Dodaj do ulubionych

Zwiększenie libido u faceta

27.01.11, 15:44
Witam, to mój pierwszy post na tym foum. Mój problem jest taki sam jak większośc tutaj opisywanych także nie będę się rozwodzić nad opisywaniem go. Po krótce: jesteśmy małżeństwem pół roku, ale parą już 10 lat. Od czasu ślubu wiele się zmieniło na gorsze, niestety. Seks 2 razy na miesiąc, wcześniej co trzeci dzień...Dzieci nie mamy. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy warto zainwestować w preparaty typu Permen, Penigra itp.? Czy ktoś może mi napisać czy one rzeczywiście są skuteczne? Będę wdzięczna za jakąkolwiek radę. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów :)
Edytor zaawansowany
  • m00nlight 27.01.11, 16:03

    napędzająca zyski koncernom farmaceutycznym.

    A ludzie jako te cielęta, naoglądają się reklam w tiwi i łykają garściami te suplementy a to witaminy, a to na odporność, a to na odchudzanie, a to na potencję. Przy czym prawda jest taka że bulą kasę i trują organizm na darmo, bo suplementy po prostu NIE DZIAŁAJĄ. Gdyby działały, wszyscy bylibyśmy superzdrowi, szczupli i sprawni- niestety. Człek istota leniwa i lubi się łudzić że łyknięcie czegokolwiek w magiczny sposob pomoże- a tu dupa.

    Co do suplementow 'podnoszących libido' nie spotkalam się żeby komuś pomogły, ew na zasadzie placebo- człek wmówił sobie że MA być lepiej to wydaje mu się że jest lepiej ;) Najskuteczniejszym 'superamerykańskim' lekiem na chroniczny ból głowy mojej babci jest (uwaga!) słodzik ;)

    Tymczasem każdy seksuolog sięgnie po LEKI w ostateczności. Np preparaty zawierające testosteron w dłuższym użytkowaniu paradoksalnie powodują jego spadek... organizm 'rozleniwia się' i przestaje go naturalnie produkować- stąd legendarny już 'flak' u koksów ;)

    Wiem że viagra, oprocz oczywistego efektu doraźnego, stosowana w miarę regularnie
    (oczywiscie bez przesady) nieznacznie podnosi libido- no ale cena niektorych może odstraszac- a wszelkie zamienniki to niestety szajs i syf.

    PS odradzam kupowanie 'magicznych' specyfikow obiecujących cuda- wianki na allegro czy ogolnie w necie- w najlepszym przypadku wywalicie kase w błoto- w najgorszym- zrujnujecie chłopu zdrowie.

    Lepiej postarać się 'naturalnie' zwiększyć libido: zdrowsza dieta, odstawienie używek, jakiś regularny sport- to na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc.
    --
    "Dzielenie konta bankowego jest aktem nieporównanie większej intymności niż dzielenie łóżka"
  • sq6unny 27.01.11, 16:22
    Oooo tak, dieta bogata w białko i ruch!
    Kiedyś robiłem ćwiczenia na zwiększenie długości i grubości penisa, bo myślałem, że to będzie najlepszym "pacaneum" ;-) na zwiększenie libido i faktycznie trochę pomogło, ale jak przestałem ćwiczyć (głównie mięsień PC) - libido z czasem spadło.
    Teraz regularnie chodzę na siłownię, spin, raz w tygodniu przed pracą - basen + rozsądna dieta i krew mi lepiej krąży i mam ochotę na seks codziennie, a moja "kobiałka" nie może się ode mnie opędzić.
    --
    Różnica miedzy seksem i miłością jest taka, że seks rozładowuje napięcie, a miłość je wywołuje.
    Woody Allen
  • fdsesrreff 06.05.16, 13:04
    Najlepsza na ten problem jest Kamagra z apteki DoktorPotencja.com
  • salma75 27.01.11, 18:53
    mycha-1985 napisała:

    > jesteśmy małżeństwem pół roku, ale parą już 10 lat. Od czasu ślubu wiele się z
    > mieniło na gorsze, niestety. Seks 2 razy na miesiąc, wcześniej co trzeci dzień.

