Dodaj do ulubionych

Historie ludzkie

29.09.03, 15:28
Jest taka seria wydawnicza w Swiecie Ksiazki, ciekawa jestem, czy ktos oprocz
mnie ja kolekcjonuje :) Pelna liste podam, jak spisze w domu, ale na razie
moge wymienic kilka autorow i tytulow. Autorzy to m.in. Marianne Fredriksson,
Anne Rivers-Siddons, Helen Fielding, Nicholas Evans, Elisabeth Berg, Deborah
Smith.
A tytuly, to m.in. "Smazone, zielone pomidory", "Ptaki ciernistych
krzewow", "Ogrod kamiennych kwiatow", "Dziennik Bridget Jones".
Pelna lista - jutro :)
Mnie bardzo sie ta seria podoba, sa tam takie cieple, prawdziwe historie
ludzkich losow, dostarczajace wielu wzruszen. Moja ulubiona ksiazka z tej
serii sa "Smazone, zielone pomidory".
Obserwuj wątek
    • szwedzka Re: Historie ludzkie 29.09.03, 22:54
      maniaczytania napisała:
      > Jest taka seria wydawnicza w Swiecie Ksiazki

      Nie przesadzasz? Na sześć przez Ciebie założonych wątków w pięciu piszesz o
      Świecie Książki. Nie ma takiej sytuacji, żeby komuś podobały się książki tylko
      jednego wydawnictwa. No chyba, że w nim pracuje.

      Paweł
      --
      www.szwedzka.pl
        • szwedzka Re: Historie ludzkie 29.09.03, 23:18
          agata_edziecko napisała:
          > Albo zaopatruje się głównie (lub wyłącznie) drogą wysyłkową i korzysta akurat
          z
          >
          > tego katalogu.

          W to można uwierzyć po jednym poście, a nie po pięciu, zwłaszcza że nigdy nie
          zapomina wspomnieć, kto rzeczoną książkę wydał.

          Pomijam już kwestię, że jeżeli ktoś czytuje książki tylko jednego wydawnictwa
          (i to wysyłkowego), to jego rekomendacje są wątpliwej wartości.

          Paweł
          --
          www.szwedzka.pl
          • dr.krisk Obyśmy się mylili, ale.. 29.09.03, 23:35
            .. jest to możliwe. Już widzę rzędy młodych specjalistów od marketingu, jak
            siedzą i pukają w klawisze, zachwalając nam wyroby rozmaitych serii
            wydawniczych, itp. A może jesteśmy zbyt podejrzliwi?
            Sam nie wiem. Ale jak ktoś w pięciu postach wspomina Świat Książki, to jest
            podejrzane.
            Jakoś nie mogę przekonać się do księgarni wysyłkowych (za wyjątkiem fachowo-
            naukowych, z których zmuszony jestem korzystać). Nie móc pogrzebać w
            ksiązkach??? Bez sensu...
            KrisK
            • maniaczytania Re: Obyśmy się mylili, ale.. 30.09.03, 10:33
              No coz, wyjasniam: nie pracuje w tym wydawnictwie, a to, ze zalozylam kilka
              watkow o ksiazkach z tego wydawnictwa swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze
              jestem z niego bardzo zadowolona. To prawda, ze glownie tam sie zaopatruje w
              ksiazki, ale nie tylko, czasami kupuje tez w innych ksiegarniach, ale rzadko,
              bo czesto nie zadowala mnie jakosc ksiazek. Co do tego grzebania w ksiazkach,
              to ja to po prostu uwielbiam! a tak sie sklada, ze ksiazki kupuje zawsze w
              ksiegarni swiata ksiazki i tam moge sobie wybierac i przebierac.
              A teraz prosze chcacych cos dodac do tej dyskusji o wpisywanie swoich uwag w
              watku Swiat Ksiazki, tu zas prosze wpisywac tylko glosy o Historiach ludzkich,
              bo po to ten watek zostal zalozony.
              • szwedzka Re: Obyśmy się mylili, ale.. 30.09.03, 23:59
                maniaczytania napisała:
                > No coz, wyjasniam: nie pracuje w tym wydawnictwie, a to, ze zalozylam kilka
                > watkow o ksiazkach z tego wydawnictwa swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze
                > jestem z niego bardzo zadowolona.

                Jakżeby inaczej...

                >To prawda, ze glownie tam sie zaopatruje w
                > ksiazki, ale nie tylko, czasami kupuje tez w innych ksiegarniach, ale rzadko,
                > bo czesto nie zadowala mnie jakosc ksiazek.

                Wiadomo, kudy tam książkom innych wydawnictw do książek Świata Książki.

                >Co do tego grzebania w ksiazkach,
                > to ja to po prostu uwielbiam! a tak sie sklada, ze ksiazki kupuje zawsze w
                > ksiegarni swiata ksiazki i tam moge sobie wybierac i przebierac.

                Ba!

                Sorry, ale dla mnie powyższe teksty brzmią jakby powstawały w dziale marketingu
                Świata Książki.

                Paweł

                --
                www.szwedzka.pl
                • maniaczytania Re: Obyśmy się mylili, ale.. 01.10.03, 08:57
                  szwedzka napisał:

                  > maniaczytania napisała:
                  > >To prawda, ze glownie tam sie zaopatruje w
                  > > ksiazki, ale nie tylko, czasami kupuje tez w innych ksiegarniach, ale rzad
                  > ko,
                  > > bo czesto nie zadowala mnie jakosc ksiazek.
                  >
                  > Wiadomo, kudy tam książkom innych wydawnictw do książek Świata Książki.

                  Zebys wiedzial! Przeczytaj watek Swiat Ksiazki, a przekonasz sie, ze to nie
                  tylko nie moje zdanie.

                  >Sorry, ale dla mnie powyższe teksty brzmią jakby powstawały w dziale marketingu
                  >
                  > Świata Książki.
                  >
                  Pawel


                  Nie pracuje tam, a tam, gdzie pracuje nie pracuje w dziale marketingu. Jestem
                  czlonkiem klubu Swiata Ksiazki od ponad osmiu lat, czy naprawde tak trudno
                  uwierzyc, ze jestem z tego bardzo zadowolona i chce polecic innym cos, co mi
                  sprawia przyjemnosc?
                  Bardzo mi przykro, ze tak mnie oceniasz, bo myslalam, ze na tym forum sa
                  ludzie, ktorzy NAPRAWDE kochaja ksiazki i nie sa to dla nich puste slowa.
                  • szwedzka Re: Obyśmy się mylili, ale.. 02.10.03, 18:07
                    maniaczytania napisała:
                    > > >To prawda, ze glownie tam sie zaopatruje w
                    > > > ksiazki, ale nie tylko, czasami kupuje tez w innych ksiegarniach, ale
                    > rzad
                    > > ko,
                    > > > bo czesto nie zadowala mnie jakosc ksiazek.
                    > >
                    > > Wiadomo, kudy tam książkom innych wydawnictw do książek Świata Książki.
                    >
                    > Zebys wiedzial! Przeczytaj watek Swiat Ksiazki, a przekonasz sie, ze to nie
                    > tylko nie moje zdanie.

                    A to przepraszam. Dotąd myślałem, że książki kupuje się ze względu na ich
                    treść, a okładka i format mają drugorzędne znaczenie. Że o jakości książki
                    decyduje przede wszystkim, kto i jak ją napisał, a nie ile pieniędzy miał
                    wydawca na eleganckie wydanie. No ale w sumie dlaczego ten segment rynku miałby
                    się wyróżniać, a sprzedać można każdy szajs byle ładnie zapakowany.

                    > Nie pracuje tam, a tam, gdzie pracuje nie pracuje w dziale marketingu. Jestem
                    > czlonkiem klubu Swiata Ksiazki od ponad osmiu lat, czy naprawde tak trudno
                    > uwierzyc, ze jestem z tego bardzo zadowolona i chce polecic innym cos, co mi
                    > sprawia przyjemnosc?

                    Tylko że Tobie wyraźnie przyjemność sprawia przynależność do klubu Świata
                    Książki. Nikt, kto poleca jakąś książkę, nie podkreśla tak nachalnie jak Ty, że
                    wydało ją właśnie to wydawnictwo i zakupu dokonał właśnie z katalogu. Ta druga
                    informacja jest reklamą. Pierwsza w zasadzie nie, ale nie wtedy, gdy polecając
                    jakiegoś autora, zaznacza się, że część jego książek wydał Świat Książki, nie
                    wspominając słowem, kto wydał pozostałe.

                    > Bardzo mi przykro, ze tak mnie oceniasz, bo myslalam, ze na tym forum sa
                    > ludzie, ktorzy NAPRAWDE kochaja ksiazki i nie sa to dla nich puste slowa.

                    Żelazna logika tego stwierdzenia jest godna podziwu. To po lekturze książek
                    Świata Książki? Nie bardzo rozumiem, dlaczego jako miłośnik książek mam
                    akceptować coś co nosi znamiona kryptoreklamy, a jak nie akceptuję, to
                    miłośnikiem książek być przestaję?

                    Paweł
                    • maniaczytania Re: Obyśmy się mylili, ale.. 03.10.03, 08:56
                      Swiat Ksiazki nie jest wlasciwie wydawnictwem, bo wydaje u siebie w klubie
                      ksiazki rowniez innych wydawnictw, wiec moze najpierw sprawdz dokladnie, a
                      potem sie wypowiadaj. Podkreslajac, ze cos jest wydane w Swiecie Ksiazki, tak
                      jak juz wspominalam, podkreslam nie wydawnictwo tylko klub.
                      Widac, ze nie orientujesz sie w ich ofercie, bo czy do ladnie zapakowanego
                      szajsu zaliczysz Szekspira, klasyke polska i zagraniczna, noblistow, C.
                      Fuentesa, K. Vonneguta, E. Hemingwaya i wielu innych?
                      • szwedzka Re: Obyśmy się mylili, ale.. 03.10.03, 18:56
                        maniaczytania napisała:
                        > Swiat Ksiazki nie jest wlasciwie wydawnictwem, bo wydaje u siebie w klubie
                        > ksiazki rowniez innych wydawnictw, wiec moze najpierw sprawdz dokladnie, a
                        > potem sie wypowiadaj.

                        Sypię głowę popiołem, że ośmieliłem się wypowiedzieć, nie znając precyzyjnie
                        struktur Świata Książki.

                        >Podkreslajac, ze cos jest wydane w Swiecie Ksiazki, tak
                        > jak juz wspominalam, podkreslam nie wydawnictwo tylko klub.

                        Czyli podkreślasz formę zakupu. A to jest - z punktu widzenia, czy książka jest
                        warta przeczytania, czy nie - całkowicie nieistotne.

                        > Widac, ze nie orientujesz sie w ich ofercie, bo czy do ladnie zapakowanego
                        > szajsu zaliczysz Szekspira, klasyke polska i zagraniczna, noblistow, C.
                        > Fuentesa, K. Vonneguta, E. Hemingwaya i wielu innych?

                        Po pierwsze, nie jest to odpowiedź na moją uwagę, że kupowanie książek w
                        zależności od formy wydania, a nie treści, świadczy o prymitywizmie kupującego,
                        a po drugie, jak ktoś wydaje sto harlequinów i jednego noblistę, to nie jest
                        wydawcą noblistów, tylko harlquinów.

                        Paweł
      • maniaczytania Re: Historie ludzkie 30.09.03, 12:36
        szwedzka napisał:

        > maniaczytania napisała:
        > > Jest taka seria wydawnicza w Swiecie Ksiazki
        >
        > Nie przesadzasz? Na sześć przez Ciebie założonych wątków w pięciu piszesz o
        > Świecie Książki.

        Nie piec, tylko cztery ( to tylko tak dla scislosci).

