Dodaj do ulubionych

W poszukiwaniu pracy...

  • 11.05.04, 21:47
    Je mieszkajac w zachodnim Londynie mam wrazenie ze jestem w Polsce. We wtorem w
    Tesco na Perivale byly w 90% Polacy. Niestety z tego co obserwuje, mam przykre
    wnioski ze wiekszosc nowoprzybylych nie polepszy naszej opini. Wszedzie
    przeklenstwa , klotnie i alkohol. A myalalam ze bedzie lepiej bo przybedzie
    troche Polskiej " inteligencji"... o ja naiwna ... :(

    Kinga
    --
    Robert ( 24.04.2003) i jego fotki
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8475082
  • 12.05.04, 14:04
    u nas tez nowych Polakow niet
  • 12.05.04, 15:25
    W Kingston i okolicach oczywiscie widac (a wlasciwie slychac Polakow). Nie ma
    to jednak charakteru jakiegos potopu, powiedzilbym raczej, ze wczesniej tez tak
    bylo. 2 maja bylem natomiast na Green Line odebrac jednego z moich znajomych i
    rzeczywiscie bylo "ciasniej" niz przedtem...
    Nie demonizowalbym natomiast (droga Kingo)az tak bardzo przybywajacych tu
    Rodakow. Zgadzam sie, ze slychac wulgaryzmy czy widac ludzi krecacych sie po
    stoiskach z alkoholem. Tyle tylko ze wulgaryzmy slychac rowniez po angielsku co
    dowodzi ze nie jest to tylko "nasza" domena. W innych jezykach na pewno tez
    slychac tylko my tego nie rozumiemy... Kupowanie alkoholu to tez jeszcze nie
    zadna hanba. Tych spokojniejszych, nieprzeklinajacych, niepijacych, slowem -
    jak to nazywasz inteligencji - po prostu nie widac. Zapewniam Cie jednak ze sa
    i calkiem niezle pracuja na nasza opinie.
    I jeszcze jedna sprawa. Nie tworzmy podzialow na tych nowoprzybylych (gorszych)
    i tych starych(lepszych). Rozpoczynajacym swoje nowe zycie moze to sprawiac
    przykrosc a o dotychczasowych mieszkancach Londynu swiadczy nie najlepiej.
  • 13.05.04, 18:45
    ten list mi sie bardzo podoba
  • 12.05.04, 19:09
    na Wood Green coraz wiecej Polakow, widac nowoprzyjezdnych jak sie wleka z
    wielkimi torbami. w sklepach tez pelno, co chwile sie slyszy Polski. niestety
    mam podobne zdanie co Kinga, polskiej inteligencji nam nie przybylo. only kurwa
    pierdole jak to mowi moj facet
    --
    Guess how much I love being hugged :0) Hug me, hug me, hug me ;0)
  • 12.05.04, 23:25
    Oj ludzie, no jak Wy to sobie wyobrazacie? Ze po studiach tu sie z torba na
    Green Line przyjezdza? Ci ludzie szukaja pracy najpierw, potem przyjezdzaja,
    gdy juz wiedza, ze jest po co. No i na pewno ogladac ich na ulicach nie
    bedziemy, bo po pierwsze to nigdy nie bedzie taka masowa jak koledzy jadacy na
    budowe, a po drugie to jest dokladnie tak jak pisze Tomziczek... Kultury nie
    widac w zalewie chamstwa, jak najbardziej miedzynarodowego...
    Poza tym to troche potrwa, bo wciaz nie ma ustalen co do uznawania tytulow
    naukowych z polskich uniwersytetow. Wiec na razie glownie przyjezdza kwiat i
    nadzija narodu...:)
    --
    mrUfkaa*
    MOJA JULCIA:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9449776
    "A galinha da vezinha e mais gorda que a minha..."
  • 16.05.04, 21:49
    a przyjezdza sie przyjezdza. i mysli ze sie niewiadomo jaka robote dostanie.
    spotkalam absolwentow prawa na zmywaku. po architekturze w kuchni. bywa
    --
    Guess how much I love being hugged :0) Hug me, hug me, hug me ;0)
  • 18.05.04, 10:21
    Wyladowalem, zaczalem pracowac, nie klne, nie pale, popijam w rozsadnych
    ilosciach....chodzacy ideal :-)))
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 18.05.04, 15:39
    opty13 napisał:

    > Wyladowalem, zaczalem pracowac, nie klne, nie pale, popijam w rozsadnych
    > ilosciach....chodzacy ideal :-)))

    I jak ci sie na razie podoba ''nowe zycie''?
  • 19.05.04, 11:56
    Ano podoba sie. Sporo spraw do zalatwienia na poczatek. Ludzie przyjazni,
    pogoda dopisuje :). I jest fajnie. Z drugiej strony...nie jestem w sytuacji
    ludzi, ktorzy przyjezdzaja tu autobusami na zywiol. Nie zazdroszcze.
    Jak bedzie pozniej, zobaczymy. Ty siedzisz tu troche dluzej, ja dopiero dwa
    tygodnie. Na glebsze opinie przyjdzie jeszcze czas :), zwlaszcza, kiedy
    przyjedzie rodzina.
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 19.05.04, 14:47
    Cieszymy sie z toba , gratuluje i zycze powodzenia , i obys byl jak najszybciej
    ze swoja rodzina
  • 19.05.04, 14:49
    Andrzeju,
    Dziekuje i mam nadzieje, ze innym tez bedzie sie dobrze wiodlo.
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 03.07.04, 11:11
    witam!
    widze ze tu są w miare normalni ludzie wiec musze sie czegoś Was poradzić.
    Mieszkam w Polsce , skończyłam liceum i niedawno zdałam mature. Planuje wyjazd
    do Londyny samolotem na 15 lipca. Bradzo chcialabym znalezc tam prace najlepiej
    gdzies w agencjach cateringowych ( hotelarstwo , bankiety , kelnerstwo) wiem co
    sie teraz dzieje w Londynie gdyz od dwoch miesięcy śledze każdy wątek na forum
    LOndynek.net wiem naprawde duzo o realniach Londynu i o tym mieście . Dodam
    jeszcze ze jest tam mój tata od dwóch miesięcy pracuje na budowie w 5
    strefie. Mam też kolege który mieszka juz tam 2 lata i rozmawiałam z Nim
    ostatnio i mowił mi ze poszuka mi mieszkania bo od tego zależy najwięcej .
    Jak myslicie czy zaryzykowac i polecieć? Rodzice mnie namawiają zebym leciała
    ( tata dziś dzwonił i mówił ze da mi pieniądze na mieszkanie i na początkowe
    życie wieć o to zbyt sie bym nie martwiła) chodzi mi tylko ze nie chciałabym
    przetracić pieniędzy taty i naprawde znaleźć tą barową prace czy tym podobną.
    Prosze Was odpowiedżcice mi szczerze jak uważacie. Dodam jeszcze ze mój
    angielski jest dobry i na pewno bede umiała sie dogadac z w sprawie pracy itd.
    Tylko przeraż mnie ta liczba osób bedąxca teraz w lOndynie i nie chce wracać po
    tych 2 tygodniach do domu :( czekam na wpisy i pozdrawiam
    p.s a moze znacie jakieś tanie linie lotnicze skąd mogłabym dolecieć na
    heathrow bo na stansted to za daleko :/ pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.