tak, zgadzam się z osobami które wypowiadały się przede mną, iż opis
Krakowa podczas okupacji jest nierzeczywisty. Uważam jednak, że
druga część jest znacznie lepsza od pierwszej. Jest ciekawsze
zakończenie, a gdy zacznie się ja czytać nie można dobrowolnie
odłożyć na bok. Nie jest to oczywiście jakaś ambitna, dająca do
myślenia powieść. Po prostu określiłabym ją mianem "ciekawe
czytadło". Tych, którzy lubią oderwać sie na kilka godzin od
rzeczywistości i poczytać o róznych aspektach miłości, zachęcam do
przeczytania:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.