    Czy ktoś mi może wytłumaczyć na jakiej zasadzie to działa??
    Jest sobie para, bzykanie super, co 3 dni. Potem ślub i bach, nagle seks raz na dwa tygodnie???
    Droga autorko wątku, podejrzewasz może co tak nagle wpłynęło na Twojego męża? Bo przecież nie złoto na paluchu...



    --
    "Kobieta, jeśli tylko zechce, da mężczyźnie to, co mu się należy". Hrabi
  • mycha-1985 27.01.11, 21:54
    nie mam niestety bladego pojęcia co tak nagle wpłynęło na pogorszenie tej sfery naszego życia :( napewno nie ma innej kobiety bo po pracy nigdzie nie wychodzi z domu. Jest to dla mnie tym bardziej dziwne że jeszcze niedawno brałam tabletki i moje libido było zerowe a jemu sie non stop chciało. Kiedy odstawiłam tabletki i wszysto ze mną wróciło do normy, on stracił zainteresowanie. Poza tym nie ma już między nami tej czułości co kiedyś, nie przytulamy się, nie całujemy itd. Jestem rozczarowana, rozżalona i coraz bardziej wściekła. Moja kobiecość jest w strzępach. Przypominamy bardziej sublokatorów, rodzeństwo niż małżeństwo. Kocham męża, ale mam wrażenie, że jeżeli nic się nie zmieni, stanę się obumarła i zgorzkniała. Gdybym wcześniej wiedziała co mnie czeka...nie decydowałabym się na ten ślub :((((
  • zyg_zyg_zyg 27.01.11, 22:10
    a nie boi się ciąży?
  • ditchdoc 27.01.11, 22:10
    mycha-1985 napisała:

    > nie mam niestety bladego pojęcia co tak nagle wpłynęło na pogorszenie tej sfery
    > naszego życia :( napewno nie ma innej kobiety bo po pracy nigdzie nie wychodzi
    > z domu. Jest to dla mnie tym bardziej dziwne że jeszcze niedawno brałam tablet
    > ki i moje libido było zerowe a jemu sie non stop chciało. Kiedy odstawiłam tabl
    > etki i wszysto ze mną wróciło do normy, on stracił zainteresowanie. Poza tym ni
    > e ma już między nami tej czułości co kiedyś, nie przytulamy się, nie całujemy i
    > td. Jestem rozczarowana, rozżalona i coraz bardziej wściekła. Moja kobiecość je
    > st w strzępach. Przypominamy bardziej sublokatorów, rodzeństwo niż małżeństwo.
    > Kocham męża, ale mam wrażenie, że jeżeli nic się nie zmieni, stanę się obumarła
    > i zgorzkniała. Gdybym wcześniej wiedziała co mnie czeka...nie decydowałabym si
    > ę na ten ślub :((((

    wiec odstawilas tablety
    koles nic nie czuje przez gume, jezeli uzywacie
    jezeli nie to boi sie dzieciaka

