Dodaj do ulubionych

Tu kazdy Polak "Sobie rzepke skrobie"...

02.01.04, 13:28
Nikt nie pomoze ci o ile nie pomoze tym samym wlasnemu sobie... Tworzymy
rozbita polonie warta "Funta klakow"
Edytor zaawansowany
  • 09.01.04, 17:20
    he to zabawne bo ja jade do londynu czesciowo by uciec od krajanow;P
  • 05.02.04, 23:26
    i dobrze robisz, ja po etapie polonii mieszkam teraz z Brazylijczykami i
    bardzo sobie chwale.
    --
    Guess how much I love being hugged :0) Hug me, hug me, hug me ;0)
  • 09.02.04, 11:54
    ja tez uciekam od polakow jaknajdalej, mieszkam teraz u anglika i jest ok
  • 09.02.04, 23:05
    Chmm a jak jadę z powiedzmy Szczecina do Poznania to też ma mi każdy Poznaniak
    pomagać? Spytaj sie mnie na ulicy w Londku o drogę to Ci powiem,w czym
    problem? A pomoc w większych sprawach?Ano problem w tym że prawie każdy od
    razu sie pyta o to czy nie wiem coś o jakiejś robocie. No czasami wiem, to
    fakt ale boję sie polecić kogoś nieznajomego,mam już wypracowaną opinię na mój
    temat u ludzi (3 lata zajęło) i pare razy poleciłem im kolesi z ulicy. Potem
    sie okazało że jeden uciekł z pracy po 1 dniu ,drugi palił trawkę w firmie a
    trzeci zniknął po pierwszej wypłacie,potem wrócił i tłumaczył sie że zapił.No
    i dzwonią do mnie poważni ludzie z pretensjami.Po co mi to?
    Wiem wiem wychodzę na aroganckiego cwaniaka który tu sie nachapał i inym nie
    da itd itp ale ci co są tu na stałe wiedzą o czym mówię.
  • 09.02.04, 23:56
    Dlaczego? Moim zdaniem wcale nie wygladasz na aroganckiego cwaniaka. Moim
    zdaniem ani nie mozna kogos ignorowac dlatego ze jest Polakiem ani zbytnio sie
    spoufalac. Temat Tu kazdy Polak "Sobie rzepke skrobie"... jednak nie wydaje mi
    sie jednak calkiem trafny. Mie kiedys pomogl znajomy, ja pomoglem komus, nie
    mam zadnych wyrzutow sumienia. Mysle ze takie sytuacje ma prawie kazdy. NIe da
    sie pomoc kazdemu napotkanemu Polakowi, nie da sie nawet z kazdym pogadac. W
    koncu uzbieralo by sie tu z Polakow calkiem pokaznej wielkosci polskie miasto
    :-)
  • 11.03.04, 20:21
    heheh to prawda.Od Polaczkow trzeba sie trzymac z daleka. Moja siostra pracuje
    w Londynie kilka lat, niedawno pomogla takim jednym"znajomym" z rodzinnego
    miasta ktorzy przyjechali popracowac. Teraz unikaja jej jak ognia. Dodam
    jeszcze ze mala kwestia finansowa tez wchodzila w gre. Pozyczyli funciaki,
    wzieli namiary na robote i szukaj wiatru w polu.
    Jak widac nie warto pomagac, po co zeby zrobic z siebie frajera!!!!!
  • 11.03.04, 23:07
    Na czym to polega i co takiego jest w nas, ze zamiast sobie pomagac musimy
    wzajemnie podkladac sobie swinie, kopac dolki i doprowadzac do sytuacji, ze
    jesli nawet ktos chce nam pomoc to i tak wystawimy go do wiatru? Skad sie to
    bierze??? Przeciez inne nacje na obczyznie pomagaja sobie wzajemnie, wspieraja
    sie, a my uciekamy przed soba - byle jak najdalej...
  • 12.03.04, 09:22
    to chyba sie nazywa mentalnosc...
  • 12.03.04, 15:30
    Pracuje w organizacji gdzie wpajane sa w nas zasady equal opps i anty-
    dyscryminacja. Jestem wyczulona na etniczne stereotypy i uogólnienia. I jednak
    z pekajacym sercem musze niestety stwierdzic- Polak Polakowi za granica predzej
    sie odwróci niz otworzy szeroko ramiona. Przychodza do mnie studenci (jestem
    doradca prawnym na Uniwerku w Londynie), np z Indii, Chin i sie pytaja o
    kontakt ze swoimi, a jak juz znajda kogos z tego samego obszaru geograficznego
    to usmiech od ucha do ucha, poklepywanie i ulga. Z doswiadczenia wiem, ze Polak
    potraktuje drugiego Polaka podejrzliwie lub pogardliwie. Podzial jest niezwykle
    ostry; ultra-konserwatywna polonia powojenna, dorobiona polonia po stanie
    wojennym, potem jak dlugo tu sie jest- itp itd. Szkoda, bo to daje nam tak zla
    reklame :(
    I tak naprawde to przeciez ja ani gorsza ani lepsza od kogos kto wlasnie
    przyjechal i szuka pracy lub od kogos kogo przyniosla tu fala Andersa lub
    Jaruzelskiego.
  • 18.03.04, 12:50
    Wlasnie ze wzgledu na te pokoleniowo-historyczne podzialy wsrod emigracji masz
    Joszko przegrane. No bo dla tych od Andersa to wiadomo, glupia, wulgarna
    malolata z Polski jestes, bez kultury, bez wychowania, bez zasad. Dla tych od
    Jaruzelskiego jestes nikim bo jestes tu krotko i co ty mozesz o zyciu w Anglii
    wiedziec. A dla tych co dopiero przyjechali i szukaja pracy jestes ta
    dorobiona, wzbudzasz zawisc i inne jeszcze mniej ladne uczucia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.