Amatorskie porno jako dopalac...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Już nie mam siły walczyć z jego porno i pikselami na ekranie.
    Ja też chciałabym (pomimo 14 lat w związku) poczuć się KOBIETĄ, pożądaną,
    atrakcyjną, zauważaną, a nie tylko przeglądać się w oczach innych.
    Tak właśnie zabija się bliskość między dwojgiem ludzi, tak się zabija
    pożądanie. Nie ma seksu, przytulenia, bliskości nie ma niestety nic!
    A kiedyś byłam taką szaloną, pełną wigoru i temperamentu dziewczyną.
    W naszym związku to ciągle ja zabiegam o faceta,(kryptopoligamistę
    pewnie)...ile jeszcze wytrzymam?
    Opadam z sił:(((((
    Mnie nie można zamienić na porno!!!!
    • 22.03.10, 09:45 Odpowiedz
      > Mnie nie można zamienić na porno!!!!

      Mi sie jednak wydaje, ze i gwiazde porno mozna zamienic na porno ;).
      Pamietam taka scene z dokumentalnego filmu o zyciu aktorow
      erotycznych. Maz aktorki wyznal, jak to rozczarowal sie nieco ich
      prwatnym seksem. Liczyl na atrakcje znane mu z srebrnego ekranu, a
      proza zycia byla zupelnie inna. Ani ta ilosc, ani te techniki. He,
      he, he - moze wieczorami masturbuje sie przy filmikach z zona w roli
      glownej?
      Wspolczuje, bo wyglada na to, ze bardzo nieciekawa erotycznie
      atmosfera sie wokol Ciebie snuje.
      • 22.03.10, 11:33 Odpowiedz
        Pornografia jest kłamstwem.
        Z pornografii nie można dowiedzieć się prawdy o seksie. Ona nie
        zajmuje się prawdą. Można sie tylko podniecić.
        Pornografii nie produkuje się, by edukować , lecz by na niej
        zarabiać. Zatem wykorzystuje się tu każdego rodzaju kłamstwa, które
        potrafią przyciągnąć i zatrzymać jej odbiorców. Pornografia żeruje
        na kłamstwach - tych na temat seksu, kobiet i wielu innych spraw.

        To kłamstwo wciagnęło Twojego męża, jak wciąga wiele osób.
        Zaczyna to być współczesna plaga, więc nie czuj sie osamotniona.

        Czy mozna wygrac z porno?
        zona alkoholika tez pyta, czy miłość do niej moze wygrać z wódką?
        Nie ma nic do rzeczy, jak atrakcyjna jest zona.

        duze pozdro!!!




        • 22.03.10, 12:00 Odpowiedz
          Nie chcę rozpoczynać kolejnego wątku - tasiemca o 'złym porno' kontra 'zakompleksione, nieciekawe matrony'... a, co mi tam :P

          > Z pornografii nie można dowiedzieć się prawdy o seksie. Ona nie
          A jakaż to jest 'prawda o seksie'??? Twoja prawda, moja prawda czy prawda sąsiada?

          Pornografię produkuje się aby PODNIECAĆ, efekty takie jak zarabianie są wtórne i ewentualne. Przykładowo porno amatorskie takowego już nie mają.

          Czy się to konserwom podoba czy nie porno też może edukować: pokazuje, że (i jak) można inaczej niż po ciemku pod kołdrą. Może natchnąć do nowych eksperymentów w łóżku znudzoną sobą parę, dać impuls do rozwoju wyobraźni erotycznej.

          > To kłamstwo wciagnęło Twojego męża, jak wciąga wiele osób.
          Komercyjne porno to film fabularny a nie dokument jak amatorskie, bo rozumiem, że do komercyjnego pijesz.

          Po raz kolejny widzę tu krzyk rozpaczy zalęknionej niewiasty jak to 'złe porno' 'wciągneło' niczym czarna dziura faceta.
          A nie, nie koleżanki. Powiedzmy sobie w prost:

          To czego się tak boicie to obrażenie przez porno jako na narzędzie typu kalejdoskop różnorakich sytuacji WASZEJ (wspólnej zazwyczaj, hehe) nijakości, miałkości i BYLEJAKOŚCI w seksie. Po prostu wszystko jest jako tako dopuki nie przystawimy się do czegoś znacznie atrakcyjniejszego. I stąd ten lament i rzucanie się z pięściami na lewo i prawo.


          --
          Songo3000 - wredny feminista
          • 22.03.10, 12:09 Odpowiedz
            songo3000 napisał:
            > Czy się to konserwom podoba czy nie porno też może edukować: pokazuje, że (i ja
            > k) można inaczej niż po ciemku pod kołdrą. Może natchnąć do nowych eksperymentó
            > w w łóżku znudzoną sobą parę, dać impuls do rozwoju wyobraźni erotycznej.

            Celna uwaga. I sprecyzowanie źródła tego strachu i niechęci.
            Kraje komunistyczne słusznie podobnie widziały zagrożenie w antenach satelitarnych, próbowały zakazywać i ograniczać zezwoleniami do działaczy partyjnych, bo kiedy ludzie mogli zobaczyć jak żyje się poza ich granicami to nie można było daje wciskać im kitu że na całym świecie jest jeszcze gorzej i ludzie z biedy jedzą korę z drzew :)

            --
            Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan Sztaudynger)
          • 22.03.10, 12:15 Odpowiedz
            Nie jestem nieciekawa matroną (no sorry, ale za ...uja nie jestem),
            moj maz w zyciu nie otworzyl jednej stroniczki z porno filmikiem
            (moze smiech na sali, ale on tak ma, upolowalam sobie oryginała)
            i lubie ogladac, od czasu do czasu pornokawalki (na zasadzie
            rownowagi w przyrodzie- za mojego faceta).
            Także baza Twojej filipiki upada.

            Pokaż mi jeden zgodny z realnym (nie z nudnym ale z realnym)życiem
            kadr w filmie porno.
            Pokaż mi jedną szcześliwą w swoim pożyciu osobę wyedukowaną na porno.
            Pokaż mi jednego normalnego faceta, który odstawia napaloną,
            seksowną i chętną realnie kobietę dla ślinienia sie przed cyfrowym
            złudzeniem.

            Potem pogadamy o Twoim problemie... z percepcją ;)

            duze pozdro!!!


            • 22.03.10, 14:02 Odpowiedz
              Moze wiele by wjasnilo gdyby np. porownac ilosc testosteronu u
              Twojego oryginalnego meza i tych typowych mezczyzn ktorzy w swoim
              zyciu juz porno widywali?
              Dostrzegam rozne problemy mogace czyhac na beztroskich ogladaczy
              pornografii. Daleki jestem od twierdzenia, ze nie ma to wplywu na
              pozycie. Ma i miec musi, bo czlowiek to taka malpa co malpowac wrecz
              uwielbia. Mozna sie zzymac na to, ze moja prababcia pokazala
              dziadkowi skrawek pantalona by on juz mial erekcje, a dzisiaj taki
              odlot dla oczu faceta wymaga trudniejszych do wygenerowania bodzcow.
              Nie wyrwiemy sie jednak z czasow w ktorych zyjemy. Moj pradziadek
              nie wpadlby na to by chociazby poszukac lechtaczki wiec postep nie
              odbywa sie ze strata ;).
              Latwosc dostepu do szklanej erotyki jest dzis wielka - nie unikniemy
              tego. Pod tym wzgledem bedzie ona "edukacyjna" (uznajmy, ze te
              cudzyslowia sa zajebiscie wielkie). Songo ma racje piszac, ze to
              okrywa koldre - czlowiek to niezla kserokopiarka mod i zachowan.
              Wiec powiela tez pornograficzne obrazki. To moze tez byc
              natchnieniem na to jak urozmaicic wlasny seks bez utraty tozsamosci.
              Owszem, raczej przychylam sie do twierdzen, ze cyfrowa uluda
              rozleniwia wyobraznie i nakierowuje ja bardziej na cielesny egoizm
              niz wzmacnianie lozkowych relacji w obrebie zwiazku. Masz racje, ze
              trudno nie uznwac tego za problem gdy ktos przedklada odciski
              wlasnej dloni nad wilgoc chetnej cipki. Ale wieksze zarzuty naleza
              sie jego zaburzonej osobowosci, niz pornografii jako takiej.
              Tutaj wtret zwyklego faceta ktory wie jak wyglada film porno: nigdy
              nie odczuwalem zbyt bolesnie rozjazdu rzeczywistosci i filmow dla
              doroslych. Tak samo jak zbytnio nie cierpialem, ze nie jestem
              rycerzem Jedi, Harry Potterem czy Edwardem Cullenem. Za to
              nieklamana zazdrosc wzbudzaly we mnie pary ktore
              potrafily "pornogrficznie" dokazywac w sypialni. Realnosc ma duzo
              ciezszy kaliber niz wirtualny swiat.
              Wiele kobiet sie zzyma jak latwo mezczyzni daja sie wciagnac w swiat
              kreowany przez rezyserow podniecenia. Mnie za to np. zdumiewa jak
              wiele kobiet tworzy osobiste tragedie i masochistycznie wali sie po
              glowie mlotkami wlasnorecznie wynajdywanych niedoskonalosci. Tak
              jakby to one wpychaly mezowi swinstwa na ekran ;).
            • 22.03.10, 17:16 Odpowiedz
              sisi_kecz napisała:

              > Nie jestem nieciekawa matroną (no sorry, ale za ...uja nie jestem),
              A czy ja specjalnie o Tobie tu piszę? O wszystkich zalęknionych narzekaczach :)

              > moj maz w zyciu nie otworzyl jednej stroniczki z porno filmikiem
              > (moze smiech na sali, ale on tak ma, upolowalam sobie oryginała)
              > i lubie ogladac, od czasu do czasu pornokawalki (na zasadzie
              > rownowagi w przyrodzie- za mojego faceta).
              > Także baza Twojej filipiki upada.
              Oznacza to tylko tyle, że nie masz ZIELONEGO POJĘCIA o męskim punkcie widzenia na ten temat. Posiadając takiego a nie innego męża skutecznie Cię dyskwalifikuje.

              > Pokaż mi jeden zgodny z realnym (nie z nudnym ale z realnym)życiem
              > kadr w filmie porno.
              www.pl.zbiornik.com ; www.amateri.cz ; www.........

              > Pokaż mi jedną szcześliwą w swoim pożyciu osobę wyedukowaną na porno.
              Większość facetów, dla których 'naścielat' przypadało na koniec lat 80 i początek 90 jest wyedukowana na VHS-porno. A myślałaś że na czym? Misiu Uszatku??? Sorry, naiwna jesteś.

              > Pokaż mi jednego normalnego faceta, który odstawia napaloną,
              > seksowną i chętną realnie kobietę dla ślinienia sie przed cyfrowym
              > złudzeniem.
              Rozumiem, że nie umiesz skorzystać z funkcji 'szukaj' na tym forum czy tam 'młodych mężatkach', 'e-krowach' i innych.
              Ahaaaa, no tak. Przecież jeśli facet odstawia odstawia napaloną żonuś na rzecz rękodzieła to z AUTOMATU jest nienormalny. To nic, że nudną jak flaki z olejem tudzież zapuszczoną jak arabska teściowa.

