecku. Bardzo poruszające.
    Może to by się nadało?
    --
    Japonia
  • 23.02.08, 00:02
    Zapewne masz rację, bo
    1. dawniej literaturę tworzyli głównie męzczyźni, a to nie jest "męski" temat
    2. jeśli pisały kobiety, to temat rozrodczości był dość wstydliwy. Pamietasz w
    "Przeminęło z wiatrem" czasy powojenne, jak na obiad mial być kogut, a Melania
    w ciąży już nie udzielała się towarzysko? I jej dylemat ucięto "podciągniesz
    krynoline do góry i nie będzie widać"
    3. większość poronień zdarza się na początku ciąży, a dopiero rozwój medycyny
    pozwala wykryć ciążę w ciągu pierwszych tygodni. Poronienie w 6., 7., tygodniu
    brane było za spóźnioną miesiaczkę, a w dzisiejszych czasach, kiedy kobieta
    planuje dziecko, czeka, a test ciążowy wykrywa ciąże jeszcze przed terminem
    miesiączki, więcej wiadomo o poronieniach.


    --
    To jest losowo wybrana sygnaturka.
  • 23.02.08, 01:02
    Zgadzam się z Tobą mika-p, zwłaszcza jeżeli chodzi o
    książki "starsze" - ale wczesna diagnoza ciąży (testy ciążowe )
    to standart w Polsce od ok.10 lat-
    i o ile sama scena oczekiwania na wynik czasami się trafia
    ( i potem wszystko biegnie w kierunku szczęśliwego rozwiązania)
    to już opisów żałoby ( lub ulgi) po stracie
    (chcianego lub nie ) dziecka jest jednak niewiele.
    Dlatego zastanawiałam się czy może harlekiny bardziej "badają" takie
    życiowe zawirowania?
  • 23.02.08, 14:13
    Nie wiem... przeczytałam w życiu kilkadziesiąt, ale to było w liceum,
    kilkanaście lat temu. Chyba raz trafiłam na taki, w którym bohaterka straciła
    dziecko - w okolicy 5. miesiaca ciąży. To było na początku książki, w szpitalu
    poznała lekarza i z nim się związała.
    Harlekiny opierają się raczej na schemacie "poznają się, zakochują, mają
    komplikacje uczuciowe, godza i żyją długo i szczęśliwie". Nie bardzo jest tu
    miejsce na ciążę, zwłaszcza nieszczęśliwie zakończoną. Bo albo na początku, albo
    w częsci "komplikacje uczuciowe", a te to może być inna kobieta, jakiś list,
    nieporozumienia na tle mezaliansowym, i tak dalej.

    --
    mamy siedem dziurek z przodu i jedna z tylu:) (by travka1)
  • 21.02.08, 00:10
    Marley i ja - główna bohaterka traci pierwszą ciążę.
  • 21.02.08, 16:25
    Bardzo poruszajaco moim zdaniem opisuje ten temat Sally Beauman w
    ksiazce "Krajobraz milosci".
  • Gość: modonia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 09:19
    "Antek"- B. Prusa. Tragiczna śmierć siostry rozalki
  • Gość: modonia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 09:22
    Bardzo przepraszam za "rozalkę"
  • Gość: Ferenc Molnar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.08, 15:09


    jak zmarl Ernest Nemeczek
  • 06.05.08, 20:03
    "Kamienny aniol" Katherine Scholes - poronienie, wlasciwie
    przedwczesny porod
    "Pod skrzydlami aniola" D.Cohen - smierc malutkiego dziecka
    --
    nasza-klasa.pl
    Znajdz swoja klase :)
  • 06.05.08, 23:20
    Przypomniało mi się - "Saga o Ludziach Lodu" Margit Sandemo.

    Od pierwszego tomu jest mowa o kobiecie, która zmarła przy porodzie - to jest
    stały motyw w tym cyklu, jesli rodzi się przeklęte dziecko (matka Tengela, matka
    Kolgrima (Sunniva), matka Ulvhedina, potem Petra (która popełniła samobósjtwo w
    zaawansowanej ciąży), matka Heikego i potem jeszcze Saga. W V tomie poroniła
    Cecylia. Gdzieś między VI a VIII tomem Gabriela rodzi pierwsze dziecko, któremu
    nie pomaga się w złapaniu pierwszego oddechu.

