Właśnie przeczytana, trochę poniekąd przypadkowo, bo nabyta w
warunkach wyjazdowych po wyczytaniu wszelkich smakowitości zabranych
z domu jako optymalna kombinacja czynników
język/cena/objętość/zainteresowanie.
Warto. Co prawda na pewno nie jest to arcydzieło, ale doskonale się
sprawdza jako pierwszorzędna literatura drugorzędna. Najpierw
irytowały mnie trochę opisy rzeczywistości Indii na poziomie
płytkich obserwacji turysty zachłystującego się pierwszymi
widzianymi różnicami, ale potem w naturalny sposób sprawa się
poprawiła. Sentencjonalność i pseudofilozofia z kolei wydawały mi
się bardzo autentyczne; większość bohaterów z głównym na czele
zajmuje się dość regularnie dorabianiem górnolotnych teorii do
podejmowanych decyzji, dokładnie tak jak wszyscy ludzie znajdujący
się w niecodziennych prawnie, moralnie czy uczuciowo sytuacjach.
Duże plusy to sprawne przesunięcie się przez 934 strony, dobrze
uchwycony Indian English (ciekawe jak wypada w polskim tłumaczeniu),
częste świadome bądź nie nawiązywanie do klasyki typu `Passage To
India' i nienaciągane zakończenie. Jak na książkę podróżną w sam raz.
Z ukłonami,
NN
--
Though this be madness, yet there is method in 't.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.