Dodaj do ulubionych

czego najbardziej Wam brakuje?

12.08.04, 22:40
Tak się zastanawiam czego (tzn. przedmiotów) Wam najbardziej brakuje z Polski?
Za czym najbardziej tęsknicie,czego nie ma w Londynie a jest w Polsce? :) ja
za prawdziwymi warzywami i owocami, no i polskimi gazetami:)
Edytor zaawansowany
  • 13.08.04, 09:46
    Czego mi brakuje?
    Przede wszystkim ksiazek w jezyku polskim. Za gazetami nie tesknie. Czerpie
    coraz mniejsza przyjemnosc z ich czytania, a wiadomosci moge czerpac z
    internetu.

    Tutaj w UK brakuje mi na razie polskiej przestrzeni. Jest tu bardzo duzo
    terenow zurbanizowanych i drog. Jestem tu dosc krotko i nie mialem czasu na
    wypady na polnoc - tam podobno troche bardziej dziko.
    Mimo wszystko polskich krajobrazow nic mi nie zastapi, to nie tylko widoki, tam
    cos wisi w powietrzu :-)

    P.S. No i najwazniejsze...kobiety.....tutaj....eeech. Dobrze, ze chociaz zona
    jest ze mna :-).


    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 15.08.04, 17:57
    ja na przykład nie mogę znaleźć nigdzie dobrych sklepów z materiałami do szycia.
    No i wiklinowych wytworów też mi brakuje, jakies badziewie samo.
    Tak krajobrazy są najpiękniejsze w polsce :)
  • 16.08.04, 13:49
    znajoma angielka, ktora ma czesty kontakt z naszymi rodakami powiedziala, ze
    niemal wszyscy Polacy przebywajacy dluzej w Londynie narzekaja na pomidory i chleb.

    A gazety np. wyborcza, polityke, tyg. powszechny, wprost, puls biznesu,
    rzeczpospolita masz w sieci, wiec tylko jesli oczu Tobie nie szkoda to do lektury...
    ajwek

    --
    wyszedł chłop na pole a tam w gruncie rzeczy
  • 16.08.04, 14:05
    pomidory kupuje na zapas i gojrzewaja na polce ,wiec sa smaczniejsze niz wtedy,
    gdy tego nie robilam
    brakuje - chleba i znajomych/rodziny
  • 16.08.04, 15:21
    Ja za chlebem już nie tęsknię bo jadam tutaj zazwyczaj bułki albo Brioche czyli
    takie nasze bułki maślane.
    Pomidory mam z lokalnej farmy i lepsze niż te w Polsce.
    Ale brakuje mi tych wybornych wyrobów z nabiału (różnego rodzaju serów, serków,
    jogurtów, Bakusiów itd.), tanich owoców i warzyw (tutaj za pół kilo truskawek
    musiałam zapłacić L2 a co to jest pół kilo na zgłodniałą rodzinę), też książek
    i mojej polskiej przyjaciółki z którą mogę pogadać o wszystkim.
    --
    mama Olusia (12.05.2002) i Niespodzianki (24.09.2004)
  • 29.08.04, 16:30
    A mi najbardziej brakuje kontaktow z rodadami "na poziomie". Polonia np. w
    Londynie robi sie bardzo specyficzna, czasami mam wrazenie, ze wiekszosc
    polskich burakow przyjezdza tutaj zarobic na dobry woz (w Polsce wozek to
    dopiero ma wartosc), polskie laski okupuja primarki (stringi za funta!), a w
    sumie to ostatnio mam problem ze znalezieniem knajpy gdzie obsluga nie mowi po
    polsku...
  • 30.08.04, 15:55
    No mi tez brakuje rodakow na poziomie, zwlaszcza jak czytam takie posty...

    Mi brakuje rodziny, znajomych, swiezego powietrza, naturalnych warzyw, dobrego
    i swiezego miesa, czystych ulic, najlepszego polskiego mleka i jeszcze wieeeelu
    innych rzeczy.

