Dodaj do ulubionych

wyjazd z anglii

28.07.05, 14:42
podobno muzulmanie deklaruja wyjazd z anglii, bo czuja sie dyskryminowani
(czyzby rzad zamierzal przestac placic im zasilki). co o tym sadzicie?
Edytor zaawansowany
  • 29.07.05, 10:27
    Too good to be true
  • 29.07.05, 12:36
    nie rozumiem co macie przeciwko muzulmanom. jak chcecie kraju czystego
    etnicznie to proponuje kraje dawnego bloku wschodniego. Mozecie tez wrocic do
    Polski jak tak strasznie sie wam tu nie podoba towarzystwo.
    lubie patrzec na kobiety zasloniete od stop po czubek nosa, facetow w robes'ach
    i caly ten kolorowy, wielorasowy balagan. Nie poto wyjechalem z naszego szarego
    i homogenicznego kraju zeby mi tu teraz zrobili to samo...
    mi sie podobaja kebaby, pachnace(lub czasem smierdzace) curry bagla taka-away'e
    i angelskie fish and chips'y :)
    jesli ktos mialby wyjechac to wlasnie ludzie nie potrafiacy sie przystosowac do
    tutejszych realiow - terrorysci fanatycy i "biali" homofobowie. Niech sie
    izoluja.
    mam nadzieje, ze nikt sie nie obrazi, ale poprostu szlag mnie trafia kiedy
    slysze taki belkot!

    pozdrawiam.
  • 29.07.05, 13:51
    Tez mi sie tu podobalo, nawet bardzo, przez wiele lat. Bylo super, kolorowo,
    chodzi nie tylko o kolor skory, ciekawie.
    Zawsze denerwowalo mnie rasistowskie podejscie nowo przybywajacych Polakow,
    szukajacych dzielnic gdzie nie ma czarnych.
    3 tygodnie temu jednak ta tolerancja i zachwyt nad roznorodnoscia sie skonczyl.
    Jezeli sa wsrod 'nich' fanatycy, ktorzy sprawiaja ze codziennie martwie sie o
    meza dojezdzajacego do Londynu do pracy, to ja juz wole brak roznorodnosci i
    normalny kraj europejski w ktorym nie jestem zdana na chore wynaturzenia
    islamu.
    Szczerze podziwiam wszystkich, ktorym swiatopoglad sie nie zmienil po 7/7 i
    wypadkach ostatniego tygodnia.
    Uwazam, ze jezeli mieszka sie w Anglii to ma sie psi obowiazek szanowac prawa,
    zasady i dominujaca religie przybranej ojczyzny. Ja to robie od lat, dlaczego
    oni nie moga?
  • 01.08.05, 10:50
    aniaheasley napisala:
    Uwazam, ze jezeli mieszka sie w Anglii to ma sie psi obowiazek szanowac prawa,
    zasady i dominujaca religie przybranej ojczyzny. Ja to robie od lat, dlaczego
    oni nie moga?

    dla mnie poprostu nie ma "oni". jest tylko spora grupa fanatykow wywodzacych
    sie z okreslonej grupy religijnej. Prawo i obywatele powinno TEPIC takich gnoji
    z cala surowoscia. Ale to nie sa wszyscy muzulmanie. tak samo jak w IRA nie
    byli wszyscy katolicy z Irlandii, a w obozach koncetracyjnych nie wszyscy
    polacy byli kappo.
    nie wolno generalizowac. poprostu
  • 01.08.05, 11:09
    czy aniaheasley napisala gdzie, ze "oni" dotyczy wszystkich muzulmanow????
    kiedy wreszcie wasze zaslepienie przestanie przeslaniac wam umiejetnosc
    logicznego myslenia?????
    z drugiej strony, ze wzgledu na hermetycznosc tego srodowiska trudno
    rozgraniczyc ich na praworzadnych i niepraworzadnych. wedlug mnie lepeij
    dmuchac na zimne i tyle
  • 29.07.05, 12:43
    asda297 napisał:

    > podobno muzulmanie deklaruja wyjazd z anglii, bo czuja sie dyskryminowani
    > (czyzby rzad zamierzal przestac placic im zasilki). co o tym sadzicie?

    zasilki wyludzaja tez Polacy(znam kilku osobiscie), Jamajczycy, ludzie z
    szeroko pojetej Afryki, Hindusi, Anglicy i kto sie tam jeszcze nawinie...
    nie genaralizuj.
    Niech ich lapie policja, sprawdza Home office z Inland Ravenue, a social
    services niech zaczna pracowac a nie pic herbate 9-5. Jest prawo i przepisy.
    wystarczy je egzekwowac.
  • 29.07.05, 14:13
    zastanawia mnie, dlaczego jesli napisze ,ze odczuwam niechec do muzulmanow
    (zwlaszcza od 7/7) to jestem rasista, ksenofobem i licho wie czym jeszcze
    natomiast muzulmanie sa poszkodowani i biedni , bo oni przeciez tylko walcza o
    prawo do wyznawania swojej religii i wymordowania niewiernych.
    ktos na jednym z forow napisal (oczywiscie z ironia), ze zabranianie im
    wysadzanie w powietrze metra jest objawem dyskryminacji, bo przeciez oni w ten
    sposob wyznaja swoja religie.
    a co wyludzania zasilkow, to byc moze polacy to tez robia , ale trudno
    porownywac wyludzanie zasilko do mordowania ludzi
  • 29.07.05, 21:48
    Ja zgadzam się z Anią i Asdą, też uważam, że jak ktoś tu przyjeżdża to niech
    dostosuje się do norm w tym kraju panujących. Ile zamachów jeszcze będzie, ile
    jeszcze ludzi zginie?
    Asdo drogi, zgadzam się też z twoimi poglądami na wątku o bombach w Londynie
    na "z dala od Polski" forum, nie zabierałam głosu bo tam się często nie da
    dyskutować. To, że ktoś krytykuje muzułamanów to nie znaczy zaraz, że jest
    rasistą.
    --
    mama Olusia (12.05.2002) i Nataszy (01.10.2004)
    [center][link=lilypie.com][img noborder]
    lilypie.com/days/060306/0/6/1/[/img][/link][/center]
  • 29.07.05, 22:00
    Tylko co my robimy w tym Iraku?
    Wyznajemy Allaha?
  • 30.07.05, 00:02
    Nie no, zaraz. To jak Al-Kaida uprawia zamachy terrorystyczne gdzies indziej,
    to muzulmanie sa ok, ale jak juz podloza bombe w Londynie to to muzulmanie
    przestaja byc ok?
    Ludzie, zsstanowcie sie co wy piszecie.
    To gdyby IRA podlozylo teraz bombe w sercu Londynu, jak kilka lat temu, to
    wyprosilibysmy stad katolikow? Tez w koncu miejszosc wyznaniowa w tym kraju...
    Albo gdyby ETA zapragnelo powalczyc o swoje "Bakea Behar Dugu" w londynskim
    metrze tym razem - wywalimy Hiszpanow?
    Terroryzm ma duzo glebsze i bardziej skomplikowane korzenie niz nasze
    emocjonalne reakcje. Szkoda, ze jestesmy tak niesprawiedliwi.
    Jesli ostatnie wydarzenia nie zachecaja nikogo do refleksji, to zapraszam
    chociaz do przeczytania wypowiedzi opty w watku przytoczonym przez poleczke.


    ***
    To jeden z najohydniejszych stereotypow jakich tworzenia doswiadczam.
    --
    mrUfkaa*
  • 30.07.05, 08:17
    mrufkaa twoja chec bycia poprawna politycznie chyba przeslonila ci mozliwosc
    czytania ze zrozumieniem. nikt z tych , ktorzy wypowiadaja sie negatywnie o
    muzulmanach nie napisal, ze jakiekolwiek zamachy sa usprawiedliwione.
    obojetnie, kto ich doknuje i obojetnie w imie jakich celow, zawsze sa
    morderstwami. czasami mozna je probowac usprawiedliwiac ale nie zmienia to
    faktow.
    co do wypraszania katolikow czy hiszpanow (IRA lub ETA) to o ile sie orientuje,
    to oni nigdy przy zamachach nie twierdzili ,ze robia to w imie jakiegos boga,
    tylko w imie celow politycznych. natomiast muzulmanie powoluja sie na islam,
    wiec robia to w imie celow religijnych a nie politycznych. i nie zmieni tego
    faktu dorabianie ideologii o ataku na irak czy afganistan. swiadcza o tym
    wypowiedzi roznej masci imamow, ktorzy w imie koranu kaza mordowac niewiernych.
    inna sprawa, ze czesc imamow interpretuje koran w zupelnie inna strone i tylko
    szkoda, ze nie maja takiej sily przebicia jak podzegacze do mordowania
    niewiernych.
    co do glebszych korzeni terroryzmu to wedlug mnie jest to proba
    usprawiedliwania wielokrotnych mordercow i nic wiecej
    co do wypowiedzi opty13 i inych na tamtym forum to tylko wedlug mnie
    potwierdza, ze z jakichs powodow usilujecie usprawiedliwiac mordercow a tych
    ktorzy nie zgadzaja sie z waszymi opiniami najlepiej wedle was usunac z forum.
    wiem co pisze, bo czyms takim przeciez "grozono" nie tylko mnie ale i innym.
    bardzo czesto powolujecie sie na tolerancje, na to, ze kazdy ma prawo wlasnych
    do pogladow. zapominacie tylko dodac ze ma prawo do pogladow, pod warunkiem, ze
    jego poglady sa zgodne z waszymi. a jesli sie roznia to musi byc rasista,
    ksenofobem i licho wie kim jeszcze.
    a co do glownego tematu: w gazetach pojawily sie sondaze mowiace o tym, ze
    muzulmanie twierdza, ze chca wyjechac z anglii. nie ze ktos ich wygania, tylko
    ze sami z siebie chca. i takie bylo pytanie. ale kazdy widzi to co chce
    zobaczyc. czyzbys podswiadomie chciala zobaczyc wyjezdzajacych muzulmanow?????
  • 30.07.05, 11:50
    Czy to znaczy, ze mordowanie ze wzgledow politycznych jest do przyjecia, a
    religijnych juz nie?

    Jak rakieta wystrzelona z lodzi podwodnej walnie w szkoly autobus to jest
    obrona watosci, a jak desperat sie w nim wysadzi to zbrodnia.

    Faktem jest, ze w jakis sposob zdecydowana wiekszosc skryto-samobojczych atakow
    (Czeczenia, Bieslan, Moskwa, Istambul, Indonezja, Madryt, NY, Londyn, Egipt
    itd.) ma jakies powiazania z isalmem. To jednak o czyms swiadczy.
  • 30.07.05, 12:27
    jesli w czasie wojny, wystrzelona z lodzi podwodnej rakieta przypadkiem trafi w
    autobus szkolny, to jest to oczywiscie tragiczne niemniej jednak nie bylo to
    dzialanie celowe wiec to inna kwestia. co wcale nie znaczy ze takie zdarzenia
    sa latwe do zaakceptowania choc oczywiscie sie zdarzaja. zdaje sobie sprawe, ze
    moje odczucia w takiej sytuacji beda krancowo rozne od ofiar i ich rodzin.
    jeszcze co do IRA i ETA (najnowszy przyklad:wczorajsze zamachy ETA). te dwie
    organizacje terrorystyczne w zdecydowanej wiekszosci przypadkow uprzedzaly o
    umieszczeniu materialow wybuchowych i wskazywaly ich miejsce dzieki czemu
    przewaznie udawalo sie uniknac ofiar wsrod ludzi.
    islamscy mordercy dokonywali zamachow z zamiarem zamordowania jak najwiekszej
    ilosci niczemu niewinnych ludzi.
    i jeszcze co do zarzutow, ze nie wzruszaja nas zamachy w iraku czy gdziekolwiek
    indziej. pamietam przekazy telewizyjne z krajow arabskich po zamachach w nowym
    jorku i madrycie. salwy radosci, choralne spiewy i zdania w stylu: zabic
    niewiernych, szkoda,ze tylko tylu zginelo itd. raczej nie byly objawami zalu z
    powodu smierci kilku tysiacy ludzi. jakos nie udalo mi sie zobaczyc,zeby po
    zamachach w bagdadzie w londynie wylegaly na ulice setki czy tysiace anglikow i
    cieszyly sie ze smierci irakijczykow. jak rowniez nie udalo mi sie
    zarejestrowac masowych demonstracji przeciewko terrorystom w pakistanie czy
    afganistanie i iraku.poza tym, badzmy szczerzy- nikt z katolikow, proteastantow
    czy buddystow nie jezdzi do iraku, pakistanu czy afganistanu i nie podklada
    bomb w metrze, autobusach czy innych mijscach publicznych.
    wiele osob, ktore maja stycznosc z muzulmanami na co dzien a czasem sami
    muzulmanie twierdza, ze nie ma co za bardzo wierzyc w deklaracje imamow o
    potepianiu terrorystow, gdyz jak sami mowia oszukanie wroga nie jest grzechem
    wiec mozna mu powiedziec to co "niewierny" chce uslyszec a i tak robic swoje.
  • 30.07.05, 14:06
    Katolicy, protestanci i prawoslawni nie musza sie wysadzac w metrze. Od tego
    maja sily szybkiego reagowania, siec baz wojskowych, bron nuklearna,
    lotniskowce na oceanch i satelity w kosmosie.
    Problem w znaczych roznicach przyjetych wartosci. Co dla nas wydaje sie
    zbrodnicze i islamie jest prawem (np. ukamienowanie kobiety). To co dla nas
    jest wolnoscia, dla nich przestepstwem.
    Konflikt obu religi trwa od wiekow. I chociaz islam wydaje mi sie religia
    bardziej ekspansyjna, to chrzescijanstwo (kultura zachodnia) tez ma swoje
    wstydliwe karty. Troche kolonializm, dwie wspaniale wojny swiatowe, a ostatni
    przyklad to Srebenica. Mowi sama za siebie. Tez sie nam zdarza.

    Ale zgadzam sie, ze agresywny fundamentalizm islamski jest dla nas, wychowanych
    w wartosciach chrzescijanskich i europejskich, nie do zrozumnienia i
    zaakceptowania. Tyle, ze sami tez ewoluujemy w niechrzescijanska strone.
  • 30.07.05, 14:50
    silami szybkigo reagowania i bronia nuklearna dysponuje takze islam. i byc muze
    buddysci czy kto tam jeszcze wiec to raczej niezbt wlasciwy argument.
    zauwaz, ze religii katolickiej kosciol prawoslawny tez zarzuca prozelityzm.
    oczywiscie koscioly przez ciebie wymienione maja swoje ciemne karty w historii
    ale z tego co wiem to, chociaz niechetnie, przeprosily przynajmniej za niektore
    zachowania.
    cala roznica, wedlug mnie tkwi w tym, ze obecne wojny, toczone nazwijmy to
    umownie, przez "zachod" nie odbywaja sie w imie zadnej doktryny religijnej.
    poza tym sa to wojny prowadzone w "cywilizowny" sposob. nie sadze, zeby
    ktokolwiek z dowodcow np. w iraku wydawal rozkazy w stylu: idzcie i zabijcie
    jak najwiecej osob, obojetnie czy beda to dorosli czy dzieci, kobiety czy
    mezczyzni, cywile czy zolnierze.
    natomist ci, ktorzy wydaja rozkazy terrorystom mowia bardzo wyraznie: idzcie i
    zabijcie niewiernych. niewazne kogo ale jak najwiecej.
    i poraz kolejny przywolam tu oriane fallaci, ktora wbrew temu co sie z niej
    cytuje, nie napisala jednego zdania w stylu muzulmanie precz z europy ale
    znacznie wiecej i naprawde rozsadnych rzeczy.
    mysle, ze potepienie terroryzmu nie wynika z religii jaka sie wyznaje czy
    areligijnosci, bo kazda swieta ksiega namawia do czynienia dobra tylko z tego
    jak sie wartosci zawarte w tych ksiegach interpretuje.
    natomiast jesli chodzi o negatywna interpretacje zawartosci to imamowie
    zdecydowanie w niej przoduja
  • 30.07.05, 21:49
    Wlasnie w tym problem, ze nie dysponuje. Nie o charakterze globalnym. Nie w
    skali, jaka dysponuje glowny, obok Izraela, wrog islamu Ameryka. Trudno nazwac
    zajecie Kuwejtu i jego konsekwancje szybkim reagowaniem, a byly to chyba
    szczytowe osiagniecia sztuki wojennej muzulmanow od czasu upadku Imperium
    Osmanskiego.