    To bez sensu zeby przez 10 lat dobrego ruchania wszystko opadlo zaraz po slubie, moze obroczki macie z rtecia... ;)
    Btw, rozmowa w prost z reguly wiele wyjasnia, jestes jego zona, zasadniczo najblizsza mu osoba na swiecie. Jak to ma dzialac dalej to mowisz w prost co Ci lezy na sercu i pracujecie nad rozwiazaniem. Krecenie dupa naookolo problemu jak mucha nad gownem niczego dobrego nie przyniesie.
  • mycha-1985 27.01.11, 22:27
    co do dziecka to on nie chce mieć. nie zabezpieczamy się ale finisz jest zawsze na zewnątrz. rozmawialiśmy juz wielokrotnie na ten temat, zawsze powtarza w kółko "jestem zmęczony", "nie potrzebuję tego", "przecież możesz się sama zadawalać" itp. do cholery, przecież on jest moim MĘŻEM! co to ma znaczyć, że mam się sama zadawalać???
    Aha, jeszcze taka mała kwestia, jeśli już się kochamy to seks trwa max 5 minut bo on szybko dochodzi.
  • stary-ogier 27.01.11, 22:46
    Odstawiony był na boczny tor, zmniejszyły się potrzeby. Teraz musi się to odwrócić.
    To nie jest tak, że na faceta się pstryknie i już. A z biegiem czasu z tych 5 minut zrobi się 20.
    Miałem to samo.
    Ale jeśli faktycznie dodatkowo jest zmęczony, to może tak działać.
    Może spróbować na razie na dwa razy, numer, odpocząć i wtedy drugi dłuższy. I wilk syty i owca jęcząca ;)
  • beyon 27.01.11, 23:46
    zapewne nie piszesz tu po to zeby wysłuchiwac miłych słowek, więc nie bede miła ;-). Moze poprostu go nie krecisz juz, bo sex stał sie przewidywalny, nudny i zawsze taki sam. Moze potrzebuje nowych doznań. Nie piszesz jak to u was wyglada kiedy sie kochacie , ale moze brakuje mu czegoś by cie pragnąć, wiesz zapalone swieczki i romantik music nie zawsze działaja na facetów, moze ta świeczka powinna znajdować sie gdzie indziej.
    A jesli on kończy po 5 minutach to nie pozwól mu na to , niech sie rozkręci tak ze potem długo bedzie pamiętał (czy przez 10 lat konczył po 5 minutach , czy tylko teraz )
    a jesli chodzi o rozmowe, czasem temat mozna przegadac i nic z tego nie wynika, bo co powiesz mu ze od niego odejdziesz jak nie bedziecie sie kochac , mysle ze z tego powodu nie rzuci sie na ciebie i nie zacznie być napalony ;-) Moze hard stripteas wtedy kiedy sie zupełnie tego nie spodziewał go podkręci. Spróbuj pobawic sie w jakieś wyszukane zabawy. jak to mój mąz mówi o mnie "przykładna żona i matka a w łózku dziwka pierwsze klasa" faceci lubią ostre gierki no przynajmniej mój, nie bede tu sie wypowiadac z cały ród meski
  • vitek_1 27.01.11, 23:20
    > jeśli już się kochamy to seks trwa max 5 minut
    > bo on szybko dochodzi.

    A przed ślubem dłużej dochodził? Czy też tak szybko ale wtedy ci to nie przeszkadzało a teraz nagle zaczęło?

    --
    The grabbing hands grab all they can, everything counts in large amounts
  • twee-ty29 27.01.11, 23:39
    jeśli po pracy przychodzi do domu i nic nie robi to rzeczywiście na psyche takie coś może podziałać, na siłownie niech chłop pójdzie, czy na inny sport, to chyba u mężczyzn najlepiej działa + dieta + jakiś lekki suplement np tribulus, działa na testosteron ale delikatnie, wiec nie ma się co obawiać efektu jak u tych pakerów wielkich :) a na pewno poziom mu się podniesie.... życzę powodzenia!
  • beyon 27.01.11, 23:53
    a jesli chodzi o zmeczenie po pracy, to tak jak z kobietami kiedy je boli głowa, to mit Mój mąż ostatnio miał zapalenie płuc ledwo sie podnosił z łóźka, a ja miałam ochotę na sex i choć zażekał sie ze ręką i nogą dzis nie ruszy i teksty wybacz kochanie nie dziś..... zabawa w "mężczyzne który patrzy " (jesli wiesz co mam na myśli ;-))) umarłego w końcu podniesie do pionu ;-))))
  • ditchdoc 28.01.11, 01:51
    mycha-1985 napisała:

    > zawsze powtarza w kó
    > łko "jestem zmęczony", "nie potrzebuję tego", "przecież możesz się sama zadawal
    > ać" itp.

    na to Ty mowisz ze nie po to masz meza zebys musiala sama zalatwiac te sprawy. Jak jest zmeczony to postaw mu badanie hormonow bo nie sadze zeby pracowal az tak duzo..