        > Nie ma takiej sytuacji, żeby komuś podobały się książki tylko
        > jednego wydawnictwa. No chyba, że w nim pracuje.
        >
        A wlasnie, ze jest taka sytuacja, poza tym nigdzie nie pisalam, ze lubie
        ksiazki tylko tego wydawnictwa. Mam w domu ksiazki z bardzo wielu roznych
        wydawnictw, kiedys uwielbialam ksiazki z "Naszej Ksiegarni" i z "Iskier". A to
        akurat wydawnictwo wspominam przy okazji pisania o jakichs ksiazkach, bo
        ludziom, ktorzy tez sa czlonkami tego klubu wysylkowego latwiej jest skojarzyc.
    • dr.krisk Losy ludzkie... 01.10.03, 00:15
      maniaczytania napisała:

      > Mnie bardzo sie ta seria podoba, sa tam takie cieple, prawdziwe historie
      > ludzkich losow,
      Jak bardzo przepraszam, ale prawdziwe historie ludzkich losów nie mogą być
      ciepłe. Ludzkie losy są na ogół:
      a) przeciętne;
      b) melancholijnie nudne;
      c) a jak ktos mial pecha, to jeszcze przerażające.
      Ciepłe nigdy nie są.. niestety.
      KrisK
        • dr.krisk Droga Maniu! 01.10.03, 23:36
          Niepotrzebnie jest ci przykro, albowiem się nie uskarżam. Czy nam sie to
          podoba, czy nie, życie nasze to nie sielanka w Stumilowym Lesie, ani ersatz
          problemy z kolorowych pism kobiecych. Tak więc pisanie o ciepłym, prawdziwym
          życiu to nadu-życie.
          I tyle.
          Pozdrawiam.
          KrisK
          • maniaczytania Re: Droga Maniu! 02.10.03, 09:03
            Nie uwazam, zeby bylo to nadu-zycie, nawet gdyby sluzylo tylko ku pociesze. A
            to, czy twoje zycie bedzie sielanka, czy nie, zalezy w duzej mierze od ciebie i
            od twojego podejscia do niego, od tego, czy potrafisz porazki zamienic w
            sukcesy i od tego, czy w cos wierzysz na tyle silnie, ze czujesz sens zycia.
            • hania55 Re: Droga Maniu! 07.10.03, 20:00
              maniaczytania napisała:

              > Nie uwazam, zeby bylo to nadu-zycie, nawet gdyby sluzylo tylko ku pociesze.
              A
              > to, czy twoje zycie bedzie sielanka, czy nie, zalezy w duzej mierze od
              ciebie i
              >
              > od twojego podejscia do niego, od tego, czy potrafisz porazki zamienic w
              > sukcesy i od tego, czy w cos wierzysz na tyle silnie, ze czujesz sens zycia.

              Celujący z asertywności i karjir orjentejszyn.
              • maniaczytania Re: Droga Maniu! 08.10.03, 15:21
                Nigdy nie bylam jak to okreslilas "karjir orjentejszyn" i raczej dalej mi to
                nie grozi. Nie uwazam, zeby karierowicze czuli jakis glebszy sens zycia,
                poniewaz gubia po drodze wiele waznych rzeczy, ja nie.
    • Gość: ja Re: Historie ludzkie IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 01.10.03, 11:44
      A może Ci tak podobają, bo z prawdziwym życiem mają mało wspólnego. Miałaś
      romans z księdzem? Miałaś z nim dziecko? Poderwałaś bogatego adwokata z
      Londynu? Twoja przyjaciółka jest bita przez męża i ty ją ratujesz? To wszystko
      są historie opowiedziane w tych książkach, które wymieniłaś.
      • maniaczytania Re: Historie ludzkie 01.10.03, 12:15
        Moze nie wszystkie przystaja do naszych realiow, ale sa tam tez ksiazki
        zawierajace pewne prawdy zyciowe i przekazujace pewne wartosci, chociazby takie
        jak przyjazn. Wiele jest w tej serii ksiazek, ktore ukazuja relacje miedzy
        matkami a corkami (moim zdaniem bardzo trafne i majace wiele wspolnego z
        prawdziwym zyciem), relacje miedzy malzonkami.
    • Gość: aga Re: Historie ludzkie IP: *.acn.pl / *.acn.pl 03.10.03, 15:56
      Smieszna jest ta dyskusja jak dla mnie. Ja bardzo dobrze zrozumialam intencje
      autorki watku i nigdy nie posadzalabym jej o reklamowanie swiata ksiazki.
      Chyba ludzie w dzisiejszych czasach sa wyjatkowo podejrzliwi i we wszystkim
      wietrza podstep. Mysle, ze skoro autorka watku pyta o konkretna serie to nie
      powinien budzic niczyjego zdziwnienia fakt, ze podaje wydawnictwo.
      Co do samej serii, to musze powiedziec, ze ja tez lubie czasem poczytac sobie
      lekkie, obyczajowe powiesci, ktore zdecydowanie dobrze dzialaja na moja
      psychike :o) Czytalam wszystkie z tych, ktore wymienila Maniaczytania (i to
      nie zawsze wydane przez swiat ksiazki;)) i mysle ze sa to dobre ksiazki do
      czytania po meczacym dniu, kiedy jestesmy umyslowo nieco snieci i nie mamy
      ochoty zaglebiac sie w filozoficzne eseje :)
      • szwedzka Re: Historie ludzkie 03.10.03, 19:04
        Gość portalu: aga napisał(a):
        > Smieszna jest ta dyskusja jak dla mnie. Ja bardzo dobrze zrozumialam intencje
        > autorki watku i nigdy nie posadzalabym jej o reklamowanie swiata ksiazki.
        > Chyba ludzie w dzisiejszych czasach sa wyjatkowo podejrzliwi i we wszystkim
        > wietrza podstep. Mysle, ze skoro autorka watku pyta o konkretna serie to nie
        > powinien budzic niczyjego zdziwnienia fakt, ze podaje wydawnictwo.

        Czy Ty jesteś tą agą z pl.rec.ksiazki? Tam też miałaś kłopoty z rozumieniem
        tego, co się pisze. Zarzut postawiłem nie dlatego, że autorka wątku, pytając o
        serie, podała, kto je wydał, bo to normalne, tylko dlatego, że był to piąty
        wątek (na sześć przez nią założonych), w którym zachwalała książki tego
        wydawnictwa, pardon: klubu.

        Paweł

        • Gość: aga Re: Historie ludzkie IP: *.acn.pl / *.acn.pl 03.10.03, 22:06
          Z pewnoscia nie jestem tamta aga. I nie sadze zebym czegos tu nie rozumiala -
          zdenerwowala mnie Twoja uwaga. Nie masz pojecia kim jestem, jakie jest moje
          wyksztalcenie i poziom IQ, nie wiesz o mnie nic poza moim imieniem i to daje
          Ci podstawe do tego, aby mnie oceniac i klasyfikowac do tych, co to niby nigdy
          nic nie rozumieja. Dowartosciowujesz sie w ten sposob, czy co?
          Ja doskonale potrafie zrozumiec osobe, ktora na forum poswieconym ksiazkom
          zachwala oferte jakiegos klubu ksiazki. Na forum "uroda" kobiety zachwalaja
          sobie kosmetyki konkretnych firm i nie ma w tym nic dziwnego. Oczywiscie
          moglyby zachwalac sam sklad kosmetyku, bez wymieniania nazwy producenta, ale
          przeciez po to sluza fora, aby mozna bylo sie dzielic doswiadczeniami.
          Poza tym dziwi mnie Twoja napastliwosc i upor. Nie podobaja Ci sie watki
          maniiczytania, to do nich nie zagladaj. A jak juz przez przypadek trafisz, to
          po prostu postaraj sie jak najszybciej o nich zapomniec, skoro tak bardzo Ci
          przeszkadzaja. Naprawde szkoda mi czasu na takie bezsensowne polemiki, ale
          chcialam niejako wystapic w roli obroncy autorki watku, poniewaz wydawalo mi
          sie ze wszyscy napadli na nia naprawde bezpodstawnie.
          Kazdy moze sobie wybrac wydawnictwo, z jakiego czyta ksiazki i kazdy ma prawo
          o tym zakomunikowac na forum. I to jest wlasnie dorobek naszej cywilizacji.
          • szwedzka Re: Historie ludzkie 03.10.03, 23:57
            Gość portalu: aga napisał(a):
            > Z pewnoscia nie jestem tamta aga.

            Z pewnością? Wybacz, ale mam niejakie prawo zakładać, że pod jednym nickiem
            kryje się jedna osoba, zwłaszcza wtedy, gdy styl wypowiedzi jest podobny. Jak
            nie chcesz być mylona z kim innym, to obierz sobie oryginalniejszy nick.

            >I nie sadze zebym czegos tu nie rozumiala -
            > zdenerwowala mnie Twoja uwaga. Nie masz pojecia kim jestem, jakie jest moje
            > wyksztalcenie i poziom IQ, nie wiesz o mnie nic poza moim imieniem i to daje
            > Ci podstawe do tego, aby mnie oceniac i klasyfikowac do tych, co to niby
            nigdy
            > nic nie rozumieja.

            Nie, podstawę dała mi do tego Twoja wypowiedź, że zarzut kryptoreklamy jest
            niesłuszny, bo jak ktoś poleca jakąś serię, to ma prawo podać wydawnictwo. Mój
            zarzut opierał się na zupełnie innych przesłankach.

            >Dowartosciowujesz sie w ten sposob, czy co?

            W jaki sposób? Stwierdzając, że Twoja polemika ze mną jest bez sensu, bo Twoja
            wypowiedź dowodzi, że w ogóle nie zrozumiałaś uzasadnienia zarzutu?

            > Ja doskonale potrafie zrozumiec osobe, ktora na forum poswieconym ksiazkom
            > zachwala oferte jakiegos klubu ksiazki. Na forum "uroda" kobiety zachwalaja
            > sobie kosmetyki konkretnych firm i nie ma w tym nic dziwnego. Oczywiscie
            > moglyby zachwalac sam sklad kosmetyku, bez wymieniania nazwy producenta, ale
            > przeciez po to sluza fora, aby mozna bylo sie dzielic doswiadczeniami.

            Widzę, że dalej nie rozumiesz. Oczywiście nie ma nic dziwnego w tym, że ktoś
            poleca książkę czy kosmetyk konkretnego wydawnictwa czy producenta i podaje
            jego nazwę. Problem zaczyna się wtedy, kiedy ktoś nachalnie poleca książki
            tylko _jednego_ wydawnictwa czy kosmetyki tylko _jednego_ producenta, bo wtedy
            rodzi się - zupełnie naturalne - podejrzenie, że ta osoba ma w tym polecaniu
            jakiś interes.

            > Poza tym dziwi mnie Twoja napastliwosc i upor. Nie podobaja Ci sie watki
            > maniiczytania, to do nich nie zagladaj. A jak juz przez przypadek trafisz, to
            > po prostu postaraj sie jak najszybciej o nich zapomniec, skoro tak bardzo Ci
            > przeszkadzaja.

            Wybacz, ale mam prawo czytać wszystkie wątki i komentować także te, które mi
            się nie podobają. Dość specyficznie rozumiesz wolność słowa, która jednak
            polega na tym, że niekoniecznie trzeba się zachwycać, można także krytykować.

            >Naprawde szkoda mi czasu na takie bezsensowne polemiki, ale
            > chcialam niejako wystapic w roli obroncy autorki watku, poniewaz wydawalo mi
            > sie ze wszyscy napadli na nia naprawde bezpodstawnie.

            Ależ broń sobie. Czy ja Ci bronię bronić autorki wątku? Ale broń, odnosząc się
            do zarzutu, jaki postawiłem, a nie do zarzutu, jaki wydaje Ci się, że
            postawiłem. Ja z chęcią popolemizuję. Tym bardziej, że sam stwierdzam, że
            zarzut postawiłem niesłusznie. Po tej dyskusji jestem przekonany, że nie mamy
            do czynienia z pracownikiem Świata Książki, tylko z jakąś nierozgarniętą
            czytelniczką, jakich zapewne wiele, do których Świat Książki ze swoją chorą z
            punktu widzenia literatury, ale skuteczną z ekonomicznego punktu widzenia,
            ofertą dociera tak, że poza Światem Książki nomen omen świata książek nie
            widzą.

            > Kazdy moze sobie wybrac wydawnictwo, z jakiego czyta ksiazki i kazdy ma prawo
            > o tym zakomunikowac na forum. I to jest wlasnie dorobek naszej cywilizacji.

            No i dorobek naszej cywilizacji jest też to, że jak koledze Pawłowi nie podoba
            się, że ktoś czyta książki tylko jednego wydawnictwa i ciągle o tym na forum
            komunikuje, to kolega Paweł ma prawo zakomunikować na forum, że mu się nie
            podoba. Bo to jest właśnie dorobek naszej cywilizacji. Poza lotami na Księżyc i
            penicyliną, oczywiście.

