Re: "Shantaram" - czytał ktoś?
Być może odnosisz takie wrażenie że Lin nie żałuje i jego skrucha nie jest
autentyczna, bo opowiada o swoim życiu stojąc z boku, z pozycji obserwatora,
jakby opowiadał o kimś innym.
Nadal uważam, że się zmienił. Jestem przekonana ze dzisiejszy Lin nie zrobiłby
już wielu z tamtych rzeczy.
Obejrzyj sobie jakiś wywiad na youtubie tym gościem. Ma takie szczere oczy i
spokojny głos. Wierze ze przeszedł głęboką przemianę i nie wstydzi się przyznać
do popełnionych błędów.
Ja go kupuje, wierze mu i lubię. Według mnie wciąż walczył ze sobą i jego walka
mi imponowała. Nie wszystko wzięłam tak całkiem bezkrytycznie, muszę przyznać.
Nie do końca rozumiałam i podobały mi się niektóre działania. I czasem
zastanawiałam się nad tym, że on kochał i uważał za przyjaciół niektórych
współwięźniów czy kolegów z mafii -bądź co bądź przestępców jak się patrzy. Albo
Abdullaha, który był “irańskim zabójcą” (chociaż nie przypominam sobie żeby
zamordował kogoś od tak w tej książce). Abdullah to też bardzo ciekawa i
fascynująca postać dla mnie. Z jednej strony niby zabójca z drugiej ta historia
z niedźwiedziem którego podesłał do slumsow. Albo czuwanie nad Linem i ta jakaś
tajemna wieź, która sprawiła, że zjawił się za sprawą przeczucia kiedy Lina
zaatakowały psy. No i w gruncie rzeczy Abdullah był nieśmiały i miał ogromny urok.
Pomijając to wszystko czytaj~ąc Shantaram czułam się autentycznie szczęśliwa.
Nawet to filozofowanie mnie nie irytowało :)
Dialogi są genialne, zwłaszcza te miedzy Linem a Prabakerem, i to pokazanie
specyfiki Hindusów. Ta książka pachnie, grzeje, czuć ją na dotyk.
A postacie? Są tak opisane ze zamykam oczy i widzę je wyraźnie ze wszystkim
szczegółami. Tam nie ma nikogo płaskiego, niedokończonego. Ludzie są kapitalnie
sportretowani, wiarygodni.
Shantaram w 100% zaspokaja moje potrzeby czytelnicze, ma wszystko czego chcę od
książki idealnej.
A co do filmu, to nie tak prędko. Bujają się z kręceniem od 2004 roku i końca
nie widać. Od tamtej pory z reżyserii zrezygnował Weir, zastąpiła go Mira Nair i
prace utknęły. Obsadzone s~ą dopiero 3 role, przy czym Johnny Deep który miał to
produkować i grać Lina prawdopodobnie go nie zagra... Ciągle śledzę temat, bo
chętnie obejrzałabym.