    Kinga
    --
    Robert ( 24.04.2003) i jego NAJNOWSZE fotki
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8475082
  • 30.08.04, 18:33
    > i swiezego miesa, czystych ulic, najlepszego polskiego mleka i jeszcze
    wieeeelu

    Bez przesady z tym mlekiem, a niby to dlaczego polska krowa ma byc lepsza od
    angielskiej, co? "Thinking" problem, a jak to moj znajomy mawia..
    Logika sie klania..
  • 30.08.04, 21:50
    Jest ogromna roznica w smaku, roznia sie sposobem przetwarzania, jesli nie
    czujesz tej roznicy to masz poprostu malo wyrobione kubki smakowe.
    Tutaj mleko jest bardziej sztuczne, smakuje jak smietanka do kawy z
    plastikowych opakowan.
    Poza tym , skoro teraz polskie mleko ma byc inaczej przetwarzane, wg. norm
    unijnych to znaczy, ze roznica byla. I juz bardzo ubolewam nad tymi zmianami.

    Kinga
    --
    Robert ( 24.04.2003) i jego NAJNOWSZE fotki
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8475082
  • 31.08.04, 10:21
    kingaolsz napisała:

    > Jest ogromna roznica w smaku, roznia sie sposobem przetwarzania, jesli nie
    > czujesz tej roznicy to masz poprostu malo wyrobione kubki smakowe.
    > Tutaj mleko jest bardziej sztuczne, smakuje jak smietanka do kawy z
    > plastikowych opakowan.
    > Poza tym , skoro teraz polskie mleko ma byc inaczej przetwarzane, wg. norm
    > unijnych to znaczy, ze roznica byla. I juz bardzo ubolewam nad tymi zmianami.
    >
    > Kinga

    To widac i czuc :). Nie chcialo mi sie wierzyc, ale chemia (cokolwiek sie przez
    to rozumie - wzbogacanie, modyfikowanie czy ochrone zywnosci) jest tu
    powszechna. Wlasciwie z rzeczy miejscowych, zywnosc najtrudniej mi tu
    zaakceptowac. Juz nawet nie chodzi o potrawy, ale surowce do nich. Obrzydliwosc
    i szczerze mowiac, jesli Unia wymusi na Polsce podobne procedury to niech
    ich.....@?~####@??++++ i co tam jeszcze :)

    Pojechalem z dzieciakami na farme, taka pokazowa, ze zwierzatkami. Doja krowke.
    Pytam sie czy mleczka mozna sprobowac....."nie, bo ono dla swinek, no i to
    niezgodne z przepisami..."...
    Dziadkowie w grobie sie przewracaja :(

    A ja??? Pewnie w koncu zarcie mnie stad wygoni :))))

    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 31.08.04, 12:12
    To kupuj mleko prosto od krowy, zaplacisz wiecej, roznicy miedzy polskim a
    angielskim nie ma prawa byc... I w czym problem?
  • 31.08.04, 12:28
    u25 napisała:

    > To kupuj mleko prosto od krowy, zaplacisz wiecej, roznicy miedzy polskim a
    > angielskim nie ma prawa byc... I w czym problem?


    Pewnie ze moge, o ile znajde gdzies taka farme gdzie mozna faktycznie kupic
    mleko prosto od krowy. Zbyt krotko tu jestem zeby potwierdzic, czy prawda jest,
    ze tylko pasteryzowane mleko moze byc sprzedawane.

    Co do cen, to wiadomo, ze w Polsce bedzie taniej i gdyby tylko jedzenie o tym
    mialo decydowac to siedzialbym w Polsce, a nie tutaj.

    Faktem jest, ze naturalna zywnosc jest tu mniej dostepna niz w Polsce.

    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 31.08.04, 14:36
    Przyjechalam do Londynu z kraju gdzie byl jeden rodzaj jogurtu i gdzie na
    sniadanie pilam mleko sojowe... i naprawde pozazdroszcze problemu.
  • 31.08.04, 15:38
    u25 napisała:

    > Przyjechalam do Londynu z kraju gdzie byl jeden rodzaj jogurtu i gdzie na
    > sniadanie pilam mleko sojowe... i naprawde pozazdroszcze problemu.