              > Potem pogadamy o Twoim problemie... z percepcją ;)
              Uff, pół biedy, już myślałem, że będziesz mi tu imputować problemy z erekcją ;)

              --
              Songo3000 - wredny feminista
              • 22.03.10, 20:35 Odpowiedz
                Moze nie powinnam sie przyznawac... ale co mi tam, w przyjmijmy ze w
                Necie jest sie anonimowym;
                otóż, może to niektore osoby przerazi, ale mój mąż nie jest jedynym
                męzczyzna, z którym w zyciu byłam. Chociaz on, z nich wszystkich ma
                najwiecej testosteronu i męskości w sobie.
                Punkt widzenia mężczyzn oglądających pornografie jest mi więc
                poniekąd (bo nie jestem facetem) znany z obserwacji uczestniczącej
                innych panow. Także kolegów, czy brata.
                I dlatego twierdze, ze to jest jak z alkoholem. Wszystko jest dla
                ludzi. Niektorzy potrafia sie delektować ginem z tonikiem, a dla
                niektorych wypicie pierwszego piwa zapoczatkuje równię pochyłą.
                W skrócie stadia nałogowego oglądacza pornografii:
                - pierwszy kontakt, często we wczesnej młodości, odciska piętno na
                psychice.
                - pierwsza faza uzależnienia, powracanie do oglądania pornografii,
                niemożność zrezygnowania z regularnego ogladania.
                - eskalacja, poszukiwania coraz drastyczniejszej pornografii, to co
                dotąd wywoływało obrzydzenie zaczyna podniecać.
                - "odczulenie", nawet najbardziej zboczone sceny przestają
                podniecać, gorączkowe poszukiwania pornografii ktora ponownie wywoła
                znane z pierwszego kontaktu dreszcz emocji.
                - "odczulone odgrywanie", przeniesienie w zycie realne scen z
                pornografii z wykorzystaniem w niszczycielski sposób bliskiej osoby.

                Nienałogowy oglądacz porno (taki jak ja;) może tam sobie inspirować
                sie scenkami, zrelaksować czy raz na jakis czas podniecic sie
                inaczej niz w kontakcie z żywą osobą.
                Ale codziennie zamykac sie w pokoju z laptopem, kiedy za sciana
                siedzi gorąca,zadbana kobieta?
                Pornoholik!

                duze pozdro dla zyjacych w realu!!!
                • 22.03.10, 21:15 Odpowiedz
                  Wszystko się zgadza, jest i 'ciemna strona mocy'. Tylko czy z tego powodu od razu mamy głosować za wprowadzeniem szariatu?

                  --
                  Songo3000 - wredny feminista
                • 22.03.10, 21:32 Odpowiedz
                  było juz wiele listów...postów....także nawet w WO drukowali....

                  zazwyczaj wystarcza 2 tygodnie i za taką goracą, zadbaną żoną biega się
                  jak pies za suką.....tylko....porno jest CODZIENNIE.....a czy żona jest
                  codziennie chętna? no właśnie.......

                  nie ma łatwych odpowiedzi....

                  Jan
                • 23.03.10, 01:01 Odpowiedz
                  > Ale codziennie zamykac sie w pokoju z laptopem, kiedy za sciana
                  > siedzi gorąca,zadbana kobieta?
                  A co jeśli tej kobiety nigdy nie było ?
                  • 23.03.10, 09:06 Odpowiedz
                    kordet napisał:

                    > A co jeśli tej kobiety nigdy nie było ?


                    Ale TA konkretna dyskusja nie jest o Twoim, powiedzmy sobie szczerze - raczej
                    nietypowym przypadku, tylko analizujemy tu czesta MALZENSKA sytuacje, ze maz nie
                    interesuje sie zona w sypialni. Zreszta to forum jest ogolnie o
                    seksie/problemach z seksem w ZWIAZKACH, a Ty wszedzie i do kazdej dyskusji
                    wciskasz swoj nietypowy, singielski casus. Nie sugeruje Ci bynajmniej, ze to
                    forum nie dla Ciebie, ale staraj sie moze wypowiadac stosownie do tematu dyskusji.

                    By the way (zeby za bardzo nie offtopowac) uwazam, ze Twoj problem z kobietami
                    powinienes przepracowac u psychologa. Mam znajomego z identycznymi zahamowaniami
                    i powiem Ci, ze jego problemy ze zdobyciem seksu (oraz uczuc jakiejkolwiek
                    kobiety) to tylko malenki wierzcholek gory lodowej. Dobry psycholog moze by cos
                    na to poradzil. Tylko trzeba wyjsc ze swojej skorupy "skrzywdzonego i
                    niekochanego" i poszukac KONKRETNEJ, WYMIERNEJ pomocy, zamiast jeczec na
                    anonimowych forach. Ale nie kazdego faceta stac na takie obnazenie swoich
                    slabosci przed fachowa sila. Nie kazdy ma tez cierpliwosc do ewentualnej
                    terapii, choc to czesto jedyna droga do naprawienia swoich relacji ze swiatem.


                    --
                    Sex is kinda like pizza. Even when it's bad, it's still pretty good...
                    • 24.03.10, 14:24 Odpowiedz
                      Zreszta to forum jest ogolnie o
                      > seksie/problemach z seksem w ZWIAZKACH, a Ty wszedzie i do kazdej dyskusji
                      > wciskasz swoj nietypowy, singielski casus.
                      Ja spotykałem się, ale nie mogłem niczego z tego stworzyć. Kobiety raz ze mną
                      sypiają potem odchodzą, i się już raczej nie odzywają. Ostatnio próbuje
                      rozmawiać z kobietą która się ze mną przespała(to ona to zainicjowała), ale jak
                      zwykle następuje oddalenie. Nie wiem czemu, ale z jakiegoś powodu poza
                      jednorazowym seksem kobiety raczej nie chcą mieć ze mną nic wspólnego.
                      "Tylko trzeba wyjsc ze swojej skorupy "skrzywdzonego i
                      > niekochanego""
                      Ale przecież to prawda ? Więc jak można to nazwać skorupą. Nie będę się
                      uzewnętrzniał więcej niż to potrzebne, ale to że pewne kobiety mnie wyśmiewały
                      albo szydziły jest faktem.

                      Nie sugeruje Ci bynajmniej, ze to
                      > forum nie dla Ciebie, ale staraj sie moze wypowiadac stosownie do tematu dyskus
                      > ji.
                      No cóż dałem spojrzenie na taką dyskusję jakie mam. Każdy kiedyś był sam,
                      większość mężczyzn na pewno oglądała porno w tej sytuacji. Ja dziennie spędzam
                      przy tym 4-5 godzin.
                      Co do forum-jest forum incel angielskie(involuntery celibacy) ale polskiego nie
                      znalazłem. A na tym angielskim są przewaznie amerykańskie problemy i rozwiązania
                      związane z ich kręgiem kulturowym.
                      Co do psychologa-nikomu nikt nigdy psycholog nie pomógł, nie mam na to pieniędzy
                      i nie będę się babrał w legalne narkotyki.
                      • 24.03.10, 14:54 Odpowiedz
                        Kordet, albo robisz cos nie tak, ze nigdy nie ccha drugi raz, albo
                        trafiasz na takie kobiety, ktore do Ciebie nie pasuja. trudno
                        zgadnąc, a zeby sie dowiedziec to problem trzeba mocno przegadac.
                        specjalista wyłapie sznurki, za ktore trzeba pociagnąc zeby sprawa
                        sie rozsweitliła- wtedy wiadomo jak z tym walczyc

                        a ogladanie porno 4-5 h dziennie to zdecydowanie za duzo
                        • 24.03.10, 15:18 Odpowiedz
                          "a ogladanie porno 4-5 h dziennie to zdecydowanie za duzo "
                          Heh, wcale tak nie uważam. Mam wysokie libido, mógłbym kochać się 3-4 razy
                          dziennie, co jak zapewne się domyślasz rodzi pewne problemy, jeśli ktoś nie jest
                          w stanie nawiązać żadnych relacji z kobietą.
                          • 24.03.10, 15:32 Odpowiedz
                            gdy juz nawiążesz relacje dłuterminową z kobieta, to zobaczysz, że
                            wtedy też nie jest to możliwe:D

                            a powaznie mysle ze libido masz mocno podbite bo nie masz sexu, nie
                            masz sexu+cały czas o tym myslisz i sie nakrecasz i byc moze kobiety
                            traktujesz jak maszyny do sexu?
                            • 24.03.10, 15:50 Odpowiedz
                              aneta-skarpeta napisała:

                              > gdy juz nawiążesz relacje dłuterminową z kobieta, to zobaczysz, że
                              > wtedy też nie jest to możliwe:D

                              :0

                              Ot życie !


                              --
                              Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                              Sztaudynger)
                              • 24.03.10, 20:33 Odpowiedz
                                a wyobrazasz sobie po 10 latach z 2 dzieci, pracą do 18stej bzykac
                                sie codziennie 3-4 razy?

                                bo generalnie nawet bez dzieci, a pracując to trudno taki wynik
                                osiągnąc codziennie:)
                            • 24.03.10, 18:08 Odpowiedz
                              E tam, znam dużo kobiet i mężczyzn które uprawiają seks 3 razy dziennie.
                              Paradoksem akurat jest to, że ludzie których znałem kiedyś(teraz z różnych
                              powodów już nie) byli dość aktywni seksualnie.
                              Akurat kobiety które same mnie zaczepiają albo bawią się mną, są przeważnie o
                              wiele bardziej doświadczone ode mnie i nie jest dla nich problemem znalezienie
                              sobie partnera na seks.
                              • 24.03.10, 20:35 Odpowiedz
                                kordet- sam zauwazyles, ze ci co sie byzkaja kilka razy dziennie
                                codziennie w koncu spuszczają z tonu...bo tak sie nie da na dluzszą
                                metę i nawet z najlepszym kochankiem po 10 latach czasem sie chce od
                                niego odpoczac i sie tylko poprzytulac, albo nie konczyc kazdego
                                wieczoru na sexie

                                jak ktos sie przez 10 lat bzyka raz dziennie to jest to rewelacyjny
                                wynik- choc mało realny
                      • 24.03.10, 14:57 Odpowiedz
                        > Co do psychologa-nikomu nikt nigdy psycholog nie pomógł, nie mam na to pieniędz
                        > y
                        > i nie będę się babrał w legalne narkotyki.

                        Wobec tego pozostaje Ci tylko dźwigać swój krzyż z pokorą do końca życia,
                        epatując swoją dupowatością na internetowych forach.
          • 22.03.10, 12:17 Odpowiedz
            > To czego się tak boicie to obrażenie przez porno jako na narzędzie typu kalejdo
            > skop różnorakich sytuacji WASZEJ (wspólnej zazwyczaj, hehe) nijakości, miałkośc
            > i i BYLEJAKOŚCI w seksie. Po prostu wszystko jest jako tako dopuki nie przystaw
            > imy się do czegoś znacznie atrakcyjniejszego.

            I znów postawię się w kontrze, ryzykując kolejne posądzenia o posiadanie waginy.

            Seks w porno nie jest absolutnie żadnym cymesem, z reguły jest to prosta rąbanka
            bez finezji. Cymesem w porno jest to, że laski są tam świetnie zbudowane, mają
            świetne ciała, często chirurgicznie poprawiane, a do tego nie mają żadnych
            wymagań oprócz "fuck me harder", pozwalając facetom robić ze sobą co chcą -
            czyli z reguły mechanicznie obkopulowywać się we wszystkie otwory, pełniąc rolę
            zaawansowanych seks-gadżetów.
            W przeciętnym związku przeciętna kobieta raczej nie może takiej roli sprostać.
            Nic więc dziwnego, że taka konkurencja im się nie podoba.
            • 22.03.10, 13:54 Odpowiedz
              symmetryisall napisał:
              > Seks w porno nie jest absolutnie żadnym cymesem, z reguły jest to prosta rąbanka
              > bez finezji. Cymesem w porno jest to, że laski są tam świetnie zbudowane, mają
              > świetne ciała, często chirurgicznie poprawiane, a do tego nie mają żadnych
              > wymagań oprócz "fuck me harder", pozwalając facetom robić ze sobą co chcą -
              > czyli z reguły mechanicznie obkopu

              > W przeciętnym związku przeciętna kobieta raczej nie może takiej roli sprostać.
              > Nic więc dziwnego, że taka konkurencja im się nie podoba.