            Paweł
            • Gość: aga Re: Historie ludzkie IP: *.acn.pl / *.acn.pl 04.10.03, 10:41
              > Z pewnością? Wybacz, ale mam niejakie prawo zakładać, że pod jednym nickiem
              > kryje się jedna osoba, zwłaszcza wtedy, gdy styl wypowiedzi jest podobny.
              Jak
              > nie chcesz być mylona z kim innym, to obierz sobie oryginalniejszy nick.

              Z pewnoscia, z pewnoscia :o) To pytanie jest troszke bez sensu - nie
              sadzisz? :o) Zarzucasz mi tym samym brak kontroli nad tym co pisze :o)

              > Nie, podstawę dała mi do tego Twoja wypowiedź, że zarzut kryptoreklamy jest
              > niesłuszny, bo jak ktoś poleca jakąś serię, to ma prawo podać wydawnictwo.
              Mój
              > zarzut opierał się na zupełnie innych przesłankach.

              Owszem, ale wczesniej juz ustaliles, ze autorka watku czyta ksiazki wydane
              glownie przez Sw.Ks., a wiec ona po prostu nawet nie jest w stanie polecic
              innych, bo ich nie zna.

              > W jaki sposób? Stwierdzając, że Twoja polemika ze mną jest bez sensu, bo
              Twoja
              > wypowiedź dowodzi, że w ogóle nie zrozumiałaś uzasadnienia zarzutu?

              Zrzumialam, zrozumialam. Moze sie troche unioslam, ale pierwszy raz ktos mnie
              skrytykowal na forum ;o)

              > Widzę, że dalej nie rozumiesz. Oczywiście nie ma nic dziwnego w tym, że ktoś
              > poleca książkę czy kosmetyk konkretnego wydawnictwa czy producenta i podaje
              > jego nazwę. Problem zaczyna się wtedy, kiedy ktoś nachalnie poleca książki
              > tylko _jednego_ wydawnictwa czy kosmetyki tylko _jednego_ producenta, bo
              wtedy
              > rodzi się - zupełnie naturalne - podejrzenie, że ta osoba ma w tym polecaniu
              > jakiś interes.

              No coz, powtorze jeszcze raz, ze jesli ktos czyta ksiazki jednego wydawnictwa
              lub uzywa kosmetyki jednej firmy, to wtedy zupelnie naturalna rzecza jest to,
              iz zachwala wlasnie te produkty :o)
              • szwedzka Re: Historie ludzkie 05.10.03, 01:12
                Gość portalu: aga napisał(a):
                > Z pewnoscia, z pewnoscia :o) To pytanie jest troszke bez sensu - nie
                > sadzisz? :o) Zarzucasz mi tym samym brak kontroli nad tym co pisze :o)

                Można to tak ująć.

                > Owszem, ale wczesniej juz ustaliles, ze autorka watku czyta ksiazki wydane
                > glownie przez Sw.Ks., a wiec ona po prostu nawet nie jest w stanie polecic
                > innych, bo ich nie zna.

                Kiedy wcześniej? Poza tym zarzut nie dotyczył tego, że poleca książki jednego
                wdydawnictwa, tylko tego, że uprawia kryptoreklamę (dopiero później
                stwierdziłem, że zarzut był niesłuszny).

                > > W jaki sposób? Stwierdzając, że Twoja polemika ze mną jest bez sensu, bo
                > Twoja
                > > wypowiedź dowodzi, że w ogóle nie zrozumiałaś uzasadnienia zarzutu?
                >
                > Zrzumialam, zrozumialam. Moze sie troche unioslam, ale pierwszy raz ktos mnie
                > skrytykowal na forum ;o)

                Skoro zrozumiałaś uzasadnienie zarzutu, to dlaczego się do niego nie odnosiłaś,
                tylko argumentowałaś w ogóle nie na temat?

                > No coz, powtorze jeszcze raz, ze jesli ktos czyta ksiazki jednego wydawnictwa
                > lub uzywa kosmetyki jednej firmy, to wtedy zupelnie naturalna rzecza jest to,
                > iz zachwala wlasnie te produkty :o)

                Ale nie jest rzeczą naturalną, że ktoś czytuje książki tylko jednego
                wydawnictwa. Wtedy jego rekomendacja jest bezwartościowa.

                Paweł
                • Gość: aga Re: Historie ludzkie IP: *.acn.pl / *.acn.pl 05.10.03, 11:26
                  > Ale nie jest rzeczą naturalną, że ktoś czytuje książki tylko jednego
                  > wydawnictwa. Wtedy jego rekomendacja jest bezwartościowa.

                  Wiesz... Zastanow sie nac tym - jesli ktos przez cale zycie np. czyta ksiazki
                  wydane przez jedno wydawnictwo, uzywa kosmetyki jednej firmy lub kocha sie z
                  jednym czlowiekiem, i dzieki temu jest bardzo szczesliwy i nie ma ochoty
                  wyprobowywac nic nowego, bo to co ma mu wystarcza i calkowicie go
                  satysfakcjonuje,to dlaczego ma byc za to krytykowany na forum? Najpierw
                  zarzucales Maniiczytania reklamowanie wydawnicywa, a gdy juz zrozumiales, ze
                  nic takiego nie mialo miejsca, to podwazyles w ogole jej czytelniczy
                  autorytet.
                  • szwedzka Re: Historie ludzkie 05.10.03, 19:26
                    Gość portalu: aga napisał(a):
                    > Wiesz... Zastanow sie nac tym - jesli ktos przez cale zycie np. czyta ksiazki
                    > wydane przez jedno wydawnictwo, uzywa kosmetyki jednej firmy lub kocha sie z
                    > jednym czlowiekiem, i dzieki temu jest bardzo szczesliwy i nie ma ochoty
                    > wyprobowywac nic nowego, bo to co ma mu wystarcza i calkowicie go
                    > satysfakcjonuje,to dlaczego ma byc za to krytykowany na forum?

                    Porównanie jest całkowicie nieadekwatne. O ile jeszcze między książką a
                    kosmetykiem jako produktem można dopatrzyć się jakiejś analogii, która też w
                    pewnym momencie się urywa, to wybór partnera jest już z zupełnie innej bajki. A
                    to że kogoś coś satysfakcjonuje, nie znaczy, że nie podlega krytyce. Ktoś może
                    spędzać całe dnie przed telewizorem, jedząc chipsy i pijąc piwo, i może być
                    krytykowany za brak aktywności, choćby był najszczęśliwszym człowiekiem na
                    świecie.

                    Najpierw
                    > zarzucales Maniiczytania reklamowanie wydawnicywa, a gdy juz zrozumiales, ze
                    > nic takiego nie mialo miejsca, to podwazyles w ogole jej czytelniczy
                    > autorytet.

                    Zgadza się. I podtrzymuję, że osoba, która czyta książki wyłącznie jednego
                    wydawnictwa, autorytetem czytelniczym nie jest.

                    Paweł
                    --
                    www.szwedzka.pl
                • maniaczytania Re: Historie ludzkie 08.10.03, 15:32
                  szwedzka napisał:

                  > Ale nie jest rzeczą naturalną, że ktoś czytuje książki tylko jednego
                  > wydawnictwa. Wtedy jego rekomendacja jest bezwartościowa.
                  >
                  > Paweł

                  odpowiedz mi jeszcze prosze, na jakiej podstawie stwierdzasz, ze czytam ksiazki
                  tylko jednego wydawnictwa.
            • Gość: aga Re: Historie ludzkie IP: *.acn.pl / *.acn.pl 04.10.03, 11:00
              przepraszam, ale nie dokonczylam mojej poprzedniej wypowiedzi z powodu pewnych
              problemow komputerowych ;o)

              > Wybacz, ale mam prawo czytać wszystkie wątki i komentować także te, które mi
              > się nie podobają. Dość specyficznie rozumiesz wolność słowa, która jednak
              > polega na tym, że niekoniecznie trzeba się zachwycać, można także
              krytykować.
              >

              Oczywiscie, ze masz prawo czytac i krytykowac :o) Moze to wynika z mojego
              nieskomplikowanego charakteru, ze wystrzegam sie jak ognia oskarzania ludzi o
              jakies spiski :o) Przeczytawszy ten watek, odnioslam wrazenie, ze autorka
              miala bardzo dobre intencje i tyle.

              > Ależ broń sobie. Czy ja Ci bronię bronić autorki wątku? Ale broń, odnosząc
              się
              > do zarzutu, jaki postawiłem, a nie do zarzutu, jaki wydaje Ci się, że
              > postawiłem. Ja z chęcią popolemizuję. Tym bardziej, że sam stwierdzam, że
              > zarzut postawiłem niesłusznie. Po tej dyskusji jestem przekonany, że nie
              mamy
              > do czynienia z pracownikiem Świata Książki, tylko z jakąś nierozgarniętą
              > czytelniczką, jakich zapewne wiele, do których Świat Książki ze swoją chorą
              z
              > punktu widzenia literatury, ale skuteczną z ekonomicznego punktu widzenia,
              > ofertą dociera tak, że poza Światem Książki nomen omen świata książek nie
              > widzą.


              No widzisz :o) Ja od poczatku bylam pewna, ze maniaczytania jest po prostu
              klubowiczka bardzo zadowolona z oferty Sw. Ks. I mysle, ze nie ma powodu, aby
              nazywac ja nierozgarnieta... Chyba lubisz oceniac ludzi na podstawie kilku
              slow zamieszczonych na forum. Przeciez obraziles w ten sposob osobe, o ktorej
              tak naprawde nic nie wiesz. Jedni czytaja sobie szwedzka literature, inni te
              bardziej popularna, ale przeciez to nie jest wyznacznikiem ich IQ.
              > No i dorobek naszej cywilizacji jest też to, że jak koledze Pawłowi nie
              podoba
              > się, że ktoś czyta książki tylko jednego wydawnictwa i ciągle o tym na forum
              > komunikuje, to kolega Paweł ma prawo zakomunikować na forum, że mu się nie
              > podoba. Bo to jest właśnie dorobek naszej cywilizacji. Poza lotami na
              Księżyc i
              >
              > penicyliną, oczywiście.

              Tak, masz prawo do wyrazania swojej opinii, tylko nie obrazaj innych ludzi. Bo
              obrazic mozna nie tylko uzywajac wulgarnych slow, ale rowniez piszac o kims,
              ze jest "nierozgarniety".

              A tak w ogole, to wczoraj mialam wyjatkowo zly humor i byc moze odbilo to sie
              w moich postach :o) Dzisiaj mam o wiele lepszy i patrze na te dyskusje z duzo
              doza humoru. Teraz juz nawet nie wiem, czy to byla polemika, bo chyba pod
              koniec dyskusji okazalo sie, ze mamy podobne zdanie (o tej niby reklamie Sw.
              Ks. a nie o autorce watku)
              A do dorobkow naszej cywilizacji dolozylabym jeszcze tabletke
              antykoncepcyjna ;o) I tym optymistycznym akcentem koncze.

              Aga (mimo wszystko) :o)
              • szwedzka Re: Historie ludzkie 05.10.03, 01:42
                Gość portalu: aga napisał(a):
                > No widzisz :o) Ja od poczatku bylam pewna, ze maniaczytania jest po prostu
                > klubowiczka bardzo zadowolona z oferty Sw. Ks.

                A ja podejrzewałem kryptoreklamę. Forma i liczba wątków utworzonych przez
                manięczytania takie podejrzenie całkowicie uzasadniała. Że okazało się
                niesłuszne to inna sprawa.

                >I mysle, ze nie ma powodu, aby
                > nazywac ja nierozgarnieta...

                Nie nazwałem jej nierozgarniętą. Będę wdzięczny, jeśli będziesz precyzyjnie
                przytaczać moje wypowiedzi. Nie wykluczam, że jest genialnym biologiem czy
                znakomitym lekarzem. Natomiast jest nierozgarniętą _czytelniczką_.
                Uzasadnienie: czytuje książki tylko jednego wydawnictwa, a przy zakupie kieruje
                się przede wszystkim jakością wydania.

                >Chyba lubisz oceniac ludzi na podstawie kilku
                > slow zamieszczonych na forum.

                Właśnie na tej podstawie dokonałaś oceny mojej osoby. Jak to było? Przyganiał
                kocioł garnkowi, a sam smoli?

                >Przeciez obraziles w ten sposob osobe, o ktorej
                > tak naprawde nic nie wiesz.

                Wyraziłem swoją negatywną opinię o nawykach czytelniczych maniiczytania,
                opierając się na informacjach, które sama podała na tym forum. Znajomość
                życiorysu maniiczytania ani jej osobowości nie była do tego potrzebna, ani w
                żaden sposób tych dwóch rzeczy nie komentowałem. Wyrażanie negatywych opinii
                nie jest obrażaniem.

