Wydaje mi się że to najlepsza ksiązka na świecie. Aż mi się cisną na usta te
wszytskie pompatyczne słowa z recenzji na okładce: że majstersztyk, że genialna
itd... Ba, nawet jestem skłonna uznać, że Carroll miał rację! :-)
Ale jestem w afekcie, świeżo po lekturze. W każdym razie na pewno jest jedna z
najlepszych książek jakie przeczytałam w życiu.
Napisana pięknym językiem i pięknym językiem przełożona na polski.
Treść wciągająca, bogata, nienatrętna. Osoby które tam występuja są tak opisane
że prawie można je dotknąć. A sam autor- dobry i wrażliwy człowiek o wielkim,
wielkim sercu (chociaz sam ma o sobie o wiele gorsze mniemanie, bo były
narkoman, gangster, zbieg z więzienia).
Zyłam tą książka tak jakbym w niej była, ludzie tam wystepujacy to byli moi
znajomi, przez ten czas kiedy ja czytalam ciagle mysle o tym co sie w niej
dzieje. Nieczesto mi sie to zdarza.
A teraz cierpie bo skończyłam i zazdroszcze wszytskim ktorzy jej jeszcze nie
czytali.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.