    Islam jako religia trwa od wiekow, a problem terroryzmu arabskiego zupelnie
    niedawno. Dla mnie to efekt niemocy i sfrustrowania, bedacy wynikiem konfliktow
    z Izraelem i udzielanego Izraelowi przez wiele lat amerykanskiego wsparcia
    (czytaj ingerowania w region). To moim zdaniem stalo sie przyczyna polaryzacji
    i krzewiacej sie nienawisci do tego co zachodnie. W takiej sytuacji poglady
    ekstremalne trafiaja na podatny grunt. A pozniej to juz ciag wydarzen typu
    ekipa olimpijska, samolot w Mogadiszu, ambasada w Teheranie czy zabojstwa w
    Bejrucie. Do tego dochodza jeszcze roznice kulturowe o ktorych juz pisalem.

    Dla mnie jest pewna analogia do tego co stalo sie w miedzywojennych Niemczech,
    gdzie w cywilizownym narodzie wykluly sie obozy koncentracyjne. Rzecz nie do
    pomyslenia dla normalnego czlowieka.
  • 31.07.05, 10:43
    wlasciwie, to odnosze wrazenie, ze to co piszesz zmierza do stwierdzenia w
    podtekscie, te wszystkie argumenty o broni, lotniskowcach i o tym ze
    chcrzescijanie tez maja swoje grzechy, do usprawiedliwiania terrorystow. na
    szczescie , mam nadzieje, zadne sad nie bedzie siegal tak daleko i osoadzi
    mordercow za zbrodnie a nie za caloksztalt historii
  • 31.07.05, 11:48
    stwierdzenia w podtekscie, ze muzulmanie nie rowna sie terrorysci. I ze
    terroryzm islamski byc moze nie narodzil sie tak sam z siebie. Ze byc moze
    tkwia w tym tez inne przyczyny niz tylko to, ze w takim srodowisku (religinjo-
    kulturowym), jak widac, latwiej sie wykluwa. Nie usprawiedliwiam ich, ale tez
    staralbym sie unikac dzialan, ktore ten terroryzm moga wzmagac. A ksenofobia
    jest wedlug mnie jedna z drog do osiagniecia tego.

    O przewrotnosci historii. Mnie w szkole uczono, ze wrzucenie bomby do
    uczeszczanej przez Niemcow resauracji w Warszawie przez bojownika GL bylo aktem
    niesamowitego patriotyzmu. I kurcze nikt sie na lekcji nie oburzal.
    Jakie byly reakcje warszawiakow na te wiadomosc? Zaloba narodowa?

    Wiem porownanie nie jest precyzyjnie dokladne, ale troche analogii w tym jest.
  • 31.07.05, 12:33
    jesli wczytasz sie w moje posty, to przyznasz, ze nigdzie nie napisalem, ze
    wszyscy muzulmanie to terrorysci. oczekuje tylko jasnego przyznania od
    wszelkiej masci islamofilow, ze ci ktorzy dokonuja zamachow to mordercy i tyle.
    natomiast co do wyjazdu muzulmanow z anglii, tych muzulmanow, ktorym nie
    odpowiada angielski (europejski) styl zycia, to wcale nie uwazam tego za zly
    pomysl. jesli jestem gdzies , gdzie nie odpowiada mi np. towarzystwo to po
    prostu wychodze a nie kaze wyjsc innym albo nie zadam ,zeby dostosowali sie do
    mnie.
    mieszkam w uk od kilku lat i zdecydowalem sie zaakceptowac wynikajcy z tego
    stan rzeczy. akceptuje tutejsze prawo i zasady ,chociaz z niektorymi moge sie
    nie zgadzac.
    niedawno w "polityce" marek ostrowski, bodajze napisal, ze jakas czesc
    tutejszych politykow, uwaza, ze muzulmanie zrosli sie z anglia i sa jak np.
    reka, ktorej nie mozna sie pozbyc. ostrowski zapomnial jednak, ze czasem z
    koniecznosci dokonuje sie amputacji chorej czesci aby uratowac caly organizm.
    moze to co pisze jest niepopularne, jednak jako pewna analogie (lepsza lub
    gorsza) moge podac akcje "wisla". co by o niej nie mowic, to jednak pozwolila
    na likwidacje ukrainskich band w pld-wsch polsce.
    co do bomb w czasie okupacji. uczono mnie na historii, ze bomby wrzucano do
    lokali przeznaczonych tylko dla niemcow i o ile pamietam gineli tam niemcy lub
    ich kolaboranci. poza tym na terenie polski toczyla sie wtedy wojna
    wypowiedziana jednemu panstwo przez drugie, wiec mimo wszystko byla
    to "cywilizowana" sytuacja.
    wyjasnij prosze, jaka wojna i przez kogo zostala wypowiedziana mieszkancom
    londynu? mam na mysli oczywiscie wojne "cywilizowanym" znaczeniu tego slowa a
    nie ogloszana przez nawiedzonych maniakow
  • 31.07.05, 14:08
    Ja sie zgadzam. Nie podoba ci sie kraj do ktorego dobrowolnie przyjechales.
    Zastanow sie czy to byl dobry wybor i podejmij decyzje czy naprawde chcesz ty
    mieszkac. Ale z drugiej strony nie powinnismy ingerowac w styl zycia
    cywilizacji Bliskiego Wschodu (mam na mysli wjazd do Iraku). Nie byl az takim
    wielkim zagrozeniem, aby go amputowac. Z drugiej strony podobna filozofie
    amputacji przyjmuja terrorysci.

    Jest zlo to trzeba je aputowac, ale poniewaz nie ma do tego wystarczajaco
    srodkow to sie trzeba samemu wysadzac. I tak bedziemu sie amputowac nawzajem.
    Jakos mozna sobie ulozyc stosunki z Ukraincami. Tak, akcja ''Wisla'' rozwiazala
    sprawe ukraincow skutecznie, tak jak i sprawe Zydow ''final solution''. Dla
    mnie to troche jest tak, my sie uczymy o bandach UPA i o partyzantach AK,
    Ukraincy sie ucza o partyzantach UPA i bandach AK.
    Ja jednak wole inne metody.

    Przeciez Wielka Brytania jest aktywnie uwiklana w wojne z terroryzmem. A co
    wspolnego z terrorem mieli mieszkancy Bagdadu? Czy zabijanie tylko za fakt
    bycia Niemcem jest w porzadku? Gwardzista rzucal na slepo. Nie patrzyl czy sa
    tam kobiety, cywile, obsluga restauracji. Mozna bylo sobie znalezc lepszy cel.



  • 31.07.05, 15:36
    mysle, ze irak nie zostal "amputowany" jakby nie patrzec, chyba wieksza, czesc
    spoleczenstwa irackiego jest zadowolona z tego,ze nie ma juz swojego przywodcy.
    zawsze bedzie mozna wyszukiwac argumenty w stylu kto zaczal pierwszy, czy kto
    poniosl wiecej ofiar. faktem, przynajmniej dla mnie jest to ,ze w iraku czy
    afganistanie toczy sie "cywilizowana" woja. cywilizowana w tym sensie, ze
    zostala ona oficjalnie ( czy legalnie, to inna sprawa- ale ktora wojna jest tak
    naprawde legalna?) wypowiedziana. oczywiscie, punkt widzenia zalezy od punktu
    siedzenia, niemniej jednak " blizsza koszula cialu"
    i ja naprawde nie wymagam od kogokolwiek, zeby przyjmowal moje poglady jako
    swoej, tylko zeby nie odmawial mi prawa do moich pogladow, nawet jesli sa
    niepoprawne politycznie. i jak dla mnie muzulmanie moga miec swoje poglady ,
    jakie chca byle tylko nie zmuszali mnie do ich przyjecia jako moje.
    niestety odnosze wrazenie, ze wedlug muzulmanow, moge miec swoje poglady, pod
    warunkiem ,ze beda zgodne z ich pogladami.
    jakies dwa lata temu rozmawialem z jednym ze znajomych anglikow, ktory
    przekonywal mnie, ze jesli istnieje jakiekolwiek zagrozenie ze strony
    muzulmanow, to tylko tych , ktorzy przyjechali do uk. natomiast ci ktorzy tu
    sie urodzili, wychowali i wyksztalcili nie zajmuja sie takimi sprawami jak
    terroryzm. jak bardzo sie mylil pokazaly 7 i 21 lipca. wychowalem sie w kraju w
    ktorym w wiekszosci miejscowosci jeszcze dzis zdiwienie budzi widok murzyna na
    ulicy. przed przyjazdem tutaj uwazalem, ze rasism jest bez sensu, ze napewo
    nigdy nie bede rasista itp komunaly. po kilku miesiacach mieszkania w uk, w
    pewnym sensie stalem sie rasista (ale nie wojujacym) albo jak kto woli
    ksenofobem :) mysle, ze tym ktorzy przybyli z krajow jednokulturowych latwiej
    zauwazyc niebezpieczenstwa wielokulturowosci, bo nie jestesmy skazeni przez pc.
    niestety niektorzy neofici nawet uzycie slowa murzyn traktuja jako objaw
    rasismu. ale to ich problem :) pozdrawiam
  • 31.07.05, 15:37
    ps. odnosze wrazenie ,ze terrorysci nie tyle chca imputowac chora czesc ciala
    ile cale cialo, niestety
  • 01.08.05, 11:17
    To ze zabieram tutatj glos broniac muzulmanow, nie wynika z sentymentu do nich,
    lub jego braku. Nie rozumiem po prostu dlaczego niektore osoby tak lubia
    generalizowac. Jesli zabil Kowalski to przyjmijmy, ze Kowlscy sa urodzonymi
    mordercami. W koncu Janek pochodzi z tej rodziny i z pewnoscia to sprawa zlego
    wychowania. Poza tym Nowakowie sa spokrewnieni z Kowalskimi i to tez rodzina
    mordercow. Wykopac ich z naszej wsi.....

    Asda, daleko mi do politycznej poprawnosci. Moje poglady to wyniki obserwacji,
    nie tylko czytanie gazet. Wydaje mi sie, ze nie rozumiesz co cywilizacja
    zachodnia (oprocz kaganka oswiaty) przyniosla biednym krajom. Nie wiesz
    rowniez, jak zachowuja sie siewcy pokoju w krajach arabskich i nie tylko tam.
    Skad wyplywa nienawisc do niektorych nacji wysylajacych swoje wojska, zeby
    zaprowadzily pokoj.
    Jak bys sie zachowal w ponizszej sytyacji:
    Poklociles sie w domu z bratem o cukierki. Wpada do Ciebie do domu kilku
    roslych facetow, skopuja Tobie i bratu tylek... i mowia, ze ma byc spokoj w
    domu. Oni sobie troche u Ciebie pomieszkaja i popilnuja tych cukierkow. Wytycza
    Ci trase, ktora mozesz poruszac sie w TWOIM mieszkaniu i w jakich godzinach.
    Powiedza Ci co masz jesc, o ktorej wstawac (brata dotyczy to samo). No i
    oczywiscie skubna troche tych cukierkow.

    To duze uproszczenie. Powiesz moze, ze przesadzilem...otoz nie, poniewaz mialem
    okazje kiedys dolaczyc do tych duzych chlopakow. Mialem rowniez okazje pogadac
    z "takim" rodzenstwem.

    Gdzies juz pisalem o tym: problem w tym, ze wiekszosc ludzi Zachodu skupia sie
    na zwalczaniu objawow choroby zwanej terroryzmem (choroba wscieklych krow:
    wytluczmy wszystkie krowy ze stada). Rzecz w tym, ze Zachod nie dopuszcza do
    swiadomosci mysli, ze lepiej zajac sie profilaktyka, bo w przeciwnym wypadku
    koszty leczenia "objawowego" i spustoszenie organizmu spowodowane choroba beda
    duzo wyzsze i kosztowniejsze.

    Konflikt w tej dyskusji bieze sie z braku zgody na to, czy postawic znak
    rownosci miedzy "muzulmanie" i "terrorysci". Wszyscy jednak sie zgadzamy, ze
    terrorysci to mordercy, ktorych w taki, czy inny sposob nalezy zwalczac. Nie
    usprawiedliwiam w zadnej wypowiedzi ich dzialania. Staram sie tylko pokazac z
    czego ono wynika.

    Asda, Czy wiesz jak Izraelczycy postapili z uczestnikami wydarzen w Monachium?
    Czy przyjmujac taki model rozwiazania zapewnili odrobine spokoju swoim
    obywatelom?


    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 01.08.05, 11:38
    mozesz sie pomadrzyc, w przeciwnienstwie do innych forow, tutaj nie jest to
    zabronione :)
    ja tez nie opieram tylko na wiadomosciach z mediow, ale takze na obserwacji i
    rozmowach.
    trzymajac sie twojej analogii o cukierkach:
    poklocilem sie z bratem o cukierki. nastepuje eskalacja konfliktu, ktora
    powoduje, ze zaczynaja cierpiec postronni czlonkowie mojej rodziny.zaczynaja
    miec tego dosyc bo czuja sie terroryzowani. w zwiazku z tym powiadamiaja
    policje, ktora podejmuje dzialania majace na celu przywrocenie spokoju. ani
    mojemu bratu ani mnie wcale sie to nie podoba- w koncu to problem miedzy nim a
    mna- ale zadowoleni sa pozostali czlonkowie rodziny, ktorzy chca mieszkac w
    spokojnym domu.
    co do tego, ze zachod skupia sie na zwalczaniu objawow czyli wytluczeniu
    wszystkich krow ze stada... gdyby krowy chcialy wspolpracowac i ujawnily te
    ktore sa zarazone wirusem bse to nie trzeba by bylo likwidowac calego stada. a
    poniewaz krowy nie chca wspolpracowac, wydaje sie, ze sposob na rozwiazanie
    tego problemu jest tylko jeden- likwidacja calego stada. mozna ewentualnie
    poddac kwarantannie cale stado czyli trzeba je izolowac od innych gatunkow. ale
    czy wyobrazasz sobie co wtedy powiedzieliby obroncy praw stada??? ze to
    dyskryminacja, ksenofobia i rasizm.
    co wedlug ciebie nalezy zrobic ze stadem?????
  • 01.08.05, 12:01
    Gdyby policja interweniowala, pouczyla, i pojechala nie byloby problemu
    (oczywiscie pod warunkiem, ze przyjelibyscie nauki). Tyle, ze tak sie nie
    dzieej. Policja wprowadza sie do domu, wprowadza swoje zasady wspolzycia
    Odbiegajace w sposob znaczacy od tego do czego nie tylko Ty i Twoj brat
    jestescie przyzwyczajenie. Jednoczesnie traktuje nie tylko Was ale i rodzine,
    ktora ich wezwala, jako potencjalne zagrozenie i zarzewie konfliktu. CO na to
    rodzina? Na poczatku sie cieszy, bo w koncu jest spokoj i jest w stanie
    zaakceptowac pewne niewygody, ale wkrotce okazuje sie, ze wszyscy domownicy
    utarcili prawa do podejmowania samodzielnych decyzji we wlasnym domu (nawet
    mama nie moze sobie pospiewac w kuchni, nie wspomne o samodzielnym
    kucharzeniu ;-))).

    Krowy chetnie by wspolpracowaly. Niestety ludzie nie podejmuja wysilku
    nauczenia sie ich jezyka. Malo tego, traktuja je jako kolumny w arkuszu excell,
    zrodlo zysku lub strat. Ich zdanie sie nie liczy.

    Mysle, ze gdyby obroncy stada mieli mozliwosc wyboru miedzy eksterminacja i
    izolacja wybraliby to drugie.