                >Jedni czytaja sobie szwedzka literature, inni te
                > bardziej popularna, ale przeciez to nie jest wyznacznikiem ich IQ.

                Nie do końca rozumiem ten passus z literaturą szwedzką. Znasz takich, którzy
                czytają wyłącznie literaturę szwedzką, bo ja się z takimi dziwadłami nie
                spotkałem? Spotkałem takich, którzy czytają wyłącznie literaturę amerykańską i
                oglądają tylko amerykańskie filmy, ale - nie wiadomo dlaczego - akurat w tym
                kraju uchodzi to za normalne. Poza tym, co to za opozycja, literatura szwedzka
                a popularna? Marianne Fredriksson wymieniona przez manięczytania jest rodowitą
                Szwedką i pisze w języku szwedzkim, a jej powieści to zdecydowanie literatura
                popularna.

                > Tak, masz prawo do wyrazania swojej opinii, tylko nie obrazaj innych ludzi.
                Bo
                > obrazic mozna nie tylko uzywajac wulgarnych slow, ale rowniez piszac o kims,
                > ze jest "nierozgarniety".

                Sęk w tym, że ja wcale tego nie napisałem, ale co się Aga będzie przejmować
                tym, co ja napisałem, ważne, co ona przeczytała.

                > A tak w ogole, to wczoraj mialam wyjatkowo zly humor i byc moze odbilo to sie
                > w moich postach :o)

                Więc bądź tak miła i na przyszłość swoje złe humory rozładowuj na osobach do
                tego powołanych, na przykład na własnym mężu, a nie na innych dyskutantach.

                Paweł

                • Gość: aga Re: Historie ludzkie IP: *.acn.pl / *.acn.pl 05.10.03, 11:13
                  > A ja podejrzewałem kryptoreklamę. Forma i liczba wątków utworzonych przez
                  > manięczytania takie podejrzenie całkowicie uzasadniała. Że okazało się
                  > niesłuszne to inna sprawa.

                  Nieslusznosc Twojego podejrzenia nie jest "inna sprawa", ale wlasnie ta
                  najwazniejsza. Bo przeciez o tym dyskutujemy, prawdaz?

                  > >Chyba lubisz oceniac ludzi na podstawie kilku
                  > > slow zamieszczonych na forum.
                  >
                  > Właśnie na tej podstawie dokonałaś oceny mojej osoby. Jak to było?
                  Przyganiał
                  > kocioł garnkowi, a sam smoli?

                  Ja napisalam CHYBA. Natomiest Ty wypowiadasz sie w tonie Wielkiego Znawcy, co
                  mnie okropnie drazni. W ogole mam dziwne wrazenie, ze jestes bardzo
                  napastliwy - wczoraj naprawde probowalam nadac tej dyskusji bardziej
                  zartobliwy ton, zwlaszcza ze doszlismy juz do jakis wnioskow. Jak dla mnie to
                  mozemy ciagnac te polemike w nieskonczonosc - tylko czy to ma sens?


                  > Nie do końca rozumiem ten passus z literaturą szwedzką. Znasz takich, którzy
                  > czytają wyłącznie literaturę szwedzką, bo ja się z takimi dziwadłami nie
                  > spotkałem? Spotkałem takich, którzy czytają wyłącznie literaturę amerykańską
                  i
                  > oglądają tylko amerykańskie filmy, ale - nie wiadomo dlaczego - akurat w tym
                  > kraju uchodzi to za normalne. Poza tym, co to za opozycja, literatura
                  szwedzka
                  > a popularna? Marianne Fredriksson wymieniona przez manięczytania jest
                  rodowitą
                  > Szwedką i pisze w języku szwedzkim, a jej powieści to zdecydowanie
                  literatura
                  > popularna.

                  A dlaczego mowisz o jakiejs opozycji? Ok, moze nie powinnam tego tak
                  zestawiac, ale natchnal mnie do tego Twoj nick i strona, ktora przez jakis
                  czas polecales. Nie chcialam powiedziec, ze lit. szwedzka jest bardziej
                  elitarna, daleka bylam od tego. Moze troche zle sie wyrazilam. Sprobuje
                  jeszcze raz.
                  Otoz, mysle, ze czytanie ksiazek jest zajeciem, ktore powinno przede wszystkim
                  dawac radosc. Jednym da te radosc ksiazka pieknie oprawiona, lekka jesli
                  chodzi o tresc, taka, przy ktorej mozna sie zrelaksowac i zapomniec o szarej
                  rzeczywistosci. Drudzy wola sie nad ksiazka glebiej zastanowic, lubia, gdy
                  ksiazka jest dla nich intelektualna zabawa. Na pewno jest jeszcze wiele "typow
                  czytelnikow" ale nie bede sie nad nimi rozwodzic, bo nie to jest tematem
                  naszej dyskusji. W kazdym razie, mysle, ze czytanie jest tak indywidualna
                  sprawa, ze nie powinno sie nikogo nazywac "nierozgarnietym czytelnikiem" tylko
                  dlatego, ze wybiera i czyta ksiazki w sposob inny niz osoba krytykujaca.

                  > Sęk w tym, że ja wcale tego nie napisałem, ale co się Aga będzie
                  przejmować
                  > tym, co ja napisałem, ważne, co ona przeczytała.

                  Szczerze mnie rozbawila ta uwaga :o))) A najbardziej dlatego, ze pewnie masz
                  racje. Moze zbyt emocjonalnie podchodze do tej dyskusji i nie analizuje
                  tego "na zimno" :o) W kazdym razie juz sie poprawilam i wyzej masz
                  wyluszczone, dlaczego okreslenie "nierozgarniety czytelnik" tez mi sie nie
                  podoba :o)

                  > Więc bądź tak miła i na przyszłość swoje złe humory rozładowuj na osobach do
                  > tego powołanych, na przykład na własnym mężu, a nie na innych dyskutantach.

                  Hmmm, jakos nie zauwazylam w zadnym momencie naszej dyskusji, zebym sie na
                  kimkolwiek wyzywala... Wrecz przeciwnie, chcialam nawet ja zalagodzic i dojsc
                  do wspolnych wnioskow. A to, ze moj humor ma odzwierciedlenie w tym co i jak
                  pisze, to sprawa calkiem normalna.

                  • szwedzka Re: Historie ludzkie 05.10.03, 19:53
                    Gość portalu: aga napisał(a):
                    > Nieslusznosc Twojego podejrzenia nie jest "inna sprawa", ale wlasnie ta
                    > najwazniejsza. Bo przeciez o tym dyskutujemy, prawdaz?

                    Nieprawda. Dyskutujemy o Twoim uzasadnieniu, dlaczego moje podejrzenie było
                    niesłuszne, które to uzasadnienie nijak się miało do mojego zarzutu. O tym, że
                    podejrzenie okazało się niesłuszne, przekonały mnie wypowiedzi maniiczytania, a
                    nie Twoje uzasadnienie.

                    > > >Chyba lubisz oceniac ludzi na podstawie kilku
                    > > > slow zamieszczonych na forum.
                    > >
                    > > Właśnie na tej podstawie dokonałaś oceny mojej osoby. Jak to było?
                    > Przyganiał
                    > > kocioł garnkowi, a sam smoli?
                    >
                    > Ja napisalam CHYBA. Natomiest Ty wypowiadasz sie w tonie Wielkiego Znawcy, co
                    > mnie okropnie drazni.

                    I to jest CHYBA Twój problem. Że nie umiesz się w dyskusji kierować racjonalną
                    i chłodną oceną argumentów, tylko ponoszą Cię emocje. Wypowiadam swoje opinie
                    (zawsze z uzasadnieniem), które podlegają ocenie i można z nimi polemizować. Ty
                    zamiast podjąć rzeczową polemikę, uporczywie usiłujesz przyklejać mi jakieś
                    etykietki, na dodatek oparte nie na tym, co piszę, a na jakichś Twoich
                    subiektywnych odczuciach.

                    >W ogole mam dziwne wrazenie, ze jestes bardzo
                    > napastliwy -

                    Oto przykład.


                    > Otoz, mysle, ze czytanie ksiazek jest zajeciem, ktore powinno przede
                    wszystkim
                    > dawac radosc. Jednym da te radosc ksiazka pieknie oprawiona, lekka jesli
                    > chodzi o tresc, taka, przy ktorej mozna sie zrelaksowac i zapomniec o szarej
                    > rzeczywistosci. Drudzy wola sie nad ksiazka glebiej zastanowic, lubia, gdy
                    > ksiazka jest dla nich intelektualna zabawa. Na pewno jest jeszcze
                    wiele "typow
                    > czytelnikow" ale nie bede sie nad nimi rozwodzic, bo nie to jest tematem
                    > naszej dyskusji. W kazdym razie, mysle, ze czytanie jest tak indywidualna
                    > sprawa, ze nie powinno sie nikogo nazywac "nierozgarnietym czytelnikiem"
                    tylko
                    > dlatego, ze wybiera i czyta ksiazki w sposob inny niz osoba krytykujaca.

                    Jeżeli ktoś "wybiera" książki, biorąc, co podsunie mu jedno wydawnictwo, nie
                    dostrzega innych wydawnictw, bo wydają książki mniej elegancko (albo tak mu się
                    wydaje), Szekspir czy Fredriksson zaistnieje dla niego dopiero wówczas, gdy
                    wyda je właśnie to wydawnictwo - jest dla mnie nierozgarniętym czytelnikiem, a
                    jego rekomendacje książek bezwartościowe. Możesz uważać inaczej, moja opinia
                    jest właśnie taka.

                    Paweł

                    --
                    www.szwedzka.pl
                    • Gość: aga Re: Historie ludzkie IP: *.acn.pl / *.acn.pl 05.10.03, 21:44
                      Nieprawda. Dyskutujemy o Twoim uzasadnieniu, dlaczego moje podejrzenie było
                      > niesłuszne, które to uzasadnienie nijak się miało do mojego zarzutu. O tym,
                      że
                      > podejrzenie okazało się niesłuszne, przekonały mnie wypowiedzi
                      maniiczytania, a
                      >
                      > nie Twoje uzasadnienie.

                      Dobrze, wiem juz przynajmniej o czym dyskutujemy. Skoro jest tak, jak mowisz,
                      to nasza polemika nie ma zadnego zwiazku z calym tym forum i jest to raczej
                      prywatna rozmowa. A ja takich unikam.

                      > I to jest CHYBA Twój problem. Że nie umiesz się w dyskusji kierować
                      racjonalną
                      > i chłodną oceną argumentów, tylko ponoszą Cię emocje. Wypowiadam swoje
                      opinie
                      > (zawsze z uzasadnieniem), które podlegają ocenie i można z nimi polemizować.
                      Ty
                      >
                      > zamiast podjąć rzeczową polemikę, uporczywie usiłujesz przyklejać mi jakieś
                      > etykietki, na dodatek oparte nie na tym, co piszę, a na jakichś Twoich
                      > subiektywnych odczuciach.

                      Przepraszam, jesli poczules sie urazony. Byc moze masz racje, byc moze moje
                      argumenty nie sa oparte na tym, co piszesz. Bardzo mozliwe, ze stworzylam
                      sobie w myslach obraz Twojej osoby i w dyskusji bardziej kieruje sie tymze
                      obrazem niz tym, co probowales mi przekazac. Skoro tak jest, to dziwie sie, ze
                      chcialo Ci sie odpowiadac na moje posty.

                      > Jeżeli ktoś "wybiera" książki, biorąc, co podsunie mu jedno wydawnictwo, nie
                      > dostrzega innych wydawnictw, bo wydają książki mniej elegancko (albo tak mu
                      się
                      >
                      > wydaje), Szekspir czy Fredriksson zaistnieje dla niego dopiero wówczas, gdy
                      > wyda je właśnie to wydawnictwo - jest dla mnie nierozgarniętym czytelnikiem,
                      a
                      > jego rekomendacje książek bezwartościowe. Możesz uważać inaczej, moja opinia
                      > jest właśnie taka.