    Ja nie wyjechalem w poszukiwaniu pracy, ale do lepszej pracy. Dzieki temu nie
    musze sie zachwycac nad niebotycznymi zarobkami w UK (bo ilu je ma), ale moge
    sobie o lepszym zarciu pogadac (w Polsce oczywiscie) i innych pierdolach. Na
    Polske narzekal nie bede, bo kocham ten kraj. A ze czasem Polacy za skore
    zachodza...nie z tego powodu wyjechalem. A popaprancow znajdzie sie w kazdym
    kraju i w kazdym narodzie.
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 01.09.04, 17:13
    Wiem, ze znajomy farmer mial dwie krowki a nie mial limitow mlecznych, wiec je
    rozprowadzal po znajomych rozwozac po miasteczku. Ale to bylo niedaleko Tauton.
  • 01.09.04, 18:12
    straus07 napisała:

    > Wiem, ze znajomy farmer mial dwie krowki a nie mial limitow mlecznych, wiec
    je
    > rozprowadzal po znajomych rozwozac po miasteczku. Ale to bylo niedaleko
    Tauton.


    Niedaleko Taunton mieszkam ja... Masz adres tego farmera? ;)

    --
    ma la notte no
  • 02.09.04, 16:44
    Wioska nazywa sie Hemyock. Poszukam adresu i telefonu i wysle na priv.
  • 04.09.04, 10:38
    A mnie to chyba niczego tutaj nie brakuje. Brakuje mi tylko czasu ale tego i w
    Polsce za wiele nie mialem ;)
  • 04.09.04, 17:02
    Teraz??? Zimnego piwa.
  • 06.09.04, 09:11
    wolnego czasu i kielbasy, dobrze ze dziewczyna brata przyjezdza wkrotce to pare
    kilo przywiezie, biedaczka bedzie musiala chyba zaopatrzyc sie w plecak he he
    --
    "Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
    Na wałzach wiercząc świrypły,
    A mizgłe do cna borogłatwy
    I zdomne świszczury zgrzypły."
  • 12.09.04, 15:42
    Gdy przebywałam w Anglii tego lata najbardziej w oczy rzucały się zatrważajace
    ceny owoców, pomarzyć o truskawkach czy czereśniach zawsze można. Nigdzie w tym
    kraju nie można dostać ogórków kiszonych, o małosolnych nie wspomnę. Pojęcie
    ogórka gruntowego jest Anglikom obce a to dlatego, że takich w Holandii nie
    produkują, bo, niestety, miałam wrażenie, że wszystkie ogórki i pomidory
    przyjeżdżają do UK właśnie stamtąd. Ale, nie traćcie nadziei jeśli lubicie to,
    co kiszone. Moja nieoceniona szefowa, poniekąd Angielka, znalazła kapustę
    kiszoną w słoiku prosto z "Krakusa" o subgestywnej nazwie Sourkraut.
  • 12.09.04, 17:10
    Kapusta kiszona jest tu w wiekszosci sklepow, bo Niemcy ja tez jadaja. Ogorki
    kiszone zdarzalo mi sie kupic w Safewayu. Teraz ( po 1 maja) w ogole mozna
    dostac wiele polskich rzeczy w "zwykych" sklepach. No i sa jeszcze oczywiscie
    polskie sklepy.
    A owoce tansze mozna kupic na lokalnych bazarkach. W supermarketach zawsze sa
    drozsze.

    Pozdrawiam
    Kinga
    --
    Robert ( 24.04.2003) i jego NAJNOWSZE fotki
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8475082
  • 16.09.04, 23:40
    A ja właśnie sobie w Polsce siedzę i ugotowałam małej parwdziwą marchewkę,
    ziemniaczki i kalarepkę z domowego ogrodu. A sama zajadałam się kabanosami.
    Moja mama już kombinuje jak mi paczki do Londynu z jedzeniem przesyłać. Fajnie
    co? Teraz paczki se wschodu na zachód będą wędrowały :))) Szczerze
    powiedziawszy to bym sobie chętnie nawiozła tych zdrowych warzyw, bo strasznie
    mi szkoda, że małą słoiczkami tylko karmię. Ale mnie przecież nie wpuszczą do
    samolotu z workiem ziemniaków na plecach :)))
  • 17.09.04, 14:08
    Niestety, do Anglii nie mozna niczego zwiazanego z ziemniakami wwozic. Zadnych
    przetworow, nasion itp.
    Ale sama chetnie bym dla mlodego przywiozla kilka workow warzywek swiezych ;))))
    nawet do zamrozenia
    Kinga
    --
    Robert ( 24.04.2003) i jego NAJNOWSZE fotki
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8475082

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.