    Jakas jebana wymowka, moze na lapie jedzie...
    Ja duzo pracuje ale w weekend troche mnie ciagnie jak sie wyspie, raz na miesiac to za malo.
    Rozmawiaj dalej i nie dawaj sie zbyc. Niech wie ze tak nie bedzie.

  • kinkygirl 28.01.11, 02:12
    to brzmi jak symptomy obumierajacego - albo i juz martwego zwiazku. sama masz sie zadowalac? a moze z kim innym w takim razie, skoro on nie jest chetny?
  • mycha-1985 28.01.11, 06:31
    Naprawdę nie wiem jak mam to wytłumaczyć, ale przed slubem tak nie było. Potrafiliśmy się kochać nawet dwa razy dziennie. Wczoraj wieczorem chciałam coś zainicjować, zaczęłam go całować po szyi, na to on z głupim uśmieszkiem "jutro". I tak jest ciągle. A ja nie chcę tylko czekać aż jemu się zachce i wtedy biec na złamanie karku bo "szanowny Pan ma ochotę". Czuję się jak dziwka. I myślę, że rzeczywiście dam już sobie z tym spokój, nie będę go namawiać i wabić. Wolę sama sobie zapewnić orgazm niż iść z nim do łóżka wiedząć że to jest na siłę. Mam dość odrzucania. Koniec z tym.
  • stary-ogier 28.01.11, 07:05
    A tam, od razu dziwka.
    Spróbuj może nad ranem? Jak się wyśpi to może być chętny, a po pracy to zdechły.
    Ja tam swoją budzę dodatkowo w nocy, jak mnie najdzie ochota i nie ma o to pretensji, chociaż wieczorem też współżyjemy.

    Może on po prostu ma depresję? To też tak może działać.
    Antydepresanty poprawiają nastrój i nie szkodzą, a można dobrać coś każdemu.
  • m00nlight 28.01.11, 13:47

    On nie chce dzieci, ale.... nie zabezpieczacie się? Finał na zewnątrz? A co to za metoda w ogóle????

    Teraz to ja zaczynam podejrzewać że ten wątek to jakaś ściema bo nie wierzę że ktoś może być tak głupi...

    Miałam w swoim życiu okres że jak diabeł święconej wody bałam się ciąży. Nawet to, że brałam regularnie piguły nie uwalniały mnie od pewnego niepokoju. Jak zakończylam stały związek i odstawilam tabsy (bo i po co sie na darmo truć), potem weszłam w nowy związek i jakiś czas używaliśmy gumki, po prostu UMIERAŁAM ze strachu przed wpadką. I bałam się tej cholernej ciąży do tego stopnia, że nawet w czasie sensu myślałam tylko o tym czy guma się nie zsunie, nie pęknie, etc- to NAPRAWDE SKUTECZNIE odbiera ochotę na jakiekolwiek igraszki.

    W zasadzie dopiero w momencie gdy zdecydowalam się na macierzyństwo i zaczelismy się starać o dziecko, seks byl zupelnie swobodny i wolny od jakichkolwiek myśli zakłócających- jako że nie mielismy specjalnego parcia na 'już, teraz'- po prostu podeszlismy na luzie do kwestii ciąży- uda się, ok, nie, to poczekamy. I to był najfajniejszy okres :) On się strasznie starał bo wyczytał że orgazm (a nawet kilka) u kobiety zwiększa prawdopodobienstwo ciąży (skądinąd fakt) ;) a ja po prostu cieszyłam się seksem. I to naprawde tak dziala, strach przed niechcianą ciążą to bardzo skuteczne wiadro wody.

