Witajcie! Macie wiele różnych problemów ale takiej historii nie widziałam jeszcze nigdzie. Jestem stosunkowo świeżą mężatką. 4 m-ce po ślubie. Parą jesteśmy od 6 lat. I pewnie się zdziwicie, ale pierwszy raz mamy ciągle przed sobą... Oczywiście były i są między nami przeróżne formy zbliżeń, ale samego pełnego seksu nie było.. Były 2 próby. Przy pierwszej - chyba z powodu przedłużenia - "wysiadł" on, przy drugiej to już było obopólne zmęczenie sytuacją.. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta.. Ja nie mam ochoty na zbliżenia bo boję się, że będzie "tego"chciał, a jak przychodzi co do czego i nie wychodzi bo ja się ściskam czy nie chcę rozszerzyć nóg to widzę, że się wkurza, robi "miny" a mi się płakać chce... W ogóle nie wychodzi mu "włożenie" przyrodzenia.. Ciągle wypada.. Ja nie do końca czuję czy jest w środku czy nie, on tym bardziej nie umie powiedzieć.. No ogólnie masakra jakaś :(((
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.