    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 01.08.05, 12:16
    policja poucza i uspokaja i mowi, ze ma nadzieje opuscic dom jak najszybciej
    kiedy bedzie to mozliwe, to znaczy wtedy kiedy rodzina potrafi sama rozwiazywac
    problemy z cukierkami. poniewaz wiekszosc czlonkow rodziny po cichu sympatyzuje
    ze mna lub z moim bratem (liczac na to ze dostanie czesc cukierkow) policja
    przebywa w naszym domu na wniosek tej czesci rodziny ktora na cukierki nie ma
    ochoty. czy uwazasz ze w zwiazku z tym rodzina mieszkajaca w innym domu-
    sympatyzujaca ze mna lub moim bratem ma prawo udac sie do domow policjantow w
    celu zabicia ich rodzin?
    a co do krow... :)
    krowy jak powszechnie wiadomo znaja jezyk ludzi. swiadcza o tym wnioski o
    lepsze siano i jego wieksze ilosci, jak rowniez o prawo "muczenia" w swoim
    jezyku w swoich wydzielonych oborach :), niestety z nieznanych nikomu powodow
    nie chca go uzywac do komunikacji z ludzmi. ludzie podejmujacy probe nauczenia
    sie jezyka krow uczeni sa tylko tego co krowy uznaja za stosowne ich nauczyc :)
    niestety obroncy krow nawet krotkotrwale proby izolacji krow podejrzanych o
    zarazenie wirusem, traktuja jako naruszenie praw krowich i mocno przeciw temu
    protestuja. byc moze same krowy nie mialyby nic przeciwko tymczasowej izolacji
    podejrzanych osobnikow, nie mniej jednak z niewiadomych przyczyn nie chca tego
    wyartykulowac, chociaz ludzki jezyk znaja:)
  • 01.08.05, 12:46
    ..zajrzyj do poczty gazetowej.

    Pozdrawiam
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 01.08.05, 13:15
    opty13 napisał:

    > Gdyby policja interweniowala, pouczyla, i pojechala nie byloby problemu
    > (oczywiscie pod warunkiem, ze przyjelibyscie nauki). Tyle, ze tak sie nie
    > dzieej. Policja wprowadza sie do domu, wprowadza swoje zasady wspolzycia
    > Odbiegajace w sposob znaczacy od tego do czego nie tylko Ty i Twoj brat
    > jestescie przyzwyczajenie. Jednoczesnie traktuje nie tylko Was ale i rodzine,
    > ktora ich wezwala, jako potencjalne zagrozenie i zarzewie konfliktu. CO na to
    > rodzina? Na poczatku sie cieszy, bo w koncu jest spokoj i jest w stanie
    > zaakceptowac pewne niewygody, ale wkrotce okazuje sie, ze wszyscy domownicy
    > utarcili prawa do podejmowania samodzielnych decyzji we wlasnym domu (nawet
    > mama nie moze sobie pospiewac w kuchni, nie wspomne o samodzielnym
    > kucharzeniu ;-))).
    >
    > Krowy chetnie by wspolpracowaly. Niestety ludzie nie podejmuja wysilku
    > nauczenia sie ich jezyka. Malo tego, traktuja je jako kolumny w arkuszu
    excell,
    >
    > zrodlo zysku lub strat. Ich zdanie sie nie liczy.
    >
    > Mysle, ze gdyby obroncy stada mieli mozliwosc wyboru miedzy eksterminacja i
    > izolacja wybraliby to drugie.
    >

    Jesli na forum asdy mozna sie "powymadrzac",to ja tez skorzystam;)
    Masz duzo racji ,ale ,no wlasnie jest to male "ale".Twoje porownanie
    z cukierkami moze jest trafne,moge sie z toba w pewnym sensie zgodzic...
    Zapewne nie jedno z nas zadaje sobie to pytanie:"po jaka cholere pojechaly tam
    nasze wojska? Nie pytajac mnie o zgode czy zycze sobie, aby pilnowali
    tych"cukierkow" rowniez w moim imieniu ? Kazdy moze miec na ow temat odmienne
    zdanie.Ja akurat uwazam,ze nie powinismy sie do tego w zaden sposob mieszac.To
    ich sprawa,a nam nic do tego.Ale stalo sie .Nasze wojska tam sa i my raczej nie
    mamy na to najmniejszego wplywu ...I caly czas chodzi tu o to male slowo "my"...
    "MY"-ci,ktorzy chca tylko spokojnie zyc.Nie bac sie kazdego "bardziej
    opalonego" goscia z plecakiem,ze moze sie w kazdej chwili wysadzic wraz ze swym
    bagazem zabierajac nas ze soba do tego "raju pelnego dziewic"(sic!).Ja tak nie
    chce i juz!!!
    Przytaczasz tu globalne przyczyny,masz racje... Ale powiedz mi jaki wplyw na to
    mialy te dziewczyny z Polski,ktore zginely w zamachu???
    I jest jeszcze pewna zasadnicza roznica... Oni mieszkaja tu ,na tym "zgnilym
    zachodzie". I nie powiesz mi,ze sa az tak bardzo dyskryminowani,ze u kazdego
    muzulmanina kontem pomieszkuje jakis zandarm,ktory nie pozwala mamie muzulmance
    spiewac jej ulubione kawalki,ktory pilnuje tych "konfliktowych " cukierkow .No
    chyba,ze tak jest a ja w ostatnich dniach bedac w Londynie przy okazji
    odwiedzin mych muzulmanskich przyjaciol tego nie dostrzeglam.
    Zauwazylam,ze kazdy "obronca" tych ,ktorzy dopuscili sie tej zbrodni,probuje
    ich usprawiedliwiac jakimis uwarunkowaniami politycznymi,czyms bardzo
    ogolnym,ze to amerykanie to,czy tamto...ale jaki my mamy wplyw na amerykanska
    polityke? co mozemy zrobic? WIELKIE NIC!!!!
    To wszystko o czym piszesz w swoich postach,twoje zdanie na temat
    muzulmanow,jest tam wiele prawdy,ale to twoje usprawiedliwianie ostatnich
    wydarzen jest dla mnie denerwujace.Dlaczego oni to robia w takich
    miejscach,gdzie sa ludzie,ktorzy im nic nie zrobili? Dlaczego zostawiaja swoje
    rodziny,czasem zone z dzieckiem,i sa zdolni zamordowac podobnych im? Tego sie
    nie da usprawiedliwic.Mysle,ze to zwykli mordercy z wypranymi mozgami...

    Pozdrawiam:)

    --
    :)))
  • 01.08.05, 13:30
    Nastapilo pewne nieporozumienie.

    Nie pisze o pilnowaniu/monitorowaniu muzulmanow (i nie tylko)tutaj, ale w ich
    rodzimych krajach: np. Iraku, Bosni, Afganistanie...

    Nie usprawiedliwiam terrorystow, ale wskazuje na zrodla i motywacje ich
    dzialan. W ich pojeciu zamachy nie sa aktem kryminalnym. Oni walcza z
    najezdzcami i ich poplecznikami na ich wlasnej ziemi.

    Dziewczyny ktore zginely tutaj, byly tak samo niewinne, jak turysci zabici w
    Egipcie (juz na arabskiej ziemi). Tak nawiasem mowiac, odwiedzajac Egipt, czy
    inne kraje arabskie, wielu europejczykow wcale nie zachowuje sie zgodnie z
    lokalnymi tradycjami, czy przepisami.

    Chcialbym, zebys zrozumiala, ze NIE USPRAWIEDLIWIAM mordercow, ale tez nie
    akceptuje stawiania znaku rownosci miedzy mordercami, a religia/kultura z
    jakiej sie wywodza.
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 01.08.05, 13:45
    opty13 napisał:

    > Nastapilo pewne nieporozumienie.
    >
    > Nie pisze o pilnowaniu/monitorowaniu muzulmanow (i nie tylko)tutaj, ale w ich
    > rodzimych krajach: np. Iraku, Bosni, Afganistanie...
    >
    > Nie usprawiedliwiam terrorystow, ale wskazuje na zrodla i motywacje ich
    > dzialan. W ich pojeciu zamachy nie sa aktem kryminalnym. Oni walcza z
    > najezdzcami i ich poplecznikami na ich wlasnej ziemi.
    >
    > Dziewczyny ktore zginely tutaj, byly tak samo niewinne, jak turysci zabici w
    > Egipcie (juz na arabskiej ziemi). Tak nawiasem mowiac, odwiedzajac Egipt, czy
    > inne kraje arabskie, wielu europejczykow wcale nie zachowuje sie zgodnie z
    > lokalnymi tradycjami, czy przepisami.
    >
    > Chcialbym, zebys zrozumiala, ze NIE USPRAWIEDLIWIAM mordercow, ale tez nie
    > akceptuje stawiania znaku rownosci miedzy mordercami, a religia/kultura z
    > jakiej sie wywodza.


    Ale oni zrobili to tutaj,w kraju ,ktory stal sie ich drugim domem.Dal szanse na
    godne zycie...
    Kurcze opty... czytuje sobie "ichny" koran,i wiesz? mysle,ze to super piekne
    dzielo,ale zarazem bardzo niebezpiczne.Mozna ja pojmowac w wieloraki sposob.
    Islam,moze i jest "pokojowa" religia,ale z tymi jej wyznawcami jest juz troche
    gorzej. Nie sadzisz?
    --
    :)))
  • 01.08.05, 14:53
    hmmmm...jesli watek ma byc religijny, to co powiesz o innych religiach?
    Protestanci wysylaja cale armie do krajow arabskich, katolicy ich wspieraja...
    W koncu nie bez powodu jeden z najwiekszych przywodcow Zachodu (bynajmniej nie
    pod wzgledem swoich zalet osobistych) mowil o KRUCJACIE, kiedy wydal rozkaz do
    inwazji na Irak. Wszak slowo to ma zabarwienie/pochodzenie religijne.
    Nie upierajmy sie, ze to religia, wiara popycha terrorystow do dzialania.
    Naiwnoscia byloby uwierzenie w to. Owszem, religia moze sluzyc jako parawan do
    roznych dzialan, ale...
    "...kto z Was bez winy jest, pierwej niech rzuci w nia kamien..."


    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 01.08.05, 17:42
    opty13 napisał:

    > hmmmm...jesli watek ma byc religijny, to co powiesz o innych religiach?
    > Protestanci wysylaja cale armie do krajow arabskich, katolicy ich wspieraja...
    > W koncu nie bez powodu jeden z najwiekszych przywodcow Zachodu (bynajmniej
    nie
    > pod wzgledem swoich zalet osobistych) mowil o KRUCJACIE, kiedy wydal rozkaz
    do
    > inwazji na Irak. Wszak slowo to ma zabarwienie/pochodzenie religijne.
    > Nie upierajmy sie, ze to religia, wiara popycha terrorystow do dzialania.
    > Naiwnoscia byloby uwierzenie w to. Owszem, religia moze sluzyc jako parawan
    do
    > roznych dzialan, ale...
    > "...kto z Was bez winy jest, pierwej niech rzuci w nia kamien..."
    >
    > opty,nie o to mi sie rozchodzi:> W ten sposob mozemy przeniesc sie daleko w
    czasy prehistoryczne,a nawet do samego krola cwieczka;) ,aby szukac przyczyn
    tego calego zla.Ja jestem raczej kims bezstronnym,gdyz nie naleze do zadnej z
    religii panujacych na tym swiecie,wiec nie mam powodu nikomu"kibicowac".Stoje
    jakby z boku tego wszystkiego i z niedowierzaniem obserwuje co sie tu wyrabia.
    A moze jednak swiat bylby duzo lepszy bez tych wszystkich religii? tak jak w
    tej piosence Lennona...(ale to utopia)...
    Wszystko mozna tlumaczyc jakimis krzywdami,zaszlosciami historycznymi
    (palestynczycy,zydzi).Wszysko sie zgadza.Same krzywdy ,niesprawiedliwosc
    i "pomocna dlon" USA. Duzo jest w tym wszystkim racji po tamtej stronie
    barykady.Ale zwroc uwage,kto dokonuje tych wszystkich zamachow na "niewiernych".
    Sa to ludzie czesta urodzeni juz na zachodzie,ci ktorzy tu sie
    wyksztalcili ,zalozyli rodziny i mysle,ze nie jest im z tym zle.Ale
    wystarczy,ze dostana rozkaz od jakiegos immama zza siedmiu gor i rzek i to co
    tutaj maja przestaje sie wogole liczyc...Uslysza: " idz ,zabij!" i robia to...
    "Wartosc zycia",mysle ,ze to jest podstawowa roznica miedzy wyznawcami
    islamu ,a "reszta swiata".
    Zastanawiajace jest to ,po co oni tu wogole przyjezdzaja,dlaczego tu
    postanawiaja zalozyc swoje rodziny,jak maja taki wielki "wstret" do wszystkiego
    co "zachodnie".Nasza kultura,cywilizacja... wszystko jest do "de".. to czego
    oni tu szukaja? Ja bym nigdy nie byla w miejscu,gdzie kamionuje sie
    kobiety,obcina rece,obrzezuje dziewczynki ,dokonuje wyrokow na kobietach,ktore
    cos tam w ich mniemaniu "przeskrobaly"... Bardzo mi to nie odpowiada,nie
    potrafilabym nigdy zaakceptowac tej ich "normalnosci"... i dlatego do cholery
    siedze u "siebie" i nie pcham sie do kraju,ktory jest mi obcy kulturowo,do
    kraju,ktorego obyczaje budza we mnie strach a czasem odraze.Nie pcham sie tam i
    nie mowie im jak maja zyc!!! A takie tlumaczenie,ze ich najezdzaja zachodnie
    wojska,ze okupuja,zaprowadzaja swoje porzadki mnie nigdy nie przekona do
    tego,ze oni maja prawo mordowac tu ludzi,bo zaden pospolity
    anglik,polak,wloch...nie pojedziedzie tam,nie wsiadzie do autobusu pelnego
    ludzi i nie zamorduje ich wszystkich...
    I powiedz mi taka rzecz,,czy udalo ci sie zaobserwowac takie zjawisko np. w
    GB....Amerykanie bombarduja(pomylkowo,mam nadzieje) szpital w Iraku,ginie wielu
    ludzi,dzieci.... czy anglicy wylegli po tym zdarzeniu tlumnie na ulice,by
    celebrowac to wydarzenie? czy zauwazyles jakas radosc wsrod ludzie Cie
    otaczajacych,gdy BBS podala taki news? sadze,ze nie...A czy przypominasz sobie
    gdy ta sama telewizja relacjonowala na zywo wydarzenia po zamachu na WTS?
    pamietasz obrazek ulic Bagdadu??? I tu mysle jest ta kolosalna roznica ...
    Caly swiat plakal,oni sie cieszyli i ta ich radosc wydawala sie byc calkiem
    szczera...

    Pozdrawiam:)))



    --
    :)))
  • 01.08.05, 23:14
    Problem w tym, ze chocbysmy nie wiem jak wykazywali jaka okropna, nieokrzesana
    banda sa ci wredni i niewdzieczni arabowie czy muzulmanie to problem terroryzmu
    od tego nie zaniknie. Nie sadze, aby terrorysci sie tym bardzo przejeli. Wydaje
    mi sie, ze wrecz procent muzulmanskich fanatykow chcacych oddac zycie za Allaha
    moze nawet wzrosnac. Pozostaje kwestia jak ten istniejacy problem rozwiazac.
    Budowac getta czy integrowac? Obcinac rece, wysiedlac czy przekonwywac do
    siebie tych, ktorzy moga stanowic cos w rodzaju zaplecza dla terrorystow (bez
    wytykania palcem).

    Ja z Optym sklaniamy sie do tych drugich rozwiazan, bo uwazamy, ze beda
    skuteczniejsze. Uwazamy, ze terorryzm nie narodzil sie z powodu paskudnej
    angielskiej pogody, ale z innych przyczyn. Ale tez uwazam, ze z roznych
    wzgledow trafil na bardziej kulturowo i psychologicznie podatny grunt. Moze z
    buddystami to by sie tak nie potoczylo. Chociaz, kiedy terroryzm islamski
    jeszcze raczkowal to w katolickich Wloszech czarny i czerwony terror kwitl na
    calego. Wspanialy przyklad to dworzec w Bolonii. O ile pamietam 80
    przypadkowych osob zabitych.
    I co ciekawe nie robiono tych zamachow po to, by tymi kilkoma wybuchami
    zniszczyc ''panstwo'', ale by wywolac reakcje samoobronna panstwa, typu
    zniesienie swobod, zaostrzenie rygorow. Co z kolei mialo zaoowocowac w
    rewolucyjnym powstaniu uciemiezonego spolecznstwa przeciwko wlasnemu panstwu.
    Sama garstka nawiedzonych Czerownych Brygadzistow, czy ich skrajnie prawicowych
    odpowiednikow, nie byla w stanie tego zrobic.

