Przeczytałam dopiero 100 stron, ale już mi się zdaje, że to będzie
najbardziej pasjonująca książka po jaką sięgnęłam w 2008 roku.
Wykosztowałam się na nią (48 zł), ale jest warta każdych pieniędzy.
Właśnie czegoś takiego mi brakowało. Wielka historia, wielkiej Rosji
opowiedziana w formie sagi, prostym, zrozumiałym językiem. W
pierwszej części szczególnie podobają mi się opisy towarzyskiego
życia Piotrogrodu, te suknie, jadłospisy, mundury, szkoła dla
młodych panien, mamuśka sfiksowana na punkcie Rasputina, naiwna
wiara młodej bohaterki w noworodzącą się ideologię. Od
czasów "Dzikich łabędzi-trzech cór Chin" to najciekawsza saga jaką
czytałam. A wy? Macie jakieś refleksje odnośnie tej pozycji? W ogóle
wiecie o jakiej książce się tu produkuję? GORĄCO POLECAM
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.