o Wiedżminie
czytałam w tramwaju
czytałam wychodząc z tramwaju, idąc przez ulicę (i odrywając się
tylko na dźwięk klaksonu), gotując obiad a potem do 2 w nocy.... i
od drugiej zaczęłam się uczyć na kolokwium :-)
--
_____________________________________
Nic ciekawego - seksu nie ma, prochów nie ma, tylko praca i praca....