Ja skończyła. Jedynie to aktorzy próbowali uratować ten film i
dlatego do końca nie był aż taki kiepski. Sporo książek jest super,
a filmy to po prostu masakra. Ja przeczytała książek „Siedem lat w
Tybecie”, a potem zobaczyłam film. Niestety film do 4 liter, a
książka genialna. Niestety jest więcej takich przykładów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.