    Co do cywilizowanych sposobow walki, to gdyby ''Osama bin Laden'' dysponowal
    flota lodzi podwodnych wyposazonych w nosniki do przenoszenia glowic
    nuklearnych, to decydowalby sie na niecywilizowane sposoby prowadzenia swietej
    wojny i wysylal desperatow? Czy tez siedzac wygodnie w fotelu cywilizowanie
    naciskalby guzik odpalacza w kierunku Canary Wharf?
  • 02.08.05, 10:09
    Imagine

    Przepraszam, ale naiwnoscia jest Twoje twierdzenie, ze mlodzi ludzie odnoszacy
    sukcesy w UK ida na smierc ot tak, bo im Imam kazal... Prawda jest, ze
    NIEKTORZY duchowni angazuja sie w polityke. Prawda jest rowniez, ze ludzie
    lubia generalizowac. Nosilem kiedys mundur i wiem jak latwo napietnowac cala
    grupe zawodowa jesli okaze sie, ze wsrod nich jest kilka czarnych owiec.
    Doceniam role mediow, ale w niektorych przypadkach robia paskudna robote (nie
    zawsze swiadomie)siejac psychoze strachu, szczujac jednych na drugich przez
    (nie)umiejetny przekaz.

    Przyklad radosci na ulicach Bagdadu...to nastepny przypadek zadawania falszu.
    Nie wiem czy o tym samym mowimy. O ile dobrze pamietam pokazywano radosc
    Palestynczykow, ale nie w Iraku, a Izraelu. Tyle, ze pozniej okazalo sie, ze
    zdjecia pochodzily z okresu przed zamachem....ale kogo to pozniej obchodzilo.

    Reakcjami ludzi mozna manipulowac, zarowno terrorystami, ktorzy ida na smierc,
    jak i "cywilizowanymi" tlumami. Mozna rowniez manipulowac rzesza porzadnych
    obywateli europejskich, ktorzy "slusznie" oburzaja sie na
    obecnosc "zdradliwych" muzulmanow w Europie.
    Przyklady manipulowania ludzmi mozna na kazdym kroku znalezc tutaj w
    internecie, poniewaz wiekszosc ludzi jest naiwna i uczciwa. Latwo nimi
    sterowac, poniewaz nie zglebiaja istoty rzeczy, nie maja dostepu do zrodel
    informacji.

    Przemysl to Imagine

    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 02.08.05, 13:54
    czemu ciagle mam wrazenie, ze usilujesz rozmyc temat???
    co do manipulacji przez media... na innym forum ktos napisal, ze jego sasiedzi
    (muzulmanie) zrobili sobie sieto radosci po zamachach w londynie 7/7. byc moze
    gdyby sie otym dowiedzialy jakies media, to tez pokazalyby obrazki z innego
    miejsca ale wyrazajace ten sam nastroj. czy to jest manipulacja? to po prostu
    ilustracja do faktow
    byc moze pewna czesc spoleczenstwa daja sie zaszczuc i zmanipulowac mediom. ja
    nie bo kiedys sam w mediach pracowalem wiec raczej potrafie sie oprzec
    medialnej manipulacji.
    poza tym dlaczego uwazasz, ze manipulacja ma dzialac w jedna strone? moze
    manipulacja sa te potepienia zamachowcow ze strony niektorych imamow?
    wracajac do "krowiej" czesci naszych postow, to dalej uwazam, ze jesli krowy
    nie chca wspolpracowac, to powinny sie liczyc z konsekwencjami. tak jak w
    sklepie miesnym ,zadam, zeby mieso z ktorym mam kontakt bylo zdrowe i nie
    narazalo mnie na niebezbieczenstwo utraty zdrowia lub zycia. gdybym byl
    weterynarzem i mail choc odrobine watpliwosci to bez wahania skazalbym stado na
    uboj z koniecznosci. ale to nie znaczy ze uwazam, ze wszystkie stada nalezy od
    razu zlikwidowac :)
  • 02.08.05, 14:20
    Ukazujac w mediach obraz wydarzen, ktore nie mialy miejsca jest manipulacja:
    komentarz w mediach mowiacy, ze Arabowie ciesza sie z zamachu opatrzony
    zdjeciami rozradowanego tlumu pochodzacymi sprzed zamachu. Ich radosc byla
    spowodowana czyms innym. To jest manipulacja i klamstwo. Przecietny widz nie
    jest w stanie tego zrewidowac, tak samo jak Ty (mimo zwiazkow z mediami) i Ja,
    z jednej prostej przyczyny - braku czasu na weryfikacje wszystkich wiadomosci :-
    )). Jesli nie zajmujesz sie zawodowo zbieraniem informacji, bedziesz podatny na
    manipulacje, chyba ze nie czytasz/ogladasz wiadomosci.

    Krowy potraktowales przedmiotowo, tak jak cywilizowany Zachod traktuje biedne
    kraje - no comments :-))

    Nie chce sie rozpisywac, bo rozmyje jeszcze bardziej.


    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 02.08.05, 14:29
    idac twoim tokiem rozumowania, wszystkie przekazy medialne mozna uznac za
    manipulacje.jesli widzom pokazuje sie miejsce i mozliwy przebieg zbrodni z
    udzialem statystow, to zgodnie z tym co piszesz , jest to manipulacja, bo
    przeciez tak naprawde byc nie musialo. to samo z wszelkimi rekonstrukcjami
    zdarzen. faktem jest,ze jakas czesc muzulmanow cieszyla sie z zamachow 11/09 i
    7/09. To, ze nie bylo przy tym kamer, nie zmienia faktow.
    pamietam, ze kilka lat temu muzulmanie zorganizowali w londynie manifestacje
    przeciwko, jak to nazwali, agresji na irak czy afganistan. nie spotkalem sie z
    manifestacja zorganizowana przez muzulmanow przeciwko terrorystom, chcoc
    zapewne z uzyskaniem zgody nie mieliby problemow.
    co do przedmiotowego traktowania krow... sa one na moim pastwisku i w zwiazku z
    tym maja przestrzegac regul, ktore ustanowilem :)
  • 02.08.05, 14:45
    Chyba jestes zbyt domyslny...to nie byl moj tok rozumowania.
    Jesli wydarzenie ma miejsce, zgoda, mozna je zrekonstruowac. Jesli nie ma, to
    taka ilustracja jest falszem. O tym mowie. Ale faktycznie troche odeszlismy od
    tematu.

    Nie chce sie licytowac kto ma bogatsze doswiadczenia zyciowe, przyjmijmy zatem
    ze sa po prostu inne. Stad tez inne podejscie do tematu. Nie prowadze krucjaty
    majacej na celu przekonanie oponentow do moich pogladow m.in z ww. powodow.
    Kilka dalszych szczegolow, o ktorych nie chce dyskutowac na forum przeslalem Ci
    w mailu.

    Pozdrawiam... rowniez myslacych inaczej :-))
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 02.08.05, 15:32
    Mysle,ze gdybysmy wszyscy mysleli tak samo,byli zaprogramowani na jedna
    nute,nie byloby o czym dyskutowac...A tak jak jest teraz jest ok,bo jestes Ty
    opty13 (jako ekspert w tej dziedzinie),jest asda (okropny oponent),jestem ja
    (tak zupelnie po srodku) i wielu,wielu innych,ktorzy chca o tym problemie
    porozmawiac,dowiedziec sie czegos wiecej na ten temat.Wiem,ze problem przerasta
    kazdego z nas,zadne z nas nie moze nic poradzic na grozbe
    terroryzmu...NIEMOC,tak czesto tlumaczy sie tych ,ktorzy sie wysadzaja w
    powietrze...Pomysl.... Ty ,ja , tez mozemy pewnego dnia poczuc taka
    bezradnosc,ze nic nie mozemy zmienic,bo nikt nas nie chce wysluchac... Czy
    zostaniemy przez to terrorystami?

    pozdrawiam:::)))


    --
    :)))
  • 02.08.05, 15:51
    Imagine, ale mi dolozylas z tym ekspertem :-))

    Z reszta wypowiedzi zgadzam sie.
    Jesli chodzi o ostatnie pytanie...kto to wie??? Zamierzam pozyc jeszcze troche,
    a co bedzie za 10-20 lat....
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 02.08.05, 21:12
    opty13 napisał:

    > Imagine, ale mi dolozylas z tym ekspertem :-))
    >
    > Z reszta wypowiedzi zgadzam sie.
    > Jesli chodzi o ostatnie pytanie...kto to wie??? Zamierzam pozyc jeszcze
    troche,
    >
    > a co bedzie za 10-20 lat....



    Wcale nie "dolozylam" ;) Poczytalam sobie Twoje wypowiedzi ,z ktorych wynika,ze
    jestes w temacie,i napewno wiesz o tym wiecej niz ja...No tak...Wiecej...
    Byc moze tez bym miala szanse bardziej poznac problem gdybys tylko
    tymi "tajnymi informacjami" podzielil sie rowniez ze mna ,a nie tylko z asda;)

    Bardzo wielu ludzi jest zdania,ze najlepiej byloby"wyrzucic" wszystkich
    podejrzanych muzulmanow z Europy... To by miala byc ta "amputacja"...?
    Jakie jest Twoje rozwiazanie? Zglebic temat? Wytlumaczyc europejczykom dlaczego
    to sie dzieje? Uwazasz,ze ludzie wtedy zmienia swoje nastawienie? Jak bys
    oddzielil przyslowiowy mak od piasku (bezbolesnie)? Czy uwazasz,ze to
    jest wogole wykonalne? A jak nie oddzielac,to co w zamian? Integracja?
    Profilaktyka? ... Ale w jaki sposob>? Bo to tylko slowa...
    A jesli juz zrozumiemy ich problem? Czy wtedy my sami staniemy sie inni?
    zaczniemy inaczej podchodzic do smierci ludzi ginacych z rak zamachowcow? Czy
    bedzie nam latwiej to "przelknac",bo bedziemy swiadomi ,ze oni robia to dla
    jakiejs waznej dla nich idei?A moze powiedziec sobie:: " trudno...muzulmanie
    gina z rak katolikow,to niech rowniez moj brat poniesie ta ofiare "...Mysle,ze
    nie jestesmy do tego zdolni,chocby nie wiem jak sprawy muzulmanow nas poruszyly.
    Wiec? co dalej?...............................


    Pozdrawiam;)



    --
    :)))
  • 03.08.05, 12:44
    Imagine, pytasz co mozemy zrobic, zeby cos zmienic? Mozemy sobie tylko
    podyskutowac. Zrodla terroryzmu "islamskiego" nie tkwia w Europie. Amputacja o
    ktorej wspominasz jest po prostu nierealna. Zwalczajac objawy tej choroby
    niestety trzeba bedzie pogodzic sie ze zwiekszona kontrola aparatu panstwowego:
    dowody osobiste, elektroniczny zapis linii papilarnych itd. Policja i sluzby
    wywiadowcze dzieki takim srodkom beda efektywniejsze.
    To jest ta latwiejsza czesc. Inna sprawa jest zlikwidowanie przyczyn tej
    sytuacji. Tutaj w gre wchodzi glownie ekonomia, ekspansja firm zachodnich do
    krajow bogatych np. w rope i inne wartosciowe surowce. Zachod ma pieniadze i
    wymagania. Stad obecnosc militarna Stanow na calym swiecie. Za fasada belkotu o
    demokracji kryje sie czysta ekonomia. Miejscowi dostep do takich profitow maja
    ograniczony i stad ich niezadowolenie. W duzym uproszczeniu tak to wyglada z
    mojego punktu widzenia.
    Trzeba z tym po prostu zyc.

    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 03.08.05, 01:06
    Odnosze wrazenie, ze terrorysci rozczytuja sie w Koranie, a ich potencjalne
    ofiary jakby sie Main Kampfu naczytaly.

    Krucjata, amputacja, narody wyzszej cywilizacji, uboj bydla, sprawiedliwosc
    dziejowa........
  • 03.08.05, 01:14
    uwazasz, ze powinnismy sie uwazac za gorszych od czytelnikow koranu?
    prowadzimy te rozmowe na jakims tam poziomie abstrakcji i nie widze w tym nic
    zlego. nawet owe amputacje, krucjaty czy uboje bydla sa u nas czysto
    teoretyczne w przeciwienstwie do dzialan czytelnikow koranu.
    co od sprawiedliwosci dziejowej to wlasnie islamofobi uzywaja tego argumentu
    przytaczajac dzieje historii niemal starozytnej
  • 03.08.05, 08:51
    ex-rak napisał:

    > Odnosze wrazenie, ze terrorysci rozczytuja sie w Koranie, a ich potencjalne
    > ofiary jakby sie Main Kampfu naczytaly.
    >
    > Krucjata, amputacja, narody wyzszej cywilizacji, uboj bydla, sprawiedliwosc
    > dziejowa........


    Ot madrala ;)
    Metoda zrozumienia tematu taka "na krowki,trzodki,oborki",wcale nie jest taka
    zla.Moj nauczyciel w podstawowce w taki sposob przekazywal wiedze w
    dziedzinie "wyzszej matmy"... Odniosl sukces moge powiedziec,bo dzis umie
    liczyc,a najbardziej na siebie ;)
    Co do Main Kampf.Nie czytalam(jeszcze),a Korran i Biblie poczytuje ostatnimi
    czasy...O wrazeniach moze innym razem...


    Pozdrawiam:)
    --
    :)))
  • 03.08.05, 18:17
    Jeszcze o bezstronnosci mediow.

    Pobicie mlodych Rosjan w Warszawie. Jak rozny jestobraz tego zdarzenia w
    polskiej i rosyjskiej telewizji. Jak rozne wypowiedzi politykow. Mysle, ze to
    co jest podawane w BBC, tez odbiega od tego co pokazuje arabska telewizja Al-
    costam. Tu jest wiecej czasu antenowego na rozdawanie cukierkow, tam na
    pokazywanie rozszarpanych cial mlodych ludzi. A to wciaz ta sama wojna.
  • 03.08.05, 18:19
    Dla wyjasnienia. to co napisalem o BBC, dotyczy wojny w Iraku nie pobicia
    rosjan.
  • 03.08.05, 21:46
    A moze to mi sie cos pomieszalo w tej blad glowce i to Krolowa Elzbieta powinna
    podporzadkowac sie "przybyszom"????
    I przestancie wreszcie z tym rasizmem i brakiem tolerancji,bo to nie ma nic do
    rzeczy .....
    --
    :)))
  • 03.08.05, 23:38
    Nie przecze, ze bylo by to bardzo po chrzescijansku. JC bylby w niebo wziety.
  • 03.08.05, 23:51
    ex-rak napisał:

    > Nie przecze, ze bylo by to bardzo po chrzescijansku. JC bylby w niebo wziety.


    Juz to widze :>
    --
    :)))
  • 04.08.05, 00:03
    imagine73 napisała:

    > ex-rak napisał:
    >
    > > Nie przecze, ze bylo by to bardzo po chrzescijansku. JC bylby w niebo wzi
    > ety.
    >
    >
    > Juz to widze :>


    Matko Boska, masz widzenie. To moze przez ta mieszanke Koranu z Biblia?

    Hę,hę!!
  • 04.08.05, 00:09
    To przez Ciebie te widzenia ;)Ty patrzysz "dalej",by nam palma nie odbila,a ja
    sobie patrze w niebo ;)
    --
    :)))
  • 04.08.05, 00:17
    ex-rak napisał:

    > imagine73 napisała:
    >
    > > ex-rak napisał:
    > >
    > > > Nie przecze, ze bylo by to bardzo po chrzescijansku. JC bylby w nie
    > bo wzi
    > > ety.
    > >
    > >
    > > Juz to widze :>
    >
    >
    > Matko Boska, masz widzenie. To moze przez ta mieszanke Koranu z Biblia?
    >
    > Hę,hę!!



