Dodaj do ulubionych

NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza

IP: *.si.net.pl 05.10.03, 19:48
dobrze, że Masłowska nie dostała NIKE...
Obserwuj wątek
    • Gość: www.irak.pl Skandal. Intelektualiści milczą nt agresji na IRAK IP: *.tele2.pl 05.10.03, 19:55
      Skandal. Intelektualiści milczą nt agresji na IRAK

      Kiedyś wyznacznikiem linii generalnej była Trybuna Ludu. Gdy
      ktoś zagubił się w polityce polskiej klasy panującej odnajdywał
      się dzięki łamom tej niezapomnianej gazety. Dziś mamy nowy
      nośnik dogmatów rządzącej elity: O roli Gazety Wojennej w
      łamaniu idei solidaryzmu społecznego i we wciągnięciu nas w
      wojnę napastniczą: Więcej:
      Adaś Michnik, nasz dawny idol z podziemia, dla którego
      (bezinteresownie) zarywaliśmy noce przy sitodruku - ulokował się
      w niechlubnej "Council on Foreign Relations" u D.Rockefellera,
      dyrektora Exxonu Mobilu - wśród szefów największych szefów
      karteli naftowych i militarnych, jak również przy zbrojeniówce,
      baronach naftowych oraz CIA (szefem ADV. Board jest były
      dyrektor CIA Woolsey) w "Comitee for liberating Iraq",
      bojkotowanym przez praktycznie wszystkich (4mln) uchodźców
      irackich.

      I tenże Adaś Michnik wraz z "grupą trzymającą w USA władzę"
      czarnosecinnych "neocons" o zdecydowanie socjopatycznych
      osobowościach - podpuścił dawnych PZPR-owców z SLD wraz
      z "bogobojnymi" prawicowcami z PiS i PO, lekceważącymi totalnie
      pogląd w tej kwestii Papieża - do bezprawnej wojny z dawnym,
      wieloletnim agentem CIA, wyniesionym do władzy przez CIA w
      zamachu stanu w 1959 i 1968 roku, Husseinem ...




      14 lipca 2003 - Żydowscy rabini na pro-palestyńskiej
      demonstracji pokojowej w Londynie zorganizowanej w związku z
      przybyciem do Wielkiej Brytanii Ariela Sharona



      Przy czym ów "prosyjonizm" neokonserwatystów nie oznacza
      bynajmniej specjalnej chęci pomocy żydowskim współbraciom
      ocalonym w holocauście czy nowym izraelskim osadnikom (choć poza
      Cheneyem, Bushem i Rumsfeldem wszyscy w administracji USA są
      Żydami), lecz - stosownie do zajmowanych funkcji w korporacjach -
      traktowanie Izraela wyłącznie jako geopolitycznego "przyczółka
      dla ropy naftowej", jak to zgrabnie ujął Henry Kissinger,
      notoryczny zresztą zbrodniarz wojenny (m.in. w Kambodży, Timorze
      Wsch., Chile, Afryce).

      Dlatego wszelkie wysiłki, by zaliczyć przeciwników wojen o złoża
      naturalne do antysemitów, czy "anty-Amerykanów" (lub
      też "zwolenników Saddama") - jak to zresztą czyni Michnik w
      swych bardzo słabych esejach - spełzną na niczym. W ruchu
      demaskującym prawdziwe kulisy tej wojny działa na Zachodzie
      wielu Żydów, Izraelczyków i Amerykanów, a nawet Irakijczyków
      torturowanych kiedyś przez Husseina, oburzonych polityką rządu
      USA i Izraela, ( stanowiącą niemalże tandem -
      integralną, "teleologiczną" całość).

      A już nazywanie nas (czyli przeciwników korporacyjnych wojen)
      przez Michnika "protofaszystami" zakrawa na dość ponury dowcip w
      świetle danych o zbrodniczej działalności jego towarzyszy ze
      Standard-Oil-Exxon-Mobil, czy zbrojeniówki w CLI i CFR, lub też
      Geremkowych w Thyssen-Krupp (Aspen Inst.). To Amnesty Int. i
      nasi publicyści (m.in.R.Fisk) od lat apelowali poprzez ONZ w
      sprawie traktowania opozycji w Iraku, wyciszani skutecznie
      przez... rząd USA (sic!). Toteż nie potrzebujemy chyba dodawać,
      iż nikt naszej działalności nie finansuje, albowiem jesteśmy
      zarówno przeciwnikami reżimu Husseina, jak i jego wieloletnich
      sponsorów z Białego Domu. Neoliberałowe nie potrafią dostrzec
      problemów świata w kategoriach innych niż materialne.

      A propos "niezależności i dziennikarskiego etosu", którymi
      nieustannie chełpią się Michnik i jego publicyści: zastanawia
      nas, dlaczego Naczelny nie wspomina o pełnieniu
      owych "zaszczytnych" funkcji w swej biografii online (agora.pl)?
      Czyżby w "spolegliwości" wobec baronów zbrojeniowych i naftowych
      miałoby jednak kryć się coś wstydliwego?

      Ale się poukładało! God bless Exxon's petroleum, żegnaj dawny
      nasz Mochnacki z podziemia...

      Ponadto, informujemy propagandzistów wojennego "think-tanku"
      Michnika , że nie jesteśmy pacyfistami senso stricte, szanujemy
      i popieramy walki narodowo-wyzwoleńcze, także m.in. partyzantkę
      w Iraku, która niczym się nie różni od walk naszych ojców z ZWZ
      AK przeciw hitlerowskiemu najeźdżcy. Powstania i ruchy
      demokratyczne tłumione są na całym świecie głównie przez
      szwadrony wojsk USA, pod egidą giga-karteli związanych z Białym
      Domem, który wspiera dziesiątki najbardziej krwawych dyktatorów
      (jak do niedawna Husseina), dopóki tylko akceptują rabunek
      miejscowych złoż lub umiejscowienie militarnych baz na
      korzystnych dla USA warunkach.

      Uważamy również m.in., że komory gazowe w Auschwitz należało
      zbombardować, by uratować tysiące ludzi. Nb. to nie tak odległa
      historia i niesie wiele aktualnych implikacji.

      Tymczasem to J.M.CLoy z ' Michnikowego' CFR i Rockefeller ze
      Standard Oil (ESSO, Exxon-Mobil) oraz Prescott Bush (dziadek
      obecnego prezydenta) z Thyssena woleli uchronić petrochemię
      swego hitlerowskiego partnera handlowego - produkującego Zyklon
      B - IG Farben w Oświęcimu.

      By rozwiać wątpliwości, jaka jest wspólna platforma polskiej
      elity biznesowej, najwyższych urzędników państwowych, wojskowo-
      policyjnych generałów i politycznego establishmentu - kiedyś
      sięgało się po Trybunę, a obecnie - Wyborczą, Wiekopomnym celem
      przedstawianym przez wyrocznię jest przyklejenie się ubogich
      krewnych z Polski do machiny militarnej USA. Naczelny Michnik
      przyznaje bez ogródek, że nie ujawnia afery korupcyjnej w trosce
      o negocjacje z UE. Demokrata nie widzi nic złego w
      podporządkowaniu demokratycznych wartości nadrzędnym celom linii
      generalnej� Zresztą demokraci i prawdziwi Europejczycy z GW
      entuzjastycznie powitali w kwietniu 2002 r. pucz wojskowy o
      balający demokratycznie wybranego lewicowego prezydenta
      Wenezueli. W podobnym tonie Michnik wypowiadał się
      we "editorialu" o krwawym puczu Pinocheta.

      Gazeta Wyborcza ostatnio jest przede wszystkim Gazetą Wojenną.
      Doskonały przykład tego, co w swym antywojennym wierszu Tuwim
      określił jako "rozścierwienie się, rozchamienie wrzasku liter
      pierwszych stron dzienników". wszelkie materiały mogące wzmóc
      pęd ku wojnie znajdują się na pierwszych stronach bez słowa
      krytyki. "Siódemka z Ameryką, niezwykły list jedności", "Saddam
      łże" (na temat broni masowego rażenia) - oto wrzask liter z
      pierwszych stron Wojennej. Natomiast kłamstw rządu brytyjskiego
      w sprawie BMR nie opatrzono juz potem krzykliwym tytułem "Blair
      łże!". Tendencyjne, kłamliwe felietony Ungera (wyżyny
      bezczelności malwersacji politycznej), Węglarczyka i in. na
      temat wojny w Iraku niewątpliwie przejdą - podobnie jak
      goebellsowskie - do historii propagandy..

      Ciekawe jest też mówienie władcy Iraku po imieniu. Czyżby
      Michnik także z Husseinem (obok Millera, Rywina itp.) przeszedł
      na "ty"? W przypadku sekretarza stanu USA, Rumsfelda, byłoby to
      jasne, gdyż bywał w Bagdadzie już w 1983 r. Ale Michnik? Czyżby
      kolejna afera?) Chyba nie tylko my odczuwamy dyskomfort moralny
      kupując z rzadka ten prowojenno-liberalny gniot.

      Dziennik Michnika jest bez wątpienia najbardziej podżegającą do
      wojny gazetą w Polsce - podczas gdy 99% intelektualistów (także
      żydowskich) na Zachodzie nie dało się zniewolić koncernom
      zbrojeniowo-naftowym i zachowało wielką klasę (w tym m.in.
      twórca filmu "SHOAH", C.Lanzmann).

      W dziale "Buble Roku" w najbliższym czasie umieścimy linki do
      tekstów m.in.: Dawida Warszawskiego "Bronią Saddama jak
      niepodległości", z wielkim smutkiem tekst L.Kołakowskiego - na
      żenującym wręcz intelektualnym poziomie (abstrahując już nawet
      od zajmowanych postaw politycznych!), A.Michnika, E.Skalskiego i
      L. Ungera o "anty-Amerykanach" i "anty-Izraelczykach"; tu
      pragniemy tylko zaznaczyć, że na całym świecie w ruchu
      antywojennym uczestniczyły bardzo liczne grupy żydowskich i
      izraelskich działaczy społecznych i humanitarnych, przeciwnych
      imperialistycznej i niezgodnej z międzynarodowymi konwencjami,
      traktatami, konstytucją i normami moralnymi polityce USA oraz
      Izraela.

      Trzeba też zaznaczyć mocno, że nikt nie bronił dyktatury
      Husseina
        • Gość: www.irak.pl Sitodruk się robiło pod egidą Łuczywo. Michnik CFR IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:32
          Cynizm Ameryki najlepiej obrazuje sprawa kurdyjska. Na początku lat 70-tych,
          gdy w Iranie rządził wielki przyjaciel Waszyngtonu - szach, Amerykanie
          finansowali irackich Kurdów, walczących o autonomię. Celem Ameryki była stałe
          destabilizowanie Iraku oraz niedopuszczenie do współpracy irańsko -
          kurdyjskiej. Dlatego nie na rękę było im także zwycięstwo Kurdów. W 1975 r.
          biznes naftowy doprowadził do zbliżenia Iraku z Iranem, który wraz z Ameryką
          opuścił Kurdów. Siły kurdyjskie zostały zdziesiątkowane, setki liderów
          rozstrzelanych. Kissinger pytany o tę sprawę w Kongresie odpowiedział: "Nie
          należy mylić akcji specjalnych z misjami charytatywnymi". Nikt nigdy nie
          mordował na większą skalę Kurdów niż tureckie wojska, lecz Waszyngton
          nie "interwe-niuje", gdyż Turcję traktuje jako "sojusznika" (W.Blum).

          Turcy wkroczą do Iraku? PAP 11. 09. 2003
          Minister spraw zagranicznych Turcji Abdullah Gul stwierdził, że nastąpił
          postęp w rozmowach z USA w sprawie wysłania wojsk tureckich do Iraku.
          Stwierdził ednocześnie, że Ankara jest zaniepokojona becnością w Iraku
          rebeliantów z tureckiego Krdystanu raz negatywnym stosunkiem miejscowych
          Kurdów obec Turcji. Amerykańscy i tureccy wojskowi zgodzili się, że armia
          turecka powinna posiadać oddzielny sektor pod własnym dowództwem.

          "Arabscy przywódcy są w większości niepopularni.
          Są wspierani przez Stany Zjednoczone, wbrew woli swoich ludów. W warunkach
          takiej wybuchowej mieszaniny przemocy i skompromitowanej do cna polityki,
          nietrudno o demagogów, którzy roszczą sobie pretensje do mówienia w imieniu
          religii, w tym przypadku islamu, i nawołują do krucjaty przeciwko Stanom
          Zjednoczonym. Jak na ironię, wielu spośród nich, w tym Osama ben Laden i
          mudżahedini, było wspieranych przez USA w wysiłkach mających na celu
          wyrzucenie Rosjan z Afganistanu.
          Tak na marginesie, ci ludzie nie reprezentują islamu w żadnym formalnym
          sensie." (Edward W.Said)


          Ben Laden i Zbigniew Brzeziński, lata 80-te


          To właśnie na skutek ok.100 lat krwawych, bezprawnych wojen, podbojów, tortur
          i brutalnego tłumienia przez Brytyjczyków, a potem USA powstań ludności
          przeciw nieludzkim reżimom, rodziły się grupy bojowników, potem wykorzystywane
          skwapliwie przez CIA i finansowane, by móc mieć pretekst do dalszych
          geopolitycznych rozgrywek - notabene Brzeziński był ojcem chrzestnym Al Qaidy.
          Irakijczycy nie mają nic wspólnego z atakiem na WTC: związki z Al Quaidą były
          takim samym propagandowym kłamstwem, jak dogmaty o posiadaniu broni masowego
          rażenia.

          Argument o zagrożeniu Stanów Zjednoczonych przez Irak był oficjalnym
          uzasadnieniem wojny: mimo upływu blisko 5 miesięcy od jej zakończenia, nie
          odnaleziono nawet drobnych śladów BMR. Wyrok na Iraku wykonano na podstawie
          sfałszowanych danych, a Bush i Blair oszukali opinię publiczną, zmuszając do
          milczenia służby specjalne. Husajn nie posiadał i nie użył broni masowego
          rażenia, natomiast strona USA/Wlk. Brytania ją zastosowała - Depleted Uranium
          i napalm. Rzecznicy obu państw przyznają się do używania zubożonego uranu w
          pociskach i napalmu (J.le Carre, b.agent MI6).
          Według ONZ i HRW stanowią one broń masowego rażenia.

          Wiedza Mossadu, CIA i MI6 o 11.9.
          THERE IS NO OTHER FAMILY IN AMERICA WHICH HAS HAD CLOSER ASSOCIATIONS AND
          SUSPICIOUS DEALINGS WITH THE BIN LADEN FAMILY THAN GEORGE BUSH SENIOR AND
          JUNIOR. NO OTHER AMERICANS.
          Nie ma rodziny w USA, która miałaby bliższe powiązania i na tak wielką skalę
          prowadziła nielegalne transakcje hadlowe z rodziną Ben Ladena niż George Bush
          senior i junior. Nikt inny poza nimi w całej Ameryce.
          Opierając się na bardzo solidnej dokumentacji prof.ekonomii M.Choussodovsky z
          Kanady twierdzi nawet, że atak na WTC był najprawdopodobniej "zlecony";
          Mohamed Atta, szef komórki pakistańskiego wywiadu wojskowego ISI, ściśle
          współpracu-
          jącego dziesiątki lat z CIA doskonale był znany FBI i służbom wywiadowczym USA
          (vide Al Quaida Brzezinskiego) .

          Uczciwego i obiektywnego śledztwa w sprawie ataku - mimo uływu 2 lat nadal w
          zasadzie nie otwarto - a przez moment kandydatem na szefa komisji śledczej
          był .... zbrodniarz wojenny, Henry Kissinger (Iraq-Gate, sic!), co rodziny
          ofiar poczytały sobie za skandal, obrazę i próbę "zakneblowania" mocno
          podejrzanych, a nawet zbrodniczych amerykańskich aspektów sprawy. Adwokaci
          rodzin ofiar mówią o "Osamagate", lecz wszechobecność państwa policyjnego i
          utworzonej niedawno "Homeland Security" paraliżuje wszelkie wysiłki na rzecz
          pełnego poznania prawdy o tragicznych wydarzeniach 11.9. Rodziny ofiar
          przystąpiły do działań w ramach ruchu antywojennego, skupionego wokół badaczy
          próbujących poznać nieco dokładniej kulisy tzw. "wojny z terroryzmem".

          Niemieccy eksperci komputerowi powoli rzucają światło dzienne na ilosć i
          jakość transakcji handlowych dokonanych na krotko przed zniszczeniem WTC przez
          administracje Busha. Jest pewne, ze wiedziano o nadchodzacej katasrofie i
          zarobiono na tym ok.$100 milionow. Byli to Amerykanie.... German Firm Probes
          Final WTC Deals /PIRMASENS, (8-6-3 Reuters). Wg instytutów badania opinii
          publicznej większość Niemców nie wierzy w oficjalną wersję wydarzeń 11.9.
          www.irak.pl
        • Gość: www.irak.pl Kuroń: haniebna awantura - o agresji PL na Irak IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:34
          Jacek Kuroń o okupacji Iraku - haniebna awantura
          Jestem bardzo zdziwiony postawą Millera i prezydenta Kwaśniewskiego wobec
          irackiej polityki USA. Chodzi prawdopodobnie o jakieś doraźne interesy
          krajowe. Ale to przecież nie może usprawiedliwić udziału w tej haniebnej
          awanturze. Ta wojna wybuchła podobno dlatego, że Irak miał broń masowego
          rażenia. I co się okazało? Żadnej broni nie znaleziono. Tak naprawdę Stanom
          Zjednoczonym chodzi więc o naftę, a nie o broń.
          100 lat temu brytyjczycy dokonali rzezi na terenie obecnego Iranu i Iraku;
          kompania ją wspierająca po sztucznym wydzieleniu i zaborze "Kuwejtu" zmieniła
          obecnie nazwę na "British Petroleum". Podczas II wojny światowej 75 tys.
          polskich żołnierzy wspomagało brytyjskie oddziały w ochronie pól naftowych
          przed niemiecką inwazją.
          Logo "Exxon-Mobilu" - "Esso" Rockefellera (Standard Oil) podczas współpracy z
          IG Farben III Rzeszy Niemieckej zob.www.irak.pl

          Prescott Bush i George Herbert Walker (dziadek i pradziadek G.W.Busha)
          należeli do czołowych amerykańskich bankowców finansujących partię Nazi w
          Niemczech, poprzez przemysłowca Fritza Thyssena (obecnie firma Thyssen-Krupp).
          Partnerem IG Farben była firma Standard OIL (obecnie Esso i Exxon-Mobil)
          rodziny Rockefellerów. (M.Arons).
          David Rockefeller jest obecnie honorowym szefem Council on Foreign Relations,
          intelektualnego "motoru" obecnej wojny, (Adam Michnik "doradza" w jej Advisory
          Board). www.cfr.org

          Tylko 1/3 Polaków popiera zaangażowanie zbrojne Polaków w Iraku. Legitymizację
          działań polskich w strefie okupacyjnej kwestionuje Artur Hajnicz, Najder,
          Nowak-Jeziorański ("Rzeczpospolita"). Według nich Polska jest tylko marionetką
          USA i samodzielnie nie dysponuje mandatem prawnym do wypełniania przypisanych
          jej zadań. Odpowiedzialność ponoszą Amerykanie samodzielnie, a Polska jest
          tylko wykonawcą ich zleceń. Polska polityka wobec Iraku nie jest dostatecznie
          dobrze przemyślana i czas zacząć publiczną debatę na ten temat. Jednak na to
          jest już stanowczo za późno. Mniej empatyczną, bardziej realistyczną
          argumentacją posługiwały się polskie gazety, które oczekiwały "grubej
          dywidendy" dla gospodarki w postaci zleceń dla polskich firm na realizację
          odbudowy Iraku. W podobnym tonie brzmiały wypowiedzi min.Cimoszewicza
          podkreślającego, że dostęp do pól naftowych, których Polsce brak, to
          najważniejszy motyw polskiej interwencji w Iraku. (FAZ)

          Prof. Marian Dobrosielski: "Oczywiście jest w USA bardzo wielu
          intelektualistów sprzeciwiających się - jak pisze Gore Vidal - "szaleństwu
          polityki prowadzącej do wojny", ale jak na razie nie ich głos przeważa. Są też
          rzecz jasna i w Europie intelektualiści, którzy tę szaleńczą politykę
          administracji Busha popierają. Najabsurdalniejszą obronę wojny w Iraku jaką
          przeczytałem to głosy Bratkowskiego w "Rzeczpospolitej" i Marka Edelmana
          w "Przekroju", nie mówiąc o głupawych wypowiedziach panów Zorbasa, Reitera,
          Nowakowskiego w telewizji i w "Wprost". "Blätter für deutsche und Int.
          Politik" 2/2003 jest - moim zdaniem - najlepszą syntezą i kwintesencją
          aktualnych sporów europejsko-amerykańskich spośród pokaźnej liczby artykułów i
          esejów zachodnio-europejskich. Polecam go panom Bratkowskiemu i Edelmanowi".


          ONZ i Międzynarodowy Trybunał Karny powinny nałożyć sankcje karne na USA
          - za bezprawną wojnę, która przyniosła ok.120 000 ofiar i 20 000 ciężko
          rannych
          - stosowanie napalmu, zubożonego uranu i bomb rozpryskowych
          - celowe zniszczenie elektrowni, ujęć wody i infrastruktury,
          - wspieranie i dozbrajanie przez dziesiątki lat Husseina, pomimo pełnej wiedzy
          o prześlado-
          waniach szyickiej i kurdyjskiej opozycji
          - masakrę w Halabdży wspomaganą z amerykańskich helikopterów i urządzeń
          satelitarnych, podburzenie do wojny z Iranem
          - sprzedaż gazów chemicznych przez Pentagon, firmę m.in. "Bechtel" i "Searle"
          Rumsfelda zarówno Irakowi, jak i Iranowi (poprzez CIA-Mossad w "Iran-
          contras"), przed, w trakcie i po Halabdży
          - sankcje, które spowodowały śmierć 1,5-3 mln osób
          - wywołanie przez Busha seniora powstania, krwawo następnie stłumionego wraz z
          Husseinem w 1991r., gdy wytworzyła się próżnia polityczna.

          Odnajdywane teraz masowe groby pochodzą właśnie z 1991r. ! - z rzezi, którą
          sprowokował i za którą winien odpowiedzieć również ojciec obecnego prezydenta,
          były szef CIA.

          Irakijczykom należy się odszkodowanie za nielegalną agresję (z budżetu USA,
          W.Brytanii i Polski, a nie ze sprzedaży ich własnej ropy) za zniszczenia,
          śmierc dziesiątek tysięcy mieszkańców i destabilizację kraju. Gen. Franks,
          Rumsfeld, Bush, Blair, Kwaśniewski i Miller powinni być sądzeni za zbrodnie
          wojenne. Takie obowiązuje prawo.

          Putin podejmowany jest z honorami przez Blaira i królową (notabene Windsor
          wspierał onegdaj reżim Nazi), a żaden z polityków - autorów agresji na Irak -
          nie wspomina o dramacie czeczeńskim. W zamian za ugody w ramach "war on
          terrorism" - czyli w wojnie o złoża naturalne - Putin dostaje "wolna rękę" w
          Czeczenii.

        • Gość: www.irak.pl Pomnik Huseina obalała milicjaChalabiego alaOrwell IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:37
          Amerykańska reżyseria obalania pomnika Saddama Hussajna w Bagdadzie czyli jak
          tworzyć spontaniczne spektakle na żywo za pomocą wynajętych aktorów, paru
          czołgów, drabiny i jednego dźwigu.
          Data: 9 kwietnia 2003 Miejsce: reprezentacyjny plac Bagdadu, służący przedtem
          jako tło dla licznych korespondentów telewizyjnych zamieszkałych w stojącym
          obok hotelu Palestyna.

          Kamery są więc gotowe. Plac otaczają czołgi, podjeżdżają dwa transportery
          opancerzone i wojskowy dźwig. Z transporterów wysiada kilkudziesięciu ubranych
          po cywilnemu mężczyzn. Jeden z nich od razu wali młotem w podstawę pomnika
          Saddama. Żołnierze amerykańscy zachęcają grupę gapiów do wejścia na plac.
          Cywile z transporterów wznoszą okrzyki, jeden z nich do krzyczy nawet do
          kamery "Jesteśmy Amerykanami!". Amerykanie tymczasem uruchamiają dźwig: 23-
          letni żołnierz wiesza najpierw flagę amerykańską? potem iracką. Wśród krzyków
          około 200-osobowej grupy pomnik Saddama zostaje obalony, cywile z
          transporterów ciągną głowę Saddama po ulicy, dołącza do nich kilkoro dzieci.
          Potem cywile wracają do pojazdów i znikają. Zaczyna się ogólny chaos i
          plądrowanie.
          Dopiero nazajutrz dziennikarze orientują się, że już gdzieś widzieli
          Irakijczyków obalających pomnik i tworzących "historyczną" scenę dla
          światowych telewizji. To oddział "milicji" Ahmada Chalabiego, stojącego na
          czele finansowanej przez Pentagon mikroskopijnej i nieznanej w Iraku irackiej
          grupy opozycyjnej, która ma teoretycznie "współrządzić" w czasie okupacji.
          Część "milicjantów" szkolono w Wielkiej Brytanii, część w amerykańskiej bazie
          wojskowej na Węgrzech. "Żołnierze" Chalabiego wylądowali w Umm Kasr po
          tygodniu wojny, kilka dni temu byli jeszcze w Nassirji na południu. Człowiek,
          który w Bagdadzie krzyczał do kamer "Jesteśmy Amerykanami" został tam
          sfotografowany w otoczeniu Chalabiego.

          Według licznych świadectw "radość" z przyjazdu Amerykanów do Bagdadu trwała
          jeden dzień i była raczej punktowa; tak samo notowano płacz nad zwłokami
          zabitych, strach i wściekłość mieszkańców miasta, ale te obrazy, zmiecione
          przez "historyczne" zdjęcia przygotowane przez Pentagon, na ogół nie weszły do
          dzienników telewizyjnych.

          Przykład obalania pomnika Saddama przed hotelem dziennikarzy pozostanie na
          długo przykładem nowego typu kolonialnej wojny: całkowicie inscenizowanej w
          hollywoodzkim stylu. Rok 1984 zaczął się na dobre w dwudziestym pierwszym
          wieku.
          Kiepskie polityczne prognozy pogody według Dawida Warszawskiego
          Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45

          Trudno jest demonstrować przeciwko zwycięstwu. Szczególnie trudno jest
          wówczas, kiedy mieszkańcy zbombardowanych przez omyłkę szyickich slumsów
          Bagdadu powitali wkraczajšcych do miasta amerykańskich marines z entuzjazmem,
          na który ci od trzech tygodni daremnie czekali.

          Kwasniewski: widok obalania pomnika utwierdził mnie w przekonaniu, że wojna
          była słuszna.
          IG Farben/Standard Oil=Exxon=Esso, CEO D.Rockefeller - Michnik w www.cfr.org

        • Gość: www.irak.pl Ave Imperator, morituri te salutant, Michnik w CFR IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:40
          www.irak.pl
          A więc jesteśmy okupantami. Nie udało się z Magadaskarem... więc Irak. Nie na
          darmo Liga Kolonialna nie likwidowała swej warszawskiej siedziby. Tylko... Czy
          nie pamiętamy historii? I w tym bagnie... Politycy....co uczyniliście z naszym
          narodem? Zmasakrowaliście Irakijczyków pod pretekstem "wyzwalania",
          rozpoczynacie brutalną okupację, której oni sobie nie życzą, upodliliście
          uczciwych ludzi w Polsce, którzy się tej rzezi o ropę sprzeciwiali. Teraz pod
          płaszczykiem "stabilizacji" rozkradacie cudze zasoby... Wstyd i obrzydzenie
          być Polakiem.

          Do Imperatorów rozmaitej potencji i Wspierających ich Naczelnych
          Ave Imperator, morituri te salutant

          Galia est omnis divisa in partes tres
          Quorum unam incolunt Belgae aliam Aquitani
          Tertiam qui ipsorum lingua Celtae nastra Gali apelantur
          Ave Caesar morituri te salutant!"

          Nad Europą twardy krok legionów grzmi
          Nieunikniony wróżąc koniec republiki
          Gniją wzgórza galijskie w pomieszanej krwi
          A Juliusz Cezar pisze swoje pamiętniki.

          Pozwól Cezarze gdy zdobędziemy cały świat
          Gwałcić rabować sycić wszelkie pożądania
          Proste prośby żołnierzy te same są od lat
          A Juliusz Cezar milcząc zabaw nie zabrania.

          Cywilizuje podbite narody nowy ład
          Rosną krzyże przy drogach od Renu do Nilu
          Skargą krzykiem i płaczem rozbrzmiewa cały świat
          A Juliusz Cezar ćwiczy lapidarność stylu!

          "Polska, będąca przez stulecia igraszką obcych mocarstw, tryumfuje teraz
          wierząc, że nareszcie znalazła się nie tylko po stronie dobrej sprawy, lecz
          także po stronie zwycięzców. Dla Polski, podzielonej dawniej na trzy części
          pozostające pod zaborami państw ościennych, sektor podzielonego na trzy części
          Iraku staje się rodzajem historycznego zadośćuczynienia" - czytamy w "SZ".

          Zdaniem komentatora, wyróżnienie przez administrację amerykańską właśnie
          Polski nie da się wytłumaczyć jedynie dzielnością polskich żołnierzy,
          znajomością Iraku czy też szczególną wiernością polskich władz wobec
          Waszyngtonu.

          "Wydaje się, że dzieląc Irak na sektory Stany Zjedn. zamierzają przy okazji
          pogłębić nowe podziały w Europie. Polska ma zostać wzmocniona także dlatego,
          aby osłabić Niemcy i Francję" - stwierdza "SZ". Więcej
          www.irak.pl
            • Gość: Podziemie Brutalna gęba Ameryki - 6 twarzy imperializmu IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:59
              Psy wojny - pisarze polscy - milczą. Intelektualistów nie ma w ogóle.

              "Brutalna gęba Ameryki" Tomasz Tabako

              Potężne państwo, które szuka wojen, i społeczeństwo, które coraz bardziej się
              zamyka. Militaryzacja klasy politycznej. Setki Lepperów rozpartych w fotelach
              w Waszyngtonie i tysiące rozmodlonych nacjonalistów. To właśnie Ameryka pod
              rządami Busha... Artykuł Tomasza Tabako

              W amerykańskim kampusie huczy. Nie od demonstracji, jak w latach 60., lecz od
              dyskusji. Niektórzy profesorowie i studenci są tak radykalni w krytyce
              administracji George'a W. Busha, że posuwają się do stwierdzenia, iż
              prezydent, aby przedłużyć swą kadencję, gotów byłby dokonać zamachu stanu i
              przedstawić go jako akcję antyterrorystyczną podjętą w obronie bezpieczeństwa
              państwa.

              W ogromnej, zróżnicowanej dziś i skłóconej Ameryce kampus jest, rzecz jasna,
              tylko jednym z wielu miejsc, gdzie toczy się spór o przyszłość kraju. Ale to
              właśnie tu można usłyszeć: "Spór o obalenie dyktatury Saddama Husajna nie jest
              sporem o Irak. Jest sporem o duszę USA i kształt świata. Jest to spór o to,
              czy Ameryka pozostanie demokracją, jaką wychwalał niegdyś Alexis de
              Tocqueville, czy też stanie się karlejącym duchowo imperium".

              Im dłużej słucham Amerykanów przerażonych tempem zmian, tym wyraźniej widzę,
              że Stany Zjednoczone, jakich obrazu dostarczają najważniejsze polskie media, i
              Stany, w których żyją Amerykanie, to dwa różne kraje. Być może przydałby się
              ktoś z autorytetem na miarę markiza Astolphe'a de Custine'a, autora
              sławnych "Listów z Rosji", by Polakom otworzyć oczy. Wyobraźmy sobie, że
              markiz nagle opuszcza Petersburg, który wizytował w roku 1839, i przez Polskę
              rusza do Ameryki. Przejeżdżając przez Warszawę, de Custine odnotowałby, że w
              Polsce spór o Irak pozostaje sporem o Irak. Antyrosyjski i antytotalitarny
              uraz oraz geopolityczny i kulturowy proamerykanizm każą polskim mężom stanu
              widzieć w wojnie Busha nie poligon imperialny, lecz akcję podjętą w imię
              amerykańskiej tradycji wolnościowej. Wspierane mitem Ameryki, Stany
              Zjednoczone są bowiem nadal postrzegane jako misjonarz wolności, a
              społeczeństwo amerykańskie - jako wzór społeczeństwa otwartego.

              Przemierzywszy ocean, markiz nie mógłby się jednak nadziwić. Znalazłby potężne
              państwo, które szuka wojen, i społeczeństwo, które coraz bardziej się zamyka.
              Zauważyłby militaryzację klasy politycznej. Ekspansjonizm biurokracji.
              Pasywność mas. Przygnębione grupki dysydentów. Dostrzegłby setki amerykańskich
              Lepperów rozpartych w fotelach w Waszyngtonie i tysiące rozmodlonych
              nacjonalistów, na tle których nawet Radio Maryja nie jest wystarczająco
              religijne i patriotyczne. Dostrzegłby, że liberalna twarz Ameryki przemienia
              się w odrażającą gębę fanatyka.

              Sześć twarzy imperializmu

              Być może zgodziłby się ze mną - przybłędą z Warszawy pracującym w kampusie w
              Chicago - że o obliczu współczesnej Ameryki decyduje sześć ideologicznie
              odrębnych, lecz współdziałających ze sobą formacji. Razem tworzą one nowy
              amerykański idiom, który przekształca Waszyngton w stolicę imperium.

              EWANGELICCY FUNDAMENTALIŚCI - wobec których Liga Polskich Rodzin jawi się jako
              bastion tolerancji. Słabo rozumiani nad Wisłą, są w Stanach wszechobecni. Ich
              tubą jest The New Christian Right (Nowa Chrześcijańska Prawica) oraz sieć
              programów ewangelizujących w radiu i telewizji. Ich siłą - miliony
              rozmodlonych słuchaczy i widzów. Dla republikańskich polityków to miliony
              zdyscyplinowanych wyborców.

              Główną postacią tej formacji jest charyzmatyczny Pat Robertson, baptysta z
              Regent University. Jego uczniem - John Ashcroft, prokurator generalny USA,
              entuzjasta kary śmierci, cenzury, podsłuchów i policyjnej kontroli państwa nad
              obywatelem, a także wojny na Bliskim Wschodzie, która poprzedzi ustanowienie
              Królestwa Bożego na ziemi.

              Traktując Biblię jak poradnik agitatora, Ashcroft i inni chrześcijańscy
              lunatycy są przekonani, że aby Chrystus powtórnie zstąpił na ziemię, Państwo
              Izrael musi sprowokować wojnę grożącą mu unicestwieniem, co doprowadzi do
              apokalipsy, a w końcu - do zbawienia całego rodu ludzkiego. Tych wpływowych w
              Waszyngtonie proroków można by określić za pomocą oksymoronu - antysemiccy
              proizraelici. To oni, czekając na Drugie Przyjście Chrystusa, organizują wiece
              pod Białym Domem, by wyrazić poparcie dla polityki premiera Ariela Szarona. Im
              twardszy Szaron, tym bliżej wojny, czyli do raju.

              ŻYDOWSCY FUNDAMENTALIŚCI - choć zakrawa to na żart - zawarli z
              chrześcijańskimi antysemitami sojusz pragmatyczny. Z pasją uczestniczą w
              kampaniach wyborczych na wszystkich szczeblach. Wspierają tych, którzy
              deklarują poparcie dla ambicji terytorialnych Likudu. Ich antyarabska retoryka
              skutecznie zagłusza głosy pojednania reprezentowane przez takie grupy jak
              Tikun czy Peace Now. Oponentów neutralizują, przyklejając im etykietkę
              antysemitów, a myślących inaczej rodaków - epitetem "samonienawidzący się Żyd".

              Znamienne, że swoją tożsamość polityczną definiują nie wedle tradycyjnej
              opozycji liberalizm - konserwatyzm; podstawowym kryterium jest dla nich
              stosunek do polityki Szarona. Przykładem - Daniel Pipes, były wykładowca,
              założyciel organizacji Campus Watch. Jak przystało na pilnego ucznia senatora
              McCarthy'ego, pisuje donosy na amerykańskich profesorów, którzy mówią o
              łamaniu praw człowieka w Palestynie.

              Ku etnocentryzmowi dryfują też eksliberałowie, jak filozof Michael Walzer czy
              prawnik Alan Dershowitz. Ich artykuły i grube księgi, pisane ongiś w
              imię "postępu całej ludzkości", są dziś jedynie świadectwem tego, jak Umysł
              Racjonalny kapituluje przed Umysłem Plemiennym. Dershowitz, profesor Harvardu
              i apologeta tortur jako metody śledczej, chciałby z etyki Boga etnicznego -
              mściwego, a nie miłosiernego - uczynić doktrynę prawną USA.

              RADYKALNI NEOKONSERWATYŚCI, pośród których - jest w tym przewrotna logika -
              wielu wywodzi się z dawnej radykalnej lewicy, jak David Horowitz, Richard
              Perle, Charles Krauthammer czy William Kristol. Ich organem jest pismo "Weekly
              Standard", ich manifestem - program "Nowe amerykańskie stulecie". Rozczarowani
              rewolucją kulturalną lat 60. i 70., najpierw dołączyli do obozu Raegana, a
              dziś - podzielając wizję Samuela Huntingtona o nieuniknionym starciu Zachodu i
              Orientu - są architektami "doktryny Busha". Głoszą mesjanizm geopolityczny,
              który - sięgając po wypróbowane instrumenty (Pentagon, wojnę prewencyjną) -
              stanie się podstawą nowego porządku - oświeconego absolutyzmu amerykańskiego.
              W imię tej wizji od kierownictwa Partii Republikańskiej żądają leninowskiej
              wręcz dyscypliny. To stąd, z obszarów neokonserwatywnej utopii i religii
              władzy (a nie z tradycji teksaskiego izolacjonizmu), czerpie Bush swoją
              wzgardę dla Karty ONZ i protokołu z Kioto, dla międzynarodowych praw i
              konwencji.

              Istotę neokonserwatyzmu trafnie uchwycił Norman Mailer. Demokracja - pisał
              niedawno na łamach "New York Review of Books" [w artykule przedrukowanym
              w "Gazecie" z 19-21 kwietnia - red.] - ze swej natury jest szlachetna i
              dlatego zawsze jest zagrożona. Jeśli bowiem wziąć pod uwagę ciemne strony
              naszej psychiki, do których odwołuje się neokonserwatyzm, najbardziej
              naturalnym systemem rządów dla większości ludzi byłby faszyzm. Ten ostatni -
              pisze Mailer - nie wymaga takiej odwagi i troski jak pielęgnowanie demokracji.

              Nieliczni, lecz dobrze zorganizowani neokonserwatyści są tym silniejsi, im
              bardziej apatyczna i cyniczna staje się milcząca większość Amerykanów.
              Przejawem schyłku masowej demokracji był werdykt sądu najwyższego, który w
              roku 2000, po skandalach wyborczych na Florydzie, de facto wybrał prezydenta
              USA.

              KORPORACYJNA AMERYKA, czyli "koledzy z prywatnego klubu golfowego". Ich
              reprezentantem jest wiceprezydent Dick Cheney, były prezes koncernu
              Halliburton, zwany "naftowym Machiavellim". W ostatniej dekadzie on i jego
              klubowi koledzy w sposób
            • Gość: www.irak.pl Kuroń: dlaczego media kłamią nt wojny w Iraku IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:02
              Kuroń: Składając podpis pod deklaracją Inicjatywy "STOP Wojnie", czuję się
              w obowiązku wyjasnić moje stanowisko.

              Jestem przeciwnikiem terroryzmu. Ofiarami terroryzmu są zawsze ludzie
              niewinni: dzieci, kobiety, cywile. Terror wywołuje terror i daje
              pretekst do naruszania praw człowieka i obywatela w państwach
              demokratycznych. Szczególnie groźną formą terroru jest zawsze wojna.
              Nie dość, że godzi w niewinnych, to podsyca terror i umacnia siły
              antydemokratyczne. Tak stało się w Kosowie i w Afganistanie.
              Tak samo będzie w iraku.

              Uważam zwalczanie broni masowego rażenia w krajach, któe nie gwarantują
              tego, że jej nie użyją, za niezbędne. Dotyczy to jednak wszelkich takich
              państw, a więc także Rosji i Stanów Zjednoczonych. Należy żądać zniszczenia
              wszelkich zasobów broni jądrowej, chemicznej i biologicznej - ale prowadzenie
              wojny w imię pozbawienia broni jądrowej przeciwko państwom, które ją
              posiadają, grozi globalną katastrofą. Jeśli zaś nie posiadają one takiej
              broni, powód wojny nie istnieje.

              Sprzeciw wobec produkcji broni masowego rażenia, a wszczególności broni
              jądrowej, jest obowiązkiem każdego człowieka. Dążyć do powszechnego
              rozbrojenia należy jednak, używając wyłacznie środków pokojowych.


              Tu możesz podpisać petycję:
              Podpisz petycję "NIE W NASZYM IMIENIU"
              Apel do Cimoszewicza!!!



              BUSH COŚ TY NAROBIŁ?!
              Rozpętaliśmy wojnę cywilizacji, która może nie mieć końca. Terroryzm dotrze
              także do nas. "Amerykański sen" poniósł już klęskę w Polsce -
              JACEK KUROŃ w rozmowie z PIOTREM NAJSZTUBEM bezwzględnie ocenia teraźniejszość
              i nie pozostawia wiele nadziei na przyszłość



              Cieszy się Pan, że Amerykanie wygrali tę wojnę?

              - Po pierwsze, jeszcze nie wygrali.

              Jak to "nie wygrali"? Saddam już nie rządzi Irakiem!

              - Ludzie Busha też nie. Jak się czyta polską prasę, a nawet wybrane przedruki
              zagraniczne, to nie pozostaje nic innego, jak cieszyć się, że upadł
              złowieszczy reżim. Ja jednak, niezależnie od tymczasowych zwycięstw,
              niezmiennie potępiam tę wojnę.

              Nie zaimponowała Panu szybkość i względna bezkrwawość tej operacji?

              - Było oczywiste, że ludzie Busha militarnie muszą wygrać, bo mają siłę
              nieporównywalną z ludźmi Saddama, których kraj jest po kilku latach blokady
              ekonomicznej, zgnieciony poprzednią wojną.

              Mówi Pan "ludzie Busha", "ludzie Saddama". Ci "ludzie Busha" twierdzą, że
              wygrali tę wojnę także dla nas - dla Pana, dla mnie.

              - Mnie o zgodę nie pytali. A nawet gdyby, toby jej ode mnie nie dostali.
              Jednak to jest wojna cywilizacji euroatlantyckiej z inną cywilizacją, a ja do
              tej cywilizacji euroatlantyckiej należę, więc muszę mówić "my". My
              rozpętaliśmy wojnę cywilizacji.

              Nie przekonują Pana argumenty wojenne "ludzi Busha"?

              - Jak mi wiadomo, wojna zaczęła się z tego powodu, że ludzie Saddama mają broń
              masowego rażenia. Nie wątpię, że Amerykanie teraz ją znajdą, to już nie będzie
              żadna sztuka. Pozostaje tylko pytanie, kto ją wyprodukował i kiedy ją do Iraku
              przywieziono? W tej wojnie jej nie użyto. Propaganda wojenna co i raz trąbiła,
              że znaleźli fabrykę broni chemicznej, nasza prasa to podchwytywała, ale już
              później nie dementowała, choć amerykańska była bardziej przyzwoita.
              Czytaliśmy, że maski gazowe są dowodem na to, że tamci mają broń chemiczną. A
              przecież maska jest na wyposażeniu każdego żołnierza każdej armii!

              Jeśli to nie jest koniec wojny, to co nim będzie?

              - Jeszcze nie zdobyto Bagdadu. Zdobyto pałace, budynki rządowe. Czytam w
              prasie, że teraz trzeba będzie zdobywać kanały, podziemia, że pojedyncze walki
              będą wybuchały, bo atakować będą pojedynczy fanatycy, bo po tamtej stronie są
              oczywiście tylko pojedynczy fanatycy i ludzie walczący pod przymusem! To
              zresztą do złudzenia przypomina mi lekturę wojennej prasy "gadzinowej", czyli
              wytworu propagandy niemieckiej. Opisy tej wojny przypominały opisy walk
              Niemców na froncie wschodnim, tylko że zamiast burz śnieżnych były burze
              piaskowe, a "nasi" tak samo szli do przodu, nie idąc do przodu, albo
              przerywali front, nie przerywając go. Dla mnie nie ulega żadnej wątpliwości,
              że Irakijczycy walczą za ojczyznę, a nie pod pistoletem policji Saddama. W tej
              samej "gadzinówce" czytałem, że Rosjan do obrony przed Niemcami zmusza terror
              Stalina. Zmuszał, ale nie zdecydował o klęsce Hitlera.

              No, to może chociaż cieszmy się, że Saddam już nie rządzi.

              - Przepraszam, ale dlaczego mam się cieszyć, że nie rządzi Saddam, ale że
              rządzi Bush? Bo USA usunęły tego, którego wcześniej wyniosły do władzy i
              hodowały, bo był im potrzebny w walce przeciw Iranowi? W moim przekonaniu nie
              jest to największy zbrodniarz świata. Czemu więc ja się mam cieszyć z tego, że
              wraz z jego usunięciem zaczęła się straszliwa, przerażająca okupacja? Bo teraz
              czeka nas na Bliskim Wschodzie promieniująca z Iraku wojna domowa!

              Co więcej - i tego najbardziej się boję - nasza epoka panowania informatycznej
              kultury euroatlantyckiej, czyli w gruncie rzeczy amerykańskiej, zmusza do
              samoobrony różne ludy, to już dotyczy nie tylko muzułmanów! Grozi nam wojna
              cywilizacji! To jest sytuacja, w której nie wolno się bawić z ogniem w
              magazynie amunicji, a tym bardziej paliwa! A Amerykanie czekają na brawa!

              I mówią: "Zanieśliśmy tam wolność, prawa człowieka"...

              - To są moje wartości. I dlatego jestem przeciwny tej wojnie, bo wartości nie
              można nikomu narzucić siłą, bo w ten sposób naruszamy czyjąś godność ludzką.
              Nawet jeśli chodzi o prawa człowieka. Chciałbym, żeby z wolności, demokracji
              mogli korzystać wszyscy, ale pamiętam, że nie dla wszystkich muszą to być
              wartości wymarzone. Ja mogę ich do tego przekonywać, namawiać, ale nie
              zmuszać! Poza tym używa się w tej propagandzie argumentu o wyższości
              cywilizacji euroatlantyckiej, a przecież patrząc historycznie na cywilizację,
              to ona się zaczęła właśnie w Iraku, w okolicach Bagdadu, blisko osiem tysięcy
              lat temu. Papież mówi, że jesteśmy młodszymi braćmi Izraela, a już wobec
              tamtych kultur jesteśmy chyba wnukami...

              W kulturze, cywilizacji Europy, a potem Ameryki największy nacisk położono na
              to, żeby była siłą realizacji dążeń, osiągania zewnętrznych celów. To
              efektywność przedmiotowa. A na przykład Wschód, hinduizm, postawił na
              panowanie nad sobą, wystawił człowieczeństwo przeciw zwierzęcości. Są kultury
              nastawione na jeszcze inne cele.

              Nasza kultura nastawiona na efektywność przedmiotową osiągnęła
              nieprawdopodobne efekty. To jej daje gigantyczną przewagę gospodarczą,
              militarną. Tylko pamiętać wciąż trzeba, że inni ludzie żyją w innych kręgach
              kulturowych.

              Ale czy poszanowanie tych innych kultur może prowadzić do obojętności, kiedy w
              tych innych standardach łamie się prawa człowieka, odbiera wolność?

              - Nie. Pojawia się taki problem: jeśli Saddam truje Kurdów, to ja,
              Europejczyk, mam poczucie, że moim obowiązkiem jest ich bronić, ja się z tego
              nie mogę zwolnić. Ale ja nie mogę też przyjąć, bo byłoby to ślepotą, że mój
              porządek świata i moje wartości są obowiązujące dla wszystkich. I co więcej,
              że ja im mogę siłą ten swój porządek i wartości narzucić. Na dodatek siłą
              państwa.

              Ale to skazuje Europejczyka Kuronia na bezsenne noce!

              - Nieprawda, dokładnie przeciwnie. Jeżeli przyjrzymy się temu, co się dzieje
              teraz, kiedy szeryf postanowił posprzątać, to widzimy serię zbrodni, skład
              kłamstw. Gdybym ja to uznał za coś trwałego, toby mi serce pękło. Mnie serce
              nie pęka, bo ja widzę, że szeryf musi przegrać. Już w tej chwili arabski świat
              islamu traktuje Amerykę i jej sojuszników jak agresorów. A oni robią wszystko,
              co mogą, żeby pokazać, że tak właśnie jest. To zrozumiałe, bo oni robią
              porządek w miasteczku, to jest ich horyzont intelektualny.

              Jaką Pan widzi zbrodnię szeryfa?

              - Wojna jest zawsze zbrodnią. Nie ma wojny sprawiedliwej. Każdy wielki, który
              próbuje narzucać swoją kulturę innym, przegra. Przecież los Związku
              Radzieckiego pokazuje to id
            • Gość: www.irak.pl Partyzantka iracka. Psy wojny, pisarze milczą.Fisk IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:05
              Brutalna okupacja
              Jak łatwo można było przewidzieć, zapanowała nowa dyktatura, też wspierana
              przez CIA, tyle że tym razem "czysto amerykańska". Wojska USA torturują
              więźniów, strzelają do pokojowych manifestantów, prowokują grabieże, by móc
              uzasadnić obecność coraz to większych oddziałów okupacyjnych, ignorują
              dramatyczną sytuację humanitarną po zniszczeniu przez Pentagon ujęć wody i
              elektryczności. Są traktowani powszechnie jako znienawidzony agresor, niedawny
              sponsor Husseina. Wraca "nowe" Iraccy jeńcy są torturowani przez USA

              Przedstawiciel Amnesty International, Sa'id Bumaduha, twierdzi, że jeńców
              torturowano w An-Nasirijji i w okolicach Al-Basry (elektrowstrząsy, bicie,
              stosowanie broni, itp.) Represje i tortury US gorsze niż Husseina - mówią
              Szyici Amnesty Int. poświadcza. (rtf)Więcej: Okupacja

              Amerykanie strzelają nieustannie do cywili. Są ofiary śmiertelne i dziesiątki
              rannych pośród pokojowych manifestantów.
              19.7.Amerykanie brutalnie atakuja cywili. Ludzi w agonii pozostawiają w
              męczarniach, bo - jak twierdzą - "nienawidzą Irakiczyków i brzydzą się im
              pomóc." "I just pulled the trigger"(eng, rtf)

              A co będą czynić Polscy żołnierze (za pieniadze polskich podatnikow
              bezpośrednich i podatnikow-watowców) ? Zabijać, torturować będą ? Złapani
              przez ruch oporu - również torturowani, zabijani będą ?
              Wybór wojny (a potem tzw. "stabilizacja" czyli bez żargonu: okupacja) powinien
              należeć do narodu poprzez referendum, a nie od interesów korporacyjnych
              Kwaśniewskiego, Millera, Niemczyckiego, Kulczyka i ich protektora z Bechtelu
              zza Oceanu. Tak rodzi się nowy faszyzm... Po jakiej stronie staniemy dzisiaj ?

              Propagandowe bzdury o "tchórzliwych terrorystach, niedobitkach Saddama"
              wymagają weryfikacji. Amerykanie wciąż nazywają powstańców "siepaczami"
              Saddama lub "zbrodniczymi elementami" (jak onegdaj Goebbels powstańców AK).
              Ale w rzeczywistości obserwujemy rozwój zorganizowanego ruchu oporu, który
              bynajmniej nie składa się tylko z byłych członków partii Baas czy saddamowych
              fedainów.
              Zabicie synów Husajna nie przerwie ataków na wojska okupanta: tylko mała część
              partyzantki to dawni członkowie partii Baas; a nawet oni walczą wyłącznie o
              swe własne interesy, a nie o przywrócenie do władzy Husajna. Reżim okupanta US
              jest tu jeszcze bardziej znienawidzony od dawnego reżimu: poza tym wielu
              Irakijczyków wie o wyniesieniu do władzy w coup d'etat przez CIA i wieloletnim
              wsparciu rządu USA dla dyktatora, a także o wpólnie stłumionym przez Husseina
              i Busha Sr. powstaniu szyickim 1991r.
              Opór przeciwko wojskom koalicji pochodzi z wielu źródeł - religijnych szyitów,
              sunnitów, komunistów; nie wiadomo ponadto, czy synowie Husajna byli w stanie
              na większą skalę koordynować działania i organizować opór.

              2 gangi - rząd USA i gang Husseinów - wiele lat współpracujące ze sobą, (a
              rząd USA mimo tej samy wiedzy o reżimie w Iraku, co obecnie) w sposób
              gangsterski wyrównały porachunki. Irakijczycy chcieli powołać Trybunał, ale
              wtedy trzeba by było również sądzić wieloletnich sponsorów Husseina z Białego
              Domu, dlatego Amerykanie szybko sięgneli po prawo buszu. Międzynarodowy
              Trybunał istnieje, lecz USA go nie respektują (identycznie jak nie respektował
              Hussein :) Oba gangi niczym się niemal nie różnią, tyle że rząd USA posiada
              broń masowego rażenia i na całym świecie robi z niej użytek, natomiast reżim
              Husseina jej nie posiadał.

              Robert Fisk: obserwujemy teraz wrzenie w wielu społecznościach - u szyitów,
              którzy zostali pozbawieni złudzeń, którzy nie wierzą w to, że zostali
              wyzwoleni; u tych, którzy są związani z Iranem, u sunnitów, którzy czują się
              zagrożeni przez szyitów, dawnych wasali Saddama, którzy stracili pracę,
              Kurdów, którzy są rozczarowani.To dopiero początek prawdziwego oporu i
              wielkiego zagrożenia dla Amerykanów.

              Amerykańscy żołnierze są w irackich miastach nocami atak owani przez
              anonimowych wrogów". Jeden z żołnierzy powiedział mi, że zawsze, kiedy schodzi
              nad rzekę (niedaleko Faludży) czuje się jak w Somalii. Jeśli tylko Amerykanie
              zostaną atakowani, Biały Dom zrzuci to na niedobitki Saddama, tak samo jak na
              niedobitki Talibanu zrzuca się winę za brak stabilizacji w Afganistanie. Można
              także oskarżyć Al Kaidę, tak że Ameryka znów będzie walczyć ze swoimi starym
              wrogiem.

              Opór i głęboka wrogość narasta w społecznościach szyickich, które zawsze były
              najbardziej opozycyjne w stosunku do Husseina. Obecny ruch oporu składa sie
              większości z przeciwników Husseina, twierdzących iż wspólnie z Pentagonem
              doprowadził on do masowych prześladowań Szyitów (w obliczu próżni politycznej
              Bush senior pozwolił w 1991 Husseinowi krwawo z helikopterów stłumić szyickie
              powstanie ludowe, do którego wcześniej namawiał). "Agresorzy powinni opuścić
              nasz kraj. Pozwólcie nam samym utworzyć własny rząd!"

            • Gość: www.irak.pl Atak na siedzibę ONZ.2mln ofiar sankcji.Poeci milc IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:10
              Atak na siedzibę ONZ. Przy całym smutku i współczuciu dla rodzin 24 zmarłych
              pracowników ONZ - nie wolno zapomnieć o proporcjach dramatów, jakie się
              rozegrały oraz roli mediów przy komentowaniu tych zdarzeń.

              37 000 zabitych cywili, do 90 000 żołnierzy, 20 000 rannych cywili ,
              pozostawionych w zdewastowanych szpitalach bez środków przeciwbólowych, wody,
              tysiące narażonych na nowotwory i śmierć w najbliższych latach od DU, 1,5-3
              mln ofiar sankcji,
              300 000 ofiar cywilnych wojny w Zatoce Perskiej (masowe groby obecnie
              odkrywane pochodzą właśnie z 1991r. po prowokacji kuwejckiej ze strony USA - i
              po stłumieniu powstania 1991 pod egidą seniora Busha; sprawy mają się niemal
              180 stopni odwrotnie od oficjalnej wersji US), 45 000 cywili w Afganistanie
              (do dzis nb. nie ma dowodów, kto stał za zamachami) - jakże daleko Husseinowi
              do tych liczb spowodowanych przez USA ofiar. Tych dramatów media nie tylko nie
              nagłaśniają, ale wręcz - je zatajają. Informacji nie znajdziemy ani w
              nagłówkach ani na ostatnich stronach gazet.

              Wywołaniem bezprawnej wojny, w której ginie tylu ludzi dla uwolnienia ropy
              naftowej od dawnego współpracownika CIA - nie powstrzyma się terroryzmu -
              wrecz odwrotnie. Gazety pytają obłudnie "dlaczego to się stało?" w przewrotnej
              sofistyce. Nikt nie zapyta: dlaczego bezprawnie zbombardowano Irak? Odpowiedzi
              wciąż nie ma. Wiele dowodów zresztą wskazuje, że za zamachami tymi mogą nie
              stać Irakijczycy, lecz służby specjalne USA i Izraela Więcej

              Rola ONZ w opinii krajów arabskich (jak i wielu III świata) jest
              kontrowersyjna: często przekupywana i ulegająca szantażom gospodarczym ze
              strony USA (Kosowo, Timor, Ruanda, Kambodża, Chile i Pinochet, sankcje w
              Iraku) przychodzi po zniszczeniach spowodowanych przez imperialną politykę
              USA, by firmom i bankom ułatwiać maksymalny wyzysk. Ale i tak jest to jedyna
              istniejąca na razie organizacja mogąca potencjalnie przeciwstawić się
              unilateralnej, imperialistycznej polityce gangu psychopatycznych nafciarzy z
              Białego Domu.

              Do niedawna publicyści Gazety Wyborczej (głównie pan Unger i Warszawski), w
              TVP1 Zb.Lewicki, itd. domagali się niemal rozwiązania ONZ-u. Oficjalnie
              wypowiadała się tak CFR (w której Michnik jest w Advisory Board).

              ONZ zatwierdziła sankcje jako posłuszny wasal korporacji USA, i nikt inny,
              lecz właśnie Stany Zjedn. wetowały w przeszłości uchwały o ich zniesieniu,
              przez które zmarło w Iraku 1,5-3 mln osób. Organizacje pozarządowe
              wielokrotnie apelowały do ONZ - bez skutku.

              ONZ stała się ofiarą swej własnej polityki. US-UK pogwałciły Kartę ONZ
              inicjując napastniczą ofensywna wojne. ONZ straciła wiarygodność poprzez nie
              skorzystanie z okazji do potępienia inwazji. Gorzej, ONZ jeszcze bardziej
              stała się niewiarygodna poprzez uznanie (rez.1500) garstki ludzi wybranych
              przez okupantow jako prawowitego rządu Iraku. Zaakceptowała rolę doradcy
              okupantów w Iraku stając się tym samym kolaborantem najeźdzców, a na mocy
              rezolucji oddała ropę iracką całkowicie do dyspozycji USA i Wielkiej Brytanii.
              Nie może zatem dziwić, że jest postrzegana w Iraku jako narzedzie
              awanturniczej roli US-UK.

              To właśnie ONZ rozbroiło Irak (Irak posłuchal ONZ i dał sie rozbroić agentom
              CIA do 1998 r., a potem zniszczył nawet Al Samudy), po czym ten bezbronny i
              suwerenny kraj ONZ oddało amerykańskiej superpotędze nafciarzom w makabrycznej
              rzezi - Dawida z Goliatem. ONZ ma tak samo skrwawione ręce. Ci co teraz
              zginęli wykonywali po prostu amerykanską robotę. USA nie chcą płacić składek w
              ONZ, ale D.Rockefeller hojną ręką zapewnia dotacje.

              Debata w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nad raportem inspektorów rozbrojeniowych
              ONZ ujawniła rozbieżności między wielkimi mocarstwami co do tego, czy i kiedy
              rozpocząć agresję na Irak. Wyrażane poparcie dla USA jest wypadkową
              geopolitycznej, gospodarczej i militarnej presji, wywieranej przez hegemona na
              kraje słabsze, również poprzez ogromne łapówki, szantaże, wymuszenia.

              Przeciwko wojnie opowiedziały się wyraźnie tylko rządy Francji, Niemiec i
              Belgii. Organizacja utożsamiana jest najprawdopodobniej z władzą okupacyjną
              agresora, który tomahawkami i bagnetami narzucił marionetkowy rząd. Mello
              codziennie spotykał się z Bremerem, a UN stała się niejako "listkiem figowym" -
              dla legitymizowania bezprawnej agresji.

              Jedynym cywilizowanym rozwiązaniem byłoby przyjęcie statusu ONZ jako
              obserwatora w wolnych wyborach i wycofanie sił okupacyjnych. Wybrany
              demokratycznie rząd sam zadecydowałby o tym czy wprowadzic miedzynarodowe siły
              pokojowe ONZ, arabskie lub inne respektowane przez rząd i społeczenstwo Iraku.
              Najeźdzcy powinni zaplacic kompensacje za najazd, utratę życia, cierpienia i
              zniszczenie infrastruktury.

              Niestety można się spodziewać, ze Blair i Bush użyją tego zamachu żeby rzekomo
              udowodnić, że wojna była słuszna - odwracając przyczyny i skutki. Można
              spodziewać się wystąpień typu: oto dowody , że Irak ma powiazania z Al
              Kaidą... oto terroryzm zagraża całemu swiatu (nie tylko Ameryce) ergo - nasza
              (US_GB) obecność jest konieczna... itd. Sofistyka zaprzęgnieta w słuzbę w
              marketing politycznego... Zapomni sie, że jednym z powodow dlaczego NIE
              NALEŻAŁO atakować Iraku było: RYZYKO RADYKALIZACJI SPOLECZEŃSTW ISLAMSKICH -
              wiatr w żagle terroryzmu.

              Ben Laden i Zbigniew Brzeziński, lata 80-te (zob.foto www.irak.pl)
              Grupy terrorystyczne tworzyli Izraelczycy - w protektoracie brytyjskim.
              Parabola mediów łącząca atak na ONZ i samobójczą walke Palestyńczykow z
              Izraelem łamiacym setkę rezolucji ONZ i traktatów pokojowych, częściowo
              wyjaśnia po raz kolejny, że agresja na Irak dokonała się w dużym stopniu "na
              zamówienie" Izraela i pro-izraelskiego lobby w USA (AIPAC), obawiającego się o
              swoją pozycję minimocarstwa atomowego Bliskiego Wschodu i współpracującego
              blisko z nafciarzami Białego Domu.

              Gdy "stara Europa" sprzeciwiała się w ONZ, prawie równolegle odezwała się
              demagogiczna "amerykańska" kampania prasowa o odrodzeniu
              europejskiego "antysemityzmu" /czyli postępowaniu niezgodnym z z
              krótkowzrocznie ustalonym interesem przemysłu zbrojeniowego i naftowego USA i
              Izraela.../

              Natomiast nie ma rodziny w USA, która miałaby bliższe powiązania i na tak
              wielką skalę prowadziła nielegalne transakcje hadlowe z rodziną Ben Ladena niż
              George Bush senior i junior. I nie ma kraju na świecie, który uprawiałby
              terroryzm państwowy na tak nieprawdopodobną skalę jak Stany Zjednoczone.
              Jedynie perfekcyjna dezinformacja, której Goebbels mógły pozazdrościć,
              powoduje, że ludzie nie widzą trwającego od stulecia dramatu. Bogactwo USA
              zbudowane jest na krwi ciemiężonych, grabionych narodów, na milionach czaszek.

              Fragment wieloletnio ponawianych apeli do ONZ w sprawie zniesienia sankcji,
              wetowanych przez USA, które spowodowały śmierć do 3mln osób: "Economic
              sanctions are a form of collective punishment that is in total contradiction
              to the basic principles of justice and human rights. The right to life, the
              right to adequate nourishment and health
              care are inalienable rights of general international law & are the basis of
              international legality and of the legitimacy of the UN Charter as well. For
              this reason, it is inadmissible that an organ such as the Security Council --
              by decision under Cha. VII violates those basic rights of entire populations"
              ao. AFRO-ASIAN PSO, UNION OF ARAB JURISTS. Więcej
              Zamach w Nadżafie - "Déjà Vu"
              Zamachu w meczecie nie dokonali Irakijczycy, lecz opłaceni przez CIA lub
              Mossad agenci - piszą liczne dzienniki arabskie: egipskie (m.in.Al Ahram),
              irańskie, libańskie. Policja iracka twierdzi, że USA Command zezwoliła
              na "ewakuację" z Iraku 15 agentów Mossadu zamieszanych w przygotowanie
              zbrodni. Atak na siedzibę ONZ był przeprowadzony w b. podobny sposób, z
              użyciem materiałów, jakimi dysponuje jednie Mossad (Iran Times).

              Podobny zamach na meczet miał miejsce
    • Gość: adas Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 05.10.03, 19:58
      nie rozumiem jakim autorytetem jest pani szczepkowska, ze
      zasiada w tym jury?! to bardzo zakompleksiona i zbyt
      przeintelektualizowana aktorka, ktora nie bardzo umie, a moze
      nie chce pogodzic ze zmianami dziejacymi sie w otaczajacym ja
      swiecie. jej proby pisarskie, scenariusze czy felietony,
      doskonale o tym swiadcza, nie swiadcza niestety, o talencie
      literackim (aktorskiego jej nie odbieram).
      • Gość: Przemek Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.elka.pw.edu.pl / *.elka.pw.edu.pl 06.10.03, 12:30
        A ja lubie felietony pani Szczepkowskiej w WO, szczegolnie tekst pt. "Bajek", w
        ktorym "natarla uszu" feministkom.
        A to Twoje "niepogodzenie sie ze zmianami" ma moze zwiazek ze slynnym
        ogloszeniem przez nia upadku komunizmu? Przeciez to wlasnie swiadczy o
        spostrzegawczosci aktorki; powiedziala to w momencie, w ktorym do wielu ten
        fakt jeszcze nie dotarl (do niektorych nie dotarl po dzis dzien :))
      • quba Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza 15.10.03, 13:58
        Gość portalu: adas napisał(a):

        > nie rozumiem jakim autorytetem jest pani szczepkowska, ze
        > zasiada w tym jury?! to bardzo zakompleksiona i zbyt
        > przeintelektualizowana aktorka, ktora nie bardzo umie, a moze
        > nie chce pogodzic ze zmianami dziejacymi sie w otaczajacym ja
        > swiecie. jej proby pisarskie, scenariusze czy felietony,
        > doskonale o tym swiadcza, nie swiadcza niestety, o talencie
        > literackim (aktorskiego jej nie odbieram).

        malo tego - uwazam ze ona nie ma nic do powiedzenia swoją tfurczoscią !

        --
        koń jaki jest każdy widzi
    • Gość: www.irak.pl Psy wojny irackiej gardłują.Intelektualiści milczą IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:02
      www.irak.pl
      Wielu analityków wojskowych porównuje atak USA na Irak do
      agresji hitlerowskiej na Polskę: była to również
      wojna "prewencyjna" bez legitymizacji prawnej, w celu
      poszerzenia "Lebensraum" - pod pozorem "uwalniania" mniejszości
      etnicznych, przeprowadzona z przytłaczającą siłą militarną, ale
      ze znacznie bardziej wyrafinowaną od hitlerowskiej propagandą,
      dezinformacją i zapleczem medialnym.

      19.4.1943 r. hitlerowcy rozpoczęli likwidację warsza w-skiego
      getta. Siły po obu stronach były nieporów-nywalne - blisko 2 000
      wyszkolonych żołnierzy i SS manów dysponujących czołgami i
      ciężką artylerią miało przeciw sobie około 800 słabo
      wyposażonych w broń powstańców żydowskich. Mimo to walki trwały
      blisko miesiąc, a jeszcze i później w ruinach domów broniły się
      niedobitki powstańczych oddziałów. Niemcy zmienili teren getta w
      morze ruin.

      Prescott Bush i George Herbert Walker (dziadek i pradziadek
      G.W.Busha) należeli do czołowych amerykańskich bankowców
      finansujących partię Nazi w Niemczech, poprzez przemysłowca
      Fritza Thyssena (obecnie firma Thyssen-Krupp).

      Przejęli Hamburg-America Line, przykrywkę dla jednostki
      szpiegowskiej I.G.Farben w USA.
      W Niemczech I.G. Farben zasłynął już wówczas stosowaniem gazu w
      komorach w obozach zagłady;
      był producentem Zyklonu B oraz innych gazów chemicznych
      używanych wobec ofiar Holocaustu. Rodzina Bushów miała całkowitą
      wiedzę na temat charakteru tych działań swego kluczowego
      inwestycyjnego partnera.

      Zatrudniła Allena Dullesa, przyszłego szefa CIA, którego
      zadaniem było zatajenie funduszy, które pochodziły z inwestycji
      Nazi oraz tych, które były wysyłane do nazistowskich Niemiec.
      Thyssen finansował budowę zabudowań w Auschwitz i gigantyczny
      kompleks petrochemiczny Auschwitz-Monowitz. Partnerem IG Farben
      była firma Standard OIL (obecnie Esso i Exxon-Mobil) rodziny
      Rockefellerów. David Rockefeller jest obecnie honorowym szefem
      CFR, intelektualnego "motoru" obecnej wojny (Council on Foreign
      Relations), w której Adam Michnik zasiada w Advisory Board.

      Warto przypomnieć, że jeden z czołowych dygnitarzy
      amerykańskich, Henry Kissinger po "młodzieńczym" epizodzie
      współpracy z SS, i wyjeździe w 1938 r. do USA, nabyte
      umiejętności i zdobyte kontakty rozwinął w sposób
      całkowicie "dojrzały" podczas akcji "Paperclip" - "transportu"
      zbrodniarzy NAZI do USA, a następnie wcielania ich w struktury
      CIA oraz karteli austronautycznych, zbrojeniowych i
      przemysłowych, a także agencji prasowych i medialnych, czego
      skutki - poprzez ponadnarodową globalizację owych koncernów i
      korumpowanie rządów biedniejszych państw - cały świat odczuwa od
      dziesięcioleci w sposób dramatyczny.

      W Norymberdze "wyciszono" większość dochodzeń w sprawie karteli
      wspierających Hitlera, z inicjatywy zamieszanych w ten proceder
      korporacji amerykańskich.

      CZAS NA IMPEACHMENT George W. Bush - osoba odpowiedzialna
      podbój i okupację Iraku, śmierć tysięcy ludzi, używanie broni
      uranowej i bomb kasetonowych; dysponująca najwiekszymi zasobami
      broni masowego rażenia na świecie; grożąca kolejnymi wojnami
      mającymi zapewnić pełnię dominacji nad nie tylko nad Bliskim
      Wschodem bogatej elicie w USA...
      Dyrektor koncernu naftowego Salema Ben Ladena (brata Osamy Ben
      Ladena), uratowany przed bankructwem przez samego Ben Ladena,
      inwestującego w jego spółki
      handlowe: "Unocal", "Harken", "Arbusto" i "Carlyle", który wraz
      z ojcem (byłym dyrektorem CIA i ex-prezydentem USA) przejął
      fortunę pochodzącą z handlu z Hitlerem (Thyssen, Harriman),
      nastepnie - ze spółek z ojcem Ben Ladena (dzięki kontaktom
      saudyjskim). George Bush senior będąc prezydentem sprowokował
      agresję na Kuwejt, by móc zaatakować Irak, i w 1991 zachęcił
      Irakijczyków do powstania, po czym krwawo zdławił je wraz z
      Husseinem, gdy po wytworzeniu sie próżni politycznej szyici
      chcieli sformować rząd (odnajdywane obecnie masowe groby
      pochodzą właśnie z 1991 roku !).

      Wcześniej aprobował nielegalne dostarczanie reżimowi Husseina
      broni masowego rażenia zarówno poprzez Pentagon, jak
      i "zaprzyjaźnione" z "trzymającymi władzę" think-tankami oraz
      Białym Domem - firmy, np. "Bechtel", powiązaną z Lockheedem i
      powszechnie bojkotowanym "Komitetem Wyzwolenia Iraku", jak
      również broni chemicznej z firmy "Searle" Rumsfelda, którą
      zagazowano Kurdów z amerykańskich helikopterów podczas wspólnie
      z Husseinem prowadzonej wojnie przeciw Iranowi...

      www.irak.pl
    • Gość: www.irak.pl Prawda o udziale US w Halabdży.Pisarze milczą IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:06
      O wszystkich fałszerstwach Białego Domu w sprawie agresji na
      Irak informowaliśmy już rok temu. To kolejne mistyfikacje i
      próby "uzasadnienia" grabieży ropy naftowej. BMR - pochodząca
      zresztą z firm USA- została całkowicie zniszczona do 1998 przez
      ekipy ONZ. Zresztą nie o BMR chodzi nafciarzom USA

      Wiedza o zbrodniach rezimu Husseina nie powstrzymywała Busha
      seniora od dozbrajania go latami, mimo licznych protestów
      AMnesty Int.Bush senior jeszcze tłumił powstanie 1991 razem z
      Husseinem, obawiając się dojścia do władzy szyitów. Na Iran
      szedł z nim razem przez Halabdżę.

      Handlował intensywnie jeszcze długo po wojnie irańskiej: dlatego
      Bush junior musiał ocenzurować obecnie raport do Rady Bezp.ONZ.
      Oto cząstkowa lista firm, wspierających Husseina długo po
      Halabdży (w której notabene obie strony konfliktu - Iran-
      contras! -użyły gazów chem. produkcji USA i przy aktywnym
      wsparciu ameryk. helikopterów po stronie irackiej):

      Oto kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku: głównie firmy USA,
      m.in. "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12
      000 stron raportu irackiego,podając do ONZ tylko 8000 stron -
      USA censors Iraq Report

      Die Tageszeitung podaje listę korporacji US, które zaopatrywały
      Irak w broń (nuclear, chemical, biological, and missile
      technology, prior to 1991)
      U.S. corporations involved...
      A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles)

      1) Honeywell (R,K)
      2) Spektra Physics (K)
      3) Semetex (R)
      4) TI Coating (A,K)
      5) UNISYS (A,K)
      6) Sperry Corp. (R,K)
      7) Tektronix (R,A)
      8) Rockwell )(K)
      9) Leybold Vacuum Systems (A)
      10) Finnigan-MAT-US (A)
      11) Hewlett Packard (A.R,K)
      12) Dupont (A)
      13) Eastman Kodak (R)
      14) American Type Culture Collection (B)
      15) Alcolac International (C)
      16) Consarc (A)
      17) Carl Zeis -U.Ss (K)
      18) Cerberus (LTD) (A)
      19) Electronic Associates (R)
      20) International Computer Systems
      21) Bechtel (K)
      22) EZ Logic Data Systems Inc. (R)
      23) Canberra Industries Inc. (A)
      24) Axel Electronics Inc. (A)


      Additionally - nearly 50 subsidiaries of foreign enterprises
      whose arms co-operation. Ministries for defense, energy, trade,
      and agriculture, as well as the foremost U.S. nuclear weapons
      laboratories at Lawrence Livermore.
      Los Alamos, and Sandia, are designated as suppliers for the
      Iraqi arms programs for A, B, and C-weapons as well as for
      rockets. This list doesn't include governmental and quasi-
      governmental agencies that gave technology to Iraq, including
      the Pentagon, Lawrence Livermore Laboratories, Sandia Labs, Los
      Alamos, and the Centers for Disease Control.
      Source: Die Tageszeitung (Berlin daily newspaper)

      Wiele z tych firm ma uczestniczyć tym razem w "odbudowie"
      zbombardowanego Iraku i "uszkodzonych" rafinerii.
      "Exxon -Mobil" - "Esso" Rockefellera (Standard Oil)
      współpracował z IG Farben
      III Rzeszy Niemieckej; David Rockefeller jest obecnie honorowym
      presesem wpływowej Council on Foreign Relations,
      intelektualnego "motoru" obecnej wojny,
      a Adam Michnik - członkiem Grupy Doradczej.
      Rada Stosunków Zagranicznych - Council on Foreign Relations (CFR)
      www.cfr.org
      Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior,
      były szef CIA (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka
      Carlyle - z ojcem Ben Ladena i samym Osamą Ben Ladenem,
      jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało
      zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło
      start Busha Jr w wyborach),
      wiceprezydent Dick Cheney (Halliburton) z otwartym procesem o
      oszustwa w ww. firmie, i "ciała doradcze": Henry Kissinger, 16
      letni członek SS - Hitlerjugend, poźniejszy zbrodniarz wojenny,
      m.in. z Kambodży, Laosu, Timoru, CHile (doradca Unocalu, CFR),
      David Rockefeller, honorowy szef wpływowej "Council of Foreign
      Relations" - Rady Stosunków Zagranicznych, CFR, która splamiła
      się od 1921 wieloma zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in.
      agencji prasowej Reuters i AP oraz Exxonu i
      kilkuset "podległych" firm (w Europie - Esso, czyli dawny
      Standard Oil, w czasie II wojny światowej
      w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy Niemieckiej,
      gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz,
      obecnie podzielonym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.)
      mają "żywotne" interesy w Iraku.
      Najlepiej widać było intencje "wyzwalania" Irakijczyków
      owych baronów naftowych w 1991 przy zmasakrowaniu szyitów z
      helikopterów US ręka w rękę z Husseinem.

      A niedługo proces Kwacha o wciągnięcie Polski w wojnę
      napastniczą (powiadomienie na prokuraturze już leży)...
      www.irak.pl

    • Gość: alabama Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.top.net.pl 05.10.03, 20:07
      Ciekawe co redaktor Michnik miał w kieszeniach? Widzieliście
      wręczanie nagród NIKE? Szef GW zaprezentował sie bardzo
      awangardowo. Prawdziwe haute couture, można by rzec. Ciekawe
      tylko czym miał wypchane kieszenie. Podaję wyniki pobieżnej sądy
      wśród znajomych: 1)magnetofon, 2)lewy od Lwa (musiało być tego
      rzeczywiście sporo, bo kieszenie wisiały solidnie)3)wszystkie
      nominowane do NIKE książki. A może macie jakieś trafniejsze
      pomysły?
    • Gość: www.irak.pl Napalm, bomby rozpryskowe, DU w słuzbie demokracji IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:07
      www.irak.pl
      "Mniej wiecej co 10 lat, USA muszą wybierać mały gówniany kraj i
      tak w nim walić, żeby reszta świata zrozumiała dobrze, że nie
      bawimy się" - Michael Ledeen, członek ogromnie wpływowego trustu
      mózgów American Enterprise Institute, kierowanego przez Richarda
      Perle'a, jednego z jastrzębi z otoczenia Busha (BBC).
      (Every ten years or so, the United States needs to pick up some
      small crappy little country and throw it against the wall, just
      to show the world we mean business." Michael Ledeen, member of
      the very near Bush Richard Perle's directed American Enterprise
      Institute (BBC).

      Notabene w podlegającym AEI New Atlantic Initiative, której
      szefuje zbrodniarz wojenny Henry Kissinger w Advisory Board
      zasiada Janusz Onyszkiewicz, a ważne funkcje sprawują
      Balcerowicz, Radek Sikorski oraz Suchocka - obok
      skompromitowanych szefów zbrojeniówki i korporacji naftowych. W
      bratnim CFR w Advisory Board oraz bojkotowanym przez uchodźców
      irackich "Komitecie Wyzwolenia Iraku" jako jedyna osoba z Polski
      zasiada "nasz" Adaś Michnik... CFR, Adv. Board. O roli "think-
      tanków" amerykańskich i udziale w nich polskich "elit"
      politycznych

      Jeżeli chodzi o spustoszenia wojenne, USA wielokrotnie
      prześcignęły swego dawnego współpracownika z CIA, Husseina (od
      zamachu stanu zainicjowanego przez CIA w 1959r., potem w 1968r.,
      poprzez wspólnie prowadzoną wojnę z Iranem - po stłumienie pod
      egidą Pentagonu powstania ludowego w 1991r.). USA są
      odpowiedzialne za 1,5-3 mln ofiar sankcji.

      Jednego tylko dnia, 5.4. zginęło niemal tylu Irakijczyków, co
      Kurdów w Halabdży;
      łącznie - ok. kilkadziesiąt tysięcy młodych
      chłopców - irackich żołnierzy (eng,rtf)
      oraz 37.137 cywili (liczba ta wciąż rośnie)
      a ok.20 000 osób jest krytycznie rannych po
      bombach rozpryskowych, wiele - w agonii.

      1000 osób umiera tygodniowo na skutek ran postrzałowych, chorób
      spowodowanych pozogą wojenną, zatruć brudna wodą, szoku
      pourazowego, poronień itd. (Amerykanie zniszczyli celowo oprócz
      elektrowni także ujęcia wody). Na skutek sanckji w szpitalach
      brak było leków przeciwbólowych, podczas bombardowań większość
      operacji dokonywano bez środków znieczulających.
      USA zbojkotowały planowaną w Genewie konferencję na temat
      humanitarnej ochrony ludności w przypadku podjęcia działań
      wojennych. Zobacz: Bilans wojny

      USA, wprowadzając zasadę wojny prewencyjnej (strasząc
      posiadaniem przez Irak BMR, której nie znaleziono) ewidentnie
      pogwałciły prawo międzynarodowe. Dumne z hańbiącego zwycięstwa w
      tej wojnie Dawida z Goliatem, której wynik był od poczatku
      przesądzony, będą pomijać jak zawsze w swym triumfalizmie fakt,
      że zmasakrowano ok. 37.000 cywili i kilkadziesiąt tysięcy
      żołnierzy Iraku. Upojone zwyciestwem (napierw Kabul - teraz
      Bagdad) ciągle "nienasycone Imperium" zaatakuje za kilka
      miesięcy nową ofiarę...

      www.irak.pl
        • Gość: www.irak.pl Herman Goering, Dowódca Luftwaffe, proces norymber IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:44
          "Oczywiście, że ludzie nie chcą wojny. To zrozumiałe. Ale mimo wszystko, to
          przywódcy państwa określają politykę. Pociągnięcie ludzi za sobą jest prostą
          sprawą, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z parlamentem, demokracją,
          dyktaturą faszystowską czy dyktaturą komunistyczną. Głosując czy nie, ludzie
          mogą być zawsze sprowadzeni do do roli wykonawców rozkazów przywódców. To
          łatwe. Wszystko, co musisz zrobić, to powiedzieć im, że są atakowani i potępić
          pacyfistów za brak patriotyzmu oraz wystawianie swego kraju na
          niebezpieczeństwo. To działa tak samo w każdym kraju." -
          Herman Goering, Dowódca Luftwaffe, podczas proces norymberskiego, 1946

          Operacja "Iracka wolność" - "demokracja" przenoszona na bagnetach; pokojowe
          protesty przeciw aresztowaniom demokratycznie wybranych przedstawicieli władz -
          krwawo tłumione przez amerykańskiego okupanta

          Polska na celowniku. Polacy, obudźcie się póki czas!
          Nie zgadzajcie się na wyjazd okupacyjny do Iraku.
          Pchać się po łupy łatwo. Powrócić trudniej !!! Irakijczycy walczą przeciw
          bezprawnej okupacji, nie wspomagajmy jako Hilfspolizei amerykańskiego
          agresora.

          Amerykanie wciąż nazywają powstańców "siepaczami" Saddama lub "zbrodniczymi
          elementami" (jak onegdaj Goebbels powstańców AK). Ale w rzeczywistości
          obserwujemy rozwój zorganizowanego ruchu oporu, który bynajmniej nie składa
          się tylko z byłych członków partii Baas czy saddamowych fedainów.

          Propagandowe bzdury o "tchórzliwych terrorystach, niedobitkach Saddama"
          wymagają weryfikacji. Więcej www.irak.pl

          Smutna konstatacja w rocznicę powstania warszawskiego - niedawno walczący z
          hitlerowskim najeźdzcą polski żołnierz sam stał się agresorem i okupantem w
          brudnej i kłamliwej korporacyjnej wojnie - Busha i jego gangu szefów
          zbrojeniowo-naftowych karteli niedawno jeszcze współpracujących z Hitlerem
          (Exxon-Stand.Oil). Wokół nich na potrzeby propagandy i dezinformacji zatrudnia
          się skorumpowanych byłych członków administracji państwowej, szefów
          korporacji, ultra-prawicowych propagandzistów i "dyspozycyjnych" pseudo-
          intelektualistów w , tzw. "trustach mózgów", m.in. CFR, AEI, PNAC, CPS, CLI,
          NAI i in., w których "mają zaszczyt doradzać" Balcerowicz, Geremek, Michnik,
          Suchocka, Onyszkiewicz - u boku H. Kissingera, notorycznego zbrodniarza
          wojennego.
          Sekretarz stanu USA C. Powell złożył symboliczną wizytę w Halabdży, gdzie w
          1988 r. zginęło 5 tys. osób. Gdy Talabani dziękował Amerykanom, w Madrycie
          członkini irackiej Rady Zarządzającej Radża Habib al Chuzaj zarzuciła na
          konferencji prasowej wojskom amerykańskim, że "w swej większości stosują
          przemoc i okazują pogardę" ludności Iraku (PAP).

          - Masakra ta dowodzi, iż świat powinien był wcześniej wystąpić przeciwko
          prezydentowi Saddamowi Husajnowi - powiedział Powell nad masowym grobem
          irackich Kurdów. Mający na swym koncie rzeź w My Lai w Wietnamie generał nie
          wspomniał jednak o intensywnym wsparciu militarnym jego rządu i Pentagonu dla
          dyktatora do conajmniej 1991r - długo po Halabdży, jak również o tym, że
          Husajn bynajmniej nie "zagazował swoich ludzi" podczas wojny USA i Iraku z
          Iranem.
          Siła amerykańskich agencji PR w sprawie wojny: jak masakrę w Halabdży
          zamieniono w prowojenny materiał propagandowy, podczas gdy Pentagon i firmy US
          (m.in.Searle Rumsfelda) sprzedawały broń Husseinowi (NYTimes)
          W 1988 r. masakra w Halabdży nie wzbudziła protestów społeczności
          międzynarodowej. Przyjmowano wówczas, że tragedia była "szkodą uboczną"
          działań wojennych, skutkiem błędnego manipulowania gazami bojowymi przez
          oddziały irańskie.

          W styczniu 2003 roku Stephen C. Pelletiere, który stał na czele tamtej komisji
          śledczej Pentagonu - b. profesor Army War College i analityk polityczny C.I.A
          w sprawach Iraku - na łamach New York Times oburzał się, że przebieg masakry w
          Halabdży ciągle traktuje się jak oczywistość. Według niego kurdyjski dramat
          był zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej popełnioną przez naciskanych
          Irańczyków, a nie iracką zbrodnią przeciwko ludzkości: śledztwo wykazało,
          że "w żadnym przypadku" nie chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej.

          Prawdą jest, że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony: oficjalnie Irak
          i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem Izraela: "Irangate"). Pentagon
          doskonale znał zasoby broni chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego
          gorliwym zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed nalotami -
          sprawa Halabdży jest używana przez służby propagandowe rządu amerykańskiego
          przeciwko Irakowi, ale - kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w
          Halabdży może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku. Więcej

          Kurdowie byli wytruci podczas wojny z Iranem pod egidą i za pomocą gazów
          chemicznych USA. Oto fragment raportu komisji senackiej USA z 1994r: "U.S.
          Chemical and Biological Warfare-Related Dual Use Exports to Iraq and their
          Possible Impact on the Health Consequences of the Persian Gulf War". Więcej

          Cynizm USA wobec Kurdów; Halabdża - udział USA, Iranu;
          Kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku ? Pentagon, firmy USA, m.in. "SEARLE"
          D.Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego, podając
          do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report. Die Tageszeitung podaje
          listę korporacji US, które zaopatrywały Irak w broń (nuclear, chemical,
          biological, and missile technology, prior to 1991); U.S. corporations
          involved... A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles)

          Jeśli mowa o "wyzwalaniu", o którym cynicznie zapewnia ekipa Busha, to
          wyłącznie - ropy naftowej. A jeśli trzymać sie najnowszej, zbudowanej przez
          nafciarzy z Białego Domu naprędce - gdy ani rusz nie dało się znaleźć broni
          masowego rażenia - - to od dawnego agenta, wyniesionego do władzy w coup
          d'etat przez CIA, Saddama Husseina, któremu rząd USA (m.in. Rumsfeld z
          firmy "Searle" i Bush senior) dostarczał broń chemiczną przed, podczas i po
          masakrze w Halabdży jako sojusznik w wojnie z Iranem, a w 1991r. pomógł z
          helikopterów krwawo stłumić powstanie ludowe w 17 prowincjach, gdy wytworzyła
          się próżnia polityczna...

          Usilnie wmawiane opinii publicznej kłamstwo (a i casus belli zarazem!) o
          związkach Ben Ladena z Husseinem każe przypomnieć o istnieniu jedynego
          takiego "łącznika", amerykańskiego zresztą: obydwaj byli wspierani latami
          przez CIA i rząd USA, m.in.również za pośrednictwem obecnego "konsula" Iraku,
          Paula Bremera, bliskiego współpracownika Henry Kissingera, zbrodniarza
          wojennego, którego notabene nikt - ani jego kraju - jakoś nie proponuje
          bombardować, choć ma na sumieniu setki razy więcej ofiar niż Hussein od 1959r.
          wspierany przez CIA.
          Rumsfeld powrócił do Iraku, by zniszczyć dyktatora, którego wykreował 20 lat
          temu. Miliony niewinnych ludzi w Iraku zapłaciło za cyniczną politykę rządu
          USA (od ok. 1968 r.) w Iraku najwyższą cenę.
          • Gość: www.irak.pl Saramago, Habermas, Lanzmann, Bauman, Derrida IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:47
            Saramago, Habermas, Lanzmann, Bauman, Derrida -
            przeciw wieloletniej współpracy
            USA z Husseinem, a teraz - przeciw wojnie tych samych korporacji o wyzwolenie
            ropy naft. od wieloletniego współpracownika CIA, Husseina. (www.irak.pl)

            "USA pragną wojny, ale my nie zostawimy ich w spokoju. Naszym obowiązkiem,
            rozważonym w sumieniach i obwieszczonym na ulicach, jest udowodnienie, że ani
            pierwsza bomba, która spadnie na Irak, ani ostatnia nie będzie miała
            usprawiedliwienia i autorytetu. Panowie i panie u władz, nie mówcie, że
            demonstrujemy po to, żeby ocalić życie i reżim Husajna, bo kłamiecie w żywe
            oczy. Manifestujemy w obronie prawa i sprawiedliwości, w obronie zagrożonej
            demokracji. Manifestujemy przeciwko stosowanemu przez Amerykanów prawu
            dżungli,które chcą narzucić całemu światu."
            J. Saramago, laureat nagrody Nobla.

            Trzeba osądzić Husseina przed Międzynarod.Trybunałem w Hadze wraz z jego
            sponsorami z rządu USA i trzeba to było uczynić rządowi USA 20 lat temu
            zamiast wspierać w coup d'etat CIA w 1968r., dostarczać latami broń masowego
            rażenia, a następnie prowokować bunt w 1991, by potem przyzwolić Husseinowi
            wymordować szyickich powstańców - HRW. Ale USA nigdy nie uznały MTK, bojąc się
            odpowiedzialności za setki organizowanych na całym świecie rzezi, m.in. we
            współpracy z najkrwawszymi reżimami Ameryki Łacińskiej, Bl.Wschodu, Azji i
            Afryki - przeciw tysiącom działaczy lokalnych opozycyjnych ruchów
            demokratycznych.

            W związku z tym trzeba jak najszybciej zmusić rząd USA do uznania MTK (ICC)
            następnie przeprowadzić inspekcje w USA, Izraelu i in. krajach, by
            wyeliminować broń masowego rażenia, jak również "konwencjonalną"
            Międzynar. Trybunał Karny - Presja na USA
            Komitet ds.ukarania Aznara w MTK
            MTK - Kom.ds. ukarania rządów wspierających reżim Husseina, a
            potem "antyiracką" koalicję "chętnych"
            Doniesienie do prokuratury o popełnienie przestępstwa przez Prezydenta RP i
            Prezesa RM wciągnięcia Polski w wojnę napastniczą - na podst. art.117 KDK oraz
            art.26 Konstytucji RP

            6.08.(PAP) Blix: inwazja na Irak pogwałceniem Karty NZ. Były szef ONZ-owskich
            inspektorów rozbrojeniowych, Hans Blix skrytykował atak na Irak, uznając go za
            pogwałcenie prawa międzynarodowego. Zakwestionował też motywy Waszyngtonu.
            Interwencja wojskowa w Iraku, a zwłaszcza jej uzasadnienie, nie były zgodne z
            Kartą ONZ i osłabiły autorytet Rady Bezp. ONZ. Podał w wątpliwość, czy Husajn
            stanowił bezpośrednie zagrożenie dla sąsiadów i dla USA. Stwierdził, że Biały
            Dom musiał mieć inne motywy poza oficjalnie głoszoną misją znalezienia i
            zniszczenia WMD.

            29.07.(PAP) Do Hagi. Ateńscy adwokaci wnieśli skargę do MTK ONZ w Hadze
            przeciwko przywódcom brytyjskim o "zbrodnie przeciwko ludzkości" popełnione w
            czasie wojny w Iraku - T.Blairowi, J. Straw, G.Hoonowi, A.Ingramowi i wielu
            innym funkcjonariuszom rządowym. UK i USA pogwałciły bardzo wiele artykułów
            statutu MTK.

            Dokument wylicza 22 przypadki zbrodni i 110 przypadków pogwałcenia statutu MTK
            związanych ze zbrodniami wojennymi, zbrodniami przeciwko ludzkości i
            zbrodniami ludobójstwa. Nie złożono skargi przeciw G. W. Bushowi i USA,
            ponieważ Ameryka nie ratyfikowała układu w sprawie utworzenia MTK. Biuro
            głównego prokuratora MTK, L.Moreno-Ocampo potwierdziło przyjęcie skargi,
            zapowiadając zbadanie przesłanych materiałów.


            CZAS NA IMPEACHMENT

            George W. Bush - odpowiedzialny za podbój i okupację Iraku, śmierć tysięcy
            ludzi, używanie broni uranowej i bomb kasetonowych; dysponujący najwiekszymi
            zasobami broni masowego rażenia na świecie; grożący kolejnymi wojnami mającymi
            zapewnić pełnię dominacji nad nie tylko nad Bliskim Wschodem bogatej elicie w
            USA, posługujący się ewidentnym kłamstwem do wzniecenia napastniczej wojny,
            dyrektor koncernu naftowego Salema Ben Ladena (brata Osamy Ben Ladena),
            uratowany przed bankructwem przez samego Ben Ladena, inwestującego w jego
            spółki handlowe: "Unocal", "Harken", "Arbusto" i "Carlyle", wraz z ojcem
            (b.szefem CIA i ex-prezydentem USA) przejął fortunę pochodzącą z handlu z
            Hitlerem (Thyssen, Harriman), nastepnie - ze spółek z ojcem Ben Ladena (dzięki
            kontaktom saudyjskim).

            George Bush senior będąc prezydentem sprowokował agresję na Kuwejt, by móc
            zaatakować Irak, i w 1991 zachęcił Irakijczyków do powstania, po czym zezwolił
            Husseinowi na jego stłumienie, gdy po wytworzeniu sie próżni politycznej
            szyici chcieli sformować rząd (odnajdywane obecnie masowe groby pochodzą
            właśnie z 1991 roku !). Wcześniej aprobował nielegalne dostarczanie reżimowi
            Husseina BMR zarówno poprzez Pentagon, jak i "zaprzyjaźnione" z "trzymającymi
            władzę" think-tankami i Białym Domem - firmy, np. "Searle"
            Rumsfelda, "Bechtel" powiązaną z Lockheedem i powszechnie
            bojkotowanym "Komitetem Wyzwolenia Iraku" CLI, w tym m.in. broni chemicznej,
            którą zagazowani zostali Kurdowie z amerykańskich helikopterów podczas
            wspólnie z Husseinem prowadzonej wojnie przeciw Iranowi...

            W.Blum z Departamentu Stanu US "Państwo zła" (The Rogue State)
            Milit. "interwencje" USA- 26 mln ofiar Irak, Izrael i pogwałcone rezolucje
            ONZ
            Zbrodnie ludobójstwa w Iraku armii USA (rząd USA nie uznaje
            Międzynarod.Tryb.Karnego)
            Grom w Iraku. Horror bycia "wyzwalanym" wbrew własnej woli. Grom w Iraku. A
            kto stoi przy kasie?
            Ilość ofiar okupanta i samobójstwa. Tabu rządu i rządowych tub propagandowych,
            GW i Rzeczp.
            Nagroda korupcji dziennikarskiej im.A.Michnika "Michnik Roku" Kat.Goebbels -
            nom. B.Węglarczyk, Gaz.Wyb.
            "Brutalna gęba US - 6 twarzy imperializmu" drTabako "Źródła i przyczyny
            wojny w Iraku" (pl, rtf) Prof.M.Dobrosielski,
            "The US Decalogue - 10 reasons of the war" (eng, rtf) dr
            B.K.Jaszczuk "Ameryka oszalała" Prof.J.le Carre, MI6

            "Wyzwalanie" ropy naftowej poprzez rzeź i wojenne zbrodnie spod kontroli
            dawnego współpracownika CIA, Husseina
            Amnesty, Red Cross: Mimo zapewnień Pentagonu o "chirurgicznej precyzji"
            ataków, liczba ofiar jest wyjątkowo wysoka.
            Jeżeli chodzi o spustoszenia wojenne, USA wielokrotnie prześcignęły swego
            dawnego współpracownika z CIA, Husseina (od zamachu stanu zainicjowanego przez
            CIA w 1959r., potem w 1968r., poprzez wspólnie prowadzoną wojnę z Iranem - po
            stłumienie pod egidą Pentagonu powstania ludowego w 1991r.). USA są
            odpowiedzialne za 1,5-3 mln ofiar sankcji.


            "Operation Iraq Liberation" Project - designed & executed by CFR, Lockheed-
            Martin, Exxon-Mobil & the gang of the "willing"



            Jednego tylko dnia, 5.4. zginęło niemal tylu Irakijczyków, co Kurdów w
            Halabdży;

            37.137 cywili (liczba ta wciąż rośnie)

            łącznie - ok. kilkadziesiąt tysięcy młodych
            chłopców - irackich żołnierzy (eng,rtf)

            a ok.20 000 osób jest krytycznie rannych po
            bombach rozpryskowych, wiele - w agonii.
            1000 osób umiera tygodniowo

            na skutek ran postrzałowych, chorób spowodowanych pozogą wojenną, zatruć
            brudna wodą, szoku pourazowego, poronień itd. (Amerykanie zniszczyli celowo
            oprócz elektrowni także ujęcia wody). Na skutek sanckji w szpitalach brak było
            leków przeciwbólowych, podczas bombardowań większość operacji dokonywano bez
            środków znieczulających.USA zbojkotowały planowaną w Genewie konferencję na
            temat humanitarnej ochrony ludności w przypadku podjęcia działań wojennych.
            Zobacz: Bilans wojny (dane ze szpitali)

            USA, wprowadzając zasadę wojny prewencyjnej (strasząc posiadaniem przez Irak
            BMR, której nie znaleziono) ewidentnie pogwałciły prawo międzynarodowe. Dumne
            z hańbiącego zwycięstwa w tej wojnie Dawida z Goliatem, której wynik był od
            poczatku przesądzony, będą pomijać jak zawsze w swym triumfalizmie fakt, że
            zmasakrowano ok.37 000 cywili i kilkadziesiąt tysięcy irackich żołnierzy.
            Upojone zwyciestwem (napierw Kabul - teraz Bagdad) ciągle "nienasycone
            Imperium" może zaatakować za kilka miesięcy nową ofiarę...

            To nie fotomontaż. Autentyczne zdjęcie znad lotniskowca US Army(IA).
            "M
          • Gość: Irakijczycy Irakijczycy w Polsce: gdzie są polscy intelektuali IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:50
            www.irak.pl
            Film T. Suskiego "Najsilniejszy" o morderczej polityce zagranicznej USA,
            polskim ruchu antywojennym i Bajacie Sulimanie, Irakijczyku mieszkającym w
            Polsce, przewodniczącym Stowarzyszenia Irakijczyków w Polsce, działającym w
            Inicjatywie STOP Wojnie z m.in. z M.Wieczorkowskim (członkiem zarządu Amnesty
            Int. Polska).
            Bajat Suliman: "Ja już jestem trochę Polakiem. Jeśli będzie jakaś groźba wobec
            Polaków, to pierwszy będę walczył przeciw temu. Bush - Kowboj, robi napad w
            biały dzień. Chodzi mu tylko o ropę iracką, bo to szansa na kontrolowanie
            rozwoju świata. Ale to wstyd i hańba przekupywać różne kraje, żeby były
            przeciwko Irakowi.

            Amerykanie mówią, że Husajn ma broń. Ale przez 8 lat tej broni nie znaleźli?
            Mają taką technikę satelitarną, że mogą policzyć wszystkie szczury na pustyni,
            a nie znaleźli broni? Amerykanie mówią, że Husajn jest dyktatorem. A całymi
            latami, jak go USA (i Polska) wspierały, żeby walczył z Iranem - to nie był
            dyktatorem? Można to było rozwiązać delikatnie, dyplomatycznie, tak jak w
            Polsce - przecież u was też była dyktatura. Przez to amerykańskie embargo
            ludzie mrą jak muchy. Każda choroba - wątroba, nerki, serce - to śmierć, bo
            nie ma lekarstw. Możemy sprzedawać ropę za żywność, ale jest to dyktat i w
            dużej mierze oszustwo. Ludzie piją brudną wodę, bo przez embargo nie można
            kupić chloru. Posłuchaj, tu biali ludzie, Europejczycy, śpiewają, żeby nie
            było wojny. 80% ludzkości nie chce tej wojny. Trzeba pokazać Amerykanom, że
            nie tędy droga. Gdyby chcieli komuś dać wolność, to robiliby to w sposób
            cywilizowany, a nie jak u dzikich Mongołów. Wojna nigdy nie jest rozwiązaniem.
            A na pewno wówczas, gdy jest to wojna wyłącznie o naftę".

            'Kwesta' Busha w Poznaniu 1. 06. 2003
            W piątek w Poznaniu osoby przebrane za Kwaśniewskiego i Busha kwestowały pod
            hasłem: Wakacje w Iraku!!! Potrzebujemy 30 mln. dolarów!!! Rozdawano ulotki o
            następującej teści:

            Panie i Panowie!
            Prezydent Kwaśniewski i Bush ogłaszają wielką kwestę, której celem jest
            zebranie 30 mln. dolarów na ekspedycję polskich żołnierzy do Iraku. To
            wyjątkowa okazja, aby nasze społeczeństwo mogło wesprzeć okupację tego
            egzotycznego kraju. Od 1968 roku nie mieliśmy takiej sposobności. Operacja
            naszych wojsk będzie przeżyciem niepowtarzalnym i zakończy się z pewnością
            sukcesem, bowiem przeprowadzą ją doświadczeni polscy generałowie, dobrze
            jeszcze pamiętający Praską Wiosnę.

            Polskie tanki nad Wełtawą.... a już można było przypuszczać, że "to se ne
            wrati". W czasach globalizacji pojawiły się nowe możliwości i polskie wojska
            nie będą musiały stacjonować nad jakimś zatrutym mazutem czeskim kanałem.
            Rozległe lądy nad Tygrysem i Eufratem czekają na naszych bohaterów. Słońce,
            muzułmańskie dziewczęta i ropa naftowa. Czy trzeba czegoś więcej?!

            Jako naród raczej niezasobny w pieniądze znowu mamy okazję wesprzeć naszych
            bogatych przyjaciół z Ameryki. Pielęgniarki, nauczyciele, lekarze z pewnością
            zrozumieją, kiedy trzeba im będzie poczekać na swoje pensje. Sam Prezydent
            Bush zresztą pofatygował się do Polski, aby wspomóc naszą kwestę. Nie możemy
            go zawieść.

            Obywatelu! Polaku! - nie szczędź grosza na tę egzotyczną przygodę wojenną.
            Szczególnie apelujemy do młodzieży - i ty młody przyjacielu możesz w
            przyszłości wstąpić do armii, podróżować po nieznanych, egzotycznych,
            ekscytujących krajach, spotykać niezwykłych ludzi i ich zabijać. To naprawdę
            dużo lepsze od paint-balla.


            OPERACJA "IRACKA WOLNOŚĆ" - maj 2003





            Tym galeonem barykady
            Planetę ognia opływamy
            Nic nie widzący nie widoczni
            Przejrzyste cienie dni

            W popiołu plusz się zapadamy
            W który zmieniły się pokłady
            Niebo się coraz wyżej wznosi
            Okręt nabiera krwi

            Map popalonych czarne ptaki
            Krążą dokoła gniazd bocianich
            Z których nikt nie zawoła ziemia
            By zerwać nas ze snu

            Inne dziś nas prowadzą znaki
            My już dla świata niewidzialni
            I jeden tylko zbudzi hejnał
            Żelazne kule głów

            Tubylec się perłami poci tam
            Gdzie zielona i głęboka
            Rzeka, wśród palm leniwie gada
            Że nadpływamy my

            Niosący w darze huk i pocisk
            Śmierć niezawodną w mgnieniu oka
            Z którego cała nam wypadła
            Planeta - grudka krwi

          • Gość: www.irak.pl "Ameryka oszalała" Le Carre, pisarz, agent MI6 IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:53
            www.irak.pl
            "Zamach ten oznacza, że nasz kraj musi zapomnieć o dawniejszych swobodach
            obywatelskich i zebrać siły do długiego marszu. Ale nie lękajcie się! Konflikt
            ten z pewnością nam się przysłuży, ku naszej wiekszej chwale. Mimo iż to
            zdarzenie legitymizuje mój kontrowersyjny status i zmusza do ślepego
            posłuszeństwa wobec wszelkich żadań władzy, zapewniam, że nasze służby
            specjalne z tą tragedią nie miały nic wspólnego.

            Oczywiście, iż ludzie nie chcą wojny. To zrozumiałe. Ale mimo wszystko, to
            przywódcy państwa określają politykę. Pociągnięcie ludzi za sobą jest prostą
            sprawą, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z parlamentem, demokracją,
            dyktaturą faszystowską czy dyktaturą komunistyczną. Głosując czy nie, ludzie
            mogą być zawsze sprowadzeni do roli wykonawców rozkazów przywódców. To łatwe.
            Wszystko, co musisz zrobić, to powiedzieć im, że są atakowani i potępić
            pacyfistów za brak patriotyzmu oraz wystawianie swego kraju na
            niebezpieczeństwo. To działa tak samo w każdym kraju."
            Herman Goering, dowódca Luftwaffe, na procesie norymberskim 1946

            Warszawa 1939 - Bagdad 2003 Monstrualne porównanie

            Precedensy to rzecz niebezpieczna. Oto budowla, symbol potęgi wielkiego
            narodu, została zburzona przez "terrorystów". Prezydent natychmiast podpisał
            ustawę w sprawie "ochrony narodu i państwa", przewidującą m.in. dokonywanie
            masowych aresztowań. Oświadczył, że ma dowody na to, iż "terroryści"
            zamierzają zaatakować kraj, burzyć "budynki rządowe, muzea i zakłady
            produkcyjne". Ustawa ta zezwoliła też wybranemu przywódcy narodu dokonać dwu
            brutalnych okupacji innych krajów i oświadczyć
            potem, że "przybyliśmy do tych krajów nie jako tyrani, lecz jako wyzwoliciele".

            Budynkiem publicznym zniszczonym przez "terrorystów" był Reichstag. "Akt
            ustawodawczy", który umożliwił zburzenie ustawodawstwa chroniącego prawa
            człowieka, został podpisany przez Hindenburga. "Dowodu" na istnienie spisku
            terrorystycznego dostarczył rząd pruski. Wybranym przywódcą, który obwieścił,
            że "wyzwala" Austrię, był Adolf Hitler. Oczywiście jest to paralela
            monstrualna. Bulwersująca, dziwna i z historycznego punktu widzenia bardzo
            przesadna. Przynajmniej taką miejmy nadzieję.
            ROBERT FISK – dziennikarz, laureat prestiżowych nagród, znawca Bliskiego
            Wschodu

            Po wojnie w Iraku w szpitalach nie ma możliwości przeprowadzania wielu
            operacji, brakuje środów przeciwbólowych i opatrunków. Elektrownie i ujęcia
            wody zostały przez Pentagon z premedytacją zniszczone. Rząd USA dokonuje
            gangsterskich “polowań” zamiast Husajna postawić przed sądem, gdyż sam również
            musiałby być wówczas sądzony za wyniesienie go przez CIA w coup d'etat do
            władzy w 1959 i 1968r., wieloletnie dozbrajanie, sponsorowanie i pomoc w
            słumieniu powstania szyitów w 1991r..
            Rząd USA decyduje o wyrokach śmierci dla członków byłej irackiej
            administracji. Amnesty Int. alarmuje, że jeńcy wojenni są torturowani i
            przetrzymywani w nieludzkich warunkach. Przedstawicieli demokratycznie
            wybranych władz aresztuje się i więzi się tuż po wyborach. Do sprzeciwiających
            się temu pokojowych manifestantów wojska USA otwierają ogień. Pozostali,
            gotowi przyjąć nowy ład, mają wypełniać posłusznie rozkazy amerykańskich władz
            okupacyjnych. Tymczasem ropa naftowa jest wydajnie rabowana jest przez
            koncerny powiązane z rządem USA w przyznanych sobie arbitralnie kontraktach.
            Nie ma wolnej prasy, wielu wydawców aresztowano. Prawdziwa demokracja w Iraku –
            to zagrożenie dla interesów USA i marionetkowego rządu; pierwsza ustawa
            nakazywałaby opuszczenie
            kraju przez okupanta.

            John le Carre – znany pisarz, znawca służb specjalnych (emer. profesor w
            Eaton, oficer MI 5) - uważa, że Ameryka obecnie przeżywa jedną z najgorszych
            fal szaleństwa - gorszego niż maccarthyzm czy też najazd na Kubę w Bay of
            Pigs, a na dłuższą metę prawdopodobnie bardziej katastrofalnego dla USA niż
            wojna w Wietnamie. Jednoczesna globalna walka z terroryzmem Al-Kaidy i podbój
            terytorialny Iraku wykluczają się wzajemnie i prowadzą do katastrofy.

            Amerykańska plutokracja naftowo-zbrojeniowa atakuje – “think-tanki” CFR, AEI,
            PNAC, CPS, CLI
            Według Carre wojna była od dawna planowana przez naftowe lobby w porozumieniu
            z kontrolującą prasę ekstremistyczną prosyjonistyczną grupą nacisku. Motyw
            zysku firm naftowych blisko związanych z Białym Domem jest nie do pominięcia.
            Plany grabieży irackich pól naftowych były przygotowane znacznie wcześniej niż
            atak na WTC. Bush może przetrwać dzieki obecnej fali nastrojów patriotycznych,
            gdyż musiałby stanąć przed sądem pod zarzutem oszustwa w wyborach
            prezydenckich, wyjaśniać sprawy gigantycznych malwersacji kompanii handlowych,
            bronić otwarcie interesów najbogatszych Amerykanów i wyrażać swoją pogardę dla
            nędzy na świecie, swych jednostronnych naruszeń traktatów międzynarodowych i
            nie uznawania haskiego Trybunału Karnego, czy wymogów ochrony środowiska
            (protokół z Kioto). Wszystkie te trudności Busha znikły z powodu ataku na Nowy
            Jork. John le Carre uważa za jedno z najbardziej perfidnych oszustw historii
            przeniesienie przez rząd Busha winy za tragedię World Trade Center z Osamy bin
            Ladena na Saddama Husajna. Amerykański prezydent nadal cieszy się wysokim
            poparciem wśród mieszkańców USA. Są oni arogancko poddawani zastraszeniu i
            dezinformacji w taktyce propagandy wojny z terrorem i jednoczenie trzymani w
            niewiedzy. Właśnie ta ignorancja tłumów może dać Bushowi szansę wygrania
            następnych wyborów. W mediach zależnych od przemysłu zbrojeniowego wykluczona
            jest wolna dyskusja, jak to dobitnie tego dowodzą ostre represje wobec BBC .

            Irak nie zagrażał ani swoim sąsiadom, ani Stanom Zjednoczonym, ani Wielkiej
            Brytanii. Mimo to był celem ataku, gdyż posiada największe na świecie (po
            Arabii Saud.) złoża ropy naftowej (11-25%), a zasoby US (3%) błyskawicznie się
            kończą (także z uwagi na kryzys w Wenezueli oraz gwałtownie pogarszające się
            stosunki z Arabią Saudyjską). Pola naftowe mogą obecnie być bezproblemowo
            zagrabione przez USA i Izrael. Gdyby nie utrudniony dostęp po 1991do ropy,
            wieloletni współpracownik CIA, Saddam Husajn mógłby spokojnie stosować nadal
            swe okrutne metody rządzenia, tak jak to czynią sojusznicy USA - Arabia
            Saudyjska, Pakistan, Turcja, Birma czy Egipt. Sprawa tyrańskich rządów nie
            odgrywa roli w obecnym wojskowym lub terrorystycznym zagrożeniu USA czy
            Izraela. Stawką w tej wojnie jest wyłącznie uzyskanie hegemonii politycznej na
            Bliskim Wschodzie, a dzięki kontroli nad limitem wydobycia ropy naftowej na
            drugim po Arabii Saudyjskiej złożu i zablokowaniu płatności w euro (wbrew
            decyzji OPEC i Iraku z 2000r.) - próba wyciągnięcia USA ze stagnacji
            gospodarczej. Chodzi o wzrost potencjału ekonomicznego USA poprzez możliwość
            ustalania cen ropy w petrodolarach.

            Senior Bush, były szef CIA, przejął fortunę pochodzącą z handlu z hitlerowskim
            koncernem chemicznym IG Farben od swego ojca, Precotta. Bush Jr latach 1978-84
            zasiadał w zarządzie Arbusto Energy/Bush Exploration Oil Co.; w latach 1986-90
            był zarządcą Harken Oil Co., wiceprezydent USA Dick Cheney w latach 1995-2000
            był zarządcą Halliburton Oil Co.; Condolezza Rice w latach 1991-2000 zasiadała
            w zarządzie firmy Chevron Oil Co., która nazwała jej nazwiskiem
            transoceaniczny statek do przewozu nafty. Według le Carre ci ludzie wiedzą,
            jak cenić pola naftowe Iraku. D.Rumsfeld 20 lat temu przyczynił się do
            wzmocnienia reżimu Husseina dostarczając broń chemiczną i biologiczną ze swej
            firmy „Searle” Chem. Firmy prowadzone przez Busha seniora i juniora wraz z
            ojcem Ben Ladena, bratem Ben Ladena oraz samym Osamą Ben Ladenem to
            m.in.: "Carlyle", "Arbusto", "Unocal" (również z Karzaiem).

            Według le Carre'a, najbardziej obrzydliwy w przygotowywaniu kampanii przeciw
            Irakowi jest aspekt religijny sprawy i włączanie w nią religijnych s
    • Gość: www.irak.pl Kissinger o Kurdach: nie mylić op. specjalnych z chary IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:10
      www.irak.pl
      Irakijczycy chcą samostanowienia, jak my w roku 1939.
      "Swietlany" rząd USA popierał Husseina przez dziesiątki lat,
      przy dokładnie tej samej na jego temat wiedzy, co obecnie.
      Zb. Brzeziński jest ojcem chrzestnym AlQUaidy (zob. foto na
      stronie www.irak.pl z Ben Ladenem )Lista karteli USA
      dozbrajających HUsseina do roku 1991 na stronie).
      Nie jesteśmy ani pacyfistami, ani lewakami.
      Uważamy, że nie można popierać krwawej inwazji dla grabieży ropy
      naftowej przeprowadzonej przez wieloletnich sponsorów HUsseina,
      z branży naftowej i zbrojeniowej, zasiadających w Białym Domu.
      Polska okupacje przerabiała. Pisarze polscy - pszy wojny -
      milczą.
      Sprawa Halabdzy tez nie jest taka prosta, jak chciałaby tego
      propaganda neokonserwatystów z Białego Domu "Masakra ta dowodzi,
      iż świat powinien był wcześniej wystąpić przeciwko prezydentowi
      Sadda mowi Husajnowi" - powiedział Powell nad masowym grobem
      irackich Kurdów. Nie wspomniał jednak o wsparciu militarnym
      Pentagonu dla Husajna do 1991r., długo po Halabdży, jak również
      o tym, że Husajn bynajmniej nie "zagazował swoich ludzi" podczas
      wojny USA i Iraku z Iranem. Siła amerykańskich agencji PR w
      sprawie wojny: jak Masakrę w Halabdży zamieniono w prowojenny
      materiał propagandowy, podczas gdy Pentagon i firmy US (m.in.
      Searle Rumsfelda) sprzedawały broń Irakowi (na podst. art. w New
      York Times) W 1988 roku masakra w Halabdży nie wzbudziła
      protestów społeczności międzynarodowej. Przyjmowano wówczas, że
      tragedia była "szkodą uboczną" działań wojennych, skutkiem
      błędnego manipulowania gazami bojowymi przez oddziały irańskie.
      W styczniu 2003 roku Stephen C. Pelletiere, który stał na czele
      tamtej komisji śledczej Pentagonu - b. profesor Army War College
      i analityk polityczny C.I.A w sprawach Iraku - na łamach New
      York Times oburzał się, że przebieg masakry w Halabdży ciągle
      traktuje się jak oczywistość. Według niego kurdyjski dramat był
      zbrodnią wojenną, najprawdopodobniej popełnioną przez
      naciskanych Irańczyków, a nie iracką zbrodnią przeciwko
      ludzkości: śledztwo wykazało, że "w żadnym przypadku" nie
      chodziło o rozmyślne mordowanie ludności cywilnej. Prawdą jest,
      że Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony: oficjalnie
      Irak i nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem
      Izraela: "Irangate"). Pentagon doskonale znał zasoby broni
      chemicznych Saddama Husajna, gdyż był jego gorliwym
      zaopatrzeniowcem (wąglik, VX, itp.). Okazjonalnie - przed
      nalotami - sprawa Halabdży jest używana przez służby
      propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko Irakowi, ale - kiedy
      przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii w Halabdży może
      jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku. Więcej Kurdowie byli
      wytruci podczas wojny z Iranem pod egidą i za pomocą gazów
      chemicznych USA. Oto fragment raportu komisji senackiej USA z
      1994r: "U.S. Chemical and Biological Warfare-Related Dual Use
      Exports to Iraq and their Possible Impact on the Health
      Consequences of the Persian Gulf War". Więcej Cynizm USA wobec
      Kurdów; Halabdża - udział USA, Iranu; Kto sprzedawał gazy
      chemiczne dla Iraku ? Pentaogn, firmy amerykańskie,
      m.in. "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12
      000 stron raportu irackiego, podając do ONZ tylko 8000 stron -
      USA censors Iraq Report. Więcej Die Tageszeitung podaje listę
      korporacji US, które zaopatrywały Irak w broń (nuclear,
      chemical, biological, and missile technology, prior to 1991);
      U.S. corporations involved... A - nuclear K - chemical B -
      biological R - rockets (missiles) Więcej Solidarność z
      oszukanymi Kurdami Islamic Republic continued to fight and to
      prosecute the Kurds of Iran, resulting in the death of over
      40,000 Kurds and the destruction of at least 350 of their
      villages więcej na stronie www.irak.pl Kurdowie Cynizm Ameryki
      najlepiej obrazuje sprawa kurdyjska. Na początku lat
      siedemdziesiątych, kiedy w Iranie rządził wielki przyjaciel
      Waszyngtonu - szach, Amerykanie finansowali irackich Kurdów,
      walczących o autonomię. Celem Ameryki była stałe
      destabilizowanie Iraku oraz niedopuszczenie do współpracy
      irańsko - kurdyjskiej. Dlatego nie na rękę było im także
      zwycięstwo Kurdów. W 1975 r. biznes naftowy doprowadził do
      zbliżenia Iraku z Iranem, który wraz z Ameryką opuścił Kurdów.
      Siły kurdyjskie zostały zdziesiątkowane, setki liderów
      rozstrzelanych. Kissinger pytany o tę sprawę w Kongresie
      odpowiedział: "Nie należy mylić akcji specjalnych z misjami
      charytatywnymi". Turcy wkroczą do Iraku? 11. 09. 2003 Minister
      spraw zagranicznych Turcji Abdullah Gul stwierdził, że nastąpił
      postęp w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi dotyczących wysłania
      wojsk tureckich do Iraku. Stwierdził ednocześnie, że Ankara jest
      zaniepokojona becnością w Iraku rebeliantów z tureckiego
      Krdystanu raz negatywnym stosunkiem miejscowych Kurdów obec
      Turcji.
      www.irak.pl
    • Gość: www.irak.pl Michnik w www.cfr.org i CLI pod egidą CIA i Becht Exx IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:11
      www.irak.pl
      US próbowały podłożyć BMR w Iraku, ale operacja się nie
      powiodła, na skutek "friendly-fire" - emeryt.płk US. Tę
      informację przekazała Nelda Rogers - a 28-year veteran debriefer
      for the Defense Department. Sami wojskowi są oburzeni
      działaniami rządu USA - związanego z przemysłem naftowym i
      zbrojeniowym.
      Z kolei Mazen Dana został z premedytacjš zastrzelony, gdyż
      nieopatrznie był �wiadkiem, jak żołnierze USA zakopujš swych
      zmarłych kolegów w dużym zbiorowym grobie (liczba ofiar jest
      dużo wyższa od podawanej oficjalnie). Następnego dnia miał już
      wracać do Palestyny. Tak się umiera za ropę dla UNOCALU Busha i
      EXXON-MOBILU Rockefellera.T ak umierają: żołnierze,
      dziennikarze, a przede wszystkim - masowo - irackie dzieci.
      "WETERANI USA PRZECIW WOJNIE W IRAKU" oraz "BRING THEM HOME NOW"
      Oto oświadczenie i lista wojskowych USA sprzeciwiających się
      agresji na Irak i okupacji Veterans Call to Conscience (htm)
      W USA aktywnie przeciw okupacji działają organizacje weteranów,
      jak również rodziców żołnierzy "Zabierzcie ich z Iraku do
      domu!".

      Domagają się natychmiastowego powrotu swych dzieci z Iraku i
      ukarania Busha za doprowadzenie do niesprawiedliwej wojny
      prowadzonej w imię kontroli nad zasobami naftowymi na podstawie
      kłamliwych "dowodów" o niebezpieczeństwie ze strony Husseina,
      byłego współpracownika CIA, dozbrajanego przez Pentagon nawet po
      1991r (nie mówiąc o Halabdzy: podczas wojny z Iranem USA
      wspierały Husseina i dostarczały gazy bojowe; Kissinger Assoc. -
      Bremer, IRAQ-gate, "Searle" Rumsfelda, Bechtel, itd.) - były na
      ten temat przesłuchania w Kongresie, ale niestety Mc Neill,
      który prowadził śledztwo zginął podczas ataku na WTC, a kluczowe
      dokumenty uległy zniszczeniu.
      Te zasoby broni biologicznej i chemicznej "made by USA" były
      zniszczone całkowicie do 1998r. podczas inspekcji ONZ (Scott
      Ritter), w których licznie reprezentowani byli specjaliści CIA.
      O braku zagrożenia ze strony Iraku doskonale wiedziały wszystkie
      agencje wywiadowcze - w tym MI6, CIA i Mossad.

      Pomimo starannego przygotowania się do operacji, polscy dowódcy
      wojskowi nie kryją przed żołnierzami i opinią publiczną, że jest
      ona ryzykowna i niebezpieczna. Wskazują na groźbę ew. wybuchu
      powstania arabskiego, w czasie którego wszyscy żołnierze - bez
      względu na rasę, czy narodowość - będą traktowani jako
      okupanci. "Misja Kompromitacja" - Reportaż z "Polskiej strefy"
      Polska na celowniku. Polacy, obudźcie się póki czas!
      Nie zgadzajcie się na wyjazd okupacyjny do Iraku.
      Pchać się po łupy łatwo. Powrócić trudniej !!! Irakijczycy
      walczą przeciw bezprawnej okupacji, nie wspomagajmy jako
      Hilfspolizei amerykańskiego agresora.

      Amerykanie wciąż nazywają powstańców "siepaczami" Saddama
      lub "zbrodniczymi elementami" (jak onegdaj Goebbels powstańców
      AK). Propagandowe bzdury o "tchórzliwych terrorystach,
      niedobitkach Saddama" wymagają weryfikacji.

      Smutna konstatacja w rocznicę powstania warszawskiego - niedawno
      walczący z hitlerowskim najeźdzcą polski żołnierz sam stał się
      agresorem i okupantem w brudnej i kłamliwej korporacyjnej
      wojnie - Busha i jego gangu szefów zbrojeniowo-naftowych karteli
      niedawno jeszcze współpracujących z Hitlerem (Exxon-Stand.Oil).
      Wokół nich na potrzeby propagandy i dezinformacji zatrudnia się
      pseudo-intelektualistów, skorumpowanych byłych członków
      administracji państwowej - ultra-prawicowych prosyjonistycznych
      propagandzistów , w tzw. "trustach mózgów", m.in. CFR, AEI,
      PNAC, CPS, CLI, NAI i in., w których "mają zaszczyt doradzać"
      Balcerowicz, Geremek, Michnik, Suchocka, Onyszkiewicz - u boku
      H. Kissingera, notorycznego zbrodniarza wojennego.
      (PAP) - Minister obrony Węgier Ferenc Juhasz zapowiedział w
      piątek, że oddziały węgierskie wycofają się z Iraku, jeśli
      dojdzie w tym kraju do wojny na pełną skalę. Liczący 300
      żołnierzy węgierski pododdział wejdzie w skład dowodzonej przez
      Polskę wielonarodowej dywizji sił stabilizacyjnych.

      "Uważamy, że decyzja o wycofaniu leży w naszej narodowej gestii,
      bez względu na to, jak zdecydują w takiej sytuacji inne kraje.
      Nie jedziemy tam na wojnę i nie chcemy wysyłać bohaterów" -
      oświadczył Juhasz. Minister przypomniał, że w pobliżu miasta Al
      Hilla, gdzie 60-osobowa jednostka węgierskich żołnierzy
      przygotowuje obóz na przybycie kolejnych oddziałów węgierskich,
      słychać już odgłosy eksplodujących pocisków moździerzowych.
      Przy całym smutku i współczuciu dla rodzin 16 zmarłych
      pracowników ONZ - nie wolno zapomnieć o proporcjach dramatów,
      jakie się rozegrały oraz roli mediów przy komentowaniu tych
      zdarzeń.

      10 000 zabitych cywili, do 60 000 zmasakrowanych żołnierzy
      irackich - najczęściej młodych chłopców, 20 000 krytycznie
      rannych cywili (także po bombach kasetonowych), pozostawionych w
      zdewastowanych szpitalach bez środków przeciwbólowych, bez wody,
      tysiące narażonych na nowotwory i śmierć w najbliższych latach
      od depleted uranium, 1,5 mln ofiar sankcji,
      300 000 ofiar cywilnych wojny w Zatoce Perskiej (masowe groby
      obecnie odkrywane pochodzą właśnie z 1991r. po prowokacji
      kuwejckiej ze strony USA - i po stłumieniu powstania 1991 pod
      egidą seniora Busha; sprawy mają się niemal 180 stopni odwrotnie
      od oficjalnej wersji US), 45 000 cywili w Afganistanie (do dzis
      notabene nie ma dowodów, kto stał za zamachami) - jakże daleko
      Husseinowi do tych liczb spowodowanych przez USA ofiar. Tych
      dramatów media nie tylko nie nagłaśniają, ale wręcz - je
      zatajają. Informacji nie znajdziemy ani w nagłówkach ani na
      ostatnich stronach gazet.

      Wywołaniem bezprawnej wojny, w której ginie tylu ludzi dla
      uwolnienia ropy naftowej od dawnego współpracownika CIA - nie
      powstrzyma się terroryzmu - wrecz odwrotnie.
      CYTAT TYGODNIA: "Pierwsza wojna w Z.Perskiej powołała al-Qaedę
      do życia. Druga wojna będzie dla niej prawdziwym zastrzykiem
      wzmacniającym." -
      S.Simon, b.ekspert Białego Domu do walki z terroryzmem.
      Zobacz foto: Ben Laden i Zbigniew Brzeziński, lata 80-te

      Rola ONZ w opinii krajów arabskich (jak i wielu III świata) jest
      kontrowersyjna: często przekupywana i ulegająca szantażom
      gospodarczym ze strony USA (Kosowo, Timor, Ruanda, Kambodża,
      Chile i Pinochet, sankcje w Iraku) przychodzi po zniszczeniach
      spowodowanych przez imperialną politykę USA, by firmom i bankom
      ułatwiać maksymalny wyzysk. Ale i tak jest to jedyna istniejąca
      na razie organizacja mogąca potencjalnie przeciwstawić się
      unilateralnej, imperialistycznej polityce gangu psychopatycznych
      nafciarzy z Białego Domu. Do niedawna publicyści Gazety
      Wyborczej (głównie pan Unger i Warszawski), w TVP1 Zb.Lewicki,
      itd. domagali się niemal rozwiązania ONZ-u. Oficjalnie
      wypowiadała się tak CFR (w której Michnik jest w Advisory
      Board).
      Zołnierze, wracajcie! To brudna wojna Exxonu-Mobilu!

      Przeczytajcie trochę ksiązek historycznych, zachodnich badaczy.
      W Polsce ich nie znajdziecie, bo jesteśmy potrzebni jako mieso
      armatnie.
      A Michnika w CFR sprawdźcie na ich oficjalnej stronie -
      www.cfr.org i Com. Liberation Iraq w towarzystwie zbrojeniówki.
      Linki na stronie
      www.irak.pl
    • Gość: www.irak.pl Rumsfeld z firmy Searle dostarczał gazy chemiczne Irak IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:13
      www.irak.pl
      Psy wojny - pisarze polscu milczą.
      Donald Rumsfeld z firmy Searle dostarczającej gazy chemiczne do
      Iraku, b. doradca seniora Busha w latach 90-tych, skutecznie
      blokował rezolucję ONZ nakazującą zbadanie i ukaranie winnych w
      sprawie masakry w Halabdży. Administracji USA nie obchodził
      wówczas los Kurdów, zagazowanie bronią dostarczaną masowo przez
      amerykańskie koncerny obydwu stronom konfliktu i ostrzeliwanie z
      amerykańskich helikopterów sprzedanych Husseinowi na mocy
      państwowych kontraktów. Nadal nie ma pewności, czy gaz w
      Halabdży nie został użyty przez stronę irańską (trwała wojna z
      Iranem, w której USA były sojusznikiem Husseina, PELLETIERE, b.
      oficer CIA).

      Stany Zjednoczone zbroiły wówczas obie strony: oficjalnie Irak i
      nieoficjalnie Iran (za pośrednictwem Izraela: "Irangate").
      Pentagon doskonale znał zasoby broni chemicznych Saddama
      Husajna, gdyż był jego gorliwym zaopatrzeniowcem (wąglik, VX,
      itp.). Okazjonalnie - przed nalotami - sprawa Halabdży jest
      używana przez służby propagandowe rządu amerykańskiego przeciwko
      Irakowi, ale - kiedy przyjdzie godzina Iranu - przebieg tragedii
      w Halabdży może jeszcze nabrać zupełnie innego wydźwięku. Więcej

      Kurdowie byli wytruci podczas wojny z Iranem pod egidą i za
      pomocą gazów chemicznych USA. Oto fragment raportu komisji
      senackiej USA z 1994r: "U.S. Chemical and Biological Warfare-
      Related Dual Use Exports to Iraq and their Possible Impact on
      the Health Consequences of the Persian Gulf War". Więcej

      Cynizm USA wobec Kurdów; Halabdża - udział USA, Iranu; Kto
      sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku ? Pentaogn, firmy
      amerykańskie, m.in. "SEARLE" Donalda Rumsfelda; dlatego USA
      ocenzurowało 12 000 stron raportu irackiego, podając do ONZ
      tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report. Więcej

      Die Tageszeitung podaje listę korporacji US, które zaopatrywały
      Irak w broń (nuclear, chemical, biological, and missile
      technology, prior to 1991); U.S. corporations involved...
      A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles)
      Więcej U.S. corporations involved...
      A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles)

      1) Honeywell (R,K)
      2) Spektra Physics (K)
      3) Semetex (R)
      4) TI Coating (A,K)
      5) UNISYS (A,K)
      6) Sperry Corp. (R,K)
      7) Tektronix (R,A)
      8) Rockwell )(K)
      9) Leybold Vacuum Systems (A)
      10) Finnigan-MAT-US (A)
      11) Hewlett Packard (A.R,K)
      12) Dupont (A)
      13) Eastman Kodak (R)
      14) American Type Culture Collection (B)
      15) Alcolac International (C)
      16) Consarc (A)
      17) Carl Zeis -U.Ss (K)
      18) Cerberus (LTD) (A)
      19) Electronic Associates (R)
      20) International Computer Systems
      21) Bechtel (K)
      22) EZ Logic Data Systems Inc. (R)
      23) Canberra Industries Inc. (A)
      24) Axel Electronics Inc. (A)

      Additionally - nearly 50 subsidiaries of foreign enterprises
      whose arms co-operation. Ministries for defense, energy, trade,
      and agriculture, as well as the foremost U.S. nuclear weapons
      laboratories at Lawrence Livermore.
      Los Alamos, and Sandia, are designated as suppliers for the
      Iraqi arms programs for A, B, and C-weapons as well as for
      rockets.
      This list doesn't include governmental and quasi-governmental
      agencies that gave technology to Iraq, including the Pentagon,
      Lawrence Livermore Laboratories, Sandia Labs, Los Alamos, and
      the Centers for Disease Control. Source: Die Tageszeitung
      (Berlin daily newspaper)

      Wiele z tych firm ma uczestniczyć tym razem w "odbudowie"
      zbombardowanego Iraku i "uszkodzonych" rafinerii.
      Celowo niszczono elektrownie i ujecia wody - tak jak w 1991r. -
      to "stara dobra metoda" strategiczna w każdej niemal wojnie.

      W 1991 r. Senior Bush podburzał do powstania
      przeciw Husseinowi; gdy okazało sie, że jest to ludowy ruch
      szyicki, a nie rewolucja "pałacowa",
      Bush zezwolił Husseinowi na użycie helikopterów,
      doskonale zdając sobie sprawę, jaka się szykuje
      masakra.
      Amerykanie nie pomogli wówczas powstańcom,
      tylko zezwolili na rzeź, bojąc się próżni politycznej
      i dojścia do głosu szyitów. To znane sprawy,
      nie ma w tych informacjach niczego "anty-amerykańskiego".

      Po prostu kawałek historii - wystarczy trochę poczytać
      Choćby Declassified Documents samej CIA...
    • Gość: www.irak.pl Michnik w CFR Exxona i CLI pod egidą CIA i Bechtel IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:19
      www.irak.pl
      Psy wojny - pisarze polscy milczą nt agresji na Irak.
      Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA
      (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i
      samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa
      uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start
      Busha j. w wyborach), wiceprezydent Dick Cheney (Halliburton) z otwartym
      procesem o oszustwa w ww. firmie, i "ciała doradcze": Henry Kissinger,
      zbrodniarz wojenny, były członek SS (doradca Unocalu, CFR),
      David Rockefeller, honorowy szef wpływowej "Council of Foreign Relations" -
      Rady Stosunków Zagranicznych, CFR, która splamiła się od 1921 wieloma
      zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. agencji prasowej Reuters i AP oraz
      Exxonu i kilkuset "podległych" firm (w Europie - Esso, czyli dawny Standard
      Oil, w czasie II wojny światowej w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy
      Niemieckiej, gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz,
      obecnie podzielonym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.) mają "żywotne" interesy w
      Iraku.

      USA i W. Brytania jako państwa okupacyjne otrzymały na mocy rezolucji ONZ
      bezprecedensową kontrolę nad iracką ropą naftową, której zasoby ustępują
      wielkością tylko złożom w Arabii Saudyjskiej. Amerykanie i Brytyjczycy będą
      też w dużym stopniu, choć w porozumieniu z przejściową administracją iracką,
      decydować o tym, jak wydać irackie miliardy dolarów potrzebne na odbudowę.

      Baronom naftowym i zbrojeniowym ulokowanym w Białym Domu, Pentagonie i
      wpływowych "trustach mózgów" nigdy nie chodziło o "wyzwalanie ludności", ani
      irackiej, ani kurdyjskiej, co mieli okazję wiele razy w krwawy sposób
      udowadniać: od obsadzenia Husseina przez CIA w zamachu stanu z 1968r., poprzez
      dostarczanie broni masowego rażenia zarówno Iranowi (IranContras), jak i
      Irakowi (m.in. Rumsfeld poprzez firmę "Searle") - przed i po zagazowaniu ok.
      5000 Kurdów w Halabdży ,gdy w trakcie wojny iracko-irańskiej gazy bojowe były
      użyte przez obie strony konfliktu ("testowane" przez amerykańskie koncerny),aż
      po brutalne stłumienie powstania ludowego wraz z Husseinem w 17-tu (poza
      Bagdadem) prowincjach w 1991r., kiedy wytworzyła się próżnia polityczna, a w
      Bagdadzie nie doszło do przewrotu "pałacowego". Na ulotkach zrzucanych obecnie
      przez CIA napis głosił: "Tym razem Was nie zdradzimy".
      Współzbrodniarze - niedawni sponsorzy Husseina z korporacji militarno-
      petrochemicznych wracają po prostu na miejse zbrodni, bo w bandyckich napadach
      nie zdobyli jeszcze całkowitej geopolitycznej kontroli nad złożami oraz
      maksymalnych profitów z wojny.

      Usilnie wmawiane opinii publicznej kłamstwo (a i casus belli zarazem!) o
      związkach Ben Ladena z Husseinem każe przypomnieć o istnieniu jedynego
      takiego "łącznika", amerykańskiego zresztą: obydwaj byli wspierani latami
      przez CIA i rząd USA, m.in.również za pośrednictwem obecnego "konsula" Iraku,
      Paula Bremera, bliskiego współpracownika Henry Kissingera, zbrodniarza
      wojennego, którego notabene nikt - ani jego kraju - jakoś nie proponuje
      bombardować, choć ma na sumieniu setki razy więcej ofiar niż Hussein od 1959r.
      wspierany przez CIA. Rumsfeld powrócił do Iraku, by zniszczyć dyktatora,
      którego wykreował 20 lat temu. Miliony niewinnych ludzi w Iraku zapłaciło za
      cyniczną politykę rządu USA (od ok. 1968 r.) w Iraku najwyższą cenę.

      Jeśli mowa o "wyzwalaniu", o którym cynicznie zapewnia ekipa Busha, to
      wyłącznie - ropy naftowej. A jeśli trzymać sie najnowszej, zbudowanej przez
      nafciarzy z Białego Domu naprędce - gdy ani rusz nie dało się znaleźć broni
      masowego rażenia - teorii o "wyzwalaniu" ludności - to od dawnego agenta,
      wyniesionego do władzy w coup d'etat przez CIA, Saddama Husseina, któremu rząd
      USA (m.in. Rumsfeld z firmy "Searle" i Bush senior) dostarczał broń chemiczną
      przed, podczas i po masakrze w Halabdży jako sojusznik w wojnie z Iranem, a w
      1991r. pomógł z helikopterów krwawo stłumić powstanie ludowe w 17 prowincjach,
      gdy wytworzyła się próżnia polityczna...
      Geremek i Michnik w "Committee for the Liberation of Iraq", którego
      przewodniczącym jest Bruce P. Jackson, były wiceprezydent Lockheeda Martina

      Balcerowicz, Onyszkiewicz i Suchocka w think-tanku korporacyjnym, "New
      Atlantic Initiative" gdzie szefem 'International Advisory Board' jest
      zbrodniarz wojenny, Henry Kissinger.
      (Polecamy w BBC World wtrząsający program: "Steve Bradshaw investigates
      the 'neo-conservatives'" - reportaż o niewielkiej, skrajnie prawicowej i
      prosyjonistycznej grupie neokonserwatystów, nie wybranej w wyborach
      demokratycznych, o której krytycy mówią, że przejęła władze w Białym Domu.

      Z wieloma z nich wpspółpracują w think-tankach ("trustach mózgów")
      m.in.Michnik, Geremek, Onyszkiewicz, Suchocka, Balcerowicz, nie informując o
      samym fakcie (ani o szczegółach) polskiego społeczeństwa.
      www.irak.pl
        • Gość: www.irak.pl Krew iracka na rękach sponsorów Nike, MIchnika w C IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:35
          Jak pisze "Jerusalem Post" (której nb. właścicielem jest Richard Perle z
          administracji waszyngtońskiej): oto spełnia się sen - przeprowadzenie
          rurociągu do Hajfy pozwoli na kontrolę wydobycia ropy naftowej, ustalanie jej
          cen na giełdach światowych, korzystną sprzedaż do USA oraz zmniejszy koszta
          energetyczne Izraela o 25%. Nie pada jedno słowo o "wyzwalaniu" Irakijczyków
          czy ew. zagrożeniu BMR ze strony Husseina.

          37.137 ofiar cywilnych, do 90 000 żołnierzy irackich (przeważnie młodych
          poborowych), 20 000 krytycznie rannych po napalmie, bombach kasetonowych,
          dziesiątki tysięcy napromieniowanych Depleted Uranium
          Zobacz: Bilans wojny www.irak.pl

          Aby uzyskać szerokie poparcie w "wojnie z terroryzmem", Bush dał Putinowi
          wolną rękę w Czeczenii. Wojna z Irakiem oznacza więc więcej ofiar w Czeczenii.

          Żydzi rezygnują z obywatelstwa izraelskiego w proteście przeciw agresywnej
          polityce Izraela

          Imperium USA podobne do rzymskiego + mini-imperium izraelskie
          Kto naprawdę wygrał wojnę? Uri Avnery
          Uri Avnery jest centrolewicowym, izraelskiem dziennikarzem. Jest członkiem
          izraelskiego stowarzyszenia Gush Shalom (www.gush-shalom.org), grupującego
          zwolenników pokoju opartego na dekolonizacji i sprawiedliwości. Poniższy
          artykuł został opublikowany przez amerykańskie pismo Counterpunch 12 kwietnia
          2003 roku.
          Paul Wolfowitz, Manifestacja pro-izraelska w Waszyngtonie, kwiecień 2002.
          Modnie jest teraz mówić o tym jak będzie wyglądać "nazajutrz". Ale pomówmy o
          tym jaka będzie najbliższa noc. Po zakończeniu wojny w Iraku, świat stanie
          wobec dwóch decydujących faktów: po pierwsze miażdżąca przewaga amerykańskich
          broni może wygrać z każdym narodem na świecie, choćby najbardziej walecznym;
          po drugie niewielka grupa, która wymyśliła tę wojnę - sojusz fundamentalistów
          chrześcijańskich z żydowskimi neokonserwatystami - wygrała jeszcze więcej, bo
          będzie teraz kontrolować Waszyngton właściwie bez ograniczeń.

          Kombinacja tych dwóch faktów stanowi teraz największe niebezpieczeństwo dla
          świata i szczególnie dla Bliskiego Wschodu, narodów arabskich i przyszłości
          Izraela. Ów sojusz jest wrogiem pokojowych rozwiązań, wrogiem arabskich
          rządów, narodu palestyńskiego i izraelskiego obozu pokoju.

          Ta grupa nie marzy tylko o stworzeniu imperium amerykańskiego podobnego do
          imperium rzymskiego, ale też o mini-imperium izraelskim, pod kontrolą
          skrajnej, nacjonalistycznej prawicy i kolonistów. Chce zmiany rządów we
          wszystkich krajach arabskich.
          Stworzy nieustanny chaos w całym regionie, chaos o nieprzewidzialnych
          konsekwencjach. Jej mentalny świat jest mieszaniną ideologicznego oszołomienia
          z brudnymi materialistycznymi interesami, amerykańskiego patriotyzmu i
          prawicowego syjonizmu. To niebezpieczna mikstura. Jest w niej coś z ducha
          Ariela Szalona, człowieka, który zawsze miał gigantyczne plany zmiany całości
          regionu, mieszankę twórczej wyobraźni (sic), zwykłego szowinizmu i prymitywnej
          wiary w brutalną siłę. Kto wygrał?
          Grupa neokonserwatystów. Grupa zwarta, prawie wszyscy jej członkowie są
          Żydami. Trzyma kluczowe stanowiska w administracji Busha jak też w ciałach
          doradczych, które odgrywają ważną rolę w formułowaniu polityki amerykańskiej w
          rządzie i artykułach redakcyjnych najbardziej wpływowych gazet. Przez wiele
          lat była to grupa marginalna, która radykalizowała prawicę we wszystkich
          dziedzinach. Walczyła między innymi przeciwko legalnemu przerywaniu ciąży,
          homoseksualistom i pornografii. Kiedy Beniamin Netaniahu objął władzę w
          Izraelu poradziła mu walkę z Arabami.

          Jej wielka chwila nadeszła wraz z zawaleniem się WTC. Amerykańska publiczność
          i politycy byli w szoku, kompletnie zdezorientowani, niezdolni do zrozumienia
          zmienionego świata.
          Neokonserwatyści byli jedyną grupą, która miała gotowe wytłumaczenie i nawet
          rozwiązanie. Już w dziewięć dni po. William Bristol (syn założyciela grupy
          Irvinga Kristola) opublikował "List otwarty do prezydenta Busha",
          wyjaśniający, że nie wystarczy zniszczyć siatkę Ossamy ben Ladena, że trzeba
          też "pozbawić władzy Saddama Husajna" i "ukarać" Syrię i Iran za popieranie
          libańskiego Hezbollahu.
          List opublikowano w Weekly Strandart, piśmie założonym przez Kristola za
          pieniądze ultraprawicowego magnata prasowego Ruperta Murdocha, który "oferował
          dla sprawy" 10 milionów dolarów. Podpisało go 41 najbardziej wpływowych
          neokonserwatystów jak Norman Podhoretz, Żyd niegdyś lewicowy, który stał się
          ikoną skrajnej prawicy, wydawca prestiżowego Encounter Magazine, Frank Gaffney
          z Center for Security Studies, Robert Kagan, również z Weekly Standard,
          Charles Krauthammer z Washington Post i oczywiście Richard Perle.

          Perle jest tu postacią kluczową. Do niedawna był szefem Defence Policy Board
          amerykańskiego departamentu obrony, do którego należą też Elliot Cohen i Devon
          Cross. Perle jest też dyrektorem izraelskiego Jerusalem Post, własności
          skrajnej, syjonistycznej prawicy. Jest kluczowym członkiem wpływowej grupy
          skrajnej prawicy American Enterprise Institute. Niedawno musiał zrezygnować ze
          swej posady w Pentagonie gdy ujawniono, że pewna prywatna korporacja obiecała
          mu milion dolarów za korzyści z jego wpływu na rząd.

          Ten list był faktycznie początkiem wojny w Iraku. Został bardzo dobrze
          przyjęty przez administrację Busha, w której członkowie grupy zajmowali już
          decydujące posady. Paul Wolfowitz, ojciec wojny, jest numerem dwa departamentu
          obrony, w którym inny przyjaciel Perle?a Douglas Feith, kieruje Pentagon
          Planning Board. John Bolton jest podsekretarzem w departamencie stanu. Elliot
          Abrams, odpowiedzialny za Bliski Wschód w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego,
          był osobiście zamieszany w skandal Irangate (amerykańska broń dostarczna
          Iranowi za pośrednictwem Izraela w zamian za pieniądze z kokainy, którymi za
          swoją broń płacili contras w Nikaragui).

          Główny bohater tamtej afery, pułkownik Oliver North jest członkiem Jewish
          Institute for Natonal Security Affair (JINSA), głównej organizacji wpływów
          żydowskich w Stanach Zjednoczonych, tak jak Michael Ledeen, inny bohater
          skandalu. Ledeen promuje wojnę totalną, nie tylko przeciwko Irakowi, ale też
          przeciwko innym wrogom Izraela Iranowi, Syrii, Arabii Saudyjskiej i Autonomii
          Palestyńskiej.
          Dov Zakhein jest audytorem Pentagonu. Większość tych ludzi, wraz z
          wiceprezydentem Dickiem Cheneyem i sekretarzem obrony Donaldem Rumsfeldem,
          jest zrzeszona w Project for the New American Century (Projekt na rzecz Nowego
          Amerykańskiego Wieku), który opublikował swój program w 2002 roku "utrzymania
          i rozszerzenia Amerykańskiego Pokoju", który oznacza kontrolę całej planety.

          Meyrav Wurmser (Meyrav to teraz bardzo modne imię w Izraelu) jest dyrektorką
          Center for Middle East Policy w Hudson Institute. Pisze do Jeruzalem Post i
          jest współzałożycielką izraelskiego MEMRI (Middle East Media Research
          Institute), który był autorem fałszerstw w irackim raporcie Tony?ego Blaira
          (skandal z lutego tego roku) i jest (według Guardiana) agendą Mossadu. Mąż
          Meyrav, David Wurmser, jest szefem Badań Bliskowschodnich w American
          Enterprise Institute Perle?a.

          Do grupy należy też Dennis Ross, który przez lata zajmował się "procesem
          pokojowym" z ramienia administracji Stanów Zjednoczonych. We wszystkich
          ważniejszych miediach są ludzie związani z grupą, jak William Safire z New
          York Times, człowiek kompletnie zahipnotyzowany przez Sharona, czy Charles
          Krauthammer z Washington Post. Inny przyjaciel Perle?a Robert Bradley jest
          wydawcą Wall Street Journal. Przemówienia Busha czy Cheneya wydają się
          pochodzić prosto z ust Sharona gdyż ich redaktorzy Joseph Shattan, Mathew
          Scully i John McConnel to neokonserwatyści, tak jak dyrektor gabinetu Cheneya
          Lewis Libby. Olbrzymi wpływ tej w większości żydowskiej grupy wywodzi się ze
          ścisłego sojuszu z chrześcijańskimi fundamentalistami ze skrajnej prawicy,
          którzy kontrolują Partię Republikańską. Głów
    • Gość: www.irak.pl 37 700 cywili, do 90tys żołnierzy, 20 000 rannych IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:22
      Pisarze polscy - psy wojny milczą.
      www.irak.pl
      OFIARY TERRORYZMU PAŃSTWOWEGO USA - "Operacja Iracka Wolność" 2003 -
      "Poszukiwanie" broni masowego rażenia (zniszczonej całkowicie do 1998r. przez
      ekipy ONZ) za pomocą rażenia BMR (lub podobną do BMR) bronią.

      "Analitycy zgadzają się wszyscy co do tego, że dziesiątki tysięcy żołnierzy
      irackich zostało zabitych, od 2000 do 3000 w ciągu jednego dnia w Bagdadzie.
      To zwycięstwo wygląda na strzelanie do kaczek ... Tysiące umrą w następnych
      latach w wyniku ran i używania broni z zubożonym uranem... A ile osób umrze w
      wyniku wybuchu bomb kasetonowych rzuconych masowo na obszarach miejskich..."

      Bitwa w Nadżaf: "Po jednej fali przychodziła następna, oni wychodzili po kolei
      z jednej fabryki i biegali ku nas z karabinami AK-47 w rękach i wszyscy po
      kolei byli zabici od razu. Nasz komendant powiedział: 'to niesprawiedliwe, to
      wariactwo. Uderzmy przynajmniej jednym razem naszym lotnictwem i likwidujmy
      ich od razu' ... Ja nie mam lepszych słów, żeby określić to co odczuwam, ale
      czuję się prawie odpowiedzialny za tę rzeź. Myśmy zmasakrowali masę ludzi i
      zastanawiam się, ilu wśrod nich było niewinnych. Teraz nie jesteśmy już tacy
      dumni z siebie. Myśmy wygrali, ale za jaką cenę... ?"
      Kawaleria na czołgach: Podpułkownik Woody Radcliff


      6 letnia dziewczynka zabita w swym łóżeczku. Jej ośmioletnia siostrzyczka też
      zginęła w ten sam sposób.




      Nieznane dotąd typy obrażeń - rany po nowych rodzajach broni nie nadają się
      leczenia



      "Mała niebieska cieżarówka jechała w naszym kierunku. Oddano trzy strzały
      w jej kierunku, żeby się zatrzymała. Samochód dalej jeździł, ale się wycofał i
      schował za budynkiem. Marines strzelali
      do niego... Zabito dwoch mężczyzn i jedna kobietę. Drugi samochód chce
      przejechać. To samo. Pasażerowie zabici od razu. Stary dziadek przechodzi z
      laską na chodniku.
      Oni go tez zabijają.
      Ja widziałem już tyle wojen i wiem, że każda wojna jest brudna i że cywile
      stają się zawsze pierwszymi ofiarami wojny.
      Ale zabijać w ten sposób, to absurd."
      Laurent Van der Stock, fotograf "integrowany do wojsk inwazyjnych"

      "Naszym zadaniem jest zachowanie bogactwa kultury, dziedzictwa, zasobów i
      potencjału irackiego narodu" - US Brig.Gen.V.Brooks, Centcom 26.3.2003

      "Świat, szczegolnie ten kochajacy pokoj, jest daleki od poznania prawdziwej
      liczby ofiar amerykanskiej agresji Iraku wsrod naszej ludnosci cywilnej.
      Aczkolwiek zdajemy sobie sprawe, ze w Iraku dzialaly rozne organizacje (np
      www.irakbodycount.net ), ktore robily co mogly, aby dokladnie policzyc ilosc
      ofiar smiertelnych wsrod cywilow, jednak dotarcie do tych miejsc, gdzie smierc
      sie wydarzyla bylo duza przeszkoda w tych wysilkach. (. . .)

      Jako główny koordynator Irackiej Partii Wolnosci, poprosilem nasza kwatere
      glowna w Iraku do zbadania tej sprawy i podanie dokladnej ilosci ofiar wsrod
      ludnosci cywilnej zabitych w czasie inwazji Iraku. Po ponad pieciu tygodniach
      intensywnych i dogłębnych badań przeprowadzonych przez setki członków naszej
      partii, na terenie wszystkich wsi, miast i miasteczek, wlaczajac w to niektore
      tereny pustynne itp, z wyjatkiem rejonow zamieszkalych przez Kurdow, po
      przeprowadzeniu setek wywiadow z grabarzami, lekarzami w szpitalach i zwyklymi
      ludzmi, mozemy podac liczbe zabitych osob cywilnych siegajaca 37.137. W
      liczbie tej nie mieszczą sią członkowie milicji, oddzialów samoobrony czy
      Fadainow Husseina.

      Liczba zabitych cywili, w rozbiciu na 14 dystryktow (bez irackiego
      Kurdystanu), przedstawia sie nastepujaco:

      Baghdad 6103
      Mosul 2009
      Basrah 6734
      Nasiriyah 3581
      Diwaniyah 1567
      Kut 2494
      Hillah 3552
      Karbala (including Najaf) 2263
      Samawah 659
      Amarah 2741
      Ramadi 2172
      Kerkuk 861
      Diyalah 604
      Tikrit 1797

      Powyższe dane dotycza zabitych osob cywilnych od poczatku inwazji Iraku w
      marcu b.r do polowy czerwca (wlłączając w to zabitych po upadku rezimu
      Husseina i zabitych pomylkowo w potyczkach pomiedzy zolnierzami amerykanskimi,
      a irackim ruchem oporu).

      Z powodu braku połączen telefonicznych w Iraku (z wyjatkiem rejonow
      zamieszkałych przez Kurdów) nasza kwatera główna w Bagdadzie starała sie
      wyslac mi wyczerpujacy i szczegolowy raport przy pomocy faksu z Al-Sulaymaniya
      (rejon kurdyjski). Osoba wiozaca ten raport zostala jednak zatrzymana przez
      kurdyjskich "peszmarga ", ktorzy ja przeszukali i skonfiskowali raport.
      Nastepnie osoba ta zostala przekazana w rece Amerykanow i od tego czasu slad
      po niej zaginal.

      Ten przypadek dowodzi, ze armia amerykanska nie chce pozwolić, aby prawda o
      ofiarach wśród ludnosci cywilnej wyszła na jaw (...) " (Dr Mohammed Al-Obaidi)

      Gdyby nie protesty antywojenne, które skupiły uwagę całej światowej opinii
      publicznej, liczba ofiar cywilnych (blisko 37 000) obecnie byłaby znacznie
      większa. Ponadto zginęło najprawdopodobniej do 90 000 żołnierzy, po prostu
      bohatersko broniących swe matki i żony przed amerykańskim agresorem. Bilans
      ofiar jest zatrważający . Liczba ofiar cywilnych w stos. do całkowitej nie
      była tak wysoka od czasów Wietnamu - ocenia Red Cross.

      OFIARY TERRORYZMU PAŃSTWOWEGO USA w Iraku od 1991r.

      Ok.200-300 tys. ofiar cywilnych w wyniku wojny w 1991 r.

      ok.1,5-3 mln ofiar cywilnych na skutek chorób, braku wody pitnej,
      zanieczyszczenia uranem oraz sankcji

      1,5-3 mln osób (gł.dzieci) zmarło na skutek embarga na leki (wymuszonego na
      ONZ przez USA); zubożony uran zebrał żniwo tysięcy zmarłych na choroby
      nowotworowe i tysięcy monstrualnie zdeformowanych płodów.

      Wojna w Iraku w 1991r. była najbardziej krwawą masakrą w historii (notabene -
      również prowokacją US; prawdziwa wersja zdarzeń dopiero teraz wychodzi na
      jaw). Celem rakiet było dosłownie każde ujęcie wody w tym pustynnym kraju i
      każdy magazyn zbożowy. Powojenna polityka USA wobec Iraku była wielokrotnie
      surowsza niż wobec Niemiec czy Japonii po 1945r i nosi cechy eksterminacji
      narodu irackiego. Raport ONZ ocenia liczbę ludności cywilnej zmarłej w wyniku
      braku wody pitnej, lekarstw obłożonych embargiem i chorobami wywołanymi
      wskutek użycia bomb zawierających uran, na co najmniej 1 mln, z czego 1/2 to
      dzieci do lat 5. Szczytem ironii jest fakt, że broń biologiczna - pretekst
      najnowszej awantury - przekazała Husseinowi administracjaReagana w ramach
      wsparcia wojny z Iranem Chommeiniego.

      Depleted uranium, napalm, bomby kasetonowe użyte przez Pentagon w Iraku

      Napalm, bomby rozpryskowe, zubożony uran, "małe" bomby nuklearne - w
      służbie "demokracji"

      Amerykanie przyznają się do użycia w Iraku napalmu 2003-08-09

      Przedstawiciel Pentagonu potwierdził, iż USA użyły w trakcie wojny z Irakiem
      bomb zapalających, podobnych do bomb napalmowych. typu Mark 77. Wypełnione są
      one substancją o konsystencji "błota", która rozrzucana jest poprzez wybuch na
      dużym obszarze. Przy zetknięciu z ciałem człowieka powoduje bolesne i trudne
      do wyleczenia oparzenia. "Generałowie kochają napalm, gdyż ma wielkie
      znaczenie psychologiczne" - powiedział pułkownik Randolph Alles, cytowany
      przez "San Diego Union-Tribune". Bomby te zostały przez Amerykanów użyte w co
      najmniej w trzech wypadkach: koło miasta Safwan, niedaleko granicy z Kuwejtem
      i w ataku na dwa mosty, na północy, w czasie ofensywy na Bagdad.

      "Zbombardowaliśmy napalmem okolice obu mostów. Niestety byli tam ludzie. Można
      było ich zobaczyć na wideo. To byli iraccy żołnierze. Trzeba przyznać, iż to
      niezbyt miły sposób śmierci" - pułkownik Alles, "San Diego Union-
      Tribune". "Żal mi wszystkich, którzy tam są" sierżant Marines, Herald
      ST. "Mówiliśmy im żeby się poddali". "Ciała leżały wszędzie" - zameldował
      przez radio amerykański oficer.

      Żołnierze byli wspierani przez samoloty marynarki wojennej, które zrzuciły
      40000 funtów materiałów wybuchowych i napalmu. Napalm i 40000p mat.wybuch.
      Pierwsi męczennicy Iraku

      USA nie podpisały konwencji o zbrojen
    • Gość: www.irak.pl Bush z Unocalu,Rockefeller z Exxonu, Michnik w CFR IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:24
      Nafciarz Bush i Rockefeller z Exxonu-Mobilu pragną szczęscia Irakijczyków.
      Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA
      (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i
      samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa
      uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start
      Busha j. w wyborach), wiceprezydent Dick Cheney (Halliburton) z otwartym
      procesem o oszustwa w ww. firmie,
      i "ciała doradcze": Henry Kissinger, zbrodniarz wojenny, były członek SS
      (doradca Unocalu, CFR),
      David Rockefeller, honorowy szef wpływowej "Council of Foreign Relations" -
      Rady Stosunków Zagranicznych, CFR, która splamiła się od 1921 wieloma
      zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. agencji prasowej Reuters i AP oraz
      Exxonu i kilkuset "podległych" firm (w Europie - Esso, czyli dawny Standard
      Oil, w czasie II wojny światowej w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy
      Niemieckiej, gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz,
      obecnie podzielonym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.) mają "żywotne" interesy w
      Iraku. USA i W. Brytania jako państwa okupacyjne otrzymały na mocy rezolucji
      ONZ bezprecedensową kontrolę nad iracką ropą naftową, której zasoby ustępują
      wielkością tylko złożom w Arabii Saudyjskiej. Amerykanie i Brytyjczycy będą
      też w dużym stopniu, choć w porozumieniu z przejściową administracją iracką,
      decydować o tym, jak wydać irackie miliardy dolarów potrzebne na odbudowę.

      Baronom naftowym i zbrojeniowym ulokowanym w Białym Domu, Pentagonie i
      wpływowych "trustach mózgów" nigdy nie chodziło o "wyzwalanie ludności", ani
      irackiej, ani kurdyjskiej, co mieli okazję wiele razy w krwawy sposób
      udowadniać:
      od obsadzenia Husseina przez CIA w zamachu stanu z 1968r., poprzez
      dostarczanie broni masowego rażenia zarówno Iranowi (IranContras), jak i
      Irakowi (m.in. Rumsfeld poprzez firmę "Searle") - przed i po zagazowaniu ok.
      5000 Kurdów w Halabdży ,gdy w trakcie wojny iracko-irańskiej gazy bojowe były
      użyte przez obie strony konfliktu ("testowane" przez amerykańskie koncerny),aż
      po brutalne stłumienie powstania ludowego wraz z Husseinem w 17-tu (poza
      Bagdadem) prowincjach w 1991r., kiedy wytworzyła się próżnia polityczna, a w
      Bagdadzie nie doszło do przewrotu "pałacowego". Na ulotkach zrzucanych obecnie
      przez CIA napis głosił: "Tym razem Was nie zdradzimy".
      Współzbrodniarze - niedawni sponsorzy Husseina z korporacji militarno-
      petrochemicznych wracają po prostu na miejse zbrodni, bo w bandyckich napadach
      nie zdobyli jeszcze całkowitej geopolitycznej kontroli nad złożami oraz
      maksymalnych profitów z wojny.

      Usilnie wmawiane opinii publicznej kłamstwo (a i casus belli zarazem!) o
      związkach Ben Ladena z Husseinem każe przypomnieć o istnieniu jedynego
      takiego "łącznika", amerykańskiego zresztą: obydwaj byli wspierani latami
      przez CIA i rząd USA, m.in.również za pośrednictwem obecnego "konsula" Iraku,
      Paula Bremera, bliskiego współpracownika Henry Kissingera, zbrodniarza
      wojennego, którego notabene nikt - ani jego kraju - jakoś nie proponuje
      bombardować, choć ma na sumieniu setki razy więcej ofiar niż Hussein od 1959r.
      wspierany przez CIA. Rumsfeld powrócił do Iraku, by zniszczyć dyktatora,
      którego wykreował 20 lat temu. Miliony niewinnych ludzi w Iraku zapłaciło za
      cyniczną politykę rządu USA (od ok. 1968 r.) w Iraku najwyższą cenę.

      Jeśli mowa o "wyzwalaniu", o którym cynicznie zapewnia ekipa Busha, to
      wyłącznie - ropy naftowej. A jeśli trzymać sie najnowszej, zbudowanej przez
      nafciarzy z Białego Domu naprędce - gdy ani rusz nie dało się znaleźć broni
      masowego rażenia - teorii o "wyzwalaniu" ludności - to od dawnego agenta,
      wyniesionego do władzy w coup d'etat przez CIA, Saddama Husseina, któremu rząd
      USA (m.in. Rumsfeld z firmy "Searle" i Bush senior) dostarczał broń chemiczną
      przed, podczas i po masakrze w Halabdży jako sojusznik w wojnie z Iranem, a w
      1991r. pomógł z helikopterów krwawo stłumić powstanie ludowe w 17 prowincjach,
      gdy wytworzyła się próżnia polityczna...
      Geremek i Michnik w "Committee for the Liberation of Iraq", którego
      przewodniczącym jest Bruce P. Jackson, były wiceprezydent Lockheeda Martina

      Balcerowicz, Onyszkiewicz i Suchocka w think-tanku korporacyjnym, "New
      Atlantic Initiative" gdzie szefem 'International Advisory Board' jest
      zbrodniarz wojenny, Henry Kissinger.
      (Polecamy w BBC World wtrząsający program: "Steve Bradshaw investigates
      the 'neo-conservatives'" - reportaż o niewielkiej, skrajnie prawicowej i
      prosyjonistycznej grupie neokonserwatystów, nie wybranej w wyborach
      demokratycznych, o której krytycy mówią, że przejęła władze w Białym Domu.
      Z wieloma z nich wpspółpracują w think-tankach ("trustach mózgów")
      m.in.Michnik, Geremek, Onyszkiewicz, Suchocka, Balcerowicz, nie informując o
      samym fakcie (ani o szczegółach) polskiego społeczeństwa.
      www.irak.pl
    • Gość: www.irak.pl Zamach w Nadżafie - Mossad.Poeci Psy wojny milczą IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:26
      Wg policji irackiej zamachu w meczecie nie dokonali Irakijczycy, lecz opłaceni
      przez CIA chłopcy - commandité - jak 9.11. (pakist. ISI), twierdzą zarówno
      szyici jak i sunnici. Piszą o tym liczne dzienniki egipskie(m.in.AL AHram),
      irańskie, libańskie. Podobny zamach na meczet miał miejsce 10 lat temu -
      zlecił go szef CIA, William CASEY (Bob Woodward, Wash.Time)www.irak.pl

      In another little episode, just ten years go this month, long forgotten by
      Americans, but still alive in the minds of thousands of Mideast peoples, our
      CIA's William Casey, attempting to murder Sheik Muhammed Fedlallah (spiritual
      leader of Lebanese Shiites), which a truck bomb placed outside a Beirut
      mosque, killed 81 innocent bystanders and injured hundreds. The Sheik escaped.
      In his carefully-researched 1987 book he reported Israeli agents had
      manufactured and set off that bomb for our CIA. The well-laundered funding for
      the disaster had been deposited in Casey's secret account by none other than
      the Saudi's Prince Bandar.

      Wówczas atak przygotowali agenci Mossadu wraz z agentami saudyjskimi (Al
      Quaida), od lat współpracujacymi poprzez Zb.Brzezińskiego w Afganistanie.
      Hussein był agentem CIA (jak Chalabi) wyniesionym w coup d'etat przez CIA w
      1959 a potem 1968 r.

      W swym ostatnim przemówieniu AJATULLAH BAKIR AL-HAKIM wzywał do jedności
      pomiędzy sunnitami i szyitami (BBC), a ich solidarność była właśnie
      największym zagrożeniem dla sił okupacyjnych; Rumsfeld również w ostrych
      słowach zapowiadał, że "nie dopuści do powstania 'państwa wyznaniowego' w
      Iraku na wzór irański". Szejk miał bliskie związki z Iranem (był
      przewodniczącym Najwyższego Zgromadzenia Rewolucji Islamskiej), a USA nadal
      planują atak prewencyjny na Iran.

      Dochodzi kwestia stłumienia powstania 1991 przez Husseina pod egidą seniora
      Busha (masowe groby obecnie odkrywane pochodzą właśnie z 1991r!) z powstania
      szyickiego, do którego nawoływał Bush, a potem widząc, że nie dokonała się
      rewolucja pałacowa, lecz powstanie ludowe - po wytworzeniu się próżni
      politycznej krwawo pozwolił słumić je Husseinowi, wiedząc doskonale ile
      pociągnie to za sobą ofiar. Działo się to po prowokacji kuwejckiej ze strony
      USA - sprawy mają się niemal 180 stopni odwrotnie od oficjalnej wersji US).

      Libański Wielki Ajatullah Sayyed Muhammad Hussein Fadlullah stwierdził, iż w
      świetle wszystkich ostatnich wydarzeń (włączając w to starcia pomiędzy
      sunnickimi Kurdami a szyickimi Turkmenami), podejrzewać należy iż siły
      amerykańskie chcą zrzucić winę za swą nieudolność w administrowaniu Irakiem na
      rzekome walki etniczne i doporowadzić do ich eskalacji, a także odwrócić uwagę
      od swych niepowodzeń poprzez danie światu czarno-białej odpowiedzi: "wszystko
      przez wojny religijne"; dlatego inspirują poprzez swych agentów konflikty
      religijne i etniczne. Ajatullah Fadlallah wezwał jednocześnie naród iracki do
      uświadomienia sobie tego spisku. Na znak protestu brat szejka Hakima wystapił
      z marionetkowej Rady Zarządzającej. Setki tysiący Irakijczyków demonstrują
      przeciwko okupantom, którzy nie potrafią zapewnić bezpieczeństwa. Żądają, by
      wojska agresora opuscily kraj jak najszybciej, zanim usuną je sami. W każdy
      piątek, sobotę, niedzielę kilkadziesiat tysięcy pokojowych demonstrantów
      maszeruje ulicami stolicy Iraku, nawołując do solidarności miedzy sunitami i
      szyitami w staraniach o usunięcie wojsk koalicji z terenu ich ojczyzny.

      Wojska USA rutynowo współdziałają z reżimową partią BAAS, od której miano
      rzekomo "uwalniać". Zamieszki wybuchają również na skutek protestów wobec
      obsadzania na stanowiskach urzedników z partii BAAS przez okupanta,
      unieważniania demokratycznie przeprowadzanych wyborów, a nawet aresztowania
      nowo wybranych irackich przedstawicieli władz. Vide: "USA wspierają się ludźmi
      Husseina. Amerykanie torturują gorzej od Husseina"(rtf)
      Ostatnio w Washington Post ukazał się artykuł o współpracy CIA z byłymi
      agentami służb specjalnych Husseina.

      31.08. Na demonstracji i pochodzie żałobnym w Nadżaf skupiło się ok.400 000
      osób; zarówno sunnici, jak i zwolennicy młodego szyickiego przywódcy Sadra,
      potępili stanowczo zamach, twierdząc, że nie mógł byc dziełem Irakijczyków,
      lecz agentów słuzb specjalnych CIA lub Mossadu. Wołano "Zemsta! Śmierć
      Ameryce! Śmierć Izraelowi!".
      Jak pisze "Jerusalem Post" (której nb. właścicielem jest Richard Perle z
      administracji waszyngtońskiej): oto spełnia się sen - przeprowadzenie
      rurociągu do Hajfy pozwoli na kontrolę wydobycia ropy naftowej, ustalanie jej
      cen na giełdach światowych, korzystną sprzedaż do USA oraz zmniejszy koszta
      energetyczne Izraela o 25%. Nie pada jedno słowo o "wyzwalaniu" Irakijczyków
      czy ew. zagrożeniu BMR ze strony Husseina.

      Aby uzyskać szerokie poparcie w "wojnie z terroryzmem", Bush dał Putinowi
      wolną rękę w Czeczenii. Wojna z Irakiem oznacza więc więcej ofiar w Czeczenii.
      9.11.- Wieloletnia współpraca Busha z Ben Ladenem na polu gospodarczym; a CIA -
      najpierw przeciw ZSRR, a potem w charakterze "intelligency asset"
      rozpętującym korzystną dla karteli "wojnę cywilizacji" - na polu strategicznym

      HRW: Husseina i jego sponsorów z rządu USA aktualnie sprawujących władzę
      wielokrotnie można było osądzić w Międzynarodowym Trybunale Karnym zamiast
      bombardować iracką ludność i okupować suwerenny kraj! Dysydenci iraccy na
      uchodźctwie przeciw "wyzwalaniu" Iraku za pomocą bombowców B2 i Tomahawków
      Jeden z wielu apeli i protestów z Iraku: Irakijczycy nie chcą tej wojny. Nie
      chcą być wyzwalani przez Amerykanów, i to poprzez naloty dywanowe! (PL, rtf)
      Kraje arabskie dawno dałyby same sobie radę z reżimami, gdyby nie zamachy
      stanu made by CIA, a potem wspieranie i dozbrajanie dyktatorów.
      ww.irak.pl
    • Gość: www.irak.pl Poeci iraccy o rzezi i współpracy USA z Husseinem IP: *.tele2.pl 05.10.03, 20:28
      Prof. Shaker Aziz: "Słyszałem, co się stało w muzeach, w bibliotekach, w
      szpitalach, w admnistracjach. ale mogę powiedziec że wlasnymi oczami widziałem
      jak wojska USA namawiali ludzie do plądrowania i do podpalenia Uniwersytetu
      Technologicznego w Bagdadzie. Co za chore ambicje geopolityczne, co za kultura
      nienawiści wobec wszystkiego, co arabskie i muzulmanskie, co za zachłanność do
      nafty i do rentownych kontraktow odbudowy. To właśnie pchało (US)-Amerykanow
      do tej orgii zniszczenia"

      May Muzzafar (iracka poetka): "To była agresja przeciwko cywilizacji. Niszcząc
      dziedzictwo Iraku, jego naród, jego architekturę, wysprzątnieto za jednym
      zamachem kilka tysiacleci kultury ludzkosci.

      Siły napastnicze najpotężniejszego kraju świata przeszły przez Oceany,
      deptali trupy dzieci, kobiet, młodych mezczyzn, starcow, używajac przy tym
      najbardziej rozwinietą technologię wojskowa żeby zdobyć irackie pola naftowe.
      Niestety, siły koalicji nie tylko zabiły i upokorzyły naród i kulture iracką,
      oni też uderzyli w cywilizację. Bo to co Irak stracił w tej wojnie, to
      dziedzictwo które należało do całej ludzkości"

      Wojna skierowana przeciwko Irakowi była postanowiona znacznie wcześniej; mało
      wspólnego miała z "humanitarną interwencją" i rzeczywistymi zagrożeniami USA
      poprzez iracką broń masowego rażenia, którą ekipy ONZ i CIA do 1998 całkowicie
      zniszczyły - chodziło o kontrolę w kluczowym strategicznym regionie nad ropą
      naftową i możliwośc regulowania jej cen w petrodolarach. Gdy Irak i OPEC w
      2000 r. zdecydowały o płatnosci za ropę w walucie euro - wówczas przewidywane
      30% straty finansowe popchnęły baronów naftowych ulokowanych w Białym Domu do
      wojny. USA zaatakowały Irak, ponieważ są tam największe na świecie (po Arabii
      Saudyjskiej) złoża ropy naftowej (11-25%), a zasoby US (3%) błyskawicznie się
      kończą (także z uwagi na kryzys w Wenezueli oraz gwałtownie pogarszające się
      stosunki z Arabią Saudyjską).

      Celem tej wojny nie było wprowadzenie demokracji w Iraku, lecz wyłącznie
      ekspansja i umocnienie hegemonii USA na Bliskim Wschodzie (głównie dla
      interesów bloku korporacji militarno-naftowych, powiązanych silnie z Białym
      Domem i Pentagonem), jak również - dzięki kontroli nad limitem wydobycia ropy
      naftowej na drugim pod wzgl. wielkości złożu i zablokowaniu płatności w euro
      (wbrew decyzji OPEC i Iraku z 2000r.) - próba wyciągnięcia USA ze stagnacji
      gospodarczej.

      4.06.2003 przyznał to z pełnym cynizmem Paul Wolfowitz, naczelny jastrząb
      Waszyngtonu, że uderzono na Irak wyłącznie dlatego, że "cały pływa w ropie", a
      argument o broni masowego rażenia był tylko "prawnym pretekstem":
      "Oil was the main reason for military action against Iraq, a leading White
      House hawk has claimed, confirming the worst fears of those opposed to the US-
      led war. The US deputy defence secretary, Wolfowitz - who has already
      undermined T.Blair's position over WMD by describing them as a "bureaucratic"
      excuse for war - has now gone further by claiming the real motive was that
      Iraq is 'swimming' in oil (Guardian)". Cimoszewicz dodał, że "finalnym celem
      polskich działań jest dostęp do irackich pól naftowych". Więcej

      Bush w maju br. podpisał dekret oddający całą iracka ropę pod swoją kontrolę i
      nie dopuszczający do jakichkolwiek w tej materii roszczeń prawnych: Bush signs
      executive order claiming Iraq oil for himself - Dyrektywa Nr 13303

      Wojna w Wietnamie zakończyła się haniebną porażką USA. W Iraku protegowani
      Busha podkradną przynajmniej trochę ropy naftowej. I to jest właściwie jedyny
      cel dla którego giną amerykańscy żołnierze, o czym zaświadcza powyższa dyr.Nr
      13303. Jim Vallette z Institute of Policy Studies: - "Iracka ropa naftowa
      została w efekcie tej dyrektywy w sposób jednostronny i bezwarunkowo oddana we
      władanie amerykańskich korporacji. "

      USA i W. Brytania jako państwa okupacyjne otrzymały na mocy rezolucji ONZ
      bezprecedensową kontrolę nad iracką ropą naftową, której zasoby ustępują
      wielkością tylko złożom w Arabii Saudyjskiej. Amerykanie i Brytyjczycy będą
      też w dużym stopniu, choć w porozumieniu z przejściową administracją iracką,
      decydować o tym, jak wydać irackie miliardy dolarów potrzebne na odbudowę. W
      Londynie przeszło 1000 firm budowlanych uczestniczyło w spotkaniu
      gigakoncernu "Bechtel", mającego związki ze światowym terroryzmem
      (sen.Waxmann), który otrzymał od rządu USA kontrakty na odbudowę Iraku warte
      680 mln dolarów i szuka obecnie podwykonawców. W Iraku panuje wciąż chaos i
      powojenne bezprawie, ale zagraniczni przedsiębiorcy obecni w Bagdadzie mówią,
      że prawdopodobne korzyści znacznie przeważają nad niebezpieczeństwami i
      że "ten kto się boi i czeka, znajdzie się na szarym końcu" (PAP).

      Tankowiec Ottoman Dignity rozpoczął załadunek irackiej ropy w tureckim
      terminalu naftowym w Ceyhan.

      27.9. USA i UK rozważają ustanowienie kary śmierci za sabotaż rurociągów
      (Times online).

      BP, Chevron-Texaco, Shell transportują nowo wydobytą ropę, z czego 75% trafia
      do USa. wydobywa się aktualnie ok.750 tys. baryłek dziennie, z planami do 2
      milionów pod koniec roku. Irakijczycy zostali pozbawieni możliwości
      decydowania o zawieraniu kontraktów (udział obcych karteli może wynosić w
      Iraku do 100%; nie podano, ile w przypadku przemysłu naftowego) (PAP). Połowa
      zysków z ropy naftowej ma iść rzekomo na "odbudowę" (choć samo w sobie to już
      jest grabieżą!, a i tak dotyczy tylko usprawnień mających ułatwić wywóz ropy) -
      powstaje jednak pytanie: kto zagarnie tę drugą połowę?

      Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior, były szef CIA
      (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z ojcem Ben Ladena i
      samym Osamą Ben Ladenem, jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa
      uratowało zatrudnienie Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start
      Busha j. w wyborach), wiceprezydent D.Cheney (Halliburton) z otwartym procesem
      o oszustwa w ww. firmie, i "ciała doradcze": H.Kissinger, zbrodniarz wojenny,
      były członek SS Hitlerjugend do 1938r. (doradca Unocalu, CFR), D.Rockefeller,
      honorowy szef wpływowej Council of Foreign Relations, która splamiła się od
      1921 wieloma zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. Reutersa, AP, Exxonu i
      kilkuset "podległych" firm (Esso, czyli dawny Standard Oil w fuzji handlowej z
      IG Farben Rzeszy Niemieckiej, gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B
      do Auschwitz, ponownie zdekartelizowanym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.)
      mają "żywotne" interesy w Iraku (oficj. biografie, Corpwatch)
    • Gość: Łukasz-Piekary Śląskie-Magiste Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.03, 20:46
      Czytałem przez wakacje jego bardzo ciekawą powieść "Rozmowy
      polskie latem roku 1983". Polecam bardzo, bo zawiera kilka
      mądrych stwierdzeń na temat naszego istnienia tu na ziemi, życia
      w Polsce. W fabule przeplata się również wiersz. Myślę, że
      zaciekawi nie tylko tych co interesują się polityką, bo wbrew
      tytułowi porusza sprawy szersze niż tylko relacje obywatela z
      państwem pod koniec stanu wojennego.
      • Gość: panfred Irak? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 21:05
        Monty Python, czy jak?
        Co ma piernik do lutownicy?
        Innymi słowy:
        W sprawie irackiej:
        Włoska firma Merloni, jeden z największych producentów sprzętu AGD pod markami
        Ariston i Indesit, ogłosiła, że jest gotowa wprowadzić na rynek "inteligentne"
        lodówki, pralki i piekarniki zdolne do komunikowania się z ich właścicielami.

        Wystarczy na wieku pralki położyć brudne ubrania, a ona odpowie (w okienku
        wyświetlacza), jaki program wybrać. Przedtem jednak oceni, czy dobrze
        przygotowaliśmy zestaw do prania. Ostrzeże nas np., że wśród białych rzeczy
        zaplątała się czarna skarpetka albo że nowe dżinsy pierwszy raz lepiej prac
        osobno, a nawet zauważy: włożyłeś tylko jedną cześć nowego kompletu, lepiej
        uprać je razem.

        Lodówka zapamięta terminy przydatności do spożycia wszystkich wkładanych do
        niej produktów i będzie nam wydawać dyspozycje, które z nich trzeba zjeść w
        pierwszej kolejności. Na życzenie poda ich wartości odżywcze, a nawet
        podpowie, co można z nich przyrządzić na kolację. Bałaganiarzy będzie upominać
        takim np. komunikatem: przełóż kurczaka do przegrody z mięsem. Podobnie z
        piekarnikiem, wystarczy zbliżyć opakowanego kurczaka, a urządzenie podpowie,
        jak go upiec.

        Jak to jest możliwe? Wszystko dzięki mikroukładom (chipom) umieszczonym w
        produktach i urządzeniach AGD porozumiewającym się ze sobą za pomocą fal
        radiowych. Te ukryte w ubraniach i na opakowaniach żywności spełniają rolę
        inteligentnych metek zawierających informacje o produkcie. Chipy zainstalowane
        w pralkach, lodówkach i piecykach działają natomiast jak antenki zdolne do
        odczytywania tych danych, które następnie przetwarzane są na komunikat dla
        użytkownika. Proste? Nie do końca. Problem polega na tym, że jak dotąd żaden
        producent ubrań czy żywności takich metek na swoich produktach nie umieszcza.
        Mimo to Merloni zapowiada pojawienie się inteligentnego sprzętu pod marką
        Ariston na polskim rynku już pod koniec przyszłego roku.

        Mam jeszcze sporo podobnych informacji, chcesz, irak.pl?
      • Gość: www.irak.pl Międzynar.Trybunał Karny - wojna w Iraku zbrodnią IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:12
        Moderatorem jest sprawiedliwość (dziejowa :)

        Wojna napastnicza przeciwko Irakowi w celu obaleniu rządu lub zniszczenia
        broni masowego rażenia stanowi znaczące przestępstwo wg prawa
        międzynarodowego. Już sama groźba użycia bezprawnej przemocy wyrażona przez
        USA lub wspierające je państwa jest naruszeniem Art. 2 cyf. 4 Karty Narodów
        Zjednoczonych [KNZ]. Dotyczy to w tym samym stopniu bezprawnych amerykańskich
        i brytyjskich nalotów bombowych w tzw. zakazanych strefach lotów stanowiących
        trwającą od lat niewypowiedzianą wojnę.

        Stany Zjednoczone bezpodstawnie powołują się na Art. 51 KNZ, mówiąc o tzw.
        prewencyjnej samoobronie. Instytucja prewencyjnej samoobrony nie stanowi
        jednak uznanej instytucji prawnej prawa międzynarodowego. Już w 1981 r. Rada
        Bezpieczeństwa ONZ potępiła jednogłośnie izraelski atak bombowy na iracki
        reaktor jądrowy w Tuweitha (Tamuz I) jako sprzeczny z prawem. Odrzucono przy
        tym próbę powołania się przez Izrael na tzw. prewencyjną samoobronę jako nie
        znajdującą uzasadnienia w prawie międzynarodowym. Pięć lat później Organizacja
        Narodów Zjednoczonych potępiła również atak USA na libijskie miasto Trypolis,
        dokonanego w ramach zemsty za zamach na zachodnio-berlińską dyskotekę La
        Belle. Stany Zjednoczone powoływały się wówczas na tzw. prewencyjną obronę
        przed terroryzmem. Te tzw. prewencyjne wojny stanowią jednak według
        obowiązującego prawa międzynarodowego wojny napastnicze.

        Od absolutnego zakazu stosowania przemocy w stosunkach między państwami,
        ustanowionego w art. 2 cyf. 4 Karty Narodów Zjednoczonych, w wyniku
        doświadczeń zbrodni II Wojny Światowej, istnieją jedynie dwa wyjątki: prawo do
        samoobrony przed bezprawnym atakiem zbrojnym według art. 51 KNZ oraz opartym
        na art. 39 do 42 KNZ kolektywnym systemie bezpieczeństwa przed zagrożeniem
        światowego pokoju.

        Obecnie żadne państwo nie może się wobec Iraku powołać na prawo do samoobrony,
        gdyż Irak nie zaatakował obecnie żadnego państwa oraz nie sformułował ani
        swymi wypowiedziami werbalnymi lub swym postępowaniem groźby takiego ataku.
        Ponadto Irak nie czyni jakichkolwiek przygotowań do agresji na jakiekolwiek
        państwo. Dotychczasowe podejrzenia i oskarżenia USA o posiadanie przez Irak
        broni masowego rażenia nie potwierdziły się. Nie istnieją także jakiekolwiek
        dowody na to by reżim iracki posiadał kontakty z Al–Kaidą. Tym samym Stany
        Zjednoczone nie są również w stanie uzasadnić swego agresywnego postępowania
        wobec Iraku walką z terroryzmem.

        Rada Bezpieczeństwa ONZ nakazała Irakowi udokumentowanie posiadanych w swym
        arsenale środków masowego rażenia oraz związanych z tym technologii. Irak
        dostarczył sporządzony w tym celu raport. W nieuzasadniony prawem sposób
        władze USA znalazły się w posiadaniu dostarczonych Radzie Bezpieczeństwa przez
        Irak oryginalnych środków dowodowych tego raportu. Rada Bezpieczeństwa ONZ nie
        powinna była dopuścić by USA, jako strona konfliktu je otrzymały. Ostateczne
        ocena raportu nie jest zatem wolna od zarzutu dokonania manipulacji.

        W prawie karnym demokratycznych państw, oskarżonego należy uważać za
        niewinnego, dopóki nie udowodni mu się winy. Obecnie Stany Zjednoczone
        odwróciły tą starożytną zasadę prawa wymagając od Iraku by sam udowodnił, że
        nie posiada broni masowego rażenia. Złamanie tej zasady i wymaganie od państwa
        by samo się oskarżało jest sprzeczne z podstawowymi zasadami praworządności.

        Tymczasem, w kontekście rezolucji ONZ 1441, poddano w wątpliwość kompletność
        przekazanych przez Irak raportów. W tej sytuacji Organizacja Narodów
        Zjednoczonych posiada prawo do żądania uzupełniających informacji. Sama
        niekompletność raportu nie może jednak stanowić w żadnym przypadku powodu by
        nałożyć na jakieś państwo sankcji zbrojnych w rozumieniu art. 42 KNZ.

        Nawet w przypadku gdyby Irak posiadał broń masowego rażenia lub związane z tym
        technologie wojenne nie mogłoby to stanowić podstawy do nałożenia sankcji
        militarnych. Istnieje wiele niedemokratycznych i demokratycznych państw
        posiadających broń jądrową, biologiczną lub chemiczną i nie zostało to nigdy
        przez ONZ uznane za naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych i podstawę do
        nałożenia sankcji zbrojnych. Należy podkreślić, że Stany Zjednoczone same
        przyczyniają się do rozprzestrzeniania się tego rodzaju broni poprzez odmowę
        podpisania Protokołu Dodatkowego do Konwencji o Broni Biologicznej. Ponadto
        USA podobnie jak niektóre państwa Unii Europejskiej, w tym Niemcy, w
        przeszłości same umożliwiały dostarczanie dyktatorowi irackiemu technologii do
        produkcji broni masowego rażenia.

        Brak upoważnienia Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych

        Dotychczas brak podstawy prawnej (rezolucji Rady Bezpieczeństwa)
        legitymizującej zbrojną interwencję przeciwko Irakowi w celu obrony pokoju.
        Nawet ostatnia rezolucja 1441 takiej podstawy nie stanowi.

        Przypomina ona jedynie, że Irak musi się liczyć z „poważnymi konsekwencjami”
        jako odpowiedź na łamanie swych międzynarodowych zobowiązań. Nie upoważnia
        jednak jednostronnie USA do zbrojnego ataku na Irak w przypadku gdy ten nie
        spełni postanowień rezolucji.

        W obecnej sytuacji również uchwała Rady Bezpieczeństwa ONZ nie mogłaby jednak
        stanowić upoważnienia dla zbrojnej interwencji w rozumieniu art. 42 KNZ, gdyż
        nie istnieją przesłanki dla wydania takiej uchwały. Rada Bezpieczeństwa ONZ
        nie jest zwolniona z obowiązku wydawania decyzji zgodnie z zasadami
        praworządności. Niedopuszczalne jest bezpodstawne narzucanie sankcji zbrojnych
        lub zezwalanie na nie. Rada Bezpieczeństwa ONZ jest upoważniona do tego
        jedynie wtedy, gdy zgodnie z art. 39 KNZ uprzednio stwierdzi zagrożenie lub
        złamanie pokoju lub stwierdzi zbrojną napaść. Nawet częściowe naruszenie
        postanowień rezolucji nie może być jednak interpretowane jako zagrożenie dla
        pokoju. Ponadto każda rezolucja Rady Bezpieczeństwa powinna podlegać
        wewnątrzpaństwowej kontroli zgodności z zasadami konstytucyjnymi.

        Zastosowane przez Radę Bezpieczeństwa ONZ środki muszą służyć zachowaniu lub
        przywróceniu światowego pokoju. Wszczęcie działań zbrojnych przeciwko Irakowi
        stanowiłoby pogwałcenie tej zasady. W tym kontekście należy ocenić pozytywnie
        wzywające do umiaru i politycznej mądrości reakcje Niemiec i Francji jak i
        państw w Zatoce Perskiej. Odrzucają one interwencję zbrojną mając na uwadze
        jej destabilizujące skutki oraz obecną sytuację prawną. Z tych samych powodów
        również brytyjska komisja parlamentarna ds. stosunków zagranicznych ostrzega
        przed możliwymi konsekwencjami wojny w Iraku.

        Międzynarodowa Grupa Robocza Prawników i Prawniczek Europejskiego Uniwersytetu
        Viadrina we Frankfurcie nad Odrą wzywa władze polskie do odmowy udzielenia
        poparcia prywatnej awanturze prezydenta Georga Busha [„he wanted to kil my
        father”] i powrotu do pokojowej polityki szanującej zasady niestosowania
        przemocy i cywilnego rozwiązywania konfliktów.

        Rada Bezpieczeństwa zobowiązana jest wydać decyzje na podstawie art. 42 KNZ o
        ewentualnych sankcjach zbrojnych w taki sposób, by nie pozostawiała ona
        miejsca dla jakichkolwiek mylnych interpretacji wynikających ze złej woli lub
        powodowanych nieścisłością zapisów. Tak ważny dokument nie może pozostawiać
        przypadkowi wypływających zeń konsekwencji. Rezolucja 1441 stwarza jednak
        takie ryzyko, gdyż niesie ze sobą nieścisłości pozostawiające możliwość
        manipulacji.

        Brak obowiązku wspólnej obrony na podstawie członkostwa w NATO

        W obecnej sytuacji nie zaistniał również stan obowiązku wspólnej obrony na
        podstawie art. 5 Układu NATO. Sytuacja ta zachodziłaby jedynie w przypadku
        zaatakowania państwa członkowskiego przez Irak. To jednak nie nastąpiło.
        Podobnie jak podczas nalotów na Jugosławię, także w tym przypadku, żadne
        państwo członkowskie nie może się powołać na obowiązek obrony innego członka
        paktu.

        Dotyczy to zarówno polskiego oddziału GR
      • Gość: Papież Najeźdźcy nie działają w imię wartości Zachodu" - IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:17
        "Atak na Irak będzie zbrodnią przeciw pokojowi. Najeźdźcy nie działają w imię
        wartości Zachodu" - Papież
        1.Radio Watykan krytykuje administrację USA za arogancję
        2.Watykan jest przeciwny wojnie w Iraku
        3. Bush zawiódł papieża
        4. Polska poprze atak USA, nawet bez zgody ONZ

        PAP, mat /2003-02-18 16:41:00
        1.Radio Watykan krytykuje administrację USA za arogancję
        Radio Watykan skrytykowało we wtorek administrację USA za arogancję i brak
        szacunku
        wobec partnerów w kwestiach związanych z kryzysem irackim.

        "Podczas gdy Watykan popiera rozsądek, zachęca do akcji dyplomatycznej i broni
        praw międzynarodowych, z drugiej strony mamy supermocarstwo, kierowane przez
        administrację,
        która sama przypisała sobie misję zbawienia z akcentami i postawą krucjaty" -
        powiedział dyrektor oficjalnego radia watykańskiego ojciec Pasquale Borgomeo.

        "Wydaje się, że ta administracja uważa politykę i dyplomację za nudną stratę
        czasu, prawo międzynarodowe za kij w szprychach, Narody Zjednoczone za klub
        sofistów, a opinię publiczną za element, na który można wpływać w razie
        potrzeby i ignorować, gdy nie pasuje".

        "Światowa opinia publiczna dała w tych dniach prawdziwy dowód swego istnienia
        i swego znaczenia, i powinna być poważnie brana pod uwagę przez administrację
        supermocarstwa,która dobrze zdaje sobie sprawę ze swej potęgi i praw, ale
        której mądrość powinna podpowiedzieć, by była jednocześnie świadoma swych
        powinności i odpowiedzialności" - wskazał ojciec Borgomeo.

        2. Watykan jest przeciwny wojnie w Iraku
        2003-01-29 18:15
        Watykański sekretarz stanu kardynał Angelo Sodano podkreślił w środę
        zdecydowany sprzeciw Stolicy Apostolskiej wobec wojny w Iraku. Wyraził też
        nadzieję, że premier Włoch przedstawi prezydentowi Bushowi to
        stanowisko. "Jesteśmy przeciwni wojnie,niezależnie od tego, czy jest to wojna
        prewencyjna, czy nie. Z pewnością nie będzie to wojna obronna" - powiedział
        hierarcha, podkreślając konieczność sformułowania
        jednolitego stanowiska wszystkich państw europejskich w kwestii ewentualnych
        działań wojennych w Iraku. Sodano wyraził nadzieję, że składający w czwartek
        wizytę w Białym Domu premier Włoch Silvio Berlusconi "wytłumaczy europejskie
        stanowisko" prezydentowi USA, i dodał, że Amerykanie "powinni się zastanowić,
        czy opłaca im się drażnić miliard muzułmanów".
        3.Bush zawiódł papieża
        jkl /2003-01-17 12:58:00

        Jan Paweł II zawiódł się na George'u W. Bushu, napisał w piątek włoski
        dziennik "La Repubblica", komentując list papieża do amerykańskiego prezydenta.

        Jak ujawnił niedawno ambasador USA przy Stolicy Apostolskiej Jim Nicholson,
        Jan Paweł II napisał w październiku do Busha.
        Zwracał mu uwagę na konieczność dialogu na Bliskim Wschodzie oraz podkreślał,
        że decyzja w sprawie Iraku należy do wspólnoty międzynarodowej i powinna być
        podjęta w ramach ONZ. Papież pisał także o potrzebie zdecydowanej inicjatywy w
        Ziemi Świętej w celu wznowienia procesu pokojowego w regionie.

        Według dziennika, odpowiedź Busha formalnie była wyrazem "zrozumienia dla
        stanowiska papieża".

        Cytując Nicholsona, "La Repubblica" pisze, że Bush przekazał papieżowi "wiele
        informacji dotyczących bezpośrednio konkretnych faktów".

        "W rzeczywistości odpowiedź Busha zawiodła Jana Pawła II. Ameryka jednak ani
        nie ruszyła palcem w Ziemi Świętej ani nie zmieniła swoich planów dotyczących
        wojny prewencyjnej" (z Irakiem) - konkluduje gazeta.

        Watykan jest zdecydowanie przeciwny wojnie z Irakiem. W poniedziałek, na
        noworocznym spotkaniu z dyplomatami, papież przypomniał, że wojna jest zawsze
        porażką.
        4.Polska poprze atak USA, nawet bez zgody ONZ
        2003-01-23
        "Polska jest gotowa poprzeć Stany Zjednoczone nawet gdyby jednostronnie, bez
        zgody ONZ,
        użyły siły wobec Iraku" - powiedział minister spraw zagranicznych Włodzimierz
        Cimoszewicz.
        "Oczywiście w ramach naszych skromnych możliwości" - zaznaczył minister.
        Minister
        poinformował sejmową Komisję Spraw Zagranicznych o kierunkach polskiej
        polityki
        międzynarodowej.

        Według ministra, największym w tym roku źródłem konfliktów i napięć na świecie
        może być
        sytuacja w Iraku. Zapowiedział, że Polska oczekuje na rezolucję Rady
        Bezpieczeństwa NZ
        w sprawie ewentualnej interwencji zbrojnej, ale "nie wykluczamy sytuacji,
        gdyby decyzja
        ta została podjęta jednostronnie".

        Expose na ten temat przedstawi w środę w Sejmie.

        Uprawomocnienie się traktatu akcesyjnego Polski z Unią Europejską będzie
        jedynym priorytetem
        polityki zagranicznej w 2003 roku - zapowiedział we wtorek szef polskiej
        dyplomacji Włodzimierz
        Cimoszewicz.

        Jako "wyjątkową" określił Cimoszewicz "atmosferę polityczną" w kontaktach
        Polski z USA.

        IG Farben/Standard Oil=Exxon=Esso, CEO D.Rockefeller
        Omar Faris, palest. działacz
        pokojowy o wojnie w Iraku
        Izrael, Irak i rezolucje ONZ!

        Irakijczycy, Amnesty, Fed.
        Ziel. i Inicj. Stop Wojnie -
        spotkanie; List do Michnika

        Iracki apel do Polaków!!!

        Impeachment dla
        Busha - vote online



      • Gość: www.irak.pl Syndrom Zat. Perskiej po DeplUrZdeformowane płody. IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:23
        Ciekawy temat dla pisarzy:
        (z tym że Bochniarz nie da niestety nagrody)
        Info dla żołnierzy - syndrom Zat. Perskiej po DU Dzieci żołnierzy USA (1991).
        Zdeformowane płody. www.irak.pl
        GDIZE SĄ INTEKTUALIŚCI, PISARZE POLSCY ?
        Współpracują z Exxonem, jak Michnik: www.cfr.org
        Wojska USA używają napalmu, DU i bomb kasetowych. Psy wojny - pisarze polscy
        milczą.

        Depleted Uranium (DU) Babies from Iraq with Severe Body Deformities (more
        below) - NOTE; These are babies affected by DU from the first Gulf War, with
        the use of even more DU in the latest invasion/liberation there is simply no
        doubt that even more birth defects and cancers will occur in Iraq. Such is the
        price for being "liberated" by the Yanks and the Brits.

        EXTREME BIRTH DEFORMITIES - IRAQ
        · crime against humanity.Int'l law. A brutal crime that is not an isolated
        incident but that involves large and systematic actions often cloaked with
        official authority, and that shocks the conscience of humankind. · Among the
        specific crimes that fall within this category are mass murder, extermination,
        enslavement, deportation, and other inhumane acts perpetrated against a
        population, whether in wartime or not. Black's Law Dictionary - Seventh Edition

        On the brink of yet another violent invasion, with 500,000 dead Iraqi children
        and counting from U.S. and British "economic sanctions," the U.S. apparently
        still has no "National Security." It is worth taking a look at the effects of
        the last time the U.S. visited Iraq. - Ken Nichols O'Keefe

        The following is taken from Ross B. Mirkarimi of the The Arms Control Research
        Centre, his report is entitled ‘The Environmental and Human Health Impacts of
        the Gulf Region with Special Reference to Iraq.’ May 1992:

        I have recently received large numbers of photographs of horrendous birth
        deformities that are being experienced in Iraq. I have not, quite frankly,
        ever seen anything like them. I urge you to copy this page / these pictures
        and circulate them as widely as possible.



        In an act of stark cruelty, the US dominated Sanctions Committee refuses to
        permit Iraq to import the clean-up equipment that they desperately need to
        decontaminate their country of the Depleted Uranium ammunition that the US
        fired at them. Approximately 315 tons of DU dust was left by the use of this
        ammunition.The Sanctions Committee also refuses to allow the mass importation
        of anti-cancer treatments, which contain trace amounts of radio-isotopes, on
        the grounds that these constitute '...nuclear materials..'

        The majority of the pictures were supplied to me by a source who prefers to
        remain anonymous at the current time. I was unable to acquire either original
        negatives, or prints from negatives. They arrived in the form of colour A4
        copies. I scanned them into Photoshop and attempted to clean and sharpen them
        as best I could. There has not, and I repeat not, been any digital alteration
        other than the cleaning and sharpening process. No text documentation arrived
        with the pictures, so I have described them as accurately as I can. It is my
        understanding that the photographs were taken from 1998 onwards. I would be
        grateful to anyone who could potentially supply me with further information
        about these types of deformities; medical terms for them, etc.

        Additional pictures were taken by Dr. Siegwart Horst-Gunther, President of the
        International Yellow Cross. Most appeared in his 1996 book "URANIUM
        PROJECTILES - SEVERELY MAIMED SOLDIERS, DEFORMED BABIES, DYING CHILDREN"
        (Published by AHRIMAN - Verlag, ISBN: 3-89484-805-7). The book is a
        documentary record of DU ammunition after-effects, and they were taken between
        1993 and 1995. Dr. Gunther also supplied me with additional photographs from
        his unpublished collection, some of which feature the birth deformities being
        experienced by Western Gulf war veterans' children. I have asked Dr. Gunther's
        permission for his pictures to be treated as 'Public Domain' and copyright
        free. He has agreed and you may reproduce them as you see fit.

        Both the Pentagon and the British Ministry of Defence officially deny that
        there is any significant danger from exposure to DU ammunition. And whilst it
        is conceivable that the US led attacks on Iraq's nuclear power stations could
        be a contributory factor, most reseachers point to DU as the most likely
        source of both deformities and cancers. The rising number of cases in Iraq,
        particularly in the South where the greatest concentration of DU was fired, is
        simply staggering. Iraqi physicians have never encountered anything like it,
        and have made the perfectly reasonable point that similar increases in cancer
        and deformities were experienced in Japan after the two US atomic bomb
        attacks. Cancer has increased between 7 and 10 fold; deformities between 4 and
        6 fold.

        Yet the US was well aware of the potential effects on civilians and military
        personnel of the chemical toxicity and radiological properties of DU
        ammunition long before the Gulf war began, as the following excerpts of a US
        Army document categorically state:

        "Aerosol DU (Depleted Uranium) exposures to soldiers on the battlefield could
        be significant with potential radiological and to xicological effects. [...]
        Under combat conditions, the most exposed individuals are probably ground
        troops that re-enter a battlefield following the exchange of armour-piercing
        munitions. [...] We are simply highlighting the potential for levels of DU
        exposure to military personnel during combat that would be unacceptable during
        peacetime operations. [...DU is..]... a low level alpha radiation emitter
        which is linked to cancer when exposures are internal, [and] chemical toxicity
        causing kidney damage. [...] Short term effects of high doses can result in
        death, while long term effects of low doses have been linked to cancer. [...]
        Our conclusion regarding the health and environmental acceptability of DU
        penetrators assume both controlled use and the presence of excellent health
        physics management practices. Combat conditions will lead to the uncontrolled
        release of DU. [...] The conditions of the battlefield, and the long term
        health risks to natives and combat veterans may become issues in the
        acceptability of the continued use of DU kinetic penetrators for military
        applications."

        - Excerpts from the July 1990 Science and Applications International
        Corporation report: ' Kinetic Energy Penetrator Environment and Health
        Considerations', as included in Appenix D - US Army Armaments, Munitions and
        Chemical Command report: 'Kinetic Energy Penetrator Long Term Strategy Study,
        July 1990'

        The US was also well aware of the long-term dangers of DU contamination, and
        played it down, as the following memo and document mak e clear:

        "There has been and continues to be a concern regarding the impact of DU on
        the environment. Therefore, if no-one makes a case for the effectiveness of DU
        on the battlefield, DU rounds may become politically unacceptable and thus be
        deleted from the arsenal. I believe we should keep this sensitive issue in
        mind when action reports are written." - Lt. Col. M.V. Ziehmn, Los Alamos
        National Laboratory memorandum, March 1st 1991

        "Soldiers may be incidentally exposed to DU from dust and smoke on the
        battlefield. The Army Surgeon General has determined that it is unlikely that
        these soldiers will receive a significant internal DU exposure. Medical follow-
        up is not warranted for soldiers who experience incidental exposure from dust
        or smoke. [...] Since DU weapons are openly available on the world arms
        market, DU weapons will be used in future conflicts. The number of DU patients
        on future battlefields probably will be significantly higher because other
        countries will use systems containing DU. [...] DU is a low-l
          • Gość: www.irak.pl Gulf Syndrom Prokurator Gen.USA Ramsay Clark.scien IP: *.tele2.pl 05.10.03, 21:39
            Chyba żartujesz. Przeczytaj co na temat DU piszą naukowcy, ale nie ci opłacani
            przez zbrojeniówkę z Michnikowego "COm for Lib. Iraq" ;)
            Tu tytułem wstepu - prokurator gen. USA

            What follows is a letter that Ramsey Clark, former U.S. Attorney General sent
            to the U.N. Security Council on Feb 28, 2001

            International Action Center
            39 West 14th St. #206
            NY, NY 10011
            212-633-6646
            fax: 212-633-2889
            February 28, 2001

            RE: Security Council Action to End All Sanctions Against Iraq and Prohibit
            U.S. and U.K. Military Assaults Against Iraq.

            Dear Members of the Security Council,

            The genocide in Iraq caused by Security Council sanctions forced by the
            United States and the bombing of Iraq by U.S. aircraft and missiles continues
            unabated. A nationwide survey by 50 U.S. citizens in Iraq last month, my
            eleventh trip to Iraq since sanctions were imposed on August 6, 1990,
            confirmed that deaths caused by sanctions increased for the tenth consecutive
            year, though the rate of increase has declined. General health conditions
            continue to deteriorate though available food and medicine has increased
            slightly, apparently from the cumulative effects of decade long severe
            shortages.

            Other health concerns include increasing cancer rates, greatest among the
            young, which the people of Iraq and the medical care system believe are caused
            by depleted uranium from the near one million depleted uranium shells fired
            into Iraq by the U.S. in the first months of 1991 and the probable use of
            depleted uranium ammunition since. Among many examples of such concern we
            encountered was a statement made to me by the Roman Catholic Archbishop of
            Basra, Monsignor Djibrael Kassab, that the small Catholic population within
            his diocese has recently suffered three infant births with deformities never
            seen before including the absence of facial features and eyes, which he has
            reported to the Vatican.

            Constant overflights with frequent aerial strikes against Iraq have
            continued, averaging several attacks a week with deaths and injuries nearly
            every week.

            The Genocidal Effect Of Sanctions On Iraq To January 20, 2001.

            Infant mortality from selected llnesses caused by the U.N. sanctions against
            Iraq has increased from a monthly average of slightly less than 600 deaths in
            1989 to more than 6700 in 2000, or eleven times. The percentage of total
            registered births under 2.5 kgs in 1990 was 4.5%. In 2000 it was nearly 25%,
            up five times. For children under five years old the average number of
            reported cases of kwashiorkor, marasmus and other malnutrition illnesses
            caused by protein, calorie and/or vitamin deficiences rose from less than 8550
            in 1990 to 190,000 in 2000, an increase of more than 22 times.

            The sanctions must be completely removed immediately. Every day the
            sanctions continue adds to the death toll of the worst genocide of the last
            decade of the most violent century in human history.

            The U.S., realizing that world opinion will no longer tolerate the sanctions,
            is seeking to take credit for modifying them while its purpose will be to
            continue to control their implementation and cause their reinstatement for
            alleged violations by Iraq. Under the ruse of arms inspections and false
            claims of arms violations, the U.S. has systematically frustrated any easing
            of sanctions. The U.S. has claimed and failed to prove, a long series of
            violations by Iraq including false claims that Iraq was withholding food and
            medicine from its own people when Iraqs model system of food distribution and
            rationing has saved its people. I have repeatedly reported these U.S.
            deceptions to the Security Council since the food for oil program was
            initiated. Combined with the failure of the Sanctions Committee to approve
            contracts by Iraq for purchases of urgently needed medicines, food and
            equipment, the U.S. has succeeded in preventing the easing of sanctions and
            will continue to do so if they are not completely ended.

            Criminal Aerial Assaults On Iraq

            The United States has bombed Iraq from aircraft and cruise missiles with
            impunity since the cease fire in February 1991. In the week before the
            inauguration of William J. Clinton as President of the United States on
            January 20, 1993, President George Bush authorize a fierce campaign of
            bombing. President Clinton continued the aerial attacks and bombing on
            January 21, 1993 and throughout his eight years in office. On occasion large
            numbers of cruise missiles were launched hitting among many civilian
            facilities the Al Rashid Hotel in Baghdad and the home of Iraqs most famous
            painter and the Director of its Museam of Modern Art, Leyla al Attar. Out of
            thousands of unlawful aerial sorties and hundreds of violent attacks on
            defenseless people in Iraq, including the passengers on a U.N. helicopter, the
            U.S. did not suffer a single casualty. Still the U.S. has insisted it must
            attack and kill Iraqi's to protect its aircraft which had no right to fly over
            Iraq though no U.S. aircraft have been hit.

            U.S. aircraft joined occasionally by U.K. planes attacking targets in Iraq are
            engaged in criminal violence and crimes against peace. Those who ordered the
            flights and attacks and the pilots who executed the orders committed criminal
            acts that have caused the deaths of hundreds of people.

            The Security Council has condoned these continuing criminal assaults under
            pressure from the U.S. and tragically, has approved the genocidal sanctions
            against Iraq. It has ignored other illegal attacks by the U.S. including the
            surprise attacks on Tripoli and Benghazi, Libya in April 1986 which killed
            hundreds of civilians and the 20 cruise missile assault on the Al Shifa
            pharmaceutical plant in Khartoum, Sudan in August 1998 which provided half the
            medicine available to the people of Sudan. Nothing could be more dangerous to
            world peace.

            The new U.S. Administration has continued to make criminal aerial assaults on
            Iraq and threatened to increase them as an alternative to sanctions which it
            now suggests have failed.

            The Security Council must proclaim the assaults on Iraq to be the crime they
            clearly are and demand they stop.

            Widespread and growing anger at the genocide sanctions and the criminal
            assaults against Iraq will turn into rage, violence and war unless they are
            stopped. The very first purpose of the U.N. is to prevent this scourge of
            war.

            Sincerely,
            Ramsey Clark



    • Gość: Jan Drobycz Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.proxy.aol.com 05.10.03, 21:13
      Koltuny literackie zadecydowaly ze Rymkiewicz ze swoimimi
      grafomanskimi wierszami zatriumfowal.
      Autentyczny talent p.Maslowskiej zostal niezauwazony, dla mnie
      to najwieksze objawnienie w polskiej literaturze od czasow
      Norwida.
      Ale, aby to dostrzec to trzeba miec oprocz tytulow
      profesorskich, wyczucie co jest literatura a co jej imitacja.
      Uklony i pozdrowienia dla Doroty M. z USA, przesyla J.Drobycz
    • Gość: KOT'03 SZKODA ZWYCZAJNIE... IP: *.ipt.aol.com 05.10.03, 23:11
      SZKODA BO CZEGO DOBREGO BY NIE POWIEDZIEC O POZOSTALYCH
      KANDYDATACH TO JEDNAK MASLOWSKA WNIOSLA POWIEW, DYSKUSJE,
      PEWIEN FERMENT W ZESZLOROCZNA LITERATURE - TO CZEGO DAWNO JEJ
      BRAKOWALO....NAGRODA MA WYROZNIAC, DOSTRZEGAC A NIE
      POTWIERDZAC, ZE CI CO ZAWSZE MAJA TALENT....
      ...a coz zlego jajko mi zrobilo?....
      PARE LAT CZEKALEM NA TAKIE ZDANIE I MASLOWSKA JE PRZYNIOSLA,
      TROCHE JAK DOGMA W FILMIE, CHOC MOZE SKALA JAK NA RAZIE
      INNA....ALE I NIKE SWIATA NIE POTRACILA....
    • Gość: kubu Re: NIKE 2003 dla Jarosława Marka Rymkiewicza IP: *.chello.pl 06.10.03, 00:19
      hmmm
      w pierwszej chwili tez sie ucieszylem, ze Masloska nie dostala NIKE
      ale nie rozumiem, czemu kolejny raz nagroda wedruje do dziadka piszacego
      wierszyki? :/
      zwlaszcza, że trudno mi dostrzec wysoką wartość w nagrodzonym tomiku

      szkoda, że nagradzana literatura ma się nijak do naszej rzeczywistości i skupia
      się na myślach o wszechświecie podczas patrzenia na śmietnik :/

      jury od Nike jest bardziej zachowawcze niż organizatorzy festiwalu w Opolu :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka