Jestem pewna ze i Tobie sie spodoba. Minęło kilka dni a ja wciąż w afekcie i
cały czas gadam o tej książce i o niej myślę. I nie mogę czytać nic innego, bo
wszytsko wydaje mi się byle jakie.
A'propos uczty to oprócz duchowej ja miałam tez kulinarną.
Nie żeby tyle tam było o jedzeniu, ale czytając zostałam całkowicie przeniesiona
do Indii, więc nie mogłam jeść normalnie i pitrasiłam te wszytskie dhale, roti i
papadamy;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.