    Hmm... Biblia i Korran,Korran i Biblia...no fakt.... ;)


    --
    :)))
  • 03.08.05, 21:25
    ex-rak napisał:

    > Jeszcze o bezstronnosci mediow.
    >
    > Pobicie mlodych Rosjan w Warszawie. Jak rozny jestobraz tego zdarzenia w
    > polskiej i rosyjskiej telewizji. Jak rozne wypowiedzi politykow. Mysle, ze to
    > co jest podawane w BBC, tez odbiega od tego co pokazuje arabska telewizja Al-
    > costam. Tu jest wiecej czasu antenowego na rozdawanie cukierkow, tam na
    > pokazywanie rozszarpanych cial mlodych ludzi. A to wciaz ta sama wojna.
    .............................................................................
    Niezle nam idzie ;) Jeszcze chwila,a odkryjemy zloty srodek na uzdrowienie tego
    swiata... Obawiam sie ,ze nieco zapedzilismy sie w tej dyskusji...Zaczelismy
    mowic o rzeczach,na ktore nie mamy najmniejszego wplywu...
    Calkowicie zgadzam sie z opty13,zgadzam sie rowniez z ex-rak(kwestia mediow).
    Swiat to dzungla.Nie na wszystko mozna sie "zaszczepic",nie na wszystko
    wynaleziono antidotum,wiec musi tak juz byc...Wojny,terror,smierc...A my mozemy
    tylko stac i sie temu wszystkiemu przygladac...Niestety ...

    Powiedzcie mi jedna rzecz: Dlaczego wybraliscie Anglie jako swa druga ojczyzne?
    Dlaczego przyjechaliscie wlasnie tu? Dlaczego nie zamieszkaliscie np.w
    Iraku,Kuwejcie,Turcji? itd.(nawet klimat tam cieplejszy)...
    Mysle,ze nie chodzilo wam tylko o zrobienie tu kasy...Wiec dlaczego ???????????
    To wazne,wiec prosze o odpowiedz ;)

    Dlaczego muzulmanie migruja na "zachod" ? A jesli juz tu sa dlaczego tak wiele
    zadaja? Jakies zwariowane prawa mniejszosci respektowane przez
    gospodarzy.Mysle,ze nie powinno sie pozwalac na wszystko...Tak bardzo kazdy boi
    sie byc posadzony o rasizm i brak tolerancji,ze wogole nie zauwaza,jakie
    pozniej moga byc skutki takiej uleglosci...
    Nie chodzi mi juz nawet o tych terrorystow,ale o takich zwyczajnych
    ludzi,ktorzy mieszkaja z nami po sasiedzku...
    Sprobujcie zamieszkac u nich i zorganizowac katolicka procesje (np. z okazji
    Bozego Ciala) ulicami Bagdadu,Stambulu idt.itp. Czy dostaniecie zgode na to?
    Mysle,ze nie... I wcale sie nie dziwie,bo z jakiej racji? Jestescie w
    goscinie,wiec uszanujcie prawa i tradycje gospodarza...
    Moze mnie "znielubicie " za to ,ale ja uwazam,ze poprostu co niektorym
    muzulmanom tu palma odbija i zbyt bardzo obrastaja w piorka ( jako ludzie,a nie
    muzulmanie)... Nie czepiam sie w tej chwili do religii... chodzi mi o
    ludzi...Kazdy sie nad nimi trzesie,aby tylko nie zostac posadzony o Bog wie
    co...Ot takie swiete krowki,ktorych to nawet slowem nie wolno skarcic :-?

    Nawet ta nasza dyskusja.... zaczela sie podobnie do tego postu,,,,ale zaraz
    zaczela sie "przemieniac" w cos zupelnie innego....Jak bedziemy wszystko
    oceniac tak bardzo globalnie,tlumaczyc wszystko toczacymi sie
    wojnami,pozostanie nam tylko bezradne rozkladanie rak....

    Pozdrawiam:)

    --
    :)))
  • 03.08.05, 23:53
    Ja osobiscie nie jestem zednym islamofilem.

    Bez watpienia przekladam widok pysznego bikini nad beduini. I to chyba, poza
    duza doza przypadkowosci, sprawilo, ze wyladowalem tutaj. Te gole brzuchy na
    ulicach.

    Wbrew pozorom, to ja nie bronie muzulmanow. Nie bronie tez terrorystow,
    niezaleznie od motywow jakimi sie kieruja. Bronie nas samych przed czyms przed
    czym wlasnie chcemy sie bronic. Z Optym staramy sie patrzec troche dalej. Poza
    stwierdzenie, ze komus ,,palma odbila''. Zadajemy sobie pytanie dlaczego tak
    sie stalo. I co trzeba, poza doraznymi ''amputacjami'', jeszcze robic, aby
    wszystkim palma do reszty nie odbila.

  • 01.08.05, 11:25
    ex-rak napisał:

    Dla mnie to efekt niemocy i sfrustrowania, bedacy wynikiem konfliktow
    >
    > z Izraelem i udzielanego Izraelowi przez wiele lat amerykanskiego wsparcia
    > (czytaj ingerowania w region). To moim zdaniem stalo sie przyczyna
    polaryzacji
    > i krzewiacej sie nienawisci do tego co zachodnie. W takiej sytuacji poglady
    > ekstremalne trafiaja na podatny grunt.

    to moze ja podziele sie moja opinia na tema zrodel tej frustracji.
    Wszyscy sie chyba zgodzimy z tym, ze glownym zrodlem bliskowschodniego terroru
    jest kwestia Palestyny. a dokladniej mowiac jest to kwestia Palestynczykow. Na
    pierwszy i powierzchowny rzut oka wydaje sie, ze wszystkiemu winni sa Zydzi i
    popierajace ich USA. Wiadomo, ze byla wojna, Izraelczycy mniej, lub bardziej(
    raczej mniej) uczciwymi metodami rugowali Arabow z ziemi(ktora tamci czesto
    sami wyprzedawali). Potem byla wojna i spora grupa Palestynczykow opuscila
    Palestyne i zamieszkala w obozach na terenie graniczacych panstw arabskich....
    Polecam sprawdzic jak przyjazne panstwa arabskie na czele z Syria potraktowaly
    swoich pokrzywdzonych praz Zydow braci. Dlaczego nie pozwolono im zintegrowac
    sie z miejscowa ludnoscia? Dlaczego utrymano obozy, ktore dzis sa juz wlasciwie
    miastami? Dlaczego nie objeto tych obozow normalnymi sluzbami socjalnymi tylko
    pozowlono aby fundacje i stowarzyszenia takie jak Hamas pelnily tam teraz role
    opieki spolecznej? O to jakos nikt nie pyta...
    Oczywoscie po stronie Izraela i USA jest wieeeele bledow i zbrodni. Ale nie
    tylko po ich stronie.
  • 01.08.05, 13:19
    A moze tak krolowa Elzbieta II sladem Hendryka VIII powinna przejsc na islam.
    To rozwiazaloby sprawe dzihadu. I bylby spokoj.
  • 03.08.05, 23:39
    czy ktos z dyskutujacych przeczytal Koran?
    A chocby czytal?
    Czy ktos zna choc o jedno wiecej tlumaczenia slowa "dzihad" niz tylko swita
    wojna?
    Tak pytam, z ciekawosci.
    A teraz cos do postow duuuuzo wyzej.
    Asda, nie jestem poprawna politycznie, wcale. Mam swoje narodowosciowe
    upodobania i czesto o nich pisuje w necie. Jestem natomiast wielka
    przeciwniczka myslenia stereotypami. zawsze uwazalam, ze mieszkanie w Londynie
    pod tym wzgledem dziala bardzo rozwijajaco.
    Jesli w terroryzmie ETA nie widzisz przyczynowosci ideologicznej, to (znow)
    opierasz sie tylko na przekazie prasowym. Ja przebrnelam przez cala historie
    Euskadita Askatasuna, wszystkie teksty ich zalozyciela, kolejne podzialy i jego
    kontynuatorow oraz historie frankistowskiej Hiszpanii i zapewniam cie - to
    terroryzm bazujacy na przekonaniach rownie chorych, rasistowskich i
    zbrodnichych jak krucjaty czy Mein Kampf. Bardzo lubie Baskow. Szanuje, gdy nie
    chca odpowiadac na pytanie czy mowia euskera. Nie pytam czy naleza do ETA:)

    Czytalam Koran. Nie caly, nie dalam rady. Glownie dalatego, ze znam bardzo
    dobrze Biblie i zameczyly mnie fragmenty apokryfujace Pismo sw. Mam jednak zbyt
    emocjonalny stosunek do Tysiaclatki i zbyt duzy szacunek do katolickiego doboru
    ksiag - pomimo calej wiedzy o perypetiach na przestzreni dziejow.
    Natomiast to co przeczytalam nijak nie pasuje mi do zaglowania Koranem jako
    narzedziem ideologicznym terroryzmu. Smiem nazwac to manipulacja... Ale tu znow
    wracamy do rozumienia pojecia dzihad, ktore, faktycznie, jest dosc kluczowe dla
    zrozumienia Koranu i Tradycji Islamu...
    A czy ktores z Was kiedys zapytalo znajomego muzulmanina co dla niego znaczy
    dzihad?
    Moze warto zrobic chocby taka sade, jesli studiowanie ksiag nie lezy juz
    rozkladzie naszego zabieganego dnia. ja tez mam parce na pelny etat i male
    dziecko i wiecej rozmawiam niz czytam, ostatnio... dobrze, ze mam z kim:)
    pozdrawiam pokojowych dyskutantow
    --
    mrUfkaa*
  • 04.08.05, 00:23
    Ja nie przebrnalem przez Biblie, a co dopiero Koran.

    Wydaje mi sie, ze nie jest az tak wazne co muzulmanie jako spolecznosc
    rozumieja pod pojeciem dzihad lecz to jak interpretuja to pojecie ci, ktorzy
    wchodza na droge terroru. A nawet i to nie jest az tak wazne jakimi slowami
    szermuja. Nalepki typu: dzihad, krucjata, przestrzen zyciowa. Wazne jest to co
    ich do tego popycha.
  • 04.08.05, 00:39
    ex-rak napisał:

    > Ja nie przebrnalem przez Biblie, a co dopiero Koran.
    >
    > Wydaje mi sie, ze nie jest az tak wazne co muzulmanie jako spolecznosc
    > rozumieja pod pojeciem dzihad lecz to jak interpretuja to pojecie ci, ktorzy
    > wchodza na droge terroru. A nawet i to nie jest az tak wazne jakimi slowami
    > szermuja. Nalepki typu: dzihad, krucjata, przestrzen zyciowa. Wazne jest to
    co
    > ich do tego popycha.


    "Odstrzela" cie ,a ty nadal bedziesz glowkowal,co ich do tego popycha :-?
    Zabawny z ciebie gosc ;)
    --
    :)))
  • 04.08.05, 01:11
    imagine73 napisała:

    > ex-rak napisał:
    >
    > > Ja nie przebrnalem przez Biblie, a co dopiero Koran.
    > >
    > > Wydaje mi sie, ze nie jest az tak wazne co muzulmanie jako spolecznosc
    > > rozumieja pod pojeciem dzihad lecz to jak interpretuja to pojecie ci, kto
    > rzy
    > > wchodza na droge terroru. A nawet i to nie jest az tak wazne jakimi slowa
    > mi
    > > szermuja. Nalepki typu: dzihad, krucjata, przestrzen zyciowa. Wazne jest
    > to
    > co
    > > ich do tego popycha.
    >
    >
    > "Odstrzela" cie ,a ty nadal bedziesz glowkowal,co ich do tego popycha :-?
    > Zabawny z ciebie gosc ;)


    Jasne, jako jednostka ponoc niesmiertelna mam takie mozliwosci.
    Z tym, ze jak niektorzy twierdza, bede sobie dalej glowkowal na wysokosciach, a
    nie z desperatami doswiadczal smolistego jacuzzi.
    Chociaz, trzeba powiedziec, ze sa i tacy co uwazaja, ze to wlasnie desperaci
    beda tez za zaslugi glowkowac na wyskosciach.
  • 04.08.05, 00:59
    powiedz, jakie znaczenie ma czy ktos przeczytal koran, biblie czy anie z
    zielonego wzgorza? mozna nie przeczytac ani jednej ksiazki i byc czlowiekiem
    przez duze c. mozna przeczytac tysiace ksiazek i byc zerem.
    przeczytalem fragmenty biblii i jakies cytaty z koranu. i co z tego?
    jak dla mnie, wszystkie swiete ksiegi sprowadzaja sie do stwierdzenia: miluj
    blizniego swego jak siebie samego. oczywiscie inna sprawa to realizacja tych slow.
    co do baskow i ETA a takze IRA. cokolwiek napiszesz i na jakie ksiazki sie
    powolasz, to nie zmieni faktu, ze ich dzialania nie opieraly sie na religii ani
    w imie celow religijnych. zadna z tych organizacji a takze czerwone brygady czy
    bader meinhoff(?) nie powolywaly sie na biblie, koran czy tore.
    co do pytania znajomych muzulmanow... jakie sa gwarancje, ze powiedza ci prawde?
    nawet ci ktorzy dokonali zamachow 7/7, zgodnie z tym co mowia ich rodziny, nie
    chwalili sie tym, ze maja zamiar zamrdowac jak najwiecej ludzi. uwazasz, ze
    akurat mnie powiedzieliby prawde? to straszna naiwnosc.
    uwazam, ze wlasnie twoja poprawnosc poityczna, ktore sie wypierasz nakazuje ci
    wlasnie cos takiego pisac.
    jesli chodzi o mieszkanie w londynie to wlasnie ten fakt pozwolil sie rozwinac
    mojemu "rasizmowi". jaki on jest, ten moj rasiz, pisalem wielokrotnie wiec nie
    bede powtarzal ale nie mam zamiaru dokonywac zadnych zamachow :)
  • 04.08.05, 10:35
    Nie chce smiecic odpowiadajac na kazdy post wyslany w nocy (o tej porze jesli
    nie baluje to spie, natomiast w pracy moge sie troche rozerwac;-))stad wszystko
    w jednym.

    Imagine,
    Nie uwazam sie za imigranta. Przyjechalem tutaj po prostu do pracy. Choc
    podpisalem nowy kontrakt, pracuje w tej samej firmie co w Polsce. Oprocz spraw
    sluzbowych byly tez inne powody: lubie zmiany, chce wyedukowac dzieci, nauczyc
    je TOLERANCJI, pokazac inne kultury.... Nie uwazam sie za imigranta poniewaz
    umre w Polsce, tak czy inaczej (albo w drodze do niej). Nie wypowiadlbym sie na
    Twoim miejscu na temat procesji w krajach arabskich. O dziwo, przez wiele lat
    slynely z glebokiej tolerancji, jaka Europa nie mogla sie szczycic.

    Czytanie Biblii, Koranu i ksiazek w ogole. Taaa, akurat taka wiedza nie
    szkodzi. Czy miedzy czytajacymi ksiazki sa jakies zera?? No nie wiem, w tych
    sprawach p. Miller jest chyba ekspertem. To pradwa samo czytanie nie wystarczy.
    Wazniejsza jest otwartosc na wiedze i umiejetnosc jej przetwarzania (Mruffka,
    pozdrawiam z mojej "wsi" i chyle czola :-). Nie przeczytalem ani Biblii, ani
    Koranu. Wiedze czerpie z innych zrodel, m.in pouczjacych rozmow z ludzmi takimi
    jak Ty).

    Dlaczego Muzulmanie przyjezdzaja do Europy? Odwrocilbym pytanie i zapytal, po
    co Europejczycy jezdza do krajow arabskich... ale to znowu pytanie czysto
    akademickie. Ludzie od wiekow migrowali, z roznych przyczyn, a ekonomiczne
    zawsze byly na pierwszym miejscu. Wiekszosc to spokojni ludzie, szukajacy
    chleba. Ze maja inne zwyczaje niz my? A jak wyglada slynne Jackowo w Szykago...
    Nie bylem tam, niech sie miejscowi wypowiedza. Podobno przez cale lata byla to
    oaza polskosci. Takie oazy maja muzulmanie w Europie (niektorzy je gettami
    nazywaja). Nie chca sie asymilowac.
    Czemu nas to dziwi. Ilu Polakow/Polek poznalem w UK, tyle z nich ciagnelo do
    rodakow, jezyka polskiego, literatury, zywnosci polskiej. Roznica miedzy nami,
    a muzulmanami jest taka, ze oni potrafia sie lepiej zorganizowac i chyba mniej
    konkuruja miedzy soba.
    Wspominalem wczesniej, ze latwo ich napietnowac poniewaz sa inni, wyrozniaja
    sie, sa medialni (a zwlaszcza zamachy). Tyle, ze to nie muzulmanie stoja za
    zamachami, a grupa odszczepiencow i zwyrodnialcow, przypadkowo (PRZYPADKOWO)
    reprezentujaca ich religie.