    --
    To jest losowo wybrana sygnaturka.
  • 07.05.08, 17:41
    Jestem pewna ze ktoras Borejkowa poronila, ale nie pamietam kto w ktorej czesci,
    moze ktos kojarzy?
    Znam natomiast dwie bardzo sugestywne ksiazki, ktore "z pewna taka
    niesmialoscia" opisuja cichy zal rodziny, ze dziecko NIE umiera: w "Poczwarce"
    Terakowskiej i "Piatym dziecku" Lessing...
  • 14.06.08, 20:14
    Hm, znam Jeżycjadę niemal na pamięć i poronienia tam nie pamiętam.
    --
    "Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą. Każdy
    niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest umysłem ścisłym."
    Lepszy cyc niż nicChudnąćSzydło mydło i powidło
  • Gość: rannyptaszek IP: *.osiedle.net.pl 08.05.08, 12:40
    King - Smętarz zwierząt - ale tu umiera trochę starsze dziecko, za to temat żałoby King opisał bardzo przejmująco
    Jodi Picoult - Świadectwo prawdy - nastolatka rodzi potajemnie dziecko, które umiera
    Randall - Drzewo dłoni - bohaterka traci dziecko, jej rozpacz jest tak wielka, że kradnie noworodka innej matce
    Zimowe dzieci -autora nie pamiętam, znajdziesz po tytule w biblionetce - akcja dzieje się na porodówce i zdarzają się porody zakonczone zgonem
    Danielle Steel - Nadzieja - trzy kobiety oczekują dziecka, lecz nie każda zostaje szczęśliwą mamą
  • Gość: herbatniczka IP: *.centertel.pl 09.05.08, 21:00
    A może "Ono" Doroty Terakowskiej?
    O aborcji i ma nierozwiązany koniec.
  • 09.05.08, 21:52
    'Procedura' - Harry Mulisch

    doskonala ksiazka, BTW

    a propos tmeatu: dziecko umiera w lonie matki, ktora musi je
    naturalnie urodzic
  • 18.05.08, 23:42
    Dziękuje, za kolejne pomysły i inspiracje-
    pozdrawiam wszystkich K.
  • 18.05.08, 23:51
    Dziękuje, za kolejne pomysły i inspiracje-
    pozdrawiam wszystkich K.
    Czy dobrze zrozumiałam, że poronienie opisała M.Musierowicz w
    cyklu "Jeżycjady"?
    Czy fanki/fani MM mogą coś więcej o tym napisać?
    Czytałam wszystkie części ale poronienia nie pamiętam,
    strata i żałoba dotyczą m.in. Arabelli, Elki S.,Anieli K., Mili,
    Aurelii - straciły matki;
    bracia Lulejko tracą ojca, wożny Jankowiak żonę Halę
    i to wszystko co sobie przypominam.
    Jeszcze raz pozdrawiam K.
  • 20.05.08, 11:44
    Ja sobie nie przypominam takiego zdarzenia. Zajrzyj na forum

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25788
    i podpytaj dziewczyny, moze mi cos umknęło. Ale pamietam nawet dyskusję na forum, że macierzyństwo u MM jest w zasadzie bezproblemowe, więc nie sądzę.
  • 19.05.08, 10:27
    Jesli czytasz po angielsku, to polecam "Ghost story" Toby'ego Litta
    o kobiecie zmuszonej donosić obumarły płód, bardzo poruszająca,
    znakomita książka.
    --
    What are days for?
  • 21.05.08, 00:56
    Ciekawy temat. Faktycznie, Kochanowski się kłania.
    Z tego, co mi przychodzi do głowy, a nie zostało jeszcze wymienione: makabryczna
    śmierć matki i noworodka w "Cieniu wiatru" (ale z tego chyba niewielki pożytek).
    W "Granicy" Nałkowskiej - teraz byśmy to nazwali syndromem postaborcyjnym. W
    "Nocach i dniach" z kolei służąca doprowadza nadmierną pracą do poronienia
    nieślubnego dziecka i mówi o tym raczej bez żalu. (Barbara mówi jej, że nie
    trzeba było, że jakoś by się to dziecko u nich przecież wychowało.) W sumie też
    rodzaj aborcji. Z naturalnymi poronieniami faktycznie gorzej. Zupełnie inna
    bajka, ale jest - w wiedźmińskiej sadze Sapkowskiego - poronienie Milwy. I tu
    faktycznie jest element żałoby.

    Motyw wyboru ratować matkę lub dziecko pojawia się dość często, jest np. w
    "Sadze rodu Forsythów", chociaż tam matce Fleur udaje się mimo wszystko przeżyć.
    Coś francuskiego też czytałam, ale w tej chwili za nic nie pomnę (tam matka
    zeszła, niestety). Śmierć w połogu to też chyba dość częsty motyw, choćby matka
    Heleny Kurcewiczówny, tej panny o małym rozumku, tak skończyła. Akurat w "OiM"
    nie miało to większego znaczenia, ale pojawiają się gdzie indziej motywy, że
    "dziecko zabiło matkę". Czy nie to przypadkiem było powodem odrzucenia przez
    ojca Małej Elżbiety w Ani z Szumiących Topoli? Jeśli jesteśmy przy LMM, to w tym
    samym tomie jest też wyciskający łzy epizod śmierci Małego Człowieka. Z innej
    beczki, ale poważniej: "zabójcą" matki jest też jeden z wariatów w "Obłędzie"
    Krzysztonia i jest to, o ile pamiętam, jedna z przyczyn jego choroby.