                      Mam teraz metlik w glowie i jestem o krok od przyznania Ci racji. Nadal jednak
                      uwazam ze ta druzgocaca krytyka manii nie byla potrzebna, ale oczywiscie
                      szanuje prawo do swobodnego wypowiadania sie. Dzieki za dyskusje, bylo milo.
                      Pozdrawiam
                • maniaczytania Re: Historie ludzkie 08.10.03, 15:37
                  szwedzka napisał:

                  > Nie nazwałem jej nierozgarniętą. Będę wdzięczny, jeśli będziesz precyzyjnie
                  > przytaczać moje wypowiedzi. Nie wykluczam, że jest genialnym biologiem czy
                  > znakomitym lekarzem. Natomiast jest nierozgarniętą _czytelniczką_.
                  > Uzasadnienie: czytuje książki tylko jednego wydawnictwa, a przy zakupie
                  kieruje
                  >
                  > się przede wszystkim jakością wydania.
                  >
                  >
                  > >Przeciez obraziles w ten sposob osobe, o ktorej
                  > > tak naprawde nic nie wiesz.
                  >
                  > Wyraziłem swoją negatywną opinię o nawykach czytelniczych maniiczytania,
                  > opierając się na informacjach, które sama podała na tym forum. Znajomość
                  > życiorysu maniiczytania ani jej osobowości nie była do tego potrzebna, ani w
                  > żaden sposób tych dwóch rzeczy nie komentowałem. Wyrażanie negatywych opinii
                  > nie jest obrażaniem.
                  > Paweł


                  Powtorze jeszcze raz, na jakiej podstawie stwierdziles, ze czytuje ksiazki
                  tylko jednego wydawnictwa oraz skad tak dobrze znasz moje nawyki czytelnicze? I
                  skad wiesz, jakie jest moje kryterium wybierania ksiazek?
                  Wyobraz sobie, ze nie jest to bynajmniej sama jakosc wydania, ale przede
                  wszystkim tresc i autor oraz jakosc wydania, bo lubie czytac ksiazki po kilka
                  razy i nie cierpie tego, kiedy po dwoch czytaniach ksiazka sie rozsypuje.
            • maniaczytania Re: Historie ludzkie 08.10.03, 15:30
              szwedzka napisał:

              > Po tej dyskusji jestem przekonany, że nie mamy
              > do czynienia z pracownikiem Świata Książki, tylko z jakąś nierozgarniętą
              > czytelniczką, jakich zapewne wiele, do których Świat Książki ze swoją chorą z
              > punktu widzenia literatury, ale skuteczną z ekonomicznego punktu widzenia,
              > ofertą dociera tak, że poza Światem Książki nomen omen świata książek nie
              > widzą.

              Powiedz mi tylko, na jakiej podstawie twierdzisz, ze oferta Swiata Ksiazki jest
              z punktu widzenia literatury chora. Czy znasz ich oferte? czy byles w ich
              ksiegarniach? czy miales dostep do ich katalogow?
              I nie nazywaj mnie prosze "nierozgarnieta czytelniczka", bo czytalam juz na
              dlugo, dlugo przedtem, zanim Swiat Ksiazki powstal i przeczytalam w swoim zyciu
              bardzo wiele roznych ksiazek, o wiele wiecej niz niektorzy moi rowiesnicy i
              duzo powyzej sredniej krajowej.
    • maniaczytania Re: Historie ludzkie 06.10.03, 09:46
      Aga, dziekuje za zrozumienie moich intencji.
      Natomiast co do reszty, to:
      - nie jestem nierozgarnieta czytelniczka
      - czytuje ksiazki z bardzo wielu wydawnictw, ale z tego jestem najbardziej
      zadowolona i nie widze nic zlego w tym, ze je komus polecam
      - oferta tego wydawnictwa jest bardzo szeroka, ale zawiera wiecej literatury
      wyzszych lotow niz odwrotnie
      - wcale nie uwazam sie za czytelniczy autorytet, po prostu polecam ksiazki,
      ktore mnie sie podobaly

    • maniaczytania Re: Historie ludzkie 06.10.03, 12:28
      A tak poza wszystkim, to pod jakim wzgledem, ty Pawle (szwedzka) jestes lepszy
      ode mnie? Skoro cztery na cztery zalozone przez ciebie watki odnosza sie do
      strony internetowej, jednej i tej samej? To jest chyba kryptoreklama, czy moze
      po rpostu w ten sposob chciales podkrecic sobie licznik odwiedzajacych?
      • szwedzka Re: Historie ludzkie 06.10.03, 19:50
        maniaczytania napisała:
        > A tak poza wszystkim, to pod jakim wzgledem, ty Pawle (szwedzka) jestes
        lepszy
        > ode mnie? Skoro cztery na cztery zalozone przez ciebie watki odnosza sie do
        > strony internetowej, jednej i tej samej? To jest chyba kryptoreklama, czy
        moze
        > po rpostu w ten sposob chciales podkrecic sobie licznik odwiedzajacych?

        Czy Świat Książki wydaje słowniki? Jeśli tak, to zajrzyj i sprawdź, co
        znaczy "kryptoreklama".

        Paweł
        --
        www.szwedzka.pl
        • agata_edziecko Re: Historie ludzkie 07.10.03, 09:19
          Witam serdecznie.
          Ja w związku z kryptoreklamą. Nie mam pod ręką definicji tego zjawiska, ale
          wydaje mi się, że musi ono nawiązywac jakoś do korzyści osiąganych z tejże.
          Czyli uprawiać ją może osoba powiązana z firmą, produktem. Jeśli więc ja będę
          zachwalać jedzenie w jakiejś restauracji jako zadowolony klient, będzie to
          wyłącznie chęć podzielenia się z bliźnimi dobrym adresem. Jeśli robiłby to
          właściciel restauracji, byłaby to już kryptoreklama. W takim razie w przypadku
          Maniiczytania zjawisko to nie może mieć miejsca, gdyż osoba ta z pewnością nie
          jest pracownikiem Klubu Świat Książki. Wiem o tym z całą pewnością, gdyż ja nim
          jestem i wiedziałabym na pewno, gdyby taki pomysł w firmie powstał.
          Pozdrawiam
          agata

          --
          mama Jagódki i Szymka
          • szwedzka Re: Historie ludzkie 07.10.03, 14:43
            agata_edziecko napisała:
            >byłaby to już kryptoreklama. W takim razie w przypadku
            > Maniiczytania zjawisko to nie może mieć miejsca,

            Gratuluję udanego wyważenia otwartych drzwi, bo z tego zarzutu jakiś czas temu
            się wycofałem. W tej chwili to Maniaczytania zarzuciła mi kryptoreklamę, choć
            wygląda na to, że tego słowa nie rozumie. Czy uważne przeczytanie wypowiedzi
            przed ich komentowaniem jest takim wielkim problemem? Większość czasu w tej
            dyskusji poświęcam na sprostowania, bo dyskutantowi nie chce się dokładnie
            przeczytać czy przez chwilę zastanowić nad wypowiedzią, do której się
            odnosi.

            Paweł
            --
            www.szwedzka.pl
              • szwedzka Re: Historie ludzkie 07.10.03, 23:16
                maniaczytania napisała:
                > W takim razie uprawiasz reklame, po prostu

                To dlaczego zarzucałaś mi kryptoreklamę, skoro uprawiam reklamę?

                >i czy ktos ci zwraca uwage, tak jak
                > ty mnie?

                No to pomyśl. Skoro nikt mi nie zwraca uwagi, administrator nie usuwa moich
                wiadmości (reklama jest tu zakazana), a wiadomości o konkursie, bo o nie
                zapewne Ci chodzi, wysłałem znacznie więcej niż cztery, których się doszukałaś,
                to może jednak w powszechnym odbiorze nie jest to reklama a informacja?

                Paweł
                --
                www.szwedzka.pl
            • agata_edziecko Re: Historie ludzkie 07.10.03, 15:28
              Najuprzejmiej przepraszam, że ośmieliłam się. Nie zadałam sobie trudu, aby
              przenalizować uważnie całą dyskusję, gdyż jest to zajęcie wyjątkowo nużące z
              racji formy, w jakiej dyskusja sie odbywała w większości wypowiedzi
              (przeplatanie cytatów z odnoszącymi się do nich komentarzami jest byc może
              bardzo wygodne dla polemizujących, ale bardzo ciężko sie to czyta). Tak więc
              raz jeszcze składam na pana ręce przeprosiny, a moja wypowiedx pojawiła się
              tutaj z racji mojego rozbawienia cała sytuacją. Jestem tu obecna już czas
              jakiś, wypowiadałam się tu i ówdzie i udało mi się uniknąć zarzutów, jakie
              wytoczono Maniiczytania, która skądinąd jest wyłącznie klubowiczką. To mnie
              jakoś rozbawiło. Ale widzę, że Pana nie, Panie Pawle, bo Pana ostatnia
              wypowiedź skierowana do mnie jest podszyta nerwami, jak widze i złością, że
              ktoś sie czepnął Pana zarzutów i śmie je znowu przypominać niesłusznie, skoro
              pan juz danwo sie z nich wycofał. O co tej babie chodzi, przecież powiedziałem
              że ok, nie ma kryptoreklamy, teraz sie czepiam wyłącznie poziomu świadomości
              czytelniczej Manii i o niczym innym nie ma prawa tu byc pisane ;) To tez troche
              śmieszne, moim zdaniem taki temat zastępczy pan sobie znalazł. jak nie o
              kryptoreklamę to sie czepnę o świadomość. Nie może przecież tak być, aby ta
              jakaś Mania wyszła z tego cało. Nie miałem racji raz, ale drugi będę miał.
              Pozdrawiam rozbawiona
              agata


              --
              mama Jagódki i Szymka
              • szwedzka Re: Historie ludzkie 07.10.03, 23:07
                agata_edziecko napisała:
                > Najuprzejmiej przepraszam, że ośmieliłam się. Nie zadałam sobie trudu, aby
                > przenalizować uważnie całą dyskusję, gdyż jest to zajęcie wyjątkowo nużące z
                > racji formy, w jakiej dyskusja sie odbywała w większości wypowiedzi
                > (przeplatanie cytatów z odnoszącymi się do nich komentarzami jest byc może
                > bardzo wygodne dla polemizujących, ale bardzo ciężko sie to czyta).

                Skoro zabiera się głos w dyskusji, to wypadałoby uprzednio przeczytać
                wypowiedzi dyskutantów. Jeżeli przeczytanie tych wypowiedzi jest dla kogoś zbyt
                nużące, nie powinien przystępować do polemiki, skoro nie wie, o co w dyskusji
                chodzi.

                >Tak więc
                > raz jeszcze składam na pana ręce przeprosiny, a moja wypowiedx pojawiła się
                > tutaj z racji mojego rozbawienia cała sytuacją.

                Z racji rozbawienia przeprowadziłaś dosyć długi wywód udowadniający, że
                Maniaczytania nie uprawia kryptoreklamy (i to w odpowiedzi na zarzut
                Maniiczytania, że to ja uprawiam kryptoreklamę)? Teraz ja jestem rozbawiony, że
                rozbawienie objawia się u Ciebie w bardzo oryginalny sposób.

                >Pana ostatnia
                > wypowiedź skierowana do mnie jest podszyta nerwami, jak widze i złością, że
                > ktoś sie czepnął Pana zarzutów i śmie je znowu przypominać niesłusznie, skoro
                > pan juz danwo sie z nich wycofał. O co tej babie chodzi, przecież
                powiedziałem
                > że ok, nie ma kryptoreklamy, teraz sie czepiam wyłącznie poziomu świadomości
                > czytelniczej Manii i o niczym innym nie ma prawa tu byc pisane ;) To tez
                troche
                >
                > śmieszne,

                Zaczyna być to męczące. Moja irytacja była spowodowana faktem - o czym
                jednoznacznie napisałem - że muszę tracić czas na pisanie sprostowań, bo
                niektórym dyskutantom nie chce się uważnie przeczytać wypowiedzi i nad nią
                zastanowić. Tymczasem Ty w reakcji przypisujesz mi rzeczy, których w mojej
                wypowiedzi nie ma i komentujesz wypowiedź z punktu widzenia tej wziętej z
                sufitu interpretacji. W tej chwili zaczynam mieć wątpliwości, czy to jest
                rzeczywiście nieuważne czytanie, czy jednak nie wtórny analfabetyzm, czy po
                prostu zła wola.

                >moim zdaniem taki temat zastępczy pan sobie znalazł. jak nie o
                > kryptoreklamę to sie czepnę o świadomość. Nie może przecież tak być, aby ta
                > jakaś Mania wyszła z tego cało. Nie miałem racji raz, ale drugi będę miał.

