Miss.Jamaica, a z czego tu robic problem? Rozne sa formy aktywnosci tej sfery zycia czlowieka. W chwili, gdy potrzebowalas zaspokojenia fizycznego, twoj mezczyzna byl nieobecny, wiec skierowalas sie ku autoerotyzmowi. To dosc naturalne zachowanie. Sama piszesz,ze regularnie i czesto wspolzyjecie, wiec nie ma co demonizowac.
Ja na jego miejscu w takiej sytuacji chetnie bym popatrzyl na swoja dziewczyne, ktora sie sama zaspokaja. To bardzo podniecajacy widok. Ewentualnie zaproponowalbym, ze cos od siebie dodam ;-)
Naprawde, niczym sie nie przejmuj i nie stresuj sie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.