Re: "Shantaram" - czytał ktoś?
Autor: Gość: golemno
IP: 188.141.52.*
22.12.09, 22:21
Jestem w polowie ksiazki i bardzo mi sie podoba, na pewno to nie jest
najlepsza ksiazka jaka przeczytalam (raczej przeczytam), ale jesli
mialabym zrobic swoj osobisty ranking, to na pewno znalazlaby sie w
pierwszej 15.
Staram sie nie oceniac autora czy jest wiarygodny czy nie, po prostu
oceniam ksiazke, na pewno wszystko to, co pisze nie jest prawda, to
po prostu autobiograficzna fikcja. Przeciez mowi sie, ze klamstwo (w
tym przypadku fikcja) jest najbardziej wiarygodne, kiedy zawiera
kawalek prawdy (tutaj autobiografia).
Nie oceniam tez Lina z punktu widzenia tego, czy jest dobry, czy zly,
po prostu jako ksiazkowa postac go lubie i tyle i nie musze miec z
tego powodu zadnych wyrzutow sumienia ani mu zarzucac, ze jego
przyjaciele to ludzie z mafii.
Co do stylu, to mi sie podoba, dobrze sie czyta, jest plynny. Ktos
tutaj wspomnial, ze postacie mowia maksymami, ale to wcale mi nie
przeszkadza, wrecz odwrotnie - w ilu ksiazkach dialogi sluza tylko do
zapelnienia strony, tutaj bohaterowie sie odzywaja, jesli juz
rzeczywiscie maja cos do powiedzenia.
No i fajny temat - mozna sobie troche popodrozowac i poznac Indie z
innej strony.
Ksiazka na pewno warta przeczytania.