    Ot i tyle. Nie dajcie sie poniesc psychozie. Jesli bedziecie miec takie
    podejscie do zycia, to na ulicy bedzie Was strach ogarnial, kiedy zobaczycie
    KOGOKOLWIEK o ciemnej karnacji skory. Przesada.
    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 04.08.05, 12:46
    Zawiodlam sie tymi waszymi odpowiedziami (opty i ex-rak).
    Co prawda nie oczekiwalam od was odpowiedzi w stylu asdy,ale mialam nadzieje,
    ze pojmiecie o co mi chodzi w tym pytaniu...To wszystko czym tlumaczycie
    wasz pobyt w Londynie jest napewno tez wazne.ex-rak: pisze o widoku nagich
    pepkow,bikini i o takich tam innych trele morele.Opty,to co
    piszesz,tzn.praca,edukacja dzieci.Wazna sprawa.Ale dlaczego nie pomyslales
    (mowie tu zupelnie abstrakcyjnie) zeby zamieszkac z rodzina w jakims kraju
    arabskim.Powiedzmy,ze dostajesz tam propozycje pracy,mozesz wziac ze soba
    rodzine,dzieci poslac do szkoly itd.itp... Powiedz mi teraz czy bez wahania
    przyjalbys taka propozycje? A jesli nie ,to dlaczego?
    Zapomnieliscie uwzglednic w swych odpowiedziach najwaznieszy powod...Swiadomie
    czy podswiadomie jestescie tu,bo mieliscie nadzieje na "bezpieczenstwo",nie
    przyszlo wam do glowy,ze moze sie wydarzyc 7lipca.Mysle,ze drugim takim powodem
    jest to,ze bardzo latwo jest nam sie przystosowac do zachodnich spolecznosci,bo
    tak naprawde niewiele sie roznimy...A jesli nawet,to sa to naprawde niewielkie
    sprawy(mysle,ze anglicy nie zmuszaja was do picia herbatek o piatej)...
    Natomiast jesli chodzi o kraje arabskie,tu juz mielibysmy problem...Nawet glupia
    "wyprawa" kobiety bez " obstawy " (z faceta);) na targ w Kairze moze sie
    skonczyc zle...Tam kobiety nie moga same chodzic gdzie chca...Takie jest
    prawo...
    Wiem cos o tym,bo sama tego doswiadczylam,a wspomnienia nie sa mile...Z ich
    punktu widzenia zlamalam prawo...Niechcacy,ale to zrobilam...Tak wiec mysle,ze
    nasz pobyt tam nie bylby dla nas tak "bezpieczny" jak arabow tu... A moze sie
    myle? Uogolniam? ..... Wiec dlaczego "tu" a nie "tam" ?


    Pozdrawiam :)


    --
    :)))
  • 04.08.05, 13:06
    I jeszcze jedno.Posluze sie tu wypowiedzia z forumm jagienkii...
    dlaczego jest tak,ze jakis tam turek moze spokojnie ubic barana na swoim
    balkonie zalewajac przy tym krwia zwierzecia balkon sasiada,a ja nie moglam u
    nich kupic glupich jablek na targu??? Mozna sie domyslec,ze turka nie spotkala
    nawet kara grzywny,a ja mialam spore klopoty....
    Takie "drobnostki" mozna mnozyc...opowiadac bez konca...A wy ciagle "swoje"...
    --
    :)))
  • 04.08.05, 13:17
    Piszac "u nich" , mialam na mysli kraje arabskie ...

    --
    :)))
  • 04.08.05, 13:39
    Imagine,

    wstyd sie przyznac, ale jednego nie rozumiem.
    Dlaczego ty nas sie pytasz dlaczego tu przyjechalismy, a znasz lepiej niz my na
    to pytanie odpowiedz?
    Widze, ze jak dotad zylem w wielkim bledzie.

    A tak powaznie, tylko nikomu nie mowcie, to Al-kaiczna mnie tu w tajnej misji
    przyslala, abym sial dywersje na forum.

    Co do bezpieczenstwa? Sprawa dosc wzgledna. Ciekawe, jakie to kraje przoduja w
    ilosci zabojstw na 1000 mieszkancow?
  • 04.08.05, 13:49
    I nadal mi nie odpowiedziales...
    Poslugijesz sie zartem,bo nie wiesz co mi powiedziec...
    "BEZPIECZENSTWO"- to tez szeroki temat... W tym przypadku jednak mialam na
    mysli taki "komfort" pojscia na zwykly targ po owoce... Przyznasz,ze w Londynie
    nie jest to zabronione prawem...Oczywiscie ,teraz mi powiesz,ze tez mnie moga
    zwykli huligani napasc.... I tu sie skonczy dyskusja ,bo wszedzie to jest
    mozliwe i z tym sie zgadzam...Tez moga mnie porwac i zamiast do haremu moge
    trafic do agencji towarzyskiej... Jak sie nie wie co powiedziec to uzywa sie
    wlasnie takich argumentow.... A nie wierze,zebys nie mial pojecia co mam na
    mysli pytajac dlaczego turek moze a ja nie ....



    Pozdrawiam :]
    --
    :)))
  • 05.08.05, 01:32
    No to odpowiem. Przyjechalem na stypendium. A dlaczego do Anglii, a nie do
    Hiszpanii, Brazylii, Wietnamu czy RPA? Kwestia troche przypadku, ale tez wielu
    rozmaitych czynnikow jezyka panujacego (wszechobecnego polskiego), warunkow
    rozwoju zawodowego, bezpieczenstwa, kultury (wszak jestem europejczykiem),
    klimatu, odlegosci itd.

    Co do prawa to ty narzekasz, ze w Kairze nie moze kobieta wyjsci sama na targ,
    bo zostalas wychowana w kulturze, gdzie jest to dopuszczalne i normalne.


    Ale z drugiej strony nie jestes juz w stanie akceptowac zachowan, ktore w twoim
    srodowisku sa uznane za niezgodne z prawem czy tradycja, a w innych kulturach
    dopuszczalne. Na przyklad, posiadanie 5 zon przez somalijczyka. Jakie on biedak
    musi cierpiec tutaj katusze. Co za drakonskie prawo. Mozna miec 5+ kochanek,
    ale juz zon to nie. Nic tylko sie wysadzic z rozpaczy.
  • 05.08.05, 09:15
    ex-rak napisał:

    > No to odpowiem. Przyjechalem na stypendium. A dlaczego do Anglii, a nie do
    > Hiszpanii, Brazylii, Wietnamu czy RPA? Kwestia troche przypadku, ale tez
    wielu
    > rozmaitych czynnikow jezyka panujacego (wszechobecnego polskiego), warunkow
    > rozwoju zawodowego, bezpieczenstwa, kultury (wszak jestem europejczykiem),
    > klimatu, odlegosci itd.
    >
    > Co do prawa to ty narzekasz, ze w Kairze nie moze kobieta wyjsci sama na
    targ,
    > bo zostalas wychowana w kulturze, gdzie jest to dopuszczalne i normalne.
    >
    >
    > Ale z drugiej strony nie jestes juz w stanie akceptowac zachowan, ktore w
    twoim
    >
    > srodowisku sa uznane za niezgodne z prawem czy tradycja, a w innych kulturach
    > dopuszczalne. Na przyklad, posiadanie 5 zon przez somalijczyka. Jakie on
    biedak
    >
    > musi cierpiec tutaj katusze. Co za drakonskie prawo. Mozna miec 5+ kochanek,
    > ale juz zon to nie. Nic tylko sie wysadzic z rozpaczy.



    Znow mam wizje ,czy Ty naprawde zaczynasz pojmowac o czym mowie? :P
    A tak na marginesie,to dzieki,ze tym razem nie wypaliles we mnie statystykami...
    Krotko mowiac ,to jestes tu drogi raczku,bo za nic nie przystosowalbys sie
    do "regul gry" panujacych w krajach arabskich.
    Oni maja swoja kulture,swoje prawo(ktore od reki stosuja,czasem nawet ja
    skracajac).
    To prawda,zostalam wychowana w takiej kulturze ,a nie innej,lubie sama
    decydowac czy zrobie to czy tamto. Czy pojde sama na zakupy,czy tez nie itd.itp.
    I DLATEGO JESTEM TU A NIE TAM!!!!... Nie robie na nich "najazdu" zabierajac ze
    soba tysiace skapo ubranych europejskich emancypantek,nie domagam sie tam dla
    nas praw "mniejszoscoiwych"...TO proste; cos mi nie odpowiada,trzymam sie od
    tego z dala.Nie moge kupic jablek w Kairze? ok... kupie je w
    Warszawie,Berlinie,Paryzu.....itd.

    Wiem,ze wielu "przybyszy " to tacy sami ludzie jak my,wielu z nich potrafi sie
    dostosowac do regul panujacych w krajach europejskich.Pracuja,ucza sie,troszcza
    o swoje rodziny i to nie o nich tu mowa.Mowie o tych ,ktorzy przyjezdzaja tu i
    zaczynaja sie "panoszyc",domagac praw,zadac ,by szanowac ich uczucia religijne
    i takie tam podobne bzdety.Jesli chcesz miec 5 szt zon..oki.Jedz do siebie i
    miej nawet 10.I niech Allach ma cie w swej opiece:D....


    Pozdrawiam ;)
    --
    :)))
  • 05.08.05, 21:40
    Spokojnie, wiem o czym mowisz. Twoj sposob patrzenia na te sprawe nie jest
    specjalnie skomplikowany. Narzuca mi sie tutaj wiele analogii i skojarzen, ale
    dajmy temu pokoj. Rzecz w tym, ze z niektorymi twoimi argumentami,
    przemysleniami i wynikajacymi z tego wnioskami sie z roznych wzgledow sie nie
    zgadzam. Mam nadzieje, ze moge sobie pozwolic na ta niewielka doze wolnosci
    slowa i mysli. Nie myslalas kiedys o zaciagnieciu sie w szeregi BNP?

    Na koniec odpowiem pytaniem. A moze to ty masz problemy ze zrozumieniem o czym
    ja pisze? He, he.


  • 05.08.05, 22:38
    ex-rak napisał:

    > Spokojnie, wiem o czym mowisz. Twoj sposob patrzenia na te sprawe nie jest
    > specjalnie skomplikowany. Narzuca mi sie tutaj wiele analogii i skojarzen,
    ale
    > dajmy temu pokoj. Rzecz w tym, ze z niektorymi twoimi argumentami,
    > przemysleniami i wynikajacymi z tego wnioskami sie z roznych wzgledow sie nie
    > zgadzam. Mam nadzieje, ze moge sobie pozwolic na ta niewielka doze wolnosci
    > slowa i mysli. Nie myslalas kiedys o zaciagnieciu sie w szeregi BNP?
    >
    > Na koniec odpowiem pytaniem. A moze to ty masz problemy ze zrozumieniem o
    czym
    > ja pisze? He, he.
    >
    >
    >

    No,no... Nie dosc ,ze madrala to jeszcze zlosliwiec ;)
    Przeciez,mowilam,ze moje przemyslenia sa bardzo proste,nie komplikuje
    wszystkiego takimi stwierdzeniami jak Twoje::ze trzeba na to spojrzec szerzej,
    poszukac przyczyn ,zrozumiec problem...Rozumie problem.i co z tego? tu nie
    chodzi o sianie zametu i nienawisci.Poprostu,pozwolono muzulmanom na zbyt wiele,
    nie tylko w Anglii,rzecz sie ma do calej Europy...Jest ich za duzo,sa coraz
    bardziej bezczelni i nie chrzan mi tu o rasizmie i braku tolerancji...Jesli
    terrorystami byliby Polacy moj stosunek do tego bylby taki sam...
    Analizuj dalej swoje statystyki,szukaj przyczyn,kto wie moze to Ty masz racje...
    Ja tam jestem za "wylapywaniem" podejrzanych typow i odsylaniu ich do domu...
    Jesli to oznacza,ze jestem nietolerancyjna,rasistka i co tam tylko sobie
    zyczysz ,to bardzo mi to odpowiada tym razem....

    kurcze;)


    Pozdrawiam:)
    --
    :)))
  • 05.08.05, 23:07
    Tu sie zgadzam. Ja tez jestem. Wiec do roboty.
  • 06.08.05, 00:24
    twoje tlumaczenie przypomina mi gadke naszych rodowitych politykow przed
    wyborami do parlamentu"trzeba zrobic to,to i tamto"... ale ,ze ogrom tych spraw
    jest niemozliwych do zrobienia to juz inna rzecz... Pieknie i dyplomatycznie
    mowic kazdy potrafi... ciekawe jak zamierzasz inwigilowac muzulmanow... hę
    hę... czlowieku ty nie wiesz co pleciesz...sasiad Polak bedzie go podgladal
    przez dziurke od klucza??? na muzulmanow rodakow nie licz,oni nie sa
    kapusiami ;)

    a teraz juz naprawde dobrej nocki ;) marzycielu.....
    --
    :)))
  • 05.08.05, 23:32
    Etam .... nie chce mi sie z toba gadac ...ide spac ...
    Mam na dzis dosc muzulmanow,terrorystow i calej reszty demagogow ;)

    Jutro poczytam,czy nie pozabijaliscie sie na te okropne rasistowskie slowa...

    Dobranoc :]

    --
    :)))
  • 04.08.05, 15:02
    chciałabym zdementować pogłoskę jakobym posiadała własne forum. Jeśli chodzi o
    forum Polki w Anglii to jest forum Effaty.
    PS a wasza dyskusja mi się bardzo podoba. Bardzo cywilizowana, przyjazna i
    każdy ma jakieśtam swoje racje. Pozdrawiam.
    --
    Jagienka i Dominik (29.11.2002)
    Who discovered America? Colombo.
  • 04.08.05, 14:33
    Imagine, wchodzimy na jakis dziwny poziom abstrakcji. Kiedy wysylano mnie do
    pracy tam gdzie nie bylo bezpiecznie, to jechalem, bo charakter pracy tego
    wymagal. Kiedy nie musze narazac rodziny, to nie narazam. Dostalem propozycje
    pracy w UK, ktora mi odpowiadala i przyjechalem z rodzina. Bezpieczenstwo w
    owym czasie nie bylo brane pod uwage, poniewaz alternatywa byla Polska, w
    ktorej czulismy sie bezpiecznie bezpiecznie.

    Tunezja tez jest krajem arabskim, a nie jestem pewny, czy mozna ja porownywac
    do Iraku, czy nawet Egiptu.

    Imagine, z zalozenia mamy inne podejscie do zycia. Ja nie demonizuje pewnych
    zjawisk.

    Kilkanascie lat temu w Warszawie grasowal Lomiarz. Psychoza podgrzewana przez
    media osiagnela taki poziom, ze mezowie nie pozwalali zonom chodzic samym po
    zmierzchu (a te o ile to bylo mozliwe wcale sie do tego nie kwapily). Facet
    napadl chyba 5 kobiet, z czego 2 zmarly. Dzieki mediom ten gosc urosl do
    rozmiarow King Konga, a wielu ludzi na sama mysl w porcieta robilo.

    Popatrz jakie sa konsekwencje medialnej nagonki w Londynie:

    "Według Scotland Yardu, liczba incydentów o charakterze rasistowskim w Londynie
    wzrosła po zamachach z 7 lipca o 600 procent w stosunku do liczby takich
    przypadków w tym samym okresie ubiegłego roku. W minionych czterech tygodniach
    doszło do 269 incydentów o podłożu rasistowskim, podczas gdy w lipcu zeszłego
    roku zanotowano ich 40."

    To tylko kwestia czasu, kiedy zaczna ginac niewinni muzulmanie, a nie
    terrorysci. Dzieki ludziom ktorzy tego nie rozumieja, terrorysci osiagaja swoj
    cel: eskalacja nienawisci miedzy bialymi i ciemnoskorymi, muzulmanami i
    chrzescijanami w Europie rosnie. Malo tego, dzieki temu wzrosnie liczba
    wspierajacych terrorystow wsrod muzulmanow, poniewaz coraz czesciej dzieki
    takim incydentom, beda przekonani, ze to oni mieli racje.