              Ładnie napisane. Ja bym nawet nie nazwała tego 'konkurencją' bo to nie o to chodzi. Tu nawet nie ma co porównywać GRY AKTORSKIEJ, za którą panie dostają kasę do seksu z żywym, drugim człowiekiem w związku. One nie mają wymagań, bo to dla nich nie kochanie się nawet nie seks - to po prostu scenka do odegrania. A większości kobiet rola aktorki porno po prostu nie odpowiada, nie zamierzają startować w tej kategorii :)

              --
              Uzależnienie
            • 22.03.10, 17:20 Odpowiedz
              > Seks w porno nie jest absolutnie żadnym cymesem, z reguły jest to prosta rąbank
              > a
              > bez finezji.
              Kolego. A ja twierdzę, że wszystkie filmy z Hollywood są płytkie i katastroficzne. Bo tylko takie widziałem?

              --
              Songo3000 - wredny feminista
              • 22.03.10, 18:26 Odpowiedz
                nie mam nic przeciwko porno ( fajnym). technika, czy scenki moga inspirowac o
                ile kobieta lubi rąbankę. a wiele lubi

                problem w tym, ze w filmach porno kobiety sa traktowane przedmiotowo, a ich
                reakcje są wyjątkowo wyolbrzymione

                wszystko jest fajnie, jak ludzie to rozumieją. gorzej jak chca przełozyc porno
                bezposrednio na życie i oczekują od małżonki rzeczy niemożliwych i czują sie
                rozczarowani, że jest "mniej intensywnie"

                poza tym swojego czasu pasjonowalismy sie oglądaniem paradokumentu o swiadku
                pornograficznym- pokazane są sceny od kuchni- wszystko traci jakby na
                efektywnosci:) i robi sie bardziej śmieszno niz podniecająco:)

                jednak wielu, zadziwiająco wielu facetów nie potrafi podzielic zycia na real i
                porno, tak jak kobiety na real i opery mydlane;)



                • 22.03.10, 18:35 Odpowiedz
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > problem w tym, ze w filmach porno kobiety sa traktowane przedmiotowo, a ich
                  > reakcje są wyjątkowo wyolbrzymione

                  No, Aneta-Skarpeta, ale w standardowym Holywódzkim filmie akcji BruceWillis czy Jason Statham zabija każdego gościa który się krzywo nie niego spojrzy, ludzie traktowani są przedmiotowo, człowiek jest w stanie przyjąć parędziesiąt uderzeń żelazną rura w łeb i bije się dalej, a samochody wybuchają po najmniejszym zderzeniu.
                  Czy ktokolwiek przenosi te realia do realnego życia?
                  No Bez przesady....

                  --
                  Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan Sztaudynger)
                  • 22.03.10, 18:40 Odpowiedz
                    no wlasnie, a z pornosów chcą:D
                    • 22.03.10, 19:08 Odpowiedz
                      Ale co dokładnie chcą? Czy to żeby babeczka odchodziła o siódmych zmysłów przy oralu czy raczej żeby w ogóle jakiś oral z CHĘTNĄ panią był?

                      Powtarzam. Najbardziej krzyczą te, które nie są chętne (dodajmy - z tym facetem) na nic szczególnego.

                      --
                      Songo3000 - wredny feminista
                      • 22.03.10, 20:36 Odpowiedz
                        songo3000 napisał:
                        > Ale co dokładnie chcą? Czy to żeby babeczka odchodziła o siódmych zmysłów przy
                        > oralu czy raczej żeby w ogóle jakiś oral z CHĘTNĄ panią był?

                        Głównie to niestety chcieliby, żeby kobiecie odpowiadało WSZYSTKO czego oni chcą. Tak jak pani na filmiku - entuzjazmem reagująca na każdą propozycję, pomimo niewygody czy bólu. I do tego była łatwo-obsługowa, to jest robiła się mokra na sam widok penisa i do orgazmu dochodziła na zawołanie, oczywiście możliwie efektownie :)

                        I tu tak naprawdę kryje się pułapka - panowie chcą, żeby kobieta była taka jaką GRA ją aktorka. Przecież ona sama wcale nie jest chętna na to wszystko - to po prostu jej praca. Przyklejony uśmiech i wystudiowane jęki. Nawet aktorka taka nie jest a żona ma być :D

                        --
                        Uzależnienie
                        • 22.03.10, 21:17 Odpowiedz
                          A ja się z tym absolutnie nie zgodzę i opieram się na moich i znanych mi doświadczeniach facetów z pornografia. Rozumiem, że Ty masz inne, dlatego stoisz twardo w opozycji :)

                          --
                          Songo3000 - wredny feminista
                        • 22.03.10, 21:26 Odpowiedz
                          mujer_bonita napisała:


                          > I tu tak naprawdę kryje się pułapka - panowie chcą, żeby kobieta była taka jaką
                          > GRA ją aktorka. Przecież ona sama wcale nie jest chętna na to wszystko - to po
                          > prostu jej praca. Przyklejony uśmiech i wystudiowane jęki. Nawet aktorka taka
                          > nie jest a żona ma być :D


                          Chwila, moment. Caly czas tutaj piszecie - glownie panie, ze porno to GRA, ze
                          wystudiowane gesty, ruchy, jeki i takie tam. Ze to nie ma NIC wspolnego z
                          autentyka, z normalnym seksem oraz z realnym zachowaniem kobiet podczas seksu
                          itp itd. Ze to wszystko jeden wielki fake i "bajeczki".
                          No, ale przeciez dostepne w necie porno to NIE TYLKO profesjonalne, komercyjne
                          produkcje z udzialem falszywie posapujacych aktorek raz panow w stylu Rocco.
                          PRZECIEZ siec zalana jest rowniez porno amatorskim, gdzie ludzie - czesto pary
                          rowniez w zyciu, ktore po prostu lubia seks - NAPRAWDE sie bzykaja. I wcale nie
                          pod publiczke, a kobiety niekoniecznie udaja orgazmy, pojekuja niekoniecznie
                          falszywie, a wytrysk na twarz swojego faceta przyjmuja z prawdziwym i szczerym
                          entuzjazmem. Czuc tam i chemie i pozadanie i autentyke, a kobiety nie ustepuja
                          aktorkom porno ani umiejetnosciami ani zaangazowaniem. Tyle, ze to zaangazowanie
                          jest raczej szczere.

                          Nie piszcie wiec, ze porno to wylacznie fikcja, ktore nie maja nic wspolnego z
                          prawdziwym partnerskim seksem.


                          --
                          Sex is kinda like pizza. Even when it's bad, it's still pretty good...
                          • 22.03.10, 21:38 Odpowiedz
                            glamourous napisała:
                            > rowniez w zyciu, ktore po prostu lubia seks - NAPRAWDE sie bzykaja. I wcale nie
                            > pod publiczke, a kobiety niekoniecznie udaja orgazmy, pojekuja niekoniecznie
                            > falszywie, a wytrysk na twarz swojego faceta przyjmuja z prawdziwym i szczerym
                            > entuzjazmem. Czuc tam i chemie i pozadanie i autentyke, a kobiety nie ustepuja
                            > aktorkom porno ani umiejetnosciami ani zaangazowaniem. Tyle, ze to
                            zaangazowanie
                            > jest raczej szczere.

                            No super - jak ktoś nie lubi wytrysku na twarz to już nie pożąda, nieautentyczny
                            jest, chemii brakuje i zaangażowania. Jassssssne :D

                            --
                            Uzależnienie
                            • 22.03.10, 21:44 Odpowiedz
                              O amatorskim porno mówimy. Jest 100% realistyczne, pokazuje REALNE przeżycia i radochę ludków. Tak Ci to nie w smak, że rzeczywistość już negujesz?

                              --
                              Songo3000 - wredny feminista
                              • 22.03.10, 21:57 Odpowiedz
                                Hmmm... kto tu bredzi? Ja tylko odniosłam się od uzależniania 'prawdziwości' seksu od jakichś konkretnych zachowań - typu lubienie wytrysku na twarz.


                                songo3000 napisał:
                                > O amatorskim porno mówimy. Jest 100% realistyczne, pokazuje REALNE przeżycia i
                                > radochę ludków. Tak Ci to nie w smak, że rzeczywistość już negujesz?

                                Owszem i według reguły 34 internetu - pomyśl o czymkolwiek - jest już na ten temat porno w sieci. Tylko co wynika z faktu, że komuś radochę sprawia seks z użyciem owoców morza czy w czepku kąpielowym? Ja nie neguję prawdziwości tych doznań tylko ich nie podzielam. I nie uważam, żeby przez to mój seks był mniej 'zaangażowany', 'szczery' czy 'autentyczny'. Jasne?

                                To, że pani X podoba się bycie rżniętą przez męża przebranego za konia nijak nie przekłada się na mnie ;)

                                --
                                Uzależnienie
                                • 22.03.10, 22:32 Odpowiedz
                                  mujer_bonita napisała:

                                  > ksu od jakichś konkretnych zachowań - typu lubienie wytrysku na twarz.
                                  Rozumiem, tylko jakoś to tak nijak to tej odnogi dyskusji :)

                                  > ań tylko ich nie podzielam. I nie uważam, żeby przez to mój seks był mniej 'zaa
                                  > ngażowany', 'szczery' czy 'autentyczny'. Jasne?
                                  No to spoko, ja też, przymusu nie ma :) Tylko nadal nie widzę związku z dyskusją.

                                  --
                                  Songo3000 - wredny feminista
                              • 22.03.10, 22:36 Odpowiedz
                                albo te amatorskie porno to filmy komercyjne stylizowane na amatorskie

                                pary dostaja kasę za bzykanie- a jak mamy sie nagrac to trzeba sie bardziej
                                ppostarac:D

                                oczywiscie są z pewnoscia tez prawdziwe amatorskie porno, ale ktore to?:)
                                • 22.03.10, 22:47 Odpowiedz
                                  moimi twierdzeniami... i tak dalej czyli Goebbels znów na fali.

                                  Sorry, wejdź sobie na dowolny portal 'społecznościowy' a fanami amatorskiego porno, nawiąż znajomości, wymień się produkcjami ewentualnie zróbcie sobie show na kamerce.

                                  Teorie spiskowe o rzeszach aktorów udających produkcje 'amateri' można podesłać co najwyżej do Dana Browna, bo ostatnio słabo mu pisanie idzie :)

                                  --
                                  Songo3000 - wredny feminista
                              • 23.03.10, 09:57 Odpowiedz
                                To w sumie prawda, ale mnie zawsze zastanawiało, na ile te 100% autentyczne
                                przeżycia i doznania z amatorskiego porno są GRĄ obliczoną na odwzorowanie
                                zachowań widzianych w pornosach nieamatorskich.
                                • 23.03.10, 10:49 Odpowiedz
                                  symmetryisall napisał:
                                  > To w sumie prawda, ale mnie zawsze zastanawiało, na ile te 100% autentyczne
                                  > przeżycia i doznania z amatorskiego porno są GRĄ

                                  Pewnych rzeczy nie zagrają nawet największe aktorskie sławy, a co dopiero mówić
                                  o samorodnych talentach.
                                  --
                                  Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                                  Sztaudynger)
                                  • 23.03.10, 10:53 Odpowiedz
                                    czego nie zagra amatorka?
                                    • 23.03.10, 11:04 Odpowiedz
                                      aneta-skarpeta napisała:
                                      > czego nie zagra amatorka?

                                      Lepiej zapytaj DLACZEGO miałaby się wysilać i grać?
                                      Bo portale amatorskiego seksu są w większości bezpłatne i wysyłający nic za to
                                      nie dostają (poza zachwytami uznaniem i komentarzami) :)
                                      Jeżeli pytasz to wiem że się w tym nie orientujesz...

                                      --
                                      Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                                      Sztaudynger)
                                      • 23.03.10, 11:27 Odpowiedz
                                        urquhart napisał:

                                        > aneta-skarpeta napisała:
                                        > > czego nie zagra amatorka?
                                        >
                                        > Lepiej zapytaj DLACZEGO miałaby się wysilać i grać?

                                        jesli za to para nie dostaje kasy to moze po prostu dlatego ze chce
                                        lepiej wypasc?
                                        tak jak sie wciaga brzuch jak kręci nas telewizja?

                                        > Bo portale amatorskiego seksu są w większości bezpłatne i
                                        wysyłający nic za to
                                        > nie dostają (poza zachwytami uznaniem i komentarzami) :)
                                        > Jeżeli pytasz to wiem że się w tym nie orientujesz...
                                        >

                                        akurat nie jestem amatorką amatorskiego porno, ale tylko zdzwiło
                                        mnie dlaczego ktos mysli, ze amatorka nie umie czegos zagrac?

                                        połowa kobiet na swiecie cos gra, cos udaje ( w sexie, w uwielbieniu
                                        do tesciowej, w zainteresowaniu mezczyzną, ktory jest bogaty itd)

                                        nie doceniasz kobiet:)
                                      • 23.03.10, 11:35 Odpowiedz
                                        urquhart napisał:
                                        > Lepiej zapytaj DLACZEGO miałaby się wysilać i grać?

                                        A dlaczego ludzie POZUJĄ do zdjęć? Wciągają brzuchy, wypinają klaty, poprawiają makijaże? Płaci im ktoś za to? Nie! Po prostu chcą dobrze wypaść, 'zabłysnąć', zdobyć uznanie w czyichś oczach, wypaść lepiej niż w rzeczywistości :)

                                        --
                                        Uzależnienie
                                    • 23.03.10, 11:06 Odpowiedz
                                      Jest taka pozycja, pani staje na głowie, a pan ją puka okrakiem z góry, podobno
                                      bardzo trudna :)
                            • 22.03.10, 21:58 Odpowiedz
                              mujer_bonita napisała:


                              > No super - jak ktoś nie lubi wytrysku na twarz to już nie pożąda, nieautentyczny
                              > jest, chemii brakuje i zaangażowania. Jassssssne :D


                              Jak zwykle, Bonita, uskuteczniasz daleko idaca interpretacje czyichs slow. Tego
                              przeciez nie napisalam. Napisalam tylko, ze to nieprawda, iz porno to ZAWSZE
                              fikcja, ze "normalnie kobiety sie tak nie zachowuja". Cytuje Ciebie z powyzszego
                              posta :


                              > panowie chcą, żeby kobieta
                              > była taka jaką GRA ją aktorka. Przecież ona sama wcale nie jest
                              > chętna na to wszystko - to po prostu jej praca. Przyklejony
                              > uśmiech i wystudiowane jęki. Nawet aktorka taka nie jest a żona ma > być :D


                              Nie napisalam, ze jezeli czyjas zona nie lubi anala, czy wytrysku na twarz to
                              juz "nie pozada". Nie wiem, skad Ty to sobie wykoncypowalas. Ja napisalam tylko,
                              ze to NIE ZAWSZE jest praca i nie zawsze fikcja. Nie zawsze w porno ma miejsce
                              aktorska gra. Nie zawsze jeki sa wystudiowane. W krecenie porno bawia sie tez
                              normalni ludzie. Brucem Willisem (ktorego ciagle zabijaja a on i tak ucieka)
                              raczej trudno byc i kazdy facet to rozumie, natomiast kobieta przezywajaca
                              ekspresyjnie seks jak pani Mariolka z wlasnym mezem (w amatorskim filmiku porno
                              nr 3464356 w sieci) nie jest az takim nierealnym marzeniem oraz nieosiagalna
                              "bajeczka".

                              Dlatego co temperamentniejszych facetow czasem boli serducho, ze ich zona tez
                              moglaby byc taka goraca suczka jak amatorka Mariolka z filmiku X, a niestety nie
                              jest...

                              --
                              Sex is kinda like pizza. Even when it's bad, it's still pretty good...
                              • 22.03.10, 22:10 Odpowiedz
                                glamourous napisała:
                                > Jak zwykle, Bonita, uskuteczniasz daleko idaca interpretacje czyichs slow. Tego
                                > przeciez nie napisalam. Napisalam tylko, ze to nieprawda, iz porno to ZAWSZE
                                > fikcja, ze "normalnie kobiety sie tak nie zachowuja".
                                (...)
                                > Dlatego co temperamentniejszych facetow czasem boli serducho, ze ich zona tez
                                > moglaby byc taka goraca suczka jak amatorka Mariolka z filmiku X, a niestety nie
                                > jest...


                                Glam - trochę logiki -
                                1. Ile widziałaś amatorskich filmików gdzie kobieta zachowywał się jak aktorka porno WE WSZYSTKIM (bo do tego właśnie się odnosiłam). Amatorskie porno ma to do siebie, że jeśli już prezentuje jakieś fajerwerki to jest to zwykle w jednej konkretnej, lubianej przez parę sferze.
                                2. Jaki % filmów zawiera w sobie entuzjazm profesjonalnego porno? Z tego co ja oglądałam to 'fajerwerków' zaangażowania jak na lekarstwo - nie mówię, że nie ma ale to raczej wyjątek niż reguła. Kobiecy orgazm to też nie standard.
                                3. Panów często boli, że partnerka nie jest Mariolką z filmu X lubiącą anala, Kaśką z filmu Y robiącą ekstra loda, Ewką z filmu Z co lubi być ciągnięta za włosy. Taki kombos - wszystko w jednym. Realne ale raczej ciężko w jednej kobiecie ;)


                                PS. Co do przyjemności z anala to radzę popatrzeć sobie na twarze kobitek w amatorskim porno.

                                --
                                Uzależnienie
                                • 22.03.10, 22:35 Odpowiedz
                                  > PS. Co do przyjemności z anala to radzę popatrzeć sobie na twarze kobitek w ama
                                  > torskim porno.
                                  Są pięknie rozkoszne.

                                  Jak mnie dostatecznie wkurzysz to w końcu wrzucę tu swoje materiały ;PPP

                                  --
                                  Songo3000 - wredny feminista
                          • 22.03.10, 21:57 Odpowiedz
                            glamourous napisała:
                            > falszywie, a wytrysk na twarz swojego faceta przyjmuja z prawdziwym i szczerym
                            > entuzjazmem. Czuc tam i chemie i pozadanie i autentyke, a kobiety nie ustepuja
                            > aktorkom porno ani umiejetnosciami ani zaangazowaniem. Tyle, ze to zaangazowani
                            > e
                            > jest raczej szczere.

                            Glam, właśnie to napięcie atmosfera, zaangażowanie i entuzjazm zdarzające się i zarejestrowane w amatorskim seksie: bezcenne, całą resztę można kupić :)
                            --
                            Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan Sztaudynger)
                            • 23.03.10, 01:23 Odpowiedz
                              urquhart napisał:


                              > Glam, właśnie to napięcie atmosfera, zaangażowanie i entuzjazm zdarzające się i
                              > zarejestrowane w amatorskim seksie: bezcenne, całą resztę można kupić :)


                              Toz ja wiem, Urqu, mi akurat tego wyjasniac nie musisz. Ja akurat doskonale
                              rozumiem co faceci widza w porno i co ich tak kreci, bo :
                              1) sama lubie ogladac pornosy i podnieca mnie to
                              2) lubie sie nakrecac wspolnie z partnerem puszczeniem sobie pornosa na
                              rozgrzewke zmyslow
                              3) nie mam zadnych kompleksow na tle pan ogladanych na ekranie. Dlatego, pomimo,
                              ze maz ogladal i pewnie nadal oglada :-) sam fakt ogladania innych cyckow, cipek
                              czy innych lodow z polykiem nie jest dla mnie bolesny.

                              A ze kobiety generalnie sie burza na pornosy (i nie pije tu do zadnej z
                              forumowiczek, to spostrzezenie ogolne!!) schemat jest psychologicznie prosty :
                              "poniewaz trudno mi dorownac pornosowym wielofunkcyjnym laskom, to trzeba
                              facetom wmowic, ze to fikcja, ze to nie istnieje, ze to bajki". Na tej samej
                              zasadzie jak trzeba im tez wmowic, ze Doda wcale nie jest fajna dupa, bo
                              PRZECIEZ ma sztuczny biust i napompowane kolagenem usta ;-) Rzecz nieoswojona i
                              napawajaca obawami generuje syndrom wyparcia i potrzebe zanegowania po prostu.


                              --
                              Sex is kinda like pizza. Even when it's bad, it's still pretty good...
                              • 23.03.10, 07:48 Odpowiedz
                                > A ze kobiety generalnie sie burza na pornosy (i nie pije tu do zadnej z
                                > forumowiczek, to spostrzezenie ogolne!!) schemat jest psychologicznie prosty :
                                > "poniewaz trudno mi dorownac pornosowym wielofunkcyjnym laskom, to trzeba
                                > facetom wmowic, ze to fikcja, ze to nie istnieje, ze to bajki".

                                Jak to ujął Starowicz w polskich realiach znacznie częściej szantażowanie seksem
                                jest używanie do utrzymania władzy w nad meżczyzną niż dla obopólnej przyjemności.
                                Porno zatem to zamaach na narzędzia sprawowania władzy!
                                :)
                                --
                                Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                                Sztaudynger)
                              • 24.03.10, 22:14 Odpowiedz
                                glamourous napisała:

                                "A ze kobiety generalnie sie burza na pornosy (i nie pije tu do
                                zadnej z forumowiczek, to spostrzezenie ogolne!!) schemat jest
                                psychologicznie prosty :
                                "poniewaz trudno mi dorownac pornosowym wielofunkcyjnym laskom, to
                                trzeba
                                facetom wmowic, ze to fikcja, ze to nie istnieje, ze to bajki". Na
                                tej samej
                                zasadzie jak trzeba im tez wmowic, ze Doda wcale nie jest fajna
                                dupa, bo
                                PRZECIEZ ma sztuczny biust i napompowane kolagenem usta ;-) Rzecz
                                nieoswojona i
                                napawajaca obawami generuje syndrom wyparcia i potrzebe zanegowania
                                po prostu."

                                Pięknie opisałaś ten mechanizm. Nic dodać nic ująć.

                                [ joke] Swoją droga ciekawe czemu faceci nie burzą się (w podobny
                                sposób) gdy kobiety oglądają seriale w stylu "Magda M" -w sumie to
                                na podobnej zasadzie "naoglądają" się tych wszystkich super
                                apartamentów które posiada każda rodzina i potem się dąsają że mężuś
                                za mało kasy zarabia ;-) [/joke]
                                • 24.03.10, 22:47 Odpowiedz
                                  Rzecz
                                  nieoswojona i
                                  napawajaca obawami generuje syndrom wyparcia i potrzebe zanegowania
                                  po prostu."

                                  Pięknie opisałaś ten mechanizm. Nic dodać nic ująć.

                                  Ja tu widze, ze jak babka jest wreszcie 'dopchnieta' to:
                                  A/ obwieszcza to całemu swiatu, aby nikt tego wiekopomnego faktu nie
                                  przeoczył,
                                  B/ dorzuca kilka pikantnych szczegółów inspirowanych pornosami,
                                  ktore teraz wdraża w życie, nachalnie stawiając sie w pozycji
                                  lepszej od tych, ktore nie lubią spermy w dziurkach od nosa.
                                  C/ a nie lubienie pornosów wrzuca do worka z zabobonami, ksenofobia
                                  i nacjonalizmem.

                                  duze brawo za dobry pijar, częśc męska pieje z wrażenia !!!
                                  C/
                                  • 24.03.10, 23:06 Odpowiedz
                                    Każda pliszka swój ogonek chwali, dopchnięta czy nie :D
                                    --
                                    W millenium inhalacji makaronizmami naszej mowy nie
                                    rozpoznają już nasi antenaci, ni kognaci, takoż
                                    enaci plus agnaci naszej prasłowiańskiej nacji/dar61
                                  • 24.03.10, 23:39 Odpowiedz
                                    Ha, uderz w stół :)

                                    W sumie piękny i jak bardzo spodziewany widok: Jakaś wywłoka śmiała się wydrzeć z naszych hardych szeregów broniących prawdziwe kobiety przed porno-zgnilizną to co by tu jej....
                                    O!, że jest niedopchnięta... eee, nie przejdzie. To może, że dopchnięta właśnie? Przecież KAŻDY argument w odpowiednim świetle może służyć jako lewy sierpowy :)

                                    A teraz skup się i bądź łaskawa odpowiedzieć rzeczowo (hehe) na pytanie:
                                    Jaki wpływ ma 'dopchnięcie' lub 'niedopchnięcie' Glam na ukazane tu pozytywne ficzery porno i 'ekscesy seksualne'???

                                    Bo jeśli ŻADEN to jest to tylko taka sobie osobista wycieczka. Słaba w dodatku.

                                    --
                                    Songo3000 - wredny feminista
                                    • 25.03.10, 01:06 Odpowiedz
                                      songo3000 napisał:

                                      > Ha, uderz w stół :)
                                      > (...)jest to tylko taka sobie osobista wycieczka. Słaba w dodatku.


                                      Tez sie obsmialam z tej przeokropnie dla mnie bolesnej wycieczki o dopchnieciu
                                      ;-)) Wykrakaliscie mi z Urqu ta probe zgnojenia Kopernika za gloszenie
                                      herezji;-))) Ale coz, kolezanka Sisi swieza jest na forum, wiec nie moze
                                      wiedziec, ze ja taki liberalny poglad a propos porno prezentowalam tu od zawsze
                                      (czyli od 5 lat tutejszej forumowej dzialalnosci, szmat czasu) i nigdy nie
                                      zalezal on od stanu mojego dopchniecia. Liberalny ten poglad wyksztalcil sie
                                      bowiem u mnie wieeele lat temu, w poczatkach mojej dlugiej seksualnej kariery,
                                      jako ze wychowana jestem na porno-kasetach VHS, ktore sobie czesto smacznie
                                      ogladalam z moimi partnerami w celach instruktazowo-stymulujaco-rozrywkowych. I
                                      tak mi sie jakos na przestrzeni lat odruchem Pawlowa przyjemnie skojarzylo.

                                      A na forumowym pijarze srednio mi zalezy, za daleko mieszkam i jestem zbyt
                                      monogamiczna, zeby mialo dla mnie sens lamanie serc tutejszym bywalcom ;-P

                                      --
                                      Sex is kinda like pizza. Even when it's bad, it's still pretty good...
                                    • 25.03.10, 08:00 Odpowiedz
                                      Jesteś tak przejęty, moją opinią, że sie pogubiłeś i napisałeś
                                      kompletnie chaotyczny i od sensu oddalony o lata świetlne
                                      komentarz.jego

                                      Nie uważam glam za wywłokę, tylko uważam, że to co glam pisze w tym
                                      wątku pod pretekstem wątku o pornoholiku, to szukanie poklasku dla
                                      prowadzonego przez siebie życia seksualnego.
                                      Nie pisz takich brzydkich określeń na kobietę, bo to z kolei
                                      świadczy, że pod pretekstem komentarza do opinii sisi, wywalasz
                                      wulgarne słowa, żeby sobie zrobić chociaż werbalną przyjemność;)

                                      Odpowiedź na Twoje pytanie (bez łaski- tu zrobiłeś fałszywe
                                      założenie, na podstawie chyba swojego usposobienia) podaję z
                                      przyjemnościa, bo zawsze ją odczuwam, kiedy mogę pomóc bliźniemu w
                                      zmniejszeniu obszaru jego niewiedzy:
                                      IMO;) wpływ dopchnięcia (czego nie można zaobserwować przy
                                      niedopchnięciu)na... (jeśli dobrze rozumiem użyte określenia i mogę
                                      tak skrócić) akceptację pornografii jest taki, że osoba zadowolona i
                                      pewna siebie w sferze seksualnej nie odbiera porno jako zagrożenia
                                      dla swej pozycji.

                                      Jeśli jeszcze nie zapomnieliście, w tej odnodze wątku z wesołą
                                      wymianą, co kto widział, próbował i naśladował rodem z porno,
                                      to Autorka tematu jest 'niedopchnięta' i w zwiazku z tym nie
                                      akceptuje tego, że jej mąż woli oglądać porno.

                                      W związku z tym iż powyżej wykazuję poszukiwany przez Ciebie
                                      związek, to albo polemizuj merytorycznie z moją opinią albo porzuć
                                      nadzieję, że zrobiłam do glam osobistą wycieczkę.
                                      Mam co robić, takie puste zachowania mnie nie bawią.

                                      duze pozdro!!!

                                      • 25.03.10, 09:09 Odpowiedz
                                        sisi_kecz napisała:

                                        > Jesteś tak przejęty, moją opinią, że sie pogubiłeś i napisałeś
                                        Sorry, ale o tej godzinie to za zwyczajnie przysypiałem już. Nie oznacza to, że nie wiedziałem gdzie jestem i co piszę :)

                                        > Nie uważam glam za wywłokę, tylko uważam, że to co glam pisze w tym
                                        > wątku pod pretekstem wątku o pornoholiku, to szukanie poklasku dla
                                        > prowadzonego przez siebie życia seksualnego.
                                        Jak już Ci Glam wyłuszczyła a ja nie dodałem, jej liberalne 'porno-poglądy' były akcentowane na forum od dłużego czasu. Jakość życia seksualnego dla odmiany była bardzo dynamiczna, hehe. Zresztą nie ona jedna na tym forum prezentuje podobne poglądy i sytuacje.

                                        Tak więc Twoja teoria o szczęśliwym wpływie 'dopchnięcia'... właśnie upadła.

                                        > Nie pisz takich brzydkich określeń na kobietę, bo to z kolei
                                        > świadczy, że pod pretekstem komentarza do opinii sisi, wywalasz
                                        > wulgarne słowa, żeby sobie zrobić chociaż werbalną przyjemność;)
                                        Co najwyżej oralną, oralną przyjemność ;PPP

                                        > przyjemnościa, bo zawsze ją odczuwam, kiedy mogę pomóc bliźniemu w
                                        > zmniejszeniu obszaru jego niewiedzy:
                                        No widzisz, każdy ma jakieś zboczenia. Tylko nie próbuj realizowac się pod jakimś gimnazjum, bo w dzisiejszych czasach jeszcze Cię za jakąś pedofilkę wezmą ;D

                                        > IMO;) wpływ dopchnięcia (czego nie można zaobserwować przy
                                        > skrócić) akceptację pornografii jest taki, że osoba zadowolona i
                                        > pewna siebie w sferze seksualnej nie odbiera porno jako zagrożenia
                                        > dla swej pozycji.
                                        HA! I tym samym przyznałaś, że nie o żadne 'złe porno' i jego 'destrukcyjne' wpływy tu chodzi. Chodzi tu TYLKO I WYŁĄCZNIE o fobie i urojenia danej osoby.

                                        > to Autorka tematu jest 'niedopchnięta' i w zwiazku z tym nie
                                        > akceptuje tego, że jej mąż woli oglądać porno.
                                        A co ma to dyskusji na temat porno jako-takiego? W zasadzie to strzeliłaś pseudo-offtopa w już istniejącym offtope ale zbliżonego do tematu głównego... ciekawa sprawa :)

                                        > W związku z tym iż powyżej wykazuję poszukiwany przez Ciebie
                                        > związek, to albo polemizuj merytorycznie z moją opinią albo porzuć
                                        > nadzieję, że zrobiłam do glam osobistą wycieczkę.
                                        Ależ zrobiłaś. Jest takie powiedzenie: "dwie pieczenie na jednym ogniu" :)

                                        > Mam co robić, takie puste zachowania mnie nie bawią.
                                        No właśnie widzę co robisz. A zachowanie puste nie są, sporo w nich różnorakich emocji, co samo w sobie jest cenne.

                                        Dobra trzeba w końcu iść do pracy...

                                        --
                                        Songo3000 - wredny feminista
                                        • 25.03.10, 09:35 Odpowiedz
                                          Pozwolisz, ze sie nie odniosę do Twoich komentarzy na temat moich
                                          komentarzy na temat moich komentarzy;
                                          Paluszki każdego świerzbią aby znów piłeczke odbijać ale spójrzmy
                                          bardziej perspektywicznie- gówno z tego zawsze wychodzi, a strata
                                          energii bezcenna (szczególnie dla moi;).
                                          pozostańmy każdy przy swoich poglądach, bo tak pieknie jest sie
                                          różnić, a nie od dzis wiadomo, że każdy forumowicz wcześniej ducha
                                          wyzionie, niż przyzna interlokutorowi odrobinę racji.

                                          tez jestem osoba zajętą, więc jesli to nie uraża Twojej godności
                                          osobistej (a zapewniam jak moge najładniej: nie jest to wycieczka
                                          osobista w Twoja stronę) to na tym etapie zakonczyłabym nasza
                                          polemikę. Licze na słynny songowski dystans...

                                          duze pozdro!!!
                                          • 25.03.10, 17:56 Odpowiedz
                                            sisi_kecz napisała:

                                            > różnić, a nie od dzis wiadomo, że każdy forumowicz wcześniej ducha
                                            > wyzionie, niż przyzna interlokutorowi odrobinę racji.
                                            Masz rację.

                                            :PPP

                                            --
                                            Songo3000 - wredny feminista
                                    • 25.03.10, 08:51 Odpowiedz
                                      songo3000 napisał:
                                      > W sumie piękny i jak bardzo spodziewany widok: Jakaś wywłoka śmiała się wydrzeć
                                      > z naszych hardych szeregów broniących prawdziwe kobiety przed porno-zgnilizną
                                      > to co by tu jej....

                                      Echh Songo - gdybyś jeszcze potrafił dostrzec sarkazm i komizm tej tej wypowiedzi... Ale chyba nadepneła Ci na odcisk, że tak się uniosłeś :P

                                      Swoją drogą co do mojej oceny przez Glam - jak widać - nie tylko ja pewne rzeczy dostrzegam. To nie kwestia osoby tylko punktu widzenia a ten jak wiadomo zależy od punktu siedzenia ;)

                                      --
                                      Uzależnienie
                                      • 25.03.10, 09:13 Odpowiedz
                                        mujer_bonita napisała:

                                        > Echh Songo - gdybyś jeszcze potrafił dostrzec sarkazm i komizm tej tej wypowie
                                        > dzi... Ale chyba nadepneła Ci na odcisk, że tak się uniosłeś :P
                                        Bonitka, jak mam nie dostrzegać? przecie sam ją w pocie czoła wymyśliłem :))) Ja tam zawsze mam różne plany w innych planach ukryte, hehe.

                                        > y dostrzegam. To nie kwestia osoby tylko punktu widzenia a ten jak wiadomo zale
                                        > ży od punktu siedzenia ;)
                                        Co się oszukiwać - jak zawsze i wszędzie :)

                                        --
                                        Songo3000 - wredny feminista
                  • 22.03.10, 19:40 Odpowiedz
                    > No, Aneta-Skarpeta, ale w standardowym Holywódzkim filmie akcji
                    BruceWillis czy
                    > Jason Statham zabija każdego gościa który się krzywo nie niego
                    spojrzy, ludzie
                    > traktowani są przedmiotowo, człowiek jest w stanie przyjąć
                    parędziesiąt uderze
                    > ń żelazną rura w łeb i bije się dalej, a samochody wybuchają po
                    najmniejszym zd
                    > erzeniu.
                    > Czy ktokolwiek przenosi te realia do realnego życia?
                    > No Bez przesady....

                    Niestety, dzieciakom płci męskiej wyedukowanym na grach
                    komputerowych zdarza się zdziwić, że w realu brak zapasowych żyć;-)
                    Jak dla mnie poronografia nie ma żadnego waloru edukacyjnego dla
                    niedoświadczonej młodzieży. Może być tylko fajnym smaczkiem i
                    inspiracją dla tych cokolwiek czających bazę.

                    --
                    "To, czego nie włączymy do świadomości, pojawia się w naszym życiu
                    jako los"
                    • 22.03.10, 20:13 Odpowiedz
                      aandzia43 napisała:

                      > Jak dla mnie poronografia nie ma żadnego waloru edukacyjnego dla
                      > niedoświadczonej młodzieży. Może być tylko fajnym smaczkiem i
                      > inspiracją dla tych cokolwiek czających bazę.

                      Oczywiście. Sami sobie nie żałujemy na podkręcenie, ale naszego nastolatka przed
                      tym chronię. Podobnie jak z alkoholem, tytoniem, (...).


                      --
                      Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                      Sztaudynger)
                    • 22.03.10, 21:39 Odpowiedz
                      Zdaje się, że nie rozmawiamy o niedoświadczonej młodzieży tylko o 'za bardzo' doświadczonych związkach :)

                      --
                      Songo3000 - wredny feminista
                  • 22.03.10, 20:25 Odpowiedz
                    urquhart napisał:
                    > Czy ktokolwiek przenosi te realia do realnego życia?
                    > No Bez przesady....

                    Hehe - zdziwiłbyś się. Koleżanka opowiadała kiedyś sytuację, jak to facet bardzo starał się wstrzymać z wytryskiem żeby skończyć w jej ustach. Bo przecież w 'filmikach' to się laski o spermę prawie biją :D Kolesiowi uroiło się, że to ambrozja jakaś :D

                    --
                    Uzależnienie
                    • 22.03.10, 21:45 Odpowiedz
                      Dla niektórych babeczek na pewno. Może je za to ukrzyżować?

                      --
                      Songo3000 - wredny feminista
                    • 22.03.10, 21:48 Odpowiedz
                      mujer_bonita napisała:
                      > Hehe - zdziwiłbyś się. Koleżanka opowiadała kiedyś sytuację, jak to facet bardz
                      > o starał się wstrzymać z wytryskiem żeby skończyć w jej ustach. Bo przecież w '
                      > filmikach' to się laski o spermę prawie biją :D Kolesiowi uroiło się, że to amb
                      > rozja jakaś :D

                      He, he. ty zdziwiłabyś się bo znam taką laskę w realu. :)
                      Ale mam świadomość że to rzadki przypadek.

                      --
                      Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                      Sztaudynger)
                      • 23.03.10, 01:26 Odpowiedz
                        urquhart napisał:


                        > He, he. ty zdziwiłabyś się bo znam taką laskę w realu. :)
                        > Ale mam świadomość że to rzadki przypadek.


                        Ja tez tak mam, hehe. Ale wylacznie pod warunkiem, ze facet mnie naprawde kreci.

                        --
                        Sex is kinda like pizza. Even when it's bad, it's still pretty good...
                        • 23.03.10, 07:52 Odpowiedz
                          glamourous napisała:
                          > Ja tez tak mam, hehe

                          Glam, i tym sposobem wyszliśmy poza granice percepcji niektórych uczestników
                          dyskusji i wezmą Cię za podszywanie się jakiegoś niewyżytego faceta.
                          Bo przecież argument realnie nie ma takich kobiet jest wiecznie żywy :)
                          --
                          Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                          Sztaudynger)
                          • 23.03.10, 14:11 Odpowiedz
                            > Bo przecież argument realnie nie ma takich kobiet jest wiecznie
                            żywy :)

                            Oj, nie chodzi o to, że nie ma kobiet o takich upodobaniach, tylko o
                            to, że chłopakowi wydawało się, że w dobrym tonie i powszechnym
                            obyczaju jest robić coś, co w realu jest jednak średnio częste. A
                            wydawało mu się, bo naoglądał się filmów, a real od strony łóżka to
                            chyba rzadko jeszcze oglądał.

                            --
                            "To, czego nie włączymy do świadomości, pojawia się w naszym życiu
                            jako los"
                            • 23.03.10, 14:53 Odpowiedz
                              > a real od strony łóżka to chyba rzadko jeszcze oglądał.
                              Co chyba jest tu problemem samym w sobie, prawda?

                              --
                              Songo3000 - wredny feminista
                              • 23.03.10, 16:27 Odpowiedz
                                > Co chyba jest tu problemem samym w sobie, prawda?

                                eee, no wiesz, każdy kiedys był dziewicą. To nie jest jakiś problem. Problemem
                                są złe wzorce na początek. Za duzo czosnku, za mało miesa w tym gulaszu.
                                Chociaż, cieszmy się, że się chłopaczyna nie naoglądał jakiegoś cięższego
                                kalibru, bo wtedy w dobrej wierze skopałby laskę na dzień dobry. I jeszcze
                                dziwiłby się, że nie doceniono jego gry wstępnej.

                                --
                                "To, czego nie włączymy do świadomości, pojawia się w naszym życiu jako los"
                • 22.03.10, 19:05 Odpowiedz
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > problem w tym, ze w filmach porno kobiety sa traktowane przedmiotowo, a ich
                  Szczególnie w femdom-ie :DDD

                  --
                  Songo3000 - wredny feminista
                • 22.03.10, 20:44 Odpowiedz
                  Niestety, kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje sie prawdą.
                  Młodzi ludzie nagrywają orale na telefony komórkowe bez żenady,
                  zdjęcia niesylikonowych piersi są retuszowane na wzór tych z
                  wkładką, a nieużywanie odbytu podczas stosunku powoduje ostracyzm
                  towarzyski w środowiskach kulturotwórczych.
                  Nie ma edukacji seksualnej w szkołach i wpływ dostępnej pornografii
                  na młodych mężczyzn powoduje, że sporo z nich jest przekonanych o
                  następujących kwestiach:
                  Kłamstwo nr 1 - Kobiety nie są pełnowartościowymi ludźmi
                  Kobiety w „Playboy-u” są nazywane „króliczkami”, co upodabnia je do
                  słodkich, uroczych zwierzątek lub „towarzyszkami zabaw”, co robi z
                  nich zabawki. Magazyn „Penthouse” nazywa je „pupilkami”. Pornografia
                  często odnosi się do kobiet jak do zwierząt, zabawek lub tylko
                  części ciała. Niektóre rodzaje pornografii pokazują tylko ciało lub
                  genitalia, nie pokazując twarzy. Pogląd, że kobiety są
                  pełnowartościowymi istotami ludzkimi, które myślą i czują jest
                  bagatelizowany.


                  Kłamstwo nr 2 - Kobiety to „sport”
                  Niektóre sportowe magazyny posiadają wydanie „jednoczęściowe” (z
                  rozkładówkami). Sugeruje to, że kobiety są jedynie pewnym rodzajem
                  rozrywki. Pornografia postrzega seks jako grę, a w grze
                  musisz „wygrywać”, „zdobywać”, „zaliczać”. Mężczyźni, którzy wierzą
                  w taki punkt wiedzenia, mówią właśnie o „zaliczaniu” kobiet.
                  Zaczynają oceniać swoją męskość przez ilość swoich „podbojów”, w
                  myśl : „Każda kobieta, którą „zaliczyłem” jest moim kolejnym
                  trofeum, kolejnym „nacięciem” na pasie, potwierdzającym moją
                  męskość”.


                  Kłamstwo nr 3 - Kobiety to własność
                  Wszyscy wiedzieliśmy zdjęcia lśniących samochodów z rozciągniętymi
                  na nich seksownymi dziewczynami. Ich ukryte przesłanie brzmi: „Kup
                  go, a dostaniesz dwa w jednym.” Twarda pornografia posuwa się z tym
                  nawet dalej. Ostentacyjnie wystawia kobiety na pokaz, niczym towar w
                  jakimś katalogu, obnażając je tak bardzo jak to tylko możliwe,
                  by „klient” mógł się dobrze przyjrzeć. Nic dziwnego, że wielu
                  młodych mężczyzn myśli, że jeśli wydało trochę pieniędzy umawiając
                  się na randki z dziewczyną, ma prawo do seksu z nią. Pornografia
                  wmawia, że kobietę można kupić.


                  Kłamstwo nr 4 - Wartość kobiety zależy od atrakcyjności jej ciała
                  Mniej atrakcyjne kobiety sa przez pornografię ośmieszane. Nazywa się
                  je krowami, wielorybami, świniami lub obrzuca jeszcze gorszymi
                  wyzwiskami, tylko dlatego, że nie spełniają pornograficznych
                  kryteriów kobiety „idealnej”. Pornografii nie obchodzi u kobiety
                  intelekt czy też osobowość, ona zajmuje się tylko jej ciałem.


                  Kłamstwo nr 5 - Kobiety lubią być gwałcone
                  „Kiedy mówi ‘nie’, myśli ‘tak’” mówi typowy pornograficzny
                  scenariusz. Tego typu filmy pokazują kobiety w sytuacji gwałtu,
                  które na początku walczą i kopią, ale potem zaczyna im się to
                  podobać. Pornografia uczy mężczyzn czerpania przyjemności z
                  zadawania kobiecie bólu i jej wykorzystywania seksualnego dla
                  rozrywki.


                  Kłamstwo nr 6 - Kobiety powinny być poniżane
                  Pornografia jest często pełna nienawiści i agresji skierowanej
                  przeciwko kobietom. Pokazuje jak kobiety są torturowane i upokarzane
                  na setki chorych sposobów i jak błagają o więcej. Czy dowodzi to
                  jakiegokolwiek szacunku dla kobiet? Jakiegokolwiek rodzaju miłości?
                  Czy tym, co pornografia promuje jest raczej nienawiść i pogarda w
                  stosunku do kobiet?


                  Kłamstwo nr 7 - Małe dzieci powinny uprawiać seks
                  Jednym z najlepiej sprzedających się „towarów” w tej branży jest
                  imitowana pornografia „dziecięca”. Kobiety charakteryzuje się na
                  małe dziewczynki poprzez czesanie ich w końskie ogony, ubieranie w
                  dziecinne buciki, dawanie im jako rekwizytów pluszowych misiów.
                  Przesłaniem takich zdjęć, komiksów czy filmów jest to, że uprawianie
                  seksu z dziećmi jest normalne. To powoduje, że odbiorca pornografii
                  zaczyna postrzegać dzieci w wymiarze seksualnym.


                  Kłamstwo nr 8 - Nielegalny seks jest fajny
                  W pornografii często obecne są nielegalne lub niebezpieczne
                  elementy, które mają uczynić seks bardziej „interesującym”. To
                  sugeruje, że nie można czerpać przyjemności z seksu, jeśli nie jest
                  on dziwny, niebezpieczny lub nielegalny.


