Dodaj do ulubionych

Brak seksu w zwiazku - poradzcie cos

27.11.09, 01:09
Witam,
trafilam przypadkiem na forum, ale mam nadzieje ze moje pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi.
Mamy z partnerem po 27 lat, mieszkamy razem od 2, tyle wlasciwie trwa nasz zwiazek, bo zamieszkalismy razem bardzo szybko. Przez pierwsze pol roku czestotliwosc kontaktow seksualnych wynosila ok. 3 razy w tygodniu. Pozniej ciut rzadziej ale wina obarczylam czesty kontakt w mieszkaniu.
W pewnym momencie nasz zwiazek zaczal nieco kulec. Zaczely sie bardzo powazne awantury, co od razu przelozylo sie na kontakty seksualne. Jednak kiedy bylo w miare ok, to jednak cos sie dzialo, sprawialo nam to przyjemnosc i nie bylo problemu
Ostatnio duzo sie zmienilo. Moze nie pod wzgledem naszego pozycia na codzien, gdyz nadal sie klocimy, nadal bywa roznie, jak to w kazdym zwiazku, tym bardziej ze dodatkowo razem pracujemy wiec to chyba takie zmeczenie materialu. Jednak to co sie stalo z naszym zyciem seksualnym jest tragiczne nawet jak na te klotnie.
Od kilku miesiecy zdazyly sie nam moze 2-3 kontakty. Od miesiaca zaden. Czasem on ma ochote, czasem ja, ale nie bardzo sie zgrywamy w tych checiach, tak sa rzadko. Rozmawialam z nim, powiedzial ze nie bardzo moze sie kochac jak sie klocimy. No ja niby tez nie ale bywa naprawde dobrze. Dodam ze okazujemy sobie bardzo duzo czulosci! Gdyby tego nie bylo wiedzialabym o co chodzi, dlaczego nie chce sie mnie i jemu ale jesli sie calujemy, przytulamy i zasypiamy razem, to kompletnie nie widze w tym logiki.
Moge kombinowac, przebrac sie, podkrecac sytuacje ze tak powiem. Ale czy o to chodzi? Wiem ze jak bede chciala to wymusze i on tez, ale przeciez nie w tym recz.
Powiecie moze ze jesli zadnemu sie nie chce to w czym problem, a no w tym ze ja chce miec normalny zwiazek, a to zdecydowanie nie jest po 2 latach. Jesli ktos ma jakas teorie na ten temat to bede wdziecza...
Edytor zaawansowany
  • bi_chetny 27.11.09, 10:05
    a o co się kłócicie ?

    --
    "Najbardziej dziwacznym ze wszystkich zboczeń seksualnych jest zachowanie
    wstrzemięźliwości"
  • kotkotowy 27.11.09, 12:54
    o zwykle zyciowe, codzienne sprawy. A czy to ma jakies znaczenie?
  • bi_chetny 27.11.09, 13:28
    może mieć. podkreślasz to, a przecież wszyscy się spierają w związkach, ale nie
    zawsze artykułują to w taki sposób jak ty. może przemyśl, o co tak naprawdę jest
    u was spór. to może mocno wpływać na wasze życie erotyczne.

    --
    "Najbardziej dziwacznym ze wszystkich zboczeń seksualnych jest zachowanie
    wstrzemięźliwości"
  • marynarz140 28.11.09, 08:12
    Jestescie szczesciarzami. Zyjecie bez slubu. Nie mozecie liczyc na to, ze to Was
    bedzie trzymac, albo hamowac partnera. Jestescie zdani wylacznie na siebie.
    Dogadacie sie - bedzie dobrze. Nie dogadacie sie ? Jestescie szczesciarzami po
    raz drugi, nic formalnego Was nie trzyma. Mozecie sie rozejsc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.