    Coz.. i tym optymistycznym akcentem koncze moj udzial w dyskusji i udaje sie na
    zasluzone wakacje do Polski. Skinheadzi na szczescie mnie nie rusza, bo tez
    jestem krotko strzyzony i bialy.

    Pozdrawiam

    --
    ;-)))"Zawsze patrz na te jasna strone zycia..." Monthy Python
  • 04.08.05, 14:48
    Oki... Swiat sie wali,,,a ja glupia o jakies jablka sie kloce...:-?
    Tez juz zakoncze ta dyskusje, bo pisze po chinsku i nikt mnie nie rozumie...

    Milych wakacji Opty :)
    --
    :)))
  • 04.08.05, 18:41
    To nie jest tak, ze Cie nikt nie rozumie... Ja na przyklad Cie rozumiem. Kilka
    lat temu we Francji byl konflikt (nie wiem zreszta jak sie skonczyl), w ktorym
    Zjednoczone Emiraty Arabskie chcialy wybudowac jakis olbrzymi meczet a Francuzi
    robili wszystko by im to uniemozliwic. Z tego co wiem w Emiratach Arabskich za
    posiadanie biblii mozne wyladowac w wiezieniu, nie mowiac o istnieniu
    jakichkolwiek chrzescijanskich kosciolow, podczas gdy pracuje tam bardzo wiele
    ludzi z Europy czy USA bedacych w duzej czesci chrescijanami.
    Rozmawialem ostatnio z pewnym Somaliczykiem, z reszta dosc dobrym moim kolega.
    Somalijczyk mieszka tu w Londynie i jest wierzacym i praktykujacym
    muzulmaninem. Zapytalem go o plany malzenskie. On odparl, ze im (muzulmanom)
    wolno miec 4 zony ale ze on chcialby miec przynajmniej dwie, gora 3. Ja
    powiedzialem, ze przeciez w UK zabroniona jest poligamia, on na to spokojnie
    odparl, ze w Anglii poslubi jedna a pozostale w Somalii, potem zawsze moze je
    tu sciagnac i da sie to zrobic. Lubie tego chlopaka ale w tym momencie
    udowodnil mi, ze ma gdzies tutejsze prawo, liczy sie tylko jego wiara.
    Zdaje sobie sprawe z tego, ze istnieje olbrzymia wiekszosc muzulmanow, ktorzy
    sa normalnymi ludzmi. Znam takich osobiscie i wiem, ze nigdy by nie skrzywdzili
    niewinnego czlowieka. Nie jestem za tym by ich stad wyrzucac, szykanowac czy
    represjonowac w jakikolwiek sposob.
    Trzeba tez jednak zrozumiec tych, ktorzy sie ich po prostu boja. Slyszy sie w
    mediach ze islamscy radykalowie sa gotowi wywolac wojne z krzyzowcami trwajaca
    nawet kilkadziesiat lat. To nie ma byc wojna konwencjonalna, taka jaka znamy z
    historii. To ma byc wojna zlozona z 11/9, 7/7 i kolejnych tego typu dat. W
    czasie II Wojny Swiatowej w Polsce Niemiec znaczyl Wermacht, SS, Gestapo,
    Abwehra itd. I choc wsrod Niemcow bylo nawet wtedy multum porzadnych ludzi to
    swiadomosc "Niemca" w negatywnym tego slowa znaczeniu przetrwala przynajmniej
    do lat 70-tych.
    Analogiczna sytuacja zaczyna sie moim zdaniem teraz a jej bohaterami sa z
    jednej strony panstwa NATO, z drugiej zas swiat islamu. Tak naprawde sytuacje
    te moga moim zdaniem zmienic sami muzulmanie, jesli terrorystow, fanatycznych
    klerykow itp wyrzuca na margines swoich spoleczenstw. W Polsce tez jest wielu
    roznych fanatykow. Maja oczywiscie swoich adoratorow ale znakomita wiekszosc
    spoleczenstwa glosno i odwaznie ich krytykuje, nie dopuszczajac ich do glosu.
    Posluze sie chocby przykladem ojca dyrektora.
    --
    Forum LONDYN
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15108
  • 05.08.05, 09:55
    tomziczek napisał:

    > To nie jest tak, ze Cie nikt nie rozumie... Ja na przyklad Cie rozumiem.
    Kilka
    > lat temu we Francji byl konflikt (nie wiem zreszta jak sie skonczyl), w
    ktorym
    >
    > Zjednoczone Emiraty Arabskie chcialy wybudowac jakis olbrzymi meczet a
    Francuzi
    >
    > robili wszystko by im to uniemozliwic. Z tego co wiem w Emiratach Arabskich
    za
    > posiadanie biblii mozne wyladowac w wiezieniu, nie mowiac o istnieniu
    > jakichkolwiek chrzescijanskich kosciolow, podczas gdy pracuje tam bardzo
    wiele
    > ludzi z Europy czy USA bedacych w duzej czesci chrescijanami.
    > Rozmawialem ostatnio z pewnym Somaliczykiem, z reszta dosc dobrym moim
    kolega.
    > Somalijczyk mieszka tu w Londynie i jest wierzacym i praktykujacym
    > muzulmaninem. Zapytalem go o plany malzenskie. On odparl, ze im (muzulmanom)
    > wolno miec 4 zony ale ze on chcialby miec przynajmniej dwie, gora 3. Ja
    > powiedzialem, ze przeciez w UK zabroniona jest poligamia, on na to spokojnie
    > odparl, ze w Anglii poslubi jedna a pozostale w Somalii, potem zawsze moze je
    > tu sciagnac i da sie to zrobic. Lubie tego chlopaka ale w tym momencie
    > udowodnil mi, ze ma gdzies tutejsze prawo, liczy sie tylko jego wiara.
    > Zdaje sobie sprawe z tego, ze istnieje olbrzymia wiekszosc muzulmanow, ktorzy
    > sa normalnymi ludzmi. Znam takich osobiscie i wiem, ze nigdy by nie
    skrzywdzili
    >
    > niewinnego czlowieka. Nie jestem za tym by ich stad wyrzucac, szykanowac czy
    > represjonowac w jakikolwiek sposob.
    > Trzeba tez jednak zrozumiec tych, ktorzy sie ich po prostu boja. Slyszy sie w
    > mediach ze islamscy radykalowie sa gotowi wywolac wojne z krzyzowcami
    trwajaca
    > nawet kilkadziesiat lat. To nie ma byc wojna konwencjonalna, taka jaka znamy
    z
    > historii. To ma byc wojna zlozona z 11/9, 7/7 i kolejnych tego typu dat. W
    > czasie II Wojny Swiatowej w Polsce Niemiec znaczyl Wermacht, SS, Gestapo,
    > Abwehra itd. I choc wsrod Niemcow bylo nawet wtedy multum porzadnych ludzi to
    > swiadomosc "Niemca" w negatywnym tego slowa znaczeniu przetrwala przynajmniej
    > do lat 70-tych.
    > Analogiczna sytuacja zaczyna sie moim zdaniem teraz a jej bohaterami sa z
    > jednej strony panstwa NATO, z drugiej zas swiat islamu. Tak naprawde sytuacje
    > te moga moim zdaniem zmienic sami muzulmanie, jesli terrorystow, fanatycznych
    > klerykow itp wyrzuca na margines swoich spoleczenstw. W Polsce tez jest wielu
    > roznych fanatykow. Maja oczywiscie swoich adoratorow ale znakomita wiekszosc
    > spoleczenstwa glosno i odwaznie ich krytykuje, nie dopuszczajac ich do glosu.
    > Posluze sie chocby przykladem ojca dyrektora.



    Milo,ze choc jedna osoba wie o czym mowie ;)
    Ale czy nie jestes zbytnim optymista ,mowiac,ze tylko
    sami muzulmanie moga to zmienic,wyrzucic poza margines
    to "cale towarzystwo" z immamami na czele? Byc moze my Polacy
    umielibysmy tego dokonac(rozlozylismy Uklad Warszawski,dlaczego
    wiec nie terroryzm? ) ;) ... Wiesz, mysle ,ze to nierealne.Muzulmanie
    sami sobie z tym nie poradza.Przyjrzyj sie ich kulturze,ich podejsciu do
    religii...Nie kiwna palcem przez najblizsze 1000lat.
    A my z ta swoja przesadna demokracja,z ta obrona praw czlowieka,tolerancja,
    obudzimy sie pewnego dnia w calkiem "innym swiecie"...
    heh...mam nadzieje,ze to tylko "wizja"... :-?


    Pozdrawiam :)
    --
    :)))
  • 05.08.05, 18:20
    Problem w tym, ze my zwykli ludzie nie mamy na to wplywu. Obawiam sie ze
    zasada "agresja rodzi agresje" jest niestety calkiem realna. Obym sie mylil.
    Tony Blair oglosil zmiane zasad gry. Jedni beda to oceniac dobrze, inni zle. Ja
    uwazam, ze w calej tej sytuacji jest to dobry krok. Czy mam jednak racje?
    Zobaczymy.
    --
    Forum LONDYN
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15108
  • 05.08.05, 21:49
    Mysle, ze to tego powinno sie to sprowadzac. Wiekszej kontroli i walki z
    ekstermizmem. A nie religia, kolorem skory, tradycja czy kultura.

    My tez sie do obcokrajowcow zaliczamy, wiec jak zaczniemy siac zamet i
    fundametalny radykalizm to fora ze dwora i z fora.

  • 05.08.05, 22:00
    ale tak sie jakos dziwnie sklada, ze torrorysci to ci o odmiennym kolorze skory.
    ja pod tym wzgledem zgadzam sie z tymi, ktorzy twierdza, ze jest to po prostu
    wojna o zdominowanie kultury europejskiej przez islamska. i nie wierze w ich
    argumenty, ze to zemsta za irak, afganistan czy licho wie za co jeszcze. gdyby
    nie bylo tych pretekstow, to napewno wymysliliby inne.
    i bardzo mi sie psodoba zaciagniecie pod sad tych dwoch kobiet, ktore nie
    przekazaly policji posiadanych wiadomosci o terrorystach. mam nadizeje, ze zbyt
    predko ich nie uwolnia i ze nie beda sie przejmowac roznymi obroncami praw ludzkich
  • 05.08.05, 22:46
    Ja bym powiedzial odmiennej psychice.
    Terroryzm jako zjawisko spoleczne taki nie powstal w spolecznosci kolorowej. My
    bialasy tez mielismy znaczacy tworczy wklad, np ostatnio Oklahoma City, albo
    strzelaniny w szkolach. Dla mnie to taki sam terror. Co z tego, ze kolor skory
    inny.

    Preteksty by sie znalazly. Nie przecze. Zawsze w duzej populacji znalazlaby sie
    grupa ludzi zdecydowanych na terror. Tylko, ze o wiele latwiej jest
    neutralizowac zjawiska marginalne, jesli nie maja one wiekszego poparcia
    spolecznego. Gdy pod wplywem roznych czynnikow, akceptacja dla zachowan
    skrajnych jest wieksza, to i proporcjonalnie rosnie liczba ekstremistow i
    maleja szanse na kontrole zjawiska bez siegania po rozwiazania, z ktorych to
    rozwiazan nie bedziemy raczej dumni. O ile Afganistan uwazam, za reakcje
    obronna po atakach na WC, to Irak niestety juz nie. Bardziej za stwarzanie
    nowego ogniska zapalnego w imie niezbyt jasnych przeslanek.
  • 05.08.05, 18:24
    A co do zdolnosci rewolucyjnych Polakow - masz racje udalo nam sie chociaz tez
    nie do konca. Robilismy jednak wtedy porzadek na swoim podworku. System udalo
    sie rozmontowac ale mnostwo jego pozostalosci trwa sobie do dzisiaj w
    najlepsze. Do robienia porzadkow u innych to moim zdaniem jednak za bardzo sie
    nie nadajemy...
    --
    Forum LONDYN
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15108
  • 05.08.05, 20:21
    tomziczek napisał:

    > A co do zdolnosci rewolucyjnych Polakow - masz racje udalo nam sie chociaz
    tez
    > nie do konca. Robilismy jednak wtedy porzadek na swoim podworku. System udalo
    > sie rozmontowac ale mnostwo jego pozostalosci trwa sobie do dzisiaj w
    > najlepsze. Do robienia porzadkow u innych to moim zdaniem jednak za bardzo
    sie
    > nie nadajemy...



    Nie nadajemy sie i nie wolno nam tego robic... Przytaczajac nasze "zdolnosci
    rewolucyjne" nie mialam na mysli ,ze powinnismy sie angazowac w porzadki na
    czyims podworku...
    Co do decyzji Blaira,mysle ze jak na powage sytuacji jest calkiem sluszna...


    Pozdrawiam:)
    --
    :)))
  • 05.08.05, 21:47
    ale dawno nie pisalem... :)
    co do argumentow przez was uzywanych, to zdecydowanie najblizsza jest mi opcja
    prezentowana przez imagine, choc jest za malo radykalna :)
    co do dzialan, ktore dzis oglosil blair to dobre chociaz tyle bo na mioj gust to
    za lagodne i za pozno.
    osobiscie to chetnie zapisalbym sie do bnp ale chyba jeszcze przez kilka lat nie
    bardzo mam na to szanse. ale wszystko przede mna :)
  • 05.08.05, 22:18
    Asda,
    a nie lepiej po prostu, tak jak tutaj juz sugerowano, wrocic tam skad sie
    przyjechalo, jesli spoleczenstwo wielokulturowe Ci nie odpowiada. Wiedziales w
    co sie pakujesz, a teraz chcesz sie wysadzac w arabskich kafejkach.
  • 05.08.05, 22:30
    a co maja zrobic anglicy, ktorzy tu nie przyjechali tylko mieszkaja od kilku
    pokolen, jesli nie odpowiada im spoleczenstwo wielokulturowe? dokad wedlug
    ciebie maja wrocic?
    czy ja wiedzialem, w co ja sie pakuje? ja sie w nic nie wpakowalem. po prostu
    przyjechalem do innego kraju. a poniewaz przyjechalem to uwazam, za moj "psi
    obowiazek" przestrzegac prawa obowiazujcego tu gdzie jestem?
    nie badz zaslepiony swoim islamofilstwem. gdzie napisalem, ze chce sie wysadzac
    w arabskich kafejkach???????????????????????
  • 05.08.05, 22:57
    asda297 napisał:

    > a co maja zrobic anglicy, ktorzy tu nie przyjechali tylko mieszkaja od kilku
    > pokolen, jesli nie odpowiada im spoleczenstwo wielokulturowe? dokad wedlug
    > ciebie maja wrocic?
    > czy ja wiedzialem, w co ja sie pakuje? ja sie w nic nie wpakowalem. po prostu
    > przyjechalem do innego kraju. a poniewaz przyjechalem to uwazam, za moj "psi
    > obowiazek" przestrzegac prawa obowiazujcego tu gdzie jestem?
    > nie badz zaslepiony swoim islamofilstwem. gdzie napisalem, ze chce sie
    wysadzac
    > w arabskich kafejkach???????????????????????

    Z kafejkami to oczywiscie za bardzo fantazjuje. Przepraszam.
    Ale napisalem tez juz, ze nie jestem islamofilem. W tym samym duchu pisalbym na
    arabskim forum, jesli bym znal arabski.
    Jako nie osoba niewierza, pewna doze szacunku dla innych religii, nacji i
    koloru skory przejalem od papieza Jana Pawla II. Ponoc byl Polakiem.