                  Kłamstwo nr 9 - Prostytucja jest atrakcyjna
                  Pornografia przedstawia podniecający obraz prostytucji. W
                  rzeczywistości wiele z kobiet sportretowanych w różnego rodzaju
                  materiałach pornograficznych jest uciekinierkami schwytanymi w
                  pułapkę niewolniczego życia w służbie pornografii. Wiele jest
                  seksualnie wykorzystywanych. Niektóre są zakażone nieuleczalnymi
                  chorobami przenoszonymi drogą płciową, które są wysoce zaraźliwe i
                  często powodują przedwczesną śmierć. Inne są uzależnione od
                  narkotyków, które „pomagają” im jakoś to wszystko znosić.

                  • 22.03.10, 20:46 Odpowiedz
                    fragment wyliczający kłamstwa to cytat, autorem jest Gene McConnell.

                    duze pozdro!!!
                  • 22.03.10, 22:28 Odpowiedz
                    sisi_kecz napisała:

                    > Niestety, kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje sie prawdą.
                    To musisz jeszcze wiele razy powtórzyć swoje sentencje ;P

                    > Młodzi ludzie nagrywają orale na telefony komórkowe bez żenady,
                    Jasne. Gdzie te czasy - tylko po ciemku i pod kołdrą. Babciu.

                    > zdjęcia niesylikonowych piersi są retuszowane na wzór tych z
                    > wkładką,
                    Podziękowania proszę złożyć FasionTV i innym tuzom świata mody i urody. Ops, daleko im do jakiegokolwiek porno.

                    > a nieużywanie odbytu podczas stosunku powoduje ostracyzm
                    > towarzyski w środowiskach kulturotwórczych.
                    Źródła proszę, bo to ciekawe :)

                    > Nie ma edukacji seksualnej w szkołach i wpływ dostępnej pornografii
                    > na młodych mężczyzn powoduje, że sporo z nich jest przekonanych o
                    > następujących kwestiach:
                    Żale za brak edukacji seksualnej należy składać do przedstawicieli:
                    A. Największej seksty RP dla niepoznaki zwanego Kościołem Katolickim gdzie zboczone umysły starych ramoli mogły i nadal mogą wywierać równie zboczone wpływy na tzw. polityków. A mogą bo mają realny 'support' od otumanionego społeczeństwa.
                    B. Zaściankowości, hipokryzji i ogłólnym mentalnym skurwienu też społeczeństwa.

                    > Kłamstwo nr 1 - Kobiety nie są pełnowartościowymi ludźmi
                    Jakoś wszyscy radośnie przeoczają fakt, że w komercyjnej pornografii czy nawet erotyce FACECI są redukowaniu do czegoś znacznie mniejszego - kawałka kutasa (nooo, dużego kawałka :) dla niepoznaki przyczepionego do jakiegoś bezosobowego ciała służącego tylko do pieprzenia. O ile na panie jest zwrócona chociaż większość uwagi i atencji to faceci... :)))


                    > Kłamstwo nr 2 - Kobiety to „sport”
                    Żadne kłamstwo. Niektórzy i NIEKTÓRE dokładnie tak seks postrzegają. Ich problem, ich kasa a rynek tylko na to odpowiedział.

                    > Kłamstwo nr 3 - Kobiety to własność
                    Znowu żadne kłamstwo. Wymiana seksu za dobra się kłania. Nazywa się to prostytucja. Nie ważne czy uliczna, małżeńska czy sakralna. Zanegujesz to?


                    > Kłamstwo nr 4 - Wartość kobiety zależy od atrakcyjności jej ciała
                    Wartość seksualna kobiety ZALEŻY również od jej ciała. Widzę, że chcesz walczyć z wiatrakami, hehe.

                    > Mniej atrakcyjne kobiety sa przez pornografię ośmieszane. Nazywa się
                    > je krowami, wielorybami, świniami lub obrzuca jeszcze gorszymi
                    To już jakaś fobia, szczerze. GDZIE Ty widzisz pornografię w brukowym, podwórkowym słownictwie? Człowiek brzydki przychylnie określany nigdy nie będzie. Poczytaj może "Historię Piękna".

                    > wyzwiskami, tylko dlatego, że nie spełniają pornograficznych
                    Nie pornograficznych tylko ESTETYCZNYCH.

                    > kryteriów kobiety „idealnej”. Pornografii nie obchodzi u kobiety
                    > intelekt czy też osobowość, ona zajmuje się tylko jej ciałem.
                    Czy Ty naprawdę nie jesteś nastolatką? W seksie intelekt czy osobowość jest fajny ale na burym końcu po walorach cielesnych.

                    > Kłamstwo nr 5 - Kobiety lubią być gwałcone
                    > „Kiedy mówi ‘nie’, myśli ‘tak’” mówi typowy
                    > pornograficzny
                    BZDURA. W 'typowym filmie pornograficznym' kobieta mówi TAK i robi laskę.

                    > które na początku walczą i kopią, ale potem zaczyna im się to
                    > podobać.
                    A teraz to mówisz o niszy jakich wiele.

                    > Pornografia uczy mężczyzn czerpania przyjemności z
                    > zadawania kobiecie bólu i jej wykorzystywania seksualnego dla
                    > rozrywki.
                    Kolejna BZDURA. Co najwyżej może wyciągnąć na wierzch posiadane już skłonności. Inaczej za pomocą odpowiednio zmanipulowanej pornografii moglibyśmy sterować seksualnością człowieka i od tak przerabiać homo na hetero czy opisywane na forum 'cipłe kluchy' na 'macho'.
                    Ojej, chyba się jednak nie daje...

                    > Kłamstwo nr 6 - Kobiety powinny być poniżane
                    (...)
                    Ja przepraszam ale co Ty za pornole oglądasz??? Albańska mafia Ci je dostarcza czy co.

                    > Kłamstwo nr 7 - Małe dzieci powinny uprawiać seks
                    > Jednym z najlepiej sprzedających się „towarów” w tej branży jest
                    > imitowana pornografia „dziecięca”.
                    BZDURA. To jest kolejna nisza a nie 'najlepiej się sprzedające' porno. Pokazuje tylko jak wiele jest na świecie osób ze skłonnościami do pedofilii. I owszem, mogę sobie wyobrazić jak wielki rynek, wielkie pieniądze stają za twardą i nielegalną pornografią. Tylko dlaczego wypowiadasz się NIE NA TEMAT?

                    > zaczyna postrzegać dzieci w wymiarze seksualnym.
                    BTW. Seksualność dzieci to kolejny obszar traktowany jako tabu przez konserwy protestujące na wzmiankę o edukacji seksualnej.

                    > Kłamstwo nr 8 - Nielegalny seks jest fajny
                    Wszystko co zabronione podnosi adrenalinę i wyostrza doznania. Ameryki nie odkryłaś.

                    > Kłamstwo nr 9 - Prostytucja jest atrakcyjna
                    Prostytucja jest ATRAKCYJNA. Najbardziej atrakcyjna dla kobiet lub mężczyzn świadczących takie usługi. Później dla ich klientów. Skoro się wypowiadasz w temacie możne poczytaj realne 'zwierzenia' prostytutek, poznaj kogoś z tej branży a nie tylko czytaj przykościelne broszurki.

                    Niewolnictwo już atrakcyjne nijak nie jest. Proponuję nie mieszać pojęć bo to słaba próba manipulacji.

                    --
                    Songo3000 - wredny feminista
                  • 22.03.10, 22:34 Odpowiedz
                    Moja księżniczko Sisi, rozczuliłaś mnie tak tą listą kłamstw że nie mogę się do
                    nich nie odnieść. Przecież to sama prawda, jakie tam kłamstwa.
                    Kłamstwo nr 1 - Kobiety nie są pełnowartościowymi ludźmi
                    - zbyt zabawne żeby polemizować, zwolenników seksu ze zwierzętami jest wąska grupa.
                    Kłamstwo nr 2 - Kobiety to „sport” i rywalizacja musisz „wygrywać”, „zdobywać”,
                    „zaliczać”.
                    - cóż cała psychologia ewolucyjna funkcjonuje wokół tej zasady, chociaż to przykre
                    Kłamstwo nr 3 - Kobiety to własność
                    - przełożenie Wojcieszke że w sensie biologicznym zwiazek to wymiana seksu za
                    dobra. W Bibli nie cudzołóż obok nie kradnij to kanon praw własności nie etyki
                    seksualnej.
                    Kłamstwo nr 4 - Wartość kobiety zależy od atrakcyjności
                    Znowu psychologia ewolucyjna, meżczyzna wybiera najmłodszą i najładniejszą
                    kobietę, kobieta mężczynę mającego najwiekszy dostep do zasobów aby zapwenić
                    sukces genom.
                    Kłamstwo nr 5 - Kobiety lubią być gwałcone
                    Wypowiedzi każdego z seksuologów dowodzą że najczęstszą i najpowszechniejszą
                    fantazją seksualną kobiet jest fantazja o gwałcie
                    Kłamstwo nr 6 - Kobiety powinny być poniżane
                    Kobiety podniecają silni i władczy dominujący i mający włądzę mężczyźni,
                    jakkolwiek zdarza się czasem i odwrotnie.
                    Kłamstwo nr 7 - Małe dzieci powinny uprawiać seks
                    Nielegalny margines. Zdarzają się dewianci i przemysł do nich skierowany.
                    Kłamstwo nr 8 - Nielegalny seks jest fajny (?)
                    Adrenalina zwieksza doznania. Porady z Brawo Girl, albo każdego tabloida to
                    powielają.
                    Kłamstwo nr 9 - Prostytucja jest atrakcyjna
                    Dziewczyny przynajmniej udają i graja ze wszystkie mają ochotę na seks. Jeżeli
                    dobrze pamiętam to w badaniach małżeństw ze stażem 2o lat i więcej to z 10% pań
                    deklarowało jakąkolwiek ochotę :)
                    • 22.03.10, 23:26 Odpowiedz
                      Songo, urquhart, dzieki za polemikę, bo jednak takowa wyszła ;)

                      Cytuje znalezione w sieci wypunktowanie, jak znajdę takie, w ktorym
                      podano kłamstwa na temat mężczyzn w porno to tez wkleję.

                      Mężczyzna pokazany jest jako rytmicznie ruchoma podstawa penisa,
                      kobieta jako opalona narośl wokół pochwy, takze tu faktycznie nie ma
                      co różnicować na bardziej przedmiotowo pokazywaną płeć.
                      (wiadomo, ze target wiekszosciowy porno to faceci, wiec swiat w nich
                      pokazany faworyzuje faceta, ale dla kazdego cos milego sie w porno
                      znajdzie, wiec nie ma co kruszyć kopii).

                      Fantazje o gwałcie sa najczestsze u kobiet, a żadna kobieta nie chce
                      realizacji tej fantazji. To jest znana w seksuologii sentencja. Nie
                      wszyscy fani porno, znają pełne jej brzmienie.

                      Z resztą tych kłamstw jest podobnie, np. wartosc kobiety zależy od
                      atrakcyjnosci fizycznej. W porno- tak jest,bo tam nigdy akcja z
                      łóżka nie wychodzi. W zyciu atrakcyjnosc jest jedną z wielu
                      skladowych powodow ze sie z kims wiążemy.
                      Jest niebezpieczeństwo, że nie każdy oddzieli fikcję ekranową od
                      rzeczywistości (bo nie wszyscy są tak bystrzy, jak Wy).

                      A produkcja amatorska? zboczeni ekshibicjoniści oczywiście! ;)

                      duze pozdro!!!

                      • 22.03.10, 23:39 Odpowiedz
                        > A produkcja amatorska? zboczeni ekshibicjoniści oczywiście! ;)
                        NARESZCIE jakiś komplement :D

                        --
                        Songo3000 - wredny feminista
                      • 22.03.10, 23:44 Odpowiedz
                        sisi_kecz napisała:
                        > Fantazje o gwałcie sa najczestsze u kobiet, a żadna kobieta nie chce
                        > realizacji tej fantazji. To jest znana w seksuologii sentencja. Nie
                        > wszyscy fani porno, znają pełne jej brzmienie.
                        > Z resztą tych kłamstw jest podobnie, np. wartosc kobiety zależy od
                        > atrakcyjnosci fizycznej. W porno- tak jest,bo tam nigdy akcja z
                        > łóżka nie wychodzi.

                        Przecież właśnie porno to właśnie bajka dla dorosłych, wizualizcja fantazji. Ma
                        wiec prawo takie być i nie można mówić o kłamstwie. :)
                        --
                        Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                        Sztaudynger)
                    • 23.03.10, 10:31 Odpowiedz
                      urquhart napisał:

                      > Kłamstwo nr 9 - Prostytucja jest atrakcyjna
                      > Dziewczyny przynajmniej udają i graja ze wszystkie mają ochotę na
                      seks. Jeżeli
                      > dobrze pamiętam to w badaniach małżeństw ze stażem 2o lat i więcej
                      to z 10% pań
                      > deklarowało jakąkolwiek ochotę :)

                      czyli nie zalezy Wam na prawdziwej ochocie? może byc udawana?:)
                      • 23.03.10, 10:46 Odpowiedz
                        aneta-skarpeta napisała:
                        > czyli nie zalezy Wam na prawdziwej ochocie? może byc udawana?:)

                        Mnie osobiście zależy, mam możliwości i do prostytutek nie startuję.
                        Ale z potrzebą seksu jest jak głodem. Mało kto decyduje się na wybór albo w najlepszym gatunku albo wcale.
                        Ale jeżeli się jest w wieloletnim związku j jedną z tych 90% procent co deklarują brak żadnej ochoty na męża, to przynajmniej lepsza udawana ochota niż żadna.

                        --
                        Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan Sztaudynger)
                        • 23.03.10, 10:52 Odpowiedz
                          rozumiem postawę tychże żon, które dla utrzymania małżenstwa grają w
                          sexie- znalazły taki sposób na związek, widocznie az tak ich to nie
                          męczy, a korzysci jakies mają

                          faceci z pewnością o tym nie wiedzą

                          myślę, że facetowi raczej zwiędnie jakby usłyszał- no wiesz w sumie
                          cienki jestes jak barszcz, ale moge poudawac;)

                          jakby wiedzieli, ze nie spełniaja oczekiwań żony to nie wiem czy by
                          byli z tego zadowoleni i nadal tego sexu oczekiwali?

                          jednak wiekszosc ludzi po uslyszeniu " w sumie to nigdy nie bylo
                          rewelacji" raczejby oklapła...dopiero później część by sie
                          zmotywowała do działania
                          • 23.03.10, 11:14 Odpowiedz
                            aneta-skarpeta napisała:
                            > rozumiem postawę tychże żon, które dla utrzymania małżenstwa grają w
                            > sexie- znalazły taki sposób na związek, widocznie az tak ich to nie
                            > męczy, a korzysci jakies mają
                            > faceci z pewnością o tym nie wiedzą (...)
                            > jakby wiedzieli, ze nie spełniaja oczekiwań żony to nie wiem czy by
                            > byli z tego zadowoleni i nadal tego sexu oczekiwali?

                            Rozumiem że czarno biały świat kiepskich kochanków narzekających na brak seksu z
                            zoną, i kobiet roztytych kaszalotów narzekających na brak zainteresowania
                            erotycznego mężczyzn jest bardzo logiczny i wygodny, ale myśmy już tu dawno
                            wyszli poza takie stereotypy w bardziej złożone zagadnienia problemów z
                            pożądaniem w monogamii człowieka.
                            Lepiej zajrzyj do przyszpilonego wątku zamiast doskonalić swoją teorię:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,15128,82916995,82916995,Polecane_lektury.html
                            --
                            Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                            Sztaudynger)
                            • 23.03.10, 11:37 Odpowiedz
                              Urg, to nie są moje teorie, i nie widze swita jako czarno bialy-
                              mowie o pewnym kregu osob

                              nie wiem skąd żes to wytrzasnął?


                            • 23.03.10, 11:43 Odpowiedz
                              urquhart napisał:
                              > myśmy już tu dawno
                              > wyszli poza takie stereotypy w bardziej złożone zagadnienia problemów z
                              > pożądaniem w monogamii człowieka.
                              > Lepiej zajrzyj do przyszpilonego wątku zamiast doskonalić swoją teorię:
                              > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,82916995,82916995,Polecane_lektury.html


                              A co ma pożądanie do techniki i bycia dobrym w łóżku??? Rozumiem, że z punktu widzenia faceta to wystarczy jak babka na niego leci i już wysilać się nie musi? Ćwiczyć techniki, wprowadzać urozmaicenia itp?

                              Aneta zwróciła uwagę, że SĄ faceci, którzy nie spełniają łóżkowych oczekiwań żony ale one dla dobra związku udają, że jest OK. Rozumiem, że według Ciebie nie ma kiepskich facetów w łóżku?

                              --
                              Uzależnienie
                              • 23.03.10, 11:44 Odpowiedz
                                Rozumiem, że według Ciebie nie
                                > ma kiepskich facetów w łóżku?


                                lepiej zapytac
                                "czy zdajesz sobie sprawę jak wielu facetów jest kiepskich w
                                łózku?:)"
                                • 23.03.10, 12:22 Odpowiedz
                                  aneta-skarpeta napisała:

                                  > Rozumiem, że według Ciebie nie
                                  > > ma kiepskich facetów w łóżku?
                                  >
                                  >
                                  > lepiej zapytac
                                  > "czy zdajesz sobie sprawę jak wielu facetów jest kiepskich w
                                  > łózku?:)"


                                  Ale chyba przyjmujecie do wiadomosci (Aneta & Bonita) JAK CHOLERNIE DUZY jest
                                  odsetek przypadkow, gdzie brak pozadania ze strony malzonka/ki nie wyplywa tylko
                                  z kiepskosci w lozku ich polowek?
                                  Czasami po prostu chemia nie teges, jak to mowil Osiol w Shreku, bo byla, ale
                                  wygasla, albo czasami od poczatku nie bylo jej za wiele. Albo libido niezbyt
                                  wysokie/zmalalo itp. To nie takie jasne i proste "nie pozadam go/jej BO jest
                                  jednoznacznie kiepski/kiepska w lozku"

                                  --
                                  Sex is kinda like pizza. Even when it's bad, it's still pretty good...
                                  • 23.03.10, 12:27 Odpowiedz
                                    glamourous napisała:
                                    > Czasami po prostu chemia nie teges, jak to mowil Osiol w Shreku, bo byla, ale
                                    > wygasla, albo czasami od poczatku nie bylo jej za wiele. Albo libido niezbyt
                                    > wysokie/zmalalo itp. To nie takie jasne i proste "nie pozadam go/jej BO jest
                                    > jednoznacznie kiepski/kiepska w lozku"

                                    No ok - zgadza się. Ale traktowanie - jak facet skarży się na babkę w łóżku to ona jest słaba w łóżku a jak pada stwierdzenie, że z facetem może być coś nie teges to 'poważniejsze sprawy' jest trochę nie halo nie sądzisz?

                                    --
                                    Uzależnienie
                                  • 23.03.10, 13:01 Odpowiedz
                                    glam jak najabrdziej często jest to duzo bardziej skomplikowane

                                    ale czesto facet ogierem nie jest, a ona dla dobra małzenstwa (
                                    ktore w bilansie wychodzi na duzy plus) przymyka na to oko

                                    nawet nie chodzi o sam ogień co o brak feelingu w seksie

                                    przeciez zdarza sie że pozornie ogien jest juz na 1 randce, a w
                                    lozku totalna klapa i całkowite rozczarowanie

                                    a nie zawsze mozemy nauczyc drugiej osoby jaki ma byc w lozku

                                    poza tm wielu panów zapomina o grze wstepnej, o pieszczotach, całej
                                    otoczce sexu, ktory wcale nie musi byc delikatny i romantyczny, ale
                                    musi byc jakiś

                            • 23.03.10, 13:09 Odpowiedz
                              Tak się zacząłem nad tym tematem zastanawiać i zastanawiać, i wyszło mi tak:

                              - jeśli amatorskie porno jest faktycznie nieudawane i naturalne, to na dopalacz
                              się nie bardzo nadaje z racji swojej siermiężności. Po co mam oglądać faceta z
                              zakolami i bladym brzuchem dupczącego fałdzistą żonę, skoro mam to w domu?

                              - jeśli z kolei amatorskie porno sili się na porno komercyjne, to jest erzacem i
                              w takim wypadku lepiej na wyobraźnię zadziała mi ten film, gdzie ujęcia
                              sugestywne, a laski opalone i z wielkimi cyckami.

                              • 23.03.10, 13:15 Odpowiedz
                                Jest jeszcze opcja osobistego kręcenia amatorskiego porno - na własny
                                użytek :-)
                              • 23.03.10, 13:31 Odpowiedz
                                symmetryisall napisał:

                                > Tak się zacząłem nad tym tematem zastanawiać i zastanawiać, i wyszło mi tak:
                                >
                                > - jeśli amatorskie porno jest faktycznie nieudawane i naturalne, to na dopalacz
                                > się nie bardzo nadaje z racji swojej siermiężności.

                                A to zabawne teoretyczne wnioski.
                                Albo cię cie w tym wkręca albo cię wkręca i bodźce wzrokowe aktywizują ośrodek
                                przyjemności albo nie. Każdy ma zaprogramowany trochę inny swój czuły punkt :)
                                Racjonalnie podchodząc jedunie cały seks, kontakt z, potem, śluzem, nasieniem,
                                śliną i genitaliami to niehigieniczne obrzydlistwo.


                                --
                                Brak trzech O, brak Okazji, Odwagi, Ochoty - powody niejednej cnoty. (Jan
                                Sztaudynger)
                                • 23.03.10, 13:58 Odpowiedz
                                  a powiedzcie mi, drodzy panowie, czemu uwazacie za zaściankowe te
                                  panie, które nie dostrzegaja atrakcyjności porno?

                                  bo takie odniosłam wrażenie w naszych rozmowach, ze jak baba wzdryga
                                  sie na widok pompiastej lali i orangutana ze sterczaca fujarką to to
                                  jakiaś zakonnica w przebraniu;)

                                  to przeciez nie dyskwalifikuje ich jako "dobre kochanki"
                                  • 23.03.10, 14:51 Odpowiedz
                                    Jeżeli babeczka nie widzi w porno nic ciekawego, 'zwisa jej to' ;) no to ok, wszystko dla ludzi ale nic na siłę. Co prawda jest z automatu wyłączona z tej części seksualności partnera, która porno preferuje ale to już jej sprawa.

                                    Jeżeli babeczka "baba wzdryga się na widok" porno to sorry, niechybnie oznacza to awersję do erotyki jako takiej a już na pewno jej wizualizacji. Z takiego materiału to wyjdzie dupa wołowa a nie "dobra kochanka". Zbyt dużo przykładów w reali widziałem.

                                    A zupełnie inną sprawą jest wielkie przekonanie rzeszy babek o swojej wspaniałości jako 'dobre kochanki', gdy w rzeczywistości są cieeenkie jak barszcz na kostce rosołowej Knorra.

                                    --
                                    Songo3000 - wredny feminista
przejdź do: 1-100 101-164
(101-164)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.