No ale przecież nie musi Ci się podobać, Moniko?
Chyba nie ma sensu zastanawiać się dlaczego.
Według mnie nie ma czegoś takiego jak "poznanie sie na ksiazce".
Po prostu jedne książki nas zachwycają inne nie. I raczej nie jest to miarą,
którą się ocenia cokolwiek.
I jeszcze polecę frazesem, ze świat byłby jeszcze bardziej koszmarnym miejscem
niż jest, gdyby wszytskim podobało się to samo :-)
Dla mnie Shantaram wciąż jest w absolutnej czołówce. I co mnie czytanie
uszczęśliwiło, to moje. I tyle, poza tym nic z tego nie wynika.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.