    Dodam jeszcze, ze ni znam zadnego (jawnego) muzulmamina. Nie ma wiec mi kto
    macic w glowie.
  • 05.08.05, 23:03
    juz sie przestraszylem, ze nie wiem co pisze i , ze deklarowalem chec wysadzania
    kafejek :). czy moglbys napisac, co wedlug ciebie maja zrobic anglicy, ktorzy sa
    u siebie a maja zdanie takie jak ja? to czysta ciekawosc a nie chce czepiania
    sie. a pytam dlatego, ze znam kilku tubylcow tutejszych od pokolen i sa
    zdecydowanie bardziej radykalni ode mnie "w tym temacie"
  • 05.08.05, 23:35
    To co zaczeli juz zaczeli robic modyfikowac tak prawo, aby ograniczyc
    terroryzm, tak samo jak i pospolita przestepczosc. Byc moze wieksza kontrola
    imigracyjna, by ograniczyc naplyw osob podejrzanych o dzialalnosc
    terrorystyczna. Moze ograniczenie wolnosc slowa, ale nie tylko muzulmanow.
    Wszystkich, ktorzy w swych wypowiedziach moga indukowac zachowania ekstremalne
    (niektorzy imamowie, IRA, rasisci). Oczywiscie granica sliska, ale wiecie o co
    w tym chodzi. Egzekwowac to, ale jednoczesnie stwarzac takie warunki, by
    mniejszosci bardziej traktowaly Anglie jako kraj, w ktorym im sie zyje dobrze i
    spokojnie, bezpiecznie. Wiec z jednej strony nieufnosc, a z drugiej zaufanie.
    Na pewno nie bil bym przypadkowych arabow na ulicach, ale obywatelsko
    donioslbym gdzie trzeba gdybym zauwazyl, ze mieszaja aceton z nadtlenkiem
    wodoru.
  • 05.08.05, 23:39
    ale mozesz odpowiedziec mi na moje pytanie? naprawde jestem ciekaw jaki masz
    pomysl dla anglikow, ktorym sie nie podoba wielokulturowsc... mnie kazales
    wyjechac a im? :)
  • 05.08.05, 23:59
    Odpowiedz prosta. Zyjemy w spoleczenstwie demokratycznym. Widac wiekszosci sie
    podoba. W moim srodowisku nie ma takiego problemu. W kazdej sprawie bedzie
    wiekszosc i mniejszosc. Jedni chca Europy, inni nie. Jedni chca polowac na
    lisa, inni sa przeciw. I wszystko w jednym kraju.
  • 06.08.05, 00:06
    nie wymiguj sie. napisales, ze jesli mi sie nie podoba tutejsza
    wielokulturowosc to moge wyjechac, bo jestem tez elementem naplywowym.ok. ale
    mnie chodzi o rodowitych anglikow, ktorym tez sie nie podoba wielokulturowosc w
    ich kraju. i co im proponujesz? zeby wyjechali z wlasnego kraju?
  • 06.08.05, 08:38
    Niestety nie da sie wszystkim dogodzic. Wielokulturowosc jest faktem. Jest
    czesc, ktorym sie wielokulturowosc nie podoba ale jest tez druga czesc, ktorym
    sie ona podoba. Mnie na przyklad nie podoba sie prezydent Kwasniewski a inni sa
    w nim zakochani. I co mam zrobic...?
    --
    Forum LONDYN
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15108
  • 06.08.05, 10:48
    tomziczek napisał:

    > Niestety nie da sie wszystkim dogodzic. Wielokulturowosc jest faktem. Jest
    > czesc, ktorym sie wielokulturowosc nie podoba ale jest tez druga czesc,
    ktorym
    > sie ona podoba. Mnie na przyklad nie podoba sie prezydent Kwasniewski a inni
    sa
    >
    > w nim zakochani. I co mam zrobic...?



    Wbrew temu ,co wywnioskowales z moich wypowiedzi ,to jednak mi tez podoba sie
    wielokulturowosc,kolorowy tlum ludzi na ulicach...Pod jednym warunkiem,ze jeden
    drugiemu nie bedzie robil"kuku"...
    Jakas dziwna rzecz jest w tych wszystkich dyskusjach na forach,,jesli tylko
    zaczyna sie nazywac rzeczy po imieniu,zaraz uslyszysz:"nie uogolniaj,toc to
    rasizm i brak tolerancji"...A wcale to nie jest tak...Takim sposobem
    rozumowania okaze sie,ze 99% ludzi to rasisci...


    A fanka Kwasniewskiego tez nie jestem ;)

    Pozdrawiam:)
    --
    :)))
  • 06.08.05, 10:51
    oczywiscie, ze nie da sie wszystkim dogodzic. tu sie zgadzamy wielokulturowosc
    jest faktem i to wlasiwie drugi fakt bezsporny, choc mozna miec troche
    watpliwosci co do tej wielokulturowosci. mysle, ze w pelni wystepuje ona wtedy,
    kiedy rozne kultury wspolegzystuja pokojowo i kiedy jedna z kultur nie usiluje
    zdobyc przewagi nad druga. w przypadku czesci "wyznawcow" kultury islamskiej jej
    celem jest zdominowanie a nawet likwidacja kultury europejskiej.
    jesli chodzi o kwasniewskiego to skoro on cxi sie niepodoba, to masz kilka
    "cywilizowanych " mozliwosci. mozesz na niego nie glosowac w nastepnych wyborach
    (wiem, ze nie moze kandydowac na trzecia kadencje ale to przyklad), mozesz go
    zwalczac za pomoca mechanizmow wlasciwych demokracji (np. mozesz zalozyc partie
    "precz z kwasniewskim" albo urzadzac manifastacje pod tym haslem). rzecz w tym,
    ze kwasniewski zostal prezydentem po demokratycznie przeprowadzonych wyborach i
    to trzeba stety lub niestety uszanowac. natomiast co do fundowanej nam przez
    islam wielokulturowosci to nie przypominam sobie by kiedykolwiek glosowano w uk
    za tym by w imie religii muzulmanie mogli wysadzac w powietrze wagony metra czy
    autobusy.
    uwazasz, ze ci ktorym sie to nie podoba, powinni w mie wielokulturowosci polozyc
    po sobie uszy i albo cicho siedziec albo wyjechac z kraju?
  • 06.08.05, 13:23
    Kilka uwag.

    1. Wielokulturowosc to nie tylko islam to tez my, do bolu biali Polacy. Wielka
    Brytania byla jednym z pierwszych krajow, ktory sie zdecydowanie otworzyl na
    nowa Europe. I to nie islam ja ufundowal. Raczej ufundowali go sobie sami
    anglicy kolonizujac pol swiata. Jakos nie mieli skrupolow pchac sie do Indii,
    Indochin, Bliski Wschod, Ameryki, Afryki. I to sie oczywiscie nie nazywala
    ekspansja. Przenoszenie wzorcow kulturowych. I to bylo OK. Celebrowanie
    angielskiego stylu zycia. Cywilizowane masakry w Indiach, wojna burska.

    2. W UK nie glosowano takze aby gosc calkiem bialy Szkot wszedl do szkoly i
    wystrzelal cala klase szesciolatow. Nikt nie wysiedla Irlandczykow, a byli
    przez wiele lat powaznym zagrozeniem terrorystycznym na Wyspach. Tylko
    niektorych z nas tu jeszcze nie bylo i to tak nie bolalo.

    Nikt nie broni terroryzmu, ani tych co ich wspieraja, lecz stosowanie
    odpowiedzialnosci zbiorowej nie jest cywilizownym (a z dyskusji wynika
    popieramy tylko cywilizowane sposoby) sposobem potomkowie tysiacletniej kultury.

    Ale spoleczenstwo powinno miec mechanizmy chroniace je przed wszelkiej masci
    ekstermizmem. Niezaleznie czy jest bialy, czerwony, bialo-czerwony, zielony,
    zolty, pomaraczowy, brunatny czy czarny.

    Na Twoje pytanie juz odpowiedzialem to nie bylo wymigiwanie sie.
    A zadam ci pytanie. Jestem Polakie, obywatelem. Zakladamy, ze mieszkam w
    Polsce.
    Nie podoba mi sie Polska katolicka to co mam zrobic? Albo demokratyczna.
    Albo ..... Wyjechac?

    Ciekawe, jak rozwiazesz moj problem.
  • 06.08.05, 13:26
    Mala poprawka, aby sie lepiej czytalo:

    1. Wielokulturowosc to nie tylko islam to tez my, do bolu biali Polacy. Wielka
    Brytania byla jednym z pierwszych krajow, ktory sie zdecydowanie otworzyl na
    nowa Europe. I to nie islam wielokulturowosc ufundowal anglikom. Raczej
    ufundowali ja sobie sami anglicy kolonizujac pol swiata. Jakos nie mieli
    skrupolow pchac sie do Indii,
    Indochin, Bliski Wschod, Ameryki, Afryki. I to sie oczywiscie nie nazywala
    ekspansja. Przenoszenie wzorcow kulturowych. I to bylo OK. Celebrowanie
    angielskiego stylu zycia. Cywilizowane masakry w Indiach, wojna burska.
  • 06.08.05, 18:50
    zadziwia mnie przekonanie ze ataki terrorystyczne ustana jesli zachod wycofa
    sie z Iraku. a przeciez historia uczy ze fundamentalisci zawsze znajda sobie
    jakis pretekst zeby wybijac niewiernych. kiedys byl nim izrael, potem
    afganistan,teraz irak bez iraku to bedzie ogolnie walka z niewiernymi. chyba
    czas sie pozbyc zludzen iz terroryzm islamski stawia sobie jakies cele
    polityczne. dlatego nie ma co porownywac tych zamachow z podkladaniem bomb
    przez IRA. IRA walczyla o wolnosc swojego kraju. i wielu osobom ta przemoc
    wydawala sie uzasadniona. szczegolnie w obliczu tego co anglicy wyprawiali z
    irlandczykami. podobnie jest w czeczeni. mozna ubolewac nad wojna w iraku,
    debatowac czy byla potrzebna. ale nie probowac w jakis sposob uzasadniac atakow
    toczaca sie w iraku wojna.
    inna rzecz jaka mnie dziwi to przeginanie z polityczna poprawnoscia. na
    zasadzie ze nic zlego o muzulmanach powiedziec nie mozna bo sie jest rasista, a
    przeciez mamy byc tolerancyjni dla innych kultur. pytanie gdzie sa granice tej
    tolerancji. WB pozostawila przybywajacych tu muzulmanow samych sobie. powiem
    szczerze ze szkoda mi tych calkowicie zakrytych kobiet. zaraz ktos krzyknie ze
    to ich wybor. tylko na ile jest to wybor ? jezeli ktos od malego ma wtlaczane
    jakies poglady do glowy to na ile to jest wybor ? a potem dochodzi do tego ze w
    kraju gdzie kazdy jest niby chroniony przez prawo bracia zabijaja swoje
    siostry a ojcowie corki bo shanbily rodzine. czy cos takiego powinno byc
    dopuszczalne. i nie mozna sie zaslaniac stwierdzeniem ze to ich kultura. sorry
    ale jezeli tak to niech seidza w domu, bo demokratyczne panstwo nie powinno sie
    bezczynnie przygladac jak morduje sie ich obywateli. anglia dala im peiniadze,
    a nie doszlo do zadnej asymilacji tych grup. chocby tak szczatkowej aby
    wiedzieli ze to prawo stoi nad ich religia a nie odwrotnie. mi to przeszkadza i
    mam nadzieje ze wkrotce sie to zmieni.zego poczatkiem jest pozwolenie na
    deportacje imanow pochwalajacych swieta wojne.


    --
    we are not afraid - london stands united!
  • 06.08.05, 19:29
    neeki napisała:

    > zadziwia mnie przekonanie ze ataki terrorystyczne ustana jesli zachod wycofa
    > sie z Iraku. a przeciez historia uczy ze fundamentalisci zawsze znajda sobie
    > jakis pretekst zeby wybijac niewiernych. kiedys byl nim izrael, potem
    > afganistan,teraz irak bez iraku to bedzie ogolnie walka z niewiernymi. chyba
    > czas sie pozbyc zludzen iz terroryzm islamski stawia sobie jakies cele
    > polityczne. dlatego nie ma co porownywac tych zamachow z podkladaniem bomb
    > przez IRA. IRA walczyla o wolnosc swojego kraju. i wielu osobom ta przemoc
    > wydawala sie uzasadniona. szczegolnie w obliczu tego co anglicy wyprawiali z
    > irlandczykami. podobnie jest w czeczeni. mozna ubolewac nad wojna w iraku,
    > debatowac czy byla potrzebna. ale nie probowac w jakis sposob uzasadniac
    atakow
    >
    > toczaca sie w iraku wojna.
    > inna rzecz jaka mnie dziwi to przeginanie z polityczna poprawnoscia. na
    > zasadzie ze nic zlego o muzulmanach powiedziec nie mozna bo sie jest rasista,
    a
    >
    > przeciez mamy byc tolerancyjni dla innych kultur. pytanie gdzie sa granice
    tej
    > tolerancji. WB pozostawila przybywajacych tu muzulmanow samych sobie. powiem
    > szczerze ze szkoda mi tych calkowicie zakrytych kobiet. zaraz ktos krzyknie
    ze
    > to ich wybor. tylko na ile jest to wybor ? jezeli ktos od malego ma wtlaczane
    > jakies poglady do glowy to na ile to jest wybor ? a potem dochodzi do tego ze
    w
    >
    > kraju gdzie kazdy jest niby chroniony przez prawo bracia zabijaja swoje
    > siostry a ojcowie corki bo shanbily rodzine. czy cos takiego powinno byc
    > dopuszczalne. i nie mozna sie zaslaniac stwierdzeniem ze to ich kultura.
    sorry
    > ale jezeli tak to niech seidza w domu, bo demokratyczne panstwo nie powinno
    sie
    >
    > bezczynnie przygladac jak morduje sie ich obywateli. anglia dala im
    peiniadze,
    > a nie doszlo do zadnej asymilacji tych grup. chocby tak szczatkowej aby
    > wiedzieli ze to prawo stoi nad ich religia a nie odwrotnie. mi to przeszkadza
    i
    >
    > mam nadzieje ze wkrotce sie to zmieni.zego poczatkiem jest pozwolenie na
    > deportacje imanow pochwalajacych swieta wojne.
    >
    >

    Nareszcie ktos,kto myli tak jak ja ;)
    Dzieki za odsiecz ;)

    Pozdrawiam :)

    --
    :)))
  • 06.08.05, 19:32
    i wzajemnie :)
    --
    we are not afraid - london stands united!
  • 06.08.05, 19:19
    Brawo!!! Gratuluje popisowej lekcji historii.Dokopmy jeszcze zbiorowo angolom
    za Falklandy i Malwiny...A moze jeszcze za dinozaury,ktore zyly kiedys na tych
    terenach...To co piszesz brzmi jak bys chcial niegodziwosciami z przeszlosci
    usprawiedliwic terazniejszosc...A byc moze jest tak,ze te lebki ,ktore dokonaly
    zamachu nawet nie mialy pojecia o brytyjskim kolonializmie?....
    Sprawa dyskusyjna...Ja uwazam,ze to religia(moze zle przez nich pojmowana)
    popchnela ich do tego czynu ,a nie jakis odwet za kolonializm...
    Wiesz... mysle,ze kazdemu z nas chodzi o to samo...To co proponujesz do walki z
    tym zjawiskiem wcale nie odbiega od tego o czym mysle ja ....
    Znajdz mi fragment choc jednej wypowiedzi na tym watku,w ktorym przeczytales,ze
    ktos domaga sie "zbiorowej odpowiedzialnosci" muzulmanow...nikt tego tu nie
    powiedzial i zapewne nie chce,aby ktos przesladowal "zwyklych ludzi"...

    Skonczyly mi sie argumenty... Poddaje sie ;)

    Pozdrawiam:)
    --
    :)))
  • 06.08.05, 20:07
    Widze ze dochodzimy do podobnych wnioskow. Jest problem, trzeba go rozwiazac
    nie stosujac zbiorowej odpowiedzialnosci. Oczywiscie mowa o terroryzmie.
    --
    Forum LONDYN
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15108
  • 06.08.05, 21:28
    Nie chce usprawiedliwiac, ale staram sie wyciagnac lekcje na przyszlosc. Bo to
    co czynimy teraz bedzie mialo swoje konsekwencje w przyszlosci. Tak jak i to co
    sie dzieje teraz, w jakis sposob ma swoje korzenie w przeszlosci.

    Moj post byl na temat wielokulturowosci, nie terroryzmu. Ale przeczytalem
    jeszcze raz dokladnie post asdy i przyznaje, ze czepialem sie czegos, co on nie
    napisal. Jego ''natomiast co do fundowanej nam przez islam wielokulturowosci''
    mialo inny podtekst, wiec ta wspaniala lekcja historii do bani. A szkoda.
  • 08.08.05, 22:48
    W tym przypadku nie ma watpliwosci. Powinno byc absolutne ZERO tolerancji dla
    tego typu zachowan. Mam nadzieje ze takie organizacje beda tepione bez litosci.
    --
    Forum LONDYN
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15108
  • 08.08.05, 23:44
    Wystarczy je tepic skutecznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.