    Jak mniemam, odstawilas tabletki wlasnie z powodu Twojego obniżonego libido? Zastosujcie inny, skuteczny środek- polecam Mirenę- niemal 100% skuteczna masz z bani problem na 5 lat, mimo hormonow- dziala miejscowo więc generalnie nie zaburza gospodarki hormonalnej. Kilka moich koleżanek stosuje są megazadowolone, żadna nie ma żadnych brzydkich efektów ubocznych, ja sama sobie zainstaluję zaraz po porodzie- niby planujemy drugie dziecko, ale w odstępie co najmniej 3 lat, a nie chcę znowu truć się tabletkami (wczesniej trulam się 7 lat :/) Zainwestuj w antykoncepcję, a mężowi ochota powinna 'wrócić', jesli nie, musisz poszukac problemu głębiej. BTW rozmowa teraz może niewiele pomóc- nawet jesli strach przed ciążą jest powodem- on może sobie tego nie uświadamiać... więc zamiast prawdy możesz usłyszeć że nie ma problemu, tylko jest troche zmęczony... a tymczasem podświadomosc robi swoje.
    --
    "Dzielenie konta bankowego jest aktem nieporównanie większej intymności niż dzielenie łóżka"
  • mycha-1985 28.01.11, 16:22
    nie jestem głupia, mój post nie jest ściemą. Nie zabezpieczamy się, gdyż ja nie chcę już brać tabletek bo też brałam je 7 lat tak jak Ty, a prezerwatywa nie wchodzi w grę bo mam uczulenie. Tez myślalam nad wkładką ale czy ona aby nie jest dla tych kobiet co już rodziły?
  • johndunbar 26.02.11, 22:10
    A może do tej pory mieliście sex typu pod kołdrą i przy zgaszonym świetle? Może mu się to po prostu znudziło? Może chciałby coś poexperymentować?
  • referee 27.02.11, 11:50
    Pytanie pierwsze to czy lubi wypic i czy pije sporo?
    Ile ma lat?
    Co jada?
    Jak ze sportem?
    Jak z iloscia testosteronu?

    Podpisuje sie po tym co pisze i radzi s6quanny.

    Ograniczyc gorzale i tluste zarcie; jak juz pije to grzecznie piwo (np do 8-10 malych raz ale solidnie popic dla odreagowania-tak raz w miesiacu albo na dwa miesiace) albo drinki (ale nie za duzo- np 5-8 drinkow porzadnie ale raz na miesiac albo na dwa miesiace)
    Duzo ruchu poprzez sport. Dieta bogata w bialko jak i warzywa i ziola dzialajace na poped. Konsumpcja cynku i magnezu ( oczywiscie w dozwolonych ilosciach) w witaminach; bialko, cynk, magnez = power= chec do wysilku fizycznego= wysilek fizyczny (sport) podnosi tetsteron= sila/witalnosc/potencja
    I poradze napoj mojego wujka a nie zadna chemie typu viagra : w mikserze zmielic ingrwe,chili,korzem lubczyka,czosnek,seler + wedlug gustu roznych przypraw azjatyckich-dac troche muszkatu,kukumy,oregano. Ten plyn pic (po 150 ml) rano i wieczorem a po tym zagryzac polowka grejfrutu i cytryny.
    Rezultat to masywna potencja i ochota na bzykanie i masturbacje.Moj wujek,ktory jest grubo po 60-tce ma zone ponad 30 lat mlodsza,ktora glosi ze nigdy nie miala jeszcze takiego seksu.
    To cos w tym jest.Moj cel jako faceta +40 jest zachowanie formy jak wujek
  • urquhart 27.02.11, 12:37
    No jeszcze wypadałoby przypomnieć Referencie że za powszechny spadek libido u mężczyzn odpowiedzialny jest wysoki poziom estrogenów który redukuje skutecznie testosteron, czyli czego unikać!