    W "Konopielce" umiera niemowlę. Matka nie może uczestniczyć w pogrzebie, bo
    mogłaby już więcej "nie zaciężyć".

    O, przypomniałam sobie, (ale nie całkiem, bo tytułu nie pamiętam :(, chyba nie
    chciałam pamiętać) jest taki upiorny kryminał Agaty Ch. o seryjnej morderczyni
    dzieci - mordowała niewiniątka, żeby dostarczyć towarzystwa swojemu dziecku,
    które, o paradoksie, też chyba było ofiarą aborcji. Jakby Cię to interesowało,
    to mogę poszukać, co to był za tytuł.

    W "Chłopach", podobnie jak w "Placówce" - zamarza bękart; tu - urodzony w
    kruchcie kościoła (zima), no i - jak powiadają ludzie, dobrze, bo tak to by się
    przez całe życie męczył. Nikt też nie płacze po tragicznej śmierci dziecka
    przywiezionego z przytułku przez Kozłową.

    "Sto lat samotności" - śmierć młodocianej matki po grubo przedwczesnym porodzie
    martwych bliźniąt; w finale śmierć matki na skutek krwotoku i makabryczna śmierć
    pozostawionego bez opieki noworodka. Na ile temat żałoby - trudno mi osądzić.

    Ktoś tu pisał o "Diunie" - pierwszy syn Pola Atrydy ginie jako niemowlę w czasie
    walk. Nie czytałam "Mesjasza..." więc nie wiem, czy o nim pamiętali, czy też
    zaskutkowało pocieszenie "teściowej" - urodzisz inne dzieci.

    Chwilowo więcej nie pamiętam. Pozdrawiam.
  • 22.05.08, 02:21
    Cahir4 - będę wdzieczna za tytuł Agaty Ch.- nigdy nie czytałam tego
    kryminału!
    Niesamowite co napisałaś o "Konopielce" - nie pamiętałam o tym, ale
    właśnie jestem po lekturze baśni J.Ch.Andersena "Umarłe dziecko" i
    tam matka nie uczestniczy w pogrzebie zmarłego dziecka, w przypisach
    tłumacz wyjaśnia, że kobiety w XIX w. w skandynawi nie brały udziału
    w pogrzebach - zastanawiałam się dlaczego i może ślad z Konopielki
    jest tu wskazówką?
    Może ktoś z forumowiczów coś wie na ten temat albo zna literaturę (u
    Ph.Ariesa w "Człowieku i śmierci" na pewno o tym nic nie ma).
    pozdrawiam K.
  • 26.05.08, 14:44
    "Dom Nad Kanałem", brr... Znalazłam ponadto u
    Agatki: "Niespodziewany gość" - motywem zbrodni jest zemsta za
    zabicie dziecka (pijany za kierownicą), "Zwierciadło pęka w odłamków
    stos" - tu aktorka Marina Gregg zabija kobietę, która przed wielu
    laty bezmyślnie zaraziła ją różyczką. Aktorka była wtedy we wczesnej
    ciąży i urodziła upośledzone umysłowo dziecko. Które zgodnie z
    ówczesnym obyczajem oddała do stosownego ośrodka, a więc było ono
    jakby umarłe.

    Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby między "Konopielką" i "Umarłym
    dzieckiem" był związek. Jeśli nie uczestniczyły w pogrzebach w
    ogóle, to jest to zupełnie co innego niż taki bardzo konkretny
    przesąd, któremu warto by się przyjrzeć w kontekście innych
    związanych ze śmiercią wierzeń i zwyczajów, zwłaszcza tych
    wynikających z obawy, że zmarły kogoś za sobą pociągnie. To zmarłe
    dziecko "pociągałoby" za sobą przyszłe-niedoszłe, odbierałoby matce
    płodność. Taki etnograficzny temat z tego by się zrobił.

    Aries jest kapitalny, ale tak kulturowo i geograficznie to
    koncentruje się na terenie od północnych Włoch po Wyspy Brytyjskie,
    ale głównie na Francji. Więc zjawiska specyficzne dla innych
    regionów Europy częściowo mu umykają. Ale zerknij do jego
    bibliografii, może tam coś ciekawego znajdziesz.

