Dodaj do ulubionych

jak bardzo seks jest ważny dla faceta?

04.07.10, 23:03
Zastanawia mnie pewna prawidłowość - jeśli kobiety skarżą się na brak seksu to
zazwyczaj opisują, jaki ich facet jest poza sypialnią - czy czuły, czy
przytula, rozmawia, poświęca uwagę - można więc wyrobić sobie opinię, co
konkretnie w związku jest nie tak

jeśli zaś piszą o tym faceci to tylko w kółko o tym, że partnerka nie chce
uprawiać seksu - i niemożliwym jest stwierdzenie czy tylko seks szwankuje bo
ona np. zmęczona czy też w ogóle odechciało jej się być z tym panem

i w związku z tym mam pytanie do panów - czy gdyby wasze kobiety stały się
wulkanami seksu, ale poza tym nie chciałoby im się do was przytulać, rozmawiać
o waszych problemach i ogólnie spędzać z wami czasu to bylibyście zadowoleni?
Edytor zaawansowany
  • 04.07.10, 23:37
    > gdyby (...) kobiety stały się wulkanami seksu, ale poza tym nie chciałoby im się do was przytulać, rozmawiać o waszych problemach i ogólnie spędzać z wami czasu to bylibyście zadowoleni?

    Wtedy nie tylko ze wzgledu na balagan moglbym stwierdzic, ze mam burdel w domu ;).
    Gdybym kobiecie wyznaczyl role tylko i wylacznie kochanki to pewne zalety takiego ukladu moge dostrzec. Ale tez przy zalozeniu, ze jakies minimum zainteresowania jednak otrzymuje, i ten "wulkan" wydaje mi sie goracy, a nie letniawy. Jednak nie czulbym sie wielkim szczesliwcem, ze swiadomoscia, ze jestem jej obojetny.
  • 05.07.10, 00:24
    > czy gdyby wasze kobiety stały się
    > wulkanami seksu, ale poza tym nie chciałoby im się do was
    przytulać, rozmawiać
    > o waszych problemach i ogólnie spędzać z wami czasu to bylibyście
    zadowoleni?

    taki układ wydaje się ciekawy ale wysoce niestabilny, trudno mi
    wyobrazić sobie aby taka sytuacja w dłuższym czasie nie zamieniłaby
    się w jakiś przypadek a'la telenowela.
  • 05.07.10, 01:21
    Ja mam sytuację podobną do tego o co pytasz, nie że moja żona jest
    jakimś wulkanem, ale w sferze seksu nie mamy większych problemów, za
    to poza łóżkiem żyjemy każde w swoim świecie.

    Moja pani wyznaczyła mi rolę taką jak mam w podpisie, to znaczy mam
    ją wygrzmocić żeby dostała orgazmu, i płacić rachunki, ewentualnie
    naprawić jej samochód jak go zepsuje, i tak długo jak to robię,
    mógłbym mieszkać w piwnicy i pewnie by tego nie zauważyła. Ma
    przecież koleżanki, dzieci, rodziców i rodzeństwo...

    Jeżeli chodzi o moje problemy to interesuje ją tylko czy mam pracę,
    bo gdybym przypadkiem nie miał, straciłbym 50% swojej użyteczności.

    A czy jestem z tego zadowolony sama sobie odpowiedz (choć pewnie
    niejeden by był mając św. spokój z babą)

    --
    Skrzyżowanie bankomatu z wibratorem
  • 05.07.10, 07:42
    mysia-mysia napisała:
    > i w związku z tym mam pytanie do panów - czy gdyby wasze kobiety stały się
    > wulkanami seksu, ale poza tym nie chciałoby im się do was przytulać, rozmawiać
    > o waszych problemach i ogólnie spędzać z wami czasu to bylibyście zadowoleni?

    Twoje pytanie jest naiwne wiec odpowiem pytaniem: czy dwustutysieczna amia pełnoetatowych prostytutek zarabia w Polsce na chleb spełniając za kasę konkretne oczekiwania facetów:
    a) przytulająć sie
    b) rozmawiając o problemach
    c) będąc wulkanem seksu?
    _____________________________________
    Facet niedojrzały to facet który myśli inaczej niż kobitka która z definicji jest dojrzała - by kawitator
  • 05.07.10, 09:34
    Bo jest.
    I już.


    --
    Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
    Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
    Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
    Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
  • 05.07.10, 17:21
    nie
  • 06.07.10, 12:55
    > i w związku z tym mam pytanie do panów - czy gdyby wasze kobiety stały się
    > wulkanami seksu, ale poza tym nie chciałoby im się do was przytulać, rozmawiać
    > o waszych problemach i ogólnie spędzać z wami czasu to bylibyście zadowoleni?

    Pytanie jest tendencyjne..;)
    ale na poważnie.
    Wulkan seksu to nie tylko zabawa w króliczka w sypialni,
    ale cała atmosfera miziania się przed stosunkiem.
    Kuszenie.
    Dla mnie to może być i kuszące spojrzenie, ale także dotyk, sugestia słowna,
    seksi ubranie (np. chodzenie bez majteczek po domu)...etc
    nie koniecznie wymagam roztkliwiania się nad moimi problemami z pracy, czy
    wiszenia na moim ramieniu (chociaż to bywa miłe)...
    Co do wulkanu seksu to mam wymagania...ale że nie pytasz to nie odpowiadam.
  • 09.07.10, 13:02
    ..bom ciekawa..:)
  • 09.07.10, 23:12
    ja też ;D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.