Ale zaraz, zaraz. O co chodzi?
1. To ja mam męża, autorka tekstu wyraźnie napisała, że to jej CHŁOPAK.
2. Nic nie napisałam o terapii, psychologach itp, teraz to już Twoja nadinterpretacja. Autorka sama stworzyła ten wątek, sama wyraźnie dała do zrozumienia, że jest to dla niej problemem. Dla mnie wszystko jedno, czy problemem DLA NIEJ jest sama masturbacja, czy to, że została "przyłapana" jak sama napisała. Dla MNIE dziwne jest to, że rozmawia o tym z milionami ludzi, a nie ze swoim facetem.
Niby można powiedzieć "co z tego - jej sprawa". Tyle że dziewczę napisało na publicznym forum. Więc to już nie jest "jej sprawa". I dlatego pozwalam sobie pisać i oceniać. Podobnie, jak setki innych osób ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.