> Zauważ, że on napisał tą ksiązkę w więzieniu, kiedy odbywał resztę
kary. Myśle,
> że wtedy dokonał się proces odkupienia, wyraźnie zapoczątkowany w
Indiach.
> Przecież gdyby od początku myślał tak jak to opisuje i byl takim
czlowiekm jaki
> m
> sie stawal w Indiach nie trafilby do tego więzienia w Australii.
Jak to nie? Współudział w zabójstwie i ciężkie pobicia, że już nie
wspomnę o nielegalnym handlu walutą i bronią, są w Australi również
karalne. Dlatego ta przemiana wydaje mi się mało wiarygodna. No i
naprawdę mógł sobie wybrać inną father figure niż bombajskiego
gangstera, z którego robi w książce postać szlachetno-heroiczną (w
sposób dla mnie też mało wiarygodny - wbrew intencjom autora nijak
nie potrafiłem Kadira polubić).
--
"Mężczyźni nigdy nie wymiotują, tylko biorą wściekłe fretki i
żonglują nimi z zawiązanymi oczami w szopie przy dźwiękach heavy
metalu."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.