Może jest coś w tematyce, że akurat kiedy akcja dzieje się na wsi, gdy jakaś miejska bohaterka udaje się na wieś, wychodzi na to, że książka jest kiepsko napisana, zredagowana?
Bo to i Kalicińskiej twórczości wiele można zarzucić (albo jej redaktorowi), i, jak wyżej można przeczytać, "pani Kasi", gdzieś mi jeszcze w oko wpadły złe recenzje ksiażki o jakiejś weterynarce, która też na wieś pojechała spełniać marzenia, czy też przypadkiem tam trafiła i wyszedł bełkot.
Nie ma współczesnych ksiażek, których akcja dzieje się na wsi, a napisane są co najmniej poprawnie? Jest w nich cokolwiek, oprócz mitycznego (nie do zweryfikowania, skoro każdy moze go odczuć lub nie) "klimatu"?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.