                Na jakiej podstawie przypisujesz mi takie intencje? Że za wszelką cenę
                postanowiłem przyczepić się do Maniiczytania. Jest to dość ciężkie oskarżenie,
                więc może zechciej je podeprzeć jakimiś cytatami z moich wypowiedzi, które by
                je uzsadniały. Bo Twoje zdanie jest dość mikrym dowodem. Logicznej byłoby
                założyć, że skoro postawiwszy niesłuszny zarzut, potrafiłem się przyznać do
                błędu i z niego wycofać, to tak samo postąpiłbym, gdybym kolejny zarzut uznał
                za niesłuszny. Ale od pani Agaty nie można wymagać logiki, bo ona ma swoje
                zdanie. Jest rozbawiona, więc upoważnia ją to do przekręcania i
                nadinterpretowania czyichś wypowiedzi i formułowania ciężkich oskarżeń bez
                żadnego uzasadnienia.

                Paweł

                --
                www.szwedzka.pl
                • maniaczytania Re: Historie ludzkie 08.10.03, 15:50
                  szwedzka napisał:

                  > Na jakiej podstawie przypisujesz mi takie intencje? Że za wszelką cenę
                  > postanowiłem przyczepić się do Maniiczytania. Jest to dość ciężkie
                  oskarżenie,
                  > więc może zechciej je podeprzeć jakimiś cytatami z moich wypowiedzi, które by
                  > je uzsadniały. Bo Twoje zdanie jest dość mikrym dowodem. Logicznej byłoby
                  > założyć, że skoro postawiwszy niesłuszny zarzut, potrafiłem się przyznać do
                  > błędu i z niego wycofać, to tak samo postąpiłbym, gdybym kolejny zarzut uznał
                  > za niesłuszny. Ale od pani Agaty nie można wymagać logiki, bo ona ma swoje
                  > zdanie. Jest rozbawiona, więc upoważnia ją to do przekręcania i
                  > nadinterpretowania czyichś wypowiedzi i formułowania ciężkich oskarżeń bez
                  > żadnego uzasadnienia.
                  >
                  > Paweł

                  No coz, nie sposob jednak nie odniesc podobnego wrazenia jak Agata. Najpierw
                  postawiles mi zarzut kryptoreklamy i tego, ze pracuje w wydawnictwie Swiat
                  Ksiazki. Potem, owszem przyznaje, przyznales sie do bledu i wycofales sie z
                  tego zarzutu. Ale nie mogles zostawic tego tak obojetnie, ze ktos jednak ten
                  klub zachwala, wiec postawiles mi zarzut bycia "nierozgarnieta czytelniczka",
                  ktora czyta ksiazki tylko jednego wydawnictwa, wiec jej rekomendacje i tak nie
                  moga byc zasadne i godne uwagi i wlasciwie chyba nikt nie powinien czytac
                  ksiazek przeze mnie poleconych, bo sa, wedlug ciebie, bezwartosciowe.
                  Jak to inaczej nazwac jesli nie atakiem personalnym? Przesledzilam jeszcze raz
                  cala dyskusje i tak to wlasnie odczuwam.
                  • szwedzka Re: Historie ludzkie 09.10.03, 01:02
                    maniaczytania napisała:
                    > No coz, nie sposob jednak nie odniesc podobnego wrazenia jak Agata. Najpierw
                    > postawiles mi zarzut kryptoreklamy i tego, ze pracuje w wydawnictwie Swiat
                    > Ksiazki. Potem, owszem przyznaje, przyznales sie do bledu i wycofales sie z
                    > tego zarzutu. Ale nie mogles zostawic tego tak obojetnie, ze ktos jednak ten
                    > klub zachwala, wiec postawiles mi zarzut bycia "nierozgarnieta czytelniczka",

                    W przypisywaniu mi psychologicznych motywacji jesteście niezrównane, ale czy
                    nie są to przypadkiem projekcje waszych własnych emocjonalnych reakcji? Jest mi
                    dokładnie obojętnie, że ktoś zachwala "ten klub". Nachalność, z jaką to robisz,
                    jest wprawdzie męcząca, ale nie może być powodem uznawania Cię za
                    nierozgarniętą czytelniczkę. Przypomnę uzasadnienie mojego zarzutu o
                    kryptoreklamę: "Nie ma takiej sytuacji, żeby komuś podobały się książki tylko
                    jednego wydawnictwa." Okazało się - ku mojemu zdumieniu - że tacy ludzie jednak
                    są, co automatycznie obaliło zarzut o kryptoreklamę, ale przecież nie stąd
                    wzięła się moja negatywna opinia o czytelnictwie takich ludzi.

                    > ktora czyta ksiazki tylko jednego wydawnictwa, wiec jej rekomendacje i tak
                    nie
                    > moga byc zasadne i godne uwagi i wlasciwie chyba nikt nie powinien czytac
                    > ksiazek przeze mnie poleconych, bo sa, wedlug ciebie, bezwartosciowe.

                    Twoje rekomendacje są bezwartościowe, nie książki.

                    > Jak to inaczej nazwac jesli nie atakiem personalnym? Przesledzilam jeszcze
                    raz
                    > cala dyskusje i tak to wlasnie odczuwam.

                    Nie tyle atak, co ocena i wynikła z zupełnie innych pobudek niż staracie mi się
                    to przypisać. Sformułowałem swoją ocenę ("nierozgarnięta czytelniczka") i
                    podałem jej uzasadnienie ("czyta książki tylko jednego wydawnictwa, przy
                    zakupie kieruje się przede wszystkim jakością wydania"). Z tym uzasadnieniem i
                    płynącej z niego konkluzji w ogóle nie ma polemiki, tylko jest darcie szat i
                    próba przypisania mi piekielnych intencji.

                    Paweł
                    --
                    www.szwedzka.pl
                    • maniaczytania Re: Historie ludzkie 09.10.03, 08:55
                      szwedzka napisał

                      > Nie tyle atak, co ocena i wynikła z zupełnie innych pobudek niż staracie mi
                      się to przypisać. Sformułowałem swoją ocenę ("nierozgarnięta czytelniczka") i
                      > podałem jej uzasadnienie ("czyta książki tylko jednego wydawnictwa, przy
                      > zakupie kieruje się przede wszystkim jakością wydania"). Z tym uzasadnieniem
                      i płynącej z niego konkluzji w ogóle nie ma polemiki, tylko jest darcie szat i
                      > próba przypisania mi piekielnych intencji.
                      >
                      > Paweł

                      W dalszym ciagu nie odpowiedziales na moje pytanie, skad to uzasadnienie, na
                      jakiej podstawie je stwierdziles?
                      • szwedzka Re: Historie ludzkie 09.10.03, 16:30
                        maniaczytania napisała:
                        > W dalszym ciagu nie odpowiedziales na moje pytanie, skad to uzasadnienie, na
                        > jakiej podstawie je stwierdziles?

                        Na podstawie Twoich wypowiedzi w tym wątku.

                        Paweł
                        • maniaczytania Re: Historie ludzkie 09.10.03, 17:15
                          Mozesz sobie darowac szukanie cytatow, bo w zadnej mojej wypowiedzi tego nie
                          ma. Nie zadales sobie nawet trudu, zeby je dokladnie przeczytac.
                          Pozdrawiam, mam nadzieje, ze przy nastepnych spotkaniach na forum, unikne
                          twoich atakow.
                          • szwedzka Re: Historie ludzkie 09.10.03, 20:36
                            maniaczytania napisała:
                            > Mozesz sobie darowac szukanie cytatow, bo w zadnej mojej wypowiedzi tego nie
                            > ma. Nie zadales sobie nawet trudu, zeby je dokladnie przeczytac.

                            Zadałem, zadałem. Nawet dość uważnie.
                            Co do cytatów z Twoich wypowiedzi:

                            "To prawda, ze glownie tam sie zaopatruje w
                            ksiazki, ale nie tylko, czasami kupuje tez w innych ksiegarniach, ale rzadko,
                            bo czesto nie zadowala mnie jakosc ksiazek."

                            Tyle na temat motywacji przy zakupie książek. Potem się z tego wycofujesz,

                            "Wyobraz sobie, ze nie jest to bynajmniej sama jakosc wydania, ale przede
                            wszystkim tresc i autor oraz jakosc wydania, bo lubie czytac ksiazki po kilka
                            razy i nie cierpie tego, kiedy po dwoch czytaniach ksiazka sie rozsypuje."

                            ale jakoś tak nie do końca, a twierdzenie, że książki innych wydawnictw
                            rozsypują się po dwóch czytaniach jest po prostu nieprawdziwe.

                            "No coz, wyjasniam: nie pracuje w tym wydawnictwie, a to, ze zalozylam kilka
                            watkow o ksiazkach z tego wydawnictwa swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze
                            jestem z niego bardzo zadowolona."

                            "Jestem
                            czlonkiem klubu Swiata Ksiazki od ponad osmiu lat, czy naprawde tak trudno
                            uwierzyc, ze jestem z tego bardzo zadowolona i chce polecic innym cos, co mi
                            sprawia przyjemnosc?"

                            > Nie ma takiej sytuacji, żeby komuś podobały się książki tylko
                            > jednego wydawnictwa.

                            "A wlasnie, ze jest taka sytuacja, poza tym nigdzie nie pisalam, ze lubie
                            ksiazki tylko tego wydawnictwa."

                            Czyli tu w pierwszej części zdania przyznajesz, że ograniczasz się do książek
                            Świata Książki, w drugiej piszesz od razu coś przeciwnego. Albo masz kłopoty z
                            wewnętrzną logiką własnych wypowiedzi, albo te zapewnienia, że równie często
                            sięgasz po książki innych wydawnictw, są nieprawdziwe.

                            "Mam w domu ksiazki z bardzo wielu roznych
                            wydawnictw, kiedys uwielbialam ksiazki z "Naszej Ksiegarni" i z "Iskier". A to
                            akurat wydawnictwo wspominam przy okazji pisania o jakichs ksiazkach, bo
                            ludziom, ktorzy tez sa czlonkami tego klubu wysylkowego latwiej jest
                            skojarzyc."

                            "- czytuje ksiazki z bardzo wielu wydawnictw, ale z tego jestem najbardziej
                            zadowolona i nie widze nic zlego w tym, ze je komus polecam"

                            Deklaratywnie stwierdzasz, że czytasz książki innych wydawnictw, ale zaraz
                            dodajesz coś, co wskazuje jednak na to, że gros Twoich lektur to jest Świat
                            Książki.

                            Wszystkie powyższe wypowiedzi plus fakt, że na sześć otworzonych wątków w
                            pięciu podkreślałaś, że omawiane książki wydał Świat Książki, dowodzą jednak,
                            że ograniczasz się do Świata Książki. Ale żeby mnie przekonać, że moje
                            twierdzenie jest nieprawdziwe: ile książek przeczytałaś przez ostatni czas
                            (sama określ jak długi) i ile z nich nie było wydanych przez Świat Książki
                            (podaj tytuły)?

                            "Powiedz mi tylko, na jakiej podstawie twierdzisz, ze oferta Swiata Ksiazki
                            jest
                            z punktu widzenia literatury chora. Czy znasz ich oferte? czy byles w ich
                            ksiegarniach? czy miales dostep do ich katalogow?"

                            Ta wypowiedź mi umknęła, za co przepraszam. Konstrukcja forum nie pozwala na
                            trwałe zaznaczenie, które wypowiedzi były przeczytane, a przy tak rozbudowanym
                            wątku jest to problem.

                            Już wyjaśniam. Oferta jest chora nie z racji tytułów, ale z racji formy
                            sprzedaży. Sytuacja, w której odbiorca dostaje do domu katalog, wybiera z tego,
                            co mu się podsunie, a jak nie wybierze, to wybiorą za niego, bynajmniej nie
                            jest stymulująca intelektualnie. Ponieważ człowiek jest z natury leniwy,
                            prowadzi to do takiego ograniczenia jak w Twoim przypadku - człowiek po ofertę
                            innych wydawnictw nie sięga lub czyni to sporadycznie. Do tego dochodzi
                            okoliczność, że niektóre interesujące tytuły nie są dostępne dla czytelników,
                            którzy nie zamierzają chodzić na pasku jednego wydawnictwa. Oczywiście, nie mam
                            złudzeń, taka forma sprzedaży jest niezwykle dochodowa, z ekonomicznego punktu
                            widzenia to coś rewelacyjnego, więc nie ma co marzyć o jej zniknięciu. Choć
                            zetknąłem się z postulatami takich prawnych uregulowań, by kluby mogły nabywać
                            prawa do wydania jakiegoś tytułu dopiero po jego wydaniu w zwykłym
                            wydawnictwie.

                            "- oferta tego wydawnictwa jest bardzo szeroka, ale zawiera wiecej literatury
                            wyzszych lotow niz odwrotnie"

                            Jak to niektórzy są bardziej papiescy od papieża. Przecież w to nawet w Świecie
                            Książki nie wierzą.

                            Paweł
                            --
                            www.szwedzka.pl
                            • maniaczytania Re: Historie ludzkie 10.10.03, 10:42
                              szwedzka napisał:

                              > Co do cytatów z Twoich wypowiedzi:
                              >
                              > "To prawda, ze glownie tam sie zaopatruje w
                              > ksiazki, ale nie tylko, czasami kupuje tez w innych ksiegarniach, ale rzadko,
                              > bo czesto nie zadowala mnie jakosc ksiazek."

                              Wg mnie slowo "glownie" nie oznacza "wylacznie". "Jakosc ksiazek" tez
                              niekoniecznie odnosi sie do samej jakosci wydania.


                              > Tyle na temat motywacji przy zakupie książek. Potem się z tego wycofujesz,
                              >
                              > "Wyobraz sobie, ze nie jest to bynajmniej sama jakosc wydania, ale przede
                              > wszystkim tresc i autor oraz jakosc wydania, bo lubie czytac ksiazki po kilka
                              > razy i nie cierpie tego, kiedy po dwoch czytaniach ksiazka sie rozsypuje."
                              >
                              > ale jakoś tak nie do końca, a twierdzenie, że książki innych wydawnictw
                              > rozsypują się po dwóch czytaniach jest po prostu nieprawdziwe.

                              Zgoda, takie tweirdzenie jest nieprawdziwe, ale ja tak nie tweirdze. To sie
                              niestety zdarza, zwlaszcza, jesli ksiazki sa klejone.

                              > "No coz, wyjasniam: nie pracuje w tym wydawnictwie, a to, ze zalozylam kilka
                              > watkow o ksiazkach z tego wydawnictwa swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze
                              > jestem z niego bardzo zadowolona."
                              >
                              > "Jestem
                              > czlonkiem klubu Swiata Ksiazki od ponad osmiu lat, czy naprawde tak trudno
                              > uwierzyc, ze jestem z tego bardzo zadowolona i chce polecic innym cos, co mi
                              > sprawia przyjemnosc?"
                              >
                              > > Nie ma takiej sytuacji, żeby komuś podobały się książki tylko
                              > > jednego wydawnictwa.
                              >
                              > "A wlasnie, ze jest taka sytuacja, poza tym nigdzie nie pisalam, ze lubie
                              > ksiazki tylko tego wydawnictwa."
                              >
                              > Czyli tu w pierwszej części zdania przyznajesz, że ograniczasz się do książek
                              > Świata Książki, w drugiej piszesz od razu coś przeciwnego. Albo masz kłopoty
                              z
                              > wewnętrzną logiką własnych wypowiedzi, albo te zapewnienia, że równie często
                              > sięgasz po książki innych wydawnictw, są nieprawdziwe.
                              >
                              > "Mam w domu ksiazki z bardzo wielu roznych
                              > wydawnictw, kiedys uwielbialam ksiazki z "Naszej Ksiegarni" i z "Iskier". A
                              to
                              > akurat wydawnictwo wspominam przy okazji pisania o jakichs ksiazkach, bo
                              > ludziom, ktorzy tez sa czlonkami tego klubu wysylkowego latwiej jest
                              > skojarzyc."
                              >
                              > "- czytuje ksiazki z bardzo wielu wydawnictw, ale z tego jestem najbardziej
                              > zadowolona i nie widze nic zlego w tym, ze je komus polecam"
                              >
                              > Deklaratywnie stwierdzasz, że czytasz książki innych wydawnictw, ale zaraz
                              > dodajesz coś, co wskazuje jednak na to, że gros Twoich lektur to jest Świat
                              > Książki.
                              >
                              > Wszystkie powyższe wypowiedzi plus fakt, że na sześć otworzonych wątków w
                              > pięciu podkreślałaś, że omawiane książki wydał Świat Książki, dowodzą jednak,
                              > że ograniczasz się do Świata Książki. Ale żeby mnie przekonać, że moje
                              > twierdzenie jest nieprawdziwe: ile książek przeczytałaś przez ostatni czas
                              > (sama określ jak długi) i ile z nich nie było wydanych przez Świat Książki
                              > (podaj tytuły)?

                              Rzeczywiscie, gros moich ksiazek, kupionych w ciagu ostatnich lat, stanowia
                              ksiazki kupione wlasnie tam, ale jak juz gdzies wspomnialam, czytalam i
                              kupowalam na dlugo przedtem niz swiat ksiazki powstal, wiec gros mojego
                              ksiegozbioru stanowia ksiazki innych wydawnictw. Nie bede podawala ci tytulow,
                              ani okreslala ile ksiazek przeczytalam w ostatnim czasie, bo nie czuje sie
                              zobowiazana, zeby w jakis sposob ci sie tlumaczyc.

                              > "Powiedz mi tylko, na jakiej podstawie twierdzisz, ze oferta Swiata Ksiazki
                              > jest
                              > z punktu widzenia literatury chora. Czy znasz ich oferte? czy byles w ich
                              > ksiegarniach? czy miales dostep do ich katalogow?"
                              >
                              > Ta wypowiedź mi umknęła, za co przepraszam. Konstrukcja forum nie pozwala na
                              > trwałe zaznaczenie, które wypowiedzi były przeczytane, a przy tak
                              rozbudowanym
                              > wątku jest to problem.

                              Mi sie wydaje, ze pozwala, ja zawsze widze, ktore wypowiedzi juz przeczytalam,
                              a ktore nie.

                              > Już wyjaśniam. Oferta jest chora nie z racji tytułów, ale z racji formy
                              > sprzedaży. Sytuacja, w której odbiorca dostaje do domu katalog, wybiera z
                              tego,
                              >
                              > co mu się podsunie, a jak nie wybierze, to wybiorą za niego, bynajmniej nie
                              > jest stymulująca intelektualnie. Ponieważ człowiek jest z natury leniwy,
                              > prowadzi to do takiego ograniczenia jak w Twoim przypadku - człowiek po
                              ofertę
                              > innych wydawnictw nie sięga lub czyni to sporadycznie. Do tego dochodzi
                              > okoliczność, że niektóre interesujące tytuły nie są dostępne dla czytelników,
                              > którzy nie zamierzają chodzić na pasku jednego wydawnictwa. Oczywiście, nie
                              mam
                              >
                              > złudzeń, taka forma sprzedaży jest niezwykle dochodowa, z ekonomicznego
                              punktu
                              > widzenia to coś rewelacyjnego, więc nie ma co marzyć o jej zniknięciu. Choć
                              > zetknąłem się z postulatami takich prawnych uregulowań, by kluby mogły
                              nabywać
                              > prawa do wydania jakiegoś tytułu dopiero po jego wydaniu w zwykłym
                              > wydawnictwie.

                              Swiat Ksiazki ma wiele form sprzedazy, nie tylko taka, jak podales, ksiazki
                              mozna rowniez kupic przez internet oraz w ksiegarniach klubowych, ktora to
                              forme ja preferuje. Od conajmniej 6 lat nie kupilam tam ani jednej ksiazki
                              korzystajac tylko z katalogu (zadnej ksiazki nie dostalam poczta).

                              > "- oferta tego wydawnictwa jest bardzo szeroka, ale zawiera wiecej literatury
                              > wyzszych lotow niz odwrotnie"
                              >
                              > Jak to niektórzy są bardziej papiescy od papieża. Przecież w to nawet w
                              Świecie
                              >
                              > Książki nie wierzą.
                              >
                              > Paweł

                              Skad wiesz? Sprawdz, goraco polecam, zwlaszcza serie "Klasyka
                              wspolczesnosci", "Politeja", "Kanon literatury polskiej i swiatowej".
                              • szwedzka Re: Historie ludzkie 13.10.03, 00:10
                                maniaczytania napisała:
                                > Wg mnie slowo "glownie" nie oznacza "wylacznie".

                                To ile książek z kupionych przez Ciebie w ostatnim czasie nie nabyłaś w Świecie
                                Książki?

                                >"Jakosc ksiazek" tez
                                > niekoniecznie odnosi sie do samej jakosci wydania.

                                Wybacz, ale taka dyskusja jest niepoważna. Przez całą dyskusję używasz tego
                                słowa w tym znaczeniu, dopiero jak orientujesz się, że takie dobieranie książek
                                stawia Cię w niekorzystnym świetle, zmieniasz jego znaczenie. To na czym polega
                                ta słabsza jakość książek innych wydawnictw? Mają gorszych autorów, tłumaczy,
                                redaktorów, korektorów? Uzasadnij to twierdzenie.

                                >
                                > > a twierdzenie, że książki innych wydawnictw
                                > > rozsypują się po dwóch czytaniach jest po prostu nieprawdziwe.
                                >
                                > Zgoda, takie tweirdzenie jest nieprawdziwe, ale ja tak nie tweirdze. To sie
                                > niestety zdarza, zwlaszcza, jesli ksiazki sa klejone.

                                Typowa dla Ciebie wypowiedź: piszesz deklaratywnie, że czegoś nie twierdzisz
                                czy nie robisz (zorientowawszy się, że nie bardzo to uchodzi), po czym w
                                drugiej części zdania jednak mimowolnie się do danego twierdzenia czy czynności
                                przyznajesz.

                                > Rzeczywiscie, gros moich ksiazek, kupionych w ciagu ostatnich lat, stanowia
                                > ksiazki kupione wlasnie tam, ale jak juz gdzies wspomnialam, czytalam i
                                > kupowalam na dlugo przedtem niz swiat ksiazki powstal, wiec gros mojego
                                > ksiegozbioru stanowia ksiazki innych wydawnictw.

                                To, że przed pojawieniem się Świata Książki nabywałaś od innych wydawnictw, ma
                                dowodzić, że teraz nie kupujesz wyłącznie (no niech będzie: prawie wyłącznie) w
                                Świecie Książki? A jeśli nie, to czego ma dowodzić powyższa wypowiedź?

                                >Nie bede podawala ci tytulow,
                                > ani okreslala ile ksiazek przeczytalam w ostatnim czasie, bo nie czuje sie
                                > zobowiazana, zeby w jakis sposob ci sie tlumaczyc.

                                Doceniam, że nie kłamiesz, tylko się wykręcasz od odpowiedzi. Nie miałaś mi z
                                niczego się tłumaczyć, a jedynie udowodnić, że Twoje twierdzenie, iż czytujesz
                                książki też innych wydawnictw, jest prawdziwe.

                                > > Już wyjaśniam. Oferta jest chora nie z racji tytułów, ale z racji formy
                                > > sprzedaży. Sytuacja, w której odbiorca dostaje do domu katalog, wybiera z
                                > tego,
                                > >
                                > > co mu się podsunie, a jak nie wybierze, to wybiorą za niego,
                                >
                                > Swiat Ksiazki ma wiele form sprzedazy, nie tylko taka, jak podales, ksiazki
                                > mozna rowniez kupic przez internet oraz w ksiegarniach klubowych, ktora to
                                > forme ja preferuje. Od conajmniej 6 lat nie kupilam tam ani jednej ksiazki
                                > korzystajac tylko z katalogu (zadnej ksiazki nie dostalam poczta).

                                Twój poziom intelektualny jest zastraszający. Przecież ja nie krytykuję
                                instytucji katalogu czy przesyłania książek pocztą, a zasadę przymusowego
                                kupowania książek, jeśli się należy do klubu i niedostępność tych książek,
                                jeśli się do klubu nie należy. A ta zasada obowiązuje także w księgarni i
                                internecie.


                                > > "- oferta tego wydawnictwa jest bardzo szeroka, ale zawiera wiecej literat
                                > ury
                                > > wyzszych lotow niz odwrotnie"
                                > >
                                > > Jak to niektórzy są bardziej papiescy od papieża. Przecież w to nawet w
                                > Świecie
                                > >
                                > > Książki nie wierzą.
                                >
                                > Skad wiesz?

                                No cóż, zakładam, że w wydawnictwie pracują ludzie, którzy wiedzą, co wydają.

                                >Sprawdz, goraco polecam,

                                I Ty się dziwisz, że po takich tekstach jesteś posądzana o kryptoreklamę. Nie
                                zamierzam nic sprawdzać, bo zasada, że muszę kupować książki jakiegoś
                                wydawnictwa jest dla mnie nie do przyjęcia i, jak napisałem wcześniej, ten typ
                                wydawnictwa uważam za szkodliwy dla literatury i nie zamierzam go wspierać
                                swoimi pieniędzmi. To nawet nie jest wydawnictwo z prawdziwego zdarzenia, bo
                                takie powinno pełnić rolę kulturotwórczą, wydawać nie tylko rzeczy sprawdzone,
                                dochodowe, ale też niszowe, debiutantów. Jakiego polskiego początkującego
                                pisarza wypromował Świat Książki? To jest fabryka książek, a nie wydawnictwo.
                                Mechaniczna, taśmowa produkcja. Niestety, dochodowa, bo nie brakuje takich
                                nierozgarniętych czytelników jak Ty, dla których liczy się głównie jakość
                                kleju, a treść ma mniejsze znaczenie, którzy nawet nie potrafią sobie
                                uzmysłowić, że wpadli w sprytnie zastawioną ekonomiczną pułapkę i wydaje im
                                się, że jest to ich świadoma decyzja, że kupują książki tylko od jednego
                                wydawnictwa.

                                Paweł

                                • maniaczytania Re: Historie ludzkie 13.10.03, 09:43
                                  To moj ostatni post do ciebie, bo nie zamierzam wiecej dyskutowac z kims, kto
                                  doskonale wie, co mam na mysli, a czepia sie po prostu slowek, usilujac wykazac
                                  za wszelka cene swoj wyzszy poziom intelektualny. Ja znam swoja wartosc,
                                  zarowno jako czlowieka, jak i jako czytelniczki i nie zamierzalam ani nie
                                  zamierzam udowadniac ci kim jestem. Ja przymusu nie mam, kupuje, gdy chce i co
                                  chce, kierujac sie przy wyborze zawsze trescia ksiazki.
                                  A i jeszcze jedno, skoro nie znasz i nie zamierzasz poznac oferty Swiata
                                  Ksiazki, to jakim prawem krytykujesz to, co wydaja. Jesli rekomendacje kogos
                                  takiego, jak prof. Kubiak, ktory wlasnie w tym wydawnictwie wydaje swoje
                                  ksiazki "Mitologia Grekow i Rzymian", "Dzieje Grekow i Rzymian" nic dla ciebie
                                  nie znaczy, to coz, przykro.
                                  Pozdrawiam.
          • hellio reklama-kryptoreklama 08.10.03, 11:29
            agata_edziecko napisała:

            > Jeśli więc ja będę
            > zachwalać jedzenie w jakiejś restauracji jako zadowolony klient, będzie to
            > wyłącznie chęć podzielenia się z bliźnimi dobrym adresem. Jeśli robiłby to
            > właściciel restauracji, byłaby to już kryptoreklama.

            Nie, to byłaby reklama. Z kryptoreklamą mielibyśmy do czynienia, gdybyś Ty
            chwaliła jako klient, zatajającjednak, że właściciel Cię gratyfikuje (np.
            darmowymi drinkami bądż deserami, mniam!). Nie ma to znaczenia, ale tak sobie
            wpadłam, pozdrawiam, H
    • Gość: Anerza Re: Historie ludzkie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 15:35
      Kochana Manio!
      Ja też jestem klubowiczką ŚK i bardzo to sobie cenię. Mam kilka książek z serii
      Histaorie ludzkie. Ale nie kolekcjonuję, tylko tak mi to jakoś samo wyszło.
      Lubię współczesną literaturę obyczajową. Lubie Świat Książki, ale kupuję też w
      innych miejscach. Smażone zielone pomidory obejrzałam kiedyś w kinie - sporo
      lat temu i książkę kupiłam jak tylko zobaczyłam w księgarni z serii Kameleon.
      Jest świetna. Dokupiłam film na VHS. Oglądam jak mam na niego ochotę. Mnóstwo
      razy... A z serii Historie ludzkie było chyba bardzo dużo książek. Masz
      wszystkie?
      • maniaczytania Re: Historie ludzkie 06.10.03, 16:03
        Mila Anerzko! (nie wiem, czy tak jest dobrze, ale tak mi jakos pasuje :) )
        Rzeczywiscie w tej serii wyszlo bardzo wiele ksiazek, wszystkie mam, postaram
        sie na jutro przygotowac w miare kompletna liste (niestety nie wszystkie mam
        tu, gdzie mieszkam). A ja tez najpierw obejrzalam film i nalezy do moich
        ulubionych :)
    • maniaczytania Spis ksiazek tej serii 07.10.03, 09:06
      Zgodnie z obietnica ponizej pelna i kompletna (mam nadzieje :)) lista ksiazek
      wydanych w tej serii:
      1. Marianne Fredriksson - Anna, Hanna i Johanna
      2. Anne Rivers Siddons - Ucieklam na wyspe
      3. Nicholas Delbanco - Dawne sprawki
      4. Fannie Flagg - Smazone zielone pomidory
      5. Dorothy Allison - Jaskinie serca
      6. Carol Shields - Przyjecie u Larry'ego
      7. Penelope Lively - Fala upalu
      8. Anne Rivers Siddons - Zdarzylo sie pewnego lata
      9. Helen Fielding - Dziennik Bridget Jones
      10.Anne Rivers Siddons - Bylam szczesliwa w Lowcountry
      11.Colleen McCullough - Ptaki ciernistych krzewow
      12.Helen Fielding - W pogoni za rozumem
      13.Maira Papathanasopulu - Judasz calowal wspaniale
      14.Deborah Smith - Sobie przeznaczeni
      15.Elizabeth Berg - Dom otwarty
      16.Anne Rivers Siddons - Kuzynka Nora
      17.Elizabeth Berg - Pozostan soba
      18.Marianne Fredriksson -Elisabeth i Katarina
      19.Maira Papathanasopulu - Toksyczne zwiazki rodzaju meskiego
      20.Deborah Smith - Ogrod Kamiennych Kwiatow
      21.Helen Fielding - Potega slawy
      • maniaczytania Re: Spis ksiazek tej serii 07.10.03, 11:29
        Ksiazki podane sa w kolejnosci chronologicznej, ale przypomnialam sobie jeszcze
        jedna, ktora byla wydana tylko w dodatkowym magazynie. Umiejscowic ja nalezy
        miedzy "Smazonymi zielonymi pomidorami" a "Jaskiniami serca". Jest to:

        Niall Williams - Dotknieci miloscia
        swoja droga bardzo piekna ksiazka.
        • staua Re: Spis ksiazek tej serii 07.10.03, 15:26
          Musze przyznac, ze to straszna mieszanka, o M. Frederiksson slyszalam, ze
          dobrze pisze (moze Pawel mi przypomni jakies szczegoly o niej)
          Ptaki ciernistych krzewow przeczytalam wlasnie (nie z SK, nie mam dostepu do
          polskich tlumaczen zadnego wydawnictwa) i ksiazka zrobila na mnie duze
          wrazenie, myslalam nawet o osobnym watku nt. Coleen...bo innych jej ksiazek
          nie znam, a Ptaki...sa swietna obyczajowa saga na tle historycznym.
          No, ale Helen Fielding, wiadomo, popularna ksiazka, ale czy dobra? Bylo juz
          sporo dyskusji.
          Pozdrawiam
          --
          --------------------------
          Hotul se teme sa fie furat
          • maniaczytania Re: Spis ksiazek tej serii 07.10.03, 15:40
            Mieszanka nie jest wcale taka straszna, na jaka moze wyglada. Rzeczywiscie,
            moim zdaniem, "Bridget Jones" jakos nie bardzo pasuje do reszty. Ale poza tym
            powiesci te i autorzy sa tematycznie bardzo blisko (przedstawiaja rozne
            zawilosci ludzkich losow, rozne rodzaje wiezi miedzyludzkich), prezentuja tez
            jakby poglad na ten sam problem w roznych kregach kulturowych (sa tu bowiem
            autorzy skandynawscy, amerykanscy, angielski, greccy). Zapraszam do lektury,
            nie pozalujesz :)
          • szwedzka Re: Spis ksiazek tej serii 07.10.03, 23:50
            staua napisała:
            > Musze przyznac, ze to straszna mieszanka, o M. Frederiksson slyszalam, ze
            > dobrze pisze (moze Pawel mi przypomni jakies szczegoly o niej)

            Po szczegóły odeślę jednak na swoją stronę. Z Fredriksson jest ten problem, że
            na polski w większości tłumaczyła ją pani Ptaszyńska-Sadowska, która uchodzi za
            tłumaczkę, hm, nie najlepszą. Na szczęście w końcu chyba w Świecie Książki to
            dostrzegli, bo ostatnią pozycję przetłumaczyła Halina Thylwe. Jeślibym miał coś
            polecać ze szwedzkiej oferty Świata Książki to zdecydowanie nie Fredriksson,
            a "Córki malarza" Anny-Karin Palm. Książki jeszcze nie ma, ale wiem, że ma być
            przez nich wydawana.

            Paweł
            --
            www.szwedzka.pl
            • staua Re: Spis ksiazek tej serii 08.10.03, 00:04
              Ja i tak nie mam dostepu do polskich tlumaczen, mam do angielskich i wlasnie
              znalazlam dwie ksiazki Fredriksson w bibliotece: Simon's family (Simon och
              ekarna) and Hanna's daughters (Anna, Hanna och Johanna). Niestety nie wiem,
              jaka jest jakosc tlumaczenia ani tlumacz, ale dowiem sie wkrotce :-) Ty
              czytasz oryginaly, jak rozumiem? Niestety A-K Palm nic nie ma w bibliotece...
              --
              --------------------------
              Hotul se teme sa fie furat
              • staua Pawel 08.10.03, 00:07
                Wlasnie zobaczylam na Twojej stronie, ze sam rowniez tlumaczysz, wiec moje
                pytanie o czytanie cofam, bo juz wiem :-)

                --
                --------------------------
                Hotul se teme sa fie furat
                  • szwedzka Re: Spis ksiazek tej serii 09.10.03, 16:39
                    staua napisała:
                    > Po niemiecku tez czytam, ale z dostepem tak samo kiepsko, jak z dostepem do
                    > polskich tlumaczen. Szkoda.

                    A można zapytać, gdzie mieszkasz? "Die Töchter des Malers" dostępne są w
                    niemieckim Amazonie w cenie 8.90 euro, a używane egzemplarze są ponad połowę
                    tańsze, ale wiem, że koszty wysyłki mogą czynić zakup nieopłacalnym.

                    Paweł
                    --
                    www.szwedzka.pl
                    • staua Re: Spis ksiazek tej serii 09.10.03, 16:51
                      Mieszkam na Long Island, , NY.
                      Jak mieszkalam w Szwajcarii (do maja) to kupowalam w niemieckim Amazon, a
                      jakze...nawet kupilam sobie niemieckich ksiazek na zapas, ale juz mi sie
                      koncza...
                      --
                      --------------------------
                      Hotul se teme sa fie furat
      • staua Re: Historie ludzkie 07.10.03, 20:24
        Zyciowe i ludzkie to moze nie, ale ja to przeczytalam z wielkim
        zainteresowaniem. Sama sie zdziwilam, ze wzgledu na serial (z dziecinstwa,
        pamietalam szczatkowo) nie myslalam, ze to dobra ksiazka, ale naprawde jest
        dobrze napisana. Wiadomo, ze ma byc chwytliwa i sie sprzedawac, ale uwazam, ze
        to bardzo dobry przyklad swietnej literatury popularnej. Czytalas?
        --
        --------------------------
        Hotul se teme sa fie furat
        • hania55 Re: Historie ludzkie 08.10.03, 10:15
          staua napisała:

          > Zyciowe i ludzkie to moze nie, ale ja to przeczytalam z wielkim
          > zainteresowaniem. Sama sie zdziwilam, ze wzgledu na serial (z dziecinstwa,
          > pamietalam szczatkowo) nie myslalam, ze to dobra ksiazka, ale naprawde jest
          > dobrze napisana. Wiadomo, ze ma byc chwytliwa i sie sprzedawac, ale uwazam,
          ze
          > to bardzo dobry przyklad swietnej literatury popularnej. Czytalas?

          Gdybym nie czytała to bym się nie wypowiadała. Chała, chała, chała.

          Przepraszam, tak mi się brutalnie zrymowało, ale naprawdę uważam, że to
          klasyka kiczu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka