Od kilku tygodni przerzucam moje zbiorowisko singerowskie. Troche
tego sie nagromadzilo, bo lubie. I nie ma watku, ktory drazy mi
mozgownice. Chodzi o opowiadanie, gdzie stary profesor po wyjsciu z
hotelu chyba w Nowym Jorku, chce cos zalatwic w banku....? I gubi
sie stary, chory, jakis kontakt z kobieta, ktory ratuje mu zycie i
pozwala wyjsc z opresji...? i nie wiem co dalej. A moze to
opowiadanie nie istnieje? Prosze o pomoc, bo mnie to "szukanie"
bardzo dekoncentruje.:))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.