Dodaj do ulubionych

ZYC I MIESZKAC W UK

19.02.04, 14:15
pytanie do tych wszystkich ktorzy mieszkaja w UK: czy jak mielibyscie jeszcze
raz wyjechac na wyspy to podjelibyscie taka sama decyzje??? chcialbym zeby
wypowiedzialy sie osoby mieszkajace rowniez w innych miastach niz Londyn.
staje obecnie przed szansa wyjazdu do UK ale sam juz nie wiem czy warto. neka
mnie glownie pytanie czy z pensji kelnera da sie godziwie zyc. no bo przeciez
z Polski wyjezdza sie po to zeby znalezc miejsce gdzie mozna zyc godziwie i
miec forse na jakies przyjemnosci a nie tylko na chleb i oplaty. ale czy
kelner na wyspach moze sobie pozwolic na odrobine luksusu???

z gory dzieki za opinie.
Edytor zaawansowany
  • 19.02.04, 15:33
    ja mieszkam w Londynie. trudno mi obiektywnie powiedziec czy ponownie bym
    wyjechala. biorac pod uwage zycie towarzyskie i prywatne to tak. ale jezeli
    chodzi Ci o prace...
    bedziesz pracowal legalnie ? i co dla Ciebie znaczy ta odrobina luksusu?
    wszystko tez zalezy gdzie bedziesz pracowal. sa ludzie ktorzy z napiwkami
    wyciagaja po 8 -9 funtow a sa i tacy co pracuja za 2.5£ na godzine. w tej
    drugiej opcji na luksus nie licz. jesli pracujesz jako kelner to nie licz na
    kokosy. da sie wyzyc ale z kim nie gadam to jakos nikt zbyt duzo nie odlozyl.

    wiec ja bym wyjechala, ale tylko ze wzgledu na zycie towarzyskie. tu wszystko
    tak szybko sie dzieje, poznaje sie coraz to nowych ludzi.
    --
    Guess how much I love being hugged :0) Hug me, hug me, hug me ;0)
  • 19.02.04, 17:27
    Gdybym mial jeszcze raz wyjechac do UK to zrobilbym to na pewno. Jestem bardzo
    zadowolony z pobytu tutaj, rodzina rowniez. Nie mieszkamy w Londynie wiec
    koszta utrzymania mamy na rozsadnym poziomie. Nie wiem ile zarabia kelner ale
    normalnie pracujac ma sie jednak wyzszy standard niz pracujac w ten sam sposob
    w Polsce.
  • 19.02.04, 18:04
    a tu sie w 100 % zgadzam. ale wiesz w Polsce z praca trudno, ale jednak po
    studiach chyba mozna trafic na cos lepszego niz kelner. a tutaj i teraz nie
    bardzo. zreszta ja polecam inne miejsca bo Londyn jest przepelniony a sila
    robocza bardzo tania
    --
    Guess how much I love being hugged :0) Hug me, hug me, hug me ;0)
  • 19.02.04, 20:42
    Duzo zalezy od tego co za soba zostawiasz.
    Jesli jakos masz ustawione zycie w Polsce to start jako kelner moze byc
    trudnawy. Musisz zaczynac zupelnie od poczatku np. sprawy mieszkania
    (wynajecie/kupno), podatkow i w sumie dosc kosztowne zycie. Jesli jestes sam to
    praktycznie OK. Jesli masz kilkuosobowa rodzine na utrzymaniu to z kelnerowania
    za 8-9 funtow moze byc trudno. Szczegolnie jesli myslisz o luksusach.
    Ale kelnerzy to w Anglii mlody narod (tak z obserwacji), wiec to pewnie cie
    problem utrzymywania rodziny nie dotyczy. Lecz tez chyba nie jest to grupa
    pracownicza oplywajaca w luksusy, tu w UK. I chyba malo kto trzyma sie tego
    zawodu na dluszy czas (przewazaja ludzie mlodzi, ktorzy pozniej laduja gdzies
    dalej). No chyba, ze wyladujesz w jakies renomowanej londynskiej restauracji.
  • 19.02.04, 21:09
    Witam. Na pewno wyjechałabym jeszcze raz. Mieszka tu moja miłość: mój mąż. Nie
    mieszkam w Londynie więc nie wiem ile wynosi wynagrodzenie kelnera tam ale
    tutaj gdzie mieszkam coś koło L6.5-7/h. Z tego tu gdzie mieszkam możnaby wyżyć
    ale raczej nie liczyć na luksusy. Opłaty są drogie, wynajęcie mieszkania lub
    pokoju to duży wydatek więc trzeba się z tym liczyć. Ponadto trzeba płacić za
    inne rzeczy, np telewizję, council tax. Ale opłaca się. Może uda ci się coś
    lepszego załapać, good luck.
  • 20.02.04, 10:44
    Dzieki wyjazdowi poznalam meza ( Polaka) ale cala reszta dla mnie to koszmar.
    Gdybym wiedziala ze w Polsce mam prace to wrocilabym chocby dzis.
    --
    Kinga
  • 20.02.04, 18:16
    hi romansowe te wyjazdy :p ja dzieki wyjazdowi poznalam milosc mojego zycia ,
    oczywiscie jak na mnie przystalo dalej trafic nie moglam bo facet jest z
    Brazylii ;)
    --
    Guess how much I love being hugged :0) Hug me, hug me, hug me ;0)
  • 23.02.04, 11:57
    dziekuje wszystkim za odpowiedzi. ja sie wybieram w okolice Newcastle i mam
    pozwolenie na legalna prace przez 12 m-cy. wiadomo ze potem chcialbym zmienic
    sobie na cos bardziej konkretnego. no i moze zrobic jakies studia. ale to sie
    zobaczy. a jeslic chodzi o pojecie luxusu to mam na mysli jakies przyjemnosci:
    kino, podroze, moze mieszkanie.

    pozdrawiam
  • 23.02.04, 13:07
    hehe z pensji kelnera to raczej wynajac niz kupic. w ogole mieszkania tu sa
    okropnie drogie. na reszte Ci styknie. ja zarabiam raczej malo, bylam jakis
    czas bez pracy, ale powodzi mi sie o niebo lepiej niz w Polsce. ubrania,
    discmany aparat czasami cos sie do domu wysle. kino, imprezy, piwo. tylko nie
    pale, mieszkam tanio i nie rozbijam sie metrem ;) moja siostra w Polsce dorabia
    jako kelnerka i jej na niewiele stracza.
    --
    Guess how much I love being hugged :0) Hug me, hug me, hug me ;0)
  • 24.02.04, 13:42
    a ile kosztuja mieszkania???
  • 24.02.04, 14:21
    Niestety bardzo duzo.
    Zobacz sobie www.rightmove.co.uk
    Normalny kredyt hipoteczny mozna dostac w wysokosci 3 - 3.5 raza rocznych
    zarobkow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.