    Sadzę zresztą, że też będziesz musiała wybrać jakiś okres
    historyczny i jakiś obszar kulturowy, bo o wszystkim się po prostu
    nie da. Ktoś tu radził, żeby zacząć od archetypów, czyli od Biblii
    (Hiob?). Potem pewnie trzeba by dorzucić Greków (tu to dopiero
    horrory) i już się okazuje, że zmiany w mentalności tak są ogromne,
    że na obszarze tylko kultury zachodniej można by monumentalne dzieło
    wyprodukować o podejściu do śmierci dziecka, żałoby po śmierci
    dziecka, obyczajach związanych z tą śmiercią. Jeszcze stosunkowo
    niedawno przecież zmarłe bez chrztu noworodki grzebane były pokątnie
    pod murem cmentarnym i nie przysługiwał im nawet krzyż nad grobem.
    Nawet ubranko do trumny. Dlatego tematu poronień należy szukać
    dopiero w najnowszej literaturze - zresztą dopiero czeka on chyba na
    swoje "Treny".
    Ciekawe, że w literaturze znaleźć można głównie żałobę po dzieciach
    nienarodzonych na skutek aborcji ("Granica", "Dom Nad Kanałem").
    Jakby dopiero poczucie winy ją wywoływało. A przecież poronienia
    naturalne na takim etapie, kiedy matka wiedziała, że jest w ciąży,
    też zdarzały się często.

    Wyjątek - literatura historyczna. Inaczej traktuje dzieci, których
    przedwczesne urodziny (a w konsekwencji śmierć) miały wpływ na losy
    dynastii: Bonifacja, Olbracht (syn Zygmunta Starego), domniemane
    poronienia Barbary R. Ale to chyba bardziej żałoba po straconych
    politycznych szansach, niż po dziecku.

    Bardzo jestem ciekawa, co Ci wyjdzie. Napisz, czy już się na coś
    ukierunkowałaś, czy dorzucać wszystko, co się jeszcze przypomni.
  • Gość: mala_m IP: *.207-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.05.08, 09:51
    literatura dosyć lekka - Love is a Four Letter Word Claire Calman - chyba tylko
    po angielsku - jest tam wątek kobiety, która musiała naturalnie urodzić dziecko,
    które zmarło w czasie ciąży.
    ma to być katalizatorem złych stosunków z żyjącą córką
  • 24.05.08, 17:55
    Czy to możliwe, że nikt nie wymienił "Janka Muzykanta"? Chociaż żałoby tam nie
    uświadczysz...
    Wieki temu czytałam, więc nie pamiętam szczegółów, ale wydaje mi się, że z
    problemami emocjonalnymi po aborcji zmaga się bohaterka "Kości księżyca"
    Jonathana Carrolla.
    Na skutek wypadku samochodowego traci ciążę (i płodność) bohaterka "Córki
    kanibala" Rosy Montero.
    Dwoje małych dzieci traci bohaterka "Żony kuchennego boga" Amy Tan.
    Na pewno umierają dzieci w "Sercu" Amicisa, bohaterowie tzw."
    opowiadań miesięcznych", nie wszystkich, rzecz jasna ("Mała wideta lombardzka",
    "Krew romańska", zdaje się, że jeszcze jakiegoś).
    Bohaterka "Dziejów grzechu" Żeromskiego topi swoje dziecko zaraz po urodzeniu...
    Przy przedwczesnym, zdaje się porodzie, umiera matka Colina z "Tajemniczego
    ogrodu", jest to powodem odrzucenia syna przez ojca, bohaterka tej powiesci
    trafia do Anglii po śmierci rodziców w czasie zarazy.
  • 25.05.08, 13:43
    Dwadziecia trzy stopnie poniżej zera- Kevina Canty
  • 25.05.08, 13:54
    Śmierć dziecka: Emil Zola "Kartka miłości"
    Poronienie a właściwie skrobanka: Stefan Zweig - opowiadanie "Amok".
  • 08.06.08, 13:17
    "Boża podszewka" Teresy Lubkiewicz-Urbanowicz, jestem w trakcie lektury, więc na
    świeżo: matka Maryśki traci 10 dziecko, a sama Maryśka jest dzieckiem
    niechcianym, w czasie ciąży matka skacze z drabiny itp.
  • 14.06.08, 18:29
    Duzo na temat utraty dzieci znajdziesz w ksiazce "Echo winy"
    Charlotty Link. Polecam!
  • Gość: ebeta IP: 195.205.42.* 31.07.08, 15:39
    "germinal" Zoli - opisana śmierc nie jednego dziecka...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.