    A za wysoki estrogen odpowiada zdradliwie: mleko (ciężarnych krów), drób (pasiony hormonami na potęgę), wszystkie słodziki i napoje dietetyczne (lukrecja), chmiel (!).
    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,105327403,,Libido_a_dieta_.html?v=2
    wyborcza.pl/1,75248,7915021,Kiedy_facetom_rosna_piersi.html
    ____________________________________________________
    Nam wiecznej chwały – a im wiecznej zguby.Przyrzekam na kobiety stałość niewzruszoną Nienawidzić ród męski, nigdy nie być żoną (1832 Fredro przepowiada powstanie feminizmu) :)
  • kag73 27.02.11, 17:22
    Mycha, viagra pomaga jezeli ktos ma checi, ale hydralika nie dziala, albo na przedluzenie stojaka. Nie pomaga jednak na nabranie ochoty.
    Meza poobserwuj, moze jada gdzie indziej, moze znalazl nowe ostatnio popularne hobby: porno i wlasna reke i to mu w pelni wystarcza. Nie wiem jak wyglada Wasz seks, ale mozliwe, ze rutynowo, ciagle to samo, jego wysilek i zadnych nowosci. Do tego dochodzi zmeczenie wiec szkoda sie wyslilac. Moze potrzeba Wam zmian, inwencji i fantazji z Twojej strony, zeby sie rozkrecil i zainteresowal tematem.
    Poza tym owszem sport i zdrowe jedzenie moze pomoc. A poza tym Twoje wyjscia wieczorkiem z kolezanka w super stroju i powrot w dobrym nastroju. Kto wie.
  • agata_tucza 05.05.16, 12:45
    Nie znam leków, które wymieniłaś, ale mój mąż stosował Navitin i śmiało mogę go polecić. Nasza sytuacja przedstawiała się podobnie do Waszej na szczęście problem nie leżał w głowie, a w organizmie. @m00nlight nie zgadzam się z tobą, bo u nas była zdrowa dieta, nie palimy, mąż trenuje boks, a mimo wszystko spadek libido się pojawił (potwierdziły to badana, bo nawet jakość jego nasienia była słaba).
  • fdsesrdrfdeff 12.05.16, 12:36
    Najlepsza jest Kamagra z apteki DoktorPotencja.com
  • dadaan 05.07.16, 10:05
    nie można generalizować jednemu pomogą innemu nie to kwestia indywidualna, wiadomo że reklama robi swoje i nie można we wszystko do końca wierzyć ale np mi pomogły penistim pl
  • prosty_facet 14.07.16, 23:17
    Mąż zdobył papierek - akt własności - to i po co ma się starać ????


    --
    "Jakiś typek mnie szuka, twierdzi, że skradłem mu żonę,
    ale wiesz co mówią - znalezione nie kradzione"
  • anna99111 01.10.16, 04:03
    Ostatnio najbardziej popularnoscia cieszy się meskasprawka.wordpress.com/2016/09/21/sekstasy-od-sekstasy-pl-jak-dziala/
  • tadeusz-555 26.06.18, 01:02
    Spadek libido u mężczyzn, może pojawić się w każdej chwili. Kiedy miałem ciężki okres w życiu, również zauważyłem brak ochoty na współżycie z żoną. Nie chcąc robić jej przykrości zacząłem szukać pomocy i tak znalazłem ciekawą stronę abc-potencji.pl/potencja/najwazniejsze-fakty-o-libido-u-mezczyzn/ Zmieniłem styl życia oraz zacząłem dbać o spokój w moim życiu a wszystko powoli wraca do normy.
  • apoloniusz211 29.11.18, 09:17
    wypierdalaj spamerze
  • searam 05.12.18, 21:12
    Im wiecej przybierasz na wadze tym szybciej facetowi spada libido...Im wiecej zrzedzisz i narzekasz tym czesciej go odpychasz...Im bardziej jestes przekonana o wlasnej atrakcyjnosci tym bardziej sie wpedzasz w slepy zaulek..Konkurencja jest za rogiem..
  • sweett46 06.12.18, 14:53
    Testolan dodaje energii, wzmacnia, pozwala budować masę mięśniową, podnosi libido, poprawia wydolność organizmu, zwiększa ilość i ruchliwość plemników. Dzięki niemu można zmniejszyć niekorzystne skutki upływu czasu i poczuć przypływ energii! Wszechstronne działanie sprawia, że produkt jest wysoko oceniany i chętnie stosowany. tiny.pl/th86h


    ------------
    Youtube: youtu.be/99C3dPYH1IU

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.