> A Shantaram wydaje mi się, bardziej trafia do osób w jakiś sposób
skrzywionych,
> neurotycznych, po przejściach ale tez ciekawych. Ta książka to
zapis pewnego
> rodzaju odkupienia. Z pewnością nie każdy może się utożsamić.
Ale ja właśnie nie rozumiem o co chodzi z tym odkupieniem, o którym
fani tej książki mówią... Wstąpienie do mafii to ma być pokuta za
winy?
--
"Prawdziwi mężczyźni nie mówią 'pachnę'. Prawdziwi mężczyźni jedzą.
Kto jest na tyle męski żeby zjeść chilli hot dogi ze skorpionami?"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.