Z Indii? Ogólnie Rushdiego, zwłaszcza IMO absolutnie
genialne 'Dzieci Północy', ale także 'Ziemia pod jej
stopami', 'Śalimar klaun' czy 'Ostatnie westchnienie Maura'. Poza
tym np. 'Bóg rzeczy małych' Arundhati Roy, 'Zadyma w dzikim sadzie'
i 'Brzemię rzeczy utraconych' Kiran Desai oraz 'Sea of Poppies'
Amitava Ghosha (chyba po polsku jeszcze